Gość: grzegorz27
IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net
05.08.04, 20:44
Moi Drodzy Czytelnicy!
Te wszystkie biura pośrednictwa pracy za granicą to jedna wielka lipa. Od ok.
2 miesięcy rozsyłam moje CV, list motywacyjny, komplet referencji i
zaświadczeń do różnych agencjach pośrednictwa. Otrzymałem wiele telefonów, że
jestem atrakcyjny dla potencjalnego pracodawcy bo posiadam bogate
doświadczenie w branży hotelarsko-gastronomicznej poza granicami Polski,
dardzo dobrą znajomość języka angielskiego itd, itp. Na rozmowach sie
niestety kończy. Najbardziej dziwi mnie fakt, że na wielu stronach
internetowych firmy te ogłaszają się poszukując pracowników. Jeśli potrzebują
to czemu wciąż jest cisza? Jednyne pewne oferty to staż w hotelach w Anglii
co mnie niestety nie interesuje (a na marginesie jest w ogóle nieopłacalne).
Ponadto przeglądam irlandzkie i brytyjskie pośrednictwa pracy. Dziękują za
zainteresowanie, ale nie mogą zawrzeć ze mną żadnej umowy dopóki nie jestem
rezydentem tych państw. Nie chce jechać w ciemno.
Pytanie moje brzmi: GDZIE JEST TA PRACA??? Zastanawiam się czy oni mają aż
tak dużo kandydatów czy to wszystko jedna wielka lipa?
Pozdrawiam wszystkich