Dodaj do ulubionych

praca w kanadzie

16.09.07, 19:28
Jestem zainteresowany praca w kanadzie.Moj zawód to monter
instalacji budowlanych i gazu.Prosze oferte i kontakt
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: praca w kanadzie 16.09.07, 20:03
      Od 15 czerwca 2007r. Sekcja Wizowa będzie prowadzić sesje
      informacyjne dla osób zainteresowanych imigracją do Kanady oraz
      wyjazdem do pracy w Kanadzie. Sesje będą odbywać się w każdy piątek
      o godzinie 14:30 w Sekcji Wizowej Ambasady Kanady, ul. Piękna 2/8,
      Warszawa i mają na celu udzielenie odpowiedzi na wszelkie pytania
      związane z imigracją do Kanady lub wyjazdem do pracy w Kanadzie.
      Wstęp wolny.

      geo.international.gc.ca/canada-europa/poland/right_nav/visa_imm24-pl.asp
      • Gość: burza Re: praca w kanadzie IP: *.toya.net.pl 18.09.07, 10:51
        Chcę jechać na piątkowe spotkanie do ambasady.Jak to
        wygląda,interesuje mnie przede wszystkim,czy mogę tam otrzymać
        dokumenty niezbędne do imigracji,bo na stronie ambasady wszystko
        jest po angielsku,lub francusku.Mam nadzieję,że te spotkania są w
        języku polskim!
        • sylwek07 Re: praca w kanadzie 18.09.07, 13:33
          Spotkania sa w jezyku polskim,beda tam omawiane sprawy zwiazane jak
          wypelnic papiery,jakie sklada sie zaswiadczenia ,kto sie kwalifikuje
          a kto moze miec trudnosci...
          Dostaniesz papiery tzn formularze ktore nalezy zlozyc w Ambasadzie
          plus bedzie o oplacie jaka nalezy oplacic.

          ps ale i tak wypelniasz druki po angielsku lub tez francusku.
        • ratpole Re: praca w kanadzie 18.09.07, 20:17
          Gość portalu: burza napisał(a):

          > Chcę jechać na piątkowe spotkanie do ambasady.Jak to
          > wygląda,interesuje mnie przede wszystkim,czy mogę tam otrzymać
          > dokumenty niezbędne do imigracji,bo na stronie ambasady wszystko
          > jest po angielsku,lub francusku.Mam nadzieję,że te spotkania są w
          > języku polskim!

          Kanada przyjmuje imigrantow, ktorzy zebrali odpowiednia ilosc punktow. Punkty
          dostaje sie za, miedzy innymi, potrzebny w Kanadzie zawod, ale tez i za
          znajomosc jezyka. Nawet jesli masz poszukiwany zawod to bez znajomosci jezyka,
          jak go bedziesz wykonywal?

          Pytanie do sylwka07: widze cie na tych forach juz chyba pare lat, a zdaje sie,
          ze w dalszym ciagu stukasz z Polski. Jak to sie dzieje, ze niektorzy ludzie,
          ktorym pomagales sa juz w Kanadzie, a ty jeszcze nie?
    • ratpole I to biegiem! 16.09.07, 22:17
      daniel3131 napisał:

      > Jestem zainteresowany praca w kanadzie.Moj zawód to monter
      > instalacji budowlanych i gazu.Prosze oferte i kontakt

      Jestem Polakiem. Z niechecia przyznaje, ze bylbym zainteresowany podjeciem
      jakiejs pracy. Prosze skladac oferty na e-mail. Tylko biegiem!!! Ewentualnie
      prosze przesylac worki z pieniedzmi na moj adres: Jan Leworeki, Dziadowo, poczta
      Bulba Wielka, ul. Slonca z doopy bijacego 12, Polacja
    • Gość: Doctor A tak szczerze... IP: *.proxy.aol.com 17.09.07, 06:01
      ...czego oczekuje daniel piszac: "Prosze oferte i kontakt"? Czy on
      mysli, ze w GWyborczej zachodnie firmy bija sie o polskich
      pracownikow? Co z tego, ze daniel jest "zainteresowany praca w
      Kanadzie"? Czy w Polsce wszyscy sa juz tak potluczeni czy to wyjatek?

      • ratpole Nastepny bystry 17.09.07, 19:18
        Gość portalu: Costar napisał(a):

        > Masz juz cos nagrane czy jedziesz w ciemno?

        Tym razem z Rassiji do ktorej pojechal bo mial nagrane ale wyszlo troche ciemno
          • ratpole Re: Nastepny bystry 18.09.07, 04:54
            Gość portalu: witek napisał(a):

            > W jego przypadku najprosciej byloby zlozyc papiery w ambasadzie
            > iczekac na swoja kolejke do legalnego wyjazdu. Prace w Kanadzie itak
            > znajdzie.

            Prawdopodobnie.
            Uznal jednak, ze prosciej bedzie zazadac oferty pracy na forum GW
              • ratpole Re: Nastepny bystry 19.09.07, 05:28
                Gość portalu: witek napisał(a):

                > Jest podobno tak jedna strona nazywa www.pracujwameryce.com.
                > Podobno solidnie przygotowuja do pracy i nawet znajduja oferty
                > pracy ale trzeba zaplacic.

                A ty przypadkiem nie masz z nimi cos wspolnego?
                • Gość: witek Re: Nastepny bystry IP: 207.134.94.* 19.09.07, 23:34
                  Czy ty uwazasz, ze inzynier-mechanik z 30-letnia praktyka w zawodzie
                  zajmuje sie takim serwisem?
                  Ja wole zajac sie swoim ogrodem.
                  Jesli komus radze, to dlatego, ze troche znam Ameryke. A ta strona
                  wyglada niezle, mam nadzieje, ze robia dobra robote.

                  Jestes jakis bardzo podejrzliwy, zgryzliwy i troche "over the wall"
                  Cos nie tak z twoim zyciem? Jakies problemy?
                  • ratpole Re: Nastepny bystry 20.09.07, 01:03
                    Gość portalu: witek napisał(a):

                    > Czy ty uwazasz, ze inzynier-mechanik z 30-letnia praktyka w zawodzie zajmuje
                    sie takim serwisem?

