Dodaj do ulubionych

Praca w weekend?

28.05.06, 12:11
Zauwazylem, ze sporo osob pracuje w soboty i niedziele. Jesli to tlumacze, to
jestem w stanie zrozumiec - za malo ich jest. Natomiast nie rozumiem innych
ludzi.

Czy za to sie dostaje dodatkowe punkty?

Czy sie nie wyrabiaja z praca?, a co za tym idzie sa nie efektywni, czyli sie
nie nadaja, bo ta praca kazdy glupi potrafi zrobic, a jest ona tak
rozkladana, zeby wykonywac ja w 8 godzin.

Czy moze jest to typowe polskie "lizodupstwo" i wlazenie "bez wazeliny", zeby
szef widzial jaki/a jestem dobry/a?

Dziekuje za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • pan.boczek Re: Praca w weekend? 28.05.06, 15:22
      wiem, ze sa i tacy, co przychodza do pracy w niedziele, zeby wyslac kilka
      sluzbowych e-maili, zeby w poniedzialek oczy szefa zauwazyly jakiego to ma
      pracowitego podwladnego. oczywiscie e-maile te moznaby wyslac i w poniedzialek.
      ale efekt nie bylby ten sam...
      • Gość: byly_eurokrata Re: Praca w weekend? IP: *.netcologne.de 28.05.06, 15:31
        no nie generalizujmy, sa rozne powody. Z reguly prace mozna wykonac przez 8
        albo nawet w niektore dni przez 2 godziny, ale zdarzaja sie historie na
        ostatnia chwile (jakies spotkanie na szczycie w poniedzialek, materialy do
        opracowania przyszlyw czwarte po poludniu), wiec wtedy latwiej jest przyjsc w
        weekend na 4-5 godzin do pracy i potem sobie wziac za to wolne w inny dzien.
        Ale niektorzy z naszych rodakow rzeczywiscie przyzwyczajeni do polskiej
        rzeczywistosci, gdzie kazdego urzednika mozna wyrzucic na zbity pysk z dnia na
        dzien, w pomrocznosci jasnej robia wiecej niz trzeba i zostaja dluzej w pracy,
        bo im sie glupio wydaje, ze przez to bardziej umacniaja / podwyzszaja swoja
        pozycje. Coz, w Polsce jedyny model robienia "kariery" to wyscig szczurow, wiec
        trudno sie dziwic.
        • sil.bi Re: Praca w weekend? 28.05.06, 16:09
          Służbowe maile można wysłać i z domu, więc jeśli ktoś tylko po to idzie w
          weekend do pracy, to chyba naprawdę coś z nim nie tak. Osobiście o takich
          przypadkach nie słyszałam.
          Swoją drogą,czy to nie zabawne, że o weekendowej pracy epsów wypowiadają
          się,jak zwykle, nie-epsy;-)?
          • kapitan_ameryka Re: Praca w weekend? 28.05.06, 16:56
            Nie slyszalas? Popatrz na wpisy z sobot i niedziel, duzo sie pojawia z cec'a a
            czasem z 212... czyli Parlament itp. Oczywiscie w ten weekend to chyba 1 byl,
            ale od dluzszego czasu sie nad tym zastanawiam, bo sporo ich bylo "w
            przeszlosci".

            Byly - moze i nie eps, ale pracowal wiec wie.
            Pan boczek - hmmm :)
            Sil.bi - ty jestes eps, wiec w czym problem?
            Ja - tez eps, wiec tez nie widze problemu.

            Poczekajmy na wpisy "reszty".
            • Gość: mal Re: Praca w weekend? IP: 83.222.39.* 28.05.06, 17:21
              byly pracowal zanim my zaczelismy.
              nie szukaj dziury w calym kapitan. przez poltora roku zdazylo mi sie dwa razy
              przyjsc w sobote i nie zeby sie pokazac, ale zeby dokonczyc na spokojnie,
              dopracowac cos i nie stresowac sie w poniedzialek.
              inni moze wpadaja tez na internet? nie kazdy jednak ma w domu.
              • kapitan_ameryka Re: Praca w weekend? 28.05.06, 17:38
                Stres? W tej pracy?
            • sil.bi Re: Praca w weekend? 28.05.06, 17:24
              Kapitanie,chodziło mi o to,że nie słyszałam, aby ktoś przychodził do pracy w
              weekendy tylko po to,żeby 'pokazowo' wysłać maila. O samej pracy w weekendy
              słyszałam i to sporo:-),choć uważam,że w wielu przypadkach to po prostu kwestia
              organizacji czasu.
              • kapitan_ameryka Re: Praca w weekend? 28.05.06, 17:38
                No to ja sie na ta organizacje staram powolac.
                • Gość: Emilia2006 Re: Praca w weekend? IP: *.cec.eu.int 29.05.06, 10:19
                  No to ja mam przerabane.
                  Moj szef kilka razy sugerowal prace przez weekendzik ale nauczyl sie ze Emilia
                  w weekend w pracy sie nie zjawia i tyle. Nie byl z tego zadowolony ale chyba
                  sie przyzwyczail bo juz wiecej takich propozycji nie robi.

                  A tak na marginesie to outlook mozna sobie tak ustawic zeby wczesniej napisane
                  maile slal o takiej porze i godzinie jak sie chce. Jak ktos tego nie
                  rozporacowal tylko w sobote po to do pracy leci to jest cienki Bolek i takim
                  pozostanie na zawsze:)

                  A ty kapitan nie generalizuj. Ja wlasnie po urlopie i nie mam nerwow na
                  czytanie takich rzeczy.

                  • byly_eurokrata Re: Praca w weekend? 29.05.06, 10:26
                    Emilia, gratuluje charakteru! Ja od samego poczatku tez twardo obstawalem przy
                    zdaniu, ze skoro jest nas za malo, nie bedziemy robic za 2 czy 3, tylko za
                    siebie. Przychodzenie do pracy w weekendy jest kontraproduktywne, bo jak
                    wszyscy sie postawia, to szef bedzie musial przyjac dodatkowa osobe do pracy =
                    jeden szczesciliwy lauerat konkursu, ktory dostanie oferte pracy. Moim zdaniem
                    tak trzeba myslec
                    • Gość: paffff hy hy za malo ;D IP: *.5-136-217.adsl.skynet.be 29.05.06, 13:33
                      kolege cenie za ta dekadencka nutke auto-ironii (mimo ze aut nei lubisz ;)

                      "Przychodzenie do pracy [] jest kontraproduktywne" ;)

                      oraz

                      "ze skoro jest nas za malo"
                      za malo? za amlo? fju fju
                      • Gość: byly_eurokrata Re: hy hy za malo ;D IP: *.eplus-online.de 29.05.06, 13:58
                        no coz paw, ja jestem juz troche "zboczony" przez kilkunastoletnia prace w
                        sluzbie cywilnej, ktora rzadzi sie zupelnie innymi prawami niz praca w firmie
                        prywatnej. Wiec wlasnie z ironicznym rozbawieniem obserwowalem niektore
                        posuniecia moich kolegow z NMS (czyli nie tylko z Polski). Np. ich brak
                        zrozumienia dla faktu, dlaczego slowniki zamawiane byly za potrojna cene w
                        miejscowej ksiegarni brukselskiej zamiast z rabatem bezposrednio w
                        wydawnictwsie w polsce, albo dlaczego trzeba bylo tygodniami czekac na wymiane
                        jakiegos sprzetu za 10 euro (np. klawiatury). Dlatego im biedakom sie wydawalo,
                        ze kto wiecej "pracuje", ten moze wiecej zarobi / szybciej awansuje. Zupelny
                        nonens dla urzedniczych insiderow...;-).
                        Prawo nr 1:
                        jak jest za duzo pracy, nalezy nieprzerwanie narzekac na brak personelu,
                        koniecznosc pracy na skraju wyczerpania itd. Predzej czy pozniej dostanie sie
                        dodatkowa osobe. Ci, ktorzy przyjda do pracy w weekend w cichej nadziei, ze
                        ktos im to wynagrodzi, nie marudzac na nic, dostana w nagrode dodatkowe
                        zadania, bo przeciez poradzili sobie juz z (niewyobrazalnym dla innych) trudem.
                        Kto tego szybko nie pojmie, bedzie zapieprzal jak glupi i nic z tego nie bedzie
                        mial. Takie jest przynajmniej moje zdanie
                        • Gość: PAWwieczorowaPora no bo wiesz IP: *.5-136-217.adsl.skynet.be 29.05.06, 22:07
                          to bajki ,ze w prywanych firmach duzych sie duzo pracuje - no bo niby skad
                          dilbert tak nas smieszy? ;)

                          Co do reszty siem z szanownym przedmowca (jak mowia na konferencjach naukowych:
                          znannym skad inad nieukiem ;) zgadzam ....
            • pan.boczek Re: Praca w weekend? 29.05.06, 12:23
              ja tak ogolnie mowilem o wazeliniarstwie jako o zjawisku socjologicznym.
              widzialem takich u siebie, wiec podejrzewam, ze i u Was tacy sie znajda.
              • Gość: Emilia2006 Re: Praca w weekend? IP: *.cec.eu.int 29.05.06, 14:35
                Boczek a czy ty myslisz ze wazeliniarstwo to zjawisko znane tylko NMS?

                Jak tak to sie mylisz. Co wiecej uwazam ze jest wiele nacji co ma ta sztuke o
                wiele bardziej opanowana niz my z karajow pokomunistycznych.
                Mialam okazje byc przez jakis czas gdzies indziej acting boss. Przez jakis czas
                tez ludzie nie byli pewni czy to bedzie tylko acting czy sie przerobi na stale
                wiec mozna bylo poobserwowac takie zjawiska.
                I powiem ci ze na 40 osob 10 wazelinowalo do maximum, 20 robilo to w sposob
                troche bardziej wyrachowany i mniej odrazajacy i tylko moze 10 zachowywalo sie
                normalnie. Wszyscy byli z krajow niepostsocjalistycznych.

                Najciekawsze jest to ze w sektorze prywatnym (mam na mysli duze firmy i
                korporacje) wlasnie tacy wazeliniarze awansowali najwyzej i najszybciej.
                W instytucjach wlasnie mi sie podoba to ze gosciu moze sobie wazelinowac ile
                chce ale i tak nie przeskoczy z A5 na A9 z tego tytulu i pole do popisu jest
                dosc ograniczone wiec i liczba osob znizajacych sie do takich metod tez
                stosunkowo mniejsza.

                • Gość: PAWwieczorowaPora czyli malo, ze nieroby IP: *.5-136-217.adsl.skynet.be 29.05.06, 22:09
                  to jeszcze anans sie nalzey z racji odsiedzenia za biurkiem a nie rpacy ;D

                  no no ladne srodowisko koelzanka reprezentuje ;D
                  • pan.boczek Re: czyli malo, ze nieroby 30.05.06, 08:42
                    Paw, na litosc boska - uczysz sie pisac bezwzrokowo, czy co???
                    spojrz czasem prosze na monitor, bo ledwo da sie to zrozumiec ;-)
                    kiedys po necie chodzil taki gryps - badania pewnego instytutu,
                    ktore dowodza, ze litery wyrazu moga byc dowolnie poprzestawiane,
                    byleby pierwsza i ostatnia sie zgadzala, a bedzie mozna go bez problemu
                    przeczytac i zrozumiec. trzymaj sie chociaz tej konwencji,
                    a bedzie nam duzo latwiej ;-)
                    • Gość: PaVue Re: czyli malo, ze nieroby IP: *.31-136-217.adsl.skynet.be 30.05.06, 09:43
                      o tej porze to czasem juz bezwzrokowo ;D
                      • pan.boczek Re: czyli malo, ze nieroby 30.05.06, 09:55
                        no fakt - nie spojrzalem na godzine Twojego postu. zwracam honor :-)
    • epska_zenobia Re: Praca w weekend? 29.05.06, 14:38
      pan Bog powiedzial - nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu, wiec nie pracuj w niedziele, dzis co prawda jest poniedzialek, ale czuje sie juz jakby mnie przeciagneli pod kilem - szef zaaprobowal moj ostatni raport, ale musze jeszcze abstrakt z tego gowna napisac - w niedziele byla ladna pogoda (nareszcie, wiec sie bimbalam :)), ale dzis ta czarna rzeczywistosc...
    • Gość: spe Re: Praca w weekend? IP: *.cec.eu.int 30.05.06, 11:53
      Ktos kiedys tak nardzo nie pracowal w weekend, ze sila inercji dotrwal w tym
      stanie do nastepnego weekendu:-)

      Jest tez dowcip o ludozercach, ktorzy zjadali menagerow, dyrektorow, etc...
      dopiero jak przez pomylke zjedli sprztaczke, to szef ludozerca ochrzanil
      reszte, ze przeciez kazal im zjadac tylko osoby niepotrzebne, by nikt nie
      zauwazyl, ateraz sie wszystko sypnie;-)

      Hmmm, ciekawe, jak byloby z epsami):):):):):):):)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka