jo-na77
02.04.05, 14:23
APEL
Drzwi chrześcijańskich kościołów otwarte są dziś dla wszystkich. Dla tych,
którzy z ufnością serce zawierzają Bogu i odnajdują sens życia w religii,
lecz także i dla tych, którzy łaskę wiary poddają niespokojnym pytaniom.
Dziś nam w s z y s t k i m Ojciec Święty towarzyszy w myśli i modlitwie. J e
d n o c z y m y się w podziwie dla Jego zasług i wewnętrznej siły. Ł ą c z y
m y się w zdumieniu, jak nieprawdopodobnie wiele może zdziałać miłość
jednego człowieka, który poświęca swoje życie Bogu i dobroci dla ludzi.
My, Jego rodacy, szczególnie mocno odczuwamy tajemnicę Jana Pawła II –
połączenie świętości i człowieczeństwa - ponieważ Ojciec Święty wyrósł z
polskiej ziemi i tę ziemię ukochał jako własną. To prawda, że Jego papieska
misja ogarnia cały świat, lecz dla nas Polaków świadectwo życia Jana Pawła
II – Karola Wojtyły przemawia ze szczególną siłą, dając nam tak namacalny
wzór do naśladowania.
Dziś jesteśmy tak blisko Ojca Świętego, jak chyba nigdy dotąd. Jestem zbyt
młodą osobą , by to pamiętać, ale przypuszczam, że podczas pierwszej
pielgrzymki Papieża do ojczyzny, gdy na Jego spotkanie wyszedł niemal cały
naród, czuliśmy podobną bliskość.
Wyjdźmy więc dziś do kościołów i na ulice, wraz z rodzinami i przyjaciółmi,
aby żegnać świętego człowieka, który narodził się w naszej ojczyźnie. Niech
nasza solidarność będzie znakiem wdzięczności dla Jego dzieła. Niech te
smutne dni Jego odejścia zaowocują nadzieją, że r a z e m potrafimy
sprawić, by nasz świat był lepszy. Niech siła miłości Jana Pawła II
opromienia nas i rozprzestrzenia się w nieskończoność, pielęgnujmy i
potęgujmy ją w s p ó l n i e. Niech to rodzinne pożegnanie będzie znakiem
odnowienia Dobrej Nowiny. Wierzę głęboko, że Ojciec Święty, kiedy je ujrzy,
uśmiechnie się tym swoim najpiękniejszym z uśmiechów. Jednoczmy się w
staraniu, by zasłużyć na uśmiech Boga.
Joanna