Gość: kolega IP: 212.190.74.* 11.11.05, 16:19 jak wrocisz z egzaminu to podziel sie z nami jak ci poszlo. Moze juz niedlugo nie bedziesz tylko pol-epsem, ale takim prawdziwym... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kolega Re: O Boze, nieeee .... IP: 212.190.74.* 11.11.05, 16:30 A co, nie wiedzialas? Ja tez nie wiem, ale jeszcze go dzis tu nie bylo wiec napewno zdaje konkurs... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mgs Re: O tak! IP: *.cec.eu.int 11.11.05, 16:57 Ba! Niiiigdzie go nie bylo choc zazwyczaj udziela sie na 10 forach dziennie (np. "mezczyzni"). Wieczorem wroci i napisze. Na 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: O tak! IP: 212.190.74.* 11.11.05, 17:06 E tam, nie napisze, tak sie wyglupilem... Przeciez sie nie przyzna bo jak sie okaze, ze oblal, to WSTYD!!!! Lepiej przeciez powiedziec: ja nigdzie nie podchodzilem:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tomi_22 ale bystrzache mamy... fiu fiu... 11.11.05, 17:29 Owszem, bylem lecz zakonczylem moj udzial po dojsciu do czesci francuskiej. Ot bylem ciekaw jak taki egzamin wyglada. Dlaczego wyszedlem po czesci angielskiej? Proste, nie jest tajemnica, ze jezyka francuskiego nie znam wiec nie moglem ni jak nic przetlumaczyc. Egzamin byc ciekawy, czesc werbalna i o unii. Natomiast tekst angielski nie nalezal do latwych. Choc jak ktos sie przygotowal to moze uwazac inaczej. PS Na forum mezczyzna sie nie udzielam. Napisalem moze 3 posty ale w lipcu jako dodatek do postu kolezanki. Kiepsko strzelacie. A tak poza tym? Co to za sprawa z tym, ze bylem na konkursie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega Re: ale bystrzache mamy... fiu fiu... IP: 212.190.74.* 11.11.05, 17:36 tomi fajnie napisales, naprawde! A myslalem, ze zrobisz z tego tajemniece. Czyli juz teraz wiesz, ze nie zdales. Szkoda. Ale doswiadczenie sie przyda na przyszlosc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
tomi_22 Re: ale bystrzache mamy... fiu fiu... 11.11.05, 17:43 A z czego robic tajemnice? Zreszta ja juz wczesniej napisalem, ze mam zamiar sie wybrac tu i tam :) To bylo preludium ;) A tak naprawde, ja nie mam nic przeciw egzaminom, jak sie chce miec status permanent to trzeba zdac i juz. BTW - w Luxie 90% zdajacych to funkcionarusze. Wielu sie przejechalo na tekscie angielskim - z tego co slyszalem. To moze byc prawda, bo teks do latwych nie nalezal, ba sie zorientowalem, ze nie wystarczy znac jezyk ang, poprawna polszczyzna tez trzeba sie wykazac etc... Na werbalne ponoc za malo czasu, ale czy ja wiem? Jest na nie sposob ;P Ciekawostka bylo, ze w sali gdzie bylem zdawali tez ludzie na HoU tlumaczyl. Ci "trzaskali" tlumaczenia w kilka minut doslwnie :))) Aha, bylo tez widac kto jest np kontrlatowym tlumaczem, tez tlumaczyli w kilka minut a nie 2 godziny. Jedno jest pewne, aby tlumaczyc to trzeba albo sie na tym znac albo miec za soba studia jakiejs lingwistyki, czy cos :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: basik Re: ale bystrzache mamy... fiu fiu... IP: *.245.81.adsl.skynet.be 11.11.05, 19:00 Zgadzam sie,ze na czesc werbalna bylo zbyt malo czasu,poza tym ziab w sali nie pomagal sie skupic:(,pozostalo mi 'strzelanie'.Tekst z angielskiego nie byl trudny,ale tlumaczenie jego zajelo mi troche czasu poniewaz nie chcialam zeby byl zbyt 'pospolity'.Szukanie odpowiedniego slownictwa,synonimow oraz zasady ortografii nie nalezaly do najlatwiejszych.Jako drugi jezyk wybralam niderlandzki.W sumie tresc rozumialam,ale wielu istotnych (jak mi sie wydawalo) slow nie znalazlam niestety,w jedynym -dostepnym na rynku polskim 'Malym slowniku nl-pl;pl-nl:((Ku mojemu zdumieniu,nawet moj znajomy Belg nie znal dwoch znaczen;-)Zatem,nie ma co sie martwic,nastepnym razem bedzie lepiej! Acha,pytania z zakresu wiedzy o Unii byly proste,ale i tak dokuczal mi chwilowy zanik pamieci.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś