klaa 09.03.09, 12:50 Największe zgromadzenie najbrzydszych kobiet! Brawo! Gorzej (czytaj brzydziej) jest tylko na niemieckich "manifach" feministycznych. :D Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kinskyart Re: Manifa 2009 09.03.09, 13:18 Po pierwsze nie prawda - nawet na fotografiach widać kilka bardzo ładnych Pań. Po drugie to buracki komentarz, którejś z Pań mogło zrobić się przykro - a przecież na brak urody nic nie poradzi. Po trzecie, co to ma do rzeczy - to Manifa, nie wybieg dla (przepraszam) modelek. Odpowiedz Link Zgłoś
klaa Re: Manifa 2009 09.03.09, 13:26 Feministki - każda inna, wszystkie brzydkie. Odpowiedz Link Zgłoś
bugmenot2008_2 Re: Manifa 2009 09.03.09, 13:38 brzydule sa feministkami bo nikt je nie chce Odpowiedz Link Zgłoś
aurita Re: Manifa 2009 09.03.09, 14:21 a ile kobiet przypadalo na jednego wszechpolaka??? wszystko jedno ladnych czy brzydkich :) Odpowiedz Link Zgłoś
al-pid Re: Manifa 2009 09.03.09, 23:19 A buraki - każdy inny, wszystkie głupki! Ergo... Odpowiedz Link Zgłoś
rokko Re: Manifa 2009 10.03.09, 00:45 za to wszechpolacy wszyscy jednacy - same głąby. Odpowiedz Link Zgłoś
kijwoko Manifa 2009 09.03.09, 14:33 A nie ma dla odmiany jakiegos zdjecia tego lysego bydla podskakujacego pod pomnikiem AK i cos tam krzyczacego (pewnie cos znowu na temat 'beszczelnej' propagandy, toz 'prawdziwi' Polacy nie gesi...)?!? Dla mnie to byla profanacja polskiego panstwa podziemnego. Odpowiedz Link Zgłoś
fiolek_alpejski Re: Manifa 2009 09.03.09, 15:20 Gdzie ty za przeproszeniem widzisz brzydkie kobiety na tych zdjeciach ? Pomyliles zdjecia z wlasnym lustrem. Ten mit o brzydocie wymyslili jacys najwieksi kretyni z bardzo luznym zwiazkiem z rzeczywistoscia. NIESTETY drodzy 'piekni' panowie, wiekszosc aktorek i piosenkarek ktore wielbicie sa feministkami. Casta, Cruz, Jolie, Knightley to rowniez feministki. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Feministki nie są brzydkie 09.03.09, 15:33 Feministki są, niestety, zakłamane i głupie, a to znacznie gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
mniszka13 Re: Feministki nie są brzydkie 09.03.09, 20:39 chyba nie znasz zbyt wielu feministek :). jestesmy madre i fajne, i wartosciowe. jak rowniez atrakcyjne, zwlaszcza w porownaniu do wspanialych polskich mężczyzn. p.s. wiadomosc tylko dla Ciebie! Na to leca kobiety : codzienny prysznic i mycie zębow (no dobrze, możesz przekazać kolegom, ale wywola to pewnie małą sensację). (air) kisses! Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Ale ja nie chcę, żeby leciały na mnie kobiety:) 09.03.09, 21:45 Raz się do mnie bi (nie feministka) na imprezie dobierała i czułam się dość niezręcznie. Ale zęby myję - i nie tylko zęby;) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Prawicówki - zjadliwe przekupy! :-) 09.03.09, 23:09 To, co piszesz o osobowości feministek ma się nijak do samych feministek, natomiast w odniesieniu do prawicówek jest dziwnie adekwatne. Uszczypliwe, wredne niewiasty, pełne zakiszonej złości. (Mam wymieniać internautki tej opcji? Podam tylko przykład jednej, bo ma nick doskonale oddający klimat, o którym mowa. Nazywa się: co_ty_powiesz) Nikogo niewolnik nie nienawidzi bardziej niż niewolnika, który się zbuntował. Prosta psychologia. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Prawicówki - zjadliwe przekupy! :-) 09.03.09, 23:42 Zabiłaś mnie tą psychologią:) A tak poważnie - feministki znienawidziłam dopiero dwa tygodnie temu, za wyjątkowo szkodliwą i głupią akcję, bo wcześniej nic do nich nie miałam. Nie chcę, żeby mi wmawiały, że walczą o MOJE prawa, bo walczą o swoje, a moje mają w głębokim poważaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: Prawicówki - zjadliwe przekupy! :-) 09.03.09, 23:58 Primo: jestem mężczyzną. Secundo: Moje spostrzeżenie psychologiczne jest adekwatne i łatwe do poparcia licznymi przykładami. Nic tak nie rozwścieczyło żołdaków despotii niż napis "Za naszą i waszę wolność". ...jak pies co sie wdroży Do długo i cierpliwie noszonej obroży [...] że kąsa rękę, co ją targa. Wstydzicie się, prawicówki, żeście poddały swoje życie, że dałyście się skusić na czerpanie satysfakcji życiowej z kamieniowania mniej uległych od was. Teraz ostatnią rzeczą, o której chcecie się w życiu dowiedzieć, jest to, że można było wybrać inaczej. A tego dowodzi wam naocznie istnienie feministek. Stąd tak intensywna zjadliwość przeciwko nim. Nie skądinąd. Odpowiedz Link Zgłoś
alcabin Re: Prawicówki - zjadliwe przekupy! :-) 10.03.09, 03:10 No nie dość że facet, to jeszcze ode mnie fotki chce wyciągnąć;) Jeśli już tak chcesz powalczyć o wolność, to też o moją powalcz tylko najpierw zapytaj mnie z kim masz walczyć i o co. Pozwól że zacytuję z drobnymi zmianami: > Wstydzicie się, feministki, żeście dały się oszukać, że dałyście > się skusić na czerpanie satysfakcji życiowej z kamieniowania mądrzejszych od was. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Sorry za pomyłkę co do płci, 10.03.09, 08:27 ale tak to jest, jak się wizytówki nie zakłada;) Skuteczną masz kobietę, że tak Ci wyprała mózg. Osobiście mogę Cię zapewnić, że satysfakcję czerpię z macierzyństwa, gotowania obiadów, pracy zawodowej oraz ustawicznego kształcenia i rozwoju, więc nawet nie miałabym czasu na rozrywki typu kamieniowanie. Ludzi niepokornych, walczących o słuszne sprawy, podziwiam i szanuję, idiotom, którzy dawno stracili z oczu cel i walczą dla samej walki, żeby im poziom adrenaliny nie spadł, mogę co najwyżej współczuć, jak wszystkim uzależnionym. PS. Popisujesz się erudycją, a nawet się nie zainteresowałeś, za co znienawidziłam feministki. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Sorry za pomyłkę co do płci, 10.03.09, 12:00 kolega nick3 jest dosc nawiedzonym lewakiem, on walczy o "wolnosc" (tzn wolnosc od pasa w dol - to jest ta wolnosc w jego mniemaniu) oraz o "rownosc" (nawet jezeli ktos wyrownywany byc nie chce). ps. ja tez z Gdanska, pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Nie trzeba przepraszać. To nic drażliwego;-) 10.03.09, 12:48 Też pozdrawiam licznie przybyłych polemistów. Wolność, drogi 'nienawiedzony' n0e, jest JEDNA. Nie ma wolności "od pasa w górę" albo "od pasa w dół". Człowiek jest bowiem niepodzielny. Kto gnoi człowieka na jednym polu, gnoi człowieka. Wolności trzeba bronić po prostu tam, gdzie jest ona zagrożona (tj. gdzie się gnoi człowieka), a nie tam, gdzie ideologia mówi, że jest "prawdziwa" i "słuszna" wolność. Równość natomiast raczej nie jest