07.09.11, 20:13
Mógłby mi ktoś wytłumaczyć różnicę (w żołądku, a następnie w organiźmie) pomiędzy roślinami genetycznie modyfikowanymi, a nie modyfikowanymi? Przecież chyba kwasom żołądkowym wsio rawno, co tam rozpuszczają, czy z jakim pożywieniem tworzą różne związki chemiczne, które następnie krew rozwozi po komórkach?
Obserwuj wątek
    • humbak Re: GMO? 07.09.11, 20:22
      Raczej chodzi o wpływ na ekosystemy z tego co wiem. I obawy o przeniesienie się cech odpornośiowych zbóż na chwasty.
      • honeyr Re: GMO? 07.09.11, 22:59
        Też, ale chodzi tez o patentowanie żywności - czyli o kasę dla korporacji, bo niby skąd agitacja za GMO, z troski o "doskonalsze" pomidory? Nie całkiem jak żart należy traktować zagrożenie, że hodując pomidory w swoim ogródku docelowo byłoby się oskarżonym o "piractwo". W wp-u sie korporacji w kolejny kluczowy obszar osobiście widzę największe zagrożenie.
    • hummer Re: GMO? 08.09.11, 21:46
      taziuta napisał:

      > Mógłby mi ktoś wytłumaczyć różnicę (w żołądku, a następnie w organiźmie) pomięd
      > zy roślinami genetycznie modyfikowanymi, a nie modyfikowanymi? Przecież chyba k
      > wasom żołądkowym wsio rawno, co tam rozpuszczają, czy z jakim pożywieniem tworz
      > ą różne związki chemiczne, które następnie krew rozwozi po komórkach?

      A jak są glikozylowane? To od tego zależy swój czy wróg.
      • taziuta Re: GMO? 08.09.11, 22:18
        hummer napisał:

        > A jak są glikozylowane? To od tego zależy swój czy wróg.

        Chcesz w łeb? Wyrażaj się po polsku! uncertain
        • humbak Re: GMO? 09.09.11, 00:51
          Ziutek, nie jesteś jeszcze zdaje się na tyle stary, by odmawiać pochłaniania nowej wiedzysmile
          • taziuta Re: GMO? 09.09.11, 06:50
            humbak napisał:

            > Ziutek, nie jesteś jeszcze zdaje się na tyle stary, by odmawiać pochłaniania nowej wiedzysmile

            Jasne! Ale takiej wiedzy, która daje przyjemność, np. o nowych markach piwa. smile
            • humbak Re: GMO? 09.09.11, 07:04
              No i znowu sito mię się ostałosmile
        • hummer Re: GMO? 09.09.11, 19:26
          taziuta napisał:

          > hummer napisał:
          >
          > > A jak są glikozylowane? To od tego zależy swój czy wróg.
          >
          > Chcesz w łeb? Wyrażaj się po polsku! uncertain

          Jak są ucukrzone. smile
    • antyprawak Re: GMO? 15.09.11, 09:20
      Jest pewna różnica. Jedząc GMO nic Ci się nie stanie (podobno), Twoim dzieciom też nic się nie stanie, ale Twoje wnuki będą bezpłodne. Smacznego.
      • humbak Re: GMO? 15.09.11, 10:45
        Jakieś uzasadnienie tego twierdzenia można prosić?
        • taziuta Re: GMO? 15.09.11, 12:40
          humbak napisał:

          > Jakieś uzasadnienie tego twierdzenia można prosić?

          Myślę, że to kwestia wiary, a ta nie wymaga uzasadniania, ponoć. smile
          • humbak Re: GMO? 15.09.11, 12:59
            Wiara że pożywienie może powodować zmiany genetyczne?
            • taziuta Re: GMO? 15.09.11, 13:52
              humbak napisał:

              > Wiara że pożywienie może powodować zmiany genetyczne?

              A czym ta wiara gorsza od wiary w dowolne mzimu? uncertain
              • humbak Re: GMO? 15.09.11, 14:00
                Que? Ziutek!!!!!!!!!!!!!!!!! 150 dB
                To jest sprawdzalne do piiiiipppp. Wierzy się w rzeczy niematerialne. Nie wierzysz że istnieją Malediwy. To jest sprawdzalne piiip. Piiipiiiipiiiiip.
                • taziuta Re: GMO? 15.09.11, 15:04
                  humbak napisał:

                  > Que? Ziutek!!!!!!!!!!!!!!!!! 150 dB
                  > To jest sprawdzalne do piiiiipppp. Wierzy się w rzeczy niematerialne. /.../

                  Bóg jest niematerialny? Ups, nie wiedziałem.
                  Ale te wszystkie plagi, jakie na swój lud zsyła już jak najbardziej materialnymi są, prawda?
                  • humbak Re: GMO? 15.09.11, 16:47
                    Może nie tak: nie tyle niematerialny, co transcendentny. Skoro istnieje poza światem nie można go bezpośrednio doświadczyć. Chyba że sam tego chce. Co do wszelakich cudów biblijnych to traktuję je jako mieszankę nadinterpretacji z... fantazyjnością zapisu zdarzeń.
                    • taziuta Re: GMO? 15.09.11, 21:30
                      humbak napisał:

                      > /.../ Skoro istnieje poza światem nie można go bezpośrednio doświadczyć. /.../

                      A skąd w ogóle wiadomo, że istnieje? Bo jakiś ciemny pastuszek, przed tysiącami lat, nie mogąc inaczej zrozumieć/wytłumaczyć skąd się wzięło to wszystko co go otacza, na taki koncept wpadł? uncertain
                      • humbak Re: GMO? 15.09.11, 21:42
                        Po to jest wiara.
                        • taziuta Re: GMO? 15.09.11, 21:53
                          humbak napisał:

                          > Po to jest wiara.

                          Też tak sądzę. Jest to coś co jest potrzebne ciemnym pastuszkom, ale Tobie?
                          • humbak Re: GMO? 15.09.11, 22:04
                            Tego nie sa się wytłumaczyć Ziutek. Ona nie jest potrzebna z braku czegoś innego. Przynajmniej nie mnie.
        • antyprawak Re: GMO? 15.09.11, 13:12
          humbak napisał:

          > Jakieś uzasadnienie tego twierdzenia można prosić?

          Proszę bardzo. Myszy karmione kukurydzą GMO w trzecim pokoleniu wykazywały brak płodności.

          polska-wolna-od-gmo.org/gmofree/badania-austriackiego-rzdu-w-sparwei-gmo
          • humbak Re: GMO? 15.09.11, 13:19
            Dzięki. Zaraz się zapoznam.
            • humbak Osz kutwa... 15.09.11, 13:24
              po niemiecku.... to raczej nie zapoznam się zarazsmile Ale cóż, trza będzie posiedzieć i odświeżyć znajomość językasmile
              Dziwne mi się to tak wstępnie mówiąc wydaje. To by oznaczało że spożywanie tych zbóż powoduje u obiektów badawczych zmiany genetyczne... co nie wydaje się zbyt logiczne. Ale cóż, poczytamy, zobaczymy.
              • humbak Korekta 15.09.11, 13:28
                po angielsku. Przystępujemy do lektury.
          • taziuta Re: GMO? 15.09.11, 13:54
            antyprawak napisał:

            > humbak napisał:
            >
            > > Jakieś uzasadnienie tego twierdzenia można prosić?
            >
            > Proszę bardzo. Myszy karmione kukurydzą GMO w trzecim pokoleniu wykazywały brak
            > płodności.

            O, czyli powinniśmy tę żywność za pół darmo sprzedawać Chińczykom i Hindusom. wink
            • yoma Re: GMO? 16.09.11, 20:27
              Kupiłam sobie ostatnio sera. Na serze wielkimi wołami napisane: NOWOŚĆ! GMO FREE! Patrzę na skład, mleko, sól, kwasek cytrynowy i tak się zastanawiam, co tam było poprzednio GMO - sól?
              • humbak Re: GMO? 16.09.11, 22:17
                Może karmienie krów?
              • taziuta Re: GMO? 17.09.11, 08:12
                yoma napisała:

                > Kupiłam sobie ostatnio sera. Na serze wielkimi wołami napisane: NOWOŚĆ! GMO FREE!
                > Patrzę na skład, mleko, sól, kwasek cytrynowy i tak się zastanawiam, co tam
                > było poprzednio GMO - sól?

                Jakiś czas temu w Danii na półkach w sklepach pojawiły się jaja bez salmonelli. Tak je reklamowano i odpowiednio wyżej wyceniano. A obok stały te zwykłe, w domyśle z salmonellą.
                Potem się okazało, że te 'bez salmonelli' też ją miały. smile
    • mariner4 Moim zdaniem to histeria 17.09.11, 09:52
      Wszystko co jemy jest nam genetycznie obce. Drogą pokarmowa nie można zmienić swojego genotypu.
      Kiedyś modyfikowano gatunki metoda krzyżówek i odpowiedniej hodowli i uprawy.
      Dobrym przykładem jet kukurydza, Typowy mutant, który nie może już samodzielnie się rozmnażać. Ziarno z kolby się nie wysieje tylko zgnije. Jest mnóstwo przykładów, jak choćby bezpestkowe (prawie) mandarynki wyhodowane z czasów przed GMO.
      Sztuczne rasy zwierząt i tak dalej.
      Najwięcej wrzasku [podnoszą ignoranci. Podobnie jak w przypadku "ekologów", którzy więcej szkody przynoszą sprawiwew ochrony środowiska, niż pożytku.
      M.
      • hummer Re: Moim zdaniem to histeria 18.09.11, 11:48
        mariner4 napisał:

        > Wszystko co jemy jest nam genetycznie obce. Drogą pokarmowa nie można zmienić s
        > wojego genotypu.

        Reasumując - nie można się zatruć drogą pokarmową.

        > Kiedyś modyfikowano gatunki metoda krzyżówek i odpowiedniej hodowli i uprawy.

        Co wymagało czasu. Poza tym, metodą krzyżówek można było tylko przekazać te geny, które pozwalały wydać następne pokolenie. Można skrzyżować konia z osłem - muł. Ale o krzyżówce konia z krową na drodze naturalnej nie słyszałem.

        > Dobrym przykładem jet kukurydza, Typowy mutant, który nie może już samodzielnie
        > się rozmnażać. Ziarno z kolby się nie wysieje tylko zgnije.

        Wszelkie odmiany, bardzo szybko dziczeją. Metoda zachować część plonu na następny plon już praktycznie nie istnieje.

        Problem jednak chyba leży gdzie indziej. W pszczołach (owadach). Wszelkie testy, jak co wpływa na organizmy żywe są przeprowadzane na dajmy na to ssakach. Nikt się nie bawi np. wpływem na owady. A bez pszczół nas nie ma.

        Zresztą pszczoły są najlepszym przykładem. W Brazylii dokonano skrzyżowania pszczoły europejskiej (bodajże) z afrykańską. Powstało monstrum i to metodą "naturalną".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka