jerzy.zywiecki 21.04.08, 07:32 Czy Gruzja skłócona wewnętrznie jest w stanie wysłać gdzieś swoje wojska?Jeszcze by mogły w rozpędzie wjechać do stolicy,pod pałac prezydencki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa1-23 Putin sprawdza Zachód w Gruzji 21.04.08, 08:44 Zachód uzależniony od Rosji w sprawach energetycznych postępuje ostrożnie. A będzie jeszcze gorzej... Rosjanie gazociągiem północnym będą rządzili Zachodem. Zawsze mnie zastanawia, czy Zachód jest tak naiwny (delikatnie mówiąc), jak na to wygląda, czy ma jakiś plan B? Czy głoszone "prawa człowieka", "demokracja" i inne hasełka odejdą w niebyt pod naciskiem Rosji? Bo tzw. "solidarność" krajów europejskich od dawna jest fikcją. Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Re: Putin sprawdza Zachód w Gruzji 21.04.08, 10:42 ewa1-23 napisała: >Czy głoszone "prawa człowieka", "demokracja" i inne hasełka >odejdą w niebyt pod naciskiem Rosji? Bo tzw. "solidarność" krajów >europejskich od dawna jest fikcją. Dla nas podstawowym kryterium oceny "stopnia demokratyzacji" stała się chorobliwa anty rosyjskość. Czym bardziej konkretny polityk deklaruje swoją wrogość do Rosji tym większym, w naszej ocenie, jest "demokratą". Koncepcja bardzo ciekawa, acz trochę pokrętna. Powinniśmy sobie otwarcie powiedzieć co dla nas, w przypadku Gruzji, posiada pierwszoplanowe znaczenie - anty rosyjskość czy demokracja? Bowiem w przypadku tego kraju oba te pojęcia są, niestety, bardzo trudne do pogodzenia. Gruzja pod rządami Saakaszwili ma z demokracją mniej więcej tyle wspólnego co Koreańska Republika Ludowo- DEMOKRATYCZNA. Zasadnie potępiamy Łukaszenkę za to co on wyprawia. Lecz powinniśmy sobie zdać sprawę, że Łukaszenko na tle ekscesów Saakaszwilego jest chodzącym przykładem wszelkich cnót demokratycznych i niedoścignionym wzorcem dla innych prezydentów. Nasza telewizja pokazuje reportaże z Mińska jak uzbrojeni w pałki milicjanci rozpędzają pokojowe demonstracje, lecz nigdy nie pokazuje takich reportaży z Tbilisi. Czy w tym mieście nie ma polskich dziennikarzy? Każdy kto zobaczy jak gruzińscy milicjanci katują demonstracje, w których uczestniczą wyłącznie kobiety (specyficzne zjawisko na gruzińskiej scenie politycznej) zrozumie, że z elitami tego kraju jest coś nie w porządku. Widziałem taką demonstrację. Gruzińskie kobiety demonstrowały przeciw wojnie i eskalacji wzajemnej nienawiści - nic więcej, nie głosiły żadnych haseł politycznych. Te kobiety domagały się wyłącznie by ich bliscy przestali mordować bliskich innych kobiet - niezależnie od ich narodowości. Ich w taki sposób katowano, że chłopcy Łukaszenki mogli by się długo od nich jeszcze uczyć. W kaukaskiej tradycji podniesienie ręki na kobietę jest przejawem całkowitego zdziczenia i zwyrodnienia. Tak więc nawet w kryteriach "dzikiego" Kaukazu to co wyczynia z własnymi obywatelami reżym Saakaszwilego jest zwykłą patologią. Gruzińskie kobiety kolejny i kolejny raz wychodzą na ulice Tbilisi ze świadomością, że i tym razem będą kopane i bite nie milicyjnymi pałkami, lecz metalowymi prętami i wojskowymi saperkami. O jakiej "demokracji" mówimy w sytuacji gdy z tego kraju uciekło już ponad 1/3 własnych obywateli (nie Rosjan lub Ormian, lecz zwykłych Gruzinów)? O jakiej "demokracji" mówimy gdy bezwzględnie dławione są jakiekolwiek próby tworzenia podstaw