11.05.06, 13:05
Witam wszystkie mamy, dzis przezylam taki szok, ze do tej pory jeszcze nie
moge przestac o tym myslec. Zaczelo sie od tego ze wczoraj odebralam mojego
synka z przedszkola. Byl juz ubrany mial czapeczke i czekal na mnie. Dopiero
w domu, kiedy zdjelam czapke odkrylam ze ma pod wlosami na czole wielkiego
guza i zdrapana skore(wlosy sa juz dosc dlugie). Bylam zla bo nikt mi nic nie
powiedzial a guz jest naprawde spory. Powiedzialam mezowi ze jak bedzie
odprowadzal synka do przedzkola dzis rano,to niech sie zapyta co sie stalo.
Jakie bylo meza zaskoczenie(a potem moje), kiedy dowiedzial sie ze ten guz na
glowie to nic wielkiego. Poprostu wpadl na sciane....Prawdziwy "wypadek"
wydarzyl sie troche wczesniej. A mianowicie panie postanowily przewitrzyc
przedszkole, otworzyly drzwi zewnetrzne i do ogrotka. W wyniku, jak
stwierdzily zamieszania, bo ktos wlasnie przyszedl, kilkoro dzieci w tym moj
2,5letni Piotrus wybieglo na ulice. Dodam bardzo ruchliwa (po dwa pasy w
kazdym kierunku)ulice.Z relacji pani wynika ze moje dziecko bylo juz na
wysepce pomiedzy. Teraz sie zastanawiam po tym co mi maz przekazal, co mam
powiedziec tym bezmyslnym kobetom?. I chyba nawet nie bede w stanie wyrazic
po angielsku tak jak po polsku wszystkich moich mysli.
Obserwuj wątek
    • olliesmum Re: SZOK 11.05.06, 14:41
      Jezeli rzeczywiscie tak bylo (zakladam, ze Twoj maz dobrze zna angielski), ja
      bym od razu zabrala dziecko z takiego przedszkola i wniosla skarge. Czy jest to
      przedszkole prywatne czy panstwowe? Warto by takze podac cos takiego do prasy,
      bo jest to oczywiscie niedopuszczalne.
      W przedszkolu, do ktorego chodzil kiedys moj synek, zostawiono dziecko same na
      placu zabaw!!! Obok tez byla ruchlwa ulica. Rodzice od razu zabrali dziecko z
      przedszkola i podali wlascicielke przedszkola do sadu, pisala o tym prasa.
      Wlascicielka zostala ukarana grzywna 600 Euro, a co gorsza jej zdjecie i artykul
      o przedszkolu ukazal sie na lamach prasy irlandzkiej.
      • asku100 Re: SZOK 11.05.06, 15:52
        Tak, Maz bardzo dobrze zna angielski i napewno zrozumial co mowila do niego
        wlascicielka przedszkola. Tak, przedszkole jest prywatne i dotej pory nie bylo
        wiekszych problemow, a wrecz bylismy bardzo zadowoleni zarowno z warunkow jak i
        opieki. To nie problem zabrac dziecko, tylko co dalej. Jaka mam gwarancje ze w
        innym( pod warunkiem ze takie w okolicy znajde)bedzie bezpieczniej?. Tym
        bardziej ze synek juz sie przyzwyczail i chetnie tam chodzi, ma kolegow. Nie
        jest wskazane zmieniac dziecku otoczenie za czesto. A przenosiny z polski, nowy
        dom, nowy jezyk, sama nie wiem.
        • olliesmum Re: SZOK 11.05.06, 16:30
          Rozumiem Twoje obawy. Rownoczesnie uwazam, ze to, co sie stalo jest absolutnie
          niedopuszczalne i skandaliczne. Przeciez Twoje dziecko moglo wpasc pod samochod!!!
          Nie sadze, by w wielu przedszkolach wystepowaly takie incydenty. Jesli w tym
          wystapilo i opowiada sie to rodzicom natepnego dnia, i to dopiero, gdy o to
          pytaja, to cos tu jest baaardzo nie tak. Nie masz gwarancji, ze to nie stanie
          sie gdzie indziej, ale co do tego przedszkola to juz wiesz na pewno, ze takie
          rzeczy sie tu zdarzaja...

          Jesli to przedszkole jest czlonkiem The National Children's Nurseries
          Association (lista jest na ich website:www.ncna.net/map.htm), to mozesz
          sie z nimi skonsultowac:

          Telephone : 01 872 2053
          Fax: 01 872 0520
          Email: info@ncna.net
          Website: www.ncna.net

          The National Children's Nurseries Association are a support organisation for
          people involved in full time day care services for children. They have a country
          wide membership and represent the views of providers and parents at a national
          level.

          Mozesz tez zadzwonic do Health and Safety Executive i poprosic ich o numer
          telefonu tzw. pre-school officer odpowiedzialnego za miejsce, w ktorym
          mieszkasz. Do niego nalezy zglosic ten incydent. Jesli chcesz, mozesz mi podac
          miejsce, w ktorym mieszkasz, a ja sprobuje znalezc numer telefonu tej osoby.
          • asku100 Re: SZOK 11.05.06, 17:39
            Dziekuje ze sie zainteresowalas ta sprawa. Dla mnie niedopuszczalne to chyba za
            malo. Jak zaczynam myslec o tej ulicy i rozpedzonych samochodach to mi sie
            slabo robi. Musimy napewno to wszystko przemyslec, i jeszcze raz musze to
            uslyszec z ust przedszkolanki.
            • olliesmum Re: SZOK 11.05.06, 18:00
              Coz tez mam dziecko w przedszkolu (juz od 3 lat) i rozumiem, co czujesz...
              Mysle, ze gdy decydujemy o zostawieniu dziecka, ktore przeciez jest naszym
              najwiekszym skarbem :))), pod czyjas opieka musimy miec kompletne zaufanie i
              poczucie, ze dziecko jest w bezpiecznych rekach i miejscu.
    • dzoaann Re: SZOK 12.05.06, 11:06
      Nie zostawiaj tego,zrób jak koleżanka radzi.To za poważny incydent,żeby go
      pominąć milczeniem.Dziecko przenieść(ewentualne minusy tej decyzji są
      niewspółmierne do zagrożenia),a sprawę popchnąć do osób odpowiedzialnych
      • maja92 Re: SZOK 15.05.06, 16:25
        Asku100, i co?

        Tez uwazam, ze powinni zostac zgloszeni do inspektora...
        • asku100 Re: SZOK 15.05.06, 17:08
          Sytuacja wyglada tak, ze jak w czwartek odbieralam synka i zapytalam drugiej
          wlascicielki przedszkola(bo tej ktora byla rano i rozmawiala z mezem juz nie
          bylo)jak sie to stalo ze dzieci wybiegly na ulice, to ona zrobila wielkie oczy
          i powiedziala ze nic takiego napewno! nie mialo miejsca. Ja mowie ze rano moj
          maz dowiedzial sie czegos innego. Ona na to ze dzieci nie wybiegly na ulice
          tylko do ogrodka(nie wiem co to mialby byc za wypadek) i ze one nie pozwalaja
          sie bawic dzieciom na ulicy. Zamurowalo mnie poniewaz zaczely zaprzeczac, potym
          jak powiedziala na poczatek ze wogole nic sie nie stalo. Nastepnego dnia w
          piatek rano, znowu rozmawialismy z ta pania ktora za pierwszym razem opowiadala
          o zdarzeniu. Tym razem powiedziama ze nastapilo nieporozumienie bo dzieci nie
          wybiegly na ulice tylko do ogrodka????!!!!. W tym momencie nie wiemy z mezem
          czy poprostu po naszej ostrej reakcji panie z przedszkola sie przestraszyly i
          wymyslily bajke o ogrodku. Czy bylo to jakies nieporozumienie, przyczym maz byl
          pewien ze rozumie co za pierwszym razem do niego mowiono. Mam mieszane uczucia
          co do tego calego zdarzenia. Zostalo zachwiane nasze zaufanie. Nie wiem co
          dalej, tym bardziej ze w rejonie nie widzialam innego ciekawego przedszkola. A
          co wy myslicie mamy ?
          • maja92 Re: SZOK 15.05.06, 17:25
            ;-))))))))))

            Boja sie, ze je pozwiecie do sadu;-))tak irlandzkim zwyczajem, gdy pozywa sie o
            wszystko i wszystkich;-)))
            Ja bym powoli szukala - moze nie na sile, ale bym probowala znalezc cos
            innego... A ile Twoj maly ma lat? Kiedy idzie do szkoly? Moze warto juz sie
            rozejzec za Montessori?
            • asku100 Re: SZOK 15.05.06, 17:30
              Maly ma dopiero 2.5 i na dodatek jest z konca pazdziernika, wiec ma jescze
              troche czasu do szkoly. Nie moge go zabrac tak z dnia na dzien, bo poprostu nie
              mam mozliwosci sie ni zajac. Mam prace na caly etat i nie moge sobie pozwolic
              na wolne. Mysle ze bede sie rozgladac po okolicy.
              • maja92 Re: SZOK 15.05.06, 17:35
                Moze szukaj Montessori, ktore zabiera dzieci na caly dzien? Od wrzesnia Twoj
                Maly bez problemu powinnien zostac tam przyjety. Do szkoly dopiero pojdzecie za
                dwa lata, wiec dwa lata Montessori by byly super przygotowaniem do Junior
                Infants i "big school"...
                ;-)
                • asku100 Re: SZOK 15.05.06, 17:47
                  A tak w praktyce i organizacji czym rozni sie takie calodniowe Montessori od
                  przedszkola. Czy tam dzieci w ciagu dnia jeszcze spia? W okolicy Merrion Sg
                  (gdzie pracje)jest kilka takich Montessori, dzieci w takich samych dresikach
                  wychodza czasem na spacerki w czasie lunchu.
                  • maja92 Re: SZOK 15.05.06, 18:02
                    Ja pracuje na Fitzwillam Place...moze na lunch sie kiedys umowimy?

                    Creche to glownie "przechowalnia" dzieci, gdy Montessori ma zajecia rozwojowe
                    dla maluchow. Na poczatku jest to godzinka dla malych maluchow, pozniej dwie i
                    trzy - nauka przez zabawe i rozne inne sposoby, by dzieci byly
                    inteligentniejsze od nas;-))....bardziej nastawione sa na rozwoj dziecka.
                    Motessori glownie sa tylko na pare godzin (od 9:00 do 12:00), ale tez i zdazaja
                    sie calodniowe razem z "przechowalnia";-)) - tylko trzeba poszukac...
                    • asku100 Re: SZOK 16.05.06, 10:34
                      Mysle, ze sie przejde po Montessori, dowiem sie co i jak. Moze jak maly skonczy
                      trzy latka to go przeniose. A co do lunchu to bardzo chetnie sie spotkam,
                      czesto jadam gdzies na Baggot, wiec moze jak bedziesz miala chwilke Maju daj
                      znac. Pozdrowienia.
                  • olliesmum Re: SZOK 16.05.06, 00:11
                    Przy Merrion Sq. jest bardzo dobre Montessori
                    • asku100 Re: SZOK 16.05.06, 10:42
                      Wlasnie pisalam wczesniej ze widzialam tam ze trzy Montessori. Napisz, ktore
                      uwazasz ze jest dobre i dlaczego.
                      • olliesmum Re: SZOK 16.05.06, 12:00
                        Mojej znajomej dziecko tam bylo i byla bardzo zadowolona (tez przeniosla je tam
                        z innego przedszkola). Moge ja zapytac o adres jesli chcesz.
                        • asku100 Re: SZOK 16.05.06, 12:51
                          Jesli to nie problem i mozesz uzyskac jakies informacje, to bardzo prosze.
                          Przedewszystkim jaki adres, jak dlugo jest otwarte no i jak tam jest, czy byla
                          zadowolona. Czy dzieci spedzaja caly dzien w budynku czy gdzies wychodza?
                          Troche sa dla mnie przygnebiajace takie miejsca dla dzieci usytuowane w tych
                          wysokich przyziemiach. Odrazu mysle ze musi byc tam wilgotno i malo swiatla
                          naturalnego...Bede wdzieczna za kazda opinie.
                          • olliesmum Re: SZOK 17.05.06, 12:54
                            To Montessori, o ktorym myslalam przeniesiono w inne miejsce.
                            • maja92 SZOK - i to w moim rodzinnym miescie!!! 25.05.06, 14:50
                              I to w Bydzi taki numer!!!!
                              miasta.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,3368447.html
                              oj!!Bezmyslnosc jest wszedzie!!!
                              ;-((((
                              • dzoaann Re: SZOK - i to w moim rodzinnym miescie!!! 25.05.06, 15:05
                                O rany to dopiero numer:((((
                                • monika_irl Re: SZOK - i to w moim rodzinnym miescie!!! 25.05.06, 18:48
                                  czyli nie tylko w Irlandii zdażją się takie rzeczy
                                  • maja92 Re: SZOK - i to w moim rodzinnym miescie!!! 26.05.06, 11:26
                                    ;-))))

                                    Nie, ludzka glopota jest wszedzie. A dokleilam to tutaj, bo bardzo mi pasowalo
                                    do problemu Asku...
                                    • asku100 Re: SZOK - i to w moim rodzinnym miescie!!! 26.05.06, 15:07
                                      Mysle ze miejsce jest odpowiednie...
    • petobicoke1 WIELKI SZOK 16.05.06, 17:34
      U mnie to nie do pomyslenia - panie przeszkolanki bylyby posadzone oraz
      pozbawione praw do zawodu. DO SADU PODAC nie popuscilbym za Boga.
      Moj maly ma juz 8.5 roku ale pamietam jeszcze lata przedszkolne.
      powiem wam ze do dzisiaj ze szkoly dzwonia do mnie z byle czym az czasami mnie
      to juz nudzi - np Roger biegal po boisku i starl sobie kolano ale wszystko OK
      i w szkole moze pozostac chyba ze chcesz go zabrac.
      • dzoaann Re: WIELKI SZOK 16.05.06, 18:22
        no i tak powinno być.masz pewność,że Twoje dziecko jest dopilnowane
        • imszulc Re: WIELKI SZOK 16.05.06, 22:06
          tak sobie to czytam i nie wiem co mam myśleć

          jak to dziecko na ulicę wybiegło? jak to zmiana zeznań?
          albo są kretynkami skończonymi albo z Ciebie chcą zrobić durnia!

          chyba dziecko bym zabrała, wolne bym wzieła albo kogoś z rodziny ściągneła na
          czas szukania nowego przedszkola! na awanturze też by się samej nie skończyło,
          chyba dążyłąbym do zamknięcia tego przedszkola! nad czym się wogóle
          zastanawiasz? szczęście, że się nic nie stało!
          • olazdaleka Re: WIELKI SZOK 16.05.06, 23:14
            Asku,moja corka jest w Parklands Nursery-przy Herbert Lane,zaraz nad kanalem.
            Jest to zlobek i przedszkole Montessori. Chlubia sie tym ze sa jeddym z
            najlepszych w Dublinie,ja jestem zadowolona a Majka bardzo lubi to miejsce.
            • asku100 Re: WIELKI SZOK 17.05.06, 11:00
              Jak juz wczesniej pisalam ta cala sytuacja jest dziwna. Teraz panie zachowuja
              sie tak jak gdyby nigdy nic sie nie stalo. Ja natomiast nie moge zabrac dziecka
              z dnia na dzien i niestety nie mam mozliwosci sciagniecia nikogo z rodziny tak
              natychmiast, wszystkie babcie i dziadki nadal pracuja.
              • olliesmum Re: WIELKI SZOK 17.05.06, 12:31
                Nie wiem, czy jeszcze mozesz cos zrobic, ale mozesz sprobowac. Albo wypowiedz,
                gdy znajdziesz miejsce w innym przedszkolu.
                Tak dla informacji, podaje linki o skandalu w naszym dawnym przedszkolu:
                www.rte.ie/news/2005/0323/creche.html
                www.unison.ie/irish_independent/stories.php3?ca=9&si=1364455&issue_id=12247
                www.unison.ie/irish_independent/stories.php3?ca=9&si=1364380&issue_id=12247

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka