Dodaj do ulubionych

Co dla was jest luxusem?

IP: 136.173.62.* 09.02.07, 13:32
Zainspirowal mnie watek obok dlatego otwieram nowy:-)
No wlasnie, co dla was jest luxusem? Drogie ubrania, samochody, a moze
zupelnie inne kryteria, np zdrowe dzieci, bliskosc i pomoc rodziny,
przyjaciele od serca?? Jestem ciekawa waszych opini:-))
Obserwuj wątek
    • byly_eurokrata Re: Co dla was jest luxusem? 09.02.07, 13:39
      Dla mnie nieosiągalnym luksusem byłby brak konieczności pracowania ze względów
      materialnych
      • Gość: ona Re: Co dla was jest luxusem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.07, 13:47
        nic nie muszę
        również nic nie muszę sobie kupować, choc na wszystko mnie stać
        nie muszę pokazywać, że na wszystko mnie stać
        • Gość: miu Re: Co dla was jest luxusem? IP: *.acn.waw.pl 09.02.07, 21:06
          Paradoks polega na tym, ze jest sie inaczej traktowanym w przecietnych
          ciuchach, a inaczej w luksusowych. Smutne, ale prawdziwe. Nie przepadam za
          epatowaniem luksusem, zwlaszcza w Warszawie, ale na wlasnej skorze setki razy
          przekonalam sie, ze jestem inaczej traktowana, choc nie zmienilam sie ani ja,
          ani zasobnosc mojego portfela, tylko "opakowanie" bylo inne...
    • do.ki Re: Co dla was jest luxusem? 09.02.07, 13:59
      Przez analogie z twierdzeniem, ze ludzie nie tyle chca byc bogaci, lecz raczej bogatsi od sasiadow, tak luksus to nie jest cos drogiego, tylko to, na co w danej chwili nas nie stac, lub stac tylko z wielkim trudem.
      • do.ki na przyklad 09.02.07, 14:22
        > nas nie stac, lub stac tylko z wielkim trudem.

        Na przyklad dla mnie luksusem jest dobra kondycja i szczupla figura. :-)
    • asiunia.lux Re: Co dla was jest luxusem? 09.02.07, 14:10
      Gość portalu: Kasia napisał(a):

      > No wlasnie, co dla was jest luxusem?

      - moc sie wyspac
      - chodzic do pracy piechota

      Niestety nie mam ani jednego, ani drugiego...
    • Gość: Lalka Re: Co dla was jest luxusem? IP: *.dip.t-dialin.net 09.02.07, 14:58
      szukalam mieszkania w Brukseli, i nic nie znalazlam....i stwierdzilam, ze
      moje obecne mieszkanie jest niesamowicie luksusowe;-)
    • jakubsky Re: Co dla was jest luxusem? 09.02.07, 15:32
      prawo jazdy

    • Gość: anbxl Re: Co dla was jest luxusem? IP: *.147-241-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 09.02.07, 20:46
      Super ujelas pytanie
      zupelnie inne kryteria, np zdrowe dzieci, bliskosc i pomoc rodziny,
      przyjaciele od serca?? Jestem ciekawa waszych opini:-))

      Tak to jest dla mnie ten lux-zdrowie w rodzinie,bo tego nie mozna kupic za
      zadna kase
      Rodzina-hhhmmm troche daleko bo w PL,tutejszej meza nie uznaje za rodzine :-(
      Przyjaciele i fajni znajomi rowniez z tego forum (jeszcze raz dzieki za super
      towarzystwo i piatkowa impreze)z ktorymi mozna pogadac o wszystkim i
      niczym,zjesc dobre jedzonko.......(czekam na przepisy :-)))
      No i marzy mi sie maly nowy domek pod BXL i mam nadzieje,ze wkrotce to sie tez
      spelni
      Kiedys uwazalam,ze luxus tutaj zycie tak jak przecietni Belgowie(moj maz byl
      do takiego zycia od zawsze przyzwyczajony,a ja kiedys przeliczalam kase bo nie
      mialam wiele i szkoda bylo mi wydac na restauracje czy teatr-maz wszystko
      organizowal po cichu..)
      No i dzis w mojej juz bylej pracy przezylam luxus-super pozegnanie i 157 maili
      n/t
    • paw_dady Re: Co dla was jest luxusem? 09.02.07, 20:56
      np. wyspac sie "do syta", pojechac na wakacje eeee na 3 miechy ;D

      Z rzeczy materialnych moze miec wlasny odrzutowiec. O to byloby cos.


      Serdecznosci
      PD
    • Gość: miu Re: Co dla was jest luxusem? IP: *.acn.waw.pl 09.02.07, 21:57
      Materialnie luksusem sa dla mnie ciuchy od wielkich projektantow, ze
      szczegolnym uwzglednieniem haute couture, samochody za rownowartosc domu,
      prywatne odrzutowce, trzygwiazdkowe restauracje Michelina, wino Petrus czy
      Romane Conti pijane do obiadu, itp., czyli rzeczy dostepne dla garstki
      ziemskiego spoleczenstwa i zupelnie zbedne.

