Dodaj do ulubionych

jak oceniacie poziom konkurencji na egzaminach?

IP: 62.154.156.* 31.03.06, 10:48
czy moglibyscie podzielic sie spostrzezeniami ile osob tak naprawde
przychodzi przygotowanych na egzaminy do UE? z kregu moich znajomych np. na
konkurs na stanowiska prawnicze (bez doswiadczenia) zarejestrowalo sie 8 osob
z czego tylko 4 poszly na exam, a sadze ze moze jedna z nich przygotowywala
sie dluzej niz kilka dni (lacznie). chodzi mi o okreslenie relacji miedzy
poczatkujaca liczba np. 20 tys. zarejestrowanych a koncowa liczba
naprawde "obkutych" potencjalnych konkurentow do pracy :)))
Obserwuj wątek
    • naughtyangel Re: jak oceniacie poziom konkurencji na egzaminac 31.03.06, 11:14
      a ja powiem ci ze moi znajomi z pracy zanim jeszcze ogloszono prawdopodobna
      date tego egzaminu zbierali sie juz wtedy i uczyli razem w kilkuosobowych
      grupach... bylo to jakies dziesiec miesiecy temu, i nie poluzowali do konca
      Nie wspominajac o tym, ze szczegolowo przerabiali razem i omawiali wszelkie
      mozliwe testy.
      Byli to naprawde obkuci kandydaci ;))
      • paw_dady Re: jak oceniacie poziom konkurencji na egzaminac 02.04.06, 14:16
        naughtyangel napisała:

        > a ja powiem ci ze moi znajomi z pracy zanim jeszcze ogloszono prawdopodobna
        > date tego egzaminu zbierali sie juz wtedy i uczyli razem w kilkuosobowych
        > grupach... bylo to jakies dziesiec miesiecy temu, i nie poluzowali do konca
        > Nie wspominajac o tym, ze szczegolowo przerabiali razem i omawiali wszelkie
        > mozliwe testy.
        > Byli to naprawde obkuci kandydaci ;))

        wlasnie podalas definicje desperatow, nie 'smietanki'. BTW oni tez z wrocka po
        socjologii? musbyc bezrobocie po tych studiach no niee?
        • Gość: Emilia2006 Re: jak oceniacie poziom konkurencji na egzaminac IP: *.214.51.191.coditel.net 02.04.06, 22:02
          Chrzanisz glupoty Paw.
          Inaczej sie zdaje egzamin jak jest 1000 kandydatow na 150 miejsc a inaczej jak
          jest ich 20 000 na 200.
          Tylko i wylacznie biorac pod uwage statystyki to mozna dosc do logicznego
          wniosku ze zeby przy takiej frekwencji zdac pre selekcje to trzeba sie liczyc z
          passmark powyzej 80 procent jesli nie powyzej 90.
          A poziom wiedzy jaki jest potrzebny do dostania 90 procent a 64 (jak bylo na
          NMS A7) jest rozny i gwarantuje Ci ze ci ktorzy ta preselekcje przejda to
          wcale nie sa ani desperaci ani po trzeciorzednych uczelniach i ziekszosc z
          nich wkowa od miesiecy jesli nie lat.
          A co do motywow tego dlaczego ludzie poswiecaja miesiace lub lata na to zeby
          dostac staly kontrakt to mozna by debatowac. Ty masz swoja torie ale ona jest
          dosc ograniczona.
          Pozdrawiam.
          • paw_dady emilcia no czemu tylu desperatow jest smialo ! 02.04.06, 22:40
            Gość portalu: Emilia2006 napisał(a):

            > Chrzanisz glupoty Paw.

            ho ho emilcia z nerw wyszla zobaczmy czemu ;o)



            > Inaczej sie zdaje egzamin jak jest 1000 kandydatow na 150 miejsc a inaczej
            jak jest ich 20 000 na 200. Tylko i wylacznie biorac pod uwage statystyki to
            mozna dosc do logicznego wniosku ze zeby przy takiej frekwencji zdac pre
            selekcje to trzeba sie liczyc z passmark powyzej 80 procent jesli nie powyzej
            90.
            >

            BTW a wiesz jak jest passmark po polsku czy nie wiesz?
            emilciu niby IQ masz 150 a nei rozumiesz pytania - pytanie nie dotyczylo ilu
            kandydatow na miejsce. pytanie dotyczylo powodu staran. mam pytania pisac dla
            dody czy jak? ;)



            > A poziom wiedzy jaki jest potrzebny do dostania 90 procent a 64 (jak bylo na
            > NMS A7) jest rozny i gwarantuje Ci ze ci ktorzy ta preselekcje przejda to
            > wcale nie sa ani desperaci ani po trzeciorzednych uczelniach i ziekszosc z
            > nich wkowa od miesiecy jesli nie lat.

            no to osiewiec wacpani glupiego pawi - z czegoz tak ci ludzie tak latami kuja -

            1) z wiedzy fachowej
            toz to musza byc losie i 'kelnerzy' w swoich specjalnosciach skoro na urzedasa
            musza sie douczac.
            no i czuja sie bo z kiepska wiedza nie zarobia poza TESCO na swoej utrzymanie...


            2) ucza sie z wiedzy do EU wooooow? toz znow desperacja w stylu 'boat pipol'
            zreszta uosiow w swoim zawodzie...

            hmm cus pominalem?




            > A co do motywow tego dlaczego ludzie poswiecaja miesiace lub lata na to zeby
            > dostac staly kontrakt to mozna by debatowac. Ty masz swoja torie ale ona jest
            > dosc ograniczona.

            rozszerz moje horyzonty wiec wal smialo, po oczach emilciu czemuz to kuja i
            kuja. a efektow nie ma.

            Smialo czekam . No chyba ze znow nie wiesz ...


            Caluski
            PD
            • Gość: Emilia2006 Re: emilcia no czemu tylu desperatow jest smialo IP: *.214.51.191.coditel.net 02.04.06, 23:08
              Pawiu,

              Zapamietaj raz na zawsze : Emilci z nerwow NIKT nie jest w stanie wyprowadzic:)

              Niestety egzamin jest tak glupi ze wkucie glupich dat, nazwisk itp daje im
              szanse zdania. A w zasadzie jak juz sie upieraja ze musza zdac to kuja
              intensywnie. Ci co nie kuja to wlasnie sa ci stracency ktorzy wkladaja w to 50
              procent a wyniki sa 0 procentowe.

              A motywy sa przeciez w sumie standardowe:
              praca stala i gwarantowana na bardzo dlugo

              wiele osob i tak pracuje w administracji panstwowej ktore zazwyczaj placa duzo
              mniej - tu maja wieksze pieniadze i zmiana otoczenia tez

              jest pare osob ktore w wyscigu szczorow juz brali udzial wiec spokojne grzanie
              tylka calkiem im odpowiada

              pracodawca jest dosc intensywnie prorodzinny

              jest sporo ludzi ktorzy realizuja sie poza praca

              jest troche ludzi ktorym np zalezalo na powrocie do Europy a na Europe
              wynagrodzenie wcale nie jest zle

              i na koniec sa tez tacy ktorzy sie juz gdzies tam dorobili i chca sobie
              dobytowac do spokojnej emeryturki

              Pozno jest, ide spac.
              Dobranoc Panu:)
              • paw_dady Emilcia a kategoria epsa - szacuneczek 03.04.06, 00:02
                > Pawiu,
                >
                > Zapamietaj raz na zawsze : Emilci z nerwow NIKT nie jest w stanie
                wyprowadzic:)
                >

                pozyjom uwidim ;o)


                > A motywy sa przeciez w sumie standardowe:
                > praca stala i gwarantowana na bardzo dlugo

                Emilciu - szok ! jestes 2 epsem ktory sie do tego przynal osfijalnie ( + 2
                sztuki na privie ;) - reszta milczy jakby dr hannibal (nie mlii cz dokim ;) im
                co zasznurowal.


                Emilciu szacuneczek za szczerosc - prawie tak widze epsy jak opisalas -
                pozwolilem sobie podzielic twoj opis wg kategorii. Wyszlo 5. W sumei obraz
                niezly - jak z powiesci awanturniczej - dociera pawiu do malego portu gdzies an
                zadupiu kolonialnym a tu w kanjpie mordercow sa rozni ludzie ktorym nei wyszlo -
                EPSY. No i powoli czytelnik dociera do pwoodow dlaczego...


                No i tu dochodzimy do sedna - dlaczego ludzie ktorzy moga robic cos sensownego
                ze swoim zyciem stempluja papierki? straach przed dorosloscia? nieumiejetnosc
                radzenia sobie ze stresem? brak jaj zarowno u facetow jak i kobiet?


                1) kat 1 urzedas z urodzenia
                > wiele osob i tak pracuje w administracji panstwowej ktore zazwyczaj placa
                duzo mniej - tu maja wieksze pieniadze i zmiana otoczenia tez
                >



                2) wypalony szczurek
                > jest pare osob ktore w wyscigu szczorow juz brali udzial wiec spokojne
                grzanie tylka calkiem im odpowiada
                >



                3) eps rozplodowy
                > pracodawca jest dosc intensywnie prorodzinny

                znaczy espo = breeding grounds. No to niech uslysze ze jakis eps bedzie na np.
                becikowe narzekal. bo to smiesznie brzmi ze urzednika sponsorowany przez
                pdoatnika narzeka na wydatki z budzetu panstwa ktore olal...


                ale realizowac sie pzoa praca mozna wszedzie nierpawdaz? to kwestia osobowosci
                a nei rpacy urzedasa 9strasznie nudnej anyway)

                > jest sporo ludzi ktorzy realizuja sie poza praca


                4) podroznicy bez kasy szukaja sponsora

                > jest troche ludzi ktorym np zalezalo na powrocie do Europy a na Europe
                > wynagrodzenie wcale nie jest zle

                dokladnie. nie jest to kasa powalajaca na cyce ale nie oszukujmy sie, ze nie
                jest zle biorac wklad pracy ;)



                5) przedemeryci ktorzy nie chca robic promocji w supermarketach
                > i na koniec sa tez tacy ktorzy sie juz gdzies tam dorobili i chca sobie
                > dobytowac do spokojnej emeryturki






                > Pozno jest, ide spac.
                > Dobranoc Panu:)

                Emilciu noc jest mloda i mys tez czas zaczac weekend ;)
                Caluski
                PD
                • Gość: byly_eurokrata Re: Emilcia a kategoria epsa - szacuneczek IP: *.netcologne.de 03.04.06, 07:20
                  Musze przyznac, ze rzadko na tym forum mozna spotkac tak trzezwa opinie jak u
                  Emilii!

                  @Paw
                  Cos masz ostatnio strasznie neoliberalna faze ;-) Dla ciebie albo jest sie
                  looserem albo osoba ktora robi kariere/pieniadze na zasadzie samozatrudnienia.
                  Ale mysl Emilii
                  >>"jest sporo ludzi ktorzy realizuja sie poza praca"

                  jest bardzo sluszna. Ja wiem, ze to nie pasuje do modnego w Polsce
                  amerykanskiego modelu zycia, gdzie ludzie definiuja sie przez stanowisko,
                  pienadze i prace, ale dla wielu ludzi praca do po prostu taka sama zyciowa
                  koniecznosc jak za przeproszeniem robienie kupy. Trzeba to robic, ale sie tym
                  nie podniecaja. Ja w kazdym badz razie w ogole bym nie pracowal jakbym nie
                  musial. Ale skoro musze, to wole pracowac tam, gdzie za ten sam wklad pracy
                  daja wiecej pieniedzy. Jakbym zostal freelancem, zarabialbym ew. jeszcze
                  wiecej, ale musial bym siedziec stale pod telefonem i robic zlecenia na kazde
                  zawolanie, co w mojej kalkulacji zyciowej (i niektorych innych osob jest
                  podobnie) jest nieoplacalne.
                  • Gość: Emilia2006 do Pawia IP: *.214.51.191.coditel.net 03.04.06, 08:24
                    Paw odnosnie twojej interpretacji i kategoryzacji to ja nie bede sie
                    ustosunkowywac.

                    Tylko mam jedna poprawke do wlozenia. Nie wszystkie prace tu sa nudne i
                    stempelkowe. Ja na ilosc wrazen w pracy nie narzekam. Coprawda nie codziennie
                    te wrazenia moze sa spowodowane sama specyfika pracy ale wlasnie to jest
                    piekne. A liczy sie chyba caloksztalt. I najwazniejsze jest ze to co robie to
                    lubie i moje IQ napewno nie cierpi. I nie rob zlosliwych komentarzy co do jego
                    wysokosci bo to nie ladnie. Ile jest to jest ale napewno jest wykorzystane do
                    maxa.

                    Pozdrawiam i zycze owocnego dnia w swiecie biznesu. Z twoich rozwazan tu to
                    sobie juz wyobrazam jak rano wsiadasz do swojego Jaguara, ekipa na ciebie czeka
                    w dzwiach firmy i dywanik rozklada, piekne kobiety na kazdym kroku, i sam TY
                    napewno jestes ten cholernie przystojny facecik o urodzie James Bonda.
                    Szczesliwa zona, szczesliwy Ty i szczesliwe potomstwo z takiego banku
                    genetycznego:)

                    • paw_dady pavue do emilci 03.04.06, 09:42
                      Gość portalu: Emilia2006 napisał(a):

                      > Paw odnosnie twojej interpretacji i kategoryzacji to ja nie bede sie
                      > ustosunkowywac.

                      siur, masz rodzine a oboje wiemy co epsy bi ci zrobily za przyznanie mi racji ;)


                      > Tylko mam jedna poprawke do wlozenia. Nie wszystkie prace tu sa nudne i
                      > stempelkowe. Ja na ilosc wrazen w pracy nie narzekam. Coprawda nie codziennie
                      > te wrazenia moze sa spowodowane sama specyfika pracy ale wlasnie to jest
                      > piekne. A liczy sie chyba caloksztalt. I najwazniejsze jest ze to co robie to
                      > lubie i moje IQ napewno nie cierpi.


                      znaczy w delikatn ysposob powiedzilas ze po prostu lubisz spotkac sie z
                      jowialnymi pyknikami w pracy epso pogadac o niczym -= caloksztalt ale praca nei
                      jest zbyt ciekawa ale znwo tego nie mzoesz napisac. tja sachem gibt jak mowil
                      Januszek ;)

                      > I nie rob zlosliwych komentarzy co do jego wysokosci bo to nie ladnie. Ile
                      jest to jest ale napewno jest wykorzystane do maxa.
                      >

                      ehm praca urzednika gdzie wysokie jakby nie bylo IQ jest wykorzystywane na
                      maxa? ciekawe...mozesz uchylic rabka tajemnicy? nasluch radiowy? wywiad >
                      no bo nie np. biuro prasowe parlamentu ;)

                      PS IQ150 to ty sie tym zaczelas chwalic ale z grzecznosci nie bede tego
                      wypominal.


                      > Pozdrawiam i zycze owocnego dnia w swiecie biznesu. Z twoich rozwazan tu to
                      > sobie juz wyobrazam jak rano wsiadasz do swojego Jaguara,
                      widzisz reklamy podzialaly na twe zmysly. ale jaguar to mondeo a v50 to focue
                      wiec po co placic za inna stylistyke?

                      zreszta ktory eps np wie czy w jego wozku sa w focusie rajdowe nacinane tarcze
                      brembo a nie bembny na tylnej osce w jaguarze?


                      > ekipa na ciebie czeka w dzwiach firmy i dywanik rozklada, piekne kobiety na
                      kazdym kroku
                      >

                      niee az tak czesto nie pijam





                      , i sam TY napewno jestes ten cholernie przystojny facecik o urodzie James
                      Bonda.
                      >

                      nie jestem rpzystojny ja tylko mam piekny umysl ;)

                      > Szczesliwa zona
                      no specjalnie nieszczesliwa to ona nie jest ;)


                      >, szczesliwy Ty i szczesliwe potomstwo z takiego banku genetycznego:)
                      znow blad bo to swiadczyloby o tym ze jestem bezplodny a tka nie jest moze
                      piekny nie jestem ale jestem mezczyzna



                      Caluski za tka wczesne wstanie zeby mi odpowiedziec; )
                      • emilia2006 Re: emilcia do pawia 03.04.06, 10:37
                        Pawiu,

                        1. Nie zrozumiales z genetyka albo ja pisze niezrozumiale ale wiesz rano bylo.
                        Chodzilo mi o to ze WASZ material genetyczny musi byc optymalny.

                        2. A powiedz mi Paw gdzie ja podalam wysokosc swojego IQ??? Jak ja je
                        wykorzystuje to moze kiedys na piwie Ci powiem.

                        3. Pogaduchy z EPSAMI i czesto z nie EPSAMI tez.:)

                        4. Jaguar to dlatego mi wpadl do glowy bo znam takiego goscia ktory pasowalby
                        do opisu i on wlasnie sobie jaguarkiem jezdzi. Osobiscie nie mam jakichkolwiek
                        sentymentow do konkretnych marek samochodow.

                        Milego dnia Panie Paw i pisz Pan pisz. Ja zawsze lubie sie posmiac.
                        • Gość: PaVue emilcia emilcia cozes ty za pani ;) IP: *.13-136-217.adsl.skynet.be 03.04.06, 13:00
                          > 1. Nie zrozumiales z genetyka albo ja pisze niezrozumiale ale wiesz rano bylo.
                          > Chodzilo mi o to ze WASZ material genetyczny musi byc optymalny.

                          jesli tak to definiujesz to jest dziekuje za uznanie ;o)

                          > 2. A powiedz mi Paw gdzie ja podalam wysokosc swojego IQ??? Jak ja je
                          > wykorzystuje to moze kiedys na piwie Ci powiem.

                          a poza praca pewno wykorzystujesz nie watpie ;)
                          PS mwoials ze masz mzierzone i nei zaprzeczylas jak zapytalem czy masz wieksze
                          od dody ;)

                          > 4. Jaguar to dlatego mi wpadl do glowy bo znam takiego goscia ktory pasowalby
                          > do opisu i on wlasnie sobie jaguarkiem jezdzi.

                          znacy bucyk majacy male poejcie otym co pdo maska ;) nezly bondzik hi hi

                          wisz twoej posty mi sie pdobaja bo zawsze pelen fantazji rzadko faktow ale
                          fantazja czyni nasze zycie bardziej kolorowym ;0

                          Caluski
                          • emilia2006 Re: emilcia emilcia cozes ty za pani ;) 03.04.06, 13:35
                            Paw a po co mi fakty?
                            Pamietasz jak skonczyl Scrooge Dickensa z jego faktami???
                            Kobieta musi miec polot i fantazje bo inaczej jaki porzadny mezczyzna bedzie ja
                            chcial?
                            A faktami to ja operuje w innych kontekstach:)

                            Niestety Paw zaskoczyles mnie brakiem logiki w sprawie IQ. Czy moj brak
                            zaprzeczenia to znaczy ze sie zgadzam?? Czy jak ty mnie zapytasz czy mam 3
                            miliony i ja ci nie odpowiem to znaczy ze je mam??? Oswiec mnie mezczyzno z
                            podobno intelektem:)

                            I na koniec to ci powiem ze ten facecik z jaguarem jest bardzo OK z nim czy bez
                            niego. Nawet goly i wesoly bylby bardzo bardzo OK hahahahha

                            Milego popoludnia.
                            • paw_dady fakt w unii nieistotnym jest ;o) 03.04.06, 20:13
                              emilia2006 napisała:

                              > Paw a po co mi fakty?
                              tja prosze pracy nei przenosic na forum tu ludzie rpacuja w czasie wolnym ;P



                              > Kobieta musi miec polot i fantazje bo inaczej jaki porzadny mezczyzna bedzie
                              ja chcial?
                              >
                              EPS?


                              > A faktami to ja operuje w innych kontekstach:)
                              ok poza praca bo tam sie realizujesz...



                              > Niestety Paw zaskoczyles mnie brakiem logiki w sprawie IQ. Czy moj brak
                              > zaprzeczenia to znaczy ze sie zgadzam?? Czy jak ty mnie zapytasz czy mam 3
                              > miliony i ja ci nie odpowiem to znaczy ze je mam??? Oswiec mnie mezczyzno z
                              > podobno intelektem:)

                              i tak nie zrozumiesz bo twoje iq bylo zmierzone
                              a moje jest niezmierzone


                              > I na koniec to ci powiem ze ten facecik z jaguarem jest bardzo OK z nim czy
                              bez niego. Nawet goly i wesoly bylby bardzo bardzo OK hahahahha
                              >

                              emilci hormony uderzyly wiosenne oj oj. BTW dziwne ze nie pamietasz golodupca z
                              humorem tylko faceta z jaguarem. Tja



                              > Milego popoludnia.
                              -||-
                  • paw_dady do lysego ee bylego ;) 03.04.06, 09:32
                    Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

                    > Musze przyznac, ze rzadko na tym forum mozna spotkac tak trzezwa opinie jak u
                    > Emilii!

                    zgoda ale widac epsy rzadko trzezwe opinie miewaja ;P



                    > @Paw Cos masz ostatnio strasznie neoliberalna faze ;-) Dla ciebie albo jest
                    sie looserem albo osoba ktora robi kariere/pieniadze na zasadzie
                    samozatrudnienia.
                    >

                    nierpawda niekoniecznie samozatrudnienia nie upraszczajmy - ale mozna zrobic
                    kariere cokowiek to nie znaczy jesl isie jest takim jak opis sobie epsy daja,
                    nierpawdaz? no chyba ze opis sie ma jako tako do reala ;-D

                    > Ale mysl Emilii
                    > >>"jest sporo ludzi ktorzy realizuja sie poza praca"
                    >
                    > jest bardzo sluszna. Ja wiem, ze to nie pasuje do modnego w Polsce
                    > amerykanskiego modelu zycia, gdzie ludzie definiuja sie przez stanowisko,
                    > pienadze i prace, ale dla wielu ludzi praca do po prostu taka sama zyciowa
                    > koniecznosc jak za przeproszeniem robienie kupy.

                    zgadzam sie ale tu znow wpadamy w pulapke: ide do EPSO do praca jest nudna ale
                    pewna i zadnego wysilku umyslow
                    Trzeba to robic, ale sie tym
                    > nie podniecaja. Ja w kazdym badz razie w ogole bym nie pracowal jakbym nie
                    > musial. Ale skoro musze, to wole pracowac tam, gdzie za ten sam wklad pracy
                    > daja wiecej pieniedzy.

                    wiec definicaj pracy epso z waszych slow hmm pomysl:
                    ludzie ktorzy realizuja sie pzoa praca (cokolwiek to eni znaczy) - jakby nei
                    mzona tego robic gdzie indziej. ida do epso bo praca mimo, ze nudnawa (skoro
                    poza praca no niee? to chyab pracy niesepcjalnie lubia?)

                    no i jak kazdy malo pracujac lubia duzo dostawac. duzo bywa wzgledne ale
                    lapowek ciezko tu brac lewe fatkury i zaswiadczenia lepiej podac ale w stosunku
                    do ilosci pracy nie watpie ze eps oplacany jest po krolewsku ;)

                    Caluski
    • kapitan_ameryka Re: jak oceniacie poziom konkurencji na egzaminac 31.03.06, 11:18
      1 pytanie. Ilu z tych "obkutych" zdalo? Bo jak ja zdawalem, to ci "obkuci"
      odpadli na preselekcji.
    • kttosia 25% ? 31.03.06, 11:22
      jak ja zdawałam to około 40 - 50% miejsc na sali było pustych, ale podejrzewam
      że z tych którzy przyszli to przynajamniej połowa sie pilnie przygotowywała
    • Gość: Lalka Re: jak oceniacie poziom konkurencji na egzaminac IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.06, 23:34
      przewaznie okolo 30% osob zameldowanych na preselection tests nie przychodzi.
      Ja sie przygotowywalam do egzaminu (na AD7) tak okolo miesiaca i zadalam,
      doszlam tez do ustnych;-)
      Moj znajomy pisal w marcu egzamin w Wiedniu i mowil, ze okolo 50% miejsc bylo
      pustych.
      • majster_od_tapet Re: jak oceniacie poziom konkurencji na egzaminac 05.04.06, 20:13
        w skrocie:

        walka na noze i wykoloczy
        zimno na Heizel
        Mrozem ich, mrozem!!!
    • naughtyangel pytanie inaczej 03.04.06, 09:20
      a ja zadam pytanie inaczej :
      ilu wsrod zdajacych obecnie w marcu jest juz tempami, kontraktowymi itd. slowem
      ile osob siedzi juz w instytucjach i czekalo na ten konkurs, bo dla niektorych
      narodowosci od lat nic nie bylo ?
      jesli tym ludziom sie powiedzie, to nawet jak komus z zewnatrz uda sie trafic
      na rezerwowa, to bedzie musial poczekac...
      • emilia2006 Re: pytanie inaczej 03.04.06, 10:25
        naughty angel,

        Ja mysle ze za wielu osobom z poza instytucji sie nie powiedzie bo zanim
        czlowiek sam nie przejdzie takiego testu to zielonego pojecia nie ma jak dobrze
        trzeba byc przygotowanym. Testy dla nowych MS to zupelnie inna bajka. Na te
        mozna bylo isc bez uczenia sie i te 64 czy iles procent z preselekcjii dostac i
        brnac dalej. Z zaciekawieniem bede obserwowala jaki bedzie prog zdania na
        konkursie z 20 000 kandydatow. Szacuje na 85 do 90 procent a to znaczy ze
        maximum 4 do 5 bledow w kazdej czesci.

        Z zatrudnieniem to im wcale nie bedzie latwo szczegolnie jesli nadal beda
        instrukcje ze noze kraje maja pierszenstwo. Nowe listy dla nowych krajow beda
        juz we wrzesniu i na nich kolektywnie jakies 300 do 400 osob. Patrzylam w
        ostatnim tygodniu na ogloszenia pracy dla A i jest ich okolo 25 z czego
        wiekszosc dosc nieciekawe. Na instytucje ktora zatrudnia ponad 20 000 stalych
        urzednikow to taka ilosc pozycji jest bardzo mala. Znam ludzi ktorzy od
        pazdziernika sa na liscie, maja dobre kontakty, sa w srodku i nadal nic nie
        znalezli bo nic nie ma. Takze znalezienie posadki moze troche potrwac.

        Faktem jest ze ci co sa na innych kotraktach to jak dostana stale prace to cos
        tam zwolnia. Dla nowych krajow to zadna pociecha bo po pierwsze od 1 maja 2007
        tylko ci co sa po konkursie EPSO beda mogli te pozycje dostac, a po drugie to
        od jakiegos czasu w kategoriach contractuelle nikt juz nie mowi o
        pierwszenstwie zatrudniania z nowych krajow. Skutek tego widac juz w moim DG.
        Przed 2005 kiedy byl taki obowiazek i nawet specjalna linia budrzetowa na
        zatrudnianie ludzi z nowych krajow zatrudnili sporo wlansie takich osob. Od
        poczatku 2005 nie znam ani jednego takiego przypadku mimo ze u nas rotacja jest
        dosc duza to te prace jakos tak dziwnie dostaja ludzie ze starej 15.

        Takze podsumowujac ten i jeszcze moze 2 lata jestesmy traktowani dosc ulgowo
        jesli chodzi o konkursy na funkcjonariuszy. Miejsca te zostaja powoli
        zapelniane przewaznie przez mlodych i bardzo mlodych ludzi. Potem niestety
        wrzuca nas wszystkich razem a konkursy beda co 7 lat z kilkudziesiecioma
        tysiacami aplikantow. Czyli kto sie nie zalapie teraz czy za rok lub dwa to
        moze o tym zapomniec.

        A tak na marginesie to mam kolege ktory na liscie byl 7 lat :)

        Ok koncze bo musze sie troche porealizowac zawodowo tez.
        Pozdrawiam.


        • dorrit Re: pytanie inaczej 05.04.06, 16:41
          Duzo info, Emilio, dzieki.

          Pytanie zupelnie z innej lawki: zdawalas polski jako jeden z jezykow? Nie
          zwracaja uwagi na ortografie?
          pa.
          • Gość: Emilia2006 Re: pytanie inaczej IP: *.214.51.191.coditel.net 05.04.06, 19:36
            Doritt,

            Pewnie nie zwracaja skoro mnie przepuscili:)))Zapytaj sie tych co oceniaja.
            Dzieki za mila uwage. Jesli jeszcze mozesz w skrocie wyjasnic w jakim celu ona
            byla to bede podwojnie wdzieczna.
            No i jesli robiac ja poczulas sie lepiej to tez dobrze.

            W powazaniem,
            Emilia
            • Gość: byly_eurokrata Re: pytanie inaczej IP: *.netcologne.de 05.04.06, 19:46
              Emilia, nie przejmuj sie, od dluzszego czasu zauwazam na forach trend, ze osoby
              ktore nie potrafia wniesc merytorycznie niczego do dyskusji, pisza posty w
              stylu "nie masz racji, bo robisz bledy ortograficzne". Taka "krytyka" nie ma
              najmnieszego sensu i przypomina mi dowcip z czasow, kiedy istnial jeszcze
              zwiazek radziecki i gdzie podczas wizyty amerykanow na kazda krytyczna uwage
              odpowiadano "a u was za to bija murzynow".
              • Gość: PaVue a nieslusznie IP: *.9-136-217.adsl.skynet.be 05.04.06, 19:55
                bo w LA to glownie Murzyni bija ;o)
                • Gość: byly_eurokrata Re: a nieslusznie IP: *.netcologne.de 05.04.06, 19:57
                  a jednego amerykanskiego Paffia to nawet murzyni wykonczyli, co to sie na tym
                  swiecie porobilo panie dzieju,

                  takze paw uwazaj na nordzie albo na midach, bo nigdy nie wiadomo....
                  • paw_dady Re: a nieslusznie 05.04.06, 20:13
                    Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

                    > a jednego amerykanskiego Paffia to nawet murzyni wykonczyli, co to sie na tym
                    > swiecie porobilo panie dzieju,

                    paw ma sie dobrze i jest producentem wiec wiesci dokladne jak w epso ;)

                    > takze paw uwazaj na nordzie albo na midach, bo nigdy nie wiadomo....

                    przy nordzie pracowalem kiedys i z notebookiem chodzilem rpzez gryby dresow.
                    grzecznie sie rozchodzili. nawet nie probowali;)
                    • Gość: byly_eurokrata Paff i Tupac IP: *.netcologne.de 05.04.06, 20:32
                      Paw, wiesz ze ja wiekowy czlowiek jestem, to mi sie paff z tupac-iem pomylil,
                      coz sie dziwic, za moich czasow to tylko Polomski byl i czlowiek nie musial
                      tyle pamietac, jakies wschodnie wybrzeza, zachodnie, lewobrzeze, prawobrzeze
                      itd.

                      Mnie na midach tez nikt nigdy nie zaczepial, co najwyzej nasi rodacy z prosba o
                      szluga, bo wtedy jeszcze palilem....
                      • paw_dady 2-pac ale zywca ;) 05.04.06, 20:35
                        Gość portalu: byly_eurokrata napisał(a):

                        > Paw, wiesz ze ja wiekowy czlowiek jestem, to mi sie paff z tupac-iem pomylil,
                        > coz sie dziwic, za moich czasow to tylko Polomski byl i czlowiek nie musial
                        > tyle pamietac, jakies wschodnie wybrzeza, zachodnie, lewobrzeze, prawobrzeze
                        > itd.

                        albo przczloke maja aka Wodecki ;D
                        BTW to bym tupac nie 2pac?

                        > Mnie na midach tez nikt nigdy nie zaczepial, co najwyzej nasi rodacy z prosba
                        o szluga, bo wtedy jeszcze palilem....
                        >

                        rodakom tez nigdy nie odmawiam ;) jednemu kiedys pdo ambasada dalem cala
                        paczke - 2 + 50 Eur (cala gotowizna ;) dla mnie bo facet mial naprawde
                        pecha...obrobili go francuzi a na prawdomownego wygladal.
                        • Gość: Emilia2006 do Bylego Eurokraty IP: *.214.51.191.coditel.net 05.04.06, 21:00
                          Byly,
                          Ja sie takimi tekstami jak ta kolezanka napisala nie przejmuje. Jak pisalam
                          wczesniej Pawiowi mnie z rownowagi wyprowadzic jest ciezko a napewno nie zrobi
                          tego anonimowy nik.

                          Mam nadzieje ze ta pani mi odpowie bo zastanawiaja mnie motywy pisania takich
                          postow. Nie wiem dlaczego ludzie w taki sposob probuja sobie poprawic
                          samopoczucie.

                          Ponadto wnioskujac (a zakladam ze ta pani wlasnie doszla do takiego wniosku) ze
                          ja na egzaminach uzywam jezyka takiego jak na nieformalnym forum to jest
                          publiczne przyznanie sie ze ma sie poziom logiki na poziomie conajwyzej wytloka
                          buraczanego. Ale to na szczescie nie moj problem:)

                          Pozdrowionka.
                          • paw_dady Re: do Bylego Eurokraty 05.04.06, 21:03
                            Gość portalu: Emilia2006 napisał(a):

                            > Jak pisalam wczesniej Pawiowi mnie z rownowagi wyprowadzic jest ciezko a
                            napewno nie zrobi tego anonimowy nik.
                            >


                            ciesze sie emilciu ze two nick tak duzo o tobie mowi

                            > ja na egzaminach uzywam jezyka takiego jak na nieformalnym forum to jest
                            > publiczne przyznanie sie ze ma sie poziom logiki na poziomie conajwyzej
                            wytloka buraczanego
                            >

                            takei jest epso
                            • Gość: Emilia2006 Re: do Bylego Eurokraty IP: *.214.51.191.coditel.net 05.04.06, 21:09
                              Paw, a tak przypadkiem to nie chciales napisac do mnie cos milego jak na
                              gentelmena przystalo?

                              • paw_dady Re: do Bylego Eurokraty 05.04.06, 21:12
                                Gość portalu: Emilia2006 napisał(a):

                                > Paw, a tak przypadkiem to nie chciales napisac do mnie cos milego jak na
                                > gentelmena przystalo?
                                >

                                a sugerujesz ze to nie bylo mile?
                                • Gość: Emilia2006 Re: do Bylego Eurokraty IP: *.214.51.191.coditel.net 05.04.06, 21:14
                                  A mialo byc?
                                  • paw_dady Re: do Bylego Eurokraty 05.04.06, 21:15
                                    Gość portalu: Emilia2006 napisał(a):

                                    > A mialo byc?

                                    pytaniem na pytanie? ciezko wtedy odpowiedziec
                                    • Gość: Emilia2006 Re: do Bylego Eurokraty IP: *.214.51.191.coditel.net 05.04.06, 21:27
                                      No nie mow ze nie potrafisz odpowiedziec.
                                      • paw_dady Re: do Bylego Eurokraty 05.04.06, 22:17
                                        Gość portalu: Emilia2006 napisał(a):

                                        > No nie mow ze nie potrafisz odpowiedziec.


                                        ja tak ale nie jedno pytanie na raz a ty?
                                        • Gość: Emilia2006 Re: do Pawia IP: *.cec.eu.int 06.04.06, 10:35
                                          Oj Paw Paw,

                                          Czytaj ze zrozumieniem.

                                          Ja zadalam pytanie pierwsza gdzie zapytalam czy nie mozesz zachowywac sie jak
                                          gentelman!!!!!!!!!!!!!!!!
                                          I Ty niestety na moje pytanie odpowiedziales pytaniem.
                                          A potem hura na mnie?
                                          • Gość: PaVue Re: do Pawia IP: *.8-136-217.adsl.skynet.be 06.04.06, 12:51
                                            > czy nie mozesz zachowywac sie jak
                                            > gentelman!!!!!!!!!!!!!!!!

                                            tak
                                          • ziutka do EMILI 06.04.06, 13:54
                                            czesc, jestem Kasia, koncze studia w Niemczech, nie wiem czy jesli chcialabym
                                            zdawac egzaminy to musze jechac do Polski? a drugie pytanie to:plynnie möwie po
                                            niemiecku, dobrze po angielski (CAE) ale po francuzku ani slowa, cz yradzisz
                                            nauke chociaz "basic" ??? czy wystarzcy jak powiem ze sie doucze jak juz bede
                                            pracowac? jak to jest naprawde z tym francuskim?i ostatnie.....czy CV ma
                                            jakiekolwiek znaczenie w procesie rekrutacyjnym do urzedöw Unii EU.? w testach
                                            preselekcyjnych chyba nie......zakladam....no a pözniej? czy kazdy z nas
                                            jest "szklana" osoba i urzedniköw obchodzi tylko i wylaczbnie nasza wiedza?
                                            dzieki bardzo serdeczne za odpowiedz, bede bardzo wdzieczna Kasia
                                            • Gość: PaVue Re: do EMILI IP: *.8-136-217.adsl.skynet.be 06.04.06, 13:59
                                              > dobrze po angielski (CAE)
                                              to tylko certyfikat nie swiadczacy, ze mowisz dobrze ale ze mowisz. a po polski
                                              dobrze mwoisz? ;)

                                              > po francuzku ani slowa
                                              francuzki - a jaki to jezyk? tego nie znam
                                              • emilia2006 Re: do Ziutki 06.04.06, 14:32
                                                Nie zawsze musisz jechac do Polski zeby zdawac egzamin. Przewaznie egzaminy
                                                odbywajaj sie w kilku krajach. Jak jest ogromny egzamin to moze tez byc i w
                                                Niemczech mozliwe go zdawac.
                                                Wszystko zalezy od konkretnego egzaminu.

                                                Jesli chodzi o jezyki to tez zalezy od konkretnego egzaminu jak do tej pory
                                                byly mniej wiecej 3 warianty:
                                                1. Dla nowych krajow zdajesz wiekszosc egzaminu w twoim najmocnejeszym jezyku
                                                obcym i streszczenie czesci pisemnej po Polsku.
                                                2. Zdajesz w dwoch jezykach obcych przy czym tu oba musisz miec bardzo mocne
                                                zeby miec jakakolwiek szanse. Nie ma nic po Polsku.
                                                3. Zdajesz wszystko w jednym jezyku obcym. I nie ma streszczenia po Polsku.

                                                Dla nowych krajow wariant nr 1 do tej pory byl najczestrzy i wariant 3.

                                                Takze jesli chodzi o jezyki to wszystko zalezy od sytuacji. Jak Paw powiedzial
                                                CAE to w zasadzie nie miara. Jezyk egzaminu pisemnego to jezyk urzedowy i
                                                bardzo specyficzny. Na CAE tego nie ucza. Kwestia raczej wchloniecia zargonu i
                                                stylu. Pouczenie sie troche nowego jezyka typu Francuski na Pisemnym ci nie
                                                daje zadnej przewagi bo i tak go na nim nie uzyjesz. Na ustnym byc moze ktos
                                                powie ze dobrze ze sie uczysz ale tez nie sadze zeby sie tym az tak zachwycili.
                                                Zauwaz tylko ze zanim dojdziesz do ustnego to srednio musisz byc lepsza niz 70
                                                procent innych a w przypadku konkursow typu 29 Marca to musisz byc lepsza niz
                                                jakies 95%. Takze lepije wlozyc czas w nauke materialu do testow niz uczyc sie
                                                nowego jezyka.
                                                Ale pamietaj tez ze dobry anngielski to duzy atut bo z samym niemieckim ludzie
                                                maja problemy ze znalezienim pozycjii nawet po konkursie.

                                                Takie jest moje osobiste odczucie ale tu sa tez inni i moze maja inne rady.
                                                Pozdrawiam.
                                                • Gość: ziutka Re: do Emilki IP: 5.4.* / *.hrz.tu-darmstadt.de 07.04.06, 14:53
                                                  dzieki!!!!! z tym Francuskim to mialam na mysli tylko fakt ze na przyklad w
                                                  Brukseli musialabym sie dogadac na ulicy po francusku, albo z innymi
                                                  urzednikami möwiacymi tylko pofrancusku........a ja nie umiem ani
                                                  slowa....chyba ze tam absolutnie wszyscy möwia poangielsku no to wtedy nie ma
                                                  sprawy:-)))
                                                  dzieki
        • Gość: dsk pytanie do Emilia 2006 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.06, 10:16
          "Potem niestety
          wrzuca nas wszystkich razem a konkursy beda co 7 lat z kilkudziesiecioma
          tysiacami aplikantow. Czyli kto sie nie zalapie teraz czy za rok lub dwa to
          moze o tym zapomniec."

          Na serio co 7 lat? Czy to byla taka przenosnia tylko?
          Pozdrawiam.
          • emilia2006 Re: pytanie do Emilia 2006 07.04.06, 10:21
            I tak i nie. :)

            Ostatni egzamin z EPA dla MS 15 byl zdaje sie bardzo bardzo dawno ale mam na
            mysli konkursy A.
            Dokladnej daty nie pamietam.
            • dorrit Re: pytanie do Emilia 2006 24.04.06, 16:59
              Hej, to ja wczesniej zadawalam pytanie o ortografie (na forum pojawiam sie i
              znikam, bo czasu mi brakuje), bez zlosliwych podtekstow - jako ze nie zdawalam
              po polsku, ktory jest moim ojczystym jezykiem, stad pojawily mi sie
              watpliwosci.
              Zastanawialam sie, czy mi sie cos nie zakradlo do pisemnego, jakis maly
              bledzik - ortograficznych bledow nie robie, ale moglo sie trafic cos
              stylistycznego tym bardziej, ze konczylam na bezdechu, w wielkim pospiechu.
              Dla wyjasnienia - zdawalam po angielsku (jako drugi jezyk, poziom mam raczej
              niezly, tj. wokol, zwl. w pracy, uwazany za biegly, C.of Proficiency tez kiedys
              sobie zdalam, zeby miec "papier", jednak na nic mi sie nie przydajacy niestety)
              i po wlosku (pierwszy jezyk, we Wloszech mieszkam i pracuje od kilkunastu lat,
              zwykle pytaja mnie, z ktorego regionu Wloch pochodze, bo w akcencie wybijaja
              sie dwa).
              Zakladajac zatem, ze oba jezyki sa biegle, czy za ewentualny blad (ktorego moze
              nie ma??) dostaje sie po lapach, tj. po punktach? Hmm.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka