Dodaj do ulubionych

BRUKSELI CZAR

IP: *.242.81.adsl.skynet.be 06.06.05, 23:09
Mówcie sobie, co chcecie,
Bruksela ma swój czar:
Dobrze w deszcz chodzić koło
Galerie des Beaux Arts.

Piwo zaraz na rogu,
Pod wywieszką "Ange d'or",
a owoce i kwiaty
naprzeciw Gare du Nord;

tamże, jeśli ochota
na dziewczyny i dzban
najzłocistszy (gdy słota)
Hôtel Duc de Brabante.

K. I. Gałczyński
"Niedziela w Brukseli" (1946).
Obserwuj wątek
    • Gość: tomi Re: BRUKSELI CZAR IP: *.217.134.144.coditel.net 06.06.05, 23:18
      tak, tak, ALE to bylo 59 lat TEMU!!! NA BOGA... Moze chcesz sie porownac do
      Luxemburga??? Tu i wtedy i teraz bylo zajebiscie...
      • Gość: Byly_eurokrata Re: BRUKSELI CZAR IP: *.netcologne.de 07.06.05, 06:56
        Sorry, ale co zajebistego jest w 70-tys. dziurze, w ktorzej wszyscy sie znaja i
        z kt#rej do nablizszej wielkiej aglomeracji jest przynajniej 200 km???
        Spedzilem tam kiedys weekend i to bylo o 1,5 dnia za duzo na te wioche....
        • Gość: TR Kolejna porcja tekstow IP: *.242.81.adsl.skynet.be 07.06.05, 09:07
          Nie odnoszac sie do powyzszych wypowiedzi, wklejam kolejny txt o Bxl.
          :-)

          Café-bar "Ocean"

          I
          W Brukseli, w złej dzielnicy
          jest kawiarnia Ocean,
          sami wykolejeńcy
          przychodzą tu na żer.

          Barman ma gębę trupią,
          żona życie złamane,
          wykolejeńcy łupią
          w karty zasmarowane:
          - Merde.
          - Pardon?
          - Coeur.

          Pod sufit z aniołkami
          fruwają niedopałki,
          aniołki pozłacane?
          pozłacane, kochanie -
          o, jeden w dymie znikł.

          Anegdoty plugawe,
          mdłe koszałki-opalki;
          żłopią piwo i kawę:
          - Merda.
          - Pardon?
          - Pique.

          Gazowe lampy płoną.
          Wariat stoi przy ścianie.
          Już niejeden zatonął
          w tym płytkim Oceanie.

          II
          Tu dostaniesz rękopis
          Mozarta i dynamit. Zapszczykulski handluje
          kawą i dolarami.

          (Pięcioro dzieci z Włoszką.
          Wioch pod tramwajem zginął).
          Spójrz: tam siedzi, na boczku,
          gra z Murzynem w domino.

          III
          O Boże, co tu dziewczyn!
          więcej niż gwiazd za chmurą.
          Durny telefon trzeszczy.
          Barman patrzy ponuro,
          jak pochylają one,
          po dwie, po trzy, po cztery,
          swe paznokcie czerwone
          nad kuflami z porterem;

          jak coś szepcą rzęsami,
          kolanami, powieką.
          Są takie z kolczykami
          i takie bez kolczyków;

          takie jak nów księżyca
          i takie jak cień ptaka,
          i takie jak szubienica,
          i jak muzyka Bacha;

          jeszcze inne - jak liście,
          jak drzewa i szum drzew
          i takie... a, rzeczywiście:
          - Merde.
          - Pardon?
          - Trèfle.

          IV
          Zimą tu się nie błąkaj,
          stracisz wszelką nadzieję.
          Wiatr świszczę jak idiota
          w ulicy Meyerbeer.

          Zapszczykulski biedaczek
          wiersze pisze i plącze:
          chciałby opisać różę;
          robi kleksy na głowie;
          cywilizacja w górze
          płynie jak torpedowiec
          nad przeklętą kawiarnią Ocean,
          nad utraconą wiarą,
          nad nadzieją, co zatonęła.
          - Pan wychodzi?
          - Przepraszam.
          - Karo.

          • Gość: ania Re: Kolejna porcja tekstow IP: *.consilium.eu.int 07.06.05, 09:17
            super! ja cos jednak odnajduje wciaz z tamtej brukseli (mzoe te geby?? :-))
            masz cos jeszcze?
        • Gość: tomi Re: BRUKSELI CZAR IP: *.217.134.144.coditel.net 07.06.05, 10:24
          A co wolisz pracowac na budowie w Kolonii??? Wiesz wole luksemburskie gowno w
          polu niz zafajdane niemcy - z malego "n".

          Przynajmniej nie ma tu drugiego Konstantynopolu a i szacunek dla Polako jest.
          Pamietaj ze Ty w niemchech bedziesz "tylko" kolejnym polaczkiem robiacym
          za "ojro" .50 ... Szkoda na ciebie slow...

          Fakty:
          Bruksela jest duzym miastem w wiekszosci imigracyjnym. Co za tym idzie jest
          niezbyt czysta. Takie miasto ma swoje plusy i minusy. Tak samo jak Luksemburg.


          • repairman Re: BRUKSELI CZAR 07.06.05, 10:58
            >> ??? Wiesz wole luksemburskie gowno w
            polu niz zafajdane niemcy - z malego "n".


            Jak to bylo hmm, " wole polskie gowno w polu niz fiolki w neapolu :)

            Bo z tad jest twoja zaczerpnieta fraza ,) o ile si enie myle 5²Debiec? czy
            jakos to tak lecialo
            • Gość: tomi Re: BRUKSELI CZAR IP: *.217.134.144.coditel.net 07.06.05, 11:01
              niedokladnie - cos tam a piosenka "to my polacy"

              widze ze kolega obeznany z polskim hip hopem hyhyhy

              nie ma to jak "spiewajacy" i podskakujacy dresiarze. Ale ladnie w ucho wpada ja
              niektore kawalki :)
              • repairman Re: BRUKSELI CZAR 07.06.05, 11:53
                Niekoniecznie tylko dresiarze tego rodzaju muzyki sluchaja :) ale fakt sa
                czasami ciekawe "set'y" , ktore wpadna ......

                Ale przydalo by sie radyjko do samochodu z systemem DAB posluchac sobie od
                czasu do czasu radia zet lub rmf fm ;)



                • Gość: tomi Re: BRUKSELI CZAR IP: *.217.134.144.coditel.net 07.06.05, 12:03
                  nie nie nie, zle zrozumiales. Nie sluchaj tego dresiarze, ALE dresiarze to
                  WYKONUJA :)))

                  A radyjko to fakt. JA zasysam z neta i potem na mp3 i do samochodu :)))

                  A ty BXL czy LUX?
                  • repairman Re: BRUKSELI CZAR 07.06.05, 12:05
                    BXL , tak jak ty ;)

                    • Gość: tomi Re: BRUKSELI CZAR IP: *.217.134.144.coditel.net 07.06.05, 12:18
                      nie ja LUX :)))

                      Moze mylisz mnie z jakims innym tomim, ale ja jestem ten orginalny. Nie bylo
                      mnie miesiac i sie namieszalo. Ale mnie to textach rozpoznasz. hihihi...
                      • repairman Re: BRUKSELI CZAR 07.06.05, 12:20
                        ok, Tommi , wiec milo mi Ciebie poznac ,
                        • Gość: tomi Re: BRUKSELI CZAR IP: *.217.134.144.coditel.net 07.06.05, 12:23
                          nie nie nie, tomi z jednym "m" i z malej literki :)))
                          • repairman Re: BRUKSELI CZAR 07.06.05, 12:49
                            :> tomi
                            • Gość: tomi Re: BRUKSELI CZAR IP: *.217.134.144.coditel.net 07.06.05, 15:02
                              nooo, teraz gra. Mi tez milo poznac.
                              • Gość: TR TR odpowiada IP: *.242.81.adsl.skynet.be 07.06.05, 15:29
                                Niestety nie mam nic wiecej a propos BXL.
                                Niestety zalamal mnie tez poziom tej dyskusji (i te pseudo-wierszyki np. o
                                Neapolu).
                                Niestety nie jest to moja pierwsza zalamka na tym forum :-(
                                • repairman Re: TR odpowiada 07.06.05, 16:05
                                  uj tak sie podlamales TR ??, widze ze lubisz poème, ale jezeli chciales
                                  podniesc poziom to moze trzeba cos napisac wlasnego niz wklejac innych , a z
                                  neapolem chodzilo mi o porownanie nic wiecej , no i nie powiesz mi ze
                                  nieuzywasz w zyciu codziennym metafor obojetnie w jakiej one by
                                  byly "postaci" , wiec nie klasyfikuj od razu ludzi z gory , bo moze juz Ciebie
                                  ktos zaszufladkowal :) .

                                  W kazdym badz razie miales dobry zamiar, a ja popsulem Ci wszystko ;(

                                  Przepraszam
          • Gość: Byly_eurokrata Re: BRUKSELI CZAR IP: *.netcologne.de 07.06.05, 21:23
            Sorry stary, ale chyba masz jakies kompleksy wobec Niemcow. Ja rzeczywiscie
            WOLE pracowac w Kolonii niz w Luksemburgu, chociaz w zeszlym roku jedna z
            unijnych instytucji z Luksemburga zaproponowala mi 3 letni konrakt z opcja
            przedluzenia na nastepne 3 lata. Jesli znasz sie troche na ukladach unijnych,
            to wiesz, ze kontraktow 3-letnich tak byle komu sie nie daje. Ale
            podziekowalem, bo nadal twierdze, ze Luksemburg to dziura, nawet jesli znajduje
            sie w jendym z najbogatszych panstw europy.
            A skoro podziekowalem za angaz w Luksemburgu, to raczej za 50 "ojro", jak
            stwierdziles, tu nie pracuje.
            Poza tym przemawia przez Ciebie jakas dziwna ksenofobia: z jednej strony
            wyrzucasz mi (?), ze Kolonia to Konstantynopol, Bruksela miasto imigracyjne, a
            z drugiej strony cieszysz sie, ze w Luksemburgu "Polaka sie szanuje", wiec sam
            jestes w tym kraju imigrantem. Czyzbys nalezal do ludzi pokroju "rasista nie
            jestem, ale asfalt powinien wiedziec, gdzie jest jego miejsce"??? Jesli tak, to
            ktos w tej Twojej instytucji popelnil blad przyjmujac cie tam do pracy, bo dla
            takich ludzi w instytucjach publicznych nie powinno byc miejsca.
            Co to tej Twojej rzekomej pogardy Niemcow dla "Polaczkow". Wszystko zalezy od
            postawy osobistej. Ja tutaj studiowalem i juz na pierwszym semestrze mialem
            ksywe "der aufrichtige Pole" czyli raczej pozytywna. Mieszkam tu od 18 lat i
            jeszcze NIGDY wobec mnie nikt nie zachowal sie niegrzecznie czy arogancko.
            A tak w ogole odbiejac od twojej czy mojej osoby. Generalnie ludzie albo lubia
            Luksemburg albo go nie znosza. W Brukseli kraza historie osob ktore dostawaly
            depresji po roku pobytu w Luksemburgu, inne znowu przez przeprowadzke do
            Luksemburga wyleczyly sie z nerwicy. Kazdemu to co lubi.
            • asiunia.lux Re: BRUKSELI CZAR 07.06.05, 21:41
              Gość portalu: Byly_eurokrata napisał(a):

              > Generalnie ludzie albo lubia Luksemburg albo go nie znosza.

              Dobra.......... wiemy, ze Ty nie znosisz, ale co Ty moglbys WOGOLE powiedziec o
              tej WSI spedziwszy w niej cale 1,5 dnia??

              "Spedzilem tam kiedys weekend i to bylo o 1,5 dnia za duzo na te wioche"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka