agama30
04.07.07, 00:54
Pisałam już Wam, że 30 czerca to dla mnie najpiękniejszy dzień w życiu
(narodziny Oli o 2:20) i jednocześnie nagorszy z możliwych (śmierć Sławka o
10:15). Dzień urodzin mojego dziecka to dzień śmierci jego ojca. Trudno
pogodzić te dwie rocznice. Mam nadzieję, że poprzecie decyzję, którą podjęłam
w tym roku, mimo dużej krytyki ze strony otoczenia. Rano byłyśmy z Olą na
mszy za Sławka, na jego grobie a później zorganizowałam imprezę z okazji
urodzin Oli. Córeczka była zachwycona, był tort, prezenty i najważniejsze
goście. Nie było życzeń tylko ze strony rodziny męża. Uważają że Ola powinna
obchodzić urodziny w innym dniu. A przecież Ona przyszła na świat właśnie
tego dnia. To niej wina. To tak jakby "przenieść dzień śmierci Sławka na inny
Dzień"? Czy powinnam dostarczać Oli jeszcze dodatkowych przykrości? Aga