zigzaur
29.01.07, 09:55
A co będzie, gdy po stronie Hamasu opowie się Hezbollah zaś po stronie Fatahu
stanie Al Aksa?
Po dwóch tygodniach sojusze mogą się odwrócić i Hezbollah przejdzie na stronę
Fatahu zaś Al Aksa wspomoże Hamas.
Agencje prasowe całego świata będą zadawać sobie emocjonujące pytanie: czyją
stronę weźmie Al-Kaida i ugrupowanie As Sadra?
Aż wreszcie irański prezydent o trudnym do wymówienia nazwisku zdenerwuje się
i przywali.
Na razie dostawcy broni i amunicji są wygrani. Zwłaszcza z kraju, który
potrafi produkować tylko broń i amunicję.