demokracji, gdy nawet POTENCJALNI przeciwnicy Saakaszwiliego są upychani w przepełnionych więzieniach lub znikają bez śladu? To z czym mamy obecnie do czynienia, niestety, jest wyłącznie rezultatem ekscesów gruzińskich elit politycznych. Abchazja wyzwoliła się w 1993 r. z pod okupacji gruzińskiej. Powstanie Abchazów nie było ich kaprysem bądź intrygą złośliwego Putina, lecz wyłącznie obroną własnej egzystencji i własnego życia. Czystki etniczne przeprowadzane w Abchazji, mordowanie wszystkich "nie Gruzinów" były w tym kraju na porządku dziennym. W tym kraju przetestowano to wszystko z czym mieliśmy do czynienia, kilka lat później, w Jugosławii. Tak zwana "społeczność międzynarodowa" przymknęła oczy i milcząco przyzwoliła na wytyczanie nowych granic i stref wpływów z pomocą karabinów maszynowych. Gdzie byli ci dzisiejsi płaczliwi obrońcy "demokratycznej Gruzji" gdy w Abchazji w ten sposób tworzono "przestrzeń życiową dla narodu gruzińskiego"? Powiedzmy sobie szczerze - nam cierpienia Gruzinów i Abchazów są całkowicie obojętne. Jest nam również całkowicie obojętne, że w tym kraju reżym terroryzuje własne społeczeństwo, że pojęcia "prawa człowieka" i "demokracja" są w przypadku Gruzji zwykłą fikcją. Nas interesuje wyłącznie, kolejny raz, zrobienie Putinowi nazłość. Czy aby cena naszego kaprysu nie jest nazbyt wysoka, a nasze zakłamanie nie przekroczyło granicy zwykłej przyzwoitości? Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Polska paranoja 21.04.08, 11:26 To co się wyprawia w sprawie Gruzji wyłącznie świadczy o całkowitym ogłupieniu naszego społeczeństwa: 1. Nic nie wiemy o tym co się wyprawia w Gruzji; 2. Rzecz jasna jesteśmy pierwszymi orędownikami i obrońcami wszystkiego co tam się wyprawia; 3. Jesteśmy gotowi ponieść wszelkie koszty obrony naszego pupilka; 4. Nie posiadamy jakiegokolwiek pojęcia w co się tak na prawdę dajemy wmanewrować i co gorsza - co jeszcze nas czeka w przyszłości (a kwiatki dopiero będą); 5. I to wszystko robimy z czystego politycznego altruizmu (nie licząc butelki wody mineralnej i garści mandarynek, które przywiózł, być może, Kamiński). Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Polska paranoja w Bukareszcie 21.04.08, 11:58 W Bukareszcie wydarzyła się ciekawa rzecz: Niemiecki polityk, von Klaeden, wystąpił otwarcie przeciw Gruzji, co nawet mnie zdziwiło, bo jest on z relatywnie proamerykańskiej CDU. Tenże von Kladaeden siedząc obok Saakaszwilego powiedział, że w Gruzji NIE MA demokracji(występują duże jej deficyty). Na to Polacy i (przypuszczalnie) Pribałtyczka zaczęli wyć, tupać i gwizdać - taka to była kultura dyskusji. Polska najwyraźniej wrzaskiem i groźbami ("Polacy mają długą pamięć"- cytat z Sikorskiego) chce narzucić E. Zachodniej swą wizję Gruzji. Na to jeden z komentatorów rzekł, że przecież Niemcy mają swoje amnbasady, konsulaty, przedsiębiorstwa etc. w Gruzji i sami bez niczyjej pomocy i interpretacji widzą, co tam się dzieje. Zdaje się, że nikt nie chce szerzenia polskiej paranoji w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Re: Polska paranoja w Tbilisi 21.04.08, 12:34 eva15 napisała: > Na to jeden z komentatorów rzekł, że przecież Niemcy mają swoje > ambasady, konsulaty, przedsiębiorstwa etc. w Gruzji i sami bez > niczyjej pomocy i interpretacji widzą, co tam się dzieje. > Zdaje się, że nikt nie chce szerzenia polskiej paranoi w Europie. Polacy też tam mają swoje ambasady, konsulaty, przedsiębiorstwa ect. Polacy na miejscu doskonale wiedzą co się wyprawia w Gruzji. Rzecz w tym, że w Warszawie "wiedzą lepiej" i całkowicie ignorują bezpośrednie relacje. Nasi politycy żyją w wirtualnym świecie własnych iluzji. Każdy kto w jakimś stopniu podważa ten ich abstrakcyjny świat ma przechlapane - jest podejrzanym typem, działającym w czyimś interesie... Z takimi oszołomami ryzykownym jest dzieleniem się własnymi spostrzeżeniami. Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Zachod pozwoli? 21.04.08, 09:13 Zachod pozwoli, zachod nie pozwoli... Jak ze w niektorych malych panstwach mysla czagle kategoriami ze ktos ma cos pozwalac jak im. Kosovo tez nie pozwolili stac niepodleglym wiekszosc krajow swiata. I co? Gwalcaca mniejszosc "za wolnosc nasza i wasza" uznala Kosovo, lamiac prawo miedzynarodowe i cala konstrukcje biespecienstwa miedzynarodowego. I co teraz? Ma byc inaczej? Oproc Rosji do Abchazii juz weszli na dobze Chiny, Turcia czy Bulgaria. Dwa z tych krajow sa w Nato :) A trzeci ma cos do powiedzenia na swiecie :) W Warszawie musza jakos Turcii wytlumaczyc, jakims nowym wetem, ze prawidlowo lamac prawo mozno tylko w interesach jednych panstw. A innym nie mozna :) Gruzja juz ma wojska kolo granicy z Abchazja, a z Ossetja czagle sa jakies zamieszki na granice. Ale narody Ossetii i Abchazji pomietaja CO robili "demokratyczni" gruzini z nimi nie tak dawno. Wiec nic sie u Saaki nie uda :) Choc co roku obecuje nastepny spotkac w Suchume :) A po co Gruzii znesienie viz do Rosji? Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Zachod pozwoli? 21.04.08, 10:48 " Oproc Rosji do Abchazii juz weszli na dobze Chiny, Turcia czy Bulgaria." Co masz na mysli?? Odpowiedz Link Zgłoś
kacap_z_moskwy Re: Zachod pozwoli? 21.04.08, 10:59 Mam na mysle ich firmy. Chinczycy wraz z nami dobze radza w hydro energetyce, w budownitstwie. Tez turcy buduja i inwestuja w port. Bulgarzy ida do rolnitstwa. Nikt nie czeka na cos z nieba. Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Zachod pozwoli? 21.04.08, 12:29 To bardzo ciekawe, cczy moglbys podeslac pare linkow dotyczacych inwestycji na kaukazie? Odpowiedz Link Zgłoś
jk2007 Abczhazja nigdy nie nalezala do Gruzji 21.04.08, 10:05 abchazscy Polacy maja rosyjskie obywatelstwo i staraja sie o Karte Polaka. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Zachód sprawdził Putina w Kosowie-i odpowiedz 21.04.08, 10:12 dostał w Abchazji. Ci którzy w Kosowie ustanowili PRECEDENS pierwszej jednostronnnej zmiany granic państwowych w Europie po 1945 roku odrywając tę prowincję od Serbii-teraz dostali odpowiedz w Abchazji i Południowej Oserii. Odpowiedz Link Zgłoś
jk2007 kompromisy skonczyli sie na Adzarii 21.04.08, 10:17 po zajenciu Batumi kilka lat temu Saakaszwili pokazal, ze jest zwyklym мародёром. Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Najwyższy czas 21.04.08, 11:09 Najwyższy czas naszym "obrońcom demokracji" wyjaśnić kim jest Saakaszwili. Z licznych wypowiedzi wynika, że większość naszego społeczeństwa nie rozumie z kim mamy do czynienia. Z dość cudacznego przekonania, iż każdy kto jest przeciw Rosji jest równocześnie "demokratą", godnym naszego bezkrytycznego poparcia, stworzyliśmy kuriozalny dogmat. Wystarczy tym płaczliwym demokratom pokazać kilka kadrów z ulic Tbilisi by im unaocznić w jakim są błędzie (lecz i to ich chyba nie przekona). Likwidowanie wszelkiej potencjalnej opozycji - nawet parlamentarzystów za ich polityczne przekonania pakują do wiezień, katowanie wojskowymi saperkami pokojowych demonstracji i głoszenie haseł o "Gruzji dla Gruzinów" (i z tym związanej konieczności przeprowadzania czystek etnicznych)- oto dzisiejsza rzeczywistość tego kraju. Rozumiem, że w przekonaniu naszych "demokratów" jest to zwykły nic nieznaczący "pryszcz". Najważniejsze, że Saakaszwili nie lubi Putina. I to dla nas się głównie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
przejrzysty Re: Najwyższy czas 21.04.08, 11:41 > Z licznych wypowiedzi wynika, że większość naszego społeczeństwa > nie rozumie z kim mamy do czynienia. Nie wymagaj za dużo. Dla 90% Polaków schemat jest prosty: jeżeli ktoś jest przeciw Rosji, to znaczy, że ma rację i trzeba go poprzeć (na przykład wysyłając nikomu nie potrzebnych "emisarjuszy"). Dla przeciętnego Polaka Rosja to zło, Rosja nie może mieć racji, Rosja to kraj tajnych służb i pijanego społeczeństwa. Więc zawsze trzeba poprzeć przeciwników Rosji; nawet, jeżeli w zamian Polska dostanie butelkę Borżomi, a straci dostęp do 140-milionowego rynku. A co tam: liczy się to, że możemy pomachać plastikową szabelką. Niech inni robią interesy z Rosją: my mamy rondo Dudajewa, emisarjuszy w Tbilisi, i tysiące ton mięsa, którego nie mamy komu sprzedać. Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Re: Najwyższy czas 21.04.08, 12:26 Szerze mówiąc mnie nie obchodzą tony naszego mięsa, z którym władze nie wiedza co począć. Również mnie mało interesuje miraż 140 milionowego rynku. Problem dotyczy wyłącznie całkowitego zakłamania naszej polityki. Cierpieliśmy gdy najbardziej uczciwa partia, li tylko dla pozostania u władzy, napraszała się do współpracy z najbardziej szemranym towarzystwem. Rzecz jasna robiono to wyłącznie dla dobra Rzeczpospolitej. Teraz ten sam styl uprawiana polityki przenieśliśmy w przestrzeń stosunków międzynarodowych. Tym razem pielęgnujemy wartości "demokratyczne". O ile w pierwszym przypadku wyborcy pewnej partyjce wskazali na drzwi, to w drugim przypadku ten los czeka nie paczki politykierów tylko kraju, w którego imieniu wyczyniają takie polityczne eksperymenty. Wywalenie naszego kraju za drzwi będzie znacznie boleśniejsze i kosztowniejsze dla naszego społeczeństwa niż straty spowodowane nie sprzedaniem Rosjanom jakiegoś tam mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Proszę o korepetycje z historii Rosji i Gruzji 21.04.08, 12:03 Kto może nakreślić na szybko dla nieobeznanych krótką historię Abchazji i Osetii. Co te kraje mają wspólnego z Gruzją i jak długo? Zwracam się szczególnie do waltera62 i wolfa34 i z góry dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Abchazja-krótka historia 21.04.08, 12:47 Abchazja -pod władzą Greków,pózniej Rzymian w IX-X wieku niepodległa i silna .Pózniej w Gruzji a w końcu włączona do Turcji.Od 1810 podporzadkowana Rosji.W kolejnych wojnach rosyjsko-tureckich XIX wieku muzłumańscy Abchazowie występowali po stronie Turcji,prawosławni Gruzini po stronie Rosji.1878 w czasie kolejnej wojny rosyjsko-tureckiej powstanie Abchazów-zdławione w efekcie masowa emigracja Abchazów do Turcji-silna diaspora abchaska.W 1897 Abchazowie stanowili 60 % ludności i i desant turecki- udział stale zmniejszał się.W 1915 kolejne wystąpienie Abchazów.W 1918-1921 wcieleni do Gruzji-partyzantka abchaska.W 1926-Abchazowie około 25% ogółu ludnosci. 1921 republika związkowa Sowietów -w 1921-1931 republika związkowa ZSRR-w 1931 Stalin wcielił ją do Gruzji jako republikę autonomiczną.W II wojnie światowej-największa liczba Bohaterów ZSRR na liczbę zmobilizwanych.Wystapienia Abchazów przeciwko Gruzinizacji w 1964,1978,1979 a w końcu w 1989-w 1989 Gruzini-45%-dominują jednak Abchazowie,Rosjanie i Ormianie .W 1992 krwawa wojna -po stronie Abchazów wystapili zamieszkali tu Rosjanie i Ormianie oraz przybyli kozacy i górale kaukascy w tym Czeczeni- exodus do Rosji wiekszosci miejscowych Gruzinów.Silnej pomocyudziela diaspora abchaska.Od 1993 w gospodarczej blokadzie-formalnie zniesionej przez Rosję w 2008.Pomocy udziela Rosja,diaspora w Turcji- inwestują Rosjanie,Chińczycy i Turcy.Saakaszwili z pomocą USA uzbraja i zwiększa gruzińską armię . Odpowiedz Link Zgłoś
jk2007 Re: Abchazja-krótka historia 21.04.08, 12:52 od 980r. do XIIst Abchazja w unii razem z Gruzja. W 1810r. Abchazja dobrowolnie dolaczyla sie do Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Abchazja-krótka historia 21.04.08, 13:29 Gubię się w tym trochę. Z Twego wywodu wynika, że muzułmańska Abchazja była w XIXw a i na pocz. XX w raczej antyrosyjska. Co spowodowało zmianę nastawienia najpierw do ZSRR (vide wspomniani liczni Bohaterowie ZSRR) a dziś do Rosji (vide chęć przyłączenia się do niej)? Czemu zaś prawosławna Gruzja, niegdyś popierająca Rosję dziś ma na jej punkcie negatywnego bzika. Pomijam tu Saakaszwillego i jego chore ambicje, ale ponoć i naród nie jest specjalnie prorosyjski, czy to prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Re: Abchazja-krótka historia 21.04.08, 13:45 eva15 napisała: > Gubię się w tym trochę. Z Twego wywodu wynika, że muzułmańska > Abchazja była w XIXw a i na pocz. XX w raczej antyrosyjska. Owszem Co > spowodowało zmianę nastawienia najpierw do ZSRR bolszewicy obiecywali szeroką autonomie-republikę zwiazkową i zwalczali kozaków-walczyli też z Gruzją. (vide wspomniani > liczni Bohaterowie ZSRR) Byli dzielnymi żołnierzami po prostu a dziś do Rosji (vide chęć przyłączenia się > do niej)? Raczej-sfederowania z nią.Hasła Gruzja dla Gruzinów,gruzinizacja przez dekady i krwawa wojna w latch 90 plus zagrożenie zestrony Gruzji > Czemu zaś prawosławna Gruzja, niegdyś popierająca Rosję To było wtedy jak bali sie Turcji dziś ma na > jej punkcie negatywnego bzika. Zlikwidowali Gruzję w 1921 a traz wspierają secesję Pomijam tu Saakaszwillego i jego > chore ambicje, ale ponoć i naród nie jest specjalnie prorosyjski, > czy to prawda? Tak-patrz wyżej plus otoczkapropagandowa muzeum okupacji(chyba przez Stalina i Berię itd) Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Abchazja-krótka historia 21.04.08, 13:50 wolf34 napisał: >otoczkapropagandowa muzeum okupacji(chyba przez Stalina i Berię itd) To jest dopiero schizofrenia, Polska przy tym prezentuje się całkiem zdrowo Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Re: Abchazja-krótka historia 21.04.08, 15:30 eva15 napisała: > To jest dopiero schizofrenia, Jeżeli do tego dodać,że Saakaszwili: - ujmijmy to tak, nie do końca jest Gruzinem; - przyszedł do władzy dzięki pomocy Szewardnadze, którego prywatnie nazywa "wujkiem". Cała ta heca z bezkrwawą rewolucją w listopadzie 03 r. sprowadzała się do zapewnienia nietykalności rodzinie Szewardnadze i bezpieczeństwa ich interesów (w sektorze paliwowym). Duch Gamsachurdii nie dawał im spokoju - obawiali się powtórki w stylu "Geniusza z Karpat" Ceausescu. > ... Polska przy tym prezentuje się całkiem zdrowo. Niestety takie choroby są zazwyczaj bardzo zakaźne. Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Abchazja-krótka historia 21.04.08, 15:12 tu jest dosc dokladnie wyjasniona ta kwestia. Wiekszosc mieszkancow stanowia chrzescjanie. Natomiast gruzinscy chrzescjanie naleza do kosciola autokefalicznego stad latwiej stosowac im antyrosyjska propagande en.wikipedia.org/wiki/Religion_in_Abkhazia Odpowiedz Link Zgłoś
hohlik3 Re: Abchazja-krótka historia 21.04.08, 15:14 W Abchazji w powszechnym uzyciu jest jezyk rosyjski, nie gruzinski Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Re: Abchazja- drobne sprostowanie 21.04.08, 15:58 wolf34 napisał: >> eva15 napisała: > Czemu zaś prawosławna Gruzja, niegdyś popierająca Rosję > > To było wtedy jak bali sie Turcji Faktycznie bali się Osmańskiej Turcji i Persji z południa, a także Górali Kaukaskich z północy. Pod koniec XVIII w. byli w kleszczach. W dodatku byli rozdrobnieni - na ich terenie było w tym czasie mnóstwo zwaśnionych państewek, stawiających to na Turcję to na Persję. Po dość bezwzględnym kolejnym najeździe Perów (rzeż Tbilisi) poprosili Rosję o protektorat (1783 r.), który miał zapewnić fizyczne przetrwanie mieszkańcom Kachetyjskiego Królestwa. Co nie przeszkadzało głównemu pretendentowi na tron tego królestwa (książę Aleksander)wstąpić do armii perskiej i uczestniczyć w najeździe tej armii na to państewko. Natomiast pierwsza wspólna ofensywa rosyjskich i kachetyjskich wojsk (już w ramach protektoratu) była skierowana przeciwko Lezginom - walki w dolinie rzeki Alazy. Jeden z poetów rosyjskich (A.P.)dość dobitnie ocenił wartość bojową gruzińskich żołnierzy: "..beżal trusliwyj gruzin..." - chyba do tej pory nic się nie zmieniło. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Wczoraj strącili samolot bezzałogowy Hermes 450 21.04.08, 16:13 Gruzini twietdzą że zestrzelił go rosyjski Mig-29-Abchazowie że to ich OPL. Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Re: Wczoraj strącili samolot bezzałogowy Hermes 21.04.08, 16:26 Wczoraj Gruzini twierdzili, że nic takiego tam nie latało. Prawdę mówiąc szkoda że był to tylko Hermes a nie pewien Jak, który też tam się w tym czasie kręcił. Ot byłby dopiero ubaw. Odpowiedz Link Zgłoś
jk2007 bez przesady - Abchazja kraj chrzestjanski od 6 st 21.04.08, 14:24 islam ma wieksze znaczenie w Adzarji. Odpowiedz Link Zgłoś
wolf34 Większość Abchazów to muzłumanie sunnici 21.04.08, 14:36 prawosławni Abchazowie są w mniejszosci acz też tam wystepują. Odpowiedz Link Zgłoś
walter62 Re: Proszę o korepetycje z historii Rosji i Gruzj 21.04.08, 13:02 Na temat historii Abchazji pisałem, kilka dni temu, we wcześniejszym wątku. Na temat Osetii sprawa sprowadza sie do Alanów, z których się wywodzą obecni Osetyjczycy (stąd oficjalna nazwa ich republiki: Alania-Osetia). Obie społeczności rozwijały się niezależnie od Gruzji, tworzyły samodzielne państwa, często będące w konflikcie z Gruzinami. Do przyjścia Rosjan Abchazi znajdowali się w obszarze wpływów Turcji, Osetyjczycy byli niezależni (utrzymując ścisłe związki z Rosją), natomiast Gruzini w zdecydowanej masie byli podporządkowani Persom. Na obszarze dzisiejszej Gruzji przebiegała granica Turecko-Perskich wpływów. Ten podział do chwili obecnej jest b. odczuwalny. Osetyjczycy mają własny portal historyczny - można wejść przez rambler.ru (hasło alani). Podobnie Abchazi. Generalnie w zakresie etnicznym, historycznym, językowym i wyznaniowym Osetyjczycy i Abchazi nic wspólnego nie mają z Gruzinami. Żyją na swojej ziemi - w odróżnieniu od Albańczyków nikomu jej nie odbierali. Abchazi trafili do Gruzji przez przypadek - taki mały podarek "ojca narodów" J.Stalina. W całym tym zamieszaniu najśmieszniejsze jest właśnie to, iż Polacy z takim entuzjazmem bronią pomysłu J.Stalina - coś z klinicznej psychiatrii, bardzo ciężki przypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
lubat Re: Proszę o korepetycje z historii Rosji i Gruzj 21.04.08, 13:30 walter62 napisał: Abchazi trafili do Gruzj > i > przez przypadek - taki mały podarek "ojca narodów" J.Stalina. W całym tym > zamieszaniu najśmieszniejsze jest właśnie to, iż Polacy z takim entuzjazmem > bronią pomysłu J.Stalina - coś z klinicznej psychiatrii, bardzo ciężki > przypadek. Tak czasami sobie myślę, że nasz polski stosunek do Rosjan wynika także z niedającego się przezwyciężyc dysonansu między poczuciem "wyższości" wobec nich, a z drugiej strony świadomości, że nasze rubieże zachodnie są takie, jakie są, tylko i wyłącznie dzięki uporowi i konsekwencji Stalina. Ani Amerykanie, ani Anglicy nie byli wobec nas tacy hojni. I nie ma tu większego znaczenia, jakie intencje przyświecały Stalinowi. W tym konkretnym przypadku można zacytowac fragment "Fausta" - "Jestem tą siłą, która wiecznie pragnąc zła, wiecznie dobro czyni". Z dużym zainteresowaniem czytam Twoje posty, walter62. Gdzieś Ty był do tej pory? Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Polska broniąca dziedzictwa Stalina 21.04.08, 13:46 walter62 napisał: Abchazi trafili do Gruzj > i przez przypadek - taki mały podarek "ojca narodów" J.Stalina. W >całym tym zamieszaniu najśmieszniejsze jest właśnie to, iż Polacy z >takim entuzjazmem bronią pomysłu J.Stalina - coś z klinicznej >psychiatrii, bardzo ciężki przypadek. Niekoniecznie. Słusznie przypomniał lubat o zasługach Stalina dla polskiej granicy zachodniej, WBREW chęciom wlk. mocarstw przy stole obrad. Jak by się nad tym dobrze zastanowić, to coś w tym jest, że Polsce obojętne są granice Serbi i problem Kosowa, ale walczy z całych sił o zachowanie granic ustalonych przez Stalina hen na dalekim Kaukazie. Walczy jakby chodziło o własne. Widać polskie ulubione "za wolność waszą i naszą" ma w przypadku Gruzji podwójne, psychologiczne dno: prawo do waszych granic, to prawo do naszych. Coś w tej wspólnej obronie dziedzictwa Stalina. jest. Odpowiedz Link Zgłoś
sniegbielszy Re: Polska broniąca dziedzictwa Stalina 21.04.08, 16:44 obawiam sie, ze tu nie o "przypadki psychiczne" elit rzadzacych chodzi, ale o calkowite zaklamanie i oblude, az do zapamietania sie w glupocie i krotkowzrocznosci politycznej. Zreszta jak to mozna inaczej rozumiec?!:))))) Odpowiedz Link Zgłoś