k.a.zakrzewski
08.07.06, 01:14
to gra w ktorej wyborcy maja sie przekonac ze Marcinkeiwicz nadaj sie na
prezydenta warszawy...zreszta niedawno PIS mowil o zaskakujacym kandydacie na
tegoz- prezydia wawy; a teraz nagle zbieg okolicznosci powoduje ze
Marcinkiewicz ten dobry i fajny musi odejsc...Kaczynski juz moze zosatc
premierem wczesniej by nie wypadalo; pozbyli sie Zyty pozbyli sie innych
osob...nie dali nikogo znaczacego na stanowisko ministar finansow bo wiadomo
bylo ze rzad i tajk ulegnie zmianie...to wszystko gra z gory upozorowana...i
tak Kaczynscy maja wiekszosc w sejmie...moga robic co chca...a teraz licza
sie wybory samorzadowe...i oto chodzilo...Marcinkiewicz od poczatku byl tylko
figura w tej grze