epsoelka
15.11.05, 13:07
Mimo iz obiecywalam sobie ze sie przemilej Karin nie dam wciagnac w zaden
problem nie udalo sie i zada ode mnie splaty 1100 Euro za zerwanie kontraktu
(nigdy nie podpisanego). Poniewaz legal serwis KE ma bardzo odlegle terminy
moze ktos z Was moglby mi pomoc.
Na wszelki tez wypadek jezeli istnieja osoby poszkodowane (a wiem ze jest
ich sporo) chetnie bym z nimi porozmawiala. Jezeli ktos chcialby mi pomoc
prosze o list na adres gazetowy. I zdecydowanie odradzam jakikolwiek kontakt
z ww kobieta. Poniewaz wychdze z biura zajrze tu ponownie dopiero kolo 17.
Uprzejmie prosze o powsciagniecie ewentualnych zlosliwych uwag bo i tak mam
juz tego tematu wystarczajaco dosyc. Z gory dziekuje.Ela