Dodaj do ulubionych

jechac czy zostac?

IP: *.osiedle.net.pl 16.05.05, 12:30
mam propozycje pracy w anglii, przeszłam tu wstępną rozmowe kwalifikacyjną w
języku angielskim ze skutkiem pozytywnym, dowiedziałam się jednak ze w
londynie, gdzie odbywa się druga rozmowa w jezyku angielskim mozna odpaść,
poniewaz agnejca ktora tu rekrutuje ludzi z przymróżeniem oka, w ten wyjazd
musze zainwestowac okolo 3,5 tyś zł, nie chce aby te pieniądze sie zmarnowały,
, wiem napewno że firma jest uczciwa, ale nie chce pojechać tam na darmo
zainwestowc 3 tys a potem wrucić z niczym , dodam ze te pieniadze bede
musiała pożyczyć, moj angielski jest na poziomie intermediate,,
prosze o jaką kolwiek rade bo juz sama nie wiem co mam o tym mysleć:(
Obserwuj wątek
    • Gość: Jan Re: jechac czy zostac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.05, 13:29
      Lepiej zostań w karaju :)
      • Gość: rekin Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 14:01
        jak masz zmiar jechać na dłużej i znasz angielski to olej pośrednictwo (płatne
        przez pracownika bo to jest nielegalne) i jedź bez tego, robotę sobie tam
        załatwisz fizyczną na pewno bez problemu, wszystko zależy od stopnia
        angielskiego i twojego zawodu!!!!, ewentualnie spróbuj się kontaktować z
        agencjami angielkimi z internetu dzwoniąc tam!
    • Gość: ........... Re: jechac czy zostac? IP: *.osiedle.net.pl 16.05.05, 14:24
      jestem dziewczyną:) za pośrednictwo oni kasy nie biorą , te pieniądze mają mi
      słuzyc do opałcenia noclegu jedzenia i w tym 4 dniowego treningu, a kontrakt
      mam na 9 miesięcy,, troche długo ale mysle ze wytrzymam, tylko musze podjąc tą
      cholerną decyzje,, zeby to wszystko było łatwiejsze:( a warunki są całkiem
      niezłe i tylko te pieniądze mnie tam jakos kierują , tygodniowo netto 340
      funtow i opłacone mieszkanie z jedzeniem, mwm wykształcenie wyzsze himanistyczne
      ( stosunki międzynarodowe) i mysle ze po takim czyms bez doswiadczenia ze
      znajomościa jezyka na poziomie intemrediate cięzko byłoby znaleźc prace gdzie
      kolwiek.

      • Gość: rekin Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 14:37
        Nikt Ci nie powie czy się uda czy nie. Spróbuj się zabezpieczyć na ile będziesz
        mogła!!! Zwracam tylko uwagę, że jak płatne w Polsce lub zaraz po przyjeździe
        to moze być kant. Agencje są opłacane przez pracodawców!!!! i co najwyżej Ci
        mogą ściągać z wynagrodzenia
        • Gość: .......... Re: jechac czy zostac? IP: *.osiedle.net.pl 16.05.05, 15:06
          hm. no z tym raczej wszystko wydaje sie byc ok, mailuje z dziewczyną ktora juz
          tam jest i mowi ze warunki są dobre, jest to firma angielska ktora ma
          przedstawicielstwo w polsce , rekrutuje osoby z rpa, australii nowej zelandii
          no i po wejsciu do unii polski, problemem jest to że sie cholernie boje ze moj
          poziom angielskiego jest do dupy;( gadam sobie po kilka gdz po angielsku na
          necie ale to przeciez nie to samo,,, no i jak mi oni tak powiedza przykro mi
          nie dostala pani tej pracy, to załamka,,cholera no:( mam totalny mętlik w
          głowie ,tu nie mam zabardzo sie kogo poradzic , więc serdecznie dziękuje za
          wszystkie rady:)
          • Gość: rekin Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 15:09
            Jak chodzi tylko o angielski to -> Do it!!!
            • Gość: ........... Re: jechac czy zostac? IP: *.osiedle.net.pl 16.05.05, 15:28
              normalnie to mnie pocieszyłes:) myslisz ze poziom intermediate wystarczy na w
              miare dobre komunikowanie się?
              • Gość: rekin Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 15:53
                nie wiem co to za rodzaj pracy??, żeby odpowiedzieć :)
                Musisz pamiętać, że tam mówią w "angielskim angielskim", i nawet ktoś kto zna
                na poziomie CAE albo nawet CPE, będzie miał tam problemy z osłuchaniem się
                naturalnej mowy przez parę tygodni, to co u nas uczą, to angielski w wersji
                międzynarodowej, a tam mało kto się czymś takim posługuje :( (dzienikarze BBC i
                to nie wszyscy czy w parlamencie). Dopiero coś na anglistyce uczą podobnie :)
                Ogólnie angielski to śliski temat nawet dla tłumacza przysięgłego czy też
                Anglika :)
                Wynika to z bogactwa słownictwa
                ksiązka kucharska: to cookery book, cookbook czy też cooking book
                informatyka: computer science ale też Information Technology(tu zależne od
                sensu czy nauce inżynierskiej czy zastosowaniu w businessie
                itd.
                Sam już jestem tym załamany :(

                Jak masz czas przejrzyj sobie kursy BBC polskiej sekcji na
                www.bbc.co.uk/polish/learningenglish/
                a osłuchać się mozesz z naturalnym angielskim, jak masz zainstalowanego
                RealPlayera na
                www.bbc.co.uk/london/live/fmg2.ram
                regionlny program radiowy BBC London. tu mało kto mówi z tzw. akcentem BBC
                dobry jest też słownik angielsko-angielski do "poduszki" :), ale na to już nie
                masz chyba czasu.
                Jak praca jakaś prosta to wystarczy znajomośc jakiś 7-8 tysięcy słów, jak coś
                więcej to może być gorzej, ale przede wszystkim się staraj nie zacinać, możesz
                też robić błędy z zastosowaniem czasów byle być komunikatywnym!!!

                • Gość: ...... Re: jechac czy zostac? IP: *.osiedle.net.pl 16.05.05, 17:10
                  praca polega na opiece przy starszych bądź niepełenosprawnych osobach,:)
                  dzięki za tak wyczerpującą odpowiedz, super:)
                  • Gość: rekin Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 17:44
                    to spróbuj z takiego słownictwa się pouczyć jak: everyday life,
                    medicine, health, family life, free time itp. te ok 10 tys. wyrazów Ci
                    spokojnie wystarczy, jak jeszcze tam, na miejscu, firma Ci pomoże z
                    mieszkaniem, założyć konto itp. to bierz to dziewczyno, nawet się nie
                    zastanawiaj!!! i zmykaj stąd. Ja przegapiłem okres jak miałem 24-25 lat, też
                    mogłem wyjechać tak jak mój kumpel zrobił na 10 semestrze (zachciało mi się
                    robić karierę w Polsce, wierzyłem, że coś się tu zmieni), a teraz tego żałuję
                    Cieszę się, że jakoś pomogłem i życzę powodzenia.
                    • Gość: wow Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 17:52
                      buhhhhhhhhhhhhhaaaaa Rekin co ty za pierdoly opowiadasz
                      "7-8 tys slow"
                      "ok 10 tys. wyrazów"

                      skad ty sie urwales, chyba z ksiezyca

                      buhaaaaaaaaaa dawno sie tak nie usmialem


                      wow :)
                      • Gość: rekin Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 17:59
                        to co ty powiesz??
                        Powiedz coś mądrzejszego, wielu jest takich mądral na tym forum jak Ty, tylko
                        jakoś tego po tych postach nie widać tak jak w przypadku podatków, które są tu
                        wałkowane codziennie

                        Poczytaj sobie dokumenty o języku angielskim i dowiesz się skąd się wzięło te 7-
                        8 tys wyrazów, ile wyrazów używanych jest przez przeciętnego Angola w życiu
                        codziennym, a ile ona zna, a ile zna wykształcony Angol
                      • Gość: rekin Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 18:03
                        zapomniałem dodać, że kolega czy koleżanka (TY) pewnie jeździ z samouczkiem w
                        kieszeni i szuka wrazie czego strony z odpowiednim tematem, widziałem już
                        takich przypałów w UK jak chceli drobne na automat, to się zastanawiali z
                        samouczkiem czy to change czy exchange.
                      • Gość: rekin Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.05, 18:06
                        niektórzy na tym forum nawet nie wiedzą, że w UK i w Irlandii nie ma "work
                        permits" dla Polaków już od roku, tacy z was mądrale :)
                        • Gość: mily Re: jechac czy zostac? IP: 195.144.130.* 16.05.05, 18:38
                          haha, no, to to wlasnie mi sie najbardziej podoba:
                          "jak przejechac granice, co mowic, zeby mnie nie cofneli"?
                          albo
                          "czy trzeba miec pozwolenie na prace w anglii"

                          a jakbys wspomnial cos o Nin albo home office to tak jak mars albo pluton.
                          niektorzy sie naprawde z ksiezyca urwali, jak sie jedzie do obcego panstwa, i
                          to jeszcze pracowac, to naprawde trzeba pare rzeczy wiedziec. macie inernet, to
                          czytajcie.

                          pozdr.

                          pozdr.
                          • Gość: .... Re: jechac czy zostac? IP: *.osiedle.net.pl 16.05.05, 22:13
                            dzieki za wszystkie rady, rekin pocieszyłes mnie:) akurat te słowka i tym
                            podobne znam, ja sie boje raczej fachowego słownicrwa typu cewink , kał,
                            inaczej te sprawy nazywa przeciętny anglik a inaczej pisze na opakowaniu:(
                            ale dzieki za wszystkie odpowiedzi, dzis juz zmeniłam zdanie co do wyjazdu 3
                            razy;) mam nadzieje ze wkoncu sie na cos zdecyduje,, powodzenia wszystkim:)
                            • Gość: rekin Re: jechac czy zostac? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.05, 07:06
                              Jak nie boisz się ciężkiej i nieprzyjemnej pracy to jedź, z językiem bedzie OK,
                              a fachowego Cię tam nauczą na miejscu (teraz wystarczy jak nauczysz się tego ze
                              słownika), podszkolisz język, nabędziesz doświadzczenia, może zostaniesz dłuzej
                              tam na kilka lat i wyrwiesz się z tego "polskiego piekiełka" i chociaż mieszkam
                              po przeciwnej stronie Polski to uważam, że lepiej wyjechać do UK, niż pracować
                              za 600PLN czy też jechać do Warszawki. Pewnie czytałaś forum, to wiesz ile osób
                              wogóle tu nie ma pojęcia o języku czy warunkach tam panujących a myśli o
                              wyjeździe, można ich prawie nazwać samobójcami :), więc jeżeli Cię tu nic nie
                              trzyma, znasz trochę język, jesteś wykształcona, to nie rezygnuj!!!, głowa do
                              góry i jestem pewny że Ci się tam powiedzie. Jakbyś miała jakieś pytania to
                              napisz na zero32@op.pl albo daj znać jak Ci się tam żyje :)
                              • Gość: ... Re: jechac czy zostac? IP: *.osiedle.net.pl 17.05.05, 08:12
                                napewno skorzystam:) dzięki:)
    • Gość: a Re: jechac czy zostac? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 08:44
      jesli to opieka nad osobami niepelnosprawnymi to wazne jest zangazowanie w ta
      prace bo to czasami wykancza psychicznie a z jezykiem sobie poradzisz,jak
      mozesz to sie poucz zwrotow medycznych:))
      • Gość: ...... Re: jechac czy zostac? IP: *.osiedle.net.pl 17.05.05, 09:08
        na jednodniowym "szkoleniu" mam dostać słowniczek z wyrazami ktorymi się będe
        najcześciej posługiwac, mysle ze to duzo pomoże, ale i tak sie boje, to juz
        chyba jest niezależne odemnie:) jakoś to bedzię bo musi być;)najwyżej wroce po
        3 miesiącach :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka