Runo leśne w Skandynawii !!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 11:01
Zachęcam wszystkich do dyskusji na temat zbierania runa leśnego w takich
krajach jak Szwecja,Finlandia,Norwegia!
    • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 11:05
      podzielcie się swoimi doświadczeniami z innymi,którzy planują tego lata jechać
      na zarobek na północ Europy!
      • Gość: Domnik Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.eia.pl 09.02.05, 11:18
        pojade jak zarobimy wspólnie na auto z moją dziewuszką,siedze i szukam teraz
        info na temat skandynawskich prac sezonowych(lasy)jest troszkę ciężko,ale już
        mam spisanych kilka rejonów-powodzenia!!
        • Gość: kasiulka Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 11:33
          No właśnie bo na runo bez samochodu to ani rusz
    • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 11:38
      Może by ktoś coś powiedział na temat szukania runa?Gdzie to wogłle rośnie i
      które regiony są najlepsze i czy przypadkiem w Finlandii i Norwegii nie jest
      wiecej do zbierania?Bo z tego co wiem to polacy jadą tylko na Szwecje!
      • Gość: dave Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 09.02.05, 12:49
        byłem 2 razy z rzędu jest ciężko są różne sezony jeśli chodzi o urodzaj czasami
        trzeba dużo szukać żeby znależdż urodzajne miejsca tzn.albo jechać wiele km.od
        swego miejsca zamieszkania co wiąże się z kosztami w Szwecji paliwo 5 zł albo
        iść daleko w las co jest niezwykle męczące za każdym razem schudłem około 10
        kg.generalnie lepsze wyniki osiągali ludzie którzy zbierali na północy (lepsze
        tereny większe)Ogólnie podsumowując jest bardzo ciężko i z góry nie można
        liczyć na duże pieniądze z moich obserwacji i rozmów to około 20-30 procent
        ludzi wraca zadowolonych i z niezłą kasą lecz są to ludzie którzy jeżdżą od co
        najmniej kilku lat i mają swoje miejsca a doświadczyłem tego sam że trzeba mieć
        swoje miejsca bo nie wszędzie rośnie yotron,lingon, blueberry reszta wraca po
        tygodniu dwóch do domu bez lub z niewielką kasą bo po prostu nie dają rady
        żeby w miarę zarobić trzeba codziennie zbierać około 40-60 kg.jagód lub 50-70kg
        borówki co jest dosyć trudnym osiągnięciem poniżej tych wyników starcza tylko
        na paliwo opłatę za nocleg lub ewentualne odłożenie niewielkiej sumy koron w
        tym roku jeszcze dochodzi jedna rzecz korona dalej spada kosztuje około 40
        groszy w poprzednich latach 48-56 groszy jest to już duża róznica. No ale świat
        do odważnych należy życzę wszystkim powodzenia
        • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:06
          a może pochwal sie ile zarobiłeś?!
          • Gość: dave Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 09.02.05, 13:22
            dlaczego nie, zarobiłem to znaczy przywiozłem do polski na czysto po około
            dwóch miesiącach pobytu kilka tysięcy złotych lecz złożyło się na to kilka
            bardzo ważnych rzeczy
            1.niezwykle zdyscyplinowana zmotywowana i zgrana załoga
            2.poznanie miejscowego człowieka który był tak dobry i pokazał nam NIEZWYKLE
            urodzajne miejsca
            3.praktycznie zero wolnego przez te 2 miesiące około 3-4 dni
            4.praca po około 12-13 godz.dziennie nawet w deszczowe dni
            5.w miarę oszczędne życie na miejscu (wszystko jest bardzo drogie)
            6.w zamieszkałym regionie minimalna konkurencja przez cały sezon 5-7 załóg
            z polski
        • Gość: znawca Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.05, 08:48
          ja słyszałem,że jeśli człowiek naprawde chce to bez kłopotu zbiera 50 kg jagód
          dziennie.No ale to trzeba być przygotowanym.Trzeba mieć zbieraczke,umiejetnie
          nią sie posługiwać,wiedzieć w jakich miejscach jagody lubią rosnąć i
          przedewszystkim wstawać o 6 rano i pracować przynajmniej 10 godzin bez
          większych przerw.Wtedy napewno byś zebrał conajmniej 50 kg.!!!!!
          • Gość: lalka Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 10.02.05, 11:15
            dobrze piszesz taka jest prawda lecz niektórym się wydaje że pójdą do lasu o 12
            na te 5 godzin i że nazbierają niewiadomo ile
        • Gość: robert Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 12:24
          ja bylem rok temu mam 16 lat i wyszlem na tym barzdo do brze i wtym roku z nowu
          sie wybieram
    • Gość: arturo Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 13:05
      Czy można zbierać runo w Parkach Narod.?Chodzi o szwecje
      • Gość: dave Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 09.02.05, 13:23
        nie wiem nie można tylko łowić ryb bez zezwolenia
        • Gość: Dominik Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.eia.pl 09.02.05, 15:50
          właśnie!! czy w parkach można sobie zbierać??wiadomo że do parku nie można
          wjechać autem (w polsce)
          • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.05, 17:46
            w polsce chyba też nie można niczego zrywać!i można tylko poruszać sie po
            ścieszkach
    • Gość: amoros Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 07:33
      Nie jedźcie do szwecji!,będzie mniejsza konkuręcja.
      • Gość: ZBYNEK Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 11:02
        BYŁEM W ZESZŁYM ROKU ZAPOZNAĆ SIĘ Z PRACĄ PRZY ZBIORACH,POZNAĆ TROCHĘ SZWECJE
        (WSPANIAŁY KRAJ,FANTASTYCZNI LUDZIE).W TYM ROKU JADĘ ZAROBIĆ DUŻE PIENIĄDZE,
        NAPRAWDĘ MOZNA!! MOJA RADA:WLASNY SAMOCHOD,TYPU BUS,COMBI;DOBRZE DOBRANA
        ZALOGA,MINIMUM TRZY,CZTERY OSOBY,W TYM PRZYNAJMNIEJ JEDNA O DOBREJ ORIENTACJI W
        LESIE,WLASNY ZAPAS ZYWNOSCI,BARDZO POMOCNA ZNAJOMOSC JEZYKA ANGIELSKIEGO(NAWET
        W STOPNIU PODSTAWOWYM).A GDZIE SZUKAC RUNA LESNEGO? DWA TYGODNIE CHODZENIA PO
        LESIE I SAM BEDZIESZ WIEDZIAŁ GDZIE,CO I JAK ZBIERAC. POWODZENIA.
    • Gość: bartek Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 10:52
      słuchajcie a czym sie różni borówka od jagody?pozdrawiam wszystkich
      • Gość: ZBYNEK Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 11:04
        JAGODA JEST CZARNA BOROWKA CZERWONA
        • Gość: idaho Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 14:22
          praca jest ciezka, chodzisz po bagnach po 8 godzin dzinnie i gowno znajdujesz.
          bablasz sie, pada deszcz, renifery placza sie pod nogami, a czlowiek caly czas w
          pozycji zgietej ;) zbierac oplaca sie hjorton czyli maline morozke w stanie
          mocno dojrzalym, wygladajcym jakby sie mialo zaraz zepsuc. kosztuje roznie ok 80
          koron za kg. my jak znalezlismy 2 kilo dziennie bylo dobrze. pozniej czas na
          jogode. zbieralismy zbieraczkami, po ok 8 godzin dziennie w srodkowej czesci
          szwecji. zbieralismy gora po 20 kilo dziennie. nastepnie jest borowka. zbiera
          sie troszke latwiej ale jest duzy odstep miedzy jagoda a borowka, tak z tydzien
          byla klapa. zbieralismy po ok 20 kg rowniez ale byla tansza.

          jechalismy pierwszy raz przez zlodzieji czyli posrenictwo INTERSECTION!!!! -
          wystrzegac sie jak ognia. bylismy krotko, ponad miesiac.

          a zarobek??? bylismy stratni po ok 400 zl na glowe. ale jak ktos jedzie bez
          posrednictwa oszczedza 800 a oni nic nie pomagaja. aha, spalismy na dziko i
          mocno oszczedzalismy.

          albo zeszly rok byl do kitu, albo nam sie nie powidlo. w nastepne wakacje znowu
          jedziemy ale teraz wiem gdzie szukac i czego. bo na poczatku jak zobaczylem
          maline morozke to myslalem ze zgita i nie zbieralismy.

          a poza tym szwecja jest piekna!!!
          • Gość: lamus Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: 62.233.169.* 11.02.05, 14:59
            więc taki lamus jak ja :) znający jagody tylko z internetowych stron ma szansę
            na udane zbiory??przygotowuje już teraz mape , rejony,próbuje nawiązać kontakt
            ze szwedami w celu uzyskania informacji,samochód jest Citroen berlingo tylko
            wiedza do kitu-jak myślisz bedzie klapa czy da rade coś zarobić??
            • Gość: zbynek Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:03
              lamus,z takim przygotowaniem jak planujesz + dobrana załoga gwarantuje
              wspaniałe wakacje oraz duzy(w zaleznosci od zangazowania w pracy) zarobek
              • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 17:21
                ładne masz o sobie mniemanie lamus...
          • Gość: Miras Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 19:43
            Czy może ktoś konkretnie odpowiedzieć na temat zbiorów mchu w Szwecji?? Mam
            możliwość wyjechać w maju z ekipą. Gość który to organizuje twierdzi że zbiory
            są od maja do października z tym że podobno w lecie (a lato jest tam krótkie
            jak twierdzi) zbiory są nie duże.

            Sceptyk ==> Nie wiem czy byłeś tam bo nie napisałeś, ale nie wypisuj tu takich
            bzdur i nie mieszaj ludziom w głowach. Myślę że jesteś na tyle rozgarnięty że
            sie orientujesz jak jest u nas w kraju ciężko z pracą... a z czegoś trzeba
            żyć... chyba że jesteś szmalowny a wchodzisz na forum tylko po to żeby Ludzi
            którzy chcą jakoś żyć zniechęcić do wyjazdu za granice...

            Kontakt ze mną GG 1959664
    • Gość: Robson Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.05, 22:11
      Zamierzam w te wakacje wyjechać do szwecji na zbiory, samochód jest tylko ekipy
      doświadczonej nie ma. Chętnie nawiąże współprace z kimś kto już był w Szwecji.
      Mam jeszcze pytanko: słyszałem że na zbiorach grzybów też można zarobić, czy to
      prawda??
      • Gość: bartek Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 16:12
        Tak,wiem że na borowikach można zarobić (ok. 10zł za kilogram),a co do innych
        grzybów to nie wiem
        • Gość: Robson Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 21:17
          No to sie nie dowiedziałem czy grzyby też można sprzedać, ale zawsze dobrze
          wiedzieć ile kosztuje borówka na skupie:).
    • Gość: bagarmosen Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.05, 06:20
      jedzcie i zbierajcie , nikt wam nie broni ALE NA LITOŚĆ BOSKĄ NIE
      ZOSTAWIAJCIE PO SOBIE 'SPALONEJ ZIEMII" las po przejściu Polakow wygląda
      jakby przeszla szarancza!!
      • Gość: swenson Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 14.02.05, 12:11
        a niby co mają robić?
    • Gość: bono Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 14.02.05, 13:22
      mam zapytanie do wszystkich którzy zbierali kiedyś runo leśne czy zbierał ktoś
      w norwegii lub finlandii
      • Gość: bartek Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 14:23
        oto samo chciałem sie zapytać
    • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.05, 19:06
      Mam pytanko...kiedy dojrzewa malina morożka?I czy ktoś sie orientuje jak w tym
      roku będą wyglądać ceny w skupach?
      • Gość: dave Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 14.02.05, 22:22
        malina moroszka dojrzewa w granicach 6-10 12-18 lipca jest to zależne od pogody
        tzn jaka jest temperatura ilość dni słonecznych oraz ilość opadów oraz od
        położenia geograficznego gdzie się znajduje na północy wiadomo dojrzewa póżniej
        na południu wcześniej z tych zjawisk meteo nnajlepiej jest gdy wszystkiego nie
        jest za dużo lub za mało nie może być za mokro lub za sucho zbytnio upały itp.
        Jeśli pytasz jak to się prognozuje na ten rok to z wiadomych względów na dzień
        dzisiejszy nikt ci tego nie powie z doświadczenia wiem że Szwedzi są bardzo
        ostrożni w swoich prognozach co do urodzaju dokładniej informują dopiero na
        około 2-3 tygodnie przed otwarciem skupu na dany owoc .Odnośnie cen to wacha
        się to w granicach 50-8- koron za kg. w zależności od urodzaju jednak z reguły
        jest to 50-60 koron za kg.Szkoda że korona dalej spada.
        • Gość: Robson Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 10:12
          Oooo widze że orientujesz sie w temacie, chętnie dowiedziałbym sie czegoś
          więcej na temat zbiorów runa leśnego w Szwecji. Jeśli ktoś sie orientuje w tym
          temacie i ma ochote porozmawiać to podaje moje gg 6542483.
          • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 11:13
            słuchaj dave,a może masz telefon na skup???
            • Gość: dave Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 15.02.05, 18:32
              gdzieś miałem jak znajdę to ci dam ja już nie muszę dzwonić chyba że tak
              profilaktycznie gorszy sezon niż rok temu już chyba być nie może więc kiedy
              przyjdzie czas wsiadam w auto i jadę
              • Gość: zbynek Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.05, 20:02
                dave,mam pytanie,lokujesz sie w jednym miejscu czy wedrujesz z południa na
                północ,który sposób efektywniejszy
                • Gość: DAVE Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 16.02.05, 10:38
                  JAK JUŻ JESTEM NA MIEJSCU TO STARAM SIĘ NIE PRZEMIESZCZAĆ Z POŁUDNIA NA PÓŁNOC
                  SZKODA CZASU I PIENIĘDZY LECZ NIE MÓWIĘ TAK DO KOŃCA ŻE TO BY BYŁ ZŁY POMYSŁ
                  GDYBY SIĘ MIAŁO SPRAWDZONE INFORMACJE ŻE GZIEŚ W INNYM MIEJSCU SĄ LEPSZE ZBIORY
                  TO MOŻNA JECHAĆ
        • pia.ed Dave, czy to mozliwe? 15.02.05, 14:53
          Malina-moroszka po 50 -80 kr KILO?
          Co to za malina, jak ona wyglada, gdzie rosnie?
          • Gość: bartek Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.05, 15:54
            tak to możliwe,malina morożka to taka mała czerwona malinka która rośnie na
            terenach bagiennych
            • Gość: dave Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.foxnet.com.pl 15.02.05, 18:35
              tak dokładnie
          • Gość: dave Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.foxnet.com.pl 15.02.05, 18:34
            malina moroszka złoto laponi malina koloru czerwono pomarańczowego jeden owoc
            na jednym krzaczku przy samej ziemi smakuje jak by była przypalana na patelni
            • pia.ed Re: Dave, czy to mozliwe? 15.02.05, 21:53
              I za to "przypalone zloto" tyle sie placi? To juz prawie jak trufla!
              • pia.ed Re: Dave, czy to mozliwe? 15.02.05, 22:55
                Mieszkam na samym poludniu Szwecji. O hjortron czyli o tej "malinie" tylko
                slyszalam. Ale teraz zobaczylam do wirtualnej encyklopedii i wiem co to jest.
                Na zywo tego jednak nigdy nie widzialam.
                • Gość: DAVE Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.foxnet.com.pl 16.02.05, 10:45
                  NO TAK MUSISZ TERAZ ZOBACZYĆ TE MALINKI NA ŻYWO WYSTĘPUJĄ NA TERENACH PODMOKŁYCH
                  A JA MIAŁBYM PYTANKO DO CIEBIE JEŚLI TY MIESZKASZ NA POŁUDNIU SZWECJI CZY SĄ
                  TAM U WAS JAKIEŚ PLANTACJE TRUSKAWEK I CZY TRUSKAWKA NA POŁUDNIU SZWECJI
                  WYSTĘPUJE MNIEJ WIĘCEJ W TYM SAMYM CZASIE CO DALEJ NA PÓŁNOCY CZY WCZEŚNIEJ
                  Z GÓRY DZIĘKI ZA ODPOWIEDŻ
              • Gość: DAVE Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.foxnet.com.pl 16.02.05, 10:39
                TAK TYLE PŁACĄ
                • Gość: niunia Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:10
                  Hej Dave może byś mnie zabrał do Szwecji Jestem studentką filologii i przez
                  całe wakacje mogę być z tobą w szwecji napisz coś więcej o sobie
                  • Gość: dave Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.foxnet.com.pl 16.02.05, 11:16
                    JESZCZE JEST TROCHĘ CZASU NA RAZIE WIEM TYLKO ŻE JADĘ LECZ Z KIM TO JESZCZE NIE
                    WIEM NAPISZ SKĄD JESTEŚ
                    • Gość: niunia Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:34
                      Jestem z Wrocławia i jakbym jechała to z koleżanką Napisz ile musiałybyśmy mieć
                      kasy i czy nas zabierzesz
                      • Gość: niunia Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:52
                        aha napisz ile masz lat i czy jesteś żonaty dzieciaty itd
                        • Gość: dave Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.foxnet.com.pl 16.02.05, 12:09
                          he he świetnie piszesz czy my się czasem nie znamy może jakieś hasło ja napiszę
                          jeśli potrafisz dokończ ;
                          mix mega puul.....
                          • Gość: niunia Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 14:10
                            nie znam hasła a ty nie odpowiedziałeś na pytanie !!!!
                            • Gość: niunia Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 14:16
                              a może znam jutro napisze jeśli to ty
                              • Gość: dave Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.foxnet.com.pl 16.02.05, 16:44
                                tak to ja a ja jestem pewny że to ty ale dla pewności dokończ hasło jeśli
                                pamiętasz
                      • Gość: niunia Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:54
                        aha i napisz czy jesteś żonaty ile masz lat dzieci itp
                    • Gość: kamil Re: Dave, czy to mozliwe? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 11:47
                      znajć ten telefon dave,please!
    • Gość: tom Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 08:45
      Jak ktoś chce się dowiedzieć nieco więcej na temat zbioru runa leśnego w
      Szwecji podaje numer gg 2073776. Byłem 5 razy.
    • Gość: Robson Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 22:50
      Ale wam dobrze, niektórzy już mają doświadczenie przy zbiorach, a tacy jak ja
      czyli tacy co nigdy nie zbierali to raczej mają mizerne szanse żeby coś zarobić
      na wypadzie do szwecji!!!! Jeśli ktoś miałby ochote podzielić sie uwagami na
      temat zbiorów runa leśnego to zapraszam do rozmowy, moje gg6542483
      • pia.ed Re: Runo leśne w Skandynawii Do Dave - truskawki 17.02.05, 01:29
        Bez watpienia truskawki w poludniowej Szwecji pojawiaja sie wczesniej niz na
        polnocy!
        Tradycyjnie truskawki je sie w Szwecji na sw.Jana, tzw. Midsommar.
        Czasem zbior zaczyna sie 2 tygodnie wczesniej, a czasem wysyp jest akurat
        wtedy kiedy sa najbardziej potrzebne.
        Kolo Malmo jest kilka plantacji truskawek, ale najwieksze sa w okregu
        Blekinge w okolicach misteczka Simmirshamn.
        Tam przyjezdza masa Polakow, tych samych co roku, wyprobowanych dobrych
        robotnikow.
        • Gość: dave do pia.ed Re: Runo leśne w Skandynawii Do Dave - truskawki IP: *.foxnet.com.pl 17.02.05, 06:02
          wielkie dzięki pia a
          • pia.ed Re: Runo leśne w Skandynawii Do Dave - truskawki 18.02.05, 23:27
            Podbijam!
            • pia.ed Do Dave - truskawki kolo Malmo 18.02.05, 23:36
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10245&w=13963979&v=2&s=0
              • Gość: dave do pia.ed Re: Do Dave - truskawki kolo Malmo IP: *.foxnet.com.pl 19.02.05, 11:44
                jeszcze raz bardzo ci dziękuję pia jadę w czerwcu do Szwecji już nie mogę się
                doczekać skorzystam z twoich rad i podpowiedzi
                • pia.ed Link do Skandynawii, starej i nowej 21.02.05, 02:01
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=115&w=16749529
                  Moze informacje klaryski sie komus przydadza?
            • Gość: aśka Re: Runo leśne w Skandynawii Do Dave - truskawki IP: *.pl 21.02.05, 15:41
              hej mieszkam w gdańsku mam w planach też wyjechać do szwecji na zbiory ale
              szukam towarzystwa do wyjazdu fredek77@op.pl
              • Gość: dave Re: Runo leśne w Skandynawii Do Dave - truskawki IP: *.foxnet.com.pl 21.02.05, 17:14
                no to powodzenia może się gdzieś spotkamy np.na promie lub gdzięś w szwecji ale
                to jeszcze tyle czasu
                • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii Do Dave - truskawki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 10:14
                  Termin zbiorów runa leśnego zbliża sie więc zachęcam do rozmowy na ich temat!
                  • Gość: kasia Re: Runo leśne w Skandynawii Do Dave - truskawki IP: *.foxnet.com.pl 27.02.05, 11:55
                    oby nie było gorzej niż w tamtym roku bo już zapowiadają upalne lato i po 30
                    stopni w kwietniu w tamtym roku w polsce był wspaniały urodzaj na jagody
                    szwedzi mogli o takich jagodach jak w polsce tylko pomarzyć w szwecji w maju
                    był mróz jagódki wymarzły tzn pąki oby nie było tym razem suszy
                  • Gość: sceptyk Re: Runo leśne w Skandynawii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 12:23
                    hej dzieciaki czy jagody tam rosną wielkości wiśni?
                    czytam że aby zarobić to trzeba uzbierać ok 40 - 60 kg dziennie
                    jeśli ktoś ma o tym wyobrażenie to aby dać się na to musi być ciężko porąbanym
                    ps. zbieram corocznie u nas w lesie ZBIERACZKĄ i przy najlepszym urodzaju po
                    zebraniu 10 kg nogi włażą w tyłek i garb ciężko jest wyprostować
                    policzcie też że można zarobić 40 kg x 5 zł za kg = 200 zł
                    puknijcie się w głowe
                    pozdrawiam
                    • Gość: jagoda Re: Runo leśne w Skandynawii IP: *.foxnet.com.pl 27.02.05, 13:18
                      częściowo masz rację bo w szwecji jagoda teraz wyjdzie po spadku wartosci korony
                      umocnieniu się złotówki około 3.50 zł za kilogram ja właściwie nie wiem po co
                      ludzie tam jeżdżą jeżdżą i potem narzekają jak u nas litr jagód w sezonie można
                      sprzedać za 7-10 zł
                      • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 14:02
                        dlatego tam jeżdzą bo w szwecji jest owiele więcej jagód niż w polsce.
                        • Gość: artur Re: Runo leśne w Skandynawii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 14:27
                          A może ktoś coś wie na temat campingów w Szwecji???Chodzi mi o ceny i
                          standart.Jeśli ktoś coś wie na ten temat to niech pisze
                        • Gość: sceptyk Re: Runo leśne w Skandynawii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 19:25
                          Gość portalu: kamil napisał(a):

                          > dlatego tam jeżdzą bo w szwecji jest owiele więcej jagód niż w polsce.

                          synku widze że Polski nie znasz
                          a są takie piękne i dziewicze okolice
                          i nie trza tyle kasy na wyjazdy i żarcie, masz najwyżej 500 km w najdalszy
                          zakątek
                          ale jak ktos chce robić za murzyna he he i dostawać 3,50 za kg jagód
                          • Gość: jagoda Re: Runo leśne w Skandynawii IP: *.foxnet.com.pl 28.02.05, 20:25
                            masz rację napewno jest w polsce dużo urodzajnych miejsc gdzie jest jagoda że he
                            • Gość: robcio Re: Runo leśne w Skandynawii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 21:07
                              Jagody w Polsce w dużej ilości rosną w takich miejscach gdzie nie można
                              dojechać samochodem!(najwięcej jest ich w górach)i jak ty sobie wyobrażasz
                              zbieranie?Ja wole jechaćdo szwecji,przyokazji sobie troche pozwiedzam.
                              • Gość: do robcia Re: Runo leśne w Skandynawii IP: *.foxnet.com.pl 28.02.05, 21:43
                                a w szwecji jagody są blisko ulicy a pozwiedzać owszem można
                                • Gość: robcio Re: Runo leśne w Skandynawii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 09:34
                                  Napewno jagody w szwecji są bardziej dostępne jak w polsce,jest ich znacznie
                                  więcej pozatym.A i nie zapominajcie że w Szwecji rośnie taka malina(warta ok.25
                                  zł za kilo!) która w polsce jest pod ścisłą ochroną bo jest jej bardzo mało a
                                  tam jeśli jest dobre lato to jest jej tam mnóstwo
                          • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii 08.04.05, 20:53
                            w Polsce zbieranie zbieraczką jest nielegalne. krzaki są mniej na to odporne a
                            jagody się rozkwaszają.
                    • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii 08.04.05, 20:52
                      nie masz racji., nie masz pojęcia jakie potrafia być niebieskie polany!
                      oczywiście jak się wie gdzie ich szukać:) ja drobna blondynka zbierałamśrednio
                      60 kg dziennie, cena 10-11 sek za kg, co dawało 300 zł dziennie. mimo że
                      objuczona jagodami łaziłam po 1-2 km przez bagna do samochodu. raz taki wąwóz
                      znalazłam że miałam 100 kg w ciągu 1 (ok 10 godz) dnia. Dodam że tatuś mi nie
                      pomagał w dźwiganiu, każdy radził sobie sam. grunt to zdyscyplinowana i
                      !punktualna! załoga.
                      • ponponka1 Re: Runo leśne w Skandynawii 18.04.05, 12:11
                        My tylko raz trafilismy na niebieska polanke - nie pamietam ile zebralismy ale
                        byla to jakas niemozebna waga!!! I tez uwazam, ze grunt to wspolne dzialanie. Na
                        tej niebieskiej to sobie tak zorganizowalismy, ze ja i moja mama zbieralysmy a
                        druga para nosila :) - pozniej rozliczylismy sie na 4 - wszyscy byli zadowoleni
                        bo jakby kazdy musial i zbierac i nosic to tyle bysmy nie mieli :)
                        Ale na takie rajskie niebieskie laczki trafic nie latwo :)

                        Pozdrawiam
                        • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii 18.04.05, 22:53
                          he he dla nas błękitne nie były rzadkością..:)) ale to zasługa mojego baardzo
                          dobrze znającego okolice kuzyna:)
                          u nas ZAWSZE każdy robił na swój rachunek od początku do końca, to samo
                          dotyczyło zrzut na benzynę (nie ma że tatuś za mnie da..) podziału "prac
                          domowych", nawet jedzenia. Pilnowalismy żeby też nikt nikomu nie zachodził "od
                          góry" górki,przeważnie trzymaliśmy się od siebie mniej więcej na odległość
                          głosu. Ostro, ale naprawde zapobiegło wielu nieporozumieniom, o które nietrudno
                          jak się przebywa ze sobą non-stop.
                          Ale to też nie do przesady- jak wyrażnie poprosiłam o pomoc facetów w
                          przekładaniu skrzynek wieczorem na skupie, mogłam na to liczyć. Po całym dniu
                          pracy noszenie skrzynek (mimo że za dnia nosiłam znacznie więcej naraz)to było
                          dla mnie ciut za wiele..
                          Wracając do błekitnych łąk- znaleźć nie tak trudno, gorzej wrócić w to samo
                          miejsce..:)
    • Gość: magdalenka201 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 15:37
      Zaczne od tego ze Szwecja jest piekna i warto nawet dla samych widokow jechac.Co
      do zbiorow to na litosc boska nie jedzcie przez zadna firme[Interregion]bo
      stracicie tylko pieniadze .Lepiej jechac prywatnie.Trzeba sie tylko dobrze
      naszykowac[w miare duzy samochod,duzo jedzenia, odpowiednia odziez i mapy]My
      bylismy 2 razy.Wiecej informacji jesli ktos chce moj nrGG 2320993
      • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.05, 17:10
        A może byś podała e-maila?Bo nie mam gg
        • Gość: magdalenka201 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 11:08
          Moj e-mail m_klonowska@wp.pl
    • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 07:27
      Czy był ktoś na zbiorach w norwegii albo finlandii???Jakie są tam ceny w
      skupach?
    • Gość: aska Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.pl 04.03.05, 09:06
      hej stokrotka odezwij sie jak masz zamiar jechac i masz kogos bo ja bym chętnie
      jednak pojechała napisz fredek77@op.pl
    • Gość: aska Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.pl 04.03.05, 09:07
      kto jest z 3-miasta kto jedzie na zbiory dajcie jakies namiary fredek77@op.pl
      • Gość: sceptyk Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 14:45
        pojedź w bory tucholskie
        lepiej na tym wyjdziesz
        • Gość: sceptyk Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.05, 14:21
          podniose ten temat
          ostatnio wrócił ze szwecii kolega i mam następne informacje.
          otóż otumanieni zarobkiem zbieracze często żebrzą o chleb aby przeżyć albo
          biorą się za okradanie domków.
          praca przy zbiorach runa jest dla kompletnych idiotów którzy nie mają pojęcia
          ile trzeba zebrać aby zarobić ,
          • Gość: lalka Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 09.03.05, 15:51
            no właśnie a ile trzeba zebrać żeby zarobić to znaczy opłacić zakwaterowanie
            w domku lub na polu namiotowym bo niech mi nikt nie mówi że da radę ileś
            tygodni na dziko lub w aucie przy tych temperaturach w nocy i przy takim
            natężeniu pracy następnie zarobić na paliwo i coś dokupując do jedzenia bo
            zakładam że resztę jedzenia ma się ze sobą z polski no i żeby odłożyć na czysto
            około 100 zł na polskie bo chyba taka dniówka by musiała wychodzić na czysto
      • Gość: Miras Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 19:45
        Czy może ktoś konkretnie odpowiedzieć na temat zbiorów mchu w Szwecji?? Mam
        możliwość wyjechać w maju z ekipą. Gość który to organizuje twierdzi że zbiory
        są od maja do października z tym że podobno w lecie (a lato jest tam krótkie
        jak twierdzi) zbiory są nie duże.

        Sceptyk ==> Nie wiem czy byłeś tam bo nie napisałeś, ale nie wypisuj tu takich
        bzdur i nie mieszaj ludziom w głowach. Myślę że jesteś na tyle rozgarnięty że
        sie orientujesz jak jest u nas w kraju ciężko z pracą... a z czegoś trzeba
        żyć... chyba że jesteś szmalowny a wchodzisz na forum tylko po to żeby Ludzi
        którzy chcą jakoś żyć zniechęcić do wyjazdu za granice...

        Kontakt ze mną: GG 1959664
        • Gość: sceptyk Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 20:12
          napisali ci że płacą na nasze 3,50 za 1 kg
          to u nas na miejscu więcej zarobisz i masz niższe koszta
          a miejsc dobrych też można poszukać znacznie bliżej i taniej
          czy trzeba więcej aby dotarło , ?
          kto nie zbierał to nie wie jaka to jest harówa uzbierać 40 kg, a tyle musisz
          mieć aby wyjazd sie opłacił
          kapujesz czy jeszcze nie poniał?
          a weź do tego spotkania z niedźwiedziem i żmijami?
          • Gość: miras Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 21:30
            ile razy byłeś tam w Szwecji na zbiorach?? kiedyś pracowałeś fizycznie czy
            robisz tylko umysłowo??
          • Gość: kamil Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 09:58
            weś człowieku zobacz jakie ty głupoty wypisujesz.Jagody są po 4,5 jeśli
            jedziesz do Szwecji ekipą 3-4 osobową i zbierzecie dziennie po 10 kilo to już
            koszta podróży wam sie zwracają a nawet jesteście do przodu...jeśli macie
            namioty oczywiscie.
    • Gość: mers Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.protonet.pl 09.03.05, 17:16
      "firma"? Berner&Bolling ogłasza w wyborczej nabór na zbiory runa. Szukaj
      kierowców z własnym autem do przewozu zbierających. Czy ktoś zna tą firmę?
      • Gość: magdalenka201 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 21:05
        Nie dawaj zarabiac jakiejs firmie na tobie.Jesli juz chcesz jechac jedz
        prywatnie o wiele mniejsze koszty
        • Gość: miras Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 21:17
          Ja jade prywatnie z tym typem i dwoma innymi...
          to nie żadna firma:P
          • Gość: magdalenka201 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.05, 21:20
            to dobrze powodzenia
          • Gość: sceptyk Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 10:29
            miras napisał(a):

            > Ja jade prywatnie z tym typem i dwoma innymi...

            pewnie okradac naiwnych lub domki?

            > to nie żadna firma:P

            z Bogiem ,
            ale nie naciągaj ludzi nie mających pojęcia o zbieraniu runa,
            nie obiecuj gruszek na wierzbie
            zarabiają tylko ci co wożą naiwniaków
            • Gość: robcio do sceptyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 10:13
              Ty takei głupoty piszesz że coś chyba Ci sie w głowie po przewracało.Ja
              namawiat polakó do wyjazdu bo poza zarobieniem grosza można pozwiedzać,zobaczyć
              coś czego w polsce nie ma.A wrazając do samej pracy to nie opowiadaj
              głupot.Spróbuje Ci udowodnić że nie musisz zbierać 40 kilo żeby zarobić.Załużmy
              że jedziecie w piątke.Każdy zbiera nawet po 5 kilo dziennie co przy urodzajnym
              lecie zbiera sie w pół godziny.za jagode płacą ok 4,5 zł.Więc pomzóż sobie to
              idioto.25 kilo razy 4,5 to jest dniówka ok 112zł teraz pomnożyć przez 30 tyle
              ile jest dni w miesiącu i wychodzi 3360zł!Koszta podróży na północ w dwie
              strony wynoszą ok 1600zł(przez finlandie) jedzenie liczmy że każdy miesięcznie
              zje za 300zł(jedzenie z polski)to jest 1500zł.Za spanie nie płacisz bo
              poco.Śpisz na dzikusa w namiocie.No i co?????????Jadąc w 5 osób i zbierając po
              5 kilo każdy wychodzicie na zaro!I nie opowiadaj ludzim bredni!idioto.A nie
              zapominaj o malinie moroszce za którą płacą ok 25zł a za kurki ok 40!
              Więc zamknij już twarz sceptyku i niezniechęcaj ludzi do wyjazdu bo widze że
              jest to tój cel bo pewnie sam w lipcu wyjedziesz do szwecji na zbiory!
              • pia.ed Re: do robcia 14.03.05, 12:44
                Widzisz robciu, tacy idealisci ktorzy chca zwiedzac Szwecje juz niestaty
                wymarli... Ty jestes ostatnim dinozaurem.
                Teraz liczy sie KASA.
                Nie przyjedziesz do domu z pokazna suma pieniadzy, to jestes "ofiara losu",
                a tacy w nowej polskiej rzeczywistosci nie maja prawa bytu!

                Milo mi ze jeszcze sa tacy jak Ty...
                • Gość: sceptyk Re: do robcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 13:16
                  pia.ed napisała:

                  > Widzisz robciu, tacy idealisci ktorzy chca zwiedzac Szwecje juz niestaty
                  > wymarli... Ty jestes ostatnim dinozaurem.
                  > Teraz liczy sie KASA.
                  > Nie przyjedziesz do domu z pokazna suma pieniadzy, to jestes "ofiara losu",
                  > a tacy w nowej polskiej rzeczywistosci nie maja prawa bytu!
                  >
                  > Milo mi ze jeszcze sa tacy jak Ty...

                  idioci i naciągacze

                  tak masz racje doktorka, może też byś potrafiła zebrać w poł godziny 5 kg
                  jagód? pewnie siedząc w gabinecie ale tylko taką kase.

                  więcej zarobisz w kraju , a widoki cie nie nakarmią, bo nie będzie cie stać ich
                  podziwiać z garbem na plecach.
              • Gość: scepyk Re: do robcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 13:06
                a pokaż mi kto, potrafi zebrać 5 kg w pół godziny- chyba kombajnem, albo jagody
                są wielkości truskawek?
                jak zbierzesz to ci jeszcze stówe dopłace, więc nie naciągaj ludzi
                w kraju dostaniesz za 1 kg 5 zł i koszta masz niższe , nie rób ludziom w mózgu
                wody.Jak byś chciał to jest też gdzie zbierać.
                a morożke masz jedną jagode na krzaku ( nie ja pisałem) więc tez wiele nie
                zbierzesz.
                Pewnie zarabiasz na wywozie ludzi w las.
                • Gość: krzaczor jagody w Szwecji IP: *.crowley.pl 14.03.05, 14:32
                  tak sobie czytam te wasze wypowiedzi i dochodzę do wniosku ,że tam po prostu
                  nie ma po co jechać....Ludzie!wy zbieraliście kiedyś jagody w ogóle?W poł
                  godziny 5 kg.....CZŁOWIEKU!TO TO MUSZĄ BYĆ JAGODY WIELKOŚCI POMARAŃCZY !!W
                  Polsce przy urodzaju jagód uzbierasz litr jagód w 40 min(pod warunkiem ,że masz
                  wprawę)i pod warunkiem ,że jesteś mocny.Po 3 godzinach zbierania plery już tak
                  bolą ,że się wymięka.Zbieraj jeszcze w upał lub w deszcz.Ja w Polsce wolę
                  pozbierać jagody w lesie polskim a dziennie ok.25zł zarobić ,a sprzedać je na
                  bazarze.POZDRAWIAM WSWZYSTKICH NAIWNYCH
                  • Gość: jagoda do was Re: jagody w Szwecji IP: *.foxnet.com.pl 14.03.05, 19:07
                    to i ja się dorzucę nie chcę przesadzać jak inni że jagody muszą być jak
                    pomarańcze i trzeba mieć kombajn itp.powiem skromnie że jak piszecie jeśli jest
                    urodzaj to w pół godz.nazbierasz 5 kilo jagód nie można od razu powiedzieć że
                    nie lecz powiem tak że jeśli jest słaby urodzak to naprawdę ciężko jest
                    nazbierać mówimy oczywiście o zbieraczkach jeśli jest dobry urodzaj to łatwiej
                    jest wtedy nazbierać lecz napewno nie można liczyć wtedy 4.50 zł za kg.czyli 9
                    koro poniewarz wtedy jest tańsza jagoda przy dobrych urodzajach jest od 6do8
                    koron za kg w całej szwecji na 100 procent a teraz niestety korona już nie
                    kosztuje 50 groszy w skupie tylko 43-46 groszy no i nie można liczyć że w
                    jednym tempie popracujesz tak cały dzień pozniej tempo rwania spada bóle pleców
                    itp z moroszką to jest loteria w zeszłym roku płacili po 80 koron co z tego
                    skoro jej wcale nie było
                  • rotomaniak Re: jagody w Szwecji 30.12.17, 06:35
                    to ja już wolę za 0k.500-800zł dziennie w Szwecji a ty wymiękaj dalej
                • Gość: robcio słuchaj sceptyku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 19:16
                  ty jesteś jakiś ograniczony umysłowo.Nic do ciebie nie trafia.Słuchaj
                  gościu,pojedźcie w 5 osób i zbierajcie nawet te 5 kilo dziennie!I wyjdzie na
                  zero!a może powiesz że 5 kilo też nie da rady zebrać?
                  • ali55 Re: słuchaj robcio 14.03.05, 19:29
                    Gość portalu: robcio napisał(a):

                    > ty jesteś jakiś ograniczony umysłowo.Nic do ciebie nie trafia.Słuchaj
                    > gościu,pojedźcie w 5 osób i zbierajcie nawet te 5 kilo dziennie!I wyjdzie na
                    > zero!a może powiesz że 5 kilo też nie da rady zebrać?

                    tak jestem bardzo ograniczony ,- bo wyjadę sobie po dobrym śniadanku i spanku
                    do lasu, uzbieram 10 kg i mam 50 zł na czysto bez ryzyka
                    • Gość: robcio Re: słuchaj robcio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 19:36
                      nie twierdze że w polsce nie da sie zarobić ale też nie mów że w Szwecji nic
                      nie zbierzesz i przyjedziesz z niczym bo to gó.. prawda
              • Gość: =pk= Re: do sceptyka IP: 83.238.103.* 14.06.05, 15:06
                Śpisz na dzikusa w namiocie. OK.
                A gdzie się myjesz i gdzie pierzesz przepocone ciuchy?
                • mgielka83 Re: do sceptyka 14.06.05, 19:05
                  ja tam wolałabym nie w namiocie- potrafi być naprawde zimno w nocy.

                  Co do mycia- idziesz z wiadrem do strumienia-garnek z wodą na ognisko-idziesz w
                  ustronne miejsce i sie myjesz w wiadrze:) Aby umyc długie włosy to potrzeba
                  trochę akrobacji.

                  Nie mając chaty cięzko wygonić z niej współzbieraczy na 10 minut prywatnosci
                  kiedy wieczór zimny lub deszczowy i póście nad rzekę czy do lasu odpada. Nie
                  wstawisz chyba wiadra do namiotu? jak dla mnie za duże ryzyko.

                  Faceci olewali nieco kwestię codziennego mycia:( ja byłam twarda i codziennie
                  bez wzgledu na zmeczenie i zziębniecie.
                  • Gość: =pk= Re: do sceptyka IP: 83.238.103.* 15.06.05, 10:37
                    Taaa... Idziesz z wiadrem w ustronne miejsce. Zwłaszcza, gdy od tygodnia leje,
                    jak z cebra, wilgotność powietrza >90%, temperatura nie przekracza 10 stopni i
                    wieje lodowaty wiatr, a w Skandynawii często panuje taka pogoda.
                    O milionach meszek i komarów, które w ułamku sekundy szczelnie obsiadają każdy
                    odkryty i nieosłonięty fragment ciała kąsając go dotkliwie już nawet nie
                    wspomnę.
                    Niestety to się potem czuje na odległość - i to w sensie dosłownym - gdy tacy
                    faceci, którzy "nieco" olewają kwestię codziennego mycia wtoczą się później np.
                    do sklepu.
                    Czy naprawdę aż tak Wam szkoda tych 30-40 koron na wynajęcie normalnego,
                    typowego w całej Skandynawii małego domku z prysznicem i kominkiem, gdzie można
                    się umyć, wysuszyć i doprowadzić do ładu po dniu spędzonym w lesie, na bagnach
                    lub w tundrze, a wieczorem miło posiedzieć przy kominku i odpocząć?
                    Piszę to, gdyż pod koniec studiów, na przełomie lat '80 i '90 ja też jeździłem
                    zbierać runo na Dalekiej Północy i podczas ostatnich wyjazdów widywałem
                    takich 'leśnych ludków'. :-/
                    Jedni to nawet przez 2 tygodnie koczowali we 4 w samochodzie na parkingu, a
                    lata były wtedy "tłuste". Duże zbiory, dobra cena owoców i brak zbieraczy, więc
                    stać ich było.
                    Gdy ci kolesie zjawiali się w kiosku po tytoń, sprzedawczyni wietrzyła po nich
                    sklep, gdyż śmierdzieli jak ostatni menele i kloszardzi.
                    Tymczasem naprawdę, jak nas widzą, tak nas później traktują, szczególnie, że
                    Skandynawowie bardzo dbają o higienę i oceniają ludzi m.in. przez ten pryzmat.
                    • mgielka83 Re: do sceptyka 15.06.05, 11:31
                      dlatego napisałam ze chata jest potrzebna.. choćby bez prysznica. My wynajelismy
                      izbe z szopa obok i wyniosło to nas 250 koron/łeb/sezon. W lesie mozna też
                      znależć małe drewniane chatki majace piecyk koza w srodku, drewniane prycze i
                      stolik, mozna zamieszkać nie płacąc nic nikomu. To wystarcza.
                      Znajomi wynajmowali w wiosce mała chatkę z gazowa kuchenką i elektrycznoscią,
                      kosztowało chyba 15 koron/dobę/osobe. Tez znosnie, warunki duzo lepsze.
                      Aha. Jakoś nie pamietam, zeby w krzątaniu sie po przyjeżdzie z lasu był czas na
                      odpoczynek.. zrobić chleb, kolacja, drewno na ognisko, przynoszenie wody..
                      Jedzac kolacje już usypiałam.
                      • Gość: =pk= Re: do sceptyka IP: *.aster.pl 16.06.05, 01:30
                        Skoro Twoj organizm wytrzymuuje ciagla prace przez dwa miesiace bez odpoczynku,
                        to gratuluje.
                        Inna sprawa, ze my jezdzilismy nie tylko zarobic pieniadze [byl to "jeden z", a
                        nie jedyny cel], ale i 'po przygode', wiec byl czas na prace, ale byl tez na
                        eksplorowanie przebogatych walorow blizszej i dalszej okolicy.
                        Zreszta niejednokrotnie laczylo sie jedno z drugim wyjezdzajac np. na dwa dni
                        [glownie po jutron] w totalne odludzie. Na szczescie Bla Karty sa b. dokladne,
                        wiec wszyscy zawsze wracali calo, choc nie zawsze o czasie.
                        Przy okazji, dokad na Polnocy jezdzilas lub jezdzisz?
                        • mgielka83 Re: do sceptyka 16.06.05, 02:00
                          powiedzmy ze gdzies pomiędzy Vidsel a Jokkmok:)
                          To nie były 2 miesiace pracy. byłam w Szwecji 1.5 miesiaca. Jurtonu prawie zero,
                          jagody sie opóźniły więc były 3 tygodzie "eksploracji",łowienie ryb itd
                          połączone z szukaniem dobrych jagodowych miejsc.
                          Potem o 6 pobudka,8 w lesie, 13 obiad, 19 zjazd, 20-21 w chacie, chleb, kolacja,
                          wierz mi, naprawde schodziło ze wszystkim do północy często.
                          Jak jechaliśmy na skup i do sklepu do miasta, konczyliśmy prace o 18.
                          Jak juz pisałam, zarabiałam średnio 300 stówy(zł) dziennie. Zbiór jagód trwał 3
                          tygodnie, na borówce nie zostaliśmy, zebraliśmy troche tylko do domu:)
                          • mgielka83 Re: do sceptyka 16.06.05, 02:07
                            Aha, nie twierdze ze nie byłam przemęczona. Od przedźwigania prawie rzygałam z
                            poczatku rano. Czasem tez szły pastylki przeciwbólowe, kiedy plecy nie dawały
                            totalnie spokoju. Masaż codziennie wieczorem. Jednak mimo ze byo ostro, baaardzo
                            dużo dawał nam uporządkowany dzień. Ja- nocny marek, budziłam się w końcu sama o
                            6 rano.
                            Pod koniec zgrubienia na palcach od zbieraczki zaczęły pękac i krwawić. W
                            kaloszu zrobiła się dziura. Naprawde to nie jest lekka praca, ale to głównie
                            kwestia nastawienia, wiadomo,ze dziewczyna rezygnujaca z całego nia pracy "bo
                            plecy trochę bolą" niewiele zarobi. Raz zrezygnowałam z popołudnia po zobaczeniu
                            stanu swoich stóp- zmarzłam tylko i mało z nudów nie umarłam sama w
                            samochodzie:). było ich nie ogladac:)
                          • Gość: =pk= Re: do sceptyka IP: 83.238.103.* 04.07.05, 12:21
                            Pomiędzy Vidsel a Jokkmokk?
                            :)
                            Pamiętam skansen lapski w Vuolerim oraz skup owoców prowadzony w tej
                            miejscowości przez niejakiego Volmara Bystroema, u którego czasami
                            sprzedawaliśmy zbiory.
                            Ja jeździłem do Jokkmokk. Tam mieszkaliśmy, a wyprawy po owoce docierały
                            niekiedy w okolice Porjus-a, Karatz i na południe. Pamiętam, że na
                            trzęsawiskach w rejonie wielkiej tamy były doskonałe pola jutronu.
                            Podobnie na zachodzie w stronę Karatz.
                            He, a najlepsze jest to, że najbogatsze pole jagodowe rosło prawie w samym
                            Jokkmokku...

                            ps. Przy takim harmonogramie dnia, jaki opisałaś, wierzę, że schodziło do
                            północy.
                            • mgielka83 Re: do sceptyka 05.07.05, 00:34
                              w okolicach Vidsel niezapomniane sa wodospady Stormforsen! ale tak naprawde
                              bylismy nieco w bok od linii V-Jokkmokk, do Vidsel czasem jeżdzilismy do skupu,
                              częsciej do Ardvisjaur. Kurde. Kupa czasu schodziła na dojazdach, ale
                              obliczajac, 1 sek na kg róznicy bardzo sie opłacał, jeśli wieźlismy powiedzmy
                              600 kg jagod (z dwóch doobrych dni) Benzyna wychodziła gdzieś 1 sek na km, wiec
                              te 50 kilosów mozna było przejechac:)
                              • mgielka83 Re: do sceptyka 08.07.05, 15:17
                                he he a ja w pon zczynam pracę (w Polsce, "yntelektualna") ale tato gada cały
                                czas ze na oprom moge sie zabrać, bo kupiony bilet na auto +max 5 osób:)
                                jedzie w czwartek
    • Gość: robcio Re: Runo leśne w Skandynawii !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.05, 19:33
      dobra 5 kilo w półgodziny to macie prawo polemizować, ale nawet w godzine
      uzbieraj 5 kilo!to co źle?.Są tacy którzy w miesiąc nazbierają za 10000zł a są
      i tacy którzy leżą,piją i rzucają klątwy cochwila bo mają takiego lenia albo są
      tacy nieudolni że niepotrafią nic zebrać! i wracają z niczym albo jeszcze
      gorzej.To wszystko zależy od pogody i chyba nawet przedewszystkim od Ciebie jak
      bardzo jesteś zdeterminowany i pracowity.Ludzie, kupujecie jedzenie w
      polsce,śpicie pod namiotem za friko.Tylko paliwo kosztuje ale bez przesady nie
      tyle żeby przyjechać z niczym.Tylko rzecz jasna, trzeba jechać grupą bo sam
      uzbierać tyle to możesz mieć kłopot.Jak sobie chcecie,jedźcie albo nie,pozdro
      • Gość: sceptyk Re: Runo leśne w Skandynawii !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 01:30
        Gość portalu: robcio napisał(a):

        > dobra 5 kilo w półgodziny to macie prawo polemizować, ale nawet w godzine
        > uzbieraj 5 kilo!to co źle?.

        super - tylko mi pokaż że potrafisz tyle zebrać to uwierze

        pewnie tam krzaki są bez liści a tylko jagody rosną?

        takie bajki to możesz dzieciom opowiadac

        zapytaj tych co ze zbierania jagód żyją, ile dziennie maksymalnie zdołali
        uzbierać,

        a swoją drogą to u nas za tą sama ilość więcej zarobisz, nie musisz szmacić się
        za granicą
        • Gość: robcio Re: Runo leśne w Skandynawii !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 09:43
          człowieku uzbieraj nawet 5 kilo dziennie i pozwiedzaj!!!!!!!!!!i wyjdziesz na
          zero
        • Gość: magdalenka201 Re: Runo leśne w Skandynawii !! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 23:20
          Nie masz racji .Nie wiem czy kiedykolwiek byles na jagodach w Szwecji,ale 5 kilo
          to spokojnie mozna uzbierac w godzine i to nie przy wielkim wysypie.Jagody
          zbiera sie zbieraczkami takimi z workiemi, idzie w miare szybko.Nie twierdze ze
          to lekka praca ,bo bardzo ciezka ale uzbierac mozna.Wiem to z wlasnego
          doswiadczenia.A co do" szmacenia sie za granica"to nie masz racji ,bo zbieranie
          jagod to nie agencja towarzyska,ani nie kradziez.Kazdemu wolno zbierac i nikogo
          to nie dziwi.
    • osmamila Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 15.03.05, 11:21
      1.mam dostawczy mercedes 208 blaszak
      2.mam zamiar jechać na jagody do Szwecji.
      3.możemy jechać razem - ale osoby doświadczone przy zbiorach - prócz mnie 2
      osoby - auto zarejestrowane na 3 osoby. Kierowca+2
      teraz:
      nigdy w Szwecji nie bylem - języka nie znam - realia znam tylko z tego forum.
      a resztę dogadamy
      osmamila@gazeta.pl
      wolałbym osoby starsze, po 30

      • Gość: gość Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 15.03.05, 12:49
        a skąd jesteś czy interesuje cię np wyjazd już od czerwca połączony ze zbiorem
        truskawek aż do około połowy września czyli koniec zbiorów runa leśnego
        • osmamila Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 15.03.05, 14:53
          Tarnowskie Góry osmamila@gazeta.pl
          • Gość: gość Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 15.03.05, 15:30
            szkoda ja z drugiego końca to powodzenia
            • osmamila Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 15.03.05, 19:01
              gość "gość" obok twojego nika kłamczuszku jest foxnet z bytomia A może ty z
              innego bytomia np. odrzańskiego?
              • osmamila Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 15.03.05, 19:03
                ale tam nie foxnetu
    • Gość: merc Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.protonet.pl 15.03.05, 12:35
      dogórybotoforumumiera
      • Gość: sceptyk Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 21:28
        w necie jest dziennik zbieracza, kto chce niech poszuka i poczyta
        średnio wychodzi nie więcej jak 150 zł dniówka, w piekielnie trudnych
        warunkach, na żarciu zabranym z domu .
        zarobił przez 4 tygodnie ok 10000 koron nie zł
        a zrobił 7000 km
        koszt wyjazdu 2000 zł do tego paliwo
        jedzcie lepiej w Bieszczady albo w podlaskie
        • Gość: robcio Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 22:16
          w tym dzienniku jest też napisane pod koniec, że później dniówki dochodziły do
          900zł na łebka!Wiem bo czytałem,tobie też radze sie wtajemniczyć w ten dziennik
          • Gość: sceptyk Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 16:33
            Gość portalu: robcio napisał(a):

            > w tym dzienniku jest też napisane pod koniec, że później dniówki dochodziły
            do
            > 900zł na łebka!Wiem bo czytałem,tobie też radze sie wtajemniczyć w ten
            dziennik

            no ale dobra pogoda sie szybko skończyła i było po obiedzie
            he he tajemnice zbierania znam i nikt mnie uczyć nie musi, dlatego ostrzegam
            naiwne dzieciaki
            • Gość: * Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: 212.244.151.* 18.03.05, 17:10
              Up up!!!
    • Gość: lupus-lupus Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.protonet.pl 20.03.05, 18:17
      to forum umiera,szkoda.
      • Gość: szkoda? Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.ip-pluggen.com 21.03.05, 10:05
        No to cyk!
        • Gość: misio Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: 213.77.48.* 24.03.05, 12:11
          i trzeba uwazac na wilki niedzwiadki rysie i rodaków
          • mgielka83 do Osmamila 08.04.05, 21:17
            do OSMAMILA. ja jestem po takim wyjeździe, b. udanym byłam 1.5 miesiąca, pzezten
            czas ludzie staja się toksyczni, ale jako że grupa była zdyscyplinowana to było ok.
            nie podjęłabym się przywództwa, trzeba by osoby naprawdę dobrze znającej dany
            teren. Jak byl deszcz i najechaly stada Wietnamczyków mających mapy od firm
            przetwórczych to nawet starzy wyjadacze grzali się w namiotach, my zbieraliśmy.
            Tak nawiasem mam 22 lata i rzeczywiście zaniżałam średni wiek Polaka w Szwecji:)
            ale zarobiłam, jak ładne jagody i pogoda to 80kg dziennie, jak zła lub trafiło
            się "skrobanie" po kimś to max 40. średnio 60 kg dziennie, ale zaznaczam żeto
            dzięki obecności faceta znającego każdą górkę. Spanie- nie w namiotach, jak jest
            mokro to tylko sie powiesić... w nocy w sierpniu bywają już przymrozki. Jaiś tam
            barak z łóżkami i piecykiem typu koza kosztował 1000 sek za cały pobyt
            (oczywiście nie było światła)
            każdy może marudzić- a na miejscu marudzili tak naptawdę tylko ci, którzy
            popiwszy wstawali potem koło 9 rano.. o tej porze to już się ostro zasuwa, żeby
            się yrobić na 8 na górkę to 6 rano pobudka, dojeżdża się średnio za każdym razem
            kolo 30 km, jedna górka to dla 4 sprawnych osób kolo 2-3 dni koszenia.
            co do tych żmij i rodaków to podkreślam - uwaga na żmije! nikt z rodaków nam nie
            podpadł, ale oczywiście wszystko na kłódki:) no i nigdy się nie mówi gdzie się
            jeździ, nie am co liczyć też na info od Szwedów, nabieają wody w usta
            (szczególnie w sprawie jurtonu) skontaktuj się na priva jśli wciąż masz zamiar
            jechać:)
            w tym roku to tych Wietnamczykow właśnie bym się obawiała. jeżdżą po 8
            busami,nie zostawiają po sobie nic poza woreczkami po ryżu. Ale podobno kilka
            lat temu podobna sytuacja była z ruskimi, firmy przestały ich sprowadzać widząc
            jak śmiecą i kradną. Na dodatek płaciły im mniej niż na skupie, więc im samym
            też się odechciało. Jeżdżą też Litwini, są mniej lubiani niż Polacy, którzy też
            nie maja najlepszej opinii..
            I najważniejsze: nie dać się wrobić:
            -w pośrednictwo
            -w płacenie komuś za pokazywanie miejsc.
            Słyszalam o takim co dodatkowo kazał sobie dawać 1000sek za górkę! to już
            lepiej radzić sobie samemu, przy elementarnej orientacji w kierunkach świata.
            • pia.ed Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 11:18
              Wspanialy opis, nieocenione wskazowki, dziewczyno powinnas ksiazki pisac!
              • mgielka83 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 11:43
                bez ironii mi tu proszę, wiem że literówek robię od zaj..a a gramatyki nie
                przypilnowałam:) ale oczywiście na temat wyjazdów mogłabym napisać dużo więcej:)
                sama byłam raz ale co się nagadałam z właśnie tymi "starymi" wyjadaczami" to moje:)
                pozdrawiam, miłego pobytu w tym pięknym kraju!
                • mgielka83 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 14:28
                  i polecam północ. w głębi lądu. jest hjortoron, pogoda pewniejsza. w zeszłym
                  roku na pd tylko deszcze.
                  • Gość: zbieracz do mgiełk Re: do mgielki 83 BRAWO! IP: *.foxnet.com.pl 09.04.05, 14:47
                    hej mgiełko a kiedy na północy zaczyna się moroszka wiem że w lipcu tylko mniej
                    więcej kiedy?
                    • mgielka83 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 14:54
                      w zeszłym roku wyruszyliśmy 15 lipca, jak się okazało-za wcześnie. dojrzała
                      moroszka byla dopiero koło początkow sierpnia (zazwyczaj ciut wcześniej),
                      zresztą nie było jej prawie wcale:)
                      Ale podobno po śnieżnej i długiej zimie "udaje się" i chociaż mocno wątpię czy w
                      tym roku będę jechać, to mi się widzi urodzaj:) tylko żeby lato bylo takie w sam
                      raz - nie za suche i nie za mokre, no i po zejściu śniegu nie może być już późną
                      wiosną przymrozków, bo kwiatki są b delikatne (podobne do zawilców-śliczne)
                      • leszek68 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 15:11
                        tak dokładnie są śliczne widziałem takie obok dojrzałych owoców reszta kwiatków
                        zmarznięta
                  • Gość: zbieracz Re: do mgielki 83 BRAWO! IP: *.foxnet.com.pl 09.04.05, 14:50
                    no tak w zeszłym roku były deszcze i mróz w maju a co na północy nie było
                    deszczu i przymrozków jakie były zbiory po ile kg.zbieraliście dziennie?
                    • mgielka83 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 15:11
                      na pn musiał być w maju mróż, bo hjortron wymarzł strasznie. Ale lato całkiem
                      suche, w sierpniu zaczęło troszkę padać, pod koniec szczególnie. Ale już lepiej
                      żeby bylo ciut deszczu lub chociaż pochmurno- bo jak natrafi się na
                      przemarźnięte jagody to się zbiera kisiel. Na szczęście przymrozków było może 2,
                      a na kisielek trafiłam raz. Nie wiem czy to prawda, ale ponoć jak jagody są na
                      krzaku to po jakiś 2 dniach potrafią wrócić do poprzedniego stanu. Koło 15
                      sierpnia jest taki właśnie przełom z pogodą- noce są już ciemne, rano wyjść z
                      chaty umyć zęby brrr. Nie polecam namiotów wobec tego.. chyba że ktoś supermen z
                      turbodogrzewaniem:)
                      Nasz "szef" mój kuzyn, zbierał po 90-100 kg dziennie, ale to kombajn i maszyna
                      nie do zdarcia. Ja średnio 60, uwzględniając "gorsze"dni. Jak dobry (jest co
                      zbierać bez tzw skrobania resztek i szukania) to 80 spokojnie.
                      Z tym że ja jako słaba, mająca zakaz dźwigania kobietka znosiłam w wiadrach i
                      plecaku jagody po ok 20 kgcztery razy dziennie, faceci brali wielkie worki i
                      robili 2-3 kursy na dzień. A przedzieranie się przez krzaki, bagna, kamole i as
                      do samochodu, wypakowanie i zabezpieczenie jagód i powrót na górkę to strata 40
                      minut jak nic. Stąd ważna jest punktualność w zespole, żeby nikt na nikogo nie
                      musiał czekać, jak się jedzie do skupu, robi obiad... To strasznie wku..ające
                      bylo jak wracałam z zegarkiemw ręku z niedokończonej polany żeby zrobić obiad, a
                      tu nikt nie rozpalił jeszcze ogniska, muszę dbać o to sama a potem ktoś
                      przychodzi na gotowe.
                      Przy dobrej organizacji właśnie i podziale ról naprawdę można być wydajnym.
                      He he, jak raz jechalismy do skupu z 2.5 dniowym zbiorem, mieliśmy w przyczepie
                      okazało się TONĘ! nasze stare bmw jakoś to znioslo:)
                      • mgielka83 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 15:13
                        aha-byłabym zapomniała- na przełomie lipca i sierpnia padalo tak że myślałam że
                        nam chata spłynie... ale jeszcze wtedy nie zbieraliśmy, więc był luz.
                        • mgielka83 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 15:26
                          skoro się tak już rozpisalam:) to dodam "estetyczne" aspekty:) :
                          nawet w upał-potrzebne sa grube miękkie rękawiczki. Ja mialam tzw wampirki,
                          zużyłam kilka par, ale i tak porobiły mi sie koszmarne zgrubienia na palcach
                          wskazujących obu rąk które później pod wpływem deszczu (a może nie przez to)
                          zaczęły pękać i krwawić.
                          większość osób chudnie- ja ważąc 55 kg wróciłam z 57:) ale fakt że że jadłam
                          dokładnie tyle samo co rośli faceci będący ze mną. (podstawa- mięso, dużo miesa!)
                          mięśni przybylo na pewno.
                          mycie włosów to koszmar.. nie było czasu albo wieczorem za zimno..
                          Plecy bolą strasznie, szczeg wieczorem, nie a sie co ludzić żę przestaną, zbiera
                          się i tak. Ale szczeg w początkach to rano po prawie wymiotowałam od
                          przedźwigania.. Codziennie prosiłam tatę o wmasowanie przeciwbólowego kremu, nie
                          dałabym rady bez tego.

                          takie tam szczegóły...
                        • leszek68 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 15:36
                          tak tak znam to wszystko 2 lata temu szwed pokazał nam pole borówkowe takie
                          na którym jeszcze nikt nigdy nie zbierał tych borówek poszedł tam z nami
                          zbieraliśmy we czterech na tym polu dokładnie przez 8 dni po 90-138
                          kg.Znosiliśmy to do autka w workach po mące które wzięliśmy z polski wszystko
                          było by ok gdyby nie to że od tego pola do auta było jakieś 40 minut drogi z
                          workiem około godziny raz kumpel chciał pójść na skróty przyszedł po 3
                          godzinach wyszedł w pobliskiej miejscowości na drogęcały mokry spocony gdzieś
                          po drodze wpadł do wody ale worka nie puscił he he zatrzymał samochód na drodze
                          i szwedzi zawieżli go do naszego auta .Od tamtej pory już nigdy nie chodził na
                          skróty
                          • mgielka83 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 15:56
                            he he najgorzej jest jak teren jest łagodnie pofalowany i z młodym lasem.. . raz
                            blądziłam ponad godzinę w ostrym pn wietrze i głos ojca( który w końcu mnie
                            usłyszał) słyszałam ze wszystkich stron naraz! natknęłam się na jakieś jezioro
                            które pierwszy raz widziałam, potem bagno myślę jestem w dolince- a to był
                            szczyt prawie) To byl taki teren że mimo punktu orientacyjnego na horyzoncie
                            gubiliśmy sie wszyscy, nie sposób bylo trafić w to samo mijsce 2 razy.. w końcu
                            razem szliśmy, razem zbiór i razem powrót bo by na gubieniu zeszedł caly dzień..
                            Ale na bardziej pochyłych zboczach łatwiej złapać kierunki, przychodzi to
                            całkiem nieżle z czasem. Mino to nieraz trafi sie na BŁĘKITNĄ polanę a potem nie
                            można do niej wrócić..
                            Raz na takim wielgachnym polu jurtonowym wszyscy się rozeszli, ja ide za
                            malinkami, w końcu, nie wiem jak, wyladowałam na wąskim pasku traw a po obu
                            stronach czarne błoto (takie do tonięcia w sam raz).. oj panika mnie wzięła i
                            modliłam się żeby mi się ścieżka z powrotem nie "skończyła", ale jakoś suchą
                            stopa stamtąd wyszłam:)

                            Dziwne że w wątku prawie sami faceci, a tak niewielu zorientowanych w temacie:)
                            • Gość: zbieracz Re: do mgielki 83 BRAWO! IP: *.foxnet.com.pl 09.04.05, 16:06
                              no tak można by tak godzinami opowiadać najciekawsze jest to że każdy z nas
                              zgubił się chociaż raz jeden na krócej jeden na dłużej ale każdy fajne uczucie.
                              Albo gdy spotykaliśmy łosie różnie na drodze asfaltowej przy domostwach na
                              drogach leśnych jeden to mi prawie pod samochód wpadł a było że przy zbieraniu
                              też bo najpierw słychą trzask łamanych gałęzi a potem łosia a tam u was to
                              pewnie reny co?
                              • mgielka83 Re: do mgielki 83 BRAWO! 09.04.05, 16:16
                                łosia widziałam tylko raz, jak nam mało pod samochód nie wpadł.
                                ale reny to były na porządku dziennym- nie złażą paskudy z drogi tylko czekają
                                aż się je wyminie, co przy mocno pofałdowanym terenie grozi zderzeniem czolowym.
                                z czasem zaczęły się zbierać w stadka i było ich coraz więcej, a pod chatę
                                przychodził nam albinos!! (nie sa takie rzadke biale, ale raz nie wierzyłam
                                oczom-jeden byl w kropki jak dalmatyńczyk!)
                                A w lipcu to byly zwyczajnie brzydkie jeszcze- wyliniałe takie.
                                Aha-sprawdzone- jak wokół polnej drobi sa krzaki i ren nie ma jak skręcić w bok,
                                zaczyna biec.. z prędkością 80km/h spokojnie.. spod kopyt lecą kamienie mogące
                                zniszczyć karoserię całkiem.

                                Raz jeden miałam spotkanie 1. stopnia: sama jedna w wysokim lesie (nie ma gdzie
                                zmykać) z całym stadem renów... skręciło ze 20 w moim kierunku, ja z jagodami,
                                ale dalej staram się pewnie maszerować, w duchu już się żegnam... Ale one po
                                prostu skręcały na swoją ścieżkę którą szłam i ja... wyminęliśmy się:)
                                • pia.ed Re: do mgielki 83 szczera prawda... 09.04.05, 18:52
                                  Mgielka, napisalam szczerze.
                                  Przeciez wiesz, ze wszyscy wielcy ludzie maja dzisiaj kogos kto ich poprawia...
                                  a czasem nawet za nich pisze na podstawie ich opowiadania!
                                  Nie sadzisz chyba, ze wszyscy piszacy swoje memoraly urodzili sie pisarzami???

                                  Ty masz cos, czego wielu brakuje: swietna pamiec do szczegolow i zdolnosc
                                  zainteresowania czytajacych!
                                  • mgielka83 Re: do mgielki 83 szczera prawda... 09.04.05, 22:08
                                    he he, ojej:)
                                    • Gość: bartek Re: do mgielki 83 szczera prawda... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.05, 10:55
                                      a jak tam jest ze skupami grzybów?Czy rośnie ich tam rzeczywiście dużo?Jakie
                                      gatunki skupują?za ile?Może ktoś potrafi odpowiedzieć na te pytania?
                                      • mgielka83 Re: do mgielki 83 szczera prawda... 10.04.05, 11:01
                                        nie mam pojęcia. podobno jak już to zbiera się kurki, ale nie spotkałam się
                                        szczere powiedziawszy:) zanim zaczęliśmy zbierać jagody to chodziliśmy łowić
                                        ryby i zbierać kozaki (mnóstwo rosło) ale wyłącznie w celach konsumpcyjnych:)
                                        • Gość: zbieracz Re: do mgielki 83 szczera prawda... IP: *.foxnet.com.pl 10.04.05, 11:14
                                          świetne te spotkania z tymi renami
                                          • mgielka83 Re: do mgielki 83 szczera prawda... 10.04.05, 11:38
                                            nieco mniej przyjemne było zahaczenie zbieraczką o gniazdo os chyba :/ jedna
                                            torpeda wyladowała w mojej skroni i przez tydzień zombie-czyli ja- widziało
                                            tylko na jedno oko:/
                                            • pia.ed Grzyby???... 10.04.05, 22:46
                                              Szwedzi wiedza jak wygladaja kurki i jedza je jako jedyne grzyby...
                                              oprocz pieczarek /oczywiscie hodowanych, bardzo tanich, sprowadzanych
                                              najczesciej z Polski/,
                                              Lesnych pieczarek nie rusza, a ja znajduje je nawet na trawnikch w Malmo.
                                              O prawdziwkach to tylko slyszeli, ze istnieja... Nazywaja je Karl Johan-svamp.
                                              Svamp = grzyb

                                              Szwedzi nie sa grzybiarzami, grzyb jest dla niech DELIKATESEM,
                                              bo kurki sa bardzo drogie.
                                              Grzybow w suszonych w Szwecji sie nie je, to dla nich egzotyka.

                                              Moje spostrzezenia dotycza POLUDNIOWEJ Szwecji, byc moze inaczej jest
                                              w Norrland.

                                              A skoro sa kurki w sloikach i luzem, to KTOS musi je zbierac...
                                              Zapytam sie na rynku, skad sprowadzaja kurki.
                                              • mgielka83 Re: Grzyby???... 10.04.05, 23:31
                                                nie wiem.. może na jesieni? nic na temat grzybów wśród jagodziarzy nie bylo
                                                mówione, a sama szukając obiadu znajdywałam tylko kozaki i miodunki (czy jakoś
                                                tam, nie byłam pewna co to i zostawiałam w spokoju) i oczywiście muchomory:).
                                                Mój tato 1 (!) prawdziwka znalazł. tam chyba naprawdę są one rzadkie.
                                            • Gość: zbieracz Re: do mgielki 83 szczera prawda... IP: *.foxnet.com.pl 11.04.05, 00:13
                                              no tak z tymi osami to też są jaja zauważyłem że najwięcej ich jest w ciepłym
                                              wrześniu przy zbieraniu borówki poczułem je nie raz gorzej puchnie niż po
                                              polskich osach hi hi kumpela miała przez 4 dni tak spuchniętą rękę że musiała
                                              zbierać lewą ręką
                                              • mgielka83 Re: do mgielki 83 szczera prawda... 11.04.05, 00:49
                                                ale i tak najgorsze są takie małe muszki w upał, wpełzające pod ubranie,
                                                masakra! jak toto ugryzie w paru miejscach to też się puchnie aż miło.
                                                Dlatego komuś kto by się wybierał zalecam wzięcie z Polski kilku butelek
                                                jakiegoś porządnego antymuchokomara (jest taki krajowy niezły, w granatowej
                                                butelce, waniliowy ma zapach), ja się psikałam przed snem (na twarz i dlonie),
                                                rano, po poludniu.. i znowu wieczorem. w plecaku specyfik zawsze musiał być.
                                                Ale nad pewnym jeziorem gdzie próbowaliśmy złowić kolację bestie były tak
                                                żarłoczne że myślałam że nawet w butelkę offa wbiłyby się jakby mogły.
                                                Więc niezwłocznie i bez wyrzutów sumienia opuściłam mężczyzn pozostawiając im
                                                zdobycie pożywienia i zamknęłam się szczelnie w samochodzie. Ulga nie do opisania:)
                                                • mgielka83 Re: do mgielki 83 szczera prawda... 11.04.05, 01:09
                                                  ale na borówkach nie zostałam, nie było ich wcale jakoś dużo, tania, lekka i
                                                  skup jeszcze a nią nieotworzony był. Nazbierałam z tatą jakieś 60 kg do domu na
                                                  "dary" i słoiczki, miałam dziurawe już buty, pogoda się psuła, i było trochę
                                                  spraw w Polsce. Górki wyzbierane (ci Wietnamczycy!) no i też stwierdziliśmy że
                                                  jak mielibyśmy już wyłącznie szwedzkie żarcie wcinać (polskie wspomnieniem
                                                  zostało) to opłacalność by spadła. Tak więc 1 września siedliśmy na prom i wio
                                                  do domku:)
                                                  • Gość: zbieracz Re: do mgielki 83 szczera prawda... IP: *.foxnet.com.pl 11.04.05, 07:20
                                                    no tak te meszki żywią się mięsem tak są mięsożerne chciałbym je widzieć w
                                                    powiększeniu fajne bestie z takimi wielkimi zębami he he.
                                                    Wrzesień może być różny od bardzo ciepłychi słonecznych poprzez zimne i
                                                    deszczowe dni aż do pięknych słonecznych dni lecz z niezłymi mrozami pamiętam 2
                                                    lata temu wstajemy a tu na dworze siwo i biało zbieraliśmy te borówki w formie
                                                    lodowych kulek bo tak zmarzły lecz gdy słońce wstało wyżej wszystko stopniało
                                                    borówki nic nie ucierpiały są wytrzymałe z kolei kiedyś zbieraliśmy w
                                                    niesamowitej ulewie po prostu ściana deszczu lecz nikt nie rezygnował bo nie
                                                    było sensu już i tak przemokliśmy na skupie czekała nas nagroda borówka była
                                                    tak nasiąknięta że była o 20 procent cięższa a i cena w tym dniu podskoczyła
                                                    na 8 koron za kilo było to już po 15 września potem musieliśmy się leczyć
                                                    szwedzkim bimbrem 50% i było ok
                                                  • mgielka83 Re: do mgielki 83 szczera prawda... 11.04.05, 12:30
                                                    na przemoczenie-ZAWSZE w aucie miałam 2 komplety zapasowych ciuchów..
                                                    "Wodoodporne" ubrania robocze poszły do kosza szybciutko, podarły się w strzępy.
                                                    Ale jak lunęło a tak do obiadu 2 godziny to nie ma co schodzić z górki, raz tak
                                                    się rozgrzałam że się prawie komfortowo czułam w tej ulewie-słońce nie świeci,
                                                    wszystkie jagody jak na dłoni widać. Ale wiedzialam że jak zatrzymam sie choć na
                                                    chwilkę to się przeziębię. A tak profilaktycznie to codziennie wieczór do chleba
                                                    3 ząbki czosnku, jakoś dzięki temu z moją sklonnościa do zatok przetrwałam bez
                                                    bimberku:)

                                                    Dużą grupą jeździcie? od ilu lat?
                                                  • Gość: zbieracz Re: do mgielki 83 szczera prawda... IP: *.foxnet.com.pl 11.04.05, 14:50
                                                    jeżdzimy niedługo bo od 3 lat teraz będzie 4 raz po 4 osoby ech już nie mogę
                                                    się doczekać
                                                  • pankuronium Re: do mgielki 83 szczera prawda... 15.04.05, 15:21
                                                    Witam
                                                    możesz podać swój nr gg?? miałbym do Ciebie kilka pytań
                                                    Pozdrawiam
                                                  • mgielka83 Re: do mgielki 83 szczera prawda... 16.04.05, 00:37
                                                    a ja wlaśnie zaczynam uruchamiać "wakacyjny plan B", bo wymarzone praktyki w
                                                    Indiach poszły się j...ć. Więc koncentruję się na zdobyciu ich gdzie indziej,
                                                    byc może w Oslo.. Więc siłą rzeczy zbiór w tym roku raczej odpada.. Szkoda, to
                                                    niezły zastrzyk kasy jak się człowiek postara:)
                                                  • mgielka83 Re: do mgielki 83 szczera prawda... 16.04.05, 17:23
                                                    hej, napisalam na priva, nie doszlo?
                                                    a co tam.. numer to 2195024
    • ponponka1 Szwecja - okolice Torsby 18.04.05, 11:50
      Bylam tam w 1992, zbieralam jagody.
      www.torsby.se/index.php3?id=1132&lang=2
      Zbieralo sie zbieraczkami, do kupienia na miejscu w skupie. Obozowisko i skup
      bylo u Szweda, warunki calkiem oki, domek lub namiot i lazienka z prysznicami.
      Za ciepla wode, chyba 5 min cena byla 10 SEK. Na jagody trzeba bylo wyruszac
      raniutko i daleko na polnoc, czasami az za Salen w Dalarnie:
      www.stadskartan.se/start/karta.asp?CityId=6921&KartId=20
      Co odwazniejsi buszowali po norweskiej stronie - choc tam na zbieranie trzeba
      bylo miec pozwolenie na prace.
      Mi sie podroz zwrocila finansowo, nie dlatego, ze mi sie nie chcialo pracowac,
      ale dlatego, ze nie latwo znalezc niewyzbierane miejsca :(. Nie zarobilam ale
      zakochalam sie w Skandynawii :)
      Aha, szczegolowe mapy okolic, ze siezkami lesnymi!!!, dostaniecie za darmo w
      loklanej informacji turystycznej. Drogi sa waskie, ale z mijankami. Kultura
      jazdy wymaga aby jesli jedziesz wolniej dac znac temu za toba, ze ma droge
      wolna. Jak spotkacie przyczepe campingowa to bedziecie dziekowac za ten
      przyjazny obyczaj :)

      Pozdrawiam i zycze milego zbierania
      • pia.ed Re: Szwecja - okolice Torsby 19.04.05, 09:31
        W sierpniu zeszlego roku na takich drogach zginelo w DWOCH wypadkach
        samochodowych 4 Polakow - zbieraczy runa lesnego...

        Pedziili jak szaleni, o swicie, moze byli w drodze na prom, moze do pracy?
        W obu wypadkach "wylecieli" na zakretach i rozbili sie o przydrozne drzewa...

        Pisaze to "ku przestrodze".
        • Gość: michal Re: Szwecja IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 20.04.05, 14:52
          www.szwecjaporadnik.republika.pl

          polecam, sporo praktycznych sprawdzonych informacji i adresów.
    • osmamila Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 04.05.05, 12:33
      Gość portalu: kamil napisał(a):

      > Zachęcam wszystkich do dyskusji na temat zbierania runa leśnego w takich
      > krajach jak Szwecja,Finlandia,Norwegia!
      schowało sie to nasze forum...
      • Gość: gość Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 04.05.05, 12:47
        a sezon coraz bliżej ciekawe jaki będzie w tym roku oby nie taki ja w zeszłym
        dotyczy moroszki i jagody
        • Gość: muse_bohe@wp.pl Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.zgora.dialog.net.pl 04.05.05, 13:10
          proszę cię , abyś wysłał mi jakieś konkretne informacje na temat takiego wyadu.
    • simonik22 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 04.05.05, 15:29
      Witam
      Chciałbym wyjechać na zbiory runa leśnego do Szwecji, byłby to mój pierwszy
      wyjazd i dlatego zdecydowałem się na pośrednictwo firmy Interregion (teraz
      nazywa się to berner&bolling) no i mam pewne wątpliwości, ponieważ przeczytałem
      wiele niedobrego o tej firmie. Ludzie piszą, że czują się oszukani...
      forum.o2.pl/temat.php?id_p=2049978&start=30
      więc nie jestem pewien, czy jechać za pośrednictwem tego biura, czy może na
      własną rękę, ale tu z kolei nie jestem pewnien, czy będę w stanie znaleźć
      odpowiednie, urodzajne miejsca występowania owoców. Niestety jestem już związany
      z firmą umową sprzed roku jeszcze (przełożyłem wyjazd na ten rok) i nawet nie
      wiem jeszcze, czy mogę z pośrednictwa tej firmy zrezygnować bez utraty kaski;P
      Mam nadzieję, że się uda. Jestem z Gdańska, mam zamiar wziąć samochodzik z
      przyczepą oraz 3-ech pasażerów. Czy warto korzystać z pośrednictwa
      Berner&Bolling, czy lepiej jechać na własną rękę, w tym roku pośrednictwo biura
      kosztuje ok 413 zł. Za tą sumkę otrzymuje się jedynie (a)szkolenie (b) dostęp do
      informacji za granicą o najlepszych dochodowo rejonach zbiorów. Opłata ta nie
      zawiera: kosztów dojazdu i powrotu, zakwaterowania i wyżywienia oraz
      wyposażenia. Dodatkowo kierowca MUSI zainwestować ok. 120 zł za sztukę za
      "zbieraczki" dla swojej ekipy. Mam tutaj pytanie, ile w Szwecji kosztuje
      kupienie takiej zbieraczki?? Bo 120 zł to pokaźna sumka za coś co wygląda na
      góra 60 zł. Pozdrawiam i liczę na jakieś ciekawe uwagi:)
      link do berner&bolling:
      www.bernerbolling.com/
      • speer Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 04.05.05, 16:12
        >byłem 2 razy z rzędu jest ciężko są różne sezony jeśli chodzi o urodzaj
        >czasami
        >trzeba dużo szukać żeby znależdż urodzajne miejsca tzn.albo jechać wiele km.od
        >swego miejsca zamieszkania co wiąże się z kosztami w Szwecji paliwo 5 zł albo
        >iść daleko w las co jest niezwykle męczące za każdym razem schudłem około 10

        To prawda, ze sie chudnie 10 kilogramow w miesiac...
        • simonik22 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 04.05.05, 20:21
          10 kilogramów na miesiąc to b. dużo! aż nie do wiary, gdybym ja zrzucił 10 kg,
          to niewiele by ze mnie zostało <lol>. Myślę, że kupa jedzenia wzięta z Polski
          powinna zrobić swoje.
          • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 04.05.05, 23:37
            zależy czy ktos ma cos do zrzucenia:0 faceci co ze mna byli wychudli jak
            szczapy, a ja przytyłam ze dwa kilo:)
            dzieliliśmy jedzenie(głownie mięso, tłuste mięso:)) dokładnie po równo, w
            mięśnie poszło:)
      • Gość: dave Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 05.05.05, 11:30
        trudno tak w paru słowach doradzić coś co by było dla ciebie najlepsze.Jest
        duże prawdopodobieństwo a nawet pewne że firma poprzez którą pojedziesz wogóle
        nie będzie się tobą interesowała gdy ty będziesz w Szwecji.Ściema i tyle takie
        żeczy że wyślą cię na tereny najbardziej urodzajne i gdzie cena w skupie będzie
        najwyższa lub że będziecie informowali o ewentualnym przemieszczaniu na inne
        urodzajne miejsca,rezydent na polu kempingowym który będzie się wami opiekował
        ZAPOMNIJ O CZYMŚ TAKIM oni tego po prostu nie robią więc jeśli masz autko i
        chętnych ludzi to jedż a czy na miejscu zarobisz to już całkiem inna sprawa.
        Jeśli chodzi o zbieraczki to oczywiście te 120 zł to bzdura na skupie kupisz
        nowe zbieraczki po 150-120 koron używane w cenie 60 koron ja widziałem
        osobiście jak właściciel skupu dawał ekipie zbieraczki za darmo byle tylko dla
        niego zbierali.Ciężko przewidzieć rokowania odnośnie urodzaju przez ostatnie
        trzy lata gdy jezdziłem zawsze coś było nie tak a to susza a w tamtym roku mróz
        pod koniec maja i na początku czerwca przemarzły kwiaty z moroszki i jagody nie
        było co zbierać osobiście uważam że taki wyjazd to loteria życzę powodzenia
      • Gość: magdalenka201 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.05, 18:23
        Nie jedz przez zadna firme ,tylko skrzyknij kilku kumpli lub kumpelek i w
        droge.Zaoszczedzisz na oplacie dla firmy.Jesli masz pytania moj nr gg 5935373.W
        miare mozliwosci udziele kilku rad.
        • simonik22 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 10.05.05, 20:22
          no cóż... ale ja jechałbym po raz pierwszy, a Szwecja jest sporo większa od
          Polski poza tym ma dużo mniej mieszkańców, więc musi być pustkowiem...wiem jak
          wygląda las, ale specjalnie nie zbierałem nigdy jagódek i malinek, no może
          czasem, poza tym tam jest inny klimat...Nie wiem, czy jeśli pojadę tam na własną
          rękę, to czy dam radę na tym pustkowiu się odnaleźć, oczywiście miałbym mapę
          itp. ale czy nie będę miał zbyt dużych problemów z lokalizacją owoców. Uważasz,
          że już za pierwszym razem można bez problemów dobrze sobie radzić w tych
          realiach, bez np. wiadomości z biura o urodzajnych miejscach?
          • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 10.05.05, 23:45
            można.. przecież były tu lini do pamiętników, poradników i tym podobnych, w
            samym wątku już sporo zostało napisane:)
            jak poczytałam dokładniej o tym Interregionie to mi sie włos na głowie zjeżył!
            podstawowa filozofia jest przecież taka, że jagody są na północnych zboczach
            wzgórz. to tak w największym skrócie.
            • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 10.05.05, 23:46
              a ja tu nie zauważyłam że to Ty wklejaleś o Interregioniem sorki:)
      • Gość: igebski Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.matarnia.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.05, 15:48
        Nie radzę korzystać z usług Berner&Bolling. To jest po prostu dawny
        Interregion, tylko przefarbowany. Wiele cennych wskazówek znajdziecie na
        portalu Szwecja.net w poradniku zbieracza
        • Gość: Wyjeżdżający Zabiorę na zbiór 1 lub 2 kobietki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.05, 20:45
          Planuję wyjazd do Szwecji z początkiem sezonu.
          Przygotowuję zestaw (samochód osobowy kombi Mercedes 124 300 td + przyczepą).
          Posiadam jeszcze wolne miejsca dla 1 lub 2 dziewczyn lub kobiet w wieku do 35
          lat.
          Panie powinny być zdecydowanie zdeterminowane wolą zarobienia konkretnych
          pieniędzy i nastawione na naprawdę ciężką i wyczerpujcą pracę.
          Wskazane podstawy języka angielskiego, ale to nie jest warunek.
          Celem uzgodnienia szczegółów proszę o kontakt na: konsul_at@gazeta.pl.
          Jestem z północnej Polski. Ogłoszenie całkowicie prywatne - nie firma.

          Pozdrawiam.
          • Gość: q Re: Zabiorę na zbiór 1 lub 2 kobietki IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 15.05.05, 13:58
            a czemu akurat kobietki?a czemu do 35 roku zycia? Chetne panie niech od razu
            zachowaja adres wyjezdzajacego, oraz niech przekaza namiary rodzinom- jesli te
            zaczna poszukiwac swoich krewnych w domach publicznych... Sorry, ale nie sposob
            inaczej zrozumiec takiej oferty.
            • Gość: eryk Re: Zabiorę na zbiór 1 lub 2 kobietki IP: 213.77.48.* 16.05.05, 12:06
              to sutener
            • Gość: WYJEZDZAJACY Re: Zabiorę na zbiór 1 lub 2 kobietki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 12:37
              Tobie to chyba wszystko kojarzy sie z k....
              No, tak Ty w tym temacie jestes bardzo dobrze zorientowany. Albo buractwo i
              totalna niewiedza miesza się u Ciebie z powszechną ignorancją. Powinieneś
              wiedzieć, że do "takich" wyjazdów są lepsze kraje niż Szwecja.
              A czemu kobitki? bo pewnie takim menom jak Ty - permanentnie nogi smierdza !!!
              I z niedomytej gęby smrodem jedzie no kilometr po tanich papierochach i piwsku.
              A tak naprawdę, to moja żona nie ma najmniejszej ochoty przebywać wspólnie
              przez tyle czasu z jakimiś typami (może jeszcze wspólnie w 1 namiocie). A czemu
              do 35 roku życia. Bo ze starszymi mogą wyniknąć różne sytuacje konfliktowe. Jak
              to między kobietami.
              • Gość: eryk Re: Zabiorę na zbiór 1 lub 2 kobietki IP: 213.77.48.* 16.05.05, 14:56
                biznes w namiocie rozkrecasz?
                • mgielka83 Re: Zabiorę na zbiór 1 lub 2 kobietki 16.05.05, 20:15
                  hm, a jak z doswiadczeniem? i czemu nastawiacie sie od razu na namioty?
                  ja raczej nie planuje, ale jeszcze nie wiem czy uda mi sie cos innego wymyslec
                  na wakacje..
                  • Gość: Simon RUNO IP: *.ds.univ.gda.pl 16.05.05, 20:36
                    Chciałbym tylko zacytować ze strony www.bernerbolling.com/

                    JEŚLI NIE BOISZ SIĘ PRACY FIZYCZNEJ
                    NA ŚWIEŻYM POWIETRZU

                    ZADZWOŃ PO BEZPŁATNĄ INFORMACJĘ
                    ZBIORY OWOCÓW
                    /akord/

                    Przeciętnie nasi klienci w sezonie 2004 zarabiali
                    /bez względu na wiek, płeć czy kwalifikacje/
                    170 zł/dziennie
                    ŁĄCZNIE SEZON TRWA
                    /5 miesięcy/
                    OD KOŃCA CZERWCA DO KOŃCA LISTOPADA
                    ---------------------------------
                    !!! NIE JESTEŚMY POŚREDNIKAMI !!!
                    wyjechało z nami od 1989 roku ponad 12 tys. osób.
                    //
                    muszę przyznać, że brzmi kusząco...ale...trzeba zwerbować załogę składającą się
                    z min. 4 osób, czyli trzeba jechac w 5 osób, no a jak wiadomo to nie jest
                    optymalna ilość w samochodzie piecioosobowym. Jeśli już coś chciałbym kupować od
                    tej firmy to jedynie info o tym, gdzie można najlepiej zbierać. Ciekaw jestem,
                    czy ta firma jest w stanie sprzedać samo info o występowaniu owoców, czy woli
                    wydoić klienta dokładnie i nie bawi się w drobną kaskę...
                    • Gość: dave Re: RUNO IP: *.foxnet.com.pl 16.05.05, 21:03
                      ja pie...lę ale prymitywne kłamstwo jak oni to liczą sezon 5 miesięcy ale
                      bzdura wyślą cię pod koniec lipca to jakie 5 miesięcy!!!
                      w sezonie 2004 była totalna klapa zbierali tylko nieliczni przecierz wszystko
                      przemarzło nz początku czerwca a gdy dzwoniłeś do właścicieli skupów mówili
                      stay home katastrof.To jakie przeciętne dniówki 170 zł głupota!!!
                      • mgielka83 Re: RUNO 17.05.05, 00:55
                        hm.. jakie 5 miesięcy? najwyżej dwa..
                        a dziennie można zarobic bez pośredników 300 zł jak wszystko dobrze się układa..
                        jejciu mam nadzieję że nikt na to nie pójdzie!
                        • Gość: prośba Re: RUNO IP: 153.19.15.* 17.05.05, 11:33
                          Czy ktoś byłby na tyle miły, że podałby gdzie najlepiej jechać na zbiory runa
                          leśnego? Sam znalazłem w necie kilka miejsc ale najpewniejsze byłoby info od
                          kogos, kto już tam jeździł. I jak z prognozami na ten rok? Kiedy najlepiej
                          jechać(planuję na początku lipca) ? Może miałby ktoś dwa wolne miejsca w aucie ?
                          Jeżeli nie chcecie pisać publicznie na forum to byłbym wdzięczny za jakąkolwiek
                          informację na maila: donot@gazeta.pl
                          • Gość: lalka Re: RUNO IP: *.foxnet.com.pl 19.05.05, 12:36
                            i co nic
                            • leszek68 Re: RUNO 24.05.05, 23:06
                              hej i co jedziecie czy nie na te runo jaki będzie ten sezon hej jesteście tam
                              lalka,mgiełka lalka ,dave,zbieracz!!!!
                              • Gość: zbyszek Re: RUNO IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:24
                                dysponuje samochodem,na zbiorach runa bylem dopiero raz,w zeszlym roku,jezeli
                                uda mi sie zorganizowac zaloge(+3osoby) to po 15 lipca moge ruszac do Szwecji.
                                czekam na chetnych pod adresem magzbych@interia.pl
                                • mgielka83 Re: RUNO 25.05.05, 15:43
                                  ja raczej nie jadę, bo kombinuję co innego na wakacje (przaktyka) ale jesli nie
                                  wypali a kuzyn znów mi zaproponuje idział, to czemu nie..
                                  Na mój (niewyrobiony, ale poparty opiniami wielu osób)) gust to w tym roku
                                  zapowiada się łaaadny jurton (chyba przymrozków nie było w Szwecji ostatnio)
                                  kwestia jeszcze tego czy nie będzie suszy.
                                  Powodzenia:)
                                  A wy, macie jakieś info?
                                  • Gość: michał Re: RUNO IP: *.143.111.62.revers.nsm.pl 25.05.05, 20:50
                                    Zbieranie runa leśnego w Szwecji - praktyczny poradnik dosłownie za kilka złotych:

                                    www.szwecjaporadnik.republika.pl
                                    oraz
                                    www.allegro.pl/show_item.php?item=52620055
                                    • Gość: bartek Re: RUNO IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 09:24
                                      Obserwowałem pogode dla skandynawii i mi też sie wydaje że w tym roku będzie
                                      dużo jagód i malin.
                                      • Gość: dave Re: RUNO IP: *.foxnet.com.pl 26.05.05, 12:01
                                        no właśnie ja też obserwuję i co widzę cały czas zimno i deszcze kilka dni temu
                                        w niektórych rejonach przymrozki druga połowa przyszłego tygodnia północ
                                        szwecji dalej zimno kilka stopni powyżej zera i noce bardzo chłodne tak więc
                                        skąd ten optymizm?
                                        • mgielka83 Re: RUNO 26.05.05, 19:07
                                          z tego że zima długa i śnieżna, jurton to lubi:) kwestia potem tylko przymrozków
                                          (ich braku) w czasie kwitnienia
                                          • simonik22 CZY SĄ CHĘTNI/NE NA WYJAZD??? 04.06.05, 12:37

                                            Hej! Jestem niepalącym bezkonfliktowym studentem 3 roku informatyki w
                                            Gdańsku...Dysponuję samochodem LADA samara 1500 z wtryskiem, jest trzydzrzwiowa,
                                            lecz 4 osoby bez problemu zmieszczą się, jest to samochód 5-osobowy. Będę
                                            dysponować przyczepką samochodową, więc miejsca na bagaże powinno wytarczyć.
                                            Jadę z moim dobrym kolegą, który ma 23 lata, ja sam mam 22 lata;) Szukam dwóch
                                            osób chętnych na wyjazd. Obaj jesteśmy z Suwałk, więc szukamy osób najlepiej z
                                            Polski północnej, Trójmiasto, ...itp. Chociaż wchodzą w grę najprawdopodobniej
                                            także inne rejony. Szukamy najlepiej 2 studentów, chętnych do pracy. Pozdrawiam!!!
                                            Mój adres e-mail callou@o2.pl
                                            • Gość: simon CZY SA RAKI?? IP: *.ds.univ.gda.pl 07.06.05, 17:04
                                              Hej !
                                              Mamm takie pytanko...czy w tych szwedzkich jeziorkach są raczki??
                                              Pozdro!
                                              • mgielka83 Re: CZY SA RAKI?? 07.06.05, 21:06
                                                nie zauważyłam:) ale to raczej mało ekonomiczne jeśli chcesz się najeść:)
                                                co innego złowić porządnego szczupaka, najlepiej z kaczka w środku:DDDDD
                                                nam tak się zdarzyło:)
                                                małe okonie po kilkadziesiąt, wcinaliśmy jak frytki:)
                                                • Gość: Simon Re: CZY SA RAKI?? IP: *.ds.univ.gda.pl 07.06.05, 22:25
                                                  Hehe:)
                                                  no moze i malo ekonomiczne...ale przy zjedzeniu np. 20 slodziutkich świeżych
                                                  raczków ...na zakąskę to po prostu rarytas:D wezmę ze sobą jak coś jakiś
                                                  przyjemny kasierzyk...skoro są jeziora(a zapewne czyściutkie..)więc i raczyska
                                                  muszą być boskie:P Chętnie powędkowałbym, lecz na jeziorach wprawy nie mam a i
                                                  stać z wędką kilka godzin zamiast zbierać to nie jest dobre rozwiązanie a raczki
                                                  łowi się szybciutko i na pęczki:)
                                                  • mgielka83 Re: CZY SA RAKI?? 07.06.05, 22:54
                                                    no bym dyskutowała czy tak na pęczki:) jak ręką to dzubnąc może:)
                                                    ja łowiłam kiedyś na zdechłe żaby:))))) ewentualnie zaśmierdniętą wątróbkę- powaga!
                                                    Polecam lekturę:


                                                    On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.

                                                    Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od
                                                    koleżanek.

                                                    On: Najpierw weź go do ręki.

                                                    Ona: ALE OBLEŚNE

                                                    On: Zapewniam cię, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedną ręką.

                                                    Ona: Tak? I co dalej?

                                                    On: Tak, a później pociągnij drugą ręką.

                                                    Ona: Ach tak !?

                                                    On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?

                                                    Ona: I co teraz?

                                                    On: Teraz possij.

                                                    Ona: NO Ty chyba żartujesz???

                                                    On: Nie, nie żartuję. Zacznij ssać.

                                                    Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią???

                                                    On: Tak.

                                                    Ona: Jesteś pewny?

                                                    On: Tak, mówiłem ci że jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz.
                                                    Uwierz mi. Possij chwilę.

                                                    Ona: (ssię) Hmmmmmmmm...

                                                    On: No i co ?

                                                    Ona: Słonawy w smaku.

                                                    On: No, to chyba dobre nie?

                                                    Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?

                                                    On: Teraz rozsuwasz nóżki.

                                                    Ona: CO, co ty powiedziałeś??

                                                    On: Rozsuwasz nogi.

                                                    Ona: Tak miałeś na myśli?

                                                    On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.

                                                    Ona: A, rozumiem.

                                                    On: Właśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.

                                                    Ona: Hmmm...

                                                    On: Jak go juz wyciągniesz to wsadzasz go do buzi.

                                                    Ona: Taaak.

                                                    On: Ooo, właśnie tak.

                                                    Ona: A co zrobić z tym żółtawym? To też się połyka?.

                                                    On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.

                                                    Ona: Spróbuję....Hmmmm.... PYCHAAA... Sam spróbuj

                                                    On: Hmm, no nie głupie.

                                                    Ona: ---

                                                    On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuję wyciągnąć to różowe palcami.

                                                    Ona: Ooooo?

                                                    On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomóc ustami.

                                                    Ona: Hmmmmmmmm

                                                    On: Można też trochę possać, to czasami pomaga.

                                                    Ona: (ssię) Hmmmmmmmmmmmm

                                                    On: Aaa Teraz poszło

                                                    Ona: Taaak, czułam.

                                                    On: I jak? Smaczne było?

                                                    Ona: Muszę się przyznać, że nie głupie.

                                                    On: Chcesz więcej?

                                                    Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie
                                                    skomplikowane???

                                                    On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się je raki.


                                                  • mgielka83 Re: CZY SA RAKI?? 12.06.05, 23:14
                                                    hm.. wobec gwałtownych zmian pogody w naszym pieknym kraju, mam wątpliwosci co
                                                    do przymrozków, a raczej ich braku w Szwecji..

                                                    Ma ktoś na ten temat informacje?? to sprawa zasadnicz jesli chodzi o zbiór jurtonu!

                                                    mówiłam ze nie jadę, a teraz sama nie wiem.. tato mnie namawia :)
                                                  • Gość: Simon Re: CZY SA RAKI?? IP: *.ds.univ.gda.pl 14.06.05, 05:10
                                                    niezla lekturka...ja jestem doswiadczony jesli chodzi o raki...:D
                                                  • Gość: ja Re: CZY masz troche oleju w głowie simon? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.05, 00:57
                                                    1. nie nastawiaj się że zarobisz na jagodach, w najlepszym przypadku wyjdziesz
                                                    na zero,
                                                    2. lepiej poszukaj jagód na miejscu - masz dużo bliżej i pewną kase bez ryzyka
                                                    3. jak potrenujesz na miejscu od 8 do 18 - jagody są już od 1 lipca - pogoda
                                                    pewniejsza, dłuższy dzień i brak niespodzianek to wtedy zobaczysz co cię czeka
                                                    w skandynawii
                                                  • mgielka83 Re: CZY masz troche oleju w głowie simon? 15.06.05, 01:16
                                                    1. jeste zywym przykładem ze to nie tak:)
                                                    2. bez ryzyka nie ma zabawy, Polskie jagody srednio sie pooc do zbieraczek
                                                    badają(zakazanych zresztą) więc sie tyle nie uzbiera.
                                                    3. Jaki cholera dłuższy dzień? w Polsce?
                                                    Dobra. lipiec-pocz sierpnia nie ma konkretniego dnia czy nocy-jest DZIEŃ POLARNY.
                                                    Na północy w kazdym razie:)

                                                    Poza tym nic nie zaszkodzi w początkach lipca sobie potreować wczesne wstawanie
                                                    i siedzenie w lesie:)
                                                  • Gość: wanka Re: CZY masz troche oleju w głowie simon? IP: 213.77.48.* 15.06.05, 10:48
                                                    przygotujcie się na haracze dla mafizów ze wschodu
                                                  • pankuronium Pogoda w Szwecji 17.06.05, 09:18
                                                    Słyszałem że w Szwecji były przez większość wiosny przymrozki. czy może to
                                                    oznaczać, że owe jagody i maliny opóźnią się???
                                                    Czy warto jechać tam koło 20 lipca, czy wstrzymać się do 1 sierpnia ??
                                                  • Gość: wanka Re: Pogoda w Szwecji IP: 213.77.48.* 17.06.05, 11:43

                                                    przygotujcie się na haracze dla mafizów ze wschodu
                                                  • ana531 Re: Pogoda w Szwecji 18.06.05, 12:26
                                                    myślę że jeżelijuż byłeś w Szwecji na zbiorach ,to napewno masz jakiś namiar do
                                                    skupu.więc myślę że poprostu zadzwoń i się dowiedz...
                                                  • Gość: wstańka Re: Pogoda w Szwecji IP: *.protonet.pl 18.06.05, 13:14
                                                    co to są "mafizy" ze wschodu?
                                                  • mgielka83 Re: Pogoda w Szwecji 18.06.05, 15:45
                                                    ja jakbym jechała (nie wiem jeszcze) to pewnie kołp 15 lub 20 lipca. Przymrozki
                                                    maja znaczenie jeśli wystepuja w czasie kwitnienia jurtonu, maj/czerwiec, ale
                                                    nie jestem pewna co do tego czasu.
                                                  • Gość: wanka Re: Pogoda w Szwecji IP: 213.77.48.* 20.06.05, 08:31
                                                    uważajcie na polskich dresów i sowieckich rakietierów
    • Gość: Adam Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.eimg.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.05, 12:26
      podbijam.

      Ma ktoś nowe informacje???
      • Gość: Patrik Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 19:20
        Ja chciałem zapytać się ile kilogramów jagód mieści sie do skrzynki, i jakie
        wymiary ma taka skrzynka? Jadę pierwszy raz i zastanawiam się czy brać
        przyczepe.
        • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 25.06.05, 19:35
          skrzynke w skupie waży się na 12 kg (chyba ze kładzie się po kilka na wage i
          odejmuje tarę) ale zapakować mozna nawet 15 kg dla oszczednosci miejsca.
          W skupie -szczególnie jesli prowadzi Polak-to jest b. czeste- mozna poprosic i
          pozyczyc okreslona ilość "wymiarowych" skrzynek na cały sezon. Od razu po
          przyniesieniu pakuje się jagody do nich (mniej sie niszczą) a na skupie tylko
          bierze taka ilośc jaka sie przywiozło.
          Niektórzy , jesli nie maja przyczepy, wozą do skupu jagody w workach,
          przesypywanie zajmuje czas wieczorem, kiedy juz tylko chce sie jeśc i spac:) a
          zrobić chleb jeszcze trzeba.. chyba ze ktos kupuje waciane miejscowe paskudztwo
          lub mieszka w namiocie..
          • Gość: Patrik Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 20:24
            Dzieki Mgielka. Zapewne dokładnych wymiarów nie pamietasz, ale mogłabyś tak na
            oko napisać jakiej one są wielkości?
            • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 25.06.05, 21:08
              kurde, nie wiem, bo nie ma mnie w domu, mamy tam jedna taka skrzynke... moze jak
              bede rozmawiac z tata to poda wymiary:)
              tak na moje architektoniczne;) oko bedzie z 12cm wys, 45 szer a dł z 80.. juz
              sama nie wiem:)
              • Gość: lukasz Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.echostar.pl 26.06.05, 22:04
                Witam, proszę Cię bardzo o podanie dokładnych wymiarów tych skrzynek, jade
                pierwszy raz i musze wiedziec czy braz przyczepe, bagazniki dachowe itp, musze
                wiedziec ile mi tych skrzyn wejdzie do bagażnika. Pozdrawiam
                • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 26.06.05, 23:53
                  kurde, tak na zawołanie to nie podam, wiem ze to potrzebne do przyczepy, jutro
                  będe rozmawiać "z domem" i może tata ma taka skrzynkę, to mi poda wymiary
                  • Gość: wanka Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: 213.77.48.* 28.06.05, 14:09
                    haracz trza płacić bandytą
                    • Gość: Patrik Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 19:03
                      Haracz? Komu? Hahaha
                      To żeś mnie rozbawił
                      Nie wiem czy ktoś by się odwazył od czterech, rosłych schabów ściagać haracz.
                      • pia.ed Ktos pisze glupoty...... 30.06.05, 14:45
                        ...a wy sie daliscie wciagnac w dyskusje!
                        Zadnych haraczy od zbieraczy runa lesnego sie nie bierze!

                        Ale dzieki temu forum jest caly czas na gorze, co tez takie zle nie jest!
                        • guano6 Re: Ktos pisze glupoty...... 01.07.05, 18:28
                          Ja mam pytanie do mgiełki83:

                          Kilka postów wcześniej pisałaś, że masz wiadomości z pewnych źródeł, że w tym
                          roku może być dobry urodzaj. Chciałbym wiedzieć jakie to źródła i jak
                          wiarygodne są? Pozdrawiam
          • Gość: dave Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.foxnet.com.pl 25.09.05, 14:06
            hej ludzie lasu gór i bagien wpisujcie jak było w tym roku na zbiorach ja
            wróciłem po 3 miesiącach kieratu ale było extra zbiory ciacia
      • Gość: Patrik Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.05, 11:15
        Od kilku miesięcy obserwuję Storuman przez webcamerę. Przed wczoraj jednak
        bardzo sie zdziwiłem bo spokojne dotąd miasteczko przerodziło się jakiś gwarny
        targ. Pełno straganów, ludzi i przyczep kempingowych. Czy ktoś wie o co w tym
        chodzi? Czy to rozpoczęcie sezonu urlopowego? A może sezonu zbierania jagód?
        • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 03.07.05, 12:58
          ee, sezon jagód jeszcze sie nie zaczął:) moroszki też nie:)
          A'propos prognoz.. od "starych wyg" po prostu wiem że długa sniezna zima , ale
          brak przymrozków w okresie kwitnieniamoroszki to główne "przyczyny" urodzaju w
          danym roku. Długa zima była, ale czy w czasie tych dziwnych wiosennych
          pogodowych zawirowań jakis przymrozek w nieodpowoiednim czasie nie przyciał, to
          nie wiem.. pogody w Szwecji nie sledziłam.
          • mgielka83 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 03.07.05, 13:02
            i jeszcze link:
            szwecja.net/EK/PLUS/Praca/Poradnik-zbieracza/Encyklopedia/moroszka.shtml
            moze ktoś wie, jaka własnie w maju-czercu była na północy pogoda?
            • guano6 Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 04.07.05, 10:47
              Tu jest archiwum pogody w Szwecji:
              www.smhi.se/en/index.htm
              niestety tylko pokrywa śnieżna
              www.smhi.se/sgmain/vinter/snotacke/snotacke_en.htm
              Ale można z tego wywnioskować, że przymrozek był do początku maja przy granicy
              z Norwegią i za kołem. W połowie maja spadł śnieg, ale w zasadzie jednego dnia
              stopniał. Wnioskuję, że przymrozku nie było.

              Może ktoś poszuka strony z zapisem temperatur w Szwecji z ostatnich 6 miesięcy.
              Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Patrik Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.05, 10:32
        Ech tam nie zaczął ;) Ja wyjeżdżam w sobote bo juz ię doczekac nie moge
        • Gość: to ja............. Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.ias.bredband.telia.com 06.07.05, 11:22
          Od kilku dni za Kolem Podbiegunowym w Szwecji byla temperatura ponad 29 C.
          Przyjezdzacie spokojnie , marznac nie bedziecie...
          • Gość: Patrik Re: Runo leśne w Skandynawii !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 13:05
            My już nie mamy wyboru, bilety na prom kupione, teraz pozstaje tylko modlić sie
            aby w miare szybko sezon na zbieranie się rozpoczął.
            • pia.ed Re: Runo leśne w Skandynawii !!! 08.07.05, 17:56
              Ludzie, wpisujcie sie na koncu, bo nie moge znalezc
              DWOCH OSTATNICH wypowiedzi.
              Topik jest "troche" za dlugi aby na nim szukac!
Pełna wersja