Dodaj do ulubionych

Po Old Oak czyli Bernard

IP: 5.6.2D* / *.europarl.eu.int 29.04.05, 09:59
Kilka uwag po wczorajszym spotkaniu. Prosze o wasze opinie!

1.
Uwazam, ze czwartek jako dzien spotkan sie nie sprawdzil - ludzie szybko
wracali do domow, piwo sie nie lalo jak powinno i nie bylo czuc weekendowego
otwarcia na swiat. Byla to wyjatkowa sytuacja przed dluugim weekendem, ale
starajmy sie na przyszlosc ortodoksyjnie trzymac zasady PIERWSZY PIATEK
MIESIACA.

2.
Zastanawiam sie czy nie powinnismy przesunac rozpoczecia z 18 na 20h? Zeby
ewentualnie nie przychodzic na piwo wyglodzonym i dac tym co sobie zycza czas
na przebranie.

3.
W roznych konfiguracjach personalnych poruszany byl temat ustrukturyzowania
potencjalu jaki drzemie w "Bernardzie". No i tu sie zacznie...
3a.
Czy uwazacie ze pownnismy stworzyc reprezentacje polskich urzednikow do np.
kontkatow z pol. ambasada i innego rodzaju lobbingu?
3b.
Jesli tak, to ja uwazam, ze nalezy robic to rownolegle i nie tykac spotkan
piatkowych a ewentualnie wykorzystac je jako miejscE i czas kiedy na ten
temat mozna pogadac i ewentualnie umowic sie wsrod chetnych na bardziej
formalny followup.
3c.
Jak zauwazyliscie byli po raz kolejny przedsatwiciele Polish Clubu Brussels i
rozmowa miedzy wieloma z nas toczyla sie wokol tego czy wykorzystac
istniejaca juz strukture PCB, czy stworzyc od poczatku cos z czym bardziej
sie identyfikujemy. Jesli cos nowego to prosze o pomysly.

NO A TERAZ LAPCIE ZA PIORA I WSTUKUJCIE WASZE OPINIE!
Obserwuj wątek
    • Gość: adm Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: *.cec.eu.int 29.04.05, 10:22
      1. tak
      2. nie, bo:
      - fajnie jest wlasnie prosto od biurka
      - wiecej nas przychodzi, czlowiek jak juz sie doczlapie do domu trudniej mu sie
      wywlec z powrotem
      - proponuje zaczac zamawiac tez jakies jedzonko tam gdzie sie spotykamy- raz ze
      glodni jestesmy, a dwa ze bardziej nas beda lubic, i nie trzeba sie bedzie
      szwedac po wrogich pizzeriach jak wczoraj ;-)
      3. zadnego ustrukturyzowania (ale zes wymysli slowo)
      3a. moze, kiedys, czemu nie, ale jeszcze jest chyba za wczesnie
      3b.zdecydowanie nie tykac spotkan piatkowych!
      3c.uczestniczenie w imprezach wszelkiego rodzaju PCB pozostawic jako wolny
      wybor kazdemu z nas, oczywiscie do PCB nalezy ew naglasnianie organizowanych
      atrakcji, jezeli bedzie warto, na pewno przyjda nas tlumy, ale zasadniczo patrz
      punkt 3b powyzej.....ja nawet nie widzialam zeby kiedys wrzucili na nasze forum
      link do ich strony wwww....prawde mowiac nie wiem czego sie oczekuje i kto...i
      od kogo....;-)

      co do tworzenia czegos nowego, czemu nie, ale ciagle jescze twierdze ze jest za
      wczesnie ;-)), jezeli to ma byc cos dla szerszego niz nasze kilkuosobowe grono
      starych znajomych/znajomych znajomych, to jeszcze bym troche poczekala, az
      a) lepiej sie wszyscy poznamy/zgramy
      b) podojezdzaja jeszcze kolejne epsy (mysle ze po wakacjach bedzie spory wysyp)

      ale myslec mozemy zaczac, czemu nie ;-)
      najlepiej na nastepnym spotkaniu......
      • Gość: mario Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: *.cec.eu.int 29.04.05, 10:31
        lepiej w piatek i tuz po pracy, bo blisko a sporo osob nie mieszka kolo
        szumana - moje zdanie

        jesli chodzi o PCB to wielki sprzeciw, bo jest to jakas inicjatywa o podlozu
        politycznym (bo wiem troche o kolegach z parlamentu co to organizowali) i Tito
        oczywiscie jesli bys chcial byc prezesem albo przedstawicielem, bo pewnie o to
        ci chodzi to sobie badz
        ale swoim

        wejdzcie sobie na strone PCB i zobaczcie co jest glowna relacja z debaty -
        zdjecia jak koledzy wpinaja wpinki PCB politykom
        oni maja swoj plan i niech go realizuja
        moze mi sie on nawet podobac, ale nie mieszajmy naszych spotkan z czyms o czym
        wiele nie wiemy i na co nie mamy wplywu
        a potem ktos moze na nas sie tylko powolywac

        a ponadto jakies glupie nagabywanie i rozdaanie wizytowek jest zenujace i
        bardzo bym prosil, by na nastepnym spotkaniu bylo tylko piwo, towarzyskie
        rozmowy, a nie wykorzystywanie okazji do jakiegos lobingu

        formula towarzyska spotkan jest bardzo dobra, ale nie mozemy sie uwazac za
        wielkich przedstawicieli polskich urzedasow
        • Gość: adm ojojoj do mario IP: *.cec.eu.int 29.04.05, 10:38
          mario, popieram i zgadzam sie w 200% z tym co napisales, od poczatku o konca- z
          malym wyjatkiem- recze osobiscie za calkowita niewinnosc Tito- tytul prezesa
          wymyslilam swojego czasu ja- dla jaj, jeszcze go nawet wtedy nie znalam....i
          wiem ze nie ma on nic wspolnego z rozdawaniem wizytowek
          opisal wylacznie to co wczoraj mialo miejsce...co ja rowniez uznaje za
          zenujace, jezeli juz to moge uprzejmie doniesc iz slyszalam wymiane zdan miedzy
          przedstawicielami PCB na nasz temat, wczoraj, i nie bylo to budujace....(BTW, z
          mojej wiedzy wynika iz w wiekszosci nie sa oni pracownikami instytucji...)



          a zeby spotkania nastepnym razem milay charkter wylacznie piwowy i nasz
          wlasnososowy, jest tylko jedno wyjscie....powiedz czy jestes ,a wewnetrznej
          liscie europracownicy, pogadamy?
        • Gość: rudy Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: 5.6.2D* / *.europarl.eu.int 29.04.05, 10:48
          Mysle, ze zle zrozumiales Tita - on tylko rzucil haslo do dyskusji, a wcale nie
          zalezy mu na byciu prezesem ani przedstawicielem, co kilkakrotnie podkreslal na
          tym forum.
          Ja nie widze przeciwskazan, zeby odbyla sie impreza PCB, na ktora mogliby
          przyjsc forumowicze, pod warunkiem zeby jej termin nie kolidowal z naszym
          piatkowym terminem. Ale ze wzgledu na charakter naszego grona, nie na zasadzie
          odgornego nakazu stawienia sie na imprezie PCB przez wszystkich, tylko wedle
          uznania poszczegolnych forumowiczow. Nie doszukuje sie zlych intencji w takiej
          integracyjnej inicjatywie - moze wbrew mniemaniu niektorych nie ma w niej
          jednak "drugiego dna" ?
    • ansil Re: Po Old Oak czyli Bernard 29.04.05, 10:28
      ad.1 popieram w calej rozciaglosci.. okropna perspektywa, ze nastepnego dnia
      nie bedzie mozna przecierpiec kaca w lozeczku, tylko z rana do fabryki.. az sie
      pic odechciewa..
      ad.2 tez moze byc.. ale z drugiej strony nikt nie zabrania przyjsc na 20..
      jesli bedziemy trzymac sie piatkow, to pewnie nikt nie bedzie nawet myslal,
      zeby o tej porze lokal opuscic..
      ad.3 w tym punkcie ode mnie brak konstruktywnej opini.. ja na te spotkania ide
      na piwko, pogadac luzno, a nie lobbowac (wrr), followupowac itp.
      • Gość: Sofi Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: *.cec.eu.int 29.04.05, 10:37
        1.
        Uwazam, ze czwartek jako dzien spotkan sie nie sprawdzil
        >>> hej - o czym ta dyskusja ? Przeciez wszyscy wiemy ze czwartek byl jedyny i
        wyjatkowy

        2.
        Zastanawiam sie czy nie powinnismy przesunac rozpoczecia z 18 na 20h? Zeby
        ewentualnie nie przychodzic na piwo wyglodzonym i dac tym co sobie zycza czas
        na przebranie.
        >>> Nie powinnismy. Ja mieszkam w lesie, jak juz dojade do domu to akurat zdaze
        chapnac bule i kawe i bede musiala wychodzic

        Czy uwazacie ze pownnismy stworzyc reprezentacje polskich urzednikow do np.
        kontkatow z pol. ambasada i innego rodzaju lobbingu?
        >>> daj spokoj, niech lobbingiem zajmuja sie ci co potrafia i sa chetni to
        robic, ja osobiscie przychodze na spotkania wlasnie dlatego, iz sa
        nieustrukturyzowane

        3b.
        Jesli juz trzeba to robic, to tez tak uwazam, ale ja tego robic nie bede.
        3c.
        Jak zauwazyliscie byli po raz kolejny przedsatwiciele Polish Clubu Brussels i
        rozmowa miedzy wieloma z nas toczyla sie wokol tego czy wykorzystac
        istniejaca juz strukture PCB, czy stworzyc od poczatku cos z czym bardziej
        sie identyfikujemy. Jesli cos nowego to prosze o pomysly.
        >>> Nie wykorzystac ! Nie chce zeby nasze spotkania mialy brand "Polish Club",
        szczegolnie ze jak oni sami stwierdzili "bo nasze spotkania sa fajne,
        przychodzi duzo ludzi i jest niezle <<publicity>> (na Boga nie wiem o co
        chodzilo:)) mimo ze wcale sie nie staralismy sie go robic" Oni za to sie
        starali i chcieli dobrze, a wyszlo jak zawsze :) Teraz w wyniku mergera mozliwe
        sa dwa scenariusze:
        - zepsujemy sobie nasza atmosferke brandem PCB
        - albo oni sobie poprawia swoje publicity
        A poza tym moim zdaniem PCB nie rozumie podstawowej kwestii: ze co niektorzy
        przyjechali tutaj po to, zeby wreszcie sie wyluzowac, miec czas dla siebie,
        rodziny i swoich hobby, a nie dzialac w klubach - no chyba ze ktos ma takie
        hobby

        • Gość: mario Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: *.cec.eu.int 29.04.05, 11:06
          PCB moze byc dobra inicjatywa

          pamietajmy jednak, ze moze by nie mowic wsrod Polakow tylko jesli dojdziemy do
          momentu, gdy trzeba wybierac prezesow, przedstawicieli itd moze sie troche kisic

          ja osobiscie bym pozostal przy spotkaniach towarzyskich, ale oczywiscie w
          czasie tych spotkan kazdy moze dyskutowac o czym chce

          taki przyjazny klubik, moim prywatnym zdaniem, ma wieksza szanse na przetrwanie
          niz struktury
          bo taka jest specyfika naszej pracy - pracujemy w roznych miejscach i
          oczywiscie powinnismy sie wspierac i informowac

          ale jako, ze wielu z nas nie potrzebuje pomocy - i nie jest to wcale egoizm,
          gdyz mamy i prace i pensje itd wiec jestesmy w duzej mierze niezalezni

          trudno wiec mowic o jakims wspolnym interesie innym niz pomaganie sobie w
          zyciowych sprawach - zlobki, ubezpieczenia, mieszkania itd

          sa tez rzeczy dotyczace wszystkich urzednikow jak promocje, traktowanie
          narodowe itd

          jednak to nie my tylko powinnismy pukac do drzwi polskiej misji

          przeciez wiele krajow zaprasza nawet stazystow na spotkania, bankiety

          bo dobrze miec kogos z wlasnego kraju w instytucjach

          ja jednak nie czuje checi wsparcia

          mam jednak nadzieje, ze cos takiego sie z czasem wytworzy - parlament, rada +
          urzedasy z komisji

          oczywiscie na szczeblu nieformalnym, gdyz bronimy interesu wspolnoty i musimy
          pamietac dla kogo pracujemy !!!

          jednak kazdy kraj powinien sie starac, by jego obywatele z wizja ze swojego
          kraju pracowali w ponadnarodowych strukturach

          sory za tak dlugi post, ale zapisalem sie na kurs szybkiego pisania ;)
        • Gość: ania Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: *.consilium.eu.int 29.04.05, 11:16
          Tito, dzieki za nazwanie po imieniu mysli ktore chyba wielu z nas mialo. A w
          odpowiedzi:
          1 i 2. piatek bez dyskusji lepszy albo i jedyny, wczorajsze spotkanie bylo
          wyjatkowe- ale i dobrze ze jestesmy "fleksyjni" (uwielbiam to slowo) bo dzieki
          temu udalo nam sie spotkac w prawie pelnyum gronie. co do godziny - po pracy
          jest dobrze i pewnie dla niektorych to najlepsze rozwiazanie, a ci co chca
          pozniej (sa uprzywilejowani bo mieszkaja blisko) moga zawsze pozniej (ale wtedy
          dluzej zostaja !! ;-))
          3 prosze, zadnego ustrukturyzowywania- czy czegolowiek w tym stylu i o tylu
          literach na raz!!
          3a. jak bedziemy potrzebowali lobbowac albo kotaktowac sie to wierze w nasze
          mozliwosci do stworzenia grupy ad hoc
          3b nic dodac nic ujac, mozemy wszak rozmawiac o wszystkim
          3c zostawmy PCB jego zalozycielom a sami trzymajmy sie naszej formuly. Nie bede
          chyba oryginalna piszac ze wlasnie "nasza" formula jest ta, ktora mi odpowiada.
          swoja droga nie mozemy czlonkom PCB zabraniac uczestnictwa w naszych
          spotkaniach, a i dobrze- bedziemy wiedziec co w trawie piszczy.
          Na zakladanie czegos nowego wydaje mi sie ze jest jeszcze za wczensie, napewno
          zaczekajmy przynajmniej, jak pisala adm, do po wakacjach

          zycze wszystkim wyjezdzajacym udanego dlugiego - no i odzywajcie sie czasem do
          tych co zostana " na sluzbie"!!!

          Ania
          • Gość: Marek Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: *.cec.eu.int 29.04.05, 12:07
            Ja tylko powiem: 'aye,aye'. Zgadzam sie w zupelnosci z wypowiedzia Anii. Ja nie
            chcialbym zadnych politycznych powiazan z zadnymi klubami. Sprawe traktuje jako
            fajne spotkanie na piwo, pogawedke, dla relaksu. Porozmawiac o tym i o
            wym,posmiac sie i poplotkowac. Wczoraj bylo fajnie. Komu pasuje po pracy niech
            przyjdzie o 6tej, komu nie o 8mej.Pozostawmy spotkania 'flexible'.
            • Gość: Agi Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: 193.178.209.* 29.04.05, 17:36
              a ja sie dzisiaj tzn w piatek wybieralam na moje pierwsze spotkanie....ups...
    • Gość: Iwona Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: *.upc.chello.be 29.04.05, 22:28
      Tito
      Fajnie, ze stawiasz takie pytania. Bo od refleksji i dyskusji sprawy sie
      zaczynaja i biorac pod uwage (przepraszam) nasza polska niechec do organizacji
      to calkiem odwazne pytania.

      a) piatek
      b) tak. Po 20 i w wyluzowanych nastrojach, dzinsach i z weekendowa glowa
      c) moze w miejscu, gdzie mozna cos zjesc i usiasc
      d) na razie chyba bez wyborow , przedstawicieli bo musimy (jak widac) lepiej
      sie poznac i nabrac zaufania. Na pewno gdzies i kiedys jest miejsce na bardziej
      sformalizowana organizacje. Moze rzeczywiscie za jakis czas, ale przez to, ze
      ludzie tu sie zzywaja i sobie pomagaja w rzeczywisty sposob ma to wieksza
      szanse na zalazek niz obca organizacja "z gory"
      Podsumowujac: mysl rzucona i cos sie z niej juz rozwija:) Ale moze powolutku.
      • Gość: octi Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: *.240.81.adsl.skynet.be 01.05.05, 13:50
        ale dzis goraco, zaraz ide po parku i do muzeum
        jasne ze piatek i od 18stej
        jeszcze nowi ludzie dojezdzaja do Instytucji
        nie decydujmy bez nich, na formalne struktury nalezy jeszcze poczekac
        co nie przeszkadza w poruszaniu tematu, jak inni uwazam ze powinnismy sie jakos wszyscy z instutucji
        (podkreslam wszyscy) polaczyc w sposob apolityczny zeby mowic w razie potrzeby jednym glosem
        ktorego beda z mala nadzieja sluchac czy to tu czy w Warszawie
        rownolegle moga istniec inne grupy o charakterze bardziej politycznym, nie ma w tym zla
        aha jakbysmy sie nie zgadzali co do osoby przyszlego Prezesa, Prezydenta czy jak nazwac naszego
        demokratycznie wybranego przedstawicilela to mozecie na mnie oddac glosy ;)
        pozdrawiam
        • Gość: essere1 Re: Po Old Oak czyli Bernard IP: *.ipt.aol.com 01.05.05, 14:57
          Od razu zaznaczam, ze jeszcze nie pracuje w Brukseli,
          wiec sam degraduje moj glos do skromnej opinii osoby nieobecnej, ale jak
          najbardziej zainteresowanej.
          W gronie absolwentow mojej uczelnie od lat sie organizujemy towarzysko
          w miejscach, gdzie pracuje nas wieksza grupa (obecnie juz w paru miastach), w
          formie porownywalnej do Bernarda.
          Idea jest genialna z powodow integracyjno-towarzysko-opiniotworczych. Juz chyba
          kazdy nowy EU-narybek, a ja na pewno, swoje pierwsze kroki
          pokieruje w strone tego spotkania, by sie "zintegrowac" przy paru glebszych...:).
          Poza tym jest na prawde niefajnie miec perspektywe bolu glowy i swiatlowstertu
          dnia nastepnego w pracy... stad... piatek?
          Wiec
          1 TAK

          2. kazdy moze przyjsc, kiedy mu pasuje, jedni o 18, inni o 20..... wazne o
          ktorej i jak sie skonczy:):):))

          3a TAK, silna rozsadnie zorganizowane srodowisko moze wiecej, niz luzne,
          rozproszone "elektrony", a perspektywicznie kwestia wywierania wplywu na nasze
          otoczenie, np. zlobki, przedszkola, szkoly, skuteczne kontakty z calym swiatem
          zewnetrznym w interesujacych nas kwestiach. Ale lepiej sie nie spieszyc z forma,
          zanim nie "okrzepniemy". Na marginesie, ciekawe, jak to robia inne nacje?

          3b TAK - nie ma co mieszac imprezy z "kwestiami formalnymi" - wielu osob to nie
          interesuje, nadto zabawa powinna byc zabawa:)

          3c nie wiem, nie znam tych organizacji, ale z jednej strony interesy mianowanych
          urzednikow sa pewnie inne od innych grup, z drugiej strony tyle sie slyszy o
          rozdrobnieniu polskich organizacji, no a z trzeciej strony, to jak pisalem, za
          malo sie orientuje.

          Udanej niedzieli:)
          • lat1 Re: Po Old Oak czyli Bernard 01.05.05, 21:01
            1. Oczywiscie, ze pierwszy piatek miesiaca. A moze tez zwiekszyc czestotliwosc
            naszych spotkan? Juz czas jakis temu padla propozycja, zeby oprocz spotkan
            pierwszopiatkowych organizowac rowniez polowinkowe. Co Wy na to? Mnie ten
            pomysl sie podoba :)
            2. Zdecydowanie 18. Ja mieszkam dosyc daleko od instytucji, wiec wole nie
            dowlekac sie do domu i zaraz wracac. Mysle, ze sporo osob ma podobna sytuacje.
            3. Poczekajmy az wiecej ludzi do nas dobije i wtedy zobaczymy.

            OCTI, chyba nie udala Ci sie wizyta w muzeum... Tez dzisiaj wybralam sie do
            muzeum - i wszystkie byly zamkniete.

            ESSERE1, Twoj glos w sprawie Oaka sugeruje, ze juz do nas zmierzasz. To kiedy
            zaczynasz?
            • essere1 Re: Po Old Oak czyli Bernard 02.05.05, 10:51

              >
              > ESSERE1, Twoj glos w sprawie Oaka sugeruje, ze juz do nas zmierzasz. To kiedy
              > zaczynasz?

              :) Jeszcze nie mam terminu (tylko oferte), ale jak bede juz w Bruksleli, to na
              pewno sie na pierwszopiatkowym spotkaniu stawie i ladnie przedstawie, dopoki
              bede sie mogl ladnie przedstawic;)
              • lat1 Re: Po Old Oak czyli Bernard 02.05.05, 18:55
                :)
                To gratuluje tej oferty! Oj, nie wiem jak Ci bedzie szlo to przedstawianie :)
                Wiesz, tu jest sporo fajnych piw do poprobowania (jak chocby Chimnay, Kwak,
                Kriek, Leffe, Jupiler, Hoegaarten, Palm, Bush...)
                • essere1 Re: Po Old Oak czyli Bernard 02.05.05, 19:01
                  lat1 napisała:

                  > :)
                  > Oj, nie wiem jak Ci bedzie szlo to przedstawianie :)

                  Pojdzie swietnie:) Do 21:00 sie przedstawie sam, do 23:00 bede sie probowal
                  przedstawic, do 01:00 przedstawia mnie Ci, ktorym sie przedstawilem wczesniej,
                  a jeszcze moga przedstawiac, od 01:00 nikt juz nie bedzie w stanie przedstawic
                  nikogo nikomu, zreszta i tak kazdy bedzie znal kazdego....:)
                  Nie widze problemu;)
                  Choc mozna sobie wyobrazis inna forme zapoznawania sie, ale tak mozna poznac
                  max kilkanascie osob na wieczor, a zapamietac pierwsze kilka...:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka