Dodaj do ulubionych

Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem

10.09.09, 13:08
Gratulacje panie profesorze
Obserwuj wątek
    • jurek7 Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:12
      Pan reżyser widzę, że również w kwestii wykonywania orzeczeń sądu bierze
      przykład z Panaprezydenta.
      • lecoqsportif Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:34
        Panie Braun
        Pan ma odwagę spojrzeć w lustro?
        • krasnov A co Braun zrobił dobrego dla kraju? 10.09.09, 15:35
          Czy ten szczyl Braun zrobił dla Polski chociaż jedną tysięczną tego dobrego, co prof. Miodek? Wątpię, żeby jedną milionową. I taki smark ma czelność opluwać uczciwego i szanowanego człowieka.
          Potwierdza się, że lustracja służy tylko załatwianiu osobistych uraz i porachunków.
        • indywidualismus Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 11.09.09, 10:05
          lecoqsportif napisał:

          > Panie Braun
          > Pan ma odwagę spojrzeć w lustro?
          Ludzie bez honoru, tacy jak Braun nie potrzebują do tego odwagi.
    • czarny-misio Panie Miodek 10.09.09, 13:14
      olać kulture osobistą i dać gnojowi w mordę
      • xabc123 Panie Braun! Racja jest po pańskiej stronie 12.09.09, 16:21
        Nie mógł Pan ujawnić swoich źródeł informacji, a Miodek to wykorzystuje:

        www.prw.pl/articles/view/6980/miodek-i-braun-twarza-w-twarz-w-sadzie-zobacz-i-posluchaj

        Największym przewinieniem Miodka jest totalne potępianie lustracji. On się nie
        skupił jedynie na własnej osobie, ale uważa, że wszyscy są bez winy, że nikt nie
        donosił. Jednym słowem, nie było kapusiów SB w PRL.

        Mówiąc - "W sprawie lustracji liczę na solidarność moich kolegów. Najgorsze, co
        możemy zrobić, to dać się teraz podzielić." - Miodek staje w jednym szeregu z
        kapusiami. Człowiek niewinny i rozsądny nigdy nie powiedziałby czegoś takiego:

        miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,3982633.html

        Taką postawą Miodek rzucił już dawno na siebie podejrzenie.

        Panie Braun! Proszę się nie poddawać. Historia przyzna Panu kiedyś rację.
    • xelef Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:15
      Oto Państwo "prawa"- cytuję: "wskazywał na orzeczenie SN z 2005 r.
      stawiające wyżej swobodę wypowiedzi niż prawdziwość zarzutu"- czyli
      mogę kogoś oskarżyć o gwałt (bo mam taką "swobodę") mimo braku gwałtu
      • sokolasty Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 14:11
        Słabo cytujesz.

        O ile informacje zbierało się rzetelnie.
        • krasnov Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 15:36
          sokolasty napisał:

          > Słabo cytujesz.
          >
          > O ile informacje zbierało się rzetelnie.

          Szkopuł tym, że nie zebrano ich rzetelnie. W ogóle żadnych informacji nie zebrano. Chyba że z sufitu.
    • do100jnik Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:15
      Gratulacje Panie Profesorze, ale proszę też nie odpuścić i konsekwentnie
      wyegzekwować wyrok sądu, ponieważ dotkliwe, ekonomiczne konsekwencje dla G.
      Brauna są jedynym, humanitarnym rozwiązaniem i pomogą zapobiec dalszym
      podobnym potwarzom i deliktom
      • fpawel007.de Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:34
        Zgadza się.Cham zrozumie tylko wtedy jak dostanie w pysk!
        • gem58 Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 15:02
          łoooo... zastanawiam się kiedy ty zrozumiesz.

          Orzeczenie sądu jest idiotyczne. Skoro prof. Miodek był zarejestrowany przez 11
          lat, to nieważne czy w tym czasie prowadził działalnośc czy nie - i tak był
          zarejestrowanym informatorem SB. To trochę jak z Clintonem który "palił, ale sie
          nie zaciagał". Fakt jest faktem, i choć Brauna nie znoszę, w tym wypadku ma
          rację - bo sąd nakazuje mu zaprzeczyć rzeczywistości!
          • krasnov Re: Orzeczenie sądu jest idiotyczne 10.09.09, 15:39
            gem58 napisał:

            > łoooo... zastanawiam się kiedy ty zrozumiesz.
            >
            > Orzeczenie sądu jest idiotyczne. Skoro prof. Miodek był zarejestrowany przez 11
            > lat, to nieważne czy w tym czasie prowadził działalnośc czy nie - i tak był
            > zarejestrowanym informatorem SB. To trochę jak z Clintonem który "palił, ale si
            > e
            > nie zaciagał". Fakt jest faktem, i choć Brauna nie znoszę, w tym wypadku ma
            > rację - bo sąd nakazuje mu zaprzeczyć rzeczywistości!

            Fanzolisz. Nie przeczytałeś nawet dokładnie artykułu.

            Przypomina się stary dowcip.
            • gem58 Re: Orzeczenie sądu jest idiotyczne 10.09.09, 16:09
              A jakies argumenty?

              "bo sam fakt rejestracji nie przesądza o prowadzeniu współpracy"

              Na szczęście dla Brauna nie twierdził on, że prof. Miodek współpracował, tylko
              że był informatorem. To akurat fakt.

              Oczywiście miałoby to znaczenie gdyby sąd orzekał kierując się rozsądkiem, ale
              skoro sąd ów reprezentuje niemyslące społeczeństwo to jest jak jest.
              • jacggg Re: Orzeczenie sądu jest idiotyczne 10.09.09, 18:32
                "Prof. Miodek pozwał G. Brauna do sądu. Miesiąc temu został przez niego
                oskarżony o to, że był informatorem tajnej policji politycznej PRL. (...)

                Grzegorz Braun nie przedstawił żadnych dowodów na poparcie swoich oskarżeń.
                Tymczasem komisja historyczna Uniwersytetu Wrocławskiego stwierdziła, że
                zachowane w IPN dokumenty nie dają podstaw do stawiania prof. Miodkowi zarzutów
                współpracy z SB.

                Pełny raport komisji zostanie opublikowany w środę w "Przeglądzie
                Uniwersyteckim". (...)

                Rektor UWr. Leszek Pacholski podkreśla, że w świetle prawa fakt świadomej i
                tajnej współpracy musi być potwierdzony przez jej materialne ślady. A takich nie
                ma. Zachowała się, i to tylko w kserokopii dziennika rejestracyjnego, informacja
                o pierwszej rejestracji prof. Miodka na kandydata na TW w kwietniu 1978 roku
                oraz o przerejestrowaniu go w grudniu tegoż roku na tajnego współpracownika o
                pseudonimie "Jam". Brakuje nie tylko teczki personalnej i teczki współpracy, ale
                i jednoznacznych zapisów rejestrze.

                - Tak naprawdę nie ma nic - mówi rektor Pacholski.

                Prof. Miodek: - Wszystkie swoje kontakty z SB już opisałem i nie mam nic do
                dodania. Nigdy nie proponowano mi nawiązania współpracy. Nie podejmowałem też
                żadnej gry z tajnymi służbami. Nie wiedziałem, że zostałem zarejestrowany jako TW.

                Grzegorz Braun odmówił komentarza."

                http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,4173570.html


                Artykuł na temat orzeczenia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu:

                "Przewodnicząca składu sędziowskiego, uzasadniając wyrok, powiedziała, że
                Braun publikując niesprawdzone informacje, dopuścił się "rażącego
                niedbalstwa" i tym samym działał nie w interesie dobra publicznego, lecz
                "przeciwko interesowi społecznemu".
                (...)

                Ponadto przewodnicząca uznała, że z całą pewnością zostały naruszone dobra
                osobiste prof. Miodka, znanego i cenionego językoznawcy, który przyznał, że miał
                rutynowe kontakty z SB przed swoimi wyjazdami za granicę na stypendium. Nigdy
                jednak ani Miodek, ani wzywani świadkowie m.in. z IPN czy b.
                esbecy (którzy mieli prowadzić Miodka) nie potwierdzili informacji Brauna na
                temat świadomej i celowej współpracy profesora z SB.
                "

                "Sąd uznał, że 'nawet gdyby przyjąć, że wpisy, które tam mamy, są zgodne z
                prawdą, potwierdzają one jedynie fakt zarejestrowania powoda przez SB, nie
                potwierdzają natomiast faktu współpracy z SB'."

                https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5862448,Braun_ma_przeprosic_prof__Miodka.html


                Zostałbyś zarejestrowany i nawet być o tym nie wiedział. W parędziesiąt lat
                później Twój były student, dobrze nażarty i bezpieczny w wolnym kraju wylazłby
                na estradę i zaczął pokrzykiwać: to agent był, szpicel (bo nie podziela taniego
                entuzjazmu niespełnionego reżysera-politruka do lustracji)!




    • uwagiluzne Ratunku! Zyzacy! 10.09.09, 13:25
    • grisza14 Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:26
      Jesli komisja historyczna dzialal tez we Wroclawiu i wyczyscila
      teczke Miodka, to nie znaczy, ze nie znajda sie dokumenty.Ten wyrok
      sadu nie mogl byc inny, ale argumenty sadu maja jednoznaczna
      wymowe.Nie moge oddalic twojego powodztwa Miodek, ale i ja wiem, i
      ty wiesz jak to bylo.W tym sensie, moralnie zwyciestwo odnosi Braun.
      • wujaszek_joe Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:29
        twój psychiatra powinien stracić prawo wykonywania zawodu
      • shithead Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:30
        Nie ma to jak byc super idiota, nieprawdaz grisza??
        I nikt nam nie powie, ze czarne jest czarne....
      • dzialkowiec27 "Moralnie zwyciestwo odnosi Braun" 10.09.09, 14:06
        Czy pozbawiony moralnosci antytalent moze odniesc zwyciestwo moralne?
        To tak, jakby wrzucic do wartkiego potoku pijanego golebia i
        powiedzec, ze jest mistrzem w plywaniu na czas.
        A to przednie - moralne zwyciestwo Grzegorza Brauna...
        • czarny-misio Braun chciał zaistniec 10.09.09, 14:59
          bo reżyser z niego jak z koziej du.y trąba
        • tokmada Re: "Moralnie zwyciestwo odnosi Braun" 10.09.09, 15:55
          dzialkowiec27 napisał:
          > Czy pozbawiony moralnosci antytalent moze odniesc zwyciestwo moralne?
          > To tak, jakby wrzucic do wartkiego potoku pijanego golebia i
          > powiedzec, ze jest mistrzem w plywaniu na czas.
          > A to przednie - moralne zwyciestwo Grzegorza Brauna...

          Doskonałe zobrazowanie sytuacji! Popieram "działkowca":)
          A swoją drogą: I CO Z TEGO, ŻE MOŻE I BYŁ?
          Jeśli nawet, to co? Ważne to kim jest. Jest powszechnie znanym i szanowanym
          autorytetem. I ten szacunek, poważanie zawdzięcza swojej wiedzy i inteligencji.
          Panie Profesorze, stoję po Pańskiej stronie, bez względu na wszystko.
          • jacggg Re: "Moralnie zwyciestwo odnosi Braun" 10.09.09, 18:37
            "I CO Z TEGO, ŻE MOŻE I BYŁ?"

            Może i był??? KIM, do kaduka?! Informatorem esbeckim??? Ze zgromadzonego
            materiału dowodowego NIC TAKIEGO NIE WYNIKA!!!
    • spokojny.zenek Brawo Panie Profesorze! 10.09.09, 13:27
      Brawo Panie Profesorze!
      Teraz proszę Broń Boże nie odpuścić i wyegzekwować wykonanie wyroku przez tego
      łajdusa.
    • representation1 Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:29
      Oto kolejny przykład stronniczości sądów, która osiągnęła apogeum w przypadku
      Wałęsy.

      "Głoszenie nieprawdy nie może uzyskać ochrony - powiedziała w ustnym
      uzasadnieniu wyroku sędzia SN Iwona Koper."

      A jakie dowody ma pani sędzia, że Miodek nie donosił? Nie ma żadnych dowodów!
      Dlatego sformułowanie: "głoszenie nieprawdy" jest nadużyciem z jej strony.
      Wyrok sądu jest błędny. Takie oto mamy sądy w PRL-bis.
      • cillian1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:31
        to ten pan powinien dowody dostarczyć, że Miodek donosił, bo ten pan go
        oskarżył, a nie sąd ;) Czego nie rozumiesz? representation1
        • wujaszek_joe Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:34
          to ty czegoś nie rozumiesz.
          "Jeśli nie ma dowodów, to oznacza że zostały one zniszczone"
          ;)
          • cillian1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:43
            jeśli nie ma, to znaczy trzeba zniszczyć tego pana oskarżyciela. A może tą
            niszczarkę za 100 zniszczyć? Hmmm ;)
            • representation1 Głoszenie nieprawdy właśnie uzyskało ochronę 10.09.09, 15:30
              Chodzi mi o głoszenie nieprawdy przez sąd. Może nie czepiałbym się, gdyby
              uzasadnienie wyroku było inne, ale sąd zrobił właśnie to, o co oskarża Brauna.
              Wystarczyłoby przecież oświadczenie sądu, że Braun nie ma wystarczających
              dowodów na głoszenie swoich twierdzeń, które nie są skądinąd bezpodstawne. Sąd
              rości sobie jednak prawo do orzekania niczym opatrzność (a raczej opaczność)
              jednoznacznie mówiąc, że "głoszenie nieprawdy nie może uzyskać ochrony", czyli,
              że Braun kłamie. Sąd nie ma na to żadnych dowodów, a istniejące poszlaki
              wskazują raczej na kłamstwo Miodka.

              Nie ma się z czego cieszyć Miodek. Lubiłem go kiedyś nawet, ale dziś moja
              sympatia jest po stronie Brauna, który od lat bezlitośnie walczy z
              pseudoautorytetami o brudnych życiorysach.
              • deval Re: Głoszenie nieprawdy właśnie uzyskało ochronę 10.09.09, 15:39
                Już od czasów rzymskich pomawiający musiał udowodnić, że ma dowody. Gdyby ktoś
                ciebie nazwał kapusiem SB, nie mając żadnych dowodów i kazał TOBIE się
                oczyszczać - uważałbyś to za normalne?
                • representation1 Re: Głoszenie nieprawdy właśnie uzyskało ochronę 10.09.09, 15:48
                  > Już od czasów rzymskich pomawiający musiał udowodnić, że ma dowody.
                  > Gdyby ktoś ciebie nazwał kapusiem SB, nie mając żadnych dowodów i kazał
                  > TOBIE się oczyszczać - uważałbyś to za normalne?

                  O.K, ale czemu sąd pomawia o kłamstwo Brauna? Niech to teraz udowodni. Ten sąd
                  działa po prostu po partacku.
                  • jacggg Re: Głoszenie nieprawdy właśnie uzyskało ochronę 10.09.09, 18:47
                    Sędzia Sądu Najwyższego RP "pomawia" o kłamstwo oszczercę, anonimowy
                    "ekspercie"? Ze zgromadzonego materiału dowodowego nie wynika, że prof. Miodek
                    był czyimkolwiek informatorem - jedynie, że został zarejestrowany przez esbeków
                    w ich papierach jako Tajny Współpracownik (o czym nawet nie wiedział, ośle jeden
                    - nie ma żadnego dowodu, nic - że choćby o tym wiedział, a co dopiero
                    przekazywał jakieś donosy). Na dodatek jest to kserokopia i nie ma żadnych
                    innych materiałów, notatek, donosów, podpisów, protokołów, nagrań, pokwitowań,
                    wzmianek w jakichkolwiek innych dokumentach, choćby w formie przypisów - NIC.