                    Nie wiem Witek. Znam tylko wielu inzynierow z wieloletnia praktyka, ktorzy
                    posuwajac sie w latach nie zalapuja sie juz na inzynierskie stanowiska wiec
                    chwytaja sie roznych rzeczy. Real estate agent albo inny sprzedawca cudownych
                    napojow przywracajacych mlodosc. Ogolnie dosc zalosnie to wyglada ale takie jest
                    zycie.
                    Nie zdziwilbym sie jakbys byl w podobnej sytuacji po przepracowaniu 30 lat + 20
                    pare = ponad 50. Kwalifikujesz sie na part time agenta jakiegos naciaganego
                    serwisu pracowniczego hehe
                    • Gość: witek Re: Nastepny bystry IP: 207.134.79.* 20.09.07, 03:56
                      Nie martw sie o mnie. Daje sobie b.dobrze rade, nie bede na pewno
                      domokrazca, bo sie do tego nie nadaje, nic bym nie sprzedal.

                      Poza tym, za rok bede juz na emeryturze i juz zaczynamy sie powoli z
                      zona przenosic z powrotem do Texasu (kupilismy w lipcu dom). A tam
                      juz mam nagrana dobra prace, w Texasie inzynier nie musi rozwozic
                      pizzy na emeryturze, moze pracowac w zawodzie, co ja wykorzystam, bo
                      nie lubie nudy.

                      Widze, ze strasznie cie ta Kanada przycisnela. Warto bylo sie tu
                      osiedlac, jesli ma to kosztowac takie zgorzknienie i sarkasm?

                      Ze mna bylo troche inaczej, przyjechalem do Kanady b.b. dawno temu i
                      na dodatek mialem w kieszeni dyplom belgijskiej politechniki. Bylem,
                      ze sie tak wyraze elita intelektualna w Montrealu. Na prace tez nie
                      moglem nigdy narzekac. Traf chcial, ze ozenilem sie z Amerykanka i
                      zostalem skazany na przemieszczanie sie co kilka lat do USA, bo moja
                      zona miewala rozne zachcianki. W koncu to zmienianie co kilka lat
                      miejsca zamieszkania na dobre nam wyszlo, bo gdzie nie pojedziemy
                      dobrze sie czujemy.
                      Tobie takze dobrze by zrobilo zmienienie troche miejsca zamieszkania
                      i pracy. Nie ma sie czego bac. Kiedy czlowiek zaczyna sie bac i
                      niedowierzac, wtedy juz jest na straconej pozycji, wtedy wszystko
                      traci chociazby nawet bardzo sie staral.

                      Pomysl nad tym i zycze ci abys jako emeryt nie rowozil pizzy.
                      • ratpole Re: Nastepny bystry 20.09.07, 06:07
                        Gość portalu: witek napisał(a):

                        > Nie martw sie o mnie. Daje sobie b.dobrze rade, nie bede na pewno
                        > domokrazca, bo sie do tego nie nadaje, nic bym nie sprzedal.
                        >
                        > Poza tym, za rok bede juz na emeryturze i juz zaczynamy sie powoli z
                        > zona przenosic z powrotem do Texasu (kupilismy w lipcu dom). A tam
                        > juz mam nagrana dobra prace, w Texasie inzynier nie musi rozwozic
                        > pizzy na emeryturze, moze pracowac w zawodzie, co ja wykorzystam, bo
                        > nie lubie nudy.

                        Szczerze ci zycze wszystkiego najlepszego w zyciu prywatnym. W zyciu zawodowym
                        zas postaraj sie nie asocjowac z podejrzanej konduity biznesami internetowymi. O
                        ilu takich biznesach wiesz, ze biora pieniadze z gory za obietnice znalezienia
                        pracy? Zreszta ten fakt plus polskojezyczna nazwa domeny mowia wszystko na ten
                        temat. Poszukujacy pracy frajerzy tysiackrotnie nacieli sie na cwaniakow w UK,
                        jednak frajer nie bylby frajerem, gdyby uparcie nie wierzyl, ze tym razem nikt
                        go nie oszuka, bo tym razem chodzi o prace w Ameryce. A to, ze wiecej trzeba
                        zaplacic z gory jest tylko oczywista gwarancja pewnosci rezultatu.

                        > Widze, ze strasznie cie ta Kanada przycisnela. Warto bylo sie tu
                        > osiedlac, jesli ma to kosztowac takie zgorzknienie i sarkasm?

                        Nigdy nie przepadalem za lekcjami Wuefu, ale i ja nie stronie od sportu. Moja
                        ulubiona dyscyplina jest "darcie lacha". Jesli ty to nazywasz sarkazmem to
                        odbierasz mi cala przyjemnosc jaka niesie uprawianie sportow.

                        > Ze mna bylo troche inaczej, przyjechalem do Kanady b.b. dawno temu i
                        > na dodatek mialem w kieszeni dyplom belgijskiej politechniki. Bylem,
                        > ze sie tak wyraze elita intelektualna w Montrealu. Na prace tez nie
                        > moglem nigdy narzekac. Traf chcial, ze ozenilem sie z Amerykanka i
                        > zostalem skazany na przemieszczanie sie co kilka lat do USA, bo moja
                        > zona miewala rozne zachcianki. W koncu to zmienianie co kilka lat
                        > miejsca zamieszkania na dobre nam wyszlo, bo gdzie nie pojedziemy
                        > dobrze sie czujemy.

                        Dzieki za streszczenie biografii. Wynika z niej dobitnie, ze moje zycie
                        potoczylo sie znacznie lepiej niz twoje. Zone mam Polke, od lat od ktorych
                        mezczyzna powinien miec zone. Zachcianek wiekszych nie ma poza niezrozumiala
                        checia bycia ze mna przez te wszystkie lata. Do elity intelektualnej zas, jak
                        mozesz zaobserwowac, nie tylko nalezalem, ale naleze w dalszym ciagu. Nie musze
                        tez jak Cygan albo wolny najmita szlajac sie po kontynentach za zmanierowana zona.

                        > Tobie takze dobrze by zrobilo zmienienie troche miejsca zamieszkania i pracy.

                        Pan wybaczy, ale rady panskie na gwozdziu w slawojce zawiesze.
                        Od lat z powodzeniem prowadze moneymaking business czym bardzo sie roznie od
                        szanownego, bedacego pracownikiem najemnym. Po prostu brak mi motywacji do zmian.

                        > Nie ma sie czego bac. Kiedy czlowiek zaczyna sie bac i
                        > niedowierzac, wtedy juz jest na straconej pozycji, wtedy wszystko
                        > traci chociazby nawet bardzo sie staral.
                        >
                        > Pomysl nad tym i zycze ci abys jako emeryt nie rowozil pizzy.

                        Dziekuje i wzajemnie. Prosze pamietac, ze w naszym wieku koniecznosc lekkiego
                        wysilku fizycznego zwiazanego z wykonywaniem zawodu pizza delivery boy, moze byc
                        cofajacym czas blogoslawienstwem, a przynajmniej jest zalecana przez lekarzy.
                        • Gość: witek Re: Nastepny bystry IP: 207.134.80.* 20.09.07, 07:35
                          Ja nie asocjuje sie z zadnymi businessami, to raz, dwa nie
                          przeczytales widac tej strony i potepiasz wszystkich w czmbul, co
                          oczywiscie jest bardzo polskie, bo Polak bylby chory, gdyby nie
                          krytykowal i nie opluwal rodaka. Jesli juz o businessach, to aby
                          krytykowac trzeba wiedziec co sie krytykuje Na tejze polskiej
                          stronie oni nie szukaja ludziom pracy oni im wynajduja oferty.
                          Podobno na oferty ludzie odpowiadaja sami...
                          Zreszta jak zwal tak zwal.

                          Widzisz kolego, ja bede popieral kogo chce i kiedy chce bez bania
                          sie ciebie i twoich wymyslow tudziez twojego bardzo smutnego
                          niejednokrotnie jezyka, ktory wybacz nie swiadczy o tym, ze jestes
                          elita intelektualna. Chyba, ze za elite intelektualna rozumiesz we
                          wspolczesnym polskim tego slowa znaczeniu. Bo w tym znaczeniu nawet
                          pan Lepper uchodzi za elite intelektualna.

                          >Dzieki za streszczenie biografii. Wynika z niej dobitnie, ze moje
                          zycie potoczylo sie znacznie lepiej niz twoje<
                          niestety nikt nie wie jak sie potoczylo twoje zycie.

                          >Zone mam Polke, od lat od ktorych mezczyzna powinien miec zone<
                          Czy ty uwazasz, ze ja sie ozenilem na emeryturze?
                          Mialem 33 lata kiedy sie ozenilem z pania, ktora wlasnie skonczyla
                          studia medyczne i na dodatek jest Amerykanka polskiego pochodzenia.

                          >Zachcianek wiekszych nie ma poza niezrozumiala
                          checia bycia ze mna przez te wszystkie lata.<
                          Nie wiem czy to dobrze czy zle. Ludzie powinni miec jakies
                          zachcianki, checi, pragnienia. Jestes pewny,ze twoja zona zyje???
                          Widzisz kobieta to nie rzecz, jesli jest wartosciowa, to sama sie
                          ceni i wie czego chce i ma prawo czegos w zyciu chciec.
                          Moja zona lubi robic roznego rodzaju badania, ktore wychodza jej
                          najlepiej w USA, bo tam najwieksze mozliwosci, przy okazji i ja
                          mialem okazje niezgnusniec.

                          >Do elity intelektualnej zas, jak mozesz zaobserwowac nie tylko
                          nalezalem, ale naleze w dalszym ciagu<
                          A jakze zauwazylem. Nie wiem tylko, co za taka elite uwazasz, bo jak
                          wiadomo punkt widzenia zalezy. Ciesz sie jednak, ze masz o sobie
                          dobre zdanie, powinienes jednak innych przekonac, ze masz racje a z
                          tym troche trudniej.

                          Nie musze tez jak Cygan albo wolny najmita szlajac sie po
                          kontynentach za zmanierowana zona.<
                          Moja zona nie jest wcale zmanierowana, jest madra wyksztalcona
                          kobieta, ktora ma swoje zdanie. A twoja zona jak widze, to wlasnosc
                          pana. Siedzi cicho i ledwie zipie.
                          Radze sprawdzic czy zyje.

                          Oczywiscie ciesze sie, ze nadal osiagasz wzloty intelektualne "drac
                          lacha" czy jak to ty tam nazywasz. Zycze powodzenia w tejze
                          dzialalnosci.






                        • Gość: witek Re: Nastepny bystry IP: 207.134.80.* 20.09.07, 07:47
                          >Prosze pamietac, ze w naszym wieku koniecznosc lekkiego
                          wysilku fizycznego zwiazanego z wykonywaniem zawodu pizza delivery
                          boy, moze byc cofajacym czas blogoslawienstwem, a przynajmniej jest
                          zalecana przez lekarzy<

                          Wlasnie wlasnie, Ja uprawiam dosc czynnie kilka sportow w tym cross-
                          country skiing, zelglarstwo i windsurfing. Widzisz, teraz ludzie po
                          60-tce to nie stare pryki ale calkiem jeszcze aktywne osoby, nie
                          sadze aby rozwozenie pizzy bylo ciekawsze niz powyzej wymienione
                          sporty.
                        • Gość: witek Re: Nastepny bystry IP: 207.134.80.* 20.09.07, 07:47
                          >Prosze pamietac, ze w naszym wieku koniecznosc lekkiego
                          wysilku fizycznego zwiazanego z wykonywaniem zawodu pizza delivery
                          boy, moze byc cofajacym czas blogoslawienstwem, a przynajmniej jest
                          zalecana przez lekarzy<

                          Wlasnie wlasnie, Ja uprawiam dosc czynnie kilka sportow w tym cross-
                          country skiing, zelglarstwo i windsurfing. Widzisz, teraz ludzie po
                          60-tce to nie stare pryki ale calkiem jeszcze aktywne osoby, nie
                          sadze aby rozwozenie pizzy bylo ciekawsze niz powyzej wymienione
                          sporty.
                            • Gość: Doctor Moze sie wtrace... za pozwoleniem panow szanownych IP: *.proxy.aol.com 20.09.07, 13:47
                              Milo Was sie czytalo i nawet usmialem sie z lekka - zwazywszy na
                              kurtuazyjny jezyk jakiego Szanowni Panowie uzywacie (to dosc
                              niespotykane na tym forum). Widze, ze Ratpole ma sporo racji:
                              Witkowy zyciorys nie jest do pozazdroszczenia. Nie pisze tu tylko o
                              czestych przenosinach za praca najemna Witka. Blizszy mi jest bowiem
                              los pani Witkowej i zastanawia mnie coz to za wybitna amerykanska
                              M.D., ktora jest zmuszona do ciaglego przemieszczania sie po kraju w
                              poszukiwaniu zajecia? Normalni lekarze w USA nie sa Cyganami, nie
                              przenosza sie co kilka lat w nowe miejsce, nie najmuja sie do badan
                              (o zgrozo! - pewnie jeszcze uniwersyteckich lub w firmach
                              farmaceutycznych, by robic tam za Ph.D.) - jesli sa naprawde
                              cenionymi lekarzami. W Amerycelekarze sa nadal uprzywilejowana grupa
                              zawodowa i nie musza tego robic bez powodu. Na tym forum nie bede
                              chyba przypominac, ze bez powodu nikt z nas wlasnie nie opuszczal
                              Polski, i wszyscy dobrze wiemy dlaczego jestesmy emigrantami... Z
                              dobrych warunkow (socjalnych, spolecznych, cywilizacyjnych) nikt nie
                              rezygnuje i nikt nie bedzie sie miotal po calym kontynencie jak
                              nomad. Witku - wspolczuje z calego serca!
                              Pewnie Was zbytnio nie interesuje moj z kolei zyciorys, ale go Wam z
                              rozpedu udostepnie: Emigracja tuz po studiach medycznych do Ivy
                              League Univ. Tamze po kolei: research post-doc, intern, resident,
                              clinical post-doc fellow, associate professor - ponad dekada zycia.
                              Dopiero wtedy odszedlem w nowe i dosc odlegle miejsce do solo
                              praktyki prywatnej i spokojnie prowadze swoj business. Acha, jeszcze
                              jedno: ozenilem sie z moja kolezanka studentka z Polski, mielismy po
                              24 lata. Ona nie lubi zbytnich przeprowadzek i na pewno jeszcze zyje!
                              • ratpole Szanowny panie doktorze, szanowny panie inzynierze 20.09.07, 14:37
                                Gość portalu: Doctor napisał(a):

                                > jedno: ozenilem sie z moja kolezanka studentka z Polski, mielismy po 24 lata.
                                Ona nie lubi zbytnich przeprowadzek i na pewno jeszcze zyje!

                                Oopsie poopsie, chcialoby sie zawolac. Cos wiec poszlo nie tak, jakas rysa sie
                                nam pojawia na wypolerowanym obliczu czlowieka z marmuru.
                                Czy Szanowna Malzonka przysyla choc puste koperty?

                                A tu definicja "oopsie poopsie":
                                www.urbandictionary.com/define.php?term=Oopsie+Poopsie ;-)))
                                • Gość: Doctor Ratpole, czyzbym napisal niejasno? IP: *.proxy.aol.com 20.09.07, 16:34
                                  Uscislam wiec: Moja zona zyje ze mna! Wlasnie szykuje nam sniadanie!
                                  Post pisalem w nocy, mialem jednoczenie 3 telefony ze szpitala, wiec
                                  moze mi sie myslotok nieco rwal, choc nie sadze... Odpowiadalem
                                  m.in. na stawiane Tobie zarzuty Witka, ze skoro zona Twoja nie ma
                                  zachcianek (tzn. zachcianek przeprowadzkowych na przyklad) to nalezy
                                  sprawdzic, czy Twa zona jeszcze zyje. Czyzbys zrozumial, ze moja
                                  zona "nie przeprowadzala sie", a wiec zostala gdzies tam po drodze?
                                  Prosze wiec o przyznanie medalu za dlugoletnie pozycie malzenskie, i
                                  za me oblicze marmurowe, ktore jest bez rysy najmniejszej! Czekam!
                                  • ratpole Re: Ratpole, czyzbym napisal niejasno? 20.09.07, 19:07
                                    Gość portalu: Doctor napisał(a):

                                    > Uscislam wiec: Moja zona zyje ze mna!

                                    Kamien mi spadl z serca.
                                    Marmurowy jak nagrobek pod ktorym obawialem sie znalezc Szanowna Doktorowa.
                                    Oczywiscie spiesze pogratulowac.
                                    Keep up the good work, Doc ;-)
                              • Gość: witek Re: Moze sie wtrace... za pozwoleniem panow szano IP: 207.134.79.* 21.09.07, 00:19
                                Doktor, moja zona jest pracownikiem naukowym pewnego bardzo dobrego
                                uniwersytetu kanadyjskiego i texanskiego. (Jest jednym z
                                wybitniejszych specjalistow od infectious disease w Ameryce.)
                                Wiec raz pracuje na jednym raz na drugim. Zachcianki do przenoszenia
                                sie miala 2 razy przez czas naszego malzenstwa wiec nie bylo tego az
                                tak znowu duzo, cala reszta zachcianek byla moja(czyli nastepne 4)
                                to znaczy ja lasilem sie na tluste posady a ona musiala za mna
                                jechac. Zreszta zawsze na tym doskonale wychodzilem i to nie tylko
                                w pracy. Czlowiek powinien byc jak najdluzej mobilny, bo zaczyna
                                gnusniec.

                                Z moja praca najemna nie jest takze zle, naprawde.

                                >Z dobrych warunkow (socjalnych, spolecznych, cywilizacyjnych) nikt
                                nie rezygnuje i nikt nie bedzie sie miotal po calym kontynencie?<

                                Zdaje sie zle mnie zrozumiales. Mnie zawsze kusily nie dobre ale
                                doskonale warunki materialne. ale po co tu o tym pisac.....
                                • ratpole Kuszenie mlodego Witolda 21.09.07, 01:09
                                  Gość portalu: witek napisał(a):

                                  > Zdaje sie zle mnie zrozumiales. Mnie zawsze kusily nie dobre ale
                                  > doskonale warunki materialne.

                                  Do porannej kawy otwieramy poranna gazete. Czytamy kolumne Employment. Zakladamy
                                  strone www.pracujwameryce.com. Informujemy tam, ze umozliwiamy kontakt z
                                  potencjalnym pracodawca w cenie od 100 do 300 dolarow. Zastrzegamy sie, ze bron
                                  Boze nie jestesmy agencja posrednictwa pracy, no bo nie jestesmy! Aby strona
                                  nasza zostala w ogole zauwazona w otchlani Internetu zaczynamy ja reklamowac tam
                                  gdzie nam sie wydaje najlatwiej znalezc frajera. Wkrotce poszukiwacze pracy z
                                  Polski zaczynaja przysylac pieniadze. Tym ktorzy zaplacili odsylamy skserowana
                                  powiastke o pogodzie i cenach domow oraz numer telefonu wyczytany w ogloszeniu
                                  "dam prace" w porannej gazecie.
                                  Czy w ten sposob osiaga sie doskonale warunki materialne pozostaje rzecza
                                  dyskusyjna hehe
                                  • Gość: witek Re: Kuszenie mlodego Witolda IP: 207.134.92.* 21.09.07, 03:04
                                    ratpole,

                                    Ty dalej swoje, juz ci raz napisalem, to ze ktos robi jakis tam
                                    business nie powinno byc koniecznie naganne. Jesli rodacy korzystaja
                                    po obu stronach, to ich sprawa.
                                    Nie jest to moj business, chociaz uwazam, ze robienie businessu na
                                    internecie wcale nie jest zle.

                                    Na zycie, ratpole, ciagle jeszcze zarabiam jako inzynier-mechanik.
                                    Powiedz mi, czy ty jestes taki zgryzliwy i sakrastyczny sam z
                                    siebie, czy to ta nieszczesna Kanada cie do tego doprowadzila.

                                    Uklony dla malzonki, ktora jestz toba z wlasnej nieprzymuszonej
                                    woli. To musi byc kawal ciezkiej roboty.

                                    • ratpole Re: Kuszenie mlodego Witolda 21.09.07, 03:29
                                      Gość portalu: witek napisał(a):

                                      > Ty dalej swoje, juz ci raz napisalem, to ze ktos robi jakis tam
                                      > business nie powinno byc koniecznie naganne. Jesli rodacy korzystaja po obu
                                      stronach, to ich sprawa.

                                      No, glownie chodzi o to "jesli" i "obu".

                                      > Nie jest to moj business, chociaz uwazam, ze robienie businessu na
                                      > internecie wcale nie jest zle.

                                      Jasne. Jeden wysyla pieniadze i dostaje towar, a drugi ladnie zapakowana cegle.
                                      Mozna tez np. handlowac pornografia dziecieca. Anything goes. Wazne, zeby biznes
                                      sze krenczyl

                                      > Na zycie, ratpole, ciagle jeszcze zarabiam jako inzynier-mechanik.
                                      > Powiedz mi, czy ty jestes taki zgryzliwy i sakrastyczny sam z
                                      > siebie, czy to ta nieszczesna Kanada cie do tego doprowadzila.

                                      Mam misje od Boga do tepienia kretynizmu when I see it. Jesli do tego potrzebne
                                      jest bycie sarkastycznym to zazalenia prosze kierowac do szefa :-)
                                      Co w Kanadzie jest tak nieszczesnego czego nie byloby w Stanach lub dajmy na to
                                      Papui-Nowej Gwinei?

                                      > Uklony dla malzonki, ktora jestz toba z wlasnej nieprzymuszonej
                                      > woli. To musi byc kawal ciezkiej roboty.

                                      Nothing could be further from the truth. I'm fun to be with. People like me a
                                      lot but thanks anyways
                                • Gość: Doctor Witek i doskonala zabawa w slowa IP: *.proxy.aol.com 21.09.07, 05:10
                                  >Mnie zawsze kusily nie dobre ale doskonale warunki materialne.
                                  - A wiec mozemy stopniowac warunki: dobre, lepsze, wspaniale lub w/g
                                  Witka - doskonale. Ja jestem prosty lekarz w prywatnej praktyce fee
                                  for service i mnie wystarcza dobre warunki - szczegolnie, gdy pisze
                                  o nich na forum internetowym, bez ujawniania szczegolow. Warunki
                                  doskonale bylyby gdybym w ogole nie musial pracowac a zarobki bylyby
                                  rowne gwiazdom NFL. Niestety, nie widze szans na taki obrot sprawy.
                                  Co zas najlepsze (nadal jednak dla Witka nie-doskonale!)- jestem od
                                  wielu juz lat swoim szefem, mam wlasny business, nie kontynuuje juz
                                  na uniwersytecie badan naukowych jak pani Witkowa, sam zatrudniam
                                  kilka osob, i nie musze sie przenosic co kilka lat, by szukac pracy.

                                  >ale po co tu o tym pisac.....
                                  - No wlasnie: po co?
                                  • zpustynii Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 21.09.07, 05:22
                                    Doctor a ty wtracasz sie do dyskusji na 3-ciego??? Nikt nie jest
                                    zainteresowany twoim zyciorysem.....
                                    Nie musisz sie tlumaczyc Ratpole, nic nie tlumaczy,faceta, ktory ma
                                    paranoje postepujaca, polaczona z wyimaginowanymi teoriami
                                    spiskowymi i podkreslaniem, jakie to on ma poslanie od Boga niszczyc
                                    glupote. Moze byc gorzej? Na dodatek jest intelektualista podobno i
                                    to z elit.

                                    Witek to stary pie.., u ktorego wszystko juz bylo, wiec wysiaduje
                                    na necie i bawi sie w matke Terese i Dr Phil razem.
                                    Ludzie nei macie nic do roboty tylko pisac o sobie?
                                      • zpustynii Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 23.09.07, 00:21
                                        Ja sie nie wtracam do dyskusji, ja tylko komentuje ich uczestnikow a
                                        to duza roznica, podczas gdy doctor pisze tu zyciorys, sam jest nim
                                        zachwycony, a zyciorysem tym nikt nie jest zainteresowany. Chyba, ze
                                        ratpole to Doctor a Doctor to spoupnazi.

                                        Czyli kolejny psychiczny w bialym kitlu. Niestety polscy lekarze
                                        zawsze maja te same przywary. Jak juz do czegos dojda w USA to maja
                                        wyzej dupe, niz sraja. Tylko ten akcent nie taki, inaczej to w ogole
                                        bez kija nie daloby sie podejsc. Najwieksi emigranccy idioci.
                                        Zakochani w sobie kretyni, ktorzy uwazaja,ze wszystko wiedza.

                                        Dowcip: what is a difference between God and a doctor?
                                        God does not think he is a doctor.

                                        Nigdy nie bylem u polskiego lekarza w USA, wiem co robie.
                                        • ratpole Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 23.09.07, 02:40
                                          zpustynii napisał:

                                          > Chyba, ze ratpole to Doctor a Doctor to spoupnazi.

                                          albo soup_nazi to Matka Boska Pieniezna, a zpustyni to za_morzem, a za_morzem
                                          bardzo poniewieraja na Polonii. nie kombinuj tyle bo w twoim wieku mozg ma juz
                                          1/3 szarych komorek i latwo go przeciazyc. wtedy ci sie zacznie wydawac ze
                                          jestes kasia_strzykawka i zaczniesz siusiac w kucki.

                                          Zakochani w sobie kretyni zpustyni, ktorzy uwazaja, ze wiedza lepiej od lekarza
                                          co im dolega ale i tak sie nie lecza.

                                          > Dowcip: what is a difference between God and a doctor?
                                          > God does not think he is a doctor.

                                          Czy to dowcip ? o polskim lekarzu? Nie widze

                                          > Nigdy nie bylem u polskiego lekarza w USA, wiem co robie.

                                          U lekarza to ty w ogole bywasz jak cie tam pod przymusem doprowadza co jakis czas.
                                  • ratpole Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 21.09.07, 06:56
                                    Gość portalu: Doctor napisał(a):

                                    > Warunki doskonale bylyby gdybym w ogole nie musial pracowac

                                    To jest tez i moje marzenie. Niestety od pracy uciec sie nie da nawet gdy jest
                                    nia tylko liczenie wlasnych pieniedzy. Po prostu mnie najlepiej to wychodzi,
                                    wiec jestem niezastapiony na tym stanowisku i o zwolnieniu nie ma mowy
                                    • zpustynii Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 22.09.07, 06:10
                                      >To jest tez i moje marzenie. Niestety od pracy uciec sie nie da
                                      nawet gdy jest nia tylko liczenie wlasnych pieniedzy. Po prostu mnie
                                      najlepiej to wychodzi, wiec jestem niezastapiony na tym stanowisku i
                                      o zwolnieniu nie ma mowy<

                                      Kon by sie usmial.
                                      Facet wiesz dlaczego jestes takim skwaszonym maniakiem-depresyjnym z
                                      wizjami teorii spiskowych i przekonaniu o swojej wyjatkowosci i
                                      wyzszosci?

                                      Bo trzesiesz portkami, ze stacisz prace, robisz wszystko zeby ja
                                      miec i masz ciagly kompleks nizszosci. A wieczorami odreagowujesz
                                      wszystko na necie. Dostajesz intelektualnej sraczki ty elito od
                                      siedmiu bolesci.
                                      • ratpole Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 23.09.07, 03:19
                                        zpustynii napisał:


                                        > Bo trzesiesz portkami, ze stacisz prace, robisz wszystko zeby ja
                                        > miec

                                        Jakbym robil wszystko zeby miec prace to bym ci wplacil 300 dolarow na
                                        www.pracujwameryce.com.
                                        Ja bym latwo mial z tego swietna prace, a ty inzynierze, twoja zona Alka i twoj
                                        smutny syn Allen dzieki mojej ofierze przezylibyscie kolejny tydzien z rzadka
                                        tylko dokladajac pare food stamps.
                                        Wiem, ze od lat nosicie sie z zamiarem odmalowania waszej rezydencji - trailera
                                        na srodku Nevada Desert i ten website ma wam to umozliwic. Zycze sukcesow
                                        • zpustynii Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 23.09.07, 06:16
                                          To juz teraz i ja jestem wlascicielem jakiejs tam strony?
                                          A moja zona jest Alka, ale jaka Alka? Bo nie nadazam za twoja
                                          paranoja. Moja zona ma na imie Cindy. Ale pewnie sie myle! A Allen
                                          to moj syn? Tylko on ma ponad 30 lat i mieszka w Polsce a ja mam
                                          troche po 40-tce i musialbym go splodzic w wieku 15 lat poczym
                                          zostawic w Polsce, tylko po co ? Acha, zeby go ukryc. Tylko przed
                                          kim? Wytlumacz mi ratpole. Na pewno znajdziesz jakies wylumaczenie.
                                          Poniewaz przesladowali nieletnich mucho-men ktorzy plodzili w wieku
                                          15lat dzieci wiec musialem sie ewakuowac do USA. Ale zrobilem to
                                          dopiero w wielu 24 lat, wiec tu sie historia nie trzyma kupy. Wymysl
                                          cos. Moze po drodze zmienilem plec i zostalem zona Adama Michnika a
                                          pozniej jeszcze raz przeszedlem meska metamorfoze i dlatego ucieklem
                                          z Polski, bo nie chcialem zeby ktos sie dowiedzial?

                                          Napisz nam swoja kolejna probke paranoiczna. Czekamy niecierpliwie.
                                          W Kanadzie nie lecza paranoikow? Podobno u was opieka lekarska jest
                                          za darmo.

                                          • ratpole Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 23.09.07, 06:42
                                            zpustynii napisał:

                                            > Napisz nam swoja kolejna probke paranoiczna. Czekamy niecierpliwie.
                                            > W Kanadzie nie lecza paranoikow? Podobno u was opieka lekarska jest
                                            > za darmo.

                                            Jak ci sie chialo to tyle bazgrac?
                                            Na zyciorysy powymieniaj sie z Doctorem.
                                            Ostrzegam, ze odechciewa mi sie gadac z przymulonymi, upierdliwymi durniami w
                                            zwiazku z czym moge przestac odpisywac
                                            • zpustynii Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 23.09.07, 08:35
                                              A to dopiero, bardzo sie zmartwimy my tu wszyscy, ze paranoja moze
                                              sie skonczyc i przestaniesz nas tu wszystkich laczyc w zwiazki
                                              malzenskie i rodzinne. A wszystko, bo nie mozesz zniesc jakiejs tam
                                              strony komputerowej. Co podpieprzyli ci business?

                                              >Ostrzegam, ze odechciewa mi sie gadac z przymulonymi, upierdliwymi
                                              durniami w zwiazku z czym moge przestac odpisywac<
                                              Rozumiemy, rozumiemy. Od czasu do czasu jak ci juz tak kompletnie
                                              odbije bierzesz lekarstwa i udajesz elite intelektualna w jakims tam
                                              Pierdziszewie kanadyjskim liczacym 300 osob. Nie mozna wszystkiego
                                              robic na raz.
                                              • norma_baker Re: Witek i doskonala zabawa w slowa 23.09.07, 19:36
                                                Robert, przeciez daleka widac, ze ten ratpole, to prywatna
                                                inicjatywa.

                                                Moze jakis niewydarzony inzynierek, ktory z wysilkiem zalozyl
                                                prywatny business. Przepycha pewnie jakies rury czy robi jakies inne
                                                uzyteczne prace. A moze to jakis polski niewydarzony lekarz, ktory
                                                ma prywatna praktyke i od lat zapisuje te same antybiotyki na
                                                wszystko, bo nie chce mu sie zajrzec do zadnej ksiazki. Liczy forse,
                                                to caly jego wysilek.

                                                Z polska prywatna inicjatywa w Ameryce jest tak, ze zakladaja
                                                businessy ci, co nie sa w stanie konkurowac na rynku pracy wiec cos
                                                tam dlubia po swojemu. Czy to byle jaki lekarz czy inzynier. Zarobek
                                                maja ale pewnie nie taki jak miejscowi Amerykanie o tym samym
                                                profilu zawodowym. Chyba, ze jak piszesz, mieszkaja w dziurze, gdzie
                                                sa jedynym inzynierem czy lekarzem.
                                                A wiadomo, jak juz pomysli, ze ktos moze robic business i pieniadze,
                                                to krew go zalewa. I tego tu tez. Dostaje paranoi. Ma takze manie
                                                wielkosci. wiadomo ELYTA.
                                                • Gość: Doctor Smutne... IP: *.proxy.aol.com 24.09.07, 11:35
                                                  >niewydarzony inzynierek, ktory z wysilkiem zalozyl prywatny
                                                  >business. Przepycha pewnie jakies rury czy robi jakies inne
                                                  >uzyteczne prace. A moze to jakis polski niewydarzony lekarz, ktory
                                                  >ma prywatna praktyke i od lat zapisuje te same antybiotyki na
                                                  >wszystko, bo nie chce mu sie zajrzec do zadnej ksiazki. Liczy
                                                  >forse, to caly jego wysilek.
                                                  >
                                                  >Z polska prywatna inicjatywa w Ameryce jest tak, ze zakladaja
                                                  >businessy ci, co nie sa w stanie konkurowac na rynku pracy wiec cos
                                                  >tam dlubia po swojemu. Czy to byle jaki lekarz czy inzynier.
                                                  >Zarobek maja ale pewnie nie taki jak miejscowi Amerykanie...

                                                  Tia, w USA zakladaja businessy ci najbardziej niewydarzeni. Z kolei
                                                  ci najlepsi sa na pensji szefa, ktoremu musza sluzyc i sluchac sie go
                                                  • ratpole Re: Smutne... 24.09.07, 14:23
                                                    Gość portalu: Doctor napisał(a):

                                                    > Tia, w USA zakladaja businessy ci najbardziej niewydarzeni. Z kolei
                                                    > ci najlepsi sa na pensji szefa, ktoremu musza sluzyc i sluchac sie go

                                                    Oni patrza przez pryzmat sytuacji w Polsce, ktora znaja najlepiej, co mnie jakos
                                                    wcale nie dziwi. W Polsce niezatrudnialny niewydarzony otwiera biznes zbierania
                                                    puszek po piwie, a ci najlepsi, ci zatrudnialni, z duma pracuja za 1200 PLN na
                                                    przyzwoitych posadach zgodnych z ich wysokim wyksztalceniem. W Ameryce taki
                                                    polski inzynier-mechanik sie cieszy, ze moze pracowac u ziecia za calodzienne
                                                    utrzymanie plus strop basementu nad glowa w poteznym, dwustanowiskowym "Joe's
                                                    Automotive Emporium" z nieodlacznym orzelkiem na szybie. Samozadowolenie
                                                    dodatkowo wzrasta jesli korzystajac z przestojow na "hojscie" nauczyl sie stukac
                                                    na komputerze i ukleil piekny website, ktory mu daje extra dochod i dzieki
                                                    ktoremu poznal druga polowe swojej duszy - Kasie_strzykawke, salowa z Polski
                                                  • zpustynii Re: Smutne... 24.09.07, 19:26
                                                    Wiec teraz juz widac, ze ratpole to doctora a doctor to soupnazi a
                                                    czyli ratpole to soupnazi.

                                                    To businessmen pelna geba w Pierdziszewie kanadyjskim, to tyle. Jest
                                                    tez tam ta elita, bo w kanadyjskim Pierdziszewie mieszkaja sami
                                                    ulomni starcy i troche dzieci. Nie trudno byc elita.
                                                    Czy to lekarz czy inzynier niewazne. Ma o sobie jednak wyjatkowe
                                                    mniemanie. Gdyby go jednak wywiezli poza Pierdzszow kanadyjski do
                                                    niczego by sie nie nadal. Sam o tym wie i tlucze pieniadze wylacznie
                                                    w Pierdziszewie.

                                                    Mylisz sie Janek z tym businessem, Ja swoj zaczynalem jeszcze na
                                                    studiach. Jest troche prawdy w tym, ze sie nie chce z ludzmi
                                                    konkurowac i dlatego zaklada sie swoj kram. Ale pozniej jak business
                                                    sie rozwija nabiera swojego wlasnego tempa i trzeba sie do niego
                                                    przystosowywac, uczyc i zmieniac w zaleznoci od warunkow.

                                                    Oczywisice nie mam tu na mysli Doctora albo ratpola albo soupnazi.
                                                    On juz od pewnego czasu rozpada sie umyslowo w tym Pierdziszewie,
                                                    nawet business na necie chcial zrobic ale mu podpieprzyli pomysl i
                                                    dostaje podwojnej paranoii.

                                                  • zpustynii Re: Smutne... 24.09.07, 19:51
                                                    Ratpole ciezkie mam zycie w trailerze na Nevada Desert. Zmilujsie
                                                    nad rodakiem i podsyp troche grosza, to sobie odnowimy ten trailer
                                                    ale on troche duzy jest 4953 sq. ft. wiec licze na twoja szczodrosc,
                                                    bo troche duzo wyjdzie na farbe.
                                                  • ratpole Re: Smutne... 24.09.07, 20:04
                                                    zpustynii napisał:

                                                    > Ratpole ciezkie mam zycie w trailerze na Nevada Desert. Zmilujsie
                                                    > nad rodakiem i podsyp troche grosza, to sobie odnowimy ten trailer
                                                    > ale on troche duzy jest 4953 sq. ft.

                                                    Przekaz moje wyrazy uznania zieciowi do ktorego nalezy trailer. Nikt z twoim
                                                    umyslem(?) nie bylby w stanie "zabezpieczyc sobie" czegokolwiek wiekszego od
                                                    kartonu po TV. Ziec jest hodowca pieczarek?

                                                    > wiec licze na twoja szczodrosc, bo troche duzo wyjdzie na farbe.

                                                    Przeliczyles sie. Takie namolne i durne polactwo jak ty wynosze na kopach.
                                                    Pogadaj z Kasia_strzykawka moze da ci zastrzyk kakao
                                                  • zpustynii Re: Smutne... 25.09.07, 00:49
                                                    Znowu sie pogubilem. Nie wiem kto jest moim zieciem? Kasia -
                                                    strzykawka czy moze Dr. Phil z TV. A moze jeszcze ktos inny. Nie mam
                                                    pojecia. Ale ty na pewno wiesz i mnie poinformujesz. Cala w tym
                                                    nadzieja. A moze to po prostu nadauowa. Wiadomo baba paskudna i
                                                    zmienia skore jak kameleon.

                                                    Mam jednego ziecia ale on mieszka w SF. Nie jest hodowca pieczarek
                                                    tylko inzynierem ale moze sie myle, on sie pewnie ukrywa z tymi
                                                    pieczarkami i tylko udaje inzyniera.

                                                    Masz racje, mieszkamy w kartonie po TV. Karton jest duzy i bardzo
                                                    wygodny. Czasami odwiedza mnie rodzina i wszyscy jakos sie miescimy
                                                    w tym kartonie. Wstydzilem sie powiedziec, ze mieszkam w kartonie
                                                    Karton trzeba tez odmalowac, wiec mam klopot i chyba pojde po
                                                    prosbie w okolicy Glenbrook.

                                                    Zmiluj sie ratpole i daj troche grosza na te farbe.
                                                  • zpustynii Re: Smutne... 25.09.07, 01:04
                                                    Przy tobie ratpole i ja zaczynam dostawac hopla.

                                                    Ziecia nie mam, bo to zdaje sie maz corki. Mam za to szwagra, to
                                                    zdaje sie tak nazywa sie po polsku brat zony. Ziecia nigdy miec nie
                                                    bede, bo mam dwoch synow.
                                                  • ratpole Re: Smutne... 25.09.07, 05:13
                                                    zpustynii napisał:

                                                    > Przy tobie ratpole i ja zaczynam dostawac hopla.

                                                    To tylko skutek twojego MPD. Ustalmy wreszcie jakies konkrety... ktory z was
                                                    jest robinhoodem, a ktory kasia_strzykawka? Wystarczy proste podniesienie 2
                                                    palcow. Jak juz najwazniejsze bedziemy mieli za soba to wtedy wezmiemy sie za
                                                    rozstrzyganie do kogo nalezy www.pracujwameryce i czy dom o pow. 5000 stop
                                                    kwadratowych moze byc wlasnoscia ktoregos z tych w/wym. czubkow
                                                  • zpustynii Re: Smutne... 25.09.07, 20:53
                                                    Sluchaj doktorku w ambicjach, ja nawet nie wiem kim jest kasia
                                                    strzykawka. Ty naprawde jestest az tak chory?
                                                    Wydaje mi sie ze jstem nadauowa ale jeszcze nie wiem musze sprawdzic
                                                    na dole.
      • soup.nazi Re: praca w kanadzie moze nareszcie na temat. 26.09.07, 06:53
        Gość portalu: witek napisał(a):

        > bez chorych maniakow.
        >
        > Panie monter idz pan do ambasady kanadyjskiej i powiedz, ze chcsz
        > wyemigrowac do Kanady, zakwalifikujesz sie na pewno, prace
        > znajdziesz takze na pewno po wyladowaniu w Kanadzie.

        Wicie, rozumicie, dziekujemy za wasz valuable insight. Zwlaszcza kolega monter
        powinien podziekowac, ale wlasciwie, wicie, on de sekund tot, to po jaka cholere
        skoro teraz kazdego biora i w doope caluja nawet nie zwazajac, ze sloncem z
        doopy moga sie poparzyc, a konsulaty w Bulbonii ukladaja nawet plany lapanek
        ulicznych profilowanych rasowo na fizoli-bulboli-krapoli. A w domu wszyscy
        zdrowi, wicie?
      • ratpole Wez 26.09.07, 19:01
        przestan. Jest dokladnie na odwrot. Szkoda tylko, ze ostatnio zaniedbujesz
        dzialalnosc oswiatowa. Zreszta rozumiem cie, ilez mozna sie brudzic...
          • ratpole Re: ratpole, jestes moim idolem n/t 28.09.07, 13:46
            soup.nazi napisał:

            > Kiedys dawalem ci duzy kredyt.

            No to sie ciesze, ze nie zadluzylem sie u ciebie ani na centa

            > Widze, ze sie bardzo pomylilem. Pisz dalej do monterow gazowych jak sie dostac
            do Kanady.

            Moze sie niejasno wypisalem? Pisanie do monterow gazowych ma u mnie i tak the
            lowest priority. Chociaz, z drugiej strony, jak kiedys zadzwonilem do montera
            gazowego to czekalem 3 dni, zeby przyszedl zrobic "obglad".
            Nie badz taki w goracej, gazem ogrzewanej wodzie kapany. Nie dzampuj w konkluzje
            bezpodstawnie

            --
            "Situejszon in polant niśt gut"
        • zpustynii Re: ratpole, jestes moim idolem n/t 29.09.07, 05:34
          nie nie moze byc witek, z tego goscia zrobil sie zwykly paranoiczny
          troll, a moze zawsze taki byl i nie zauwazylismy. Siedzi w tej
          swojej kanadyjskiej pipidowie i jedyna rozrywka to to forum.
          Oszczedza na innych rozrywkach forse liczy. Taki typowy polski
          dorobkiewicz z wielkim mniemaniem o sobie. Egocentryczny nadmuchany
          facio.
          • ratpole Serious flaw 29.09.07, 09:55
            has been discovered in your nickname by yours truly.
            Otoz, jako mlodzieniec czytales zapewne nieraz bliska kazdemu polskiemu sercu
            powiesc H. Sienkiewicza "W pustyni i w puszczy".
            Gdzie tam, polacki niedouku po zawodowce, jest napisane "pustynII"?
            • zpustynii Re: Serious flaw 29.09.07, 20:32
              Serious flow to jestes ty dla swoich rodzicow glupi trollu. Snieg
              juz zaczal padac i zaczynasz dostawac kota w tej swojej kanadyjskiej
              dziurze?

              Moj nick ma dodatkowe "i" poniewaz juz ktos wybral ten nick wiec
              nie mialem innego wyjscia jak dodac cos i dodalem ekstra "i".

              Zrozumiales??? Pewnie nie. Trzeba ci bylo wybrac sie do lekarza
              psychiatry w lecie teraz bedziesz musial czekac do lipca az sniegi
              stopnieja w Kanadzie.

              • ratpole Re: Serious flaw 30.09.07, 05:27
                zpustynii napisał:

                > Serious flow

                Flow, inzynierze? Are you sure?

                > Moj nick ma dodatkowe "i" poniewaz juz ktos wybral ten nick wiec
                > nie mialem innego wyjscia jak dodac cos i dodalem ekstra "i".

                Wygladaloby jednak madrzej gdybys do tego zajetego nicka dodal "doopa" czy co
                tam jeszcze inteligentnego jestes w stanie wymyslec, mlotku
              • soup.nazi Nie ma nic gorszego 10.10.07, 05:18
                jak polski chlopek-roztropek z Grajewa, ktory kupil mechanicznego
                kunia w Hameryce, zostal kuntraktorem i rozwozi cement w workach po
                budowach-partaninach innym
                podobnym "przedsiembiorcom"/"enterprenurom" (smietnikowym). Prawda,
                cieciu, wyglada tak, ze jestes ciemnym chlopem-jalopem z
                Pierdziszewa, gula ci skacze, bo chociaz pare dolarow moze zarobiles
                (USA jest unikalnym krajem, gdzie nawet debil ma szanse), to dalej
                podpisujesz sie krzyzykami. Typowy przyklad zapyzialego, rumianego
                chlopka polskiego z Hameryki. Rwij kapcie po ten cyment, bo cie
                kumpetyszyn zniszczy, moj Ambrozy, hehehe

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka