Gość: Aldona
IP: *.dsl.scarlet.be
27.02.10, 18:00
W zeszły czwartek zaparkowałam samochód na parkingu komisyjnym. Wieczorem, gdy
chciałam wrócić do domu zobaczyłam, że w kole brakuje powietrza. Następnego
dnia poprosiłam kilku mężczyzn, aby mi pomogli zmienić koło. Żaden nie pomógł,
tylko mi dali namiar na warsztat samochodowy. Tak sobie pomyślałam, że ci
mężczyźni to tylko potrafią trzymać w dłoni długopis. 3/4 tych mężczyzn w
Komisji (jeśli w ogóle mogę użyć tego słowa) to blade wymoczki. Pomógł mi
Bułgar.