Dodaj do ulubionych

Hamburger na nosie

29.09.10, 17:54
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • zamknij_oczy Glutaminianu sodu = pryszcze!!! 30.09.10, 00:53
      Mam problemy z cerą, jak zapewne większość czytających ten artykuł. Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika, że bardzo negatywny wpływ na cerę ma wzmacniacz smaku i zapachu - GLUTAMINIAN SODU (inaczej: sól sodowa kwasu glutaminowego uwodniona, monoglutaminian sodu, MSG - monosodium glutamate, глютамат натрия, Natriumglutamat, Aji-no-moto]. Substancja ta niestety stosowana jest powszechnie w produkcji żywności. Tak więc zwracajcie uwagę na to co kupujecie - wystrzegajcie się przypraw i potraw zawierających to świństwo. Wszystkie fastfoody są tym naszprycowane, mocno nadużywa się go także w kuchni azjatyckiej - oprócz efektu wzmocnienia smaku i zapachu, utrzymuje ładny kolor warzyw i zmiękcza mięso. Unikanie tego badziewia nie jest proste w obecnych czasach, ale pojawiają się już przyprawy bez tego świństwa w swoim składzie. Związek ten występuje też naturalnie w przyrodzie - np. w glonach, warzywach. Nie da się więc go wyeliminować zupełnie. Są to jednak w śladowe ilości. Dużym problemem jest więc jedynie nadużywanie glutaminianu sodu przy produkcji żywności. Jest jedną z ważniejszych substancji w chemii spożywczej. Producenci ładują go do czego się da, bo jest tani i wzmacnia walory smakowe oraz zapachowe. Szczególnie przyprawy zawierają dużą ilość, być może ostre najwięcej. Jeżeli ktoś nie wierzy i ma ochotę zweryfikować moją teorię to proponuję zrobić eksperyment - można go z łatwością kupić na aukcji alledrogo ;), sowicie przyprawić jedzenie i czekać na efekty.
      • celebar Nie demonizujmy 30.09.10, 09:03
        I owszem pewnie dieta ma jakieś minimalne znaczenie dla cery, ale jeśli odpowiadałby za to fast food, to cała Warszawa chodziłaby np. pryszczata. Przecież kebab to 30% rynku gastronomicznego Warszawy. Do tego dorzućmy jeszcze maki, kfc, jakieś mniejsze hamburgerownie i mamy pewnie koło 60/70 procent rynku. W zasadzie każdy jada fast food'y a znaczna część jada je codziennie - bo są tanie i szybkie i można na nie wyskoczyć w przerwie w pracy czy na uczelni.
        Oczywiście, że lepiej odżywiać się zdrowi niż niezdrowo :) ale to tylko myślenie życzeniowe. W praktyce niewiele jest osób, które stosują się ściśle do jakichś tam konkretnych diet. Także i tych ajurwedycznych.
        Zdrowy rozsądek ponad wszystko.
        • zamknij_oczy Problem z MSG dotyczy wybranych, nie wszystkich 30.09.10, 11:53
          Na czym opierasz swoją wypowiedź? Bo ja na własnym doświadczeniu niestety. Istotna uwaga do ciebie - takich spraw nie można uogólniać, więc stwierdzenie "cała Warszawa chodziłaby np. pryszczata" jest błędne. Nie każdy kto naje się glutaminianu sodu będzie miał problem. Tylko ci, którzy mają tendencję do wyprysków. Oczywiście wyeliminowanie tej substancji z diety nie załatwi sprawy w 100%, jednak może znacznie poprawić sytuację osób walczących z trądzikiem. Teoretyzowanie niewiele tu wnosi, warto sprawdzić w praktyce. I to właśnie jest "zdrowy rozsądek" o którym piszesz.
        • rannie.kirsted Re: Nie demonizujmy 01.10.10, 12:27
          to nie jest demonizowanie. ja sobie rozregulowalam gospodarke hormonalna (insulina, androstendion) przez nieumiarkowane wpieprzanie slodyczy. otarlam sie cukrzyce typu 2 - teraz musze czesto badac insuline i glukoze. mam super przemiane materii, moge zrec jak swinia i nie przytyje pol grama dlatego tez nie zalowalam sobie slodyczy no i okazalo sie ze to NIE jest bez wplywu na zdrowie
        • zamknij_oczy Twoja wypowiedź nic nie wnosi niestety 30.09.10, 16:24
          bene_gesserit napisała:

          > A to dziwne, bo Azjaci nader rzadko miewaja problemy z cera, a jedza glutaminia
          > n niemal lyzkami.

          Można by dyskutować nad prawdziwością twojego stwierdzenia i przyczynami, ale nie o tym tu mowa. Osoba ze zdrową cerą, czy "niewrażliwa" może jeść łyżkami MSG i nie będzie to miało negatywnego wpływu na nią. Artykuł dotyczy tych którzy mają problemy z cerą i do tej grupy się odnosiłem w swojej wypowiedzi. Nie twierdzę też, że efekt będzie taki sam u wszystkich, tolerancja MSG może być różna. Nie zamierzam prowadzić dyskusji teoretycznych, bo z praktyki wiem to o czym piszę. Każdy może przekonać się sam eksperymentując i to jest najlepsza droga do sprawdzenia własnej wrażliwości na MSG. Słyszałeś o Syndromie chińskiej restauracji? Jakkolwiek zabawnie by to nie brzmiało, mogę potwierdzić jego istnienie właśnie na sobie, a określiłbym to raczej jako Syndrom MSG. Po prostu już podczas jedzenia potraw nafaszerowanych MSG czuję je "na twarzy", że tak powiem, co objawia się lekkim swędzeniem i przetłuszczaniem się cery. Co się dzieje na następny dzień i później pisać nie muszę. Stąd wnioski nasunęły mi się same i polecam każdemu zweryfikowanie wrażliwości na MSG, co może znacznie ułatwić walkę o poprawę wyglądu cery.

          Pozdrawiam
          • bene_gesserit Re: Twoja wypowiedź nic nie wnosi niestety 30.09.10, 16:56
            Tak, slyszalam o syndromie, a na forum Kuchnia prowadzimy od lat dlugie dysputy nt tego, czy glut jest szkodliwy, czy raczej nie, bo badaniom nie bardzo mozna wierzyc ze znanych powodow.
            Ale twoj przypadek udowadnia, ze tobie prawdopodobnie glut szkodzi, co nie oznacza, ze moze szkodzic komus innemu (chociaz tak naprawde musialaby tego dowiesc slepa proba, bo efekt nocebo jest wielki). I tyle.
    • mikusia_ Hamburger na nosie 30.09.10, 09:46
      z mojego doświadczenia - osoby z problemami z cerą - znaczenia ma nie to, co się je, ale hormony. Kiedy biorę tabletki moja cera jest super, jak odstawiam od razu robi się kongo.
      • badziaa Re: Hamburger na nosie 30.09.10, 14:22
        na moją cerę też raczej dieta nie miała wpływu, jeśli chodzi o pryszcze. u mnie też podłoże było głębsze i trzeba było leczyć trądzik tabletkami. mikusia, a jakie Ty tabletki bierzesz? bo ja akne na trądzik właśnie.
        • brontoss Re: Hamburger na nosie 10.10.10, 18:31
          Akne jest chyba dość popularnym lekiem ze względu na swoją cenę. Kilkanaście złotych na opakowaniu w perspektywie często kilku opakowań miesięcznie i kilku miesięcy daje przyzwoitą sumkę, którą można zaoszczędzić.
      • c2h6 Re: Hamburger na nosie 30.09.10, 15:14
        mikusia_ napisała:

        > z mojego doświadczenia - osoby z problemami z cerą - znaczenia ma nie to, co si
        > ę je, ale hormony. Kiedy biorę tabletki moja cera jest super, jak odstawiam od
        > razu robi się kongo.

        Jakbyś nie jadła badziewia to i bez tabletek byłaby super.
        • tomasz.moron Re: Hamburger na nosie 01.10.10, 09:47
          A ja miałem problemy z cerą długi czas, zaskórniki, pryszcze. Może nie jakieś uciązliwe, ale zawsze. I okazało się, że wszystko jest zależne od diety. Absolutnie wszystko włączając właśnie cerę. Przerzuciłem się na dietę wysokotłuszczową i jak ręką odjął. Żadnych pryszczy i zaskórników. Gadanie jakie to warzywa są zdrowe, a szczególnie strączkowe - to jest oszustwo.
          • hermina5 Re: Hamburger na nosie 01.10.10, 15:04
            A nie przyszło ci do głowy , z e kazdy ma inny organizm i nie dla kazdego nadaje sie identyczna dietA? Mięsa nie ejm opd lat, strączkowe uwielbiam, pierwsze co zaczełoby się dla mnie na twojej wysokotłuszczowej diecie to chudniecie, rzyganie i brzydniecie ogólene
    • toxique nabial jest najgorszy 01.10.10, 10:53
      wszelkie jogurty, maslanki, sery zolte czy kefiry.. Do tego troche drozdzy z pieczywa i wszystko zaczyna fermentowac, a skutki widac na twarzy. Jak przestalam jesc nabial 3 lata temu tradzik zniknal w ciagu 3 tygodni i nigdy nie powrocil. A jak konsekwentnie nie jem nabialu.
      • duniaraskolnikow Re: nabial jest najgorszy 01.10.10, 14:01
        potwierdzam, mi też postawiło odstawienie nabiału, a zwł. mleka. Spróbujcie, a nuż wam też pomoże. Ja żałuję, że nie spróbowałam tego wcześniej.
        Poza tym zgadzam się z tym co zostało powiedziane, tzn jak ktoś ma ładną cerę, to może zjeść kombo jak pizza plus czekolada mleczna popite red bullem i nic mu nie będzie. Co do nieszczęników, takich jak ja, to sprawa ma się oczywiście inaczej:(
        Ciekawa jestem tylko, czym jest ta owa, nadwrażliwość, jakie jest jej podłoże. Czy już do usr...ej śmierci będę musiała uważać na to co jem, by nie wyskoczył mi pryszcz? ://///
        • czarnykmin Re: ... 01.10.10, 14:55
          Dieta śródziemnomorska przede wszystkim. Wszystko inne minimalnie, albo wcale - z naciskiem na "wcale" w przypadku wyrobów czekoladopodobnych i tym podobnych
        • hermina5 Re: nabial jest najgorszy 01.10.10, 15:12
          Doskonała wiekszość problemow trądzikowych jest warunkowana hormonalnie ,a jedzenei lub niejedzenei czegos moze nasilac objawy, ale nie jest podstawą. Trądzik to nie jest typ alergii, zeby działał na alergeny - wystarczy przypomniwec, ze w zasadzie 99% kobiet przed samym okresem ma wyrzut pryszczy - oczywiscie , ja mówiąc o swoejj suchej skórze pwoiem wprost - u mnie ten wyrzut to jeden powtarzający się w roznych meijscach zuchwy mały pryszczyk - ZAWSZE PRZED OKRESEM. I jak mi ktoś powie, ze to nie jest wyrzut hormonalny, tylko wędrujący pryszcz reagujący na zółty ser, to go wysmieję.
      • bene_gesserit Re: nabial jest najgorszy 01.10.10, 15:46
        toxique napisała:

        > wszelkie jogurty, maslanki, sery zolte czy kefiry.. Do tego troche drozdzy z pi
        > eczywa i wszystko zaczyna fermentowac, a skutki widac na twarzy.

        Uprzejmie zawiadamiam, ze drozdze z pieczywa sa zabite na amen temperatura w piecu, wiec - poniewaz nie zyja - nie moga fermentowac.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka