Gość: Robs
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
14.11.05, 07:59
Co roku jeździłem zimą do winiarza żeby dorobić do mojej beznadziejnej pensji
a w tym roku winiarz dzwoni i mówi, że zamiast 4,80 może mi dać co najwyżej
3,00 bo musi płacić jakieś potężne ubezpieczenie do Polski. I co wy na to?
nawet nie wiem czy jechać za te pieniądze a jak pojadę to czy to nie będzie
ostatni raz. Jest jakaś możliwość ominięcia tego?