Dodaj do ulubionych

czy przesadzamy?

IP: *.server.ntli.net 03.04.05, 12:56
od czasu do czasu pisze na forum na temat Uk to co wiem z wlasnych
doswiadczen. zapewne wten sposob postepuje wiekszosc forumowiczow. pozniej
czytamy posty o tym jak to straszymy, przesadzamy,piszemy nieprawde bo w UK
wcale nie jest tak zle, ze wcale nikt nikogo nie oszukuje, ze polacy i
posrednicy to w ogole do rany przylozyc. czy osoby ktore nas w ten sposob
oceniaja naprawde mysla, ze mamy jakis interes w tym zeby straszyc innych? z
mojego ( i mysle, ze innych osob takze) punktu widzenia nasz posty maja na
celu tylko to, by nowo przyjezdzajacy nie dzielili losu rodakow, ktorzy przez
nieuczciwych posrednikow konczyli na Victorii lub w o wiele gorszych
miejscach. oczywiscie nie jest tak, ze kazdy polak jest oszustem, ze kazdy
posrednik chce tylko okrasc. ale chyba w tym przypadku lepeij naprawde
wykazac sie nadmierna ostroznoscia niz zbytnia ufnoscia.
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: czy przesadzamy? 03.04.05, 14:35
      asda masz racje,ale najlepiej by bylo jak by podawac gdzie szukac pomocy wrazie
      jak nas ktos oszuka.....
      • Gość: asda Re: czy przesadzamy? IP: *.server.ntli.net 03.04.05, 18:11
        sylwek, najlepiej sprawdzac, sprawdzac i jeszcze raz sprawdzac, czytac, czytac
        i jeszcze raz czytac a pozniej pytac, pytac i jesteszcze raz zapytac :)
    • grazia.eni Re: czy przesadzamy? 03.04.05, 17:27
      Czytam Twoje wpisy, asdo i nie sądzę, żebyś straszył. Ale sam przyznasz, że
      niektórzy przesadzają. Jestem tutaj też i czasami piszę i wyobraź sobie, że
      niektórzy potrafią mnie wręcz zbluzgać, obrzucić wyzwiskami, a mi nie zdarzyło
      się zmyślać. Piszę tylko o swoich i mojego męża doświadczeniach. Staram się
      rzeczowo odpowiadać na pytania zgodnie z tym, co tu widzę. Mój małżonek jest tu
      od ponad roku i co nieco już wiemy, ale są tacy, co wiedzą lepiej od nas nawet
      to, gdzie małżonek pracuje i czym ja się zajmuję (i ile za to biorę ;)
      Piszę na ogół jako gość, bo wtedy widać, skąd piszę.
      Wiem, że radzić jest trudno, bo nie każdy ma predyspozycje do wyjazdu, ale
      uważam, że trzeba sobie pomagać. Pomimo wszystko.
      • Gość: asda Re: czy przesadzamy? IP: *.server.ntli.net 03.04.05, 18:10
        ja jestem tu ponad trzy lata. praktycznie do calej wiedzy dochodzilem sam,
        czesto metoda prob i bledow. to co pisze, nie opiera sie na tym, ze ktos mi
        mowil, tylko na tym ze sam przezylem, sam sie sparzylem albo korzystalem. watek
        pojawil sie glownie z powodu, ze w ktorym z postow przeczytalem mniej wiecej
        tak: sraszny post, po tym wszystkim to strch przyjezdac itd itp. tak naprawde
        wedlug mnie w londynie (i UK) jest w porzadku. dla mnie jest tu po prosttu
        normalnie. nie jestem (nie obrazajac) jakims malolatem, ktory w d...e byl i
        g...o widzial wiec wszystko na zachodzie mnie zachwyca. z wlasnego
        doswiadczenia wiem, ze nie wszystko da sie tu zrobic "na zywiol" u nie wszyscy
        sa piekni,zdrowi i bogaci. mam nadzieje, ze ci ktorzy prosza o rade czy pomoc
        wierza, ze jesli piszemy , ze czasem jest zle to nie piszemy tego ze strachu
        przed konkurencja lecz z zyczliwosci, bo pewnie niejeden/niejedna owych zlych
        doswiadczen doznal/doznala na wlasnej skorze. i w koncu w jakis sposob
        posiwecamy swoj czas piszac te posty i udzielamy mozliwie rzetelnej informacji.
        wiec moze czas, zeby przestali nas traktowac jak wrogow? zdaje sobie asprawe,
        ze uogolnilem ale czasem az rece opadaj, bo piszesz cos piaty, dziesiaty ,
        dwudziesty raz a wszystko jak grochem o sciane :)
        • grazia.eni Re: czy przesadzamy? 03.04.05, 18:25
          Dlaczego "grochem o ścianę"? Przecież ludzi pyta wiele. Ja nie wiem tyle, co
          Ty, ale też staram się na ile mogę, czasem choćby podbijając wątek do góry w
          nadziei, że dojrzy go ktoś mądrzejszy.
          Często piszą "było już o tym setki razy, spróbuj przez wyszukiwarkę". Nic
          prostszego, tylko, że ta wyszukiwarka jest do... Więcej można znaleźć "na
          piechotę", a nie dla wszystkich to jest proste. Często ktoś pisze z kawiarenki
          albo od kogoś. Ja uważam, że lepiej podać linka albo setny raz odpowiedzieć,
          albo nie pisać nic, ew. "podbić". A tak właściwie, czemu tylko Ty się
          zgłosiłeś?
          • grazia.eni Re: czy przesadzamy? 03.04.05, 18:31
            Łeb mnie boli i chyba coś pochrzaniłam. Przecież to Twój wątek. Widzisz,
            niektórzy piszą pod wpływem bólu, jak np. ja. I wychodzą takie bzdury.
            Przynajmniej można się czasem pośmiać ;)
            --
            4931542
          • saperowsky Re: czy przesadzamy? 03.04.05, 18:34
            ja sie "przejechalem" na anglii i wcale nie uwazam ze przesadzacie
            tylko ci ludzi ktorzy chca wyjechac czesto idealizuja kraj do ktorego jada -
            wyobrazaja sobie bog wie co a tu nagle jakis "palant" mu mowi ze tam wcale nie
            jest tak pieknie ... wedlug nich tam jest pieknie i koniec!! dopoki sami sie
            nie wsadza palce miedzy drzwi nikomu nie uwierza
            niestety takim narodem jestesmy ...
            "madry polak po szkodzie ... "
            • Gość: asda Re: czy przesadzamy? IP: *.server.ntli.net 04.04.05, 19:21
              zapomnialem odpowiedziec sylwkowi. jak cie ktos oszuka to idz na policje. i
              tyle!!!!!
    • sylwek07 Re: czy przesadzamy? 04.04.05, 23:24
      asda z kadza sprawa maja isc,czy sa jakies organizacje ktore sie tym zjamuja?
      jak w Polsce PIP itp,a czy tam mozna liczyc na tlumacza?
      • Gość: asda Re: czy przesadzamy? IP: *.server.ntli.net 04.04.05, 23:59
        jest kikka organizacji, ktore pomagaja polakom. niestety moge sie wypowiadac
        tylko na temat londynu. ukazajue sie tu kilka bezplatnych gazet polskich, ktre
        zamieszczaja przydatne adresy i telefony (m.in.alternatywy, cooltura, goniec
        polski-kazda ma strone internetowa). poza tym jest jeszcze konsulat i ambasada.
        jesli chodzi o policje, to napewno zapewniaja tlumacza, gdy jestes sprawca
        jakiegos czynu zabronionego przez prawo (np.jazda pod wplywem alkoholu).wydaje
        mi sie, ze moga zapewnic tlumacza jesli jestes ofiara przestepstwa ale glowy
        sobie uciac nie dam. sa oczywiscie instytucje odpowiednie, jak w polsce ale nie
        jestem w stanie podac ich nazw. z tego co wiem, policja jest w stanie
        pokierowac cie do odpowiedznich instytucji. jest takze biuro porad
        obywatelskich ale tam raczej trzeba znac angielski, zeby sie dogadac. poza tym
        jest zapewne kilka stron internetowych (chocby czesto tu przywolywana
        www.londynek.net) ogolnie rzecz bioroc jesli ktos naprawde chce znalezc jakies
        potrzebne mu informacje nie bedzie mial z tym problemu
        • deadeasy polecam audycje Live Five 05.04.05, 00:28
          Jesli mozecie posluchajcie audycji Five Live.

          www.bbc.co.uk/fivelive/programmes/worricker.shtml
          Kliknac na link "Listen again to the Worricker Programme"

          Trzeba "przewinac" do "licznika" ok. 01:11:30

          Napomykaja o Trading Standards
          • saperowsky Re: polecam audycje Live Five 05.04.05, 10:34
            prosze napisz cos ogolnie o czym tam mowili bo jak to wlaczylem na ten stan
            licznika to tylko o papiezu byla mowa

            pozdroofka!!!
            • deadeasy Re: polecam audycje Live Five 05.04.05, 10:59
              Musisz przewinac troche w przod lub w tyl. O Papiezu mowili na poczatku, potem
              o wyborach, potem o Polakach w UK i potem znowu wrocili do Papieza.
              Ogolnie mowili o robotnikach (nie tych co w biurach dziergaja) i o ludziach co
              pracuja na farmach itp. Pracodawcy piali, ze Polacy tacy sumienni a Anglicy
              leniwi, za zaden Anglik nie chce wykonywac takich prac (bakneli nawet, ze
              Anglicy na D by siedzieli i brali od panstwa zasilek a palcem by nie kiwneli).
              Wypowiadal sie chlopak, ze musial zmienic prace bo go wykorzystywali.
              Wypowiadal sie pan z Trading Standards, ze biora "cases" gdzie
              pracodawcy "orzynaja" Polskich pracownikow bo ci nie znaja co im przysluguja,
              jakie maja prawa, ... ze musza scigac po Europie firmy co biora forse a zadnej
              pracy nie zapewniaja. Wypowiadalo sie paru co pracuja na angielskich farmach
              przy "lambing".

              W domu wyslucham jeszcze raz (w pracy nie moge) i napisze wiecej (jesli nie
              bedziesz mogl tego wysluchac) - mozasz zaczac od poczatku i po prostu
              przeczekac. Audycja miala sie zaczac ok 10-tej no ale z wiadomych przyczyn
              zostala odlozona...
              • saperowsky Re: polecam audycje Live Five 05.04.05, 12:12
                dzieki
                przeslucham od pocztaku do konca ale tez dopiero w domq

                pozdroofka !!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka