Dodaj do ulubionych

Okularnicy mali i duzi

IP: *.135-181-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 27.02.11, 21:46
Kolejne oprawki naszego malca poszly sie ... w zwiazku z upadkiem z sofy.
Znajoma Angielka zalecila wypad do UK w celu zakupu nowych. Tam zamawia okulary ona dla siebie, meza i dziecka.

Gdzie Wy kupujecie okulary dla dzieci?
Mam ciagle dziwne wrazenie, ze place duzo.
Czy miejsca, w ktorych kupujecie okulary dla dzieci maja w ofercie tylko top marki?
Poszukuje oprawek dla dziecka ponizej trzeciego roku zycia, bez noskow.

Jutro po raz kolejny zaplace 160 euro za oprawki....
Moze wytrzymaja miesiac.

Inne pytanie: czy cena "szkla", ktore siedzi w oprawie moze sie roznic w zaleznosci od salonu optycznego?

Dziekuje za podzielenie sie doswiadczeniem.





Obserwuj wątek
    • Gość: Okularnik duzy Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.74-64-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 27.02.11, 22:39
      Kupuje w Polsce. Duuuuuuzo taniej niz w Belgii.

      Pozdro.
      • Gość: Ela Do duzego okularnika IP: *.135-181-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.02.11, 18:12
        Poszlam za Twoja podpowiedzia. Dziekuje Ci bardzo. W zyciu nie myslalam, ze roznica bedzie kolosalna.
    • Gość: doktor Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.fbx.proxad.net 27.02.11, 23:55
      za cene 160 to powazne fimy daja ubezpieczenie na "casse " za duuuuuzo mniej czyli to sama oprawke gratis

      np w aachen zawsze fielmann
      • Gość: anbxl Re: Okularnicy mali i duzi IP: 91.194.202.* 28.02.11, 09:30
        Moja corka od kilku lat musi zmieniac okulary 2 razy w roku. Tak,ceny szkiel roznia sie w zaleznosci od salonu. Swego czasu wyprobowalismy kilka zakladow i...PEARL w Cora Anderlecht jest najlepszy.Jedyny minus dla nas-nie mowia po flamandzku. Serwis-perfekt. Dwa lata temu corka miala duzo problemow z okularami- wypadaly szkla z oprawek,albo ja gniotlo,ciagle bylo cos zle. W koncu zmienilismy oprawki na "markowe".Od tego czasu nie ma zadnych problemow. Szkla ma podobno najlepsze-nietlukace sie. PEARL dla dzieci do 12 lat ma specjalna oferte-za darmo wymieniaja pobite szkla
        • Gość: Ela Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.135-181-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.02.11, 10:18
          Dziekuje Wam za wszystkie informacje.
          Za tydzien lece do Polski, a od maja bedziemy w Polsce na dwuletnim kontrakcie, wiec bede miala problem z glowy.
          Anbxl, ja jestem zadowolona z uslug optyka, nie spotkalam sie z kims kto bylby niezadowolony tutaj (tylko ta cena!). Pytam Was o inne mozliwosci, bo kogo nie spytam tutaj to slysze: "tak, no drogie sa okulary", "tak, no dzieci niszcza", " tak, no jeszcze troche i dorosnie do tanszych modeli oprawek".... czyli reakcja jest zawsze pogodzenie sie z faktem tego, ze optycy sprzedaja tylko i wylacznie top marki.
          Ale jakos tak mi dziwnie ostatnio, ze kupuje co chwila nowe oprawki z Lanfont, bo innych do jego glowy dopasowac nie moge sposrod tego co maja u nas w ofercie i co chwila je wymieniam.
          Nigdy nie mial syn problemow z noszeniem tych oprawek, nic sie nie odciska, sa lekkie, chyba bardzo wygodne, bo on sie z nimi nie rozstaje. I to bardzo mnie cieszy, bo dopiero mialabym zmartwienie,gdyby nie chcial nosic.
          Zaczelam sie rozgladac za inna mozliwoscia, bo cena mnie po prostu powala na kolana.
          Pearl i inne tego typu supermarkety optyczne nie maja oprawek dla malego dziecka. Sprawdzilam. Maja albo oprawki z noskami, a jesli juz bez noskow, cale "plastikowe", to "szklo" w formie prostokata. Syn musi miec optyke okragla i dodatkowo dobrze dopasowane oprawki, wiadomo z jakich wzgledow.
          Spytalam dzis optyka,czy nie myslal o oprawkach fisher price dla malych dzieci, co usylszalam: "och jejku, widzialas jakie one sa brzydkie?"
          ....
          A moze slyszal ktos o ubezpieczeniu okularow?
          Zaraz zreszta zadzwonie do naszego bankowca, moze jest mozliwosc i w ubezpieczeniu domowo rodzinnym siedza okulary.... Skoro ubezpieczeni jestesmy od szkod jakie chlopaki moga zrobic w sklepie, to moze i okulary....
          A jak z ubezpieczeniem przedszkolno - szkolno - zlobkowym? Czy jesli okulary psuja sie w tych instytucjach, to jest szansa na pokrycie kosztow zrobienia nowych przez ubezpieczyciela?

          Blagam, nie smiejcie sie, ze kombinuje jak kon pod gore.



          • Gość: doktor Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.fbx.proxad.net 28.02.11, 10:50
            Czy jesli okulary psuja sie w tych instytucjach, to jest szansa na pokrycie kosztow zrobienia nowych przez ubezpieczyciela?

            wystarczy włożyć okulary na nos i CZYTAĆ umowę z ubezpieczalnia !!!!!!!
            a nie pytać tu bo nawet anbxl nie wie z kim podpisał ktoś umowę

            jereussis.be/les-bonnes-idees-et-astuces/assurances-a-lecole
          • Gość: Belgofan Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.ec.europa.eu 28.02.11, 14:47
            > Za tydzien lece do Polski, a od maja bedziemy w Polsce na dwuletnim kontrakcie,
            > wiec bede miala problem z glowy.

            Jesli jestes za tym nickiem kryje sie nasza milusinska Ela z Brugii, to moge skomentowac powyzsze tylko w jeden sposob:

            BOJ SIE BOGA! NA 2 LATA DO POLSKI?! Do tego zacofanego kraju, gdzie dzieci smigaja w kapciach z poliestru, kaza im myc rece i gdzie na 300 dzieci przypada 1 miejsce w przedszkolu?! Zastanow sie jeszcze, pls moze sie jeszcze da cos zmienic i nie bedziesz musiala do tego piekla jechac....

            :)
            • Gość: anbxl Re: Okularnicy mali i duzi IP: 91.194.202.* 28.02.11, 15:39
              "Jesli jestes za tym nickiem kryje sie nasza milusinska Ela z Brugii"
              Ja mysle,ze to nie jest ta sama osoba.
              A co do optykow-ja bylam kiedys niezadowolona z jednego,chyba w Belgii to moze zdarzyc sie :-)
              W Pearle jak najbardziej maja bardzo duzy wybor oprawek dla dzieci.Pewnie wiekszy jak w malym zakladzie optycznym.Mozna na miejscu przymerzyc,doradza co dziecku pasuje do ksztaltu glowy,a nawet koloru wlosow i oczow.Przy odbiorze poprawia (przycisna,odcisna,oj pamietam ze moje dziecko bylo trudna klientka,w ciagu 15 min potrafila skladac reklamacje 3 razy)
              Nigdy nie zamawialam szkiel w PL,a wiec nie znam roznicy,ale to prawda ze tu nie jest tanio-pare miesiecy temu zaplacilam 360€ (belgijska kasa chorych oddala czesc,a unijna reszte).Teraz po 8 mies mam do zaplaty 280€ i sama lekarka kazala mi poczekac,bo dziecko ma prawo do zwrotu kasy za szkla raz w roku,na szczescie unijna kasa chorych zwraca jezeli jest recepta od lekarza
              Jezeli chodzi o ubezpieczenie tzw cywilne to mysle,ze nie mozesz ubiegac sie o zwrot za okulary,bo to jest jak twoje dziecko wyrzadzi szkody np w sklepie lub innej osobie.Pewnie mozesz wykupic dodatkowe ubezpieczenie np w DKV,ale czy to oplaca sie? Kto ma dzieci ten musi liczyc sie z wydatkami
              • Gość: Ela Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.135-181-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.02.11, 18:11
                Tez mi odkrycie Anblx, pewnie ze jak ma sie dziecko, to trzeba sie liczyc z wydatkami. Nie przyszlam na to forum po zapomoge.
                Ale jesli mam mozliwosc zaplacic 25 euro za optyke (wycena na telefon dzis z Polski od optyka), ktora siedzi w oprawkach, to z niej skorzystam. Tutaj za to co siedzi w oprawkach place prawie 500 euro, w Polsce dostane tej samej firmy szkla, tej samej jakosci i o tej samej specyfice.
                A oprawki - Anbxl, nie wiem w jakim wieku Twoje dziecko zaczelo nosic okulary, ale nasz okularnik ma 2,5 roku i wybacz nie ma dla niego nic w supermarkecie optycznym. Zreszta, ani okulistka nasza ani pani doktor od terapii wizualnej nie zalecaly zakupu okularow w tego typu miejscach. My tez nie jestesmy przekonani, moze jak dziecko bedzie starsze. Ale oczy malolata swietnie pracuja, chodzi na terapie wizulana, jest pod opieka dobrych specjalistow, problem nie jest dzidziczony, nie jest wynikiem ciezkiego porodu i itp., wiec moze za jakis czas bedzie po problemie. Poza tym, tak jak pisalas -zanim znalazlas to co odpowiada twojej corce,to sie troche nacierpiala. Ja nie bede fundowac takich atrakcji dwulatkowi, bo najwazniejsze dla mnie jest to, zeby po prostu te okulary nosil. I zeby byly dobrej jakosci, bo za chwile 2 miesiace na plazy i dopiero beda jaja, jak dziecko bedzie cierpialo przez okulary.
                I blagam Ci odpusc sobie opisy w stylu: "Mozna na miejscu przymerzyc,doradza co dziec
                > ku pasuje do ksztaltu glowy,a nawet koloru wlosow i oczow", bo to jest absolutny standard, no chyab ze spotkalas sie z tym,ze nie pozwolili przymierzac, to zwracam honor;-).

                Pozdrawiam z Brugii.

                Ps. Belgofan, ja myslalam, ze ty juz wyjechales z tego znienawidzonego przez Ciebie kraju. Hej chlopie, wez sprawy w swoje rece i rusz glowa co zrobic, zeby zyc, tam gdzie chcesz, bo jak pieknie ostatnio spiewa ta stara polska piosenke Soyka: "uplywa szybko zycie..."
                • Gość: Belgofan Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.106-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.02.11, 18:40
                  Tylko roznica jest taka, ze ja zanim tutaj nie przyjechalem nie wiedzialem jak ch...owo tutaj jest. Ty jedziesz do Polski, mimo tego ze z twivh postow mozna wywnioskowac, ze jestes przekonana o tym jak tu jest fajnie a w Polsce zle.

                  Co do uplywajacego zycia, nie boj zaby Elka... Wiem gdzie chce mieszkac i mam plan jak sie tam przeniesc. Na razie jestem na etapie uczenia sie jezyka.



                • Gość: anbxl Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.access.telenet.be 28.02.11, 18:56
                  Cos tu nie rozumiem...z jednej strony wychwalasz Brugge i Belgie,a z drugiej strony piszesz,ze wolisz zamawiac okulary w PL. Moja rodzina od zawsze nalezy do najpopularnieszej w WEST VL kasy chorych majacej swoja siedzibe wlasnie w Brugge -OZ (co nie zawsze jest ulatwieniem jak mieszka sie kolo BXL,ale ogolnie serwis jest oki). Moj pracodawca rozumie problemy zdrowotne i nie ogranicza sie do zwrotow za szkla dla dzieci raz w roku,ale tyle razy ile potrzeba.Za dlugo tu jestem i do tego z wlasnego wyboru,a wiec nie cierpie na schorzenie typu "WIECZNY EMIGRANT".Czasem przywioze jakies drobiazgi zywnosciowe z PL dla siebie,ale uwazam,ze glupota byloby sciagac szkla do okularow,kiedy tu i tak mam zwrot za nie
                  500€ za szkla to moim zdaniem troche duzo... my kupujemy podobno najdrozsze (kompletnie nie znam sie na tym,ale tak mowi pani z zakladu i okulista),ale jak widac sa jeszcze drozsze. Moje dziecko zazyczylo sobie dodatkowe okulary do plywania (za te tez pracodawca zwraca) i okazalo sie,ze w tym optyku jest pierwsza,ktora zamawia takie.
                  Pewnie,ze standartem jest dopasowanie,przymiarka okularow,ale w malym zakladzie maja mniejszy wybor jak w sieciowce,to chyba logiczne
                  A tak przy okazji-mam zamiar przekazac obecne szkla (wiem,ze zaklad chetnie je przyjmie,ale nie chce im zostawiac) na cel charytatywny (wiem,ze czasem zbieraja szkla i oprawki dla mieszkancow Afryki).Moze ktos ma namiary,gdzie mozna oddac takie szkla z pewnoscia,ze trafia do potrzebujacych darmo?
                  • Gość: Ela Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.135-181-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.02.11, 23:22
                    Anbxl,
                    jak spotkasz Polke, ktora mieszka w Anglii i jest zadowolona z zycia tam, ale jezdzi do Polski np. do prywatnej kliniki na in vitro, to tez jej tak sruuu wypalisz, ze wieczna emigrantka?

                    Co ja mam ci wyjasniac jeszcze? Co dla Ciebie jest dziwne?
                    Ze szukam mozliwosci zaoszczedzenia? Ze chce kupic okulary w trakcie pobytu w Polsce?
                    Twoj pracodawca to, twoj pracodawca tamto. Jasne, charytatywny pracodawca, co zwraca za 10 par okularow rocznie (pracownica dowala po kilkanascie postow na dzien na tym forum), ale troche sie gubisz w zeznaniach: tu niby po 8 miesiacach idziesz robic nowe okulary do optyka,ale mowi,ze lepiej recepte miec, pytam sie - bo laik jestem, ty idziesz dziecku zrobic okulary bez uprzedniej wizyty u okulisty, u optyka sie dowiadujesz, ze lepiej z recepeta, ze lepiej przyczekac na recepete ( a po co czekac,skoro zwracaja nielimitowana ilosc okularow dla dzieci?) Juz nawet nie pisz jaki to genialny okulista, bo wiadomo - klientow ma po pachy i nie przyjmuje, dla wiadomosci wszystkich - tutaj w klinikach sa oddzialy okulistyczne, tak jak i w Polsce i mozna sie na wizyte umowic w oddziele szpitalnym. Jezdze z synem do dwoch specjalistow w Gandawie, ciagle przyjmuja pacjentow, nie maja prawa odmowic, laski bez. Tak, czeka sie na pierwsza wizyte - ja czekalam 2 miesiace, ale potem kalendarz wizyt jest juz ustawiony pod potrzeby pacjenta. Zamilcz w tym temacie, bo sie nie popisalas. A juz totalna porazka i nieznajomoscia tematu jest pisanie: "500€ za szkla to moim zdaniem troche duzo... my kupujemy podobno najdrozs
                    > ze (kompletnie nie znam sie na tym,ale tak mowi pani z zakladu i okulista),ale
                    > jak widac sa jeszcze drozsze.". Co za glupota. Okulary - optyka ktora siedzi w oprawkach,to nie kwestia upodobania, ale kwestia WADY,im ciezsza wada, polaczenie, nalozenie roznych problemow tym drozsze szklo - takie to trudne? Nie pisz glupot, bo az mna trzesie.

                    Nie widze w tym momencie najmniejszego powodu, aby nie dokonac zakupu z obecnym dzieckiem u optyka w Polsce, tez opytka od Hoya, a oprawki z tego co widze przez internet z identycznymi funkcjami.

                    I tak, ciagle lubie tu zyc.
                    Z Polski notorycznie przywoze ksiazki, plyty CD i wodke. Ola!


                    • Gość: anbxl Re: do Eli IP: 91.194.202.* 01.03.11, 09:48
                      1/forum jest dla WSZYSTKICH i KAZDY ma prawo do wlasnego zdania.A ze MOIM ZDANIEM twoje posty zaprzeczaja jeden drugiemu to pisze wlasnie to co mysle...Z jednej strony piszesz jak to wspaniale jest mieszkac -zyc w Brugge (ktore pewnie znam lepiej od ciebie :-) a z drugiej wracasz na jakis czas do PL i tam tez robisz zakupy typu okulary dla dziecka.11/02 opisalas spotkanie z amabasodarami i ludzmi starajacymi sie o prace w instytucjach.Latwo wywnioskowac,ze i ciebie ten temat interesuje,ale i tak probujesz wmowic jak to super jest w Brugge,choc nigdy sama nie napisalas co robisz,chyba raz wspomnialas ze masz kontrakt zelfstandig.Pewnie jak nie mialabym takiego "PARADISE" jezeli chodzi o kase chorych to i tak nie jezdzilabym do Polski,aby zarobic pare euro na okularach,bo mysle praktycznie.Tu jak cos stanie sie z okularami to podjade do "mojego" optyka i naprawi gratis.A ty bedziesz jechala do PL???
                      "(pracownica dowala po kilkanascie postow na dzien na tym forum)"
                      Liczylas????Jak ktos nie ma argumentow to wlasnie tak pisze.....Nie jestes moim pracodawca.Zapewniam ciebie,ze najpierw praca,a pozniej forum....Zawsze wszystko jest zrobione na czas :-)

                      "ale troche sie gubisz w zeznaniach"-nie zeznaje,to jest FORUM,kazdy pisze co chce i co mysli...

                      "jak spotkasz Polke, ktora mieszka w Anglii i jest zadowolona z zycia tam"
                      A czy Anglia moze byc wyznacznikiem dobrobytu???Znam wiele Polek ,ktore tam mieszkaja i maja dobra prace.Ale i wiele,ktore tam mieszkaly i teraz sa w BXL,bo tu im lepiej.
                      "
                      • Gość: Ela Re: do Eli IP: *.131-181-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 01.03.11, 10:54
                        Anbxl, to jak dobrze znasz to miasto, pokazalas jakis czas temu.
                        Kogos, kto pisze, ze mieszka w sasiedztwie galerii, pytasz sie czy to jest Blankenbergsesteenweg. Wybacz kochana, ta ulica to nawet nie jest Brugia.
                        I jesli mieszkalas w St.Pieters, to to tez nie jest Brugia, tylko przedmiescie, najszarsze na tutejszej mapie.

                        Pare euro wedlug Anblx:
                        Koszt zrobienia okularow mojego dziecka w Polsce: 450 zlotych (szkla identyczne z tutejszymi, oprawka fisher price, a nie lafont).
                        Koszt zrobienia okularow tutaj: 500 euro szkla + 160 oprawki.
                        No dla mnie to pare euro nie jest. Ty sie dziwisz, ze jak kupie w Polsce oprawki fisher price i optyke Hoya, a ja sie dziwie, ze ty taka lokalna z poparciem dla lokalnej ekonomii kupujesz okulary w sieciowce, tak jakbys nie wiedziala, ze Belgowie wydali na swiat Hoet/Theo. No daj zarobic lokalnym, przeciez ubezpieczyciel ci zwraca nielimitowana liczbe okularow dla dziecka, to czemu kupujesz produkt z sieciowki, wspieraj lokalny,jakosciowy wyrob.
                        Co zrobie, jak sie popsuja okulary z Polski - a no wyrzuce.
                        I owszem, serwis tutaj mam swietny, wczoraj jak optyk osadzil szkla w nowych oprawkach, to zaniosl je dziecku do zlobka. Ale zrobil to w trakcie spaceru na obiad, po drodze mial, nie robmy z tego genialnej jakosci uslug, ot przysluga, zyczliwosc ludzka.

                        Jutro ide na impreze wsrod kucharzy z nurtu food pairing, tez wyciagniesz z tego wniosek - ze szukam pracy w restauracji? Moja obecnosc na spotkaniu, ktore cytujesz byla zwiazana z zainteresowaniem problematyka historii, tej najswiezszej, bo sprzed 20 lat. W czwartek obserwuje kilku lokalnych rzemieslnikow, ale nie dlatego ze chce nauczyc sie robic witraze czy bizuterie, ot realizuje projekt, obserwacje za aparatem. Kiedy pan Tomaszewski przez bodajze pol roku spotykal sie ze srodowiskiem Slaska, to nie dlatego, ze szukal pracy w kopalni. Powstal z tego genialny reportaz, Hades. Jak tylko wyda album, to kupie, bo ja wieczna emigrantka i uwielbiam kupowac w Polsce;-). Ach,z Anglii przywozi mi znajomy czesto mleko i smietane i jogurt. I orzechy laskowe z Kent. I lososia i ser stilton w porto. I w kwietniu jade na kulinarne spacery po poludniu Anglii, najlepsza dziko rosnaca watercress, przywioze sobie do Brugii. Uwielbiam! Mam sie zaczac wstydzic?
                        Ale Ty widac mierzysz ludzi swoja miara, moze chadzasz sama tam, gdzie widzisz w tym interes.
                        I owszem, na forum kazdy pisze co chce i mysli, ale zeby byc chociaz troche wiarygodna, to uporzadkuj mysli. Bo takich bzdur, jakie Ty tu wczoraj wypisalas, juz dawno nie czytalam.





                        • Gość: Unita Re: do Eli IP: *.access.telenet.be 01.03.11, 14:04
                          Anblx , Ela wyrwala Belga z fabryki traktorow w Zedelgem i teraz zgrywa sie na 'nowo-hrabianke' z mnostwem pasji i kontaktami na swiatowym poziomie.
                          Nie ma co wpadac w dyskusje bo i po co?

                          • Gość: anbxl Re: do anonima Unity IP: 91.194.202.* 01.03.11, 15:54
                            Do anonima Unity z Telenetu typowego anonimowego frustrata,ktory probuje dopisac mi zyciorys....oj malo wiesz....o mnie i moich kontaktach,a wiec nie dyskutuj...A jak tak dokladnie czytasz moje posty to wiedzialbys,ze moj maz nie jest tak do konca Belgiem :-)))
                          • Gość: anbxl Re: przepraszam Unita IP: *.access.telenet.be 01.03.11, 18:29
                            BELGOFAN slusznie zwrocil mi uwage....Raczej jestem przyzwyczajona na ataki i dlatego tez tak odpowiedzialam.SORRY....
                        • Gość: anbxl Re: do Eli IP: 91.194.202.* 01.03.11, 16:18
                          No tak...teraz bedziesz tworzyla sama aglomeracje Brugge. Brugge tak jak BXL jest miastem,ktore ma dzielnice.O czym niech swiadczy jedna Rada miasta Brugge,a jej czlonkowie mieszkaja w roznych dzielnicach tego miasta.Moze sprawdzic tu www.brugge.be/internet/nl/bestuur_administratie/gemeenteraad/Samenstellinggemeenteraad.htm
                          Kazda brukselska dzielnica ma swoja rade dzielnicy,ale i tak nikt nie mowi,ze mieszka w miescie jakims tam tylko w BXL w np dzielnicy Woluwe (a nie w miescie Woluwe)
                          Celowo zapytalam czy nie mieszkasz w dzielnicy St.Pieters i ty wiesz dlaczego.Podalas ze mieszkasz w poblizu galerii,dla ciebie to moze byc "wypasione" miejsce,a ja moge i mam inne zdanie o tej dzielnicy :-)
                          Ja jestem zadowolona z PEARL i wszystkim polecam (takie bylo poczatkowe zapytanie o tutejszego optyka).Dlaczego mam korzystac z uslug innych skoro to PEARL zostal uznany oficjalnie min przez T_A za najlepsza sieciowke optyczna w Belgii.

                          A co z odpowiedzia na te historie
                          "Firma dla ktorej czasami realizuje zlecenia od kilku miesiecy szuka ponad 200 osob do pracy, nie sezonowej, na stale kontrakty.Wielkich kwalifikacji nie trzeba miec, zapewniaja przeszkolenie - i co? Chetnych brak,a warunki bardzo dobre."
                          Poprosilam abys podala chociaz nazwe firmy,albo jakies namiary,aby przekazac 70 rodakom,ktorzy obecnie sa w okolicach Brugge (zostali naciagnieci przez nieuczciwego polskiego posrednika,ktory obiecywal im "zlote gory",a rzeczywistosc byla - jest nieciekawa,ale legalna). Oczywiscie nie doczekalam sie odpowiedzi.Pytalam osob,ktore w Brugge powinny o tym widziec, poprostu wysmiali mnie.A wiec,choc temat jest inny moze podasz to info???

                          • Gość: Belgofan Re: do Eli IP: *.ec.europa.eu 01.03.11, 16:58
                            Nosz kurde An..... Powyzej pojechalas po Unity, ktora wydaje mi sie cie broni, gdyz jak czytam jej/jego post to dotyczy on Eli a nie ciebie.

                            Teraz piszesz, ze Ela ci nie podala nazwy firmy. A przeciez podala....

                            An, wez ty chociaz czytaj dokladnie posty na ktore odpisujesz, co?
                            • Gość: anbxl Re: dzieki Belgofan,sorry Unity IP: *.access.telenet.be 01.03.11, 18:39
                              Belgofan dzieki za zwrocenie mi slusznej uwagi...I jeszcze raz przepraszam UNITA.Jestem przyzwyczajona,ze to mnie i moja rodzine atakuje sie anonimowo na tym forum. To jest najgorsza jak ktos nie ma argumentow i tyka rodzine.Jeszcze raz-dla mnie jest forum po to zeby wymieniac sie info.Jak cos wiem to czemu nie mam odpowiedziec,jak czegos nie wiem,a moge dowiedziec sie (doradcy personalni,japonski lekarz,etc) to czemu nie zapytac znajomych,ktorzy znaja odpowiedz...Smieszy mnie jak Ela najpierw namawia eurokratow do przeprowadzki do Brugge i wypisuje kompletne glupoty typu firma natychmaist poszukuje 200 pracownikow,a pozniej pisze,ze w PL kupuje okulary i tam wypowadza sie,no i liczy ile razy w godzinach pracy napisalam posta :-))...Oczywiscie to tylko moje zdanie.....
                              A nazwy firmy poszukujacej 200 pracownikow nie widzialam w zadnym poscie.Szkoda,bo dosc niedawno bylam w kontakcie z poszkodowanymi rodakami.Polski posrednik obiecal im "zlote gory" a prawda okazala sie inna,ale legalna.
          • Gość: mama okularnika Re: Okularnicy mali i duzi IP: 88.147.40.* 28.02.11, 22:50
            Polecam kupno w Fielmanie w Polsce, potem w Visio. Moj syn nosi okulary od 3 roku zycia, sciaga je tylko do snu i to wtedy jak juz zamierza zasnac. Teraz po 5 latach zrobilismy mu niedawno trzecie nowe oprawki i powodem bylo tylko to, ze glowka urosla. Poprzednie oprawki sa w pelni sprawne. Szkla nigdy sie nie stlukly - ale sa plastikowe.
            Pierwsze okulary byly robione w Visio - cena oprawek ok 150zl. Nastepne kupilam w Filmanie, za cene 28 zl, ostatnie za 19 zl. Zaznaczam, ze nie patrzylam na cene, tylko na wyglad i dopasowanie do twarzy. Sa to oprawy z fleksami, bo takie dla dziecka lepiej sie sciaga.
            Jak odkrylam Fielmanna, bylam zaskoczona cenami, az nie wierzylam, ze to mozliwe. Pani w salonie powiedziala mi, ze celem tworcy tego salonu bylo, aby kazdego bylo stac na okulary. Oczywiscie sa tam rowniez takie za ponad 1000zl.
            Szkla zawsze robilam w Visio, ale ostatnio jest gorzej, gdy sami nie wycinaja szkiel, tylko zamawiaja-szkla sa grubsze. Jakby ktos znal salon, ktory ma maszyne do wycinania szkiel z bazy, bardzo prosze o info - natychmiast zmienie obecne szkla. Ceny szkiel wiadomo zaleza od mocy, ale nie byly drozsze niz 200 zl (plastikowe z antyrefleksem). I tu mam doswiadczenie ze w roznych salonach Visio slyszalam o roznych cenach.
            Co do naszego ubezpieczenia, to jest zwrot za nowe okulary w przypadku zgubienia lub zniszczenia, do wysokosci limitu na dany okres, u dzieci to jest 1 rok. Zatem okulary z Polski mieszcza sie w limicie kilkakrotnie.
            Poza tym w Visio mozna ubezpieczyc okulary, cena ok 14 zl, i w przeciagu roku wprzypadku zniszczenia nowe robia z 80% znizka - szczegoly na ich stronie lub salonie.
            • Gość: Ela Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.135-181-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 28.02.11, 23:25
              Mamo okularnika, dziekuje Ci bardzo za Twoj wpis.
              Duzo konkretnych informacji, bardzo przydatnych dla mnie.
              Dziekuje raz jeszcze, ze chcialo Ci sie to wszystko napisac.

              • byly_eurokrata Re: Okularnicy mali i duzi 01.03.11, 10:07
                Mysle, ze duzo zalezy od szkiel. Ja np. nosze najchetnie okulary bezramkowe, ale poniewaz mam inna ilosc dioptrii na jedny i drugim oku, szkla trzeba specjalnie preparowac, zeby byly mniej wiecej rownej grubosci. Tego w Polsce nie potrafia robic i szkla w siecowkach sa i tak sprowadzane..... z Niemiec, cena taka sama jak tutaj. A wiec mnie osobiscie np. nie oplaca sie kompletnei jedzic do Polski po okulary, bo najwyzej ramki moga byc troche tansze, ale takie sensowne tez nie sa duzo tansze.

                Oprocz Fielmanna w Niemczech (ktorego osboscie nie lubie) polecam Apollo-Optik: ceny bardzo przystepne, czesto sa promocje, a nie ma takich tlumow jak u Fielmanna.
            • Gość: Tato okularnika Re: Okularnicy mali i duzi IP: 88.147.40.* 01.03.11, 21:02
              Mama okularnika nie dopisała, że nasz maluch ma okulary na gumce, aby jak biega czy też szybko schyla się, nie spadły mu z głowy. Gumka jest brązowa lub innego ciemnego koloru, której nie widać we włosach.
              • Gość: Ela Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.131-181-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.03.11, 09:43
                Rodzice okularnika (a co tam,wrzuce Was do jednego wora;-) ), oprocz gumek do okularow sa jeszcze takie zakonczenia na ta czesc oprawki, ktora wpada za ucho - oprawki lafont do 4-go roku zycia maja to cos, ale wiem, ze mozna tez dokupic i doczepic takie macki do kazdego typu okularow. Wyglada to jak zabia lapka lub jesli masz okazje gdzies popatrzec na macki winobluszcza na elewacjach budynkow - to wlasnie takie cos o takim zakonczeniu jest za uszami mojego okularnika.
                I zdaje to egzamin w naszym przypadku, bo okulary mu nie spadaja. (gumki sa w pogotowiu)
                On je po prostu rozwala, dochodzi do zmiazdzenia, wykoslawienia (to jeszcze sa w stanie zrobic u optyka, bo podgrzewaja i prostuja) lub pekniecia. Po kilku dniach myslenia, wiem juz ze smarkacz ma kaskaderskie zapedy. Otoczenie z drabinkami, scianka do wspinaczki i mezanina, z ktorej moze zjezdzac jak maly strazak, mu to ulatwia, moja wina, moja wina, moja wielka wina. ;-)
                Ale idzie ku lepszemu, w koncu malolat rosnie, wiec moze rozum wreszcie zacznie wyprzedzac motoryke. ;-)

                Byly eurokrato, to o czym piszesz o sposobie robienia szkiel - w zyciu bym o tym nie pomyslala. Dla mnie oczywiste bylo, ze szkla maja ta sama grubosc, nawet jesli wada inna na kazdym oku. Ot zaufanie laika do precyzyjnej technologii.... Syn tak ma i szkla ma jednakowe. Ale moze to o czym piszesz mialo na mysli trzech specjalistow, ktorych co kwartal odwiedzamy ze srajtkiem. Nie zalecali zakupu w sieciowce, ze wzgledu na jego wade i wiek.

                Anbxl, Belgofan ci zwrocil delikatnie uwage, ze ja pisalam o tym gdzie poszukuja pracownikow. Ale Ty nie czytasz... Znajomym, ktorzy mowia, ze nie slyszeli o poszukiwaniu takiej ilosci pracownikow zasugeruj patrzenie na chociazby autobusy miejskie, reklamy ogromne tam sa chociazby umieszczone. Ale ja wiem (i tu pozwole sobie na dygresje,po ktorej Belgofan stwierdzi moze, ze nie jestem taka bezkrytyczna dla Belgii;-) ), ze ludnosc tego kraju rozpuszczona jak dziadoski bicz przez zaplecze socjalne i dobrobyt zwykla mowic - pracy nie ma, no nie ma. Biora roczne urlopy w np. Belgacom na przemyslenie sciezki kariery i probe zalozenia wlasnej dzialanosci, pobieraja w tym czasie pensje w wysokosci 80%, a kiedy roczny urlop sie konczy,to przechodza na wczesniejsza emeryture. Lub inny - bardzo pospolity przyklad - roczny urlop na opieke nad rodzicami, rowniez z pobieranym wynagrodzeniem z m-ca pracy (Urzad Miasta),a rodzice w swietnej formie albo na rowerkach jezdza, albo na organizowane spacery smigaja, wcianaj steka z frytkami i majonezem, wiec zdrowie im dopisuje. ALE: glosno i wszedzie opowiadaja o tym, ze pracy nie ma, no ciezko strasznie, pracy coraz mniej w Belgii. I tak malo placa ...
                Szczekasz Anbxl jak ratlerek maly, narobisz krzyku, a potem sie okazuje, ze o nic, bo czytasz bez zrozumienia lub nie czytasz. Vide, ten watek.
                Wiesz co ja jeszcze z Polski kupuje? Usluge wywolywania zdjec. I z USA zamawiam ksiazki zdjeciowe. Genialna jakosc.
                Moze napisz list chociazby do Olivier Strelli, ze nie podoba ci sie to, ze jego belgijska firma produkuje ubrania w Polsce, przeciez zaglebie tekstylne w Belgii tez jest i moglby korzystac z uslug lokalnych. Zacznij dzialac globalnie na rzecz ekonomii lokalnej. I sprawdz czy te oprawki z Pearl nie sa w Chinach przez zreczne raczki malych dzieci robione.

                Wyjazd do Polski - Anbxl, ja dzis tu, jutro tam. Pisalam o tym we wczesniejszych watkach. Co nie przeszkadza mi sie czuc swietnie, w miejscach, w ktorych zyje. Nazywac je moim domem.
                Zycie to jedna wielka przygoda, dla nas bynajmniej:-) Sa ludzie, ktorych zawsze gdzies bedzie ciagnelo w swiat. No nie nadaja sie do siedzenia w jednym miejscu. Ale maja silna i swiadoma identyfikacje z korzeniami.

                Amen.


                • Gość: Tato okularnika Re: Okularnicy mali i duzi IP: 88.147.40.* 02.03.11, 12:34
                  wrzucaj Nas do jednego wora - na co dzień to My jedna Rodzinka.
                  Z tego co piszesz odnoszę wrazenie, że Twoje dziecko może mieć źle dobrane soczewki, bądź niedokładnie zmierzona odległość między żrenicami. Próbowałaś zbadać dziecko u innego okulisty?
                  Zachowanie Twojego dziecka jest typowe dla rozmazanego obrazu - nie chce się tu wymądrzać bo nie wiem jak wadą wzroku ma Twoje dziecko, ale w przypadku niedowidzenia to są typowe objawy. Stąd też może wynikać nadpobudliwość i tego typu zachowania dążące do niszczenia okularów bo bez nich jest małemu lepiej.
                  Na marginesie - mózg dziecka jest w stanie zakomodować różnice 10dioptrii i całkowicie wyłączyć jedne oko bazując tylko na jednym. Okulary wprowadzają "chaos" i wywołują różne stany emocjonalne.
                  W wątkach nie związanych z tematem postu nie wypowiadam się.
                  • Gość: Ela Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.123-181-91.adsl-dyn.isp.belgacom.be 02.03.11, 17:31
                    Tato okularnika,
                    pierwsza reakcja bylo zbadanie dziecka u dwoch lekarzy. Chociazby ze wzgledu na wykorzystanie innego sprzetu.
                    A okulary - oprawki, padly dotychczas w wyniku dzikiej zabawy.
                    On je lubi, nigdy nie zniszczyl okularow np. w zlobku. Ot w domu trzeba bedzie zrobic male dostosowanie przestrzeni do jego wieku, chlopaki maja do dyspozycji jedno pietro, gdzie no zaszalelismy troche (taty okularnika wina, taty okularnika wina;-) ), maly smyk jeszcze nie dorosl do wszystkiego i stad te bum patat w chwili dzikiej zabawy ze wspinaniem. Dzikie dzieci, szarancza jak pojda w swoje krolestwo. Jest taki jeden dzien w tygodniu, kiedy najmlodszy jest w domu sam tylko ze mna i wtedy moge go lepiej poobserwowac, wykluczam zle dobrane "okulary". Babeczka od terapii wizualnej chwalila robote optyka, okulistka rowniez. Wyniki ma lepsze. Ale bede czujna na to wszystko o czym pisales. Nigdy nie wiesz.....
                    Dobra wiadomosc jest taka, ze optyk zadzwonil dzis i powiedzial, ze otrzymam zwrot pieniedzy za ostatnie oprawki. Milo.

                    • Gość: Tato okularnika Re: Okularnicy mali i duzi IP: 88.147.40.* 02.03.11, 20:01
                      dzieki za wyjaśnienia. Objawy Twojego malca bez tej odpowiedzi wskazywały na źle dobrane moce, ale teraz już wszystko jasne.
                • Gość: anbxl Re: do Eli IP: 91.194.202.* 02.03.11, 16:33
                  Kobieto ty powinnas zalozyc wlasna dzialalnosc gospodarcza-STOISKO NA JARMARKU. Typowe jedna pani drugiej pani....wyczytalam w gazecie,widzialam na autobusie. Ktos,kto niedawno przyjechal z PL moglby w to uwierzyc,ale ktos kto mieszka w Belgii chocby kilka miesiecy juz nie...,bo reklamy,media sobie,a zycie sobie
                  Ciagle probujesz przytaczac jakies przypadki o ktorych slyszalas,ale rzeczywistosc NIJAK ma sie do realu....Pisalas,ze dzielnice miasta Brugge nie podlegaja pod to miasto.Podalam linka. Teraz podaje kolejnego linka www.rva.be/frames/frameset.aspx?Path=D_opdracht_LBO/&Items=1&Language=NL
                  gdzie znajdziesz odpowiednie info nt tymczasowego urlopu (Loopbaanonderbreking) do ktorego prawo ma kazdy. Znalam mlodych ludzi,ktorzy brali taki urlop 2 letni aby pozwiedzac swiat.Inni,aby opiekowac sie chorymi w rodzinie.Znam osobe,ktora ma 86% inwalidztwa,ktorego nie widac z zewnatrz (czlowiek uprawia sporty,ale ma alergie typu MCS i astme).
                  "ze ludnosc tego kraju rozpuszczona jak dziadoski bicz przez zaplecze socjalne i dobrobyt zwykla mowic - pracy nie ma, no nie ma"
                  specjalistko od spraw socjalnych....poraz kolejny piszesz glupoty typu jedna pani drugiej pani. Zlote czasy skonczyly sie...nikt tu (rowniez w Brugge) nie daje za nic kasy.Masz pecha i musisz zyc z socjalu przez jakis czas to i musisz przechodzic tzw program d'intégration sociale www.mels.gouv.qc.ca/dfga/disciplines/integration/cont_prog.html nie tylko w Brugge,ale i w BXL (albo nauka albo praca prawie gratis w socjalnych domach starcow,etc).
                  Wyjazd do Polski-jak byloby ci tu tak dobrze,to mysle,ze nie wyjezdzalabys stad
    • Gość: sknera Re: Okularnicy mali i duzi IP: *.ec.europa.eu 01.03.11, 15:51
      co to jest dla euro urzednika 160e ? moze tyle co 16 zl dla polskiego ??????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka