Gość: Nike
IP: *.adsl.hansenet.de
07.09.05, 13:51
Trafilam na to forum dosyc przypadkowo i jest pewna sprawa, ktora mnie
nurtuje za kazdym razem, gdy biore w nim pasywnie udzial .... Zauwazylam, ze
zajeciem wielu jak np. bylego_eurokraty jest glownie wypisywanie esejow i
krytycznych komentarzy na zasadzie "jestem najlepszy, a wszyscy inni dopiero
raczkuja". Zastanawiam sie czy faktycznie kolega posiada takie
wygorowane "kwalifikacje", poniewaz sama zyje w Niemczech, pracowalam 3 lata
w Brukseli, teraz pracuje dla IHK w Berlinie, robie doktorat i dodatkowo
prowadze wlasne biuro tlumaczen (nie tylko z jez. polskiego) sama bedac
tlumaczem zaprzysiezonym od 7 lat - i widze, ze trzeba miec naprawde DUZO
wolnego czasu, aby dorzucac swoje aroganckie trzy groszy na temat prawie
kazdego postu. Szkoda, ze Polacy poza granicami kraju usiluja gasic swoje
niepowodzenia, gorycz i kompleksy,a moze po prostu zwykla szarzyzne dnia,
przesiadujac godzinami przed komputerem i szukajac balsamu na ukojenie swoich
problemow. Atmosfera panujaca na forum czasami bywa wprost zenujaca -
rozumiem, ze dla niektorych moich rodakow praca w insytucjach to szczyt
marzen i mozliwosc wyrwania sie ze swojego szarego kata - jednak dla ludzie
zyjacy w krajach UE, ktore od poczatku tworzyly Wspolnote nie podzielaja
takiej slepej fascynacji, a co najwazniejsze - nie probuja nawzajem siebie
niszczyc ..... Sprobujmy byc dla siebie bardziej wyrozumiali i
serdeczni ....