Gość: sekretarka
IP: 91.180.164.*
30.11.09, 19:53
co wy na to? przychodzi Team leader Belg i krzyczy ze on nie bedzie
mnie dluzej bronil ze team musi zawsze wiedziec gdzie ja jestem jak
wychodze nawet na kawe, ze skoro nie mam rodziny to team powininen
byc moja rodzina, ze mam dobra pensje (Ast 1) i ze dodatkowo dostaje
16 procent, ze musze dzialac z teamem, mam blisko do pracy i
niedojezdzam, wiec on i caly taem oczekuje ze bede aktywniej i
wiecej pracowac i nie ruszac sie od biurka,