Gość: Zdolny
IP: *.161-247-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be
07.05.08, 20:40
Unia dyskryminuje polskich kandydatów na urzędników?
alx, PAP
2008-05-07, ostatnia aktualizacja 2008-05-07 19:02
30 Polaków, którzy nie zdali ostatniego etapu konkursu na unijnych urzędników,
złożyło skargę do unijnego biura rekrutacyjnego EPSO oraz Komisji
Europejskiej. Protestują przeciwko dyskryminacji.
Zobacz powiekszenie
Słowacja będzie 16-tym krajem strefy euro
ZOBACZ TAKŻE
* Euro - kolejna reklama Słowacji (06-05-08, 20:47)
* Nowi dostaną połowę (06-05-08, 20:45)
* Polacy chwalą sobie Unię (02-05-08, 01:00)
* A gdyby Polska do Unii nie weszła... (01-05-08, 18:55)
* Polacy oblewają egzaminy do Unii (24-04-08, 01:00)
* Bruksela nas oblewa (23-04-08, 15:59)
W przekazanej skardze Polacy wskazują na zaskakująco słabe wyniki, jakie
osiągnęli w ostatnim konkursie na urzędników kategorii A5 w dziedzinie
publicznej administracji i zasobów ludzkich. Według obliczeń sygnatariuszy
skargi, mniej niż 50 proc. Polaków, którzy przeszli do ostatniego, ustnego
etapu, zdało pomyślnie egzamin, co jest "zaskakująco niskim odsetkiem".
Podwójne standardy?
- Jako że Polacy byli w konkursie oddzieleni od innych narodowości, rodzi się
pytanie, czy wszystkim kandydatom podczas egzaminu postawiono tę samą
poprzeczkę. Polscy kandydaci byli egzaminowani przez inną komisję
egzaminacyjną niż kandydaci innych narodowości i otrzymali inny zestaw pytań -
czytamy w skardze.
Polacy żalą się, że około 75 proc. pytań, jakie zadano im podczas konkursu,
dotyczyło technicznych spraw związanych z dziedziną zasobów ludzkich.
Tymczasem - przekonują w skardze - kandydaci z innych państw byli odpytywani
głównie z wiedzy o unijnych politykach.
Stąd słabe wyniki Polaków w porównaniu z innymi i wyeliminowanie ich z
konkursu, który otwiera drogę do kariery w unijnych instytucjach. Skarżący
podkreślają, że trudno zrozumieć takie podejście egzaminatorów w świetle
danych, że Polska na tle nowych krajów członkowskich ma najniższy procentowy
wskaźnik wypełnienia kwot przyznanych w instytucjach europejskich dla
urzędników danego obywatelstwa.
Polacy, licząc na pomoc, swą skargę przesłali do wiadomości polskich władz,
polskich europarlamentarzystów oraz europejskiego rzecznika praw obywatelskich.
Polska na szarym końcu
Według najnowszych danych z kwietnia tego roku, w Komisji Europejskiej pracuje
994 polskich urzędników. Polska tylko w 76 proc. wypełniła przyznaną jej w
2004 roku pulę stanowisk (1341). To najgorszy wynik spośród wszystkich państw,
które wstąpiły do UE przed czterema laty. Ponadto aż połowa z zatrudnionych
Polaków pracuje na najniższych w unijnej hierarchii stanowiskach asystenckich.
Liczby dotyczące zatrudnienia Polaków na średnich i wyższych stanowiska
kierowniczych nie zmieniły się od ubiegłego roku, czyli nie ma tendencji
wzrostowej, jak w przypadku innych nowych krajów UE. Polacy, a także Czesi są
proporcjonalnie słabiej reprezentowani na tzw. listach rezerwowych, czyli
listach osób, które pomyślnie przeszły konkursy do KE i czekają na konkretne
oferty.
Ta słabsza obecność na listach rezerwowych - tłumaczyła Komisja Europejska w
kwietniu - wynika "z proporcjonalnie mniejszej liczby uczestników konkursów z
tych krajów oraz słabszych rezultatów podczas konkursu" - Możemy to odnotować,
ale nie mamy na to wyjaśnienia - dodaje KE.
Wyślij Wydrukuj Podyskutuj na forum
Przeczytaj 4 komentarze na Forum
Dodaj swoją opinię »
* Ci urzednicy to po Oazach,czlonkowie Opus Dei albo jola_z_dywit_2006a
07.05.08, 20:17
trenowani na pielgrzymkach. Nie ma co sie dziwic UE ze nie chce ludzi
ktorzy wlasny kraj maja za nic. Pocokomu V kolumna.»