niczym, czego mógłby by się ktoś bać, jeśli posiada elementarną wiedzę, czym ona jest (mówię tu oczywiście o kimś, komu równość jest odmawiana, a nie o kimś, kto jej odmawia innym - ten jak najbardziej ma powody, by równości nie lubić;-) Równość jest prawem niezbywalnym. Tak, istnieją prawa - niezbywalne. To zapewne wielkie zagrożenie dla rynkowej wolności;-) (Radzę prawicy głośniej o tym mówić!;) Pozdrawiam z Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Nie trzeba przepraszać. To nic drażliwego;-) 10.03.09, 13:19 > Wolność, drogi 'nienawiedzony' n0e, jest JEDNA. > Nie ma wolności "od pasa w górę" albo "od pasa w dół". > Człowiek jest bowiem niepodzielny. a co w takim razie z wolnoscia dysponowania swoja wlasnoscia? czy to juz nie jest moze element tej "jednej wolnosci" w twoim mniemaniu? (staram sie pokazac, ze twoja wizja wolnosci to zaledwie wycinek wolnosci jako takiej) > Wolności trzeba bronić po prostu tam, gdzie jest ona zagrożona (tj. > gdzie się gnoi człowieka), a nie tam, gdzie ideologia mówi, że > jest "prawdziwa" i "słuszna" wolność. oczywiscie, jak najbardziej sie zgadzam :) > Równość jest prawem niezbywalnym. to ciekawe co piszesz... a w takim razie co z ludzmi, ktorzy nie chca byc wolni/rowni? dajmy na to jakis teoretyczny muzulmanski kraj teokratyczny X. w tymze kraju ludzie moga NIE CHCIEC decydowac o losach kraju oraz jak najbardziej CHCIEC zeby ich religijny przywodca plawil sie w luksusie, poniewaz widza go jako reprezentanta boga. i moga sie oni czuc jak najbardziej wolni, a ich sytuacja jak najbardziej normalna. powiedz mi w takim razie w jaki sposob chcialbys wprowadzic w takim kraju "rownosc" i "wolnosc"? moze wyzwalac metodami amerykanskimi a'la Irak? tylko co jak w demokratycznych wyborach wybraliby despote, ktory znioslby demokracje? :) daze do nastepujacego wniosku: probujesz w sposob typowy dla lewicy wyrownywac i wyzwalac takze tych, ktorzy sobie tego nie zycza. wolnosc polega takze na prawie wybrania swojego wodza - jesli ktos tego chce. > Tak, istnieją prawa - niezbywalne. > > To zapewne wielkie zagrożenie dla rynkowej wolności;-) alez czemu? zakladajac, ze mowisz o rownosci materialnej - kazdy w warunkach wolnego rynku moze osiagnac pulap materialny, tj "dorownac", ludzi bardzo zamoznych - wkladajac w to swoja prace, rozwijajac sie, rozkrecajac biznes... rownosc szans - tak. rownosc efektow - nie! rownosc wszystkich, w sensie rownosci wobec prawa - jak najbardziej! > Pozdrawiam z Warszawy. warszawka jak zawsze najbardziej "postepowa" :) w sensie intelektualizujaco-lewicowym oczywiscie :) polecam Tobie ta pozycje: merlin.pl/Opium-intelektualistow_Raymond-Aron/browse/product/1,242680.html Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Nie trzeba przepraszać. To nic drażliwego;-) 10.03.09, 13:32 > Wolności trzeba bronić po prostu tam, gdzie jest ona zagrożona (tj. > gdzie się gnoi człowieka), A jeśli powiem, że nikt nie zagraża mojej wolności, jedyna słuszna odpowiedź brzmi: 1. Kobieta w społeczeństwie JEST niewolnikiem. 2. W razie wątpliwości patrz punkt 1. I nie ma sensu upierać się przy swoim, bo to by oznaczało, że jako niewolnik doskonały tak dobrze przystosowałam się do niewoli, że uważam ją za wolność;) Też pozdrawiam, bo co mi szkodzi:) PS. Do wszechpolaków baaardzo mi daleko, a jedyną ideologią, jaką wyznaję, jest zdrowy rozsądek. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Moją wolnością jest móc nosić hidżab"? 10.03.09, 15:17 Nie chcę, by sprawa została zredukowana do sporu o slogan. > A jeśli powiem, że nikt nie zagraża mojej wolności To możesz mieć rację, ale nie musisz. (Połowa Arabek powie ci, że "ich wolnością jest móc nosić hidżab". Ale czy się nie mylą?) Ponadto jednak - i to jest o wiele ważniejsze spostrzeżenie - nie mówisz tylko w swoim imieniu! Tak się bowiem składa, że bycie kobietą dzielisz z milionami innych osób. Kiedy więc mówisz, że "nie potrzebujesz żadnej równości", albo że "równość już jest", to wypowiadasz się nie tylko o swoim życiu, ale także o życiu mnóstwa innych ludzi. Którzy (które) widzą swoją sytuację (JAKO KOBIET) dramatycznie inaczej. Nie mówisz "ja nie jestem dyskryminowana", mówisz "my nie jesteśmy dyskryminowane". A to jest narzucanie innym jak mają żyć. Nie ma więc rady, musicie rozmawiać (albo walczyć, sprawa gustu). Dobrą rzeczą byłoby zapoznać się nawzajem z wiedzą i faktami przedstawianymi przez obie strony. Ja osobiście myślę, że ogrom faktów, na które powołują się feministki, jest poważnym argumentem za tym, że jednak jest coś nie tak z sytuacją kobiet w społeczeństwie. Wynikałoby, że, najpewniej, dotyczy to także ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
alcabin Re: "Moją wolnością jest móc nosić hidżab"? 10.03.09, 15:30 > (Połowa Arabek powie ci, > że "ich wolnością jest móc nosić hidżab". Ale czy się nie mylą?) Rozumiem, że Ty wiesz lepiej co jest dla nich wolnością i masz gdzieś ich zdanie na temat tego co chcą robić. Najlepiej wprowadzić ustawowy zakaz! > Ja osobiście myślę, że ogrom faktów, na które powołują się > feministki, jest poważnym argumentem za tym, że jednak jest coś nie > tak z sytuacją kobiet w społeczeństwie. Podaj może coś konkretniejszego, jakiś przykład i od razu powiedz jak chcesz wprowadzić wolność:) Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: "Moją wolnością jest móc nosić hidżab"? 10.03.09, 17:01 Ja osobiście myślę, że ogrom faktów, na które powołują się > feministki, jest poważnym argumentem za tym, że jednak jest coś nie > tak z sytuacją kobiet w społeczeństwie. Szwedzkie feministki też uważają, że coś jest nie tak z sytuacją kobiet w ich społeczeństwie;) To, o czym pisałam wcześniej - uzależnienie od walki. Jak już się załatwi ważne sprawy, o które się walczyło, wymyśla się nowe, coraz dziwniejsze, żeby mieć pretekst do dalszej walki. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: "Moją wolnością jest móc nosić hidżab"? 10.03.09, 18:54 > To, o czym pisałam wcześniej - uzależnienie od walki. Jak już się > załatwi ważne sprawy, o które się walczyło, wymyśla się nowe,coraz > dziwniejsze, żeby mieć pretekst do dalszej walki. Znam ten pogląd, ale uważam, że są poważne racje, by się z nim nie zgodzić. > Szwedzkie feministki też uważają, że coś jest nie tak z sytuacją > kobiet w ich społeczeństwie;) I co ciekawe, to ich przekonanie wcale nie jest tak absurdalne, jak mogłoby się wydawać Polakom. Moja dawna dziewczyna, która mieszka w Danii (chyba dość podobny system skandynawski), twierdzi, że jest tam kobietom o niebo lepiej niż w Polsce, ale jednak wcale nie tak idealnie, jak byśmy sądzili. I - może się zdziwisz - ona nigdy nie działała w żadnej organizacji feministycznej, ani nie określała siebie jako feministki. Na użytek n0e2008 dodam, że jest kobietą sukcesu (w rynkowym sensie słowa), a nie petentką skandynawskiego socjalu. Odpowiedz Link Zgłoś
alcabin Re: "Moją wolnością jest móc nosić hidżab"? 10.03.09, 19:20 > Moja dawna dziewczyna, która mieszka w Danii (chyba dość podobny > system skandynawski), twierdzi, że jest tam kobietom o niebo lepiej > niż w Polsce, ale jednak wcale nie tak idealnie, jak byśmy sądzili. Muszę Cię zmartwić, na tym świecie nigdy nie będą zaspokojone wszystkie żądze feministek bo łakomstwo ich nie ma granic. Depczą wolność innych lansując pogląd, ze robią to w imię wolności. > Znam ten pogląd, ale uważam, że są poważne racje, by się z nim nie > zgodzić. Cały czas uważasz, ze są poważne racje itd. jednak nie podajesz żadnych konkretów. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: "Moją wolnością jest móc nosić hidżab"? 10.03.09, 20:25 > Cały czas uważasz, ze są poważne racje itd. jednak nie podajesz żadnych konkret > ów. nie ma się co dziwić, to typowe dla socjalistów. po Marksie i Leninie późniejsza inteligencja lewicowa nic już konkretnego nie napisała, zawsze to samo górnolotne lanie wody o utopijnym raju. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: "Moją wolnością jest móc nosić hidżab"? 10.03.09, 19:31 > ale jednak wcale nie tak idealnie, jak byśmy sądzili. Nigdy i nigdzie nie będzie idealnie i równo, bo to kobiety chodzą (albo leżą) w ciąży, rodzą i karmią, co wyłącza je okresowo z rynku pracy. I mnóstwo tej strasznej "nierówności" wynika właśnie z owej prostej różnicy, jaką wymyśliła natura, nie społeczeństwo. Osobiście współczuję kobietom, które macierzyństwo traktują jako upośledzenie i przeszkodę w karierze, a nie szczególne wyróżnienie i drogę twórczego spełnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
alcabin Re: Nie trzeba przepraszać. To nic drażliwego;-) 10.03.09, 15:15 Wybacza ale po pierwsze nie jesteśmy równi. Jeden jest wysoki inny niski, jeden jest mądry drugi jest głupi itd. Nie jesteśmy wszyscy tacy sami co nie zmienia faktu, że ktoś jako "lepszy" może ograniczać wolność innych. Najbardziej jaskrawym dowodem pozbawienia kogoś wolności jest morderstwo. Gdzie zatem jest wolność dziecka do życia gdy twoje kochane feministki domagają się prawa do zabijania nienarodzonych dzieci? Gdzie jest ta równość matki i dziecka o którą walczysz? Gdzie jest równość matki i ojca? One nie walczą o wolność ani o równość tylko o prawo do odbierania wolności innym a z tym żaden uczciwy miłośnik wolności zgodzić się nie może. uprzedzając twoja odpowiedź tak wiem wiem to nie człowiek tylko płód. Już to kiedyś słyszałem, to nie człowiek to niewolnik, to nie człowiek to kobieta, to nie człowiek to żyd a teraz wołają to nie człowiek to płód wycierając sobie przy tym gęby takimi wartościami jak wolność. Wolność to przede wszystkim obowiązek odpowiedzialności. Jak ktoś zmusza innych do ponoszenia odpowiedzialności za jego czyny jest zwykłym bandytą. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: Nie trzeba przepraszać. To nic drażliwego;-) 10.03.09, 15:42 genialnie powiedziane. przyklad aborcji, ktora jest kluczowym elementem propagandowym, bo przeciez najczesciej pojawiajacym sie od wielu lat na sztandarach, jako nieslusznego postulatu jest bardzo dobry. logika sprzeciwu wobec aborcji jest bardzo prosta: morderstwo czlowieka jest karalne. rozwoj plodowy jest etapem rozwoju czlowieka. ergo aborcja jest karalna. w zwiazku z zasada, ze 'wolnosc jednego czlowieka jest ograniczona wolnoscia drugiego' wolnosc aborcjonistek w sprawie 'dysponowania swoim brzuchem' jest ograniczona wolnoscia dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
fedorczyk4 Re: Feministki nie są brzydkie 09.03.09, 22:08 echtom napisała: > Feministki są, niestety, zakłamane i głupie, a to znacznie gorzej. > No co Ty powiesz? A Laponki mają w poprzek. Odpowiedz Link Zgłoś
alcabin Re: Manifa 2009 09.03.09, 23:45 oceniam zdjęcia: 1,4,10,13,14 na tych w miarę widać i mniej więcej wiadomo o kogo chodzi. poniżej krytyki: 1,4,10,13 w miarę ale nie oszałamiające są na 14 zdjęciu obie. A tak swoja drogą to zabawny ten plakat. "Nie Rydzykuj zabezpiecz się" ciekawe czy ktoś niósł plakat "Nie bądź rasistą dziś bez gumy" Z tego co pamiętam to antyfaszysta roku i bożyszcz feministek Simon Moll lansował to hasło. Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 "Nie bądź antyklerykałem, dziś bez gumy"?:) 10.03.09, 00:05 Wyślij swoją fotkę przystojniaku, to porównamy;) A Simon Mol, z tego, co pamiętam, to był aktywistą chrześcijańskim (w jakiejś grupie kościelnej działał, a jego patronami - tak się składa - byli księża, a nie feministki). Odpowiedz Link Zgłoś
alcabin Re: "Nie bądź antyklerykałem, dziś bez gumy"?:) 10.03.09, 03:00 > Wyślij swoją fotkę przystojniaku, to porównamy;) Nie masz co porównywać. Ja po prostu odpowiedziałem na pytanie. Nie żebym się czepiał, ale ktoś pyta to odpowiadam. Ja Ciebie o twoje zdanie na temat mojego wyglądu nie pytam bo mnie to nie interesuje. Wątpię, też żebyś Ty była zainteresowana mną więc raczej to bezcelowe;) Ale serio nie ma się co obrażać, to była moja prywatna opinia komu innemu mogą się wydawać piękne. Tak to już jest z urodą, zwłaszcza, że na nią nie mamy raczej wpływu. Moim zdaniem piękna kobieta też może być feministką choć są organizacje, które zrzeszają kobiety o moim zdaniem wyższej średniej niż panująca wśród feministek. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: "Nie bądź antyklerykałem, dziś bez gumy"?:) 10.03.09, 12:10 LOL, kolego widac jak probujesz odwracac kota ogonem.... moze teraz bedziesz wszystkim wmawial ze byl ksiedzem? haha! no to moze troche faktow: "Simon Mol, współpracownik w Instytucie Psychologii Stosunków Międzykulturowych przy Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie, w jednym z pism publikuje artykuł o sile perswazji: „Najczęściej sprzedawanym produktem jest pewna idea (...). Pozyskanie słuchaczy jest czymś w rodzaju dyscypliny sportowej. Jak napisał jeden z amerykańskich filozofów – bycie naiwnym nie jest żadną strategią. Musimy wiedzieć, na czym stoimy i co nas czeka”. Mol daje receptę: – dobieraj słowa z uwagą mężczyzny, który po raz pierwszy chce je zaadresować do czułego serca kobiety, którą pragnie zdobyć; – liczy się mistrzostwo w stosowaniu pauz; – musisz czytać dużo; szeroka wiedza ofiarowuje ci możliwość odnoszenia się do wielu źródeł; – jednym z najlepszych sposobów przechytrzenia logiki jest przytaczanie aktualnie akceptowanych faktów. Gdy logika wypełni się ich odpowiednią ilością, staje się tak pełna, że traci kontrolę nad sferą emocjonalną."[1] "Pojawiał się w środowisku warszawskich działaczy społecznych i antyrasistowskich, a także w światku literackim i filmowym. Był współpracownikiem Polskiej Akcji Humanitarnej. Był założycielem Teatru Uchodźców (Migrator Theatre), współzałożycielem Stowarzyszenia Uchodźców RP i założycielem Stowarzyszenia Pisarzy Zagranicznych w Polsce. Stowarzyszenie "Nigdy Więcej" przyznało mu tytuł "Antyfaszysta Roku 2003", m.in. za współorganizowanie akcji "Wykopmy rasizm ze stadionów"[...] [2] chlopie, poparcie ze strony jakichs ojcow werbistow to jest na prawde pikus przy jego zwiazkach z wielkim swiatem politycznej poprawnosci :) [1] www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=TopRead&news_cat_id=1287&news_id=208444&layout=18&page=text [2] pl.wikipedia.org/wiki/Simon_Mol Odpowiedz Link Zgłoś
nick3 Re: "Nie bądź antyklerykałem, dziś bez gumy"?:) 10.03.09, 12:28 Był katolem, był;) Zgoda, facet był cyniczny i wszędzie próbował szczęścia, ale jak widzisz nie zdołałeś zbyt wiele zacytować na dowód, że był "lewakiem". Bo nim nie był. Już raczej mógłbyś powiedzieć, że środowiska akademicko-lewicowe się na niego nabrały i próbowały go przeciągnąć na swoją stronę ("antyfaszysta roku", etc.) Facet był jawnie zadeklarowanym konserwatystą, głosił potrzebę religii, występował na kościelnych spotkaniach. Dziwnie o tym teraz cicho. Odpowiedz Link Zgłoś
n0e2008 Re: "Nie bądź antyklerykałem, dziś bez gumy"?:) 10.03.09, 12:41 coz, podejrzewam ze wiekszosc Afrykanczykow jest konserwatywna. co do religii - raczej jakis mix zabobonow, religii afrykanskich i chrzescijanskich. to mozna wysnuc z jego wypowiedzi. najbardziej natomiast zabawny jest, jak wspomniales juz, fakt wylansowania sie wsrod akademicko-lewicowych srodowisk :) jak juz mowimy poniekad o Afryce, to moze przypomnisz jaki jest rezultat wpompowania w Afryke 200 mld dolarow w ciagu ostatnich 20 lat przez caly swiat? bo przeciez trzeba bylo po lewicowemu 'wyrownywac'. przypomnij mi, bo nie jestem pewien... skonczyly sie wojny, skonczyl sie glod? ludzie przestali umierac? Odpowiedz Link Zgłoś
jadeim Re: Manifa 2009 10.03.09, 11:15 Back to the kitchen and make me a sammich! Odpowiedz Link Zgłoś
slavik222 Manifa - w przyszłym roku w Kuwejcie:) 10.03.09, 11:33 Miejski Folklor... i co Panienki? Odwaga staniała? A Może taką Manifę zorganizować w Arabii Saudyjskiej lub w Kuwejcie? Tam by Was Szejkowie wyleczyli z kompleksów... Jak bym był taki piękny jak Wy, to też bym pewnie tam z Wami był... Odpowiedz Link Zgłoś
alcabin a parada narodowców w Warszawie 10.03.09, 15:32 ;) Jak wolność to wolność;) Odpowiedz Link Zgłoś
szczepan.z.pszczyny Re: Manifa 2009 10.03.09, 22:43 klaa napisał: > Największe zgromadzenie najbrzydszych kobiet! Brawo! > Gorzej (czytaj brzydziej) jest tylko na niemieckich "manifach" feministycznych. > :D to ty chyba nigdy procesji bozego ciala nie widziales Odpowiedz Link Zgłoś