drugapolowaeurokratki
24.04.06, 18:48
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3303236.html
10-letnia dziewczynka z powiatu radomskiego, kierując volkswagenem polo
wjechała w grupę osób, raniąc w ten sposób sześciomiesięczne dziecko. Wiozła
ze sobą troje dzieci w wieku dwóch, czterech i trzynastu lat
Poinformowała o tym w poniedziałek Mazowiecka Komenda Wojewódzka Policji z
siedzibą w Radomiu. Do wypadku doszło w niedzielę wieczorem w Rzeczkowie w
powiecie radomskim. 10-latka jeździła samochodem po posesji znajdującej się z
tyłu sklepu, wokół którego stali ludzie.
"Dziewczynka zjechała z górki i wjechała w tłum. Jedna z kobiet miała na ręku
czyjeś dziecko. Wszyscy uciekali na boki, dziecko zostało i dostało się pod
samochód. Jest poturbowane.
Prześwietlenie wykluczyło złamania, ale obrażenia ciała są i musi ono zostać w
szpitalu" - powiedział PAP rzecznik prasowy mazowieckiej policji, nadkom.
Tadeusz Kaczmarek.
Volkswagen prowadzony przez 10-latkę zderzył się też z dwoma zaparkowanymi w
pobliżu samochodami. Policja ustala, kto jest właścicielem auta i dlaczego
dziewczynka miała do niego dostęp.
Jej rodzice zostaną wkrótce przesłuchani.