inseg
21.06.07, 12:07
Sen przyszedł o świcie : Na fotelu obok mojego posłania rozsiadła się wygodnie
postać. Charakterystycznie w jaki zawsze siadał... Czułam, że przyszedł mnie
obudzić .W śnie usiadłam na skraju łóżka gdy usłyszałam -Dlaczego mi nie
powiedziałaś kochanie, rozległo się szeptanie w pokoju .
- Co ?? Spytałam - ale o czym Ci nie powiedziałam... Szept rozległ się
ponownie.-Pamiętasz jak śniłaś o pokoju z oknami na niebo? Szukam go.
Otworzyłam oczy ... No śniłam kiedyś, miałam kiedyś nawet taki sen ale to
było kupę lat temu, pomyślałam.Skąd mogłeś wiedzieć co śniłam...
Miejsce na fotelu było puste.. Uklękłam na podłodze . Przeżeganałam się
... -Proszę Cię nie błądz, pomiedzy światem a światem.Gdzie chodzisz? Idz w
strone światła ,idz! ...Tam do Ciebie kiedyś dołączę.