pan_frodo
28.08.07, 08:41
Nie wiem czy dziennikarz wyczuł ironię w określeniu "Dorotka". Wielu tak mówi
o pani senator, ale z widocznym przekąsem, bo to taka Dorotka co głośno
krzyczy, ale w głowie ma pustawo.
Kostium, włosy, szpilki, kasa. Są ludzie, na których to robi wrażenie. Szkoda,
że pan Kalukin nie wgryzł się w oświadczenia majątkowe pani senator od
początku zasiadania przez nią w parlamencie. Kiedyś nawet wygrała w rankingu
"GW" na najbiedniejszego posła (--> Archiwum "GW").. Warto też poczytać
"Gazetę Kartuską" i przyjrzeć się bliżej interesom Mielewczyka.
Dorotka to cyniczny zawodnik, bulterier w spódnicy, nie omieszka sprzedać
własnego ojca, jeśli to się opłaci. Nie wierzę w ani jedno jej słowo.