                    W pół godziny byle głuptak zrobi kserokopię - w której będzie stało, że jesteś
                    TW Burak.
        • representation1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:37
          www.prw.pl/articles/view/1418/historyk-ipn-zeznaje-prof-jan-miodek-wspolpracowal-z-sb
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:55
            Czyli sam ów "historyk" IPN stwierdził, że dopiero odnalezienie
            oficerów prowadzących rozstrzygnęłoby sprawę. Czy Górski ich
            odnalazł?
            • maaac Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 14:38
              Podoba mi się ta logika "dokumenty zniszczono bo był cenny". Pytanie
              tylko po co byłym SBekom taki kontak jak Miodek po '89? Czyżby wpływ
              na zawartość Słowników Języka Polskiego miało aż takie znaczenie dla
              agentury? Bo innej wartości Miodka przewyższającej jego kolegów z
              uczeli nie potrafię sobie wyobrazić.
              Założe się że ten co mówił o "cenności" też nawet przez chwilę się
              nie zastanowił nad tym co mówi.
          • sir_fred Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 15:46
            Czy sąd, który oczyścił prezydenckiego Handzlika, też jest niekompetentny?
            • representation1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 15:54
              > Czy sąd, który oczyścił prezydenckiego Handzlika, też jest niekompetentny?

              Dla mnie żaden sąd nie jest kompetentny w sprawach lustracji. Niezależnie, czy
              chodzi o Wałęsę, Handzlika, czy Miodka.
              • jacggg Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 18:49
                Representation - ty się w ogóle nie wypowiadaj na temat wymiaru sprawiedliwości,
                bo nie masz pojęcia o czym gdaczesz. Sąd Najwyższy RP orzekł w sprawie
                ZNIESŁAWIENIA, głąbie jeden - nie w sprawie lustracji.
            • chrabia_mentne_ciasto Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 15:56
              sir_fred napisał:

              > Czy sąd, który oczyścił prezydenckiego Handzlika, też jest
              niekompetentny?
              >
              Nie porównuj byle profesorów z działaczami jedynie słusznej partii.
      • shithead Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:33
        wajdzik!!! ty esbecki cieciu!!! Juz ty dobrze wiesz coscie tam
        wypisywali ludziom w papierach i czy to byla prawda czy nie.
      • blackdoggy Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:33
        Czyli uważasz, że o każdym człowieku można powiedzieć, że był agentem? Ja
        natomiast mogę powiedzieć, że jesteś terrorystą. I co? Może mam rację, bo
        przecież nie masz żadnych dowodów na to, że nim nie jesteś.
        • cillian1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:45
          > natomiast mogę powiedzieć, że jesteś terrorystą.

          no bez przesady, zaraz terrorysta, wajdzik (pese...) na widok granatu sika w
          majtki, a to po tym, jak mu koledzy wyjęli go z dooopy :D
      • sturmpioniere Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:34
        W takim razie oskarżam cię, że jesteś pedałem. Masz dowody na to, że nie jesteś?
        W takim razie jesteś winny!

        Widzisz, jakie to łatwe?
        • cillian1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:53
          > W takim razie oskarżam cię, że jesteś pedałem.

          no w tym przypadku to łatwo sprawdzić, tak jak poborowych testują, proszę się
          schylić i.... coś tam, zapomniałem, bo dawno to było ;)
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:34
        A jakie są dodowdy że donosił? Ach ta mentalnośc z PRL...
      • grisza14 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:36
        Sedzina jest w porzadku-innego orzeczenia nie mogla wydac, ale
        wyraznie pokazala Miodkowi, co o nim sadzi.Cala nadzieja w tym, ze
        przebudzi sie ktos zakapowany i uzyska w IPN status pokrzywdzonego i
        zobaczy, kto na niego kapowal.To nie musi byc nawet czlowiek ze
        srodowowiska akademickiego.To moze byc sasiad z kamienicy, ktory
        otrzymal telefon przed wyprobowanym kapusiem i wzbudzil jego
        frustracje, to moze byc towarzysz podrozy z wagonu kolejowego, ktory
        nieopatrznie zwierzyl sie wspolpodrozujacemu, co sadzi o systemie
        komunistycznym.Rozne bywaja w zyciu przypadki panie Miodzio.
        • obraza.uczuc.religijnych Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:57
          No to teraz niech sie Górski weźmie do roboty i kogoś takiego
          odnajdzie.
        • chrabia_mentne_ciasto Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 16:01
          grisza14 napisał:

          Za premiera Tuska spadnie ludziom z oczu łuska !

          I dlatego wypieprzyli PiSuar, a za rok wygonią i PiSdęta.
      • pauleycz Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:41
        representation1 napisał:

        > Oto kolejny przykład stronniczości sądów, która osiągnęła apogeum w przypadku
        > Wałęsy.
        >
        > "Głoszenie nieprawdy nie może uzyskać ochrony - powiedziała w ustnym
        > uzasadnieniu wyroku sędzia SN Iwona Koper."
        >
        > A jakie dowody ma pani sędzia, że Miodek nie donosił? Nie ma żadnych dowodów!
        > Dlatego sformułowanie: "głoszenie nieprawdy" jest nadużyciem z jej strony.
        > Wyrok sądu jest błędny. Takie oto mamy sądy w PRL-bis.

        Słyszałeś o zasadzie domniemania niewinności? Czy nie przejmujesz się takimi
        bzdurami?
      • bnch Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 13:58
        Ty głupcze! Nasz system prawa nie działa na zasadzie, że należy udowadniać swoją niewinność. Jeśli masz coś do kogoś, to dowiedź jego winę, a jeśli nie umiesz to się zamknij. Rozumiem, że bycie elektoratem PiS szkodzi na głowę i się takie kretynizmy pisze, ale na szczęście prawo w Polsce nie jest stworzone na podstawie urojeń braci Kaczyńskich.
      • osmiol Jesteś genialny! 10.09.09, 14:09
        Czy masz dowody na to,że nie piłeś wódki miesiąc temu? Przedstaw
        dowód na to,że Twój sąsiad nie puszcza bąków. Udowodnij,że napisałeś
        pracę magisterską nie korzystając z lampy.
        Cóż to za fikołek intelektualny.Ktoś nazwie Cię dowolnym epitetem i
        uważasz,że nie on ma udowadniać prawdziwość swoich słów tylko Ty ich
        nieprawdziwość?
        Czyli wg Ciebie jak kogoś okradną, to zamknąć trzeba wszystkich,
        którzy się nawiną i niech potem udowadniają,że nie ukradli?
        Genialne!
      • brutt Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 14:09
        Skoro nie ma dowodów że donosił, czyli nie donosił. Logiczne.
        Człowiek jest niewinny do momentu udowodnienia winy. Tak było jeszcze do
        niedawna, chyba że coś w ostatnim czasie się zmieniło.
        • representation1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 15:51
          > Skoro nie ma dowodów że donosił, czyli nie donosił. Logiczne.

          To nie jest żadna logika, żaden dowód twierdzenia. Najwyżej domniemanie
          niewinności, a więc kwestia wiary, a nie logiki. Wierzysz Miodkowi - Twoje
          prawo. Ja wierzę IPN i Braunowi.
          • stoova Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 18:47
            Jeśli brak jest dowodów, domniemuje się niewinność. To żaden dowód. Raczej fakt.
            • representation1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 19:15
              > Jeśli brak jest dowodów, domniemuje się niewinność.
              > To żaden dowód. Raczej fakt.

              Mylisz się. Domniemanie nie jest faktem. Jest jedynie subiektywnym sądowym
              założeniem, które może nie mieć potwierdzenia w rzeczywistości.

              Prawdziwy fakt ma to do siebie, że jest niezbicie udokumentowany i udowodniony.
              Jest rzeczą obiektywną.
              • stoova Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 11.09.09, 12:06
                Gdzie napisałem, że samo domniemanie jest faktem?
                Faktem jest to, że w przypadku braku dowodów domniemuje się niewinność.
                • representation1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 11.09.09, 21:24
                  Faktem jest, że wyrażasz się nieprecyzyjnie.

                  A poza tym nie czepiaj się Piotra Semki, bo to akurat jeden z bardziej
                  umiarkowanych i spokojnych komentatorów wśród prawicowych publicystów.

                  blog.rp.pl/semka
                  • stoova Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 15.09.09, 14:23
                    W obu przypadkach zachowam zdanie odrębne.
          • jacggg Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 19:04
            "To nie jest żadna logika, żaden dowód twierdzenia. Najwyżej domniemanie
            niewinności, a więc kwestia wiary, a nie logiki. Wierzysz Miodkowi - Twoje
            prawo. Ja wierzę IPN i Braunowi."

            Zasada domniemania niewinności jest fundamentalną zasadą europejskiego prawa
            oraz elementarnego poczucia przyzwoitości - jedną z najważniejszych zasad
            moralnych o charakterze uniwersalnym zupełnie.

            Pomawianie prof. Miodka o agenturalność (bycie informatorem ebeckim, agentem,
            itp.) - NIE MA NIC wspólnego z logiką, z którą także jesteś na bakier. Polecam
            ci drugą lekturę oprócz "Wstępu do prawoznawstwa (skoro chcesz komentować
            "amatorskie" wyroki sędziów Sądu Najwyższego; ile się trzeba napracować, ile
            nauczyć, ile trafnych orzeczeń wydać oraz zazwyczaj także publikacji naukowych -
            żeby zostać sędzią SN - nie masz z całą pewnością bladego pojęcia): "Logika" -
            dla studentów pierwszych lat większości kierunków studiów, następnie: "Logika
            prawnicza" (przedmiot wykładany w I semestrze I roku studiów prawa).

            "...zachowane w IPN dokumenty nie dają podstaw do stawiania prof. Miodkowi
            zarzutów współpracy z SB."

            http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,4173570.html

            "Nigdy jednak ani Miodek, ani wzywani świadkowie m.in. z IPN czy b.
            esbecy (którzy mieli prowadzić Miodka) nie potwierdzili informacji Brauna na
            temat świadomej i celowej współpracy profesora z SB.
            "

            https://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5862448,Braun_ma_przeprosic_prof__Miodka.html

            Komu więc wierzysz? Swoim urojeniom, ignorancie. Nawet czytać ci się nie chce,
            co ci łopatologicznie napisano w prostej formie, żebyś zrozumiał.
            • representation1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 19:52
              > Zasada domniemania niewinności jest fundamentalną zasadą europejskiego
              > prawa oraz elementarnego poczucia przyzwoitości - jedną z najważniejszych
              > zasad moralnych o charakterze uniwersalnym zupełnie.

              Zasada domniemania niewinności nie zawsze idzie w parze z prawdą. Może być
              doskonale wykorzystywana, i faktycznie jest, do ochrony wszelkiej maści mafiozów
              i bandziorów. To nie ma nic wspólnego z przyzwoitością. A kiedy litera prawa
              służy przestępcom, można rzec, że jest jedną z najważniejszych
              zasad niemoralnych o charakterze uniwersalnym zupełnie.

              > Pomawianie prof. Miodka o agenturalność (bycie informatorem ebeckim,
              > agentem, itp.) - NIE MA NIC wspólnego z logiką, z którą także jesteś na
              > bakier.

              To ty jesteś na bakier z rozumieniem tekstu i argumentacją. Przecież napisałem,
              że to kwestia wiary, a nie logiki. Ja Miodkowi nie wierzę.

              > Polecam ci drugą lekturę oprócz "Wstępu do prawoznawstwa "Logika"
              > dla studentów pierwszych lat większości kierunków studiów, następnie:
              > "Logika prawnicza" (przedmiot wykładany w I semestrze I roku studiów.

              Jesteś śmieszny z tym polecaniem lektur. Ja uznaję wyłącznie logikę
              matematyczną. Mam całą biblioteczkę z tej dziedziny wiedzy. Nie wiem, czy w
              ogóle można mówić w przypadku sądownictwa o logice. W prawniczym wydaniu jest to
              raczej erystyka i tworzenie sofizmatów, a nie logika.

              > "...zachowane w IPN dokumenty nie dają podstaw do stawiania prof. Miodkowi
              > zarzutów współpracy z SB."
              >
              > miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,4173570.html

              A czemu miałbym podzielać subiektywną opinię kumpli profesora Miodka?

              www.prw.pl/articles/view/1418/historyk-ipn-zeznaje-prof-jan-miodek-wspolpracowal-z-sb
              > Komu więc wierzysz? Swoim urojeniom, ignorancie.
              > Nawet czytać ci się nie chce,
              > co ci łopatologicznie napisano w prostej formie, żebyś zrozumiał.

              Czytać to się tobie nie chce, i niezależnie od formy, nie zrozumiesz.
              Jesteś zaprogramowany przez wybiórczą propagandę i nie przyjmiesz żadnych
              argumentów. Jedyne na co cię stać to egzaltowane pustosłowie.
              • jacggg Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 21:00
                "Zasada domniemania niewinności nie zawsze idzie w parze z prawdą. Może być
                doskonale wykorzystywana, i faktycznie jest, do ochrony wszelkiej maści mafiozów
                i bandziorów. To nie ma nic wspólnego z przyzwoitością. A kiedy litera prawa
                służy przestępcom, można rzec, że jest jedną z najważniejszych zasad
                niemoralnych o charakterze uniwersalnym zupełnie."


                Co ma wspólnego wykorzystywanie zasady domniemania niewinności przez oskarżonych
                i jego skutki - z samą zasadą? Równie dobrze można argumentować, że zasada prawa
                do obrony jest niemoralna (bo wykorzystują ją rozmaici mafiosi, a la profesor
                Miodek...). Czytałeś tą swoją biblioteczkę, czy trzymasz ją tylko na półce, dla
                picu?

                Ta zasada służy przede wszystkim ochronie przed skazaniem niewinnego oraz zmusza
                oskarżyciela do poszukiwania i przedstawiania dowodów (prof. S. Waltoś, Proces
                karny, wyd. IV - s. 241). Twoje puste hasła o triumfujących bandziorach to
                czysty populizm w wydaniu ludowym, nie masz pojęcia o praktyce wymiaru
                sprawiedliwości oraz np. statystykach sądowych, nie powołujesz żadnych źródeł,
                faktów, niczego. Podobnie, jak twój guru - lustrator z przypadku - Braun.

                "Pomawianie prof. Miodka o agenturalność (bycie informatorem esbeckim,
                agentem, itp.) - NIE MA NIC wspólnego z logiką, z którą także jesteś na bakier.

                To ty jesteś na bakier z rozumieniem tekstu i argumentacją. Przecież napisałem,
                że to kwestia wiary, a nie logiki. Ja Miodkowi nie wierzę."


                Jesteś na bakier z logiką (oraz elementarną znajomością fundamentalnych zasad
                prawa) pisząc chociażby, że zasada domniemania niewinności jest kwestią wiary.
                To nie jest kwestia wiary. Zasadę czysto proceduralną, formalną - wypełniasz
                psychologiczną treścią (mieszasz kwestie materialne z formalnymi - jest to
                podział o charakterze czysto logicznym, którego nie przestrzegasz).

                "Nakaz domniemania niewinności bynajmniej nie znaczy, że osobiste indywidualne
                zdanie na temat winy oskarżonego musi być zbudowane na wewnętrznym przekonaniu,
                iż oskarżony jest niewinny. Nakaz ten wyraża [jedynie - dopisek mój] powinność
                traktowania oskarżonego jak niewinnego..." [do momentu wydania ewentualnego
                wyroku skazującego, prawomocnego]. (S.Waltoś, Proces karny, s.240)

                "Nie wiem, czy w ogóle można mówić w przypadku sądownictwa o logice. W
                prawniczym wydaniu jest to raczej erystyka i tworzenie sofizmatów, a nie
                logika."


                Ta wypowiedź tylko uwypukla twoją ignorancję, brak znajomości tematu, na który
                się wypowiadasz.

                "Erystyka – sztuka doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania bez względu
                na prawdę materialną."
                http://pl.wikipedia.org/wiki/Erystyka

                Zasada prawdy materialnej - znowu S. Waltoś, Proces karny, s. 210 i n.:
                "Jest to kluczowa zasada procesu karnego. Wszystkie inne zasady są jej
                podporządkowane." (E. Krzymuski pisze o niej - "najwyższa zasada procesu
                karnego", A. Murzynowski - "naczelna zasada procesu karnego")

                Przypuszczam, że nawet nie odróżniasz procesu karnego od postępowania cywilnego,
                krytyku "amatorskich" wyroków Sądu Najwyższego. Powtarzasz jedynie rozpaczliwie
                banalne, niemal odwieczne stereotypy.
                • representation1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 23:30
                  A ten znowu swoje... Przecież miałeś zająć się czymś pożyteczniejszym, a nie
                  "marnotrawić czasu" na dyskusję ze mną. Sądzisz, że mnie przekonasz?

                  > Co ma wspólnego wykorzystywanie zasady domniemania niewinności
                  > przez oskarżonych?

                  No proszę. Jacy zacni są prawnicy. Zasady też wspaniałe. Sami tylko oskarżeni są
                  źli.

                  > bo wykorzystują ją rozmaici mafiosi, a la profesor Miodek...)

                  To ty napisałeś, nie ja. Kiepski chwyt erystyczny.

                  > Ta zasada służy przede wszystkim ochronie przed skazaniem niewinnego
                  > oraz zmusza oskarżyciela do poszukiwania i przedstawiania dowodów.

                  To wie każdy. W praktyce różnie bywa z realizacją tej zasady. Nie mówiąc o tym,
                  że stosowano/stosuje się także czasem niepisaną zasadę domniemania winy.

                  > nie masz pojęcia o praktyce wymiaru sprawiedliwości.

                  Jaka była praktyka wymiaru sprawiedliwości w PRL, doskonale wiadomo. To była
                  praktyka morderstw sądowych w imię zasad sprawiedliwości ludowej. Wystarczy
                  obejrzeć film "Generał Nil". Sędziowie, którzy skazali Nila są dziś chronieni
                  przez swoich następców:

                  www.tvp.pl/publicystyka/tematyka-spoleczna/warto-rozmawiac/wideo/potomkowie-polskich-bohaterow-01042009
                  A jaka jest praktyka wymiaru sprawiedliwości dzisiaj? Sędziowie albo
                  prokuratorzy spotykający się na imprezach z przestępcami. Toć i Gazeta Wyborcza
                  nie raz o tym pisała. Wymiar sprawiedliwości potrafi ukarać skutecznie
                  maluczkich i bezbronnych a i nieraz wydaje idiotyczny i nieludzki wyrok.
                  Prawdziwym rekinom, których stać na prawników, włos z głowy nie spadnie. W
                  statystykach sądowych zapewne wszystko jest cacy.

                  > Jesteś na bakier z logiką (oraz elementarną znajomością fundamentalnych
                  > zasad prawa) pisząc chociażby, że zasada domniemania niewinności jest
                  > kwestią wiary. To nie jest kwestia wiary. Zasadę czysto proceduralną,
                  > formalną - wypełniasz psychologiczną treścią (mieszasz kwestie materialne
                  > z formalnymi - jest to podział o charakterze czysto logicznym, którego
                  > nie przestrzegasz).

                  Bzdury waść pleciesz. I co z tego, że sąd nie powinien formalnie kierować się
                  wiarą? Sąd może wydać wyrok taki lub inny, a postronni ludzie będą wierzyć w to
                  co uznają za słuszne i sprawiedliwe. Domniemanie jest zawsze hipotezą, choćby
                  nawet była bardzo prawdopodobna. Skoro nie można do końca czegoś udowodnić, to
                  trzeba przyjąć to na wiarę. Nie zawsze też sprawa sądowa jest jednoznacznie
                  rozstrzygalna. Część składu sędziowskiego głosuje za, część przeciw i nie da się
                  wszystkiego zrzucić na formalizm. W takich przypadkach decyduje właśnie
                  wiara/przekonanie poszczególnych ludzi.

                  Mnie chodzi głównie o to, że zasada domniemania niewinności nie oznacza, iż
                  niewinność została udowodniona, a tak wiele osób twierdzi. W przyszłości może
                  się okazać, jak było naprawdę. Zawsze są dwie możliwości, choć nie jednakowo
                  prawdopodobne. Nieraz zdarzały się niespodzianki.

                  > "Nakaz domniemania niewinności bynajmniej nie znaczy, że osobiste
                  > indywidualne zdanie na temat winy oskarżonego musi być zbudowane na
                  > wewnętrznym przekonaniu, iż oskarżony jest niewinny. Nakaz ten wyraża
                  > [jedynie - dopisek mój] powinność traktowania oskarżonego jak
                  > niewinnego..." [do momentu wydania ewentualnego
                  > wyroku skazującego, prawomocnego]. (S.Waltoś, Proces karny, s.240)

                  Ten passus z Waltosia przecież nie przeczy moim twierdzeniom. Skoro zostało
                  użyte słowo "ewentualnego", to znaczy że mamy do czynienia z hipotezą. Ja wcale
                  nie podważam zasady domniemania niewinności, mimo jej ułomności. Nic lepszego
                  ludzkość póki co nie wymyśliła. Wskazuję tylko na złe jej pojmowanie i nadużywanie.

                  > Ta wypowiedź [o erystyce prawników] tylko uwypukla twoją ignorancję,
                  > brak znajomości tematu, na który się wypowiadasz.

                  Prawnikiem nie jestem, ale mam pełne prawo do komentowania wyroków sądów.
                  Sędziowie i prokuratorzy są tylko ułomnymi ludźmi i jako tacy podlegają ocenie
                  społecznej. Nie są świętymi krowami, za które chcieliby uchodzić. W dobie
                  swobodnego obiegu informacji nie da się ukryć sądowych kantów robionych w Polsce
                  i zagranicą. Tacy jak ty chcieliby zakrzyczeć innych i zamknąć im usta. Trzeźwo
                  myślący ludzie mają oczy i rozum, i nie będą nikogo traktować jak bożka lub
                  wyrocznię, tylko dlatego, że przywdział togę.

                  > "Erystyka...

                  Definicji erystyki przytaczać mi nie musisz w dowód tego, że właśnie się z nią
                  zapoznałeś.

                  A oto definicja erystyki prawniczej :)

                  Erystyka prawnicza – sztuka doprowadzania sporów do korzystnego rozwiązania ze
                  względu na korzyści materialne.

                  Nie twierdzę, że wszyscy tę zasadę stosują, ale nawet pojedyncze przypadki są
                  bulwersujące.

                  > Zasada prawdy materialnej - Jest to kluczowa zasada procesu karnego.
                  > Wszystkie inne zasady są jej podporządkowane."

                  Powtarzanie zasad wziętych z podręcznika nie pomoże w tuszowaniu uchybień
                  polskiego wymiary sprawiedliwości.

                  > Przypuszczam, że nawet nie odróżniasz procesu karnego od postępowania
                  > cywilnego, krytyku "amatorskich" wyroków Sądu Najwyższego.

                  A przypuszczaj sobie, co chcesz, apologetyku "profesjonalnych" wyroków Sądu
                  Najwyższego.

                  > Powtarzasz jedynie rozpaczliwie banalne, niemal odwieczne stereotypy.

                  Nie tylko ja. Niektórzy ludzie nie ograniczają się jednak do powtarzania
                  banalnych stereotypów, ale w swojej rozpaczy i bezsilności kierują skargi na
                  polski wymiar sprawiedliwości do Strasburga. I wygrywają.
      • tokmada Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 16:02
        representation1 napisał:

        > Oto kolejny przykład stronniczości sądów, która osiągnęła apogeum w przypadku
        > Wałęsy.
        >
        > "Głoszenie nieprawdy nie może uzyskać ochrony - powiedziała w ustnym
        > uzasadnieniu wyroku sędzia SN Iwona Koper."
        >
        > A jakie dowody ma pani sędzia, że Miodek nie donosił? Nie ma żadnych dowodów!
        > Dlatego sformułowanie: "głoszenie nieprawdy" jest nadużyciem z jej strony.
        > Wyrok sądu jest błędny. Takie oto mamy sądy w PRL-bis.

        :) Zaje*** logika, nieprawdaż? A tzw. domniemanie niewinności?
        Idąc tym tropem rozumowania: można np. "representation1" oskarżyć o terroryzm,
        bo jak udowodni, ze nie kontaktował(a) się z Bin Ladenem, w celu dokonania
        jakiegoś zamachu?:)
        Zaje*** logika, naprawdę...
        • representation1 Re: Sądy nie są kompetentne w sprawie lustracji 10.09.09, 16:32
          > Idąc tym tropem rozumowania: można np. "representation1" oskarżyć
          > o terroryzm, bo jak udowodni, ze nie kontaktował(a) się z Bin Ladenem
          > w celu dokonania jakiegoś zamachu?:)

          Niepoprawnie zrozumiałeś mój komentarz.
          Ja wcale nie domagałem się, żeby Miodek udowadniał swoją niewinność. Chodzi mi
          po prostu o fatalne uzasadnienie wyroku przez sąd.

          A o terroryzm możesz spokojnie mnie oskarżać. Ja po prostu z tego się wyśmieję i
          do żadnego sądu raczej nie pójdę.
    • pocalujta_wujta Pojdzie Braun do pierdla to sie nauczy 10.09.09, 13:33
      Tym razem za ignorowanie nakazow sadowych. Zdaje sie ze za to to juz
      na calym swiecie surowo sie karze. Choc moze w Polsce sady sie
      ociagaja... i traca autorytet. Oby tak nie bylo.
    • pauleycz Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:36
      Świetne podejście do wyroku sądu. "Nie mamy pańskiego płaszcza i co pan nam
      zrobi?"

      Państwo prawa zaczyna się od obywateli.
    • incipit Braun jaki jest każdy widzi - honoru nic a nic 10.09.09, 13:38
      Braun jaki jest każdy widzi - honoru nic a nic.

      Choć wyobrażenia o sobie jak do końca wszechświata.
    • pogadaniec Profesor Miodek wie najlepiej,czy byl kapusiem 10.09.09, 13:40
      Czy jezyKOznawca mowi prawde, gdy zaprzecza oskarzeniom Brauna?
      Chcialbym w to wierzyc, ale kraju nad Wisla panuje kultura klamstwa
      i hipokryzji,kreowana przez najwyzsze "autorytety moralne" z
      kosciolem katolickim na czele. Nikt nie ma odwagi przyznac sie do
      mrocznej przeszlosci. I nawet pan Miodek nie wyprzedza swego czasu.
      Mam powazne watpliwosci, by nie spiewal w tym samym chorze, co
      pozostali wspolpracownicy SB. Rozprawe przeciwko Miodkowi mozna
      porownac do procesu poszlakowego. Dowodu nie ma,ale poszlaka wymowna.
      • tomek854 Re: Profesor Miodek wie najlepiej,czy byl kapusie 10.09.09, 14:41
        pogadaniec napisał:

        > Czy jezyKOznawca mowi prawde, gdy zaprzecza oskarzeniom Brauna?
        > Chcialbym w to wierzyc, ale kraju nad Wisla panuje kultura klamstwa
        > i hipokryzji,kreowana przez najwyzsze "autorytety moralne" z
        > kosciolem katolickim na czele. Nikt nie ma odwagi przyznac sie do
        > mrocznej przeszlosci. I nawet pan Miodek nie wyprzedza swego czasu.
        > Mam powazne watpliwosci, by nie spiewal w tym samym chorze, co
        > pozostali wspolpracownicy SB. Rozprawe przeciwko Miodkowi mozna
        > porownac do procesu poszlakowego. Dowodu nie ma,ale poszlaka wymowna.

        ale w ten sposób skreślasz wszystkich. Bo dla Ciebie skoro ktoś mówi, że nie, to
        znaczy że tak, ale się wstydzi przyznać. a co, jeżeli naprawdę nie?
    • q_vw Braun to Pisowiec... 10.09.09, 13:42
      Braun to Pisowiec, tacy oczerniają wszystkich i mają sądy i prawo
      gdzieś...
    • sjaw Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:42
      "że reżyser działał w interesie społecznym" kto tego szczura brauna upoważnił do opluwania profesora, który to interes społeczny? Panie profesorze wyegzekwować proszę orzeczenie sądu co do grosza w szeroko rozumianym interesie społecznym aby plucie nie pozostawało bezkarne.
      • sir_fred Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 15:51
        A ciekawe jaki to interes społeczny miał na myśli adwokat Brauna? Bo ja żadnego
        tam nie widzę.
    • tom.te Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:44
      Skoro pan Prezydent RP L. Kaczyński może nie wykonać nakazanych orzeczeniem
      sądu przeprosin to czemu wymagać tego od jakiegoś pana Brauna ??
    • bojabedezlosliwynamaxa Może TW Dżemik? :D 10.09.09, 13:46
      Oczywiście pan Braun stoi ponad prawem i nie będzie respektował orzeczenia
      sądu. Ale gdyby to był sąd lustracyjny w wersji orzekającej o rejestracji to
      już by było fine, nieprawdaż panie Braun? Następny PiSduś...
    • prawdziwy-moher Powiem krotko................ 10.09.09, 13:46
      Powiem krotko............
      A wiec bardzo krotko.Moj ojciec byl antykomunista.Cala rodzina podobnie.Nie ma akt mojej rodziny w SB.Ojciec i reszta rodziny odmowila wspolpracy.Ojciec odsiedzial 9 lat.Nie ma o nim sladu w teczkach.Bo nie byl kapusiem.I tyle.Szczegolnie dedykuje to Wyborczej
      • grisza14 Donosy moga wyplynac w innej teczce 10.09.09, 13:51
        i wtedy ta ksywka nabierze duzo innej wymowy.Ja na miejscu Miodka
        nie gwizdalbym jeszcze zwyciestwa.
        • q_vw Biedaku... 10.09.09, 13:56
          Sądzisz, że Braun i jego Pisowscy kumple z IPN nie szukali
          intensywnie w teczkach ? Oni uwielbiają babrać się w szambie...
      • q_vw Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 13:52
        Ojciec siedział za antykomunizm ? Nie ma teczki... coś kręcicie
        towarzyszu, oj kręcicie...

        Mój dziadek siedział za komuny, jako oficer z paragrafu o faszyzację
        Polski, teczka jest tłusta jak świnia w przeddzień skupu...
        • grisza14 Mój dziadek siedział za komuny, jako oficer ... 10.09.09, 13:57
          za biurkiem i przesluchiwal AK-owcow.I teczke ma rzeczywiscie tlusta
          jak kazda swinia.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Mój dziadek siedział za komuny, jako oficer . 10.09.09, 13:59
            Mnie to akurat nie dziwi że z takiej rodziny się wywodzisz.
            Bolszewizm masz w genach.
            • grisza14 Twoj dziadek tez przesluchiwal? 10.09.09, 14:02
              Profesor Miodek nie przesluchiwal.Byl w innym pionie.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Twoj dziadek tez przesluchiwal? 10.09.09, 14:11
                Tak, przesłuchiwał twojego w IPN.
                • przechrztaimason Re: Twoj dziadek tez przesluchiwal? 10.09.09, 15:21
                  Nie dyskutuj z gnidą, szkoda czasu.
          • q_vw Re: Mój dziadek siedział za komuny, jako oficer . 10.09.09, 14:03
            Aleś ty prosty i prymitywny, typowy pisowiec...
            • grisza14 Re: Mój dziadek siedział za komuny, jako oficer . 10.09.09, 14:30
              Biorac pod uwage przeszlosc Twojego dziadka, mozna tylko zalamac
              dlonie nad Toba.Porzadna rodzina, a wnuk wierzy w Tuska.
              • przechrztaimason Re: Mój dziadek siedział za komuny, jako oficer . 10.09.09, 15:26
                Widzisz pajacu, w premiera się nie wierzy, tylko sie go popiera,
                albo nie. Jak rozumiem ty masz do byłego na szczęście premiera(k)a
                stosunek bałwochwalczy. No cóż mogę to zrozumieć. Dzięki J.K. takie
                rzeczy jak zawiść, podłość, obmowa, insynuacja czy zwykłe chamstwo
                urosły do rangi cnoty. Już nie musisz się wstydzić swojej
                nikczemnośći. Dzięki Braciom Mniejszym i ich pachołkom poczułeś się
                dowartościowany.
        • prawdziwy-moher Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 14:03
          Sa akta sadowe.UB czy SB biorac towar(klienta) do reki, obrabiala go zeby uzyskac informacje.Teczki osob ktorych nie udalo sie zwerbowac nie prowadzono.Inna sprawa ze dzialania sluzb bezpieczenstwa byly dzialaniami profilaktycznymi w stosunku do osob podejrzanych o dzialalnosc opozycyjna.Te teczki po dojsciu czy po zmianie wladz zostaly zlikwidowane.Zreszta zgodnie z prawem(wowczas obowiazujacym).
          • prawdziwy-moher Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 14:05
            O Niesiolowskim prawde znamy z akt milicyjnych i sadowych.Teczki SB to inne stadim.
            • q_vw Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 14:08
              O Niesiołowskim byś powtórzył kłamstwa najwiekszego blagiera
              opozycji, niejakiego J. Kaczyńskiego, któego nie internowano i jako
              jedynemu sfałszowano teczkę :)))
          • q_vw Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 14:07
            Mylisz się, prowadzono. Rozpracowywano takie osoby przez lata
            prowadząc ich inwigilację. Taką teczkę ma mój nieżyjący dziadek.
            Pomijam akta sądowe, nawet ich nie preparowali, miał zarzut za
            faszyzację Polski, będąc przedwrześniowym oficerem oraz żołnierzem
            AK. Ten paragraf zapewnił mu czasy stalinowskie w więzieniu. Miał i
            tak szczęście, bo w trakcie walk wrześniowych dostał się do
            niemieckiej niewoli, a jego pułk zgraneli Rosjanie na Kresach,
            oficerowie nie wrócili... Po wojnie UB nie dowiedziała się, że w
            czasie służby w AK był w wywiadzie...
            • prawdziwy-moher Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 14:16
              Twoj dziadek mial pecha ze nalezal do AK.Nie znam teczki twojego dziadka.Znam sprawe mojego ojca.Byl w bezpiece wielokrotnie przesluchiwany.Trzymal sie swojej racji.W okresie-po wojnie- nie nalezal do zadnej partii politycznej.Akt oskarzenia zarzucal mu walke z systemem jedynie wtedy slusznym.Zarzucono wiec ojcu ze z przedsiebiorstwa panstwowego , przefarbowal je w kapitalistyczne, oslabiajac ojczyzne, poprzez kontrakty z firmami zachodnimi.Byla to najlepsdza firma w woj. szczecinskim.Skasowano caly zarzad za jeden kontrakt.Moj stary dostal wyrok 11 lat.Szefowa firmy 13 lat.Zreszta nie zyla juz w kilka dni po aresztowaniu.Oficjalnie popelnila samobojstwo.W aktach SB ani sladu.Ale akta sadowe mowia wiele.Bardzo wiele.
              • prawdziwy-moher Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 14:18
                Odsiedzial 9 bo byly amnestie.Wyrok ukonczyl w 1969 roku.
              • q_vw Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 14:40
                Sprawa nie do porównania. Mój dziadek siedział od 1948 do 1955. W
                najgorszych latach.

                Mój dziadek nigdy nie uważał przynależności do AK za pachea, za
                powód do dumy raczej. Ja jestem z dziadka dumny, mój ojciec, jego
                syn także.
                • prawdziwy-moher Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 14:48
                  Moge ci podeslac przedwojenne zdjecia mojej rodziny.Wszyscy wojskowi.Nie w tym rzecz.Dziadek w ciezkim stanie ukonczyl oboz.Zmarl po wojnie.Nie nalezeli do AK z prostej przyczyny.W tej wsi nie bylo AK, nie bylo AL.Dziadek dbal wiec o jednostke w ktorej sluzyl.Kawaleria.Byl dumny ze uchowa polskosc do konca.Czy zdazyl?Nie wiem.Szeryfowie jednostki uciekli.Zostal na posterunku do konca.Niemcy go szczapili.Zlikwidowali konska kawalerie.Nie bylo juz wtedy nikogo.Zostal dziadek.
      • upgraded Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 14:12
        odpowiem krotko - wuj chcial w latach 80-tych pojechac do NRD, zeby
        dostac paszport musial podpisac 'lojalke'. paszport dostal, pojechal,
        wrocil, nikt mu nie zadawal zadnych pytan. tez kolaborant? zdrajca
        ojczyzny? nalezy go rozstrzelac?
        swiat nie jest czarno-bialy, ale co wy mozecie o tym wiedziec, nie
        ruszajac sie ze swojego intelektualnego getta?
      • funia81 Re: Powiem krotko................ 10.09.09, 15:32
        Tak, tak, presentation. Myslisz, ze ktos ci uwierzy? Czy po prostu rodzina sie
        ciebie wyrzekla, esbecka gnido?
    • truten.zenobi czyli sąd powinien ponownie wycenić słowa 10.09.09, 13:50
      tyle że teraz tak na 2mln i grzegorzem b. powinni się zając
      komornicy...
    • bnch Re: Profesor Miodek wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 13:51
      Bardzo się cieszę, że pan profesor, który jest perłą tego kraju, nie będzie już narażony na szykany ze strony tej hieny. A jeśli pan Braun nie przeprosi, jak nakazał mu sąd, to mam nadzieję, że ten zmusi go do tego, bądź stosownie ukaże, by nie było wątpliwości, że w tym kraju nie można oblewać ściekami każdego kogo się chce, tylko dlatego, że ma się urojenia.
      • grisza14 Perelka- miodzio 10.09.09, 13:54
        takich perel potrzeba w Twoim kraju.W Polsce nie.
        • mala_stara Re: Perelka- miodzio 10.09.09, 13:59
          Ciekawa jestem jaki pseudonim miałby mieć profesor Miodek jako Tajny
          Współpracownik. To dość ciekawe pole do popisu dla SBeckiego poczucia humoru :P
          • grisza14 TW Chyzy Roj 10.09.09, 14:03

        • cillian1 Re: Perelka- miodzio 10.09.09, 14:02
          Właśnie w Polsce jak najwięcej, widać po kaczkach-sraczkach, że nie mieli z
          Miodkiem za dużo wspólnego, widać po ich polskiej mowie :D Dlaczego nie oglądali
          Miodka w TV, kiedy miał swoje programy, czy już wiedzieli że to SB? :D ?
        • marguyu Re: Perelka- miodzio 10.09.09, 14:13
          Najbardziej niesmaczne w tej calej historii jest to, ze szczeka
          szczeniak, tj. Grzegorz Braun, ktory o tamtych czasach ma niewielkie
          pojecie.
          Ciekawa jestem jaka przyjaby postawe wobec komuny i SB gdyby byl w
          tych czasach doroslym czlowiekiem?
          Nie jest bowiem zadna tajemnica to, ze kazdy kto wyjezdzal
          zagranice na stypendia lub w ramach wspolpracy albo byl "zapraszany"
          do biur SB albo dyskutowano z nim na uczelni w tzw. Tajnej
          Kancelarii.
          Zeby to wiedziec trzeba znac struktury uczelni tamtej epoki. Kazda
          wyzsza uczelnia miala taka, i na kazdej zajeciem tych panow bylo
          szukanie bata na kandydatow do wyjazdu, i nie tylko.
          Braun ich nie zna, bo i skad ma je znac.
          Az zal pomyslec, ze za komuny ludzie ryzykowali tylko po to, zeby
          takie mizerne larwy jak Grzegorz Braun i kilku pohukiwaczy z tego
          forum mogli "dawac glos" bez zastanowienia i odrobiny przyzwoitosci.
          Zwykle koniunkturalne larwy. Zalosne szczenaiaki probujace zaistniec
          wykrzykujac swoje na niczym oparte aksjomaty i robiac innym krzywde
          zerujac na przeszlosci o ktorej gowno wiedza!


          To samo dotyczy wiekszosci "histerykow" z IPNu - instytucji w ktorej
          zaden porzadny historyk nie postawilby nogi.

          Za komuny nieudacznicy po historii i filologiach, ci ktorzy byli za
          glupi na pozostanie na uczelni lub prace w szkole, szli
          do 'administracji'. To oni byli cenzorami, to oni siedzieli po
          komendach milicji, przewracali papiery i zdobywali zaslugi donoszac
          byle co na byle kogo.

          Dzis ten gatunek intelektualnych zer znalazl zatrudnienie w IPN -
          najwiekszej hanbie w histori polskiej nauki!!!
          • prawdziwy-moher Re: Perelka- miodzio 10.09.09, 14:20
            Jakie przyjac kryteria gdyby sie wtedy zylo?.A jakie przyjac kryteria gdy byla niemiecka okupacja?.KAPOWAC?
          • grisza14 Terefere kuku!Strzela baba z luku 10.09.09, 14:26
            Otoz glupstwa szanowna pani plecie, bo jak ja wyjezdzalem i dostalem
            zaproszenie do kawiarni ...nam sie nie odmawia... to pierwsza rzecz
            opowiedzialem o tym wszystkim znajomym w tym rowniez znajomemu
            kapusiowi z mojego zakladu.I wszystko skonczylo sie polubownie.Wiec
            nie wszyscy musieli dokonywac analiz literackich antyradzieckich
            ulotek.Ta ciekawa skadinad historia jak podejrzewam ma u pana
            profesora Miodka ciekawe podloze psychologiczne.Domyslam sie, ze w
            mlodosci naczytal sie Solzenicyna i wielkie na nim wrazenie zrobila
            opowiesc, jak inzynier lagiernik opracowywal urzadzenie do
            identyfikacji osob na podstawie podsluchanego glosu.Nasz wrazliwy
            polonista, jak kazdy romantyk utozsamil sie z tym bohaterem i walnal
            taka opowiastke na potrzeby lepszej wspolpracy, oczywiscie
            identyfikacje glosu jako polonista zamieniajac na identyfikacje
            stylu literackiego.
            • maaac Re: Terefere kuku!Strzela baba z luku 10.09.09, 14:59
              A potem opowiedziałeś swojemu przełożonemu a on opie...ł kolegę,
              że nie pilnuje swoich podwładnych przez co ci durnie próbuja
              werbować oficerów?


              Powaznie zaś to wszystko zależało - od tego komu taką propozycję
              składano, jakie miał plecy, ile miał do stracenia, w jakich to się
              latach działo. Nikt mi nie wmówi że tak samo można było wyśmiać
              UBeka w powiedzmy 1953 jak w 1988.
            • sir_fred Re: Terefere kuku!Strzela baba z luku 10.09.09, 15:53
              Konfabulacja powinna mieć granice, bo inaczej robi się śmieszna, szczeniaku ...
            • marguyu grisza, 12.09.09, 00:56
              Kazdy ma wlasne doswiadczenia. Esbecy nie byli az tak wielkimi
              durniami i umieli odroznic ziarno od plew. Dlatego w wielu
              przypadkach nie nalegali i stosowali taryfe ulgowa.
    • grisza14 Tak wyglada watla teza o nieszkodliwym kapowaniu 10.09.09, 14:08
      www.rp.pl/artykul/358888_TW__Kaktus___z_Zoliborza.html
      • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak wyglada watla teza o nieszkodliwym kapowa 10.09.09, 14:17
        A kto stwierdził że w tym wypadku było to nieszkodliwe kapowanie?
        • grisza14 Re: Tak wyglada watla teza o nieszkodliwym kapowa 10.09.09, 14:28
          obraza.uczuc.religijnych napisał:

          > A kto stwierdził że w tym wypadku było to nieszkodliwe kapowanie?
          Gazeta Wyborcza wydaje takie certyfikaty.A dyzurny Mesjasz orzeka,
          co dobre, a co zle.
          • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak wyglada watla teza o nieszkodliwym kapowa 10.09.09, 14:36
            I w tej sprawie taką tezę postawiła?
            • grisza14 Re: Tak wyglada watla teza o nieszkodliwym kapowa 10.09.09, 14:49
              Milada Jedrysik w dyzurnym przegladzie prasy pominela te publikacje
              wiele mowiacym milczeniem.Jest takie zaklecie wsrod plemion
              koczowniczych, ze to czym nie mowimy, bo jest nam niemile przestaje
              istniec.I tak bylo z artykulem o TW Kaktusie, ktory Rzepa oczywiscie
              na zlosc Wielkiemu Mesjaszowi trzyma na dostepie w dziale Opinie.
              • obraza.uczuc.religijnych Re: Tak wyglada watla teza o nieszkodliwym kapowa 10.09.09, 15:21
                Jest wolność slowa, nie musi pisać o wszystkim co wystrugają w
                Rzepie, ale czego tam nie wystrugają (np. sprawa gwałtów w
                Szczecinie dokonywanych przez duchownych) bo to dla nich niemiłe.
    • magma65_0 Miodek ostatecznie wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 14:31
      popieram profesora Miodka, niech tylko wyegzekwuje wyrok
    • rocco_invades_poland niech braun nie przeprasza! 10.09.09, 14:58
      z przyjemnoscia zobacze go na fotach z wiezienia :)

      swoja droga - typowy przedstawiciel butnego, ograniczonego i bezczelnego
      kato-polactwa.
    • ambl Miodek ostatecznie wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 15:02
      No i miodzio,chciałoby się POwiedzieć
    • szalapin Miodek ostatecznie wygrał z lustratorem amatorem 10.09.09, 15:15
      Braun to chyba nazwisko kochanki Hitlera? I tak własnie rodzą sie
      pomówienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka