Jeśli los Was kiedyś rzuci do Chin, to polecam czerwone wytrawne wino Grand Dragon z Weilong. Sheng Shi Jia Niang, co by to nie znaczyło. Reszta po chińsku. A że nie znam tego języka (ni w mowie ni w piśmie), więc nie wiem z jakiego szczepu winogron robione, ale w smaku bardzo przypomina Brunello di Montalcino. Wyśmienite, polecam!