      Mysle, ze czesto naduzywa sie slowa luksus, zeby przyciagnac ludzi, stworzyc
      image produktu, bo przytlaczajaca wiekszosc spoleczenstwa marzy o luksusie,
      ktory tak naprawde jest dostepny bardzo niewielu. I tak w Warszawie za
      luksusowe uchodza zaledwie "dobre marki" dla spoleczenstw Pietnastki.

      Natomiast jesli chodzi o dobra duchowe, to zgadzam sie z przedmowcami, ze
      luksusem jest praca tylko dla spelnienia sie, mozliwosc wyboru, ze chce sie
      robic cos waznego i dobrego dla spoleczenstwa (ze sczegolnym uwzglednieniem tej
      czesci, dla ktorej luksusem jest para butow na zime i odzywka dla dziecka).
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Co dla was jest luxusem? 09.02.07, 22:00
      Szczerozłote obróżki wysadzane brylancikami dla moich królików i sianko z
      nowozelandzkich łąk przysyłane co rano specjalnym odrzutowcem dla tychże.
      Na razie jedzą z Delhaize'a :-D.
    • Gość: GoscTW Re: Co dla was jest luxusem? IP: *.proxy.aol.com 10.02.07, 19:00
      Otworzylas bardzo ciekawy watek. Mysle ze dla wiekszosci ludzi tak jak dla mnie
      luksus to przede wszystkim zdrowe dzieci, bliskosc rodziny, mozliwosc
      posiadania przyjaciela, ktoremu mozna powierzyc wszystkie swoje troski i
      zmartwienia (kogos, kto doradzi i pocieszy w trudnych chwilach). A tak poza tym
      marzy mi sie wlasny domek z ogrodkiem. Samochod musze miec, ale nie musi to byc
      zadna super marka lub najnowszy model (zawsze i tak mi ktos w niego wjedzie,
      pechowa jestem).
      • Gość: adm Re: Co dla was jest luxusem? IP: *.130-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 10.02.07, 19:22
        czas czas i jeszcze raz czas..... zycie nie "na wdechu" :-)
        • Gość: adm ps. IP: *.130-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 10.02.07, 19:23
          nie pisze o dzieciah, zdrowiu itp, bo to dla mnie "najwazniejsze wartosci" a
          luxus kojarzy mi sie z czyms trudno osiagalnym, przyjemnym.....ew.
          niekoniecznym....
          • kasiabru luksus? a nie wiem 10.02.07, 21:15
            trudno powiedziec. To wysypianie sie jest dobre, bo rzeczywiscie malo dostepne.
            Ale jak juz mam podac jakis przyklad to chyba bylby dla mnie luksusem taki
            samochod w ktory zapakowalabym wozek, lozko, rowerek i inne bambetle dla
            dziecka i nie musialabym sie martwic czy starczy miejsca na moje walizki
            • Gość: asiunia Re: luksus? a nie wiem IP: *.dyn.luxdsl.pt.lu 10.02.07, 21:41
              Kasia, a moze taki?? ;))
              www.hummers4you.com/?gclid=CKWq6pqLoooCFSQ0ZwodbBPRTg
              • Gość: pav albo nysan klasik IP: *.24-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 10.02.07, 22:23
                pl.wikipedia.org/wiki/Nysa_%28samoch%C3%B3d%29
                • kasiabru Re: albo nysan klasik 11.02.07, 17:18
                  taa, ale to jest dopiero dobro luksusowe. Bo przeciez trudno teraz dostepne.
                  A co do Hammera to pojawia sie kolejny 'luksusowy' problem: miejsce parkingowe.
                  • dyzurna Re: albo nysan klasik 11.02.07, 20:59
                    dla mnie SEN , przy niemowleciu ktore posiadam bylby prawdziwym luxusem :))
                    • paw_dady Re: albo nysan klasik 11.02.07, 21:14
                      dyzurna napisała:

                      > dla mnie SEN , przy niemowleciu ktore posiadam bylby prawdziwym luxusem :))

                      ale dziecie ma tatusia co nie? tatus nie msui ciagle spac.

                      Serdecznosci
                      PD
                      • Gość: Doki zlosliwy i kto to mowi n/t IP: *.9-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.02.07, 21:29
                        • paw_dady Re: i kto to mowi n/t 11.02.07, 21:39
                          ano ten, ktory wstawal do dziecka jak bylo male.

                          Serdecznosci
                          PD
                          • dyzurna to nie takie proste 11.02.07, 22:45
                            owszem niemowle ma Tatusia , ktory spi z Mala w weekendy.
                            a mamusia sie wysypia teoretycznie bo i tak z za sciany slychac jak Male placze
                            i sie oczywiscie budzi.
                            niestety mam za soba 10 miesiecy bezsennosci :((
                            • Gość: Doki niedospany Re: to nie takie proste IP: *.9-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.02.07, 23:06
                              Dyzurna, i to jest problem? Moje najmlodsze ma 19 miesiecy i nadal trzeba wstac... chociaz raz w ciagu nocy. Tylko w pracy moge sie wyspac. :-)
                              • Gość: pav Re: to nie takie proste IP: *.24-136-217.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.02.07, 23:16
                                a co jestes epsem? ;D
                                • dyzurna Re: to nie takie proste 12.02.07, 08:38
                                  Doki - nie pocieszyles mnie , 19 miesiecy :(( to strasznie dlugo. ale co chce
                                  jesc czy jakis inny powod. Moja sie budzi minimum dwa razy.

                                  Paw - epsem nie jestem i chyba wiesz o tym, ale nie sadzilam ze taki z Ciebie
                                  dobry tatus ;)) hehe
                            • Gość: mihau Re: to nie takie proste IP: *.dsl.scarlet.be 12.02.07, 13:41
                              no to na weekend inwestycja w zatyczki do uszu i po problemie.
                              • dyzurna do mihau 12.02.07, 15:05
                                zatyczki do uszu hehe - bez nich to ja juz od dawna nie sypiam. moja corka ma
                                wyjatkowo donosny glos ;)
                                pozdrawiam
                          • Gość: Doki zlosliwy Re: i kto to mowi n/t IP: *.9-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.02.07, 23:07
                            > ano ten, ktory wstawal do dziecka jak bylo male.

                            Uwazasz, ze juz nie jest male? Qrcze, jak ten czas leci...
                            • Gość: Sofi i tak wlasnie nasz watek o luksusie IP: *.cec.eu.int 12.02.07, 09:42
                              zamienil sie w dyskusje dwoch podtatusialych Dr. Spockow na temat wychowania
                              latorosli ;)
                              Jeden to moze ma chociaz cos z dr wspolnego, ale drugi wyraznie probuje mi tu
                              jakies dyrdymaly sprzedac o wstawaniu w nocy do dziecka (jak mozna wstawac, ajk
                              sie nawet polozyc nie zdazylo?).
                              • Gość: pav nocom luxus ma wiele oblicz IP: *.199-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.02.07, 23:24
                                nie wiem kto to podtatusialy spock bo tego odcinka jeszcze nie ogladalem ;)

                                > ale drugi wyraznie probuje mi tu jakies dyrdymaly sprzedac o wstawaniu w nocy
                                do dziecka (jak mozna wstawac, ajk sie nawet polozyc nie zdazylo?).

                                czy sugerujesz, ze moja mikra postura i piskliwy glosik przeszkadza mi przerwac
                                zajecie nudne np. prace i zajac sie czym ciekawszym np. ziuzianiem potomka? ;)

                                Serdecznosci
                                PD
                  • paw_dady Re: albo nysan klasik 11.02.07, 21:15
                    kasiabru napisała:

                    > taa, ale to jest dopiero dobro luksusowe. Bo przeciez trudno teraz dostepne.
                    > A co do Hammera to pojawia sie kolejny 'luksusowy' problem: miejsce
                    parkingowe.
                    >

                    eee tam kalsik to kalsik ;) mialem porowanie - prowadzielm wranglera z lat 80 i
                    nysana. nysan sie lepiej prowadzilo no i ma wiecje miejsca ;)

                    Serdecznosci
                    PD
        • Gość: Sofi Re: Co dla was jest luxusem? IP: *.188-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 11.02.07, 12:17
          Mozliwosc realizacji wlasnych marzen, bez druzgocących konsekwencji i swiadomosc
          ze wreszcie sa realne ... i w zasiegu reki.
    • byly_eurokrata Re: Co dla was jest luxusem? 10.02.07, 22:13
      ja rowniez uwazam, ze luksusem nie mozna okreslac "dobr", na ktorych nie ma sie
      wplywu typu zdrowie, szczescie itp.
      Chyba kazdy normlany czlowiek, nawet najwiekszy materialista, bez chwili
      zastanowienia uzna zdrowie za najwazniejszy "luksus".

      Chyba mozemy tylko dyskutowac o luksusie w kategorii dobr, ktore chcielibysmy
      miec, gdysmy mieli wybor i mozliwosci.

    • kasiabru wlasnie przeczytalam, ze luksus 11.02.07, 17:17
      zaczyna sie tam gdzie konczy sie 'necessity'...
      • Gość: Sofi Maslow? IP: *.cec.eu.int 12.02.07, 09:43
        ..
        • Gość: pav myslacy nocom Margarynow -kontynuacja ;) IP: *.199-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 13.02.07, 23:26
          ano Maslow nie potrafil dobrze wytlumaczyc dlaczego mnisi sa na najwyzszym
          poziomei hierarchii potrzeb nie majac kasy nai dachu nad glowa.

          Ale jak kazdy akademik wie lepiej nagiac rzeczywiscost niez zminiec teorie,
          ktora ma ja opisywac.



          Serdecznosci
          Pd
        • kasiabru Re: Maslow? nie, ELLE... 14.02.07, 21:25
    • Gość: marcin Re: Co dla was jest luxusem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.07, 09:45
      często luksusem jest właśnie to czego nie mamy lub coś co jest dla nas
      nieosiągalne np. kiedyś luksusem były dla mnie :

      tabliczka czekolady, (nie mylić z czekoladopodobną ;)
      puszka coca-coli,
      nowe buty (a nie schodzone przez siostrę ;)
      itp, itd...

      a teraz największym luksusem (czytaj towarem reglamentowanym) jest dla mnie
      wolny czas :)

      pzdr
      • Gość: ona bez hipokryzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 11:43
        luksus to pieniądze

        za nie można kupić niezależność,swobodę, miłość, przyjaźń, urode, zdrowie też
        (poza skrajnymi przypadkami, ale organy na wymianę też się znajdą)


        piszecie o czasie wolnym, wyspianiu sie, a jakos o kasie nie bardzo
        • kiniox Re: bez hipokryzji 14.02.07, 17:03
          Za pieniądze można kupić namiastki miłości i przyjaźni, a to nie to samo.
          • Gość: ona Re: bez hipokryzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 17:37
            pieniądz to też jeden z atrybutów jak inteligencja, uroda
            więc czemu namiastki?

            jako milionerka jak poznasz co jest namiastka, a co nie?
            • kiniox Re: bez hipokryzji 14.02.07, 20:25
              Zgodzę się, że pieniądze mogą być wielkim afrodyzjakiem. Ale czym innym jest
              kochanie osoby, a czym innym jest kochanie jej pieniędzy. Nie kwestionuję
              faktu, że lepiej być bogatym niż biednym. Kwestionuję fakt, że wszystko można
              kupić. Można kupić namiastkę wszystkiego i są tacy, którym to wystarcza. Ja się
              do nich nie zaliczam. A jako milionerka mam nadzieję mieć tego samego męża,
              którego mam dzisiaj, a wtedy nie będę miała żadnych wątpliwości. Pozdrawiam.
              • Gość: pav Re: bez hipokryzji IP: *.199-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 14.02.07, 21:14
                kinioxik, po pirewsze milionerem w PESO bedziesz jedynia jak Euro przeliczysz
                na tureckie liry albo stotinki.

                Po drugie skad wiesz, ze milosci nie mozna kupic? a jesli mozna to co wtedy?
                Zreszta ciekawe dlaczego tylle kobiet z Polsk itak nagle zakochuje sie w
                cudoziemcach z USA czy Francji a nie np. z Mongolii czy Rumunii podobno serce
                nie wybiera ale kierunki zakochiwania jakso sa zbiezne z gradientem sredniej
                placy ;D

                Serdecznosci
                PD
                • Gość: maugolek Re: bez hipokryzji IP: *.Red-83-43-55.dynamicIP.rima-tde.net 14.02.07, 21:48
                  podobno serce
                  > nie wybiera ale kierunki zakochiwania jakso sa zbiezne z gradientem sredniej
                  > placy ;D

                  i posiadanym paszportem. a tu tez panowie maja swoje za uszami - brzydka ona..
                  z daleka on.. :-)


                  > ale kierunki zakochiwania jakso sa zbiezne z gradientem sredniej
                  > placy
                • kiniox Re: bez hipokryzji 15.02.07, 08:59
                  Pawiku, na szczęście mam ten luksus (tak, tak), że nie potrzebuję być
                  milionerką, aby być szczęśliwą. Poza tym, halo!, ja tu piszę o Miłości, a Ty o
                  jakimś prostackim kiczu. Pozdrowionka.
                  • Gość: ona Re: bez hipokryzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:20
                    byla mowa o luksusie, a nie o szczesciu

                    wiec podtrzymuje, ze nie ma luksusu bez pieniedzy

                    a szczescie?

                    Nobody Knows You When You're Down And Out
                    Eric Clapton

                    Well, once I lived the life of a millionaire,
                    Spent all my money, didn't have any cares.
                    Took my friends out for a a mighty fine time
                    Boot leg whiskey, champagne and wine

                    Then I began to fall so low,
                    Lost all my good friends had no place to go
                    If I get my hands on a dollar again
                    I'm gonna hold on to it until the old eagle grins

                    Nobody knows you when you're down and out
                    In your pocket not one penny
                    And as for friends, you ain't got any.

                    Soon as you get on your feet again,
                    Everybody wants to be your long-lost friend
                    I think it's strange, without any doubt
                    Nobody knows you when you're down and out

                    • kiniox Re: bez hipokryzji 15.02.07, 09:38
                      Dla Ciebie nie ma luksusu bez pieniędzy, a dla mnie właśnie szczęście jest
                      luksusem. A szczęście w moim przypadku nie zależy od pieniędzy, chociaż
                      skłamałabym, gdybym powiedziała, że pieniądze mnie unieszczęśliwiają.
                      Pozdrawiam.
                  • Gość: pav laura, filon, kinioxik a milosc IP: *.197-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.02.07, 09:51
                    to, ze nie piszesz o milionach juz ustalilismy. A teraz ustaliy to, ze nie
                    piszesz o milosci tylko swoim wyborazniu co to jest milosci. Jak kazdy z nas.

                    Dla ciebie prostacki kicz dla kogos innego transakcja handlowa dla innych
                    milosc.

                    IMHO twoje wyobrazenie milosci wiecej ma z filona i laury niz czegos co jest w
                    prawdziwym zyciu.

                    Serdecznosci
                    PD
                    • kiniox Re: laura, filon, pawik a transakcja handlowa 15.02.07, 10:03
                      Pisałam o luksusie pawiku, czyli o miłości, a nie o transakcji handlowej,
                      prawdziwym życiu itp., czyli o tym, co luksusem nie jest.
                      • Gość: pav Re: laura, filon, pawik a transakcja handlowa IP: *.197-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.02.07, 10:08
                        kinioxiku pisalas o swoim wyobrazenie co to jest milosc. Nie o milosci bo twoje
                        definicja milosci niekoniecznie jest jedyna, sluszna i obowiazujaca.

                        Serdecznosci
                        PD
                        • kiniox Re: laura, filon, pawik a transakcja handlowa 15.02.07, 11:23
                          Nawet bym się zgodziła, zawstydzona tym, jak zgrabnie wytknąłeś mi przekanie o
                          jedynej słuszności moich własnych poglądów, a także w imię tolerancji i innych
                          modnych i nowoczesnych haseł. Ale tego nie zrobię, bo IMHO w ten właśnie sposób
                          niezauważalnie dewaluuje się wartości. Chcesz zawrzeć transakcję handlową?
                          Proszę bardzo. Ale nie każ mi nazywać tego miłością, a tym bardziej luksusem.
                          • paw_dady Re: laura, filon, a jednak kinioxik 15.02.07, 11:39
                            kinioxik slusznie piszesz IMHO. Nie wiem czy jest jedne definicja milosci - bo
                            kazdy ma prawo uwazac za milosc cokolwiek chce.


                            Jak dla mnie poki piszesz o swoich prywatnych odczuciach dot tego co miloscia
                            jest a co nie to ok. Ale mowiac, ze cos jest albo nie jest miloscia stawiasz
                            znak rownosci miedzy IMHO a definicja.






                            > Chcesz zawrzeć transakcję handlową?
                            > Proszę bardzo. Ale nie każ mi nazywać tego miłością, a tym bardziej luksusem.

                            A mowiac o kazaniu ty mi nie kaz nazywac lukrowatej opowiesci rodem z Vivy
                            miloscia prawdziwa, bo z taka nie ma nic wspolnego.

                            Poki piszesz IMHO jest OK.

                            Serdecznosci
                            PD
                            • kiniox Re: laura, filon, a jednak kinioxik 15.02.07, 12:02
                              Ooooo, nie. Z Vivą mi tu proszę nie wyjeżdżać. Lukrowata opowieść by była, jak
                              bym Ci wciskała, że miłość polega na jedzeniu sobie z dzióbka, nie podnoszeniu
                              na siebie nigdy głosu i tym podobnych pierdołach. A ja tylko próbuję Cię
                              przekonać, żebyś transakcji handlowej nie nazywał miłością, bo dewaluujesz sens
                              tego słowa. Co w tym lukrowatego? Wiem, że ludzie tak postępują powszechnie, a
                              świat nie jest idealny. Ale nie nazywaj tombaku złotem.
                              • paw_dady Re: laura, filon, a jednak kinioxik 15.02.07, 12:18

                                > A ja tylko próbuję Cię przekonać, żebyś transakcji handlowej nie nazywał
                                miłością, bo dewaluujesz sens tego słowa. Co w tym lukrowatego? Wiem, że ludzie
                                tak postępują powszechnie, a świat nie jest idealny. Ale nie nazywaj tombaku
                                złotem.
                                >

                                to zdradz co jest zlotem?
                                • kiniox Re: laura, filon, a jednak kinioxik 15.02.07, 12:36
                                  Nie wiem. Ale wiem, co nim nie jest.
                                  • Gość: pav Re: laura, filon, a jednak kinioxik IP: *.197-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.02.07, 19:01
                                    kinioxik - z pewnoscia znasz swoja definicje milosci. Zycie pokazuje, ze tyle
                                    jest definicji ilu ludzi, bo np. twoj model zwiazku czy moj niekoniecznie sie
                                    podba kazdemu i kazdemu daje szczescie. Bo czyz o to nie chodzi w milosci?

                                    ale milosc to zaden luksus to koniecznosc ;)

                                    Serdecznosci
                                    PD
        • Gość: pav kasa to luxus? IP: *.199-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 14.02.07, 21:16
          eee a ja mylalem ze to srodek platniczy ;)

          Poniewaz zwykel luksus jest po prostu tym, na co nas nie stac wiec tu pewno
          kasa pomoze do czasu az natrafimy na nastpena bariere. A wyspac sie porzadnie
          to prawdziwy luxus.

          Serdecznosci
          PD
          • Gość: ona Re: kasa to luxus? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 09:30
            nie,
            luksus to kasa


            • Gość: paw jezykowy Re: kasa to luxus? IP: *.197-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.02.07, 09:55
              sjp.pwn.pl/lista.php?co=luksus
              • Gość: ona Re: kasa to luxus? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 10:01
                mozna miec kase i nie zyc w luksusie
                nie mozna zyc w luksusie bez kasy

                to mialam na mysli
                kiedys uczyli mnie logiki
                • Gość: pav Re: kasa to luxus? IP: *.197-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.02.07, 10:04
                  ja sie tam na uczeniu nie znam prosty chlop jezdem, jeno przytoczylem
                  obowiazujaca definicje ze slownika PWN.

                  Serdecznosci
                  PD
              • byly_eurokrata Re: kasa to luxus? 15.02.07, 10:04
                Musze przyznac, ze najpierw odruchowo sie oburzylem na sformulowanie, ze za
                pieniadze mozna sobie kupic milosc i przyjaciol, ale po zastanowieniu nie
                jestem juz tego oburzenia taki pewny.
                Jesli przyjmiemy, ze mowimy o prawdziwych milionerach z grubym majatkiem, a nie
                o ludziach, ktorz tak sobie troche wiecej zarabiaja, to przeciez moze byc tak,
                ze milioner otoczy sie osobami kochajacymi pieniadze. A jak ktos kocha
                pieniadze za wszelka cene i jest sprytny, to zrobi wszystko, by milioner mial
                poczucie prawdziwej milosci/przyjazni.
                To jest oczywiste niebezpieczna gra w przypadku osob, ktore traca majatek, ale
                sa ludzie, ktorym to po prostu nie grozi, bez wzgledu na to ile wydaja.
                Czyli jestem milionerem, mam dola, dzwonie do "przyjaciela" w srodku nocy, a
                temu sie nie chce przyjsc, zeby mnie pocieszyc, to go po prostu wymieniam na
                nowego. Ten "przyjaciel" bedzie o tym wiedzial, i nawet jak mu sie nie bedzie
                chcialo, wstanie i przyjedzie.
                Prawdziwy przyjaciel przyjechalby z pobudek wewnetrznych, ale w sumie efekt
                jest ten sam, pewna logika w tym jest, ale nie moge wyprobowac empirycznie, bo
                brakuje mi 8-9 zer na koncie.
                • Gość: pav Re: kasa to luxus? IP: *.197-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.02.07, 10:07
                  no wlasnie o to mi chodzilo. To mozna sprawdzic jeno empirycznie czego nikomu
                  nie zycze ;/

                  W warunkach biedoty do ktorej sie zaliczamy wazne zeby wypic odpowienia ilosc
                  wysokooktanowcyh trunkow.


                  A koledze zer na koncie zycze ale aby byly czyms poprzedzone ;)

                  Serdecznosci
                  PD
                  • kiniox Re: kasa to luxus? 15.02.07, 11:30
                    Kurczę, właśnie o tym mówię. Jest przyjaciel i "przyjaciel". Jest miłość
                    i "miłość". Niektórym wystarcza cudzysłów. Inni wolą bez. Ja tam wolę bez. :-)
                    • paw_dady Re: kasa to luxus? 15.02.07, 11:40
                      kiniox napisała:

                      > Kurczę, właśnie o tym mówię. Jest przyjaciel i "przyjaciel". Jest miłość
                      > i "miłość". Niektórym wystarcza cudzysłów. Inni wolą bez. Ja tam wolę bez. :-)

                      Prosze nie cytuj Claudii i Vivy. My tu rozmawiamy na powaznie.
                      • kiniox Re: kasa to luxus? 15.02.07, 12:05
                        To ja sobie jeszcze chwilkę pożartuję :-) W Claudii i Vivie masz
                        pełno "przyjaciół" i "miłości", więc coś Ci się troszkę pomyliło.
                        • paw_dady Re: kasa to luxus? 15.02.07, 12:20
                          kiniox napisała:

                          > To ja sobie jeszcze chwilkę pożartuję :-) W Claudii i Vivie masz
                          > pełno "przyjaciół" i "miłości", więc coś Ci się troszkę pomyliło.

                          kinioxik jak widze znasz obie gazetki, ba widac, zes oczytana dziolcha. Jedno
                          mnie zastanawia ilu mezow juz mialas, lub z iloma facetami mieszkalas powyzej 2
                          lat. No bo skas tyle o prawdziwej milosci wiesz, co nie?


                          Serdecznosci
                          PD
                          • kiniox Re: kasa to luxus? 15.02.07, 12:30
                            Pewnie, żem oczytana i gazetek znam sporo. Zawodowo ;-) A Męża mam jednego i
                            mam nadzieję, że tak już zostanie. Czy trzeba być "wielokrotnie doświadczoną",
                            żeby mieć jakie takie pojęcie?
                            • Gość: pav Re: kasa to luxus? IP: *.197-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be 15.02.07, 19:04
                              mowienie o tym ,ze sie wie co to milosc w kategoriach twierdzenia przy jednym
                              pratnerze to jak wypowiadac sie o samochodach i ich zaletach jezdzac jednym
                              cale zycie.

                              Serdecznosci
                              PD
                              • kiniox Re: kasa to luxus? 15.02.07, 19:18
                                Zabawne, ale szanujemy Cię :-) Papatki.
                • Gość: ona Re: kasa to luxus? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 10:09
                  widziales Magnolie? Julianne Moore wychodzi tam za maz dla kasy, a gdy maz
                  umiera zdaje sobie sprawe, ze go naprawde kochala

                  mozna by dlugo o tym co to prawdziwa milosc i ile z niej zostaje po paru latach
                  lub jak brak pracy lub kasy potrafi wszystko zniszczyc
                • Gość: ona tak, efekt jest ten sam i to sie liczy n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 10:13
                • pexi Re: kasa to luxus? 15.02.07, 10:35
                  czemu az tak negatywny wizerunek bogatych, ci co juz sa bogaci od dawna maja od
                  przedszkola mnusto prawdziwych przyjacieli co moze i sa o wiele bogacze od nich i co i tak im
                  na pewno bardziej pomoga niz jakis biedny, sfrustrowany malo zarabiajacy podlizywach

                  co do slubu to jest calkiem normalne w tych rodzinach robic kontrakty slubne co pozwalaja
                  ominac te probemy
        • paczula8 Re: bez hipokryzji 15.02.07, 12:29
          Gość portalu: ona napisał(a):

          > luksus to pieniądze

          bzdura, kasa sama w sobie nie jest zadnym luksusem.

          > za nie można kupić niezależność,swobodę, miłość, przyjaźń, urode, zdrowie też

          to tez nie sa zadne luksusy ... luksusem mozna nazwac cos, co fajnie kiedy
          jest, ale bez czego mozna sie spokojnie obejsc.
          Mysle, ze najblizej tej definicji jest Byly piszac o luksusie w kategorii dobr,
          ktore chcielibysmy miec, gdysmy mieli wybor i mozliwosci.
          Ja np. chcialabym miec wyspe:)


          BTW uwazam, ze luksus stoi w sprzecznosci z demokracja ;)


          • Gość: ona Re: bez hipokryzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 13:26
            nie mam sily:
            no przeca napisalam, ze luksus to pieniadze
            a nie ze pieniadze to luksus


            za nie można kupić niezależność,swobodę, miłość, przyjaźń, urode, zdrowie
            > też

            mialo byc ze za pieniadze mozna kupic dobra luksusowe (to chyba oczywiste), ale
            tez: j.w.
            • paczula8 Re: bez hipokryzji 15.02.07, 15:07
              Gość portalu: ona napisał(a):

              > nie mam sily:
              > no przeca napisalam, ze luksus to pieniadze
              > a nie ze pieniadze to luksus


              I co z tego, ze pisalas, skoro bladzisz, bo pieniadze sa TYLKO srodkiem, ktory
              moze Ci luksus zapewnic ... choc znam rowniez inne srodki...

              Poza tym przypominam, ze pytanie autorki watku brzmialo: "co jest dla Was
              luksusem?". Ty na TO pytanie nie odpowiedzialas... no to jak i Ciebie z ta
              logika?;)
              • Gość: ona to kto pobladzil? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 15:15
                nie ja zaczelam wypisywac o zdrowiu, udanej rodzinie, milosci i takich tam
                w watku o luksusie
                sprowadzilam pewnie wypowiedzi do wspolnego mianownika
                • paczula8 ??? ... :) 15.02.07, 18:46
                  Gość portalu: ona napisał(a):

                  > nie ja zaczelam wypisywac o zdrowiu, udanej rodzinie, milosci i takich tam
                  > w watku o luksusie
                  > sprowadzilam pewnie wypowiedzi do wspolnego mianownika

                  tylko widzisz, tu nie mozna postawic wspolnego mianownika, bo np co w sytuacji
                  kiedy ktos ma kase, tylko czasu mu brakuje, zeby zrobic z niej uzytek ? co tu
                  jest luksusem wg Ciebie?
              • Gość: ona Re: bez hipokryzji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 16:48
                > I co z tego, ze pisalas, skoro bladzisz, bo pieniadze sa TYLKO srodkiem,
                ktory
                > moze Ci luksus zapewnic ...

                to sie zgadzamy w 50%
                mozna miec kase i nie zyc w luksusie (lub życ, mamy wybór)
                nie mozna zyc w luksusie bez kasy (nie mamy wyboru-ale jak istnieja inne srodki
                do osiagniecia luksusu to chetnie je poznam)
                • paczula8 Re: bez hipokryzji 15.02.07, 18:40
                  Gość portalu: ona napisał(a):

                  > > I co z tego, ze pisalas, skoro bladzisz, bo pieniadze sa TYLKO srodkiem,
                  > ktory
                  > > moze Ci luksus zapewnic ...
                  >
                  > to sie zgadzamy w 50%
                  > mozna miec kase i nie zyc w luksusie (lub życ, mamy wybór)

                  Widzisz jakas sprzecznosc z tym co napisalam wyzej? bo ja nie.


                  > nie mozna zyc w luksusie bez kasy (nie mamy wyboru-ale jak istnieja inne
                  > srodki do osiagniecia luksusu to chetnie je poznam)

                  Badz uprzejma zwrocic uwage, z w tym watku nie mowimy o zyciu w luksusie...
                  autorka zadala bardzo konkretne pytanie i mysle, ze nie oczekiwala w odpowiedzi
                  banalow typu "luksus to pieniadze, bo jak masz pieniadze, to mozesz zyc w
                  luksusie"...

                  I o jakiej hipokryzji Ty piszesz?
                  • Gość: ona def luksus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 09:33
                    wyjatkowa zgadzam sie z pawiem, kt podal ogolnie przyjeta def luksusu

                    >autorka zadala bardzo konkretne pytanie i mysle, ze nie oczekiwala w odpowiedzi
                    >
                    > banalow typu "luksus to pieniadze, bo jak masz pieniadze, to mozesz zyc w
                    > luksusie"...

                    a ja nie jestem tego taka pewna
                    vide watek o centrach handlowych i luksusach tamze

                    chcialam sprowokowac jakas glebsza dyskusje o naszym materialistycznym i
                    konsumpcyjnym podejsciu do zycia, nas Polakow, ale dotyczy to chyba wszystkich
                    krajow post-komunistycznych i zachlysniecia sie tym, co przez pol wieku bylo
                    niedostepne
                    przeczytalas artykul o galerianach o których ktos wspomnial?
                    bo szlaufiary to mam nadzieje margines
                    i ja to zauwazam u mnie w pracy, dzieci ludzi, ktorzy naprawde malo zarabiaja,
                    jezdza w w-e i szwendaja sie po CH, kupuja sobie jakies ciuchy, buty, markowe
                    wszystko musi byc, sprzety na kredyt

                    mnie to przeraza
                    w kontekscie watku o luksusie, ludzie staraja sie unikac mowienia o pieniadzach

                    to by bylo na tyle
                    • paczula8 Re: def luksus 16.02.07, 10:27
                      Gość portalu: ona napisał(a):

                      > wyjatkowa zgadzam sie z pawiem, kt podal ogolnie przyjeta def luksusu

                      znaczy zgadzasz sie ze slownikiem?
                      to dobrze, chociaz definicja tam podana jest niepelna, dodalabym punkt 4.
                      luksus, to zbytek, czyli cos bez czego mozna spokojnie zyc.


                      > >autorka zadala bardzo konkretne pytanie i mysle, ze nie oczekiwala w odpow
                      > iedzi
                      > >
                      > > banalow typu "luksus to pieniadze, bo jak masz pieniadze, to mozesz zyc w
                      >
                      > > luksusie"...
                      >
                      > a ja nie jestem tego taka pewna
                      > vide watek o centrach handlowych i luksusach tamze

                      ale czego nie jestes pewna? tego, ze autorka zadala konkretne pytanie, ze nie
                      oczekiwala banalow, czy "ze luksus to pieniadze..." ? Moge sie tylko
                      domyslac, ze chodzi Ci o to, "ze nie oczekiwala banalow" ... mam glebokie
                      przekonanie, ze nie oczekiwala :)


                      > chcialam sprowokowac jakas glebsza dyskusje o naszym materialistycznym i
                      > konsumpcyjnym podejsciu do zycia, nas Polakow,

                      i dlatego oskarzylas piszacych o hipokryzje? acha

                      > ale dotyczy to chyba wszystkich
                      > krajow post-komunistycznych i zachlysniecia sie tym, co przez pol wieku bylo
                      > niedostepne
                      > przeczytalas artykul o galerianach o których ktos wspomnial?
                      > bo szlaufiary to mam nadzieje margines
                      > i ja to zauwazam u mnie w pracy, dzieci ludzi, ktorzy naprawde malo
                      zarabiaja,
                      > jezdza w w-e i szwendaja sie po CH, kupuja sobie jakies ciuchy, buty, markowe
                      > wszystko musi byc, sprzety na kredyt

                      hmmm ... o szlaufiarach byla mowa w innym watku, czemu tam tego nie napisalas?


                      > mnie to przeraza
                      > w kontekscie watku o luksusie, ludzie staraja sie unikac mowienia o
                      pieniadzach

                      Nie. Ludzie staraja sie mowic na temat.


                      > to by bylo na tyle

                      pozdrawiam Ona ;)




Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka