aga85.live
17.03.08, 15:50
czy możecie mi jakos pomoc? chodzi o moją ciocie!!!
ciocia i wujek są po ślubie już 20 lat, no nie był to czas miodów,
moja ciocia wiele wycierpiała przez swojego męża i jego rodzine, po
ślubie mieszkala u męża razem z tesciową, ta kobieta jest normalnie
potworna, strasznie uprzykszała życie cioci i jej maloletnim
dzieciom, a moim dwum kuzynkom,
potem przeprowadzili sie do własnego domu, ale jednak i tam nie maja
spokojnego życia, przez alkoholizm wujka i jego przeżycia z
dzieciństwa, jest chory psychicznie, nie pamiętam dokładnie jak to
sie nazywa schizofremia paranoidalna czy coś takiego, wiele razy był
w szpitalu psychiatrycznym, ma za sobą kilka prób samobojczych na
oczach dzieci, raz uratował go dziadek bo na ich oczach przecioł
sobie brzuch....mają trzy córki dwie już są dorosłe a jedna jeszcze
jest malutka ma 7 lat, one wszystkie lecza sie lekami
psychotropowymi, są wykończone psychicznie i fizycznie, wujek im
grozi na różne sposoby terroryzuje ich, w zaciszu domowym, bo jak
ktoś jest obcy w domu to on jest taki dobry, okropny klamczuch z
niego, wszystkie sprawy ciocia ostatnio przegrała o
ubezwłasnowolnienie i jeszcze jakąś ale już zapomnialam a niechce
podawac błedów,
z postanowienia jakiego wyczytalam to tam pisze że oni stwierdzaja u
wujka chorobe schizofremie paranoidalną że wszystkich tych czynów
dokonał nie bedąc swiadomym, i umarzają sprawe
to ja pytam kto ma większe prawa, ta matka z dziećmi, która od wielu
lat jest terroryzowana ktora nie ma spokoju we wlasnym domu, czy ON,
terrorysta, ja wiem że on jest chory i rozumie że w niektórych
momentach nie wie co robi, ale gdzie jest ta sprawiedliwość, co
znowu jak stanie sie jakieś nieszczęście to dopiero wtedy będą
szukać winnego nie ma ratunku wtedy kiedy jest jeszcze szansa na
pomoc, jak sobie z tym poradzić? po czyjej stronie powinno stać
prawo czy jeśli w świetle prawa jest człowiek chory i rodzina nie
może sobie z nim poradzić to co państwo nie ma obowiązku pomocy? co
to za sprawiedliwosc???????