Dodaj do ulubionych

"Dyplomatyka i lowy"

12.10.06, 11:58
No to wkladam kij w mrowisko:) :

Ambasador przy Dworze Św. Jakuba - żałosne kulisy, czy aby jednak

Ambasador przy Dworze Św. Jakuba (Ambassador to the Court of St. James's) -
żałosne kulisy, czy aby jednak?, de-nominacji(?)

Londyński high life, a przynajmniej jego polska i pro-PeO-wska odmiana, jest
mocno zbulwersowany faktem nie mianowania dotąd bardzo konkretnej osoby, p.
wiceminister Barbary Tuge, na stanowisko ambasadora RP w Londynie. O tej
nominacji mówi się już bez mała pół roku, bodaj jeszcze od czasów ministra z
Unii Wolności w rządzie koalicji PiSu, prawej ręki Bronisława Geremka -
Stefana Mellera. Pani Tuge miała właśnie teraz jechać do Londynu. Tymczasem w
miesiącu sierpniu br. wynikły bardzo poważne przeszkody, które taką
właśnie "uniowolnościową" nominację uczyniły, cokolwiek trudną do
przełknięcia nawet dla dość zahartowanych w bojach braci Kaczynskich. Chodzi
o kwestię braku podstawowej lojalności u p. minister Barbary Tuge.

Około połowy (lub bardziej precyzyjnie około połowy drugiej połowy) sierpnia
br. pani Tuge, podniecona i ośmielona medialną wrzawą skierowaną dzień w
dzień przeciw Kaczyńskim, a także nie bez, zapewne, zachęty ze strony swych
patronów: Geremka i Mellera, rozpoczęła w Ministerstwie Spraw Zagranicznych
zbierać podpisy wśród wiceministrów. A jakiż to był szczytny cel? Podpisy pod
listem protestacyjnym w obronie rzekomo "prześladowanych przez prezydenta" 8
dotychczasowych ministrów spraw zagranicznych III RP, którzy jak powszechnie
wiadomo na forum europejskim w Brukseli ogłosili publicznie swój całkowity
rozbrat z urzędującym Prezydentem Rzeczypospolitej. Ten wyraz solidarności z
byłymi ministrami zupełnie p. wiceminister nie wyszedł, bo pomimo zaklęć,
że "tak trzeba", p. Tuge nie zebrała żadnego, nawet tylko choćby własnego
podpisu. Cóż - odwaga widać zdrożała (choć to przecie benzyna miała zdrożeć!)
Przynajmniej "Gazeta Wyborcza" żadnego takiego listu protestacyjnego, czy
też "solidarnościowego" nie ogłosiła, a więc takiego listu - po prostu - nie
było. Bo gdyby tylko był, no to wówczas "Wyborcza" nie omieszkałaby walić z
całych sił w bęben. Pani minister Tuge pozostała na stanowisku sekretarza
stanu, ale wyjazd do Londynu, pomimo rozlicznych nacisków ze sfer, które
uważają siebie za bardziej oświecone, niż cały PiS, a w szczególności
Kaczyńscy - pozostał pod dużym znakiem zapytania. Bo czy można do jednej z
głównych stolic świata wysyłać osobę, która aż tak nie wie, jak należałoby
się zachować, pełniąc wysoką funkcję w rządzie? Natomiast po swoim wyskoku p.
Tuge powinna - po prostu - podać się do dymisji. Liczy jednak zapewne, że
przeczeka ten rząd. A w każdym razie patroni, zapewne, każą jej trwać -
przyznać trzeba - niezupełnie wygodnie, bo z piętnem zdrajcy ale w końcu na
ministerialnym stanowisku.

Kogoś, kto nie zna kulis tych spraw, może zapewne dziwić, że p. ministrowi
Lipińskiemu, przeszło przez usta w zakulisowej, niezobowiązującej rozmowie,
to co zaproponował, zapewne nie zupełnie serio, p. posłance i było-nie było,
ustalił to sąd, hochsztaplerce Beger. Ale czym, zaprawdę, różni się p. Tuge
od p. Beger? Honorem, przyzwoitością, wreszcie może lojalnością?

Żarty na bok. Pani minister Tuge zażądała, gdy została sekretarzem stanu w
końcu 2005 r., aby być pierwszym sekretarzem stanu, ponad p. Anną Fotygą,
obecną minister spraw zagranicznych, a wówczas także mianowaną sekretarzem
stanu. Jaki mając ku temu mandat? Środowiska dawnej Unii Wolności, partii w
stanie szczątkowym, której reprezentant Stefan Meller został pierwszym
ministrem spraw zagranicznych w rządzie pisowskim. A został po to, aby
zapewnić PiSowi spokój na arenie międzynarodowej. Jaki to był spokój
(nieustanny wrzask inpirowanych, zachodnich mediów) - dobrze zobaczyliśmy.

Uleganie eskalacjom żądań dawno przebrzmiałych elit na dobre na pewno PiSowi
nie wyjdzie. Połowiczność w podejmowaniu decyzji - podobnie. Pani Tuge jest
wciąż wiceministrem, choć "cały Londyn" już na nią czeka. Nie podejmowanie
działań w celu naprawy sytuacji kadrowej w MSZ przez Kaczyńskich, może się
poważnie zemścić na przyszłości planu naprawy Państwa, głoszonym z takim
hukiem rok temu przez PiS. Czy Kaczyńscy wciąż tak boją się ludzi Geremka
z "partii 1%" (dawnej Unii Wolności)?

A tak na marginesie: czy TVN i TVN24 nie powinny się wreszcie zająć
wyjaśnieniem tej monstrualnej - chyba przecież - politycznej korupcji? Partia
która nie ma posłów, ma tylko jednego senatora (Kazimierz Kutz), partia w
sojuszu marginalnych ekstremistów, w sojuszu z SLD i drobiazgami ze skrajnej
lewicy, ma tak przemożny wpływ na MSZ, mierzony wieloma stanowiskami
ministerialnymi w MSZ i jeszcze większą ilością stanowisk decyzyjnych,
dyrektorskich i ambasadorskich. Czy to nie jest jakaś niepojęta mega-korupcja
spółki demokraci.pl i bracia Kaczyńscy?
Lepiej aby p. Barbara Tuge, zamiast pojechać do Londynu i tam np. szkalować
swego szefa (prezydenta Kaczyńskiego), zbierać podpisiki and so on, wyjaśniła
ten niezwykły fenomen przed przyszłą Komisją ŚLEDCZĄ ds. niedemokratycznych,
post-totalitarnych kadr w MSZ!

PS. Nie tak wiele się pomyliliśmy. Oto cytat z tygodnika: "Nasza Polska" z
1999 r.:

Dyrektorem-koordynatorem Polityki Europejskiej w MSZ jest Barbara Tuge-
Erecinska. Do niedawna ambasador w Sztokholmie. Ma swego rodzaju pewne
doświadczenie w dyplomacji. Co prawda obcej, gdyż wcześniej była
recepcjonistką i tłumaczka w skandynawskiej agencji konsularnej w Gdańsku. Na
ambasadorski stołek posadzona przez swego przyjaciela J.K. Bieleckiego, także
partnera w interesach jej męża (zresztą mąż zajmował się interesami
handlowymi i wykorzystywał do tego celu służbowy samochód żony z numerami
dyplomatycznymi). Do ewenementów w jej działalnosci należało mianowanie
konsulem honorowym RP w Karlskrona żony miejscowego handlarza tluczonym
kamieniem, lecz za to swej koleżanki. Nominacja i awans tej pani, to z kolei
owoc wszechogarniajacego geremkowski MSZ "pluralizmu". Ambasadorem została z
poręki byłego premiera Bieleckiego, dyrektorem departamentu na polecenie
Cimoszewicza, a obecnie dyrektorem-koordynatorem z nadania Geremka. Pani Tuge
ma typową dla dyplomatów ery Geremka przypadłość. Mimo że nowa, myśli
kategoriami dawnych zależnosci - zamartwiania się przy niemal kazdej okazji,
co na to powie Moskwa. Praktycznie nie istnieje podpisana przez nią notatka,
w której nie byłoby sformułowania: zachować stosunek ostrożny, bo może
wywołać negatywną reakcję Rosji. Oszałamiająca kariera dyplomatyczna Tuge to,
uwzględniwszy jej kwalifikacje zawodowe, wielka zagadka. Wzorem telewizyjnej
audycji "997", zwracamy sie do wszystkich czytelnikow o pomoc w jej
rozwiazaniu: Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...

www.abcnet.com.pl/pl/artykul.php?art_id=2513&token=
Obserwuj wątek
    • Gość: pav Stomma dla rownowagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 12:09
      Stefciu polecam goraca nowa Polityke i tegotygodniowego Stomme. Jest dobry jak
      zawsze ale temat super. Afganistan i lojalnosc...
      • stefanmichnik Re: Stomma dla rownowagi 12.10.06, 12:15
        spasiba dobry czlowieku:) a te nasze fryty to sie juz dawno przypalily
        chyba...?:)
        • Gość: pav Re: Stomma dla rownowagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 15:08
          jak wroce z Bulnady odgrzejemy ;) na razie siedze nad wisla i poczytuje sobie
          pesy jako zastepstwo cyrku ;)
    • Gość: mczapl Konkurs!!! IP: *.europarl.eu.int 12.10.06, 14:10
      Oglaszam konkurs:

      - ile bledow stylistycznych znajdzecie w powyzszym tekscie?
      - a ile interpunkcyjnych?

      (na pierwszy rzut oka ortograficznych bledow nie znalazlem)...
      • stefanmichnik Re: Konkurs!!! 12.10.06, 14:39
        wolalbym wypunktowane i poddane miazdzacej krytyce bledy merytoryczne...
        • Gość: mczapl Re: Konkurs!!! IP: *.dsl.scarlet.be 12.10.06, 19:33
          Stefciu - sorry - na niektore poziomu brednioabstrakcji nie schodze. Dyskutuj o
          tym z kims innym. Ja uwazam komentowanie artykulow o takim poziomie
          intelektualno-merytorycznym za strate czasu.

          PS Czy ty uwazalbys za warty skomentowania artykul Danuty Hojarskiej o tajnych
          planach agentow krzyzackich, ktore doprowadzily do rozbicia dzielnicowego
          Polski w 1138 roku? Ja uwazalbym komentowanie takiego artykulu za strate
          czasu...
          • stefanmichnik Re: Konkurs!!! 12.10.06, 20:28
            co do tego ze facet nie jest wybitnym eseista Ryszardem Przyblylksim ani nawet
            pisarka Dorota Maslowska pelna zgoda. artykul nie przeszedl przez korekte
            techniczna wiec techniczny blamaz fakt.

            co do sedna sprawy - uwazam jednak ze zadajac pytanie o lojalnosc urzednika
            panstwowego wobec wlasnego panstwa nie wkraczam na grzaski
            teren "brednioabstrakcji". wyobrazasz sobie niemieckiego ambasadora w warszawie
            otwarcie krytykujacego swoj rzad w mediach (vide Byrt), francuskiego bylego
            ministra spraw zagranicznych nalezacego do partii o poparciu rownym granicy
            bledu statystycznego montujacego jakies listy potepienia wobec urzedujacego
            prezydenta wybranego w demokratycznych wyborach (Drogi Bronislaw) czy wysoka
            urzedniczke Foreign Office biegajaca z jakas petycja skierowana przeciw szefowi?
            Mi to sie w glowie nie miesci i dlatego wkleilem ten kiepsko zredagowany
            artykul...
            • Gość: mczapl Re: Konkurs!!! IP: *.dsl.scarlet.be 12.10.06, 20:56
              W normalnych warunkach czesc z tych zachowan (casus ambasadora i urzedniczki
              MSZ) uznalbym za dziwne. Co do bylego ministra spraw zagranicznych, to
              niezaleznie od wysokosci poparcia do partii, do ktorej nalezy, pozostaje zawsze
              bylym ministrem spraw zagranicznych i dlatego w sprawie polityki zagranicznej
              wypowiadac sie moze.

              Niemniej zyjemy w warunkach, w ktorych obecnie rzadzacy nie sa w stanie od
              dluzszego czasu zapelnic stanowisk ambasadorskich w Londynie, Berlinie,
              Bratyslawie, Brukseli (przy UE), Budapeszcie, Bukareszcie, Kopenhadze, Minsku,
              Paryzu i Seulu, by wymienic tylko niektore placowki. Zyjemy w czasach, gdy
              bylych ministrow spraw zagranicznych posadza sie, ze byli agentami obcych
              mocarstw, gdy obecna minister spraw zagranicznych nie miala czasu w tym roku
              spotkac sie z korpusem dyplomatycznym akredytowanym w Warszawie itd.
              Przykladow moznaby mnozyc.

              Wiec dlatego opisane w tym artykule zachowanie mnie specjalnie nie dziwi.
              Przypuszczam, ze podobne zachowania byly odnotowane gdy na Slowacji doszedl do
              wladzy Mecziar, w Portugalii Salazar czy gdy we Wloszech dojdzie do wladzy
              Umberto Bossi.
              • stefanmichnik Re: 12.10.06, 21:41
                Czyli polska demokracja jest zagrozona bo u wladzy sa szaleni populisci?
                KaczLech polskim Mecziarem, kolega raczy zartowac...

                Mozna dyskutowac z polityka kadrowa braci, ja tez wybrzydzam ze zbyt czesto
                ufaja miernym biernym ale wiernym co wprowadza pewien paraliz bo tacy ludzie
                nie maja zazwyczaj horyzontow i kompetencji. Z drugiej strony doceniam wielka
                determinacje w dazeniu do oczyszczenia (excuse le mot) tego syfu przy alei
                szucha. jesli uda im sie przewietrzyc takze te instytucje - chwala im za to!

                i jeszcze to "doszedl do wladzy"...czasem nawet prawdziwi i szczerzy deomkraci
                zdaja sie nie lubic deomkracji
                • Gość: mczapl Re: IP: *.dsl.scarlet.be 12.10.06, 21:51
                  czy ja napisalem, ze demokracja jest zagrozona? Nie jestem zwykle skory do
                  bicia w dzwony, wiec i teraz tego nie robie. PiSu nigdy populistami tez nie
                  nazwalem, choc maja pewne elementy populizmu w swoim programie wyborczym. O
                  szalenstwo tez ich nigdy nie posadzilem.

                  Ale moglbym sie zalozyc (gdyby tylko dalo sie to jakos empirycznie sprawdzic),
                  ze gdyby w Polsce PiS doszedl do wladzy w polowie lat 90-tych, to zapewne
                  podzielilibysmy los Slowacji i spadlibysmy z pierwszego koszyka rozszerzenia UE
                  do drugiego.

                  Ciesze sie, ze zgadzamy sie, ze poziom stylistyczny przytoczonego przez ciebie
                  tekstu jak rowniez poziom obsadzenia niektorych stanowisk (szczegolnie w
                  zakresie polityki zagranicznej) przez obecnie rzadzacych pozostawia wiele do
                  zyczenia.
                  • stefanmichnik Re: 12.10.06, 22:30
                    a czy kiedys nie pozostawial do zyczenia? byrt szpiegujacy wspolnoty
                    europejskie w latach osiemdziesiatych to wedlug Ciebie szczyt mozliwosci
                    dyplomacji IIIRP?

                    nigdzie bysmy nie spadli bo bez Polski rozszerzenie nie mialo sensu.za to gdyby
                    na poczatku lat 90 wzieto pod uwage diagnozy kaczoJara nie mielibysmy tego
                    postkomunistycznego syfu ktory blokowal szanse rozwojowe naszego panstwa.
                    • Gość: mczapl Re: IP: *.dsl.scarlet.be 12.10.06, 22:48
                      Znam pana Byrta osobiscie i uwazam go za bardzo kompetentna osobe. A co do
                      szpiegowskiej dzialalnosci, to znajdziesz ja u niejednego ambasadora niejednego
                      panstwa...

                      Co do rozszerzenia bez Polski, to akurat jest wlasnie wielka zasluga III RP, ze
                      potrafilismy wmowic Niemcom, ze rozszerzenie bez Polski nie ma sensu. IV RP nie
                      jest w stanie chwilowo przekonac Niemcow do niczego (a przynajmniej do niczego
                      korzystnego dla Polski).

                      Co do szans rozwojowych Polski pod rzadami PiSu to uwazam, ze powinnismy wrocic
                      za kilka lat do rozmowy by moc po owocach poznac dzialania obecnej koalicji. I
                      nawet wowczas zapewne bedziemy sie roznic.
                      • stefanmichnik Re: 13.10.06, 01:47
                        pozyjemy zobaczymy...na razie trwa od kilkunastu godzin dziwny spektakl
                        pt "tasmy gudzowatego". niezalezne media jakby ospale, ludzie plotkuja na
                        potege a redaktor Michnik ewakuowal sie z Polski. III RP rozpada sie jak domek
                        z kart dzieki wzajmenym donosom jej najlepszych tuzow.

                        www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=16&news_id=104129&layout=1&forum_id=8172&page=text

                        • Gość: mczapl Re: IP: *.europarl.eu.int 13.10.06, 09:37
                          ...widac, ze beda istniec zawsze tacy, ktorzy wierza w spiskowa teorie
                          dziejow...
                          • stefanmichnik Re: 13.10.06, 10:40
                            jak napisalem juz bylemu dzis na pierwszej stronie poratlu gazeta mamy
                            wyrazenie "spisek sluzb" wiec grono wierzaych w spiski sie w Polsce rozszerza:)
                            • Gość: mczapl Re: IP: *.europarl.eu.int 13.10.06, 10:42
                              Wiem i patrze na to zjawisko z niepokojem...
                              • stefanmichnik Re: 13.10.06, 18:13
                                takie mamy ciezkie czasy...:)ja bym sie jednak tym nie martwil bo
                                przewietrzenie sytuacji i wieksza transprentnosc procesow zachodzacych w
                                panstwie moga wyjsc nam tylko na dobre

                                Gość portalu: mczapl napisał(a):

                                > Wiem i patrze na to zjawisko z niepokojem...
                                • Gość: mczapl Re: IP: *.dsl.scarlet.be 16.10.06, 21:22
                                  Jak na razie taka jedna od owsa pokazala, ze nie do konca idzie ku lepszemu...
                                  • Gość: KACZYZM-STOP Re: IP: *.cec.eu.int 17.10.06, 09:25
                                    Przeciez podobienstw PZPR i PiS jest wiele
                                    bardzo duzo
                                    nawet ten nowy spot wyborczy z Jarkiem i PKiNem w tle
                                    i to przemowienie - no jakbym Gomolke slyszal
                                    Jaro to kolejne wcielenie Wieslawa
                                    nawet wyglad pozostal podobny
                                    tylko nazwisko zmienione
            • puks01 Re: Konkurs!!! 13.10.06, 08:48
              Smutna lektura, lekko nieprawdopodobna...

              Co do bledow merytorycznych - rzuca sie w oczy chocby naduzywanie UW nawet tam,
              gdzie powinna byc juz inna nazwa, oraz przeklamanie w doswiadczeniu zawodowym
              przed przyjsciem BTE do MSZ oraz innych przytaczanych sensacjach.

              Co do lojalnosci, to w przypadku BTE chyba moznaby tez mowic o takowej wobec
              autorow listu 8, jesli historyjka bylaby prawdziwa? Jesli wydarzylaby sie w
              sierpniu i bylaby tak oceniana, jak sugeruje autor artykulu, to zapewne
              konsekwencje byloby juz widac, tym bardziej nie mowiloby sie nadal o Londynie.
              Czasem bywa przeciez tak, ze osoba typowana nie pcha sie do wyjazdu.

              W komentarzach po przyjsciu BTE na vice pisano bodajze, ze zapoznaje sie ze
              sprawa i podejmuje decyzje w pol godziny tam, gdzie przedtem czekano
              tygodniami. Wprawdzie nie ma ludzi niezastapionych, ale takich jak BTE tez nie
              widac w ilosciach 'wie Sand am Meer'. Mam jednak nadzieje, ze wszystko dobrze
              sie skonczy.
              • stefanmichnik Re: Konkurs!!! 13.10.06, 10:19
                dziekuje za interesujacy komentarz z pozycji insiderskich! co do naduzywania
                nazwy UW - przeciw wszyscy i tak wiemy ze chodzi prosta kontynuacje KPP:)!
                (uwaga ironia)!
      • Gość: pav Re: Konkurs!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 15:10
        "nie wydarzony" to w tym czy innym teksciku? ;)
        • kontraktowiec Re: 12.10.06, 15:25
          Nie czytalem bo mam duzo pracy, zostawie na wieczor do poduszki.
          Ale rzucilem okiem i widze o rzekomych zwiazkach SM z d. UW.
          Ja kiedys natomiast slyszalem, ze on zwiazki owszem mial i ma,
          ale z SLD.
          Co jest prawda? Komu wierzyc?
          Gdzie jest dowod o jego zwiazkach z jakakolwiek partia?
          Wiem, ze to nie ma zwiazkow z tekstem (chyba)
          ale chyba wstepne zalozenie dotyczy politycznych "ukladow"
    • agent077 Re: "Dyplomatyka i lowy" 12.10.06, 15:58
      Ale tu nie ma z czym dyskutowac. To jakies bredzenie bez ladu i skladu. Kto
      jest autorem tych wypocin??
      • stefanmichnik Re: "Dyplomatyka i lowy" 12.10.06, 16:21
        i tu tkwi problem drogi agencie. pytasz sie kto jest autorem bo chcesz pewnie
        sprawdzic czy ma legitymacje do wypowiadania sie w kwestiach ktore przez 15 lat
        byly zmonopolizowane przez jedno srodowisko. kto by tego nie napisal ma prawo
        wypowadac sie na kazdy temat bo tak jest zorganiozwany demokraty dyskurs...
        • Gość: gat Troche offtopicowo, IP: *.cec.eu.int 12.10.06, 17:29
          ale mi sie przypomnialo, ze PiS szedl do wyborow z haslem zero glodu (chodzilo
          chyba o glodne dzieci). Jakos mi ten wazny temat zniknal z afisza. Ktos cos wie
          o sukcesach PiSu w tej jakze slusznej sprawie, czy tez byly to takie sobie
          niezobowiazujace, luzne obietnice?
          • stefanmichnik Re: Troche offtopicowo, 12.10.06, 18:08
            a co jestes glodny? wpadnij kiedys to kupie Ci bulke.

            nie rozmawiamy tu o glodnych dzieciach i troche ciezko mi dostrzec zwiazek
            miedzy nimi a "Drogim Bronislawem" ktory zza politycznego grobu wciaz trzesie
            (jak widac) polska dyplomacja nie majac do tego zadnej demokratycznej
            legitymacji
            • Gość: gat Re: Troche offtopicowo, IP: *.cec.eu.int 12.10.06, 18:20
              > a co jestes glodny? wpadnij kiedys to kupie Ci bulke.

              Poziom tej wypowiedzi daje powody przypuszczac, ze miescisz sie w gornej polce
              wyborcow PiSu albo LPR:-)

              > nie rozmawiamy tu o glodnych dzieciach i troche ciezko mi dostrzec zwiazek
              > miedzy nimi a "Drogim Bronislawem"

              Nie chce mi sie czytac takich wypocin, a offtopicowosc wlasnie oznacza, ze cos
              nie ma zwiazku.
              Hmm, wyborca Samoobrony byc nie mozesz, no chyba ze z dolnej polki.
              Skad Ty sie urwales, ze jestes taki "semantycznie typowy inaczej"?
              • Gość: gat A jednak zlamalem sie i przeczytalem IP: *.cec.eu.int 12.10.06, 18:42
                te wypociny. Faktycznie wypociny.
                Z jakiej to gazety? Polskiej? Zgadlem?

                Najbardziej mnie rozbawil fragment o sferach bardziej oswieconych od PiS.
                To chyba trudno, skoro w PiSowskiej stajni sa tak wybitnie, uznani w swiecie,
                dyplomaci jak pani Fotyga?
                Odpowiem Ci dlaczego w Londynie nie ma jeszcze ambasadora. Ano dlatego, ze
                Kaczynscy dokladnie wiedza, ze nie moga tam wyslac byle osla, jakich im nie
                brakuje. Natomiast ludzie, ktorzy sa na tyle kompetentni, by wykonywac taka
                trudna prace, nie lubia sie z PiSem z wzajemnoscia. Niekotrzy by to nazywali
                intelektualna impotencja.
                Prawdopodobna wersja? Prawdopodobna.
                • stefanmichnik Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 12.10.06, 19:24
                  jesli bedziesz myslal szablonami i stereotypami to umkna Ci wazne rzeczy i do
                  konca zycia bedziesz przekladal nikomu niepotrzebne zakurzone papierki:)
                  • byly_eurokrata Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 07:25
                    stefan, ty jak zwykle jakies insynuacje/spiski/sitwy itd.

                    Moze zapytam wprost: czy PiS ma blyskotliwych, swietnych i profesjonalnych
                    dyplomatow, ktorzy sa blokowani przez twoich "brosnislawow"? Raczej nie, dopoki
                    nie ma, to niech za przeproszeniem trzyma morde na klodke, bo ja jako Polak
                    mieszkajacy za granica mam dosc tlumaczenia sie za swoj kraj. I to mnie
                    interesuje, a nie nastepna porcja Twoich bredni pt. "UFO" rzadzi potajemnie
                    Polska, ale nikt o tym nie wie.
                    • stefanmichnik O spiskach nie tylko ja... 13.10.06, 10:15
                      bo rowniez moralna intelektualna busola swiadomych i swialtych obywateli donosi
                      o nich:

                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3681967.html
                      widzisz, w trudnych i nerwowych czasach na nikogo juz nie mozna liczyc:) co do
                      tych wychwalancyh przez Ciebie profesjonalistow to mysle ze organizowanie przez
                      nich otwartych dzialan przeciw wlasnemu rzadowi calkowicie ich dyskredytuje
                      (wypowiedzi Byrta + list osmiu + przytoczony to przypadek pani z MSZ).


                      • byly_eurokrata Re: O spiskach nie tylko ja... 13.10.06, 10:22
                        skoro co piata osoba w Europie cierpi na manie przesladowcza, to pare takich
                        znajdzie sie tez w tej czy innej gazecie.

                        Co do listu osmiu itd. Byl kiedys taki jeden pulkownik Kuklinski, dla
                        jednych "sprzedal" sie obcemu wywiadowi i jest zdrajca, dla drugich jest
                        bohaterem narodowym, bo przez wspolprace z Amerykanami oslabial system, w
                        ktorym Polska byla sowieckim slugusem. Kto ma racje, oceni historia.

                        Dla mnie osobiscie list osmiu jest sluszna reakcja, bo ja nie wyznaje zasady
                        lojalnosci za wszelka cene. W imie takiej lojalnosci Stauffenberg tez jest
                        zdrajca, bo przeciez probowal dokonac zamachu na dyktatora wybranego wola ludu.
                        Wiec nie przesadzaj?

                        Co tych osmiu to wszystko pionki UFO?
                        • stefanmichnik Re: O spiskach nie tylko ja... 13.10.06, 10:24
                          drogi byly czy ty naprawde nie zauwazasz roznicy pomiedzy komunistyczna Polska,
                          III Rzesza a obecna sytuacja w Polsce?
                          • byly_eurokrata Re: O spiskach nie tylko ja... 13.10.06, 10:30
                            wyobraz sobie stefan ze zauwazam, ale ty napisales
                            "ze organizowanie przez
                            nich otwartych dzialan przeciw wlasnemu rzadowi calkowicie ich dyskredytuje
                            (wypowiedzi Byrta + list osmiu + przytoczony to przypadek pani z MSZ)."

                            Otoz moim zdaniem ich NIE dyskredytuje, i tak sie dzieje w wielu demokracjach
                            europejskich, np. w Austrii po wyborze Haidera wiele osobistosci tzw. zycia
                            publicznego otwarcie i bardzo ostro go krytykowaly. I wiesz kto na tym wygral?
                            Austriacka racja stanu, a smieszny slepy lojalizm.
                            Podobnie jest z przeciwnikami Busha.
                            A mechanizm psychologiczny slepego lojalizmu byl w III Rzeszy taki sam jak ten
                            kjtory ty postulujesz
                  • Gość: gat Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem IP: *.cec.eu.int 13.10.06, 11:42
                    stefanmichnik napisała:

                    > jesli bedziesz myslal szablonami i stereotypami to umkna Ci wazne rzeczy i

                    O, a to Ciekawe, jakimi szablonami?
                    A czy PiS nie podwazal jak mogl poprzednich rzadow, poprzedniego prezydenta? Im
                    wolno, a innym juz nie? List osmiu nie krytkowal KTO RZADZI, tylko JAK RZADZI.
                    A rzadzi tak (np. w sprawach polityki zagranicznej), ze rece opadaja: tepa
                    amatorka. mczapl probowal CI to kulturalnie wyjasnic, ale jak widac, to jak
                    rzucanie grochem o sciane.
                    Legitymacja wyborcza to jedna rzecz, a prawo do demolowania panstwa to juz
                    zupelnie inna.
                    • stefanmichnik Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 17:08
                      krytykowano kwasniewskiego (bo swietym prawem opozycji jest krytyka
                      rzadzacych). nikt jednak nie urzadzal takich cyrkow jak ten nieszczesny list
                      osmiu ktory dopiero jest skandalem. moim zdaniem w negatywna prasa jaka mamy w
                      europie jest w duzej mierze efektem krajowych inspiracji. nie widze w Polsce
                      demolowania panstwa. przeciwnie w wybranych sektorach (bezpieczenstwo, wymiar
                      sprawiedliwosci, walka z korupcja) widze proby jego odbudowy.
                      • byly_eurokrata Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 17:59
                        stefan, nie takie listy i nie takie krytyki ukazywaly sie w innych krajach i
                        wcale one tym krajom nie zaszkodzily, vide Haider/Austria i Berluscion/Wlochy.

                        Co do
                        "w wybranych sektorach (bezpieczenstwo, wymiar
                        > sprawiedliwosci, walka z korupcja) "

                        to nie badz smieszny, kupczenie stanowiskami jak w republice bananowej,
                        wyrzucane kogos z koalicji, obrzucanie sie blotem i potem przyjmowanie tej
                        samej osoby do koalicji swiadzcy o kompletnej degrengoladzie tego rzadu, tu
                        jest potrzebny list 30 milionow przeciwko tych nieszczesnym figurom
                        • stefanmichnik Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 18:11
                          widze ze drzy Ci serduszko nad losem biednego Andrzeja wyrzuconego z koalicji i
                          wzruszam sie postawa Renaty Beger nowomianowanego katona starszego RP:)

                          pozwol na moze malo smaczna metaforke: gdy zapodajesz choremu lewatywe to
                          musisz liczyc sie z ryzykiem pobrudzenia poscieli, szczegolnie jesli pacjent
                          nie wyproznial sie przez dobre 17 lat:). ale lewatywa jest konieczna bo nie ma
                          innej drogi wyleczenia delikwenta...
                          • Gość: pav Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 18:17
                            podobno lewatywa jednek dehydruje organizm, moze zapytajmy dokiego? ;D
                      • Gość: gat Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem IP: *.cec.eu.int 13.10.06, 18:25
                        > krytykowano kwasniewskiego (bo swietym prawem opozycji jest krytyka
                        > rzadzacych).

                        tak

                        nikt jednak nie urzadzal takich cyrkow jak ten nieszczesny list
                        > osmiu ktory dopiero jest skandalem.

                        Nie bedziemy sie przelicytowywac.

                        moim zdaniem w negatywna prasa jaka mamy w
                        > europie jest w duzej mierze efektem krajowych inspiracji.

                        he he he he (to spontaniczny komentarz).
                        Czytuje Spiegla i wiesz co? Sa SWIETNIE poinformowani, co, kto i dlaczego.

                        nie widze w Polsce
                        > demolowania panstwa.

                        A ja tak. Np. przezeranie wzrostu gospodarczego i ZERO, NULL, NIC koniecznych
                        ustaw gospodarczych. Tylko bzdury o szarej sieci, WSI, TW, KGB, GRU i inne
                        idiotyzmy rodem z Mrozka i swiata absurdu. A swiat sie rozwija, konkurencja
                        rosnie w sile, np. Chin. Pamietasz polskie firanki jakies 10 lat temu? A teraz
                        jakie sa? (chinskie). Zabawa polega na tym, ze Chiny sie rozwijaja
                        technologicznie i juz niedlugo beda produkowac, to co my, za pol ceny i adieu.
                        (dla informacji, chinski robotnik kosztuje okolo 1zl na godzine). Policz,
                        pomysl i zaplacz.

                        <przeciwnie w wybranych sektorach (bezpieczenstwo,

                        Podaj przyklad.

                        wymiar
                        > sprawiedliwosci,

                        Hi, poprosze o konkret.


                        walka z korupcja

                        he he he he he he (bez komentarza)

                        <) widze proby jego odbudowy.

                        I tu sie zgadzamy. PROBY. A moze pozory...
                        Miedzy PROBA a proba udana jest duza roznica, prawda?
                        Wiesz kogo widze?
                        Jarka - bystry leb, ale awanturnik, a nie maz stanu
                        Lech (bliznkiak) - ten pan nie zna jezyka obcego (mogl sie nauczyc) -
                        dyskwalifikacja
                        Maciarewicz - popatrz na szalony blysk w jego oczach
                        Kurski - socjotechniczne monstrum bez cienia skrupolow (tzw bullterier
                        Kaczynskich)
                        Giertych - najgorsza NDecka tradycja (np. getta lawakowe, itd...)
                        Lepper - wybija sie przy nich na meza stanu (szacuneczek do postepow) - zgroza,
                        jak nisko upadly standarty
                        Ziobro - podobno nie zdal na aplikacje, a jest ministrem sprawiedliwosci
                        Gosiewski - Passent napisal, ze wyglada jak Zgredek z Harry Pottera

                        A to najwieksze orly, wiec nie opowiadaj bajek dla niedorozwinietych dzieci, ze
                        ta trupa jest w stanie fachowo, czy intelektualnie podolac zarzadzaniu panstwem.

                        Ja nawet sie nie sile na zlosliwosc, ale Ci ludzi sa jacy sa i nie ma co
                        oczekiwac, ze swiat bedzie ich sobie upiekszal.

                        • stefanmichnik Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 19:23
                          "szalony blysk w oczach ministra macierewicza"...i wszystko jasne!:)

                          co do konkretow:

                          www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_061013/kraj/kraj_a_13.html
                          www.ms.gov.pl/aktual/060913_inf_pras.rtf
                          www.ms.gov.pl/aktual/aktual0610.pdf
                          wiadomosci.onet.pl/6057,temat.html
                          wiadomosci.wp.pl/kat,1348,wid,8545422,wiadomosc.html?ticaid=127eb
                          wiadomosci.onet.pl/1323416,11,item.html
                          tvp.pl/120,20060710367483.strona
                          www.wprost.pl/ar/?O=82869
                          i tak dalej i tak dalej....Polska za kilka lat bedzie zupelnie innym krajem.

                          • byly_eurokrata Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 19:48
                            Nie badz smieszny, przejmie rzad PO, to za rok bedziemy mieli 6 artykulow o
                            aferach lapowkowych PiS.
                            Oferowanie stanowisk panstwowych za immunitet przez dlugami to ci nie
                            wystarcza? Aha, zapomnialem, ta afera to tez spisek UFO przeciwko sprawiedliwym
                            wsrod partii politycznych swiata
                            • stefanmichnik Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 22:39
                              radze sledzic staranniej wiadomosci.
                              • byly_eurokrata Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 22:58
                                jakie wiadomosci: przeciez one sa wszystkie manipulowane przez
                                WSI
                                PO
                                UFO
                                Czerwonego Kapturka
                                Kim Ir Sena

                                itd

                                * wlasciwe podkreslic

                                A w ogole to jest swiatowy spisek przeciwko PiSowi, bo ten chce zaprowadzic w
                                Polsce lad i porzadek, a do tego swiat nie moze dopuscic.
                                Co piaty Europejczyk o tym wie
                                • stefanmichnik Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 23:09
                                  ziew
                                  • byly_eurokrata Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 13.10.06, 23:21
                                    my ziewamy juz od miesiecy czytajac twoje "sensacje"
                                    • stefanmichnik konkludujac oftopikowo 14.10.06, 15:00

                                      images1.fotosik.pl/211/04cb2e275533d712.jpg
                                      :)
                                    • Gość: kontraktowiec Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem IP: 212.75.102.* 15.10.06, 16:54
                                      Stefanie
                                      przeczytalem ten artykul w koncu
                                      zadna to sensacja
                                      ja myslalem ze Bronek zgwalcil kogos czy jak
                                      Po prostu urzednik byl obuzony
                                      skandalicznym zachowaniem
                                      swoich 'przelozonych'
                                      cudzyslow bo ani Fatyga ani Jaro to to nie byli

                                      ciao
                                      • stefanmichnik Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 15.10.06, 18:56
                                        urzednik panstwowy ma placone za to zeby siedzial cicho a nie lazil po
                                        ministerstwie z petycjami albo obgadywal prezydenta czy premiera w
                                        zgaranicznych mediach. jak mu sie obecnie urzedujacy premier czy prezydent nie
                                        podoba to sie powinien zwolnic.
                                        • byly_eurokrata Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 15.10.06, 19:06
                                          stefan, urzednik PANSTWOWY to urzednik dzialajacy w imieniu/na rzecz panstwa, a
                                          nie aktualnego premiera/prezydenta. to sa dwie rozne rzeczy
                                          • stefanmichnik Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 15.10.06, 21:50
                                            o a prezydent i premier to jak rozumiem prywatna fucha z ograniczona
                                            odpowiedzialnoscia?:) nie roznawiaj mnie!


                                            byly_eurokrata napisał:

                                            > stefan, urzednik PANSTWOWY to urzednik dzialajacy w imieniu/na rzecz panstwa,
                                            a
                                            >
                                            > nie aktualnego premiera/prezydenta. to sa dwie rozne rzeczy
                                            • byly_eurokrata Re: A jednak zlamalem sie i przeczytalem 16.10.06, 08:29
                                              wysmiewasz sie z komuny a reprezentujesz typowo komunistyczny model wladzy w
                                              stylu "kacyka"---> co kacyk powie, jest zawsze sluszne (komunistyczna wersja
                                              powiedzenia "panstwo to ja"). Kaczory to przejely, bo jak diabel swieconej wody
                                              boja sie technokratycznej sluzby cywilnej, w ktorej stanowiska kierownicze sa
                                              wylaniane w drodze konkursu. I mowiac o sprawiedliwosci, rozprawianiu sie z
                                              kumoterstwem itd. poPiS jako jedna z niewielu zrealizowanych akcji
                                              legislacyjnych sfinalizowal zmiane ustawy o sluzbie cywilnej.

                                              Ale wracajac to meritum: raz jeszcze przypomnie, ze Kuklinski wspolpracujac z
                                              Amerykanami dzialal wbrew rzadowi ale w interesie panstwa
                                              podobnie politycy austriaccy czy wloscy krytykujacy Haider wzgl. Berlusconiego.
                                              Formalnie dzialali przeciwko wlasnemu rzadowi, faktycznie w interesie racji
                                              stanu ich krajow. Teraz Haider i Berlusconi to przeszlosc, a racja stanu dzieki
                                              oporowi np. urzednikow (wlasnie MSZ) w tych krajach zostala wzmocniona.

                                              Rozumiesz teraz czy ciagle jeszcze nie?????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka