Dodaj do ulubionych

Stluczka - prosba o rade

IP: *.ec.europa.eu 25.10.10, 11:16
Dzis przy wyjezdzie z parkingu cofajac, puknelam samochod za mna stojacy. Dopiero co ruszylam, wiec predkosc byla minimalna i na zadnym samochodzie nie bylo znaku zarysowania. Babka jednak spanikowala (bo niedawno naprawiala samochod) i chciala spisac formularz do ubezpieczenia. A ze byla to moja wina, to sie nie upieralam, ze nie, ale zaproponowalam, zeby wezwac policje i ubezpieczyciela, zeby wycenil straty. Babka powiedziala, ze nie trzeba, bo wystarczy wypelnic formularz, ktory przy sobie miala. W polowie wypelniania formularza stwierdzila, ze spozni sie odwiezc dzieci do szkoly i zebysmy spisali ten formularz pozniej. Poniewaz teraz wyjezdzam, umowilismy sie na nastepna srode, co bedzie ponad tydzien od stluczki. Jeszcze nic nie podpisalam, babka ma moj telefon i adres, ale poki co nie dalam jej numeru ubezpieczenia. Umowilam sie z porada prawnicza w KE, ale najblizszy wonly termin jest za 2 tygodnie. Bede wiec wdzieczna o porade:
1. Czy mam podpisywac jakis protokol bez przyjazdu policji i orzeczenia o wartosci strat?
2. Czy mozna w ogole podpisac taki raport po ponad tygodniu od stluczki, nie wiem w koncu co sie tej babce przydarzy w ciagu tego tygodnia. Dzieki!
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka