Dodaj do ulubionych

pan euro sol

28.04.06, 12:44
witam! czy ktoś słyszał może o firmie pan ero sol, ktora zajmuje sie
posrednictwem pracy w hiszpanii? firma ta działa w barcelonia podobno od
kilku lat, niestety nijak nie moge znalezc o nich zadnych informacji. wlasnie
zaczelam zalatwic sobie za ich posrednictwem prace wakacyjna ale chciałabym
sie o nich czegos dowiedziec, innymi slowy sprawdzic... bede ogromnie
wdzieczna za jakies wiadomosci, pozdrawiam!!
Obserwuj wątek
    • riushka Re: pan euro sol 06.05.06, 16:54
      hej,
      ja też znalazłam pracę przez pan euro sol. i też się trochę obawiam czy w ogóle
      jest to uczciwe. dziwi mnie, że nigdzie nie ma żadnych informacji na temat tej
      firmy. dziwne,zwłaszcza że w byle knajpę można znaleźć w internecie...
      napisał dziś do mnie chłopak,który jedzie do Ampuriabrava w czerwcu i też
      chciał jakiś kontakt do kogoś,kto tam będzie pracował. (Mój adres dostał od
      pani z pan euro sol). Bardzo proszę o kontakt,jeśli czegoś się dowiesz...
      pozdrawiam!
      • Gość: Ola Re: pan euro sol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 22:32
        hej! Ja też załatwiałam sobie pracę przez to biuro, juz nawet oficjalnie zostałam przyjęta i teraz waham się, ponieważ to jest praca po 10 godzin przez 7 dni w tygodniu i nie bardzo mi to pasuje...wątpię nawet w legalność tego typu pracy- nawet w Polsce, pracując jako kelnerka, masz prawo do 1 dnia odpoczynku w ciągu tygodnia.
        Będę wdzięczna za każde info
        • Gość: anbxl Re: pan euro sol IP: *.235-201-80.adsl.skynet.be 06.05.06, 22:39
          Juz nieraz slszalam o tym biurze,ale tylko wlasnie pytania-moze to nie
          odpowiednie forum na szukanie odpowiedzi,ale chyba najlepiej jak pomozecie
          sobie sami-zapytajcie bezposrednio o konkretne referencje i np zadzwoncie do
          ministerstwa pracy lub spraw zagranicznych,a nawet do polskiej ambasady w danym
          kraju gdzie macie pracowac.Co 70 h pracy w tygodniu-bbbrrrrrrrrr to prawie dwa
          razy tyle jak przepisowy etat w Belgii-to juz smierdzi...........
    • Gość: Piotr Re: pan euro sol IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.06, 12:58
      Witam. Właśnie ja także załatwiłem sobie pracę przez to pośrednictwo. Namiary do
      tego biura pracy otrzymała moja dziewczyna w innym biurze pracy we Wrocławiu.
      Faktycznie nie ma nic o nim w internecie, a ja już wykupiłem bilet:/ Mimo
      wszystko jestem dobrej myśli... Pozdro dla wszystkich PanEuroSol-owiczów ;)
    • zielona_arp [...] 07.05.06, 18:08
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • riushka [...] 07.05.06, 23:37
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • riushka Re: pan euro sol 08.05.06, 10:10
      praca w pan euro sol nie była pracą tylko dla dziewczyn i tylko dla kelnerek.
      Ja miałam pracować jako animator kultury, 6, a nie 7 dni w tygodniu, po 8, a
      nie 10 godzin. wymagali osoby z odpowiednim wykształceniem, językiem
      hiszpańskim, angielskim, i najlepiej francuskim lub niemieckim. Nie wydaje mi
      się,żeby werbowali tam dziewczyny do burdeli etc.,(po co język, wykształcenie?
      i co z chłopakami, którzy mieli tam jechać?) nie mniej jednak, coś z tą firmą
      jest nie tak i myślę, że nie warto zaprzątać sobie głowy, co to takiego. mnie
      ten temat już nie interesuje...
    • Gość: Hinka Re: pan euro sol IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.06, 18:26
      Witam wszystkich "pan euro solowców",

      Ja też jestem jedną z nich, tzn. jestem w trakcie uzgadniania wyjazdu na camping w Ampuriabrava. Im bardziej Was czytam i sprawdzam, tym co raz bardziej szanse wyjadu spadają. Ale może gdybyśmy zebrali się tak wszyscy i wyjechali razem ( jezeli to te same miejsce ), to byloby bezpieczniej. Co wy na to ?. A Ty Piotrek kiedy i gdzie wyjeżdzasz ?? ( mój nr GG 849897 )
      Pozdrawiam
    • Gość: byly_eurokrata Re: pan euro sol IP: *.netcologne.de 21.05.06, 10:12
      Tak powoli to ja nie rozumiem tych ludzi, ktorzy sie tam ciagle chca wybierac.
      Jakis masochizm czy ped lemingow czy co. Nic o firmie nie wiadomo, na forum
      same negatywne wypowiedzi, a tutaj ciagle uwagi "ale ja chyba zaryzykuje" itd.
      Przeciez to nie jest jedyna mozliwosc jakies tam pracy sezonowej. Ludzie, czego
      nie szukacie gdzie indziej????
      • Gość: anbxl Re: pan euro sol IP: *.78-136-217.adsl.skynet.be 21.05.06, 14:45
        Byly oj malo rozumiesz,bo masz ciepla posadke i jakas tam stabilnosc no to ci
        naswietle-wiesz jak jest w PL i kazdy szuka gdzie moze-ostatnia deska
        ratunku.Ja osobiscie mysle,ze skorzystalabym z tej propozycji jak bylaby to dla
        mnie ostatnia deska ratunku,ale wzielabym odpowiednie srodki i zaraz na miejscu
        szukalabym czegos bardziej odpowiadajacego mi i oficjalnego przez oficjalne
        biura pracy
        • Gość: byly_eurokrata Re: pan euro sol IP: *.netcologne.de 21.05.06, 15:44
          ANBXL, ja swojego czasu wyjechalem z Polski z 1 plecakiem i 100$ w kieszeni, to
          byl moj caly kapital startowy, Ale ja ten wyjazd z gory starannie przygotowalem
          - znam mase ludzi w trudnej sytuacji w polsce, generalnie dla wszystkich mam
          jedna rekomendacje: zrobic kurs opieki nad starszymi osobami i nauczyc sie
          podstaw jezyka i mozna sobie potem wybierac prace w DOWOLNYM kraju unii
          europejskiej, bo wszedzie od reki dostaje sie zezwolenie na prace + stawki
          oficjalne ustalone przez zwiazku zawodowe. Ale dla wiekszosci to zbyt wiele
          zachodu, jak wola jechac w ciemno i dawac sie robic w konia, to ich sprawa, ale
          w miedzyczasie to mi nawet takich ludzi nie szkoda. Sorry za ostre slowa
          • Gość: anbxl Re: do bylego IP: *.78-136-217.adsl.skynet.be 21.05.06, 16:40
            To nie sa ostre slowa,bo ja mam podobne doswiadczenia do twoich-jako 15 letnia
            dziewczyna wyjechalam poraz pierwszy sama na wakacje do zaprzyjaznionej rodziny
            pod Strasbourg'iem-najpierw sama musialam zalatwic sobie wize i tranzyt przez
            Niemcy,potem pociag dojezdzal tylko do Frankfurtu,gdzie rodzina miala na mnie
            czekac i....przez niedogadanie sie to ja na nich czekalam dosc dlugo.Teraz
            napewno jest latwiej,ale skoro radzisz-chyba latwiej pisac jak zrobic to
            powiedz jak znalezc tego pracodawce czy odpowiedniego posrednika.A co do
            wybierania pracy w dowolnym kraju to tez chyba to troche na wyrost-latwiej
            pisac,ale gorzej jezeli chodzi o akcje-tak jednym sie udaje,ale ilu ludzi
            zostalo juz zrobionych ,,w balona,,.Chyba zawsze lepiej liczyc na siebie samego
            • Gość: byly_eurokraata Re: do ANBXL IP: *.netcologne.de 21.05.06, 17:01
              No coz, jesli chodzi o opieke na osobami starszymi, to nawet takie najardziej
              restrykcyjne panstwa jak Niemcy i Austria OD REKI udzielaja zezwolenia na prace
              osobom, ktore maja skonczony kurs i przynajmniej podstawy znajmosci jezyka.
              Ja jestem troche uszczypliwy, bo pracujac w polsce staralem sie pomoc roznym
              osobom bedacym w trudnej sytuacji materialnej. Moje generalne wrazenie: zadnej
              z nich nie chcialo sie ani robic kursu ani przychodzic do mnie na darmowe
              korepetycje z jezyka. Jak ktos nie ma motywacji, to sorry, niech potem
              zapieprza w azbescie na greenpoincie albo daje sie wyzyskiwac podejrzanym
              posrednikom. Stare przyslowe "bez pracy nie ma kolaczy" jest moze banalne, ale
              z reguly prawdziwe (disclaimer: nie dotyczy epsow, bo do nich odnosic sie
              powiedzenie o slepej kurze, co na ziarno trafila....;-.)
              • Gość: anbxl Re: do bylego IP: *.78-136-217.adsl.skynet.be 21.05.06, 19:47
                Byly i znow mamy podobne doswiadczenia.........Bbo ja co prawda nie na
                znajomych zawiodlam sie,ale na wlasnej siostrzenicy i szwagru-mieli podane na
                tacy,ale chyba im nie odpowiadalo,no i coz jeden teraz robi biznes w Szwecji(z
                super powodzeniem),a druga radzi sobie od trzech lat w Irlandii,no bo w Belgii
                wcale nie bylo latwo cos lepszego znalezc...
                Co do tych nazwijmy pracownikow srodowiskowych to i w Belgii sa pilnie
                poszukiwani,ale nawet jak ktos zna jezyk to jak wczesniej nie zalatwi sobie
                takiej pracy to jak ty sobie to wyobrazasz.........wysiadzie np na dworcu midi
                i..... co dalej-naprawde latwiej powiedziec jak zrobic,bo czasy kiedy Polak np
                szedl i prosil o azyl to juz dawno przeszlosc....................
                • Gość: chrumkal Re: do bylego IP: *.ghnet.pl 21.05.06, 20:15
                  Co do pracy przez 10 godzin, to naprawde nie spodziewajcie sie, ze znajdziecie
                  sezonowa prace w wymiarze 40godzin tygodniowo. Sama byla zaskoczona wizja pracy
                  (ktora mam NIE dzieki pani Monice)10 godzin dziennie, ale w Polsce jest tak
                  samo- popytajcie kelnerow w kazdym wiekszym miescie- oni pracuja po 10-12 godzin
                  i to bez przerw ! Co do Pan Euro Sol, na waszym miejscu bylabym ostrozna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka