Problem ze szkola europejska

21.12.06, 14:54
No wlasnie, mojego czterolatka nie chca przyjac. W styczniu bedzie mial
skonczone cztery lata, zaczynam prace w lutym i wlasnie mi powiedziano, ze
przyjma go od wrzesnia. Kiedy zapytalam pania, co mam z synem zrobic do
wrzesnia, odpisala, ze sa angielskie i belgijskie przedszkola... Gdzie moge
sie odwolac?
    • Gość: aw Re: Problem ze szkola europejska IP: *.upc.chello.be 21.12.06, 15:14

      i belgijskie przedszkola...

      jest fajne nowe przy parlement europeen co sie nazywa rire et grandir na rue cos jak wayenberg...
    • Gość: mil.ka Re: Problem ze szkola europejska IP: *.cec.eu.int 21.12.06, 15:54
      mielismy podobny problem z EE w Luxie w zeszlym roku. U nas poskutkowalo
      cierpliwe dobijanie sie o swoje. Nie daj sie splawic.
      Zycze powodzenia i cierpliwosci
    • ppersymonka Re: Problem ze szkola europejska 21.12.06, 18:23
      No wlasnie mi odpisali, ze dziecko musi miec skonczone 4 latka do grudnia 2006,
      zeby moglo isc do szkoly od stycznia. Moje konczy cztery latka w styczniu i to
      na samym poczatku, brakuje kilku dni......
      • Gość: gosc z luxa Re: Problem ze szkola europejska IP: 83.222.32.* 21.12.06, 19:08
        problem mil.ki byl rzeczywiscie troche inny, bo tam nie chodzilo, tak jak u
        ciebie, o to ze dzieci byly za male by pojsc do szkoly, ale ze przyjechaly zbyt
        pozno (zdaniem dyrekcji szkoly), by miec zaliczony biezacy rok szkolny w EE. W
        jednym nalezy jednak przyznac mil.ce racje – tylko jesli sie cierpliwie doprasza
        swego, mozna wywalczyc tutaj cokolwiek. Ale podejrzewam, ze nie w kwestii wieku
        dziecka – tu zasady sa jasno okreslone a wyjatkow raczej sie nie stosuje...
        Chociaz... mozesz zawsze probowac powolac sie na artykul 50 statusu EE, z
        rozdzialu dotyczacego przyjmowania dzieci do szkoly, ktory brzmi: "[...] Special
        cases not covered by this Chapter shall be a matter for decision by the Director
        [...]"
        • asiunia.lux Re: Problem ze szkola europejska 21.12.06, 19:47
          Gość portalu: gosc z luxa napisał(a):

          > Ale podejrzewam, ze nie w kwestii wieku
          > dziecka – tu zasady sa jasno okreslone a wyjatkow raczej sie nie stosuje.

          Otoz to. Tu nie chodzi o to, ze dziecka nie chca przyjac do przedszkola w ciagu
          trwajacego juz roku szkolnego, tylko dziecko jest po prostu za male i nie
          spelnia warunkow przyjecia do przedszkola.

          Nie wiem czy rozwiazaniem problemu byloby przedszkole belgijskie, ale w Luxie w
          przedszkolach panstwowych tez jest wymog, ze dziecko musi do 15 (chyba)
          wrzesnia danego roku - miec skonczone 4 latka. Jesli sie urodzil 16 wrzesnia to
          musi rok odczekac i dopiero w nastepnym roku szkolnym moze isc do przedszkola.
          Jesli w Belgi jest podobnie to nawet przedzkole belgiskie nie bedzie wchodzic w
          rachube, tylko pewnie jakis kresz.

          My mamy w Luxie jeszcze cos takiego jak precosse, do ktorego dziciaczki moga
          isc juz od trzeciego roku zycia, jesli oczywiscie tez do 15 wrzesnia skancza te
          trzy latka, bo jak nie to nie. Ja jestem teraz wlasnie w takiej sytuacji,
          chcialabym mlodego wyslac do tego precosse od drugiego polrocza, poniewaz wtedy
          tez bedzie mial skonczone trzy latka i moglby podszlifowac luxemburski, zanim
          pojdzie do EE - no i niestety njet! Tez musimy czekac do wrzesnia, a szkoda bo
          dziecko az rwie sie do przedszkola. :)
          • Gość: Mirek Re: Problem ze szkola europejska IP: *.230-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.12.06, 20:43
            Kurcze, moze sie nie znam, ale wydaje mi sie ze w Polsce cezura jest nie 15
            wrzesnia, ale 01 stycznia roku kalendarzowego w ktorym dziecko konczy okeslony
            wiek do przyjecia do szkoly, przedszkola etc...

            Przykladowo, jesli jakies dzieko jest urodzone w pazdzierniku 2003, to juz od
            wrzesnia 2007 powinno isc do przedszkola, bo w danym roku kalendarzowym konczy
            4 lata...a tu slysze o jakims wrzesniu... Co to za dziwolagi??

            Niech mnie ktos oswieci,bo to akurat casus mojej corki,ktora co prawda siedzi w
            Polsce, ale nawet przez chwile myslalem zeby ja tutaj sciagnac, ale w takim
            ukladzie to sensu nie ma..
            • Gość: Mirek Re: Problem ze szkola europejska IP: *.230-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.12.06, 20:49
              z ta cezura to codzilo mi oczywiscie o 31 grudnia, a nie 01 stycznia... ale
              wiecie o co chodzi...
            • asiunia.lux Re: Problem ze szkola europejska 21.12.06, 21:08
              Czesc Mirek:)

              Ja pisze o Luxie, a w Luxie ta magiczna polska data 01 styczen to jest wlasnie
              15 wrzesien. W Belgi moze byc inaczej, tego nie wiem.

              W sumie i tak wychodzi na jedno i to samo, z ta tylko roznica, ze w Luxie w
              jednej klasie moga byc dzieci z dwoch roznych rocznikow (w polsce tylko jeden
              rocznik), ale i tak roznica miedzy najmlodszym i najstarszym dzieckkiem nie
              jest wieksza niz jeden rok.
              • Gość: Mirek Re: Problem ze szkola europejska IP: *.230-244-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.12.06, 22:04
                no czolem Asiu :)

                no wlasnie jak to jest w Belgii?
                ciekaw jestem, bede musial w jakims adminie sprawdzic, albo napisac gdzies do
                przedszkola..bo jak pisalem mam dziecko z pazdziernika 2003, no i sie
                zastanawiam czy nie bedzie musialo rok czekac, albo pol roku do lutego 2008,
                jak to wynika z poprzedniego watku..

                Kolejne pytanie jesli przedszkole jest od 4 roku zycia, to od kiedy jest szkola?
                • asiunia.lux Re: Problem ze szkola europejska 21.12.06, 22:54
                  Gość portalu: Mirek napisał(a):

                  > no wlasnie jak to jest w Belgii?

                  To musza Ci napisac experci z Belgi bo ja pojecia nie mam. Ale moze Paw sie
                  odezwie, bo on przeciez wszystko wie;))

                  > Kolejne pytanie jesli przedszkole jest od 4 roku zycia, to od kiedy jest
                  >szkola?

                  Dwa lata pozniej. Ale ja pisze tylko o Luxie, o normalnym kraju, a nie jakiejs
                  pogibanej Belgi! ;))
                • ella111 Re: Problem ze szkola europejska 22.12.06, 08:56
                  Mirek, chodzi Ci o szkole belgijska czy europejska? Ja ma dziecko z wrzesnia
                  2003 :-)
          • ella111 Re: Problem ze szkola europejska 21.12.06, 20:59
            do belgijskiego przedszkola mozna isc od 2,5 roku. moje dziecko skonczylo 2,5
            roku w marcu i w kwietniu po wielkanocy poszlo do przedszkola. Ale w niektorych
            przedszkolach nie chca przyjmowac tak w srodku roku.
            • anbxl Re: Problem ze szkola europejska 22.12.06, 07:13
              W Belgii masz prawo do darmowego szkolnictwa i napewno we VL jest to
              przestrzegane,a co do darmowego to darujmy sobie-kazdy wie jak jest,ale co do
              zapisu do szkoly-to musza ciebie przyjac w kazdym momencie roku.Ja przez to
              przechodzilam,ze na przelomie 2001/2002 moje dziewczyny zmienily szkole 3
              krotnie (wypadek losowy pozar-ze Strombeek do Brugge,a od lutego Zellik)i nie
              bylo zadnego problemu.Wiem,ze nawet Polacy przebywajacy tu ,,na
              czarno,,posylali swoje dzieci do szkoly zapisujac je juz w trakcie roku
              szkolnego.Tak szkola maternelle jest od 2.5 roku (i nie jeden tydzien mniej)pod
              warunkiem,ze dziecko jest czste,a jak nie to od 3 lat i tu nie licza sie
              magiczne daty tylko miesiace-pod tym wzgledem sa strict.Jednak ja tez uwazam,ze
              p skoro chcesz poslac dzieci do europejskiej szkoly to powinnas o to walczyc i
              nawet skontaktowac sie z rzecznikiem
      • Gość: koala Re: Problem ze szkola europejska IP: *.cec.eu.int 04.01.07, 11:20
        na pol roku polecam creche Komisji Europejskiej - bardzo dobra opieka, ciekawe
        zajecia, dziecko nauczy sie francuskiego (nie ma sekcji jezykowych), a od
        wrzesnia do szkoly belgijskiej lub europejskiej
    • stuzia Re: Problem ze szkola europejska 22.12.06, 09:34
      >>>No wlasnie mi odpisali, ze dziecko musi miec skonczone 4 latka do grudnia
      2006,
      zeby moglo isc do szkoly od stycznia.

      Hej, to na tej podstawie, moze przyjma go do Clovis lub Palm? Co to znaczy
      takie zawieszenie w eterze?? Tylko tam wszystko by mial po FR. No ale jesli
      jedynym rozwiazaniem bylaby lokalna szkola to tez po FR...
      A swoja droga to "ladnie", jesli sekretarka odsyla potencjalnych uczniow do
      szkol lokalnych. Czy to politycznie poprawne (pomijam przeludnienie w szkolach)?



      >>>co do
      zapisu do szkoly-to musza ciebie przyjac w kazdym momencie roku.<<

      Potwierdzam slowa anbxl, przed koncem roku w komisyjnym crechu, tak okolo marca
      zaczelam ogladac lokalne maternelle, to wrecz mnie namawiano na przeniesienie
      dziecka wczesniej niz we wrzesniu.


      >>>cierpliwe dobijanie sie o swoje. Nie daj sie splawic<<

      i faktycznie jesli nadal chcesz, zeby to byla polska sekcja w ukkle to mozesz
      napisac do dyrekcji szkoly.

      Ale moze faktycznie znajdz mieszkanie na pare miesiecy blisko pracy, tam
      znajdziesz lokalne przedszkole a po roku juz bedziecie wiedzieli wiecej co
      chcecie dla swoich dzieci a czego napewno nie.

      Jesli mam byc super szczera, to przyznam sie, ze po 1.5 roku nadal nie wiem czy
      powinnam mala wyslac do tego ukkle czy nie, w jakim jezyku ksztalcic (moj FR
      jest w powijakach wiec JAK JA JEJ POMOGE w lekcjach), o europejskiej szkole
      slyszalam tyle zlego co dobrego, ostatnio ktos bardzo zachwalal szkole Mater
      Dei (ktos cos wie na jej temat?)
      • byly_eurokrata Problem szkolny czy problem jezykowy 22.12.06, 09:51
        Wiem, że ponieważ nie mam dzieci, w zasadzie nie przysługuje mi prawo głosu w
        tym wątku, ale jako znany "wtrącacz" do wszystkiego kilku uwag ze strony czysto
        językowej:
        - zastanów się może najpierw nad własną przyszłością, a potem będzie łatwiej
        podjąć decyzję w sprawie dziecka. Ja mam wrażenie, że EPS-y - podobnie jak
        większość emigrantów - żyją fikcją, że po paru latach wrócą do Polski. Moim
        zdaniem w większości przypadków tak nie będzie, bo do stabilności i dobrych
        zarobków człowiek się łatwo przyzwyczaja i trudno mu będzie z tego zrezygnować.
        Poza tym - uwierzcie komuś, kto mieszka za granicą dłużej i zna to nie tylko z
        doświadczenia własnego, lecz z rozmów z innymi "emigrantami - po paru latach
        wiele rzeczy w Polsce uznawanych przed wyjazdem za normalne, zacznie Was
        denerwować, z takim skutkiem, że decyzja o ew. powrocie będzie coraz
        trudniejsza.
        A teraz wracamy do meritum, czyli do dzieci. Jeśli ktoś chce zostać
        rzeczywiście na stałe EPSem i raczej nie wracać do Polski, to powinien moim
        zdaniem wysłać dziecko do szkoly francusko- lub flamandzkojęzycznej. Dla tego
        dziecka Polska będzie jedynie krajem wakacji i odwiedzin dziadków a nie
        ojczyzna, to trzeba sobie otwarcie powiedziec. Wasze dzieci będą chciały iść na
        studia, jest mało prawdopodobne, że będą to chciały robić w Polsce (poza
        wyjatkami). Więc pielęgnujcie j. polski w domu, niech babcie i dziadkowe
        podczas wakacji trenują językowo Wasze pociechy, to wystarczy na re-
        aklimatyzację, gdyby w przsyszłości one zdecydowały się na powrót do Polski.
        Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem jest dobra szkoła flamandzka kładąca
        nacisk do perfekycjne opanowanie francuskiego. W takiej szkole dodatkowo trzeba
        się uczyć i tak angielskiego i Wasze dzieci będą miały świetne podstawy to
        życia w kilku obszarach językowych. A mówię to jako zdeklarowany fraknofob,
        więc to naprawde coś znaczy ;-)

        OK, teraz się znowu nawymądrzałem, możecie mnie bić, ale proszę delikatnie, bo
        świeta idą więc okres ulgowy!
        • ella111 Re: Problem szkolny czy problem jezykowy 22.12.06, 09:58
          Zgadzam sie z Toba byly_eurokrato, mimo ze jestem frankofilka ;-)
          Mam co prawda watpliwosci co do "perfekcyjnej" nauki francuskiego w szkolach
          flamandzkich ale to inny temat, i wiem oczywiscie ze Flamandowie mowia o wiele
          lepiej po francusku niz Frankofoni po flamandzku, nie zamierzam wiec rozpetywac
          kolejnej dyskusji na ten temat :-))) Sama zastanawialam sie nad wyslaniem
          dziecka do szkoly flamandzkiej ale akurat w oklicy zadnej fajnej nie ma, no i
          poniewaz znam flamandzki baaaaardzo slabo to nie wiem czy poradzilibysmy sobie
          w razie jakichs problemow. To te same obawy ktore maja rodzice nie mowiacy po
          francusku ktorzy wola poslac dziecko do sekcji polskiej niz do szkoly
          belgijskiej.
          • Gość: anbxl Re: Problem szkolny czy problem jezykowy IP: *.181-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 22.12.06, 11:57
            Ja tez zgadzam sie z bylym
            Ela w dobrych srednich szkolach VL nawet przesadzaja z francuskim-tu mam na
            mysli st Pieters Jette-nie tylko max materialu,ale na francuskim akcent fr,na
            angielskim-angielski.A co do vl podstawowek to dzieci nie bedace z domow
            flamandzkich maja super pomoc lacznie z indywidualnym nauzycielem -juf gok
            • ella111 Re: Problem szkolny czy problem jezykowy 22.12.06, 12:11
              No moze to zalezy od szkoly, moja kolezanka ma troche inne doswiadczenia. W
              kazdym razie Flamandowie ktorych znam mowia dosyc dobrze po francusku ale do
              perfekcyjnego im daleko. No ale niewazne, wazne ze sie dogaduja i ze sa lepsi
              od frankofonow ktorzy czesto ledwo zdanie skleca po flamandzku ;-)
              • Gość: kasiabru szkola flamandzka IP: *.upc.chello.be 22.12.06, 12:34
                Ja jestem zagorzala fanka szkol flamandzkich i do takiej byc moze w przyszlosci
                posle mojego synka. Byc moze, bo jednak interesuje mnie profil szkoly
                europejskiej (poza tym mam jedna 500m od domu).

                Proponuje ppersymonce, aby poslala dziecko do lokalnego crèche i poczekala
                dokad skonczy 4 lata. I wtedy atakowala szkole europejska. A jak sie nie uda to
                wtedy wrocic do szkoly lokalnej. Flamandzkiej :-)

                • Gość: anbxl Re: szkola flamandzka IP: *.181-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 22.12.06, 14:01
                  Ella pewnie,ze to zalezy od szkol...bo ja swego czasu pracowalam w takich(co
                  poltora dnia w innej,bo wlasnie bylam juf gok-odpowiedzialna za wdrazanie
                  emigrantow do tutejszego zycia),ze w PL nawet po wojnie takich warunkow nie
                  bylo-in bref jedna nazywala sie Tecza-blisko metra Ribaucourt-w zimie zimno bo
                  piece,latem goraco,myszy i szczury na porzadku dziennym,dziewczynki-Cyganki w 4
                  kl w ciazy,brudactwo i robactwo,do tego dyrektor kompletny idiota-wszyscy mu
                  czapkowali oprocz mnie,druga-troche lepiej-Bekkant,a najlepsza to Palloke na
                  granicy z Dilbeek,ale i tak kazdego dnia trzeba bylo prac ubrania.Moje dzieci
                  chodzily do 5 roznych szkol i wszystkie byly-sa oki,no moze oprocz St
                  Pieters,gdzie poprostu przesadzaja i wyzywaja sie na uczniach,a co do
                  francuskiego i ogolnie jezykow to tam maja hopla,ale jak ktos mieszka na Jette
                  to polecam
                • Gość: stuzia Re: szkola flamandzka IP: *.cec.eu.int 22.12.06, 14:56
                  > posle mojego synka. Byc moze, bo jednak interesuje mnie profil szkoly
                  > europejskiej (poza tym mam jedna 500m od domu).

                  Kasiabru, jesli musisz dac do polskij sekcji to tylko w ukkle, jesli maja
                  dzieci rodzica EN, FR, DE to od wrzesnia 2007 bedzie to szkola przejsciowa w
                  Berkendeal (chyba zle tonapisalam) a potem Leaken.
                  • Gość: kasiabru Re: szkola flamandzka IP: *.upc.chello.be 22.12.06, 15:13
                    wiem o polskiej sekcji. Chcialabym, ale mieszkam po drugiej stronie miasta
                    (Zaventem) i raczej nie uda sie. Nie wiem w jaki sposob moge nauczyc moje
                    dziecko polskiego. Mam jeszcze troche czasu na to ale juz teraz widze, ze nie
                    bedzie latwo.
                    • Gość: asiunia Re: szkola flamandzka IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 22.12.06, 15:18
                      Gość portalu: kasiabru napisał(a):

                      >Nie wiem w jaki sposob moge nauczyc moje dziecko polskiego.

                      To nie gadasz do niego po polsku?
                    • ella111 Re: szkola flamandzka 22.12.06, 15:18
                      Moje dziecko jak mowie do niego po polsku wykrzykuje "C'est pas comme ça,
                      Maman!", groznie marszczac brwi ;-)
                      • Gość: stuzia Re: szkola flamandzka IP: *.cec.eu.int 22.12.06, 16:14
                        wykrzykuje "C'est pas comme ça,
                        > Maman!", groznie marszczac brwi ;-)


                        ha ha ha !!!

                        To dokladnie jak u mnie...tylko... wtedy jak ja probuje sie przed nia popisac
                        moim francuskim.
                    • Gość: anbxl Re: szkola flamandzka IP: *.181-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 22.12.06, 15:20
                      Szkola srodowo-sbotnia przy ambasadzie lub PMK
                      Swego czasu zakladalam ta przy PMK-na poczatku bylo tylko kilkoro dzieci,potem
                      rozrosla sie na rue d'Anglettere...I to wlasnie tam moja starsza nauczyla sie
                      podstaw polskiego i choc nie chce mowic po polsku to niezle sobie radzi.
                      • Gość: kasiabru Re: szkola flamandzka IP: *.upc.chello.be 22.12.06, 20:22
                        a to ja sie tak zastanawiam dlaczego nasze dzieci nie chca mowic do nas po
                        polsku? Bo zalozylam, ze najlatwiej bedzie mi sie porozumiec z wlasnym
                        dzieckiem w jezyku ojczystym. No ale czy moje dziecko urodzone w Belgii bedzie
                        mialo ten sam jezyk ojczysty co ja?
                        Mam dylemat, bo moj maz jest Flamandem i raczej nie ma szans, zeby sie
                        polskiego uczyl. Zlobek tez wybralismy flamandzkojezyczny. No to chyba nici z
                        polskiego, tym bardziej, ze slysze coraz wiecej opinii, ze wlasnie dzieci same
                        nie chca rozmawiac po polsku.
                        • ella111 Re: szkola flamandzka 22.12.06, 21:12
                          Kasia u mnie podobnie tyle ze tatus frankofonski. A ja jakos nie mam motywacji
                          do mowienia do dziecka po polsku. Bardziej zalezy mi na francuskim,
                          niderlandzkim i angielskim. Probuje mu ksiazeczki po polsku czytac... :-)
                          • Gość: anbxl Re: szkola flamandzka IP: *.181-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 22.12.06, 21:26
                            U mnie to samo-tatus mieszanka NL z West VL,nie ma specjalnego zamilowania do
                            polskiego,ale po tych ...stu latach rozumie wszystko i niezle mowi i sam
                            zacheca dziewczyny do nauki polskiego,czesto oglada polska tv i strony www,a
                            dziewczyny hhhmm choc w PL nie maja zle to nie lubia i starsza wytlumaczyla
                            mi,ze ona tu jest urodzona,tu zyje i nie ma potrzeby czuc sie Polka,a wrecz
                            przeciwnie,bo tu dorasta wsrod rowiesnikow i najbardziej ja denerwowalo jak w
                            poprzedniej szkole (rok chodzila do college przy Bazylice)rozmawialam z jej
                            kilku znajomymi (Polacy)po polsku.Nastepnie inni pytali sie czy jest Poolse to
                            odpowiadala NNiiiiiieeeeeeeeeeeeeee moja mama pochodzi z PL,choc pomimo ze ma
                            nazwisko VL,jest urodzona w Ostende to nauczyciele czesto pytaja czy jest Polka
                            (ja chodze na wywiadowki i udzielam sie w komitecie)Wiem,ze nie jest sama,bo
                            klka lat temu byla u mnie dziewczna z UK(matka Polka ojciec Anglik)i pomimo 20
                            lat byla przez matke zmuszana do mowienia po polsku czego nie cierpiala i jakis
                            czas mieszkala u mnie,zeby podszkolic fr i nigdy nie wrocila do rodzinnego
                            domu.A wiec dajmy dzieciom minimum podstaw jezyka,a potem nie zmuszajmy ich na
                            sile....Wychowania bezstresowe....
                            • Gość: Mirek Re: szkola flamandzka IP: *.20-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 22.12.06, 23:05
                              Kurcze, dziewczyny ale wy gaduly jestescie... Ja nie nadazam za tym
                              slowotokiem :)

                              Ja za swoj uzytek zrozumialem tyle ze :
                              1. Jak mi w jednej szkole nie przyjma dziecka to wale do drugiej...
                              2. Musze sie zdecydowac na jezyk (fr, fl)
                              3. No i ogolnie nie ma sie co podniecac Polska sekcja w szkole E., bo dzieci i
                              tak sie szybko ucza jezykow..

                              Zgadza sie??
                              • ella111 Re: szkola flamandzka 23.12.06, 09:41
                                Zgadza sie :-))
                                • Gość: asiunia Re: szkola flamandzka IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 23.12.06, 10:42
                                  No wlasnie, my tu gadu gadu, a okna to ktoras pomyla?? ;)
                                  • byly_eurokrata Re: szkola flamandzka 23.12.06, 10:47
                                    kolezanki A., ja bym chcial widziec, jak pani okna myje wlasnemi rencami!
                                    • Gość: asiunia Re: szkola flamandzka IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 23.12.06, 11:01
                                      A co, moze nie??? No dobra... wazne, ze czyste:)
                                      A Twoje tez sie juz blyszcza, czy dopiero bedziesz szorowac? ;))
                                      • byly_eurokrata Re: szkola flamandzka 23.12.06, 11:04
                                        Ja musze najpierw przeczytac moja umowe najmu, czy tam cos pisze nt. mycia
                                        szyba, jak nie, to olewam.

                                        Ja sobie najpierw musze zainstalowac moj nowy zestaw kina domowego, ktory sam
                                        sobie kupilem w prezencie u wyjatkowo milego sprzedawcy w MediaMarkt....

                                        Teraz musze skoczyc do Saturna i kupic pare DVD, zeby to wyprobowac, stress z
                                        tymi swietami jak nie wiem.
                                        • kasiabru Re: szkola flamandzka 23.12.06, 11:57
                                          a ja nie moge umyc, bo mi sie wlasnorecznie malowane gwiazdki zmyja. Zreszta to
                                          ni ema sensu, bo moj piesek po kilka razy dziennie wyglada przez okno. A ze ma
                                          duze i mokre "usta' to wysilek na marne.

                                          A teraz z innej beczki: po jakiemu koledy? i czy w ogole mam sobie czym glowe
                                          zawracac...
Pełna wersja