pssz 16.09.09, 07:03 Panowie w sukienkach nie narzucajcie innym swojego punktu widzenia. Jeżeli ktoś was słucha to nie pójdzie na zakupu w niedzielę. Czy ten zakaz będzie dotyczyć kin , restauracji, kawiarni itp? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pssz Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:06 Jeżeli to nie będzie dotyczyć restauracji, to czym różni się kupno w restauracji i spożycie w lokalu od kupna w sklepie i spożycia w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
business3 Jestem Katolikiem i popieram handel w niedziele ! 16.09.09, 08:10 Jestem Katolikiem i popieram handel w niedziele ! To powinna być sprawa wyboru, a nie ustawy !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:19 business3 napisał: > Jestem Katolikiem i popieram handel w niedziele ! > To powinna być sprawa wyboru, a nie ustawy !!! A jaki wybór ma kobieta, która musi w tą właśnie niedzielę iść do pracy na 10 godzin, żebyś Ty mógł się poczuć wolnym człowiekiem?? A gdyby ta kobietą była Twoja matka, żona, córka, kochanka?? Odpowiedz Link Zgłoś
synowie2 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:24 tato69 Jaki ma wybór...? Ano ma wybór. Może zarejestrować w Urzędzie Pracy, a potem spędzać z rodziną siedem dni w tygodniu i zastanawiać się z czego opłaci rachunki. Odpowiedz Link Zgłoś
pereiro Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:45 Znów najwięcej do powiedzenia ma Rulewski. Ja tego idioty nie mogę słuchać od dawna. Kiedyś zasłynął tym, że gardłował przeciwko przyznaniu Warszawie z funduszy na inwestycje regionalne pięćdziesięciu milionów na metro tłumacząc, że nie może reszta Polski budować Warszawie metra i zapominając, że wspomniany fundusz pochodzi w największym stopniu z wpłat Warszawy. A tydzień później protestował na czele innych idiotów w centrum Warszawy uniemożliwiając pozbawionym metra ludziom dojazd do pracy. Tego typa powinni na stałe odizolować od reszty społeczeństwa, bo jego działalność jest szkodliwa dla normalnych ludzi! Odpowiedz Link Zgłoś
kazek100 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:58 dla pracownika lepiej miec pracę, niż jej nie mieć. a klient głosuje nogami. niech zyją wariaci próbujący nas wychować na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
krasnov Je**** swołocz! 16.09.09, 09:31 Znowu jakać banda nierobów i posrańców chce decydować co mi wolno, a co nie. Ku..., zabraniać ludziom pracować, to już jest szczyt. Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.korab Hipermarkety na 1 stworzone zniszczyły 4 miejsca 16.09.09, 09:55 pracy w wytwórczości, handlu i nie maja tańszego towaru. Odpowiedz Link Zgłoś
pit_sam_pras Re: Nie piszcie więc głupot w obronie miejsc prac 16.09.09, 10:20 no właśnie, nie pisz głupot. Odpowiedz Link Zgłoś
jazmig Zamknąć kina, teatry, stacje benzynowe w niedziele 16.09.09, 10:22 Skoro mają być zamnknięte sklepy, to dlaczego nie kina, teatry, stacje benzynowe? Tam też pracują ludzie, którzy chcieliby spędzić niedzielę z rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
kontonaspam Re: Zamknąć kina, teatry, stacje benzynowe w nied 16.09.09, 11:12 Czy zakaz handlu w niedzielę obejmie też likwidację odpustowych straganów, dystrybucję Gościa Niedzielnego i literatury dotyczącej masonerii rozprowadzanej w zakrystiach niektórych kościołów? Odpowiedz Link Zgłoś
laru17 Re: Zamknąć kina, teatry, stacje benzynowe w nied 17.09.09, 02:13 Msza w kosciele nie jest darmowa.Panowie ZORRO ,daleko im do pierwowzoru Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Zamknąć kina, teatry, stacje benzynowe w nied 16.09.09, 11:47 jazmig napisał: > Skoro mają być zamnknięte sklepy, to dlaczego nie kina, teatry, > stacje benzynowe? > > Tam też pracują ludzie, którzy chcieliby spędzić niedzielę z rodziną. A przede wszystkim zamknąć w niedzielę kościoły. Więcej ludzi chodzi w niedzielę do kościoła niż do centrów handlowych. Rodzina na tym cierpi, a na dodatek nudzi się. Odpowiedz Link Zgłoś
spam_box Re: Zamknąć kina, teatry, stacje benzynowe w nied 16.09.09, 13:59 Czarnuchy, kwiat pedalstwa, liczą że kasa popłynie szerokim strumieniem nie do sklepów, ale do ich czarnych kieszeni. A niech spriedalają. Odpowiedz Link Zgłoś
onlyjkm Re: Zamknąć kina, teatry, stacje benzynowe w nied 16.09.09, 16:48 spam_box napisała: > Czarnuchy, kwiat pedalstwa, liczą że kasa popłynie szerokim > strumieniem nie do sklepów, ale do ich czarnych kieszeni. A niech > spriedalają. nie podniecaj się tak, bo Ci się literki mieszają ;) Odpowiedz Link Zgłoś
onlyjkm brawo Solidarność! 16.09.09, 16:49 jedna z lepszych wiadomości w ostatnich dniach :) Odpowiedz Link Zgłoś
laru17 Re: Zamknąć kina, teatry, stacje benzynowe w nied 17.09.09, 02:08 NO i gospodynie domowe[żony] też muszą miec wolne,a nie że pół niedzieli gotowanie reszta mycie garów po obiedzie.Jak wolne to wolne Odpowiedz Link Zgłoś
an1005 A ja jestem ateista i jestem przeciw 16.09.09, 12:21 ... przymusowej pracy w niedziele. Bo to jest dla tych wielu tysiecy przymus. Odpowiedz Link Zgłoś
theorema Re: A ja jestem ateista i jestem przeciw-no i? 16.09.09, 16:48 A ja tez jestem ateistka, a jestem za, bo to nie ma nic do swiatopogladu. Ja mam wolny zawod, ktory oznacza, ze czesto pracuje w niedziele - wystepuje, robie proby - choc wolalabym posprzatac w domu, albo wyjsc z mama na spacer. I nie moge miec do nikogo pretensji - "ktos mnie spi, aby spac mogl ktos" jak glosi slynny cytat. Jak ktos chce isc tego dnia na koncert czy do kina - ktos musi wystapic, zorganizowac to, albo sprzedac mu bilet. czy w niedziele wylacza sie prad? Przestaje dzialac ogrzewanie? Woda z kranu nie leci? Autobusy i metro nie jezdza? Mnostwo ludzi pracuje w niedziele, nie tylko w sektorze handlu. Ale za to najczesciej maja inny dzien w tygodniu wolny. Upieranie sie, ze wlasnie niedziela ma byc dniem "dla rodziny" niestety smierdzi mi na kilometr zmowa kosciola, ktory za wszelka cene stara sie ludzi naklonic "do wartosci". Ale przymusem sie tego nie da zrobic. Poza tym - na zakupy chodzi sporo ludzi nie majacych rodzin, w handlu tez nie pracuja same matki dzieciom. Po co wmawiac ludziopm, ze wszyscy maja rodziny, domy? Ano - podejrzewam, ze chodzi o to, ze tradycyjnie w niedziele chodzi sie na msze swiete. Choc przeciez kazdego dnia mozna wejsc do kosciola i sie pomodlic, tej potrzeby akurat nie neguje. Ale nie, to chodzi o ten cyrk, o te cale rodziny wystrojone, komentarze sasiadek, kto z kim i jak sie ubral. O te MASE. Ktora da poczucie potegi szanownemu Kosciolowi. Obawiam sie, ze niestety czesc politykow, bedac osobami wierzacymi, nie potrafi zauwazyc najprostszych mechanizmow - ze Kosciol wtraca sie w zycie wszystkich Polakow, choc nie wszyscy sa katolikami i pod zapewnieniami o bezwyznaniowosci naszego panstwa probuje przemycic swoja propagande nie liczac sie ani z ekonomia ani z wyborem obywateli. To ich i tylko ich nalezaloby spytac co sadza o handlu w niedziele, czy rzeczywiscie brakuje im czasu dla rodziny i czy czuja, ze rodzina im sie rozpada przez niedzielne zakupy. A nie imaginowac sobie jakis nierealny wzorzec szczesliwej rodzinki na spacerze po kosciolku i obiadku. To tyle ode mnie Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Jaki związek przyczynowo-skutkowy? 16.09.09, 09:23 pereiro napisał: > [...] Kiedyś zasłynął tym, że gardłował przeciwko przyznaniu > Warszawie z funduszy na inwestycje regionalne pięćdziesięciu > milionów na metro [...] zapominając, że wspomniany > fundusz pochodzi w największym stopniu z wpłat Warszawy. Jaki związek przyczynowo-skutkowy? Warszawa zwraca część pieniędzy uzyskanych dzięki temu, że ma rządowe miejsca pracy. Ja też płacę podatki na bezrobotnych, z których to pieniędzy prawdopodobnie nigdy nie skorzystam. Odpowiedz Link Zgłoś
kontonaspam Re: Jaki związek przyczynowo-skutkowy? 16.09.09, 11:10 Rządowe to pikuś. W stolicach zazwyczaj zlokalizowane są centrale firm ogólnopolskich - głównie z powodu zlokalizowania tu urzędów centralnych. W efekcie, gdy dzwonisz z Pcimia Dolnego do Pcimia Górnego, zysk operatora z tej usługi rejestrowany jest w Warszawie. Ale to nie są pieniądze zarobione w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Re: Jaki związek przyczynowo-skutkowy? 17.09.09, 09:58 kontonaspam napisał: > Rządowe to pikuś. W stolicach zazwyczaj zlokalizowane są centrale > firm ogólnopolskich - głównie z powodu zlokalizowania tu urzędów > centralnych. To ich wybór. > W efekcie, gdy dzwonisz z Pcimia Dolnego do Pcimia Górnego, zysk > operatora z tej usługi rejestrowany jest w Warszawie. VAT nie jest podatkiem lokalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 09:53 Jesteś tak głupi że nie zdajesz sobie sprawy z idiotyzmów przez siebie wypisywanych.Akurat tak się składa że znam dużo osób pracujących w handlu i większość z nich obiema rękami podpisze się pod tym zakazem.A największym ich marzeniem jest przywalić w mordę jednemu z drugim durniowi na zakupach. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:15 > A największym ich marzeniem jest przywalić w mordę jednemu z drugim durniowi na zakupach A ktoś ich batem zmusza do pracy w handlu? Ktoś im zabraniał pod karą więzienia zdobycia wykształcenia, a teraz lepszej pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
maciekz70 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:41 A wiesz durniu ze wielu z tak przez ciebie pogardzanych pracownikow ma studia a nie mogli innej pracz znalezc Odpowiedz Link Zgłoś
trinte Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:57 > A wiesz durniu ze wielu z tak przez ciebie pogardzanych pracownikow ma studia a > nie mogli innej pracz znalezc Znaczy - racjonalnie wybrali: praca w handlu vs zasiłek (lub jego brak). Rozumiem, że są dorośli i w pełni odpowiadają za swoje decyzje? p Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 11:51 trinte napisała: > > A wiesz durniu ze wielu z tak przez ciebie pogardzanych pracownikow ma st > udia a > > nie mogli innej pracz znalezc > > Znaczy - racjonalnie wybrali: praca w handlu vs zasiłek (lub jego brak). > Rozumiem, że są dorośli i w pełni odpowiadają za swoje decyzje? > > p Po wprowadzeniu zakazu, sprawa będzie rozwiązana, bo większość z nich wróci na zasiłek i ty ze swoich składek będziesz PiSmatole to opłacał. Odpowiedz Link Zgłoś
trinte Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 12:05 Dlaczego mnie obrażasz? I do tego przypisujesz poglądy, których nie wyznaję? Odpowiedz Link Zgłoś
olek_01 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:42 A ktoś ich batem zmusza do pracy w handlu? Ktoś im zabraniał pod > karą więzienia zdobycia wykształcenia, a teraz lepszej pracy? A pomyślałeś ,że ci ludzie wykładający towar w marketach czy urzerający się z burakami na kasie mają często średnie a nawet wyższe wykształcenie ? zanim palniesz bzdurę najpierw pomyśl !! Odpowiedz Link Zgłoś
olek_01 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:43 A ktoś ich batem zmusza do pracy w handlu? Ktoś im zabraniał pod > karą więzienia zdobycia wykształcenia, a teraz lepszej pracy? A pomyślałeś ,że ci ludzie wykładający towar w marketach czy użerający się z burakami na kasie mają często średnie a nawet wyższe wykształcenie ? zanim palniesz bzdurę najpierw pomyśl !! Odpowiedz Link Zgłoś
trinte Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:57 ci ludzie wykładający towar w marketach czy użerający się z > burakami na kasie mają często średnie a nawet wyższe wykształcenie Zatem: czy wykształcenie zwalnia od myślenia? Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:25 Proste - praca w niedzielę powinna być podwójnie płatna albo - do wyboru - za niedzielę 2 dni wolnego. I solić pracodawcom takie kary za nieprzestrzeganie, żeby im się nie opłaciło rolować pracowników. Ustawowe zakazy to tylko pretekst, żeby zadowolić katotaliban. A ludzi w kościołach od tego i tak nie przybędzie, panowie w czarnych sukniach! Odpowiedz Link Zgłoś
arcyfioletowy Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:36 W tym durnym kraju wielu wydaje się że pieniądze się biorą z powietrza, pracodawcy zwolnią ludzi - będzie bezrobocie, wyższe wynagrodzenia - wyższe ceny dla was, i tylko obłudny katolicki kler może w niedzielę zarabiać !! Odpowiedz Link Zgłoś
fagusp Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:56 Jak wszyscy to wszyscy. Zakazać handlu w niedzielę - niech będzie. Ale pod warunkiem, że zakaże się również odprawiania niedzielnych mszy. W końcu proboszcz też człowiek i w niedzielę wypocząć musi. Jak rozumiem poparcie Kościoła dla tej inicjatywy jest murowane. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:18 Nie bądźmy tacy antyklerykalni. Wystarczy zabronić prowadzenia wszelkiej działalności zarobkowej. Niech ksiądz w niedzielę odprawia sobie tyle mszy, ile zechce. Tylko na tacę zabronić mu zbierać. Nie wspominając o sprzedaży Gościa Niedzielnego. Odpowiedz Link Zgłoś
kusemar Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 01.11.09, 01:25 Apropos, pracuję akurat w handlu, i pracuję w niedziele. Ale oprócz niedzieli także w pozostałe 6 dni tygodnia. I tak jak mówisz powinno to być wynagradzane podwójną płacą lub dniem wolnym i nawet jest tak nakazane w prawie pracy. Niestety w praktyce wygląda to zupełnie inaczej! płacą połowe tego co powinni a o dniu wolnym zapomnij, bo mała załoga nie pozwala na to żeby ktoś był na wolnym nie burząc całego grafiku i ciągłości pracy sklepu. Więc moim zdaniem nie o niedziele tu by chodziło, tylko o uczciwość pracodawców i ich dobre chęci dla pracownika. Mam średnie więc mogłabym pracować w innej branży, ale akurat tak się złożyło że lubię to co wykonuję tylko czasem warunki są przykre. Mogłabym odmówić pracy w niedziele ale wtedy pracodawca popatrzy krzywo i powie że nie muszę u niego pracować, mogłabym rzucić ale mam rodzinę i rachunki,... więc idę do pracy w niedzielę z "uśmiechem na ustach" i podaję kolejnej babci emerytce w mocherku 2 marchewki, wraca właśnie z kościółka i po drodze wstąpiła do sklepu bo na tygodniu nie miala czasu kupić... A potem w poniedziałek..i następne dni tygodnia aż do niedzieli. A w niedzielę............ Odpowiedz Link Zgłoś
roch_benkovic Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:29 A jaki wybór ma kobieta i meżczyzna który właśnie w niedziele musi iść do pracy w Telwizji, albo radiu, czasem na 10 godzin. Tylko po to abyście mogli ogladac swoje durne seriale i zestaw wiadomości, tudziez filmów, siedząc w fotelach? My tez mamy rodziny i chcemy miec wolną niedzielę. Jak wy przeżyjecie bez telewizji to my z pewnościa bez sklepów. Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:36 Jestem za! W niedzielę wolne dla kolejarzy, kierowców autobusów, lekarzy i pielęgniarek, nauczycieli akademickich, pracowników elektrowni, wodociągów i kin, dla aktorów teatralnych i kelnerów! Wolne w niedzielę dla księży! Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 08:56 roch_benkovic napisał: > A jaki wybór ma kobieta i meżczyzna który właśnie w niedziele musi iść > do pracy w Telwizji, albo radiu, czasem na 10 godzin. Tylko po to > abyście mogli ogladac swoje durne seriale i zestaw wiadomości, tudziez > filmów, siedząc w fotelach? My tez mamy rodziny i chcemy miec wolną > niedzielę. Jak wy przeżyjecie bez telewizji to my z pewnościa bez > sklepów. Są zawody, na które decydując się liczyć się trzeba z praca w piątki, świątki i niedziele. Ale handlowiec jeszcze kilka lat temu to takich nie należał prawda?? I w bardziej cywilizowanych krajach nadal nie należy. Poza tym w TV chyba nie płacą 1400 zł m-c?? Bo jeśli tak to w końcu na co idą moje pieniądze z abonamentu?? Ale wiesz.. jak się Tobie nie podoba to tak jak napisał <synowie2>: możesz zarejestrować w Urzędzie Pracy, a potem spędzać z rodziną siedem dni w tygodniu i zastanawiać się z czego opłaci rachunki. W pełni zgadzam się z wypowiedzią aeromonas napisała: > Proste - praca w niedzielę powinna być podwójnie płatna albo - do > wyboru - za niedzielę 2 dni wolnego. I solić pracodawcom takie kary > za nieprzestrzeganie, żeby im się nie opłaciło rolować pracowników. > Ustawowe zakazy to tylko pretekst, żeby zadowolić katotaliban. A > ludzi w kościołach od tego i tak nie przybędzie, panowie w czarnych > sukniach! Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok zakazać kościoła w niedziele! 16.09.09, 09:41 a jeżeli nie, to dwa razy wiecej na tace i trzy dni wolnego dla proboszcza oraz wikarego....... Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: zakazać kościoła w niedziele! 16.09.09, 10:36 1410_tenrok napisał: > a jeżeli nie, to dwa razy wiecej na tace i trzy dni wolnego dla proboszcza oraz > wikarego....... :)) kwestię kościoła pomijam celowo.... bo dla mnie nie ma tematu. Kościół powinien się mieszać w sprawy kościelne ale nie świeckie. Odpowiedz Link Zgłoś
flc99 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 14:49 Oczywiście są zawody które wybierając trzeba się liczyć z praca w niedziele i święta. Na szczeście Telewizja do takich sie raczej nie zalicza. Bo o ile (zgadzam się)komunikacji miejskiej nie da się z przyczyn oczywistych wygasić na niedzielę, ale już Telewizję da się. To czy ona będzie czy tez nie, w niczym nie komplikuje (utrudnia) życia ludziom. A jeśli już to mniej więcej w takim samym stopniu jak zamknięte sklepy. Nie kupisz chleba w niedziele to kupisz w poniedziałek, nie obejrzysz serialu w niedzielę, z pewnością będzie on w poniedziałek. Tyle, ze tak naprawdę nie oto spór idzie. Rzecz w tym ze szafując pojęciem "dobra rodziny" ogranicza się to tylko do pracowników handlu i usług, gdy tymczasem zdecydowana większośc pracujących z konieczności w niedzielę ma rodziny i chciałaby dla ich dobra tez posiedziec w domach. I skoro piszesz że "są zawody na które decydując się liczyć sie trzeba z praca w piątki, swiątki..." to handel między innymi do nich należy. Płaca nie ma tu żadnego znaczenia, to zupełnie inny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
kusemar Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 01.11.09, 01:39 jestem ZA! ale trudno wywalczyć u pracodawcy coś co mi się należy- pod groźbą utraty owej pracy I chciałabym dostać te 1400 do ręki ale niestety jestem z wschodniej POLSKI!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
4dagome1 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:08 tato69 napisał: > business3 napisał: > > > Jestem Katolikiem i popieram handel w niedziele ! > > To powinna być sprawa wyboru, a nie ustawy !!! > > > A jaki wybór ma kobieta, która musi w tą właśnie niedzielę iść do pracy na 10 > godzin, żebyś Ty mógł się poczuć wolnym człowiekiem?? > A gdyby ta kobietą była Twoja matka, żona, córka, kochanka?? RE>>>> NIE musi nie ma przymusu pracy w markietach ,pracy jest pełno trzeba umiec szukac takiej jaka komu odpowiada Odpowiedz Link Zgłoś
elsalto Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:19 Do taty: a jaki wybór maja lekarze, pracownicy restauracji, strażacy, słuzby energetyczne etc.? O czym tutaj wogóle rozmawiac. Przecież to skrajny idiotyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:32 elsalto napisał: > Do taty: a jaki wybór maja lekarze, pracownicy restauracji, > strażacy, słuzby energetyczne etc.? O czym tutaj wogóle rozmawiac. > Przecież to skrajny idiotyzm. Taki sam jak pracownicy handlu. Ciągle czytam na forum, że nikt nie zabrania się uczyć, zdobywać wykształcenie i zmieniać pracę. Nikt nie karze pracować w handlu. Pracy jest pełno! Ale też nikt nie wymaga, żeby być lekarzem, energetykiem czy maszynistą. Można znaleźć sobie ciepłą posadkę po 8 godzin/5 dni w tygodniu. Nie ma problemu prawda?? Tak jak pisałem wcześniej.. decydujesz się być lekarzem?? Musisz się liczyć z tym, że będziesz pracował w dni wolne. Podobnie piekarzem, motorniczym i co tam jeszcze sobie wymyślisz. Kwestia jest jak ta praca jest opłacana. Odpowiedz Link Zgłoś
flc99 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 15:01 tato69 napisał: > elsalto napisał: > > > Do taty: a jaki wybór maja lekarze, pracownicy restauracji, > > strażacy, słuzby energetyczne etc.? O czym tutaj wogóle rozmawiac. > > Przecież to skrajny idiotyzm. > > Taki sam jak pracownicy handlu. Ciągle czytam na forum, że nikt nie zabrania si > ę uczyć, zdobywać wykształcenie i zmieniać pracę. Nikt nie karze pracować w han > dlu. Pracy jest pełno! Ale też nikt nie wymaga, żeby być lekarzem, energetykiem > czy maszynistą. Można znaleźć sobie ciepłą posadkę po 8 godzin/5 dni w tygodni > u. Nie ma problemu prawda?? Tak jak pisałem wcześniej.. decydujesz się być leka > rzem?? Musisz się liczyć z tym, że będziesz pracował w dni wolne. Podobnie piek > arzem, motorniczym i co tam jeszcze sobie wymyślisz. Kwestia jest jak ta praca > jest opłacana. No właśnie, choc nie do końca. Ja zasuwam na owej "ciepłej posadce" od poniedziału do piątku włącznie. I jak juz przyjdzie weekend to chcę miec szansę (także w niedzielę, a w zasadzie głównie w niedzielę) zrobic przyzwoite zakupy, tylko dlatego że w pozostałe dni najzwyczajniej nie mam na to czasu. I na swój sposób ciesze się że te sklepy sa otwarte, że sporo osób ma dzięki temu prace i zarabia jakies pieniedze, lepsze gorsze, ale zawsze. I że wszyscy na swój sposób sa z tego zadowoleni. A już absurdem kompletnym jest zamykanie mi sklepu na siłę i dla zasady, kiedy jednoczesnie jestem i właścicielem i sprzedawcą. Co komu do tego, kiedy paracuję i jak długo pracuję bedąc sam swoim pracodawcą. Odpowiedz Link Zgłoś
stella85 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 22:10 Jak czytam te wszystkie bzdury o tym, że pracę w handlu się wybiera to aż mnoie nosi. Kiedyś nie pracowałam w niedzielę, tylko do soboty i jakoś zawsze dałam radę zrobić zakupy przed niedzielą. Nie rozumiem, więc ludzi, którzy muszą iść robić to w niedzielę. Teraz straciłam pracę, wylądowałam właśnie w handlu. Za dwa tygodnie będę miała pełne wyższe wykształcenie, ale nie uważam, że był to mój wybór. Jeśli ktoś twierdzi, że to wybór praca w handlu czy zasiłek, to jest idiotą i nie mam pojęcia co tzn. żyć z zasiłku dla bezrobotnych. Poza tym człowiek zotający lekrzem, strażakiem, energetykiem, piekarzem najczęściej kończy szkołę w kierunku wybranego zawodu. Ludzie pracujący w handlu czyli kasjerzy, sprzedawcy, doradcy klienta z reguły nie mają żadnej szkoły w tym kierunku, a wręcz przeciwnie, w zupełnie innym. I niech mi teraz ktoś powie, że to był ich wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
bogda35 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:19 przeciez nie wszystkie niedziele stale te same osoby obsługują.Wstrzymajmy w tej sytuacji prace restauracji- obiadki niedzielne w gronie rodziny to jest to.koniec wożenia sie pociagami w niedziele,latania samolotami - siedziec w domu!!!Wstrzymajmy wszystko - będzie pieknie!!!jak prorokował Kononowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
trinte Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 10:53 >>A gdyby ta kobietą była Twoja matka, żona, córka, kochanka?? Oj, "Misiem" zapachniało... A tak serio - pracuję od 9.30 - 17.30 - czy powinnam żądać, aby wszystkie instytucje były czynne przynajmniej do 20, bo jak już wyjdę z pracy nie mogę niczego załatwić? Mój mąż jest wykładowcą - w roku akademickim większość sobót i niedziel spędza na wykładach (studia podyplomowe i zaoczne) - rozumiem zatem, że powinnam krzyczeć i nalegać na zakaz, bo przecież studiować to można także w tygodniu? To się nazywa WOLNY WYBÓR i rzecz dotyczy również handlowców. Nie zgadzasz się, nie pasuje - zmień pracę. A poza tym - przecież w kodeksie pracy istnieją konkretne przepisy regulujące pracę w niedzielę - może po prostu egzekwować ich przestrzeganie? Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 11:43 tato69 napisał: > business3 napisał: > > > Jestem Katolikiem i popieram handel w niedziele ! > > To powinna być sprawa wyboru, a nie ustawy !!! > > > A jaki wybór ma kobieta, która musi w tą właśnie niedzielę iść do pracy na 10 > godzin, żebyś Ty mógł się poczuć wolnym człowiekiem?? > A gdyby ta kobietą była Twoja matka, żona, córka, kochanka?? A kto tej kobiecie każe iść do pracy w supermarkecie??? Zastanów się szanowny PiSdebilu, że nie ma w budżecie innych środków obecnie niż ze wzrostu konsumpcji (Kluzik-Rostkowska). Doszliście do wniosku, że nie ma szans na dojście do żłobu, to dokopać rządowi należy w ten sposób. Nie zauważyliście tego że najbardziej ucierpią na tym najbiedniejsi (nieudacznicy), czyli cały wasz elektorat. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 11:52 ducks_arse napisał: > > A jaki wybór ma kobieta, która musi w tą właśnie niedzielę iść do > pracy na 10 > > godzin, żebyś Ty mógł się poczuć wolnym człowiekiem?? > > A gdyby ta kobietą była Twoja matka, żona, córka, kochanka?? > A kto tej kobiecie każe iść do pracy w supermarkecie??? Zastanów się > szanowny PiSdebilu, że nie ma w budżecie innych środków obecnie niż > ze wzrostu konsumpcji (Kluzik-Rostkowska). Doszliście do wniosku, że > nie ma szans na dojście do żłobu, to dokopać rządowi należy w ten > sposób. Nie zauważyliście tego że najbardziej ucierpią na tym > najbiedniejsi (nieudacznicy), czyli cały wasz elektorat. Jestem apolityczny więc nie wyzywaj mnie od PISdebili. Poza tym nie będę z Tobą dyskutował, bo jak ktoś tu już wcześniej zauważył... idiota w rozmowie najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu a potem pokona doświadczeniem. powodzenia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
janek_stem Re: Jestem Katolikiem i popieram handel w niedzie 16.09.09, 09:18 Jest różnica między byciem wiernym Bogu, a byciem wiernym kościołowi (z małej litery specjalnie piszę). Kościół usiłuje mieszać się we wszystkie sprawy państwa. We Włoszech nie ma żadnej władzy, we Francji, USA, UK, Niemczech, nigdzie nie mają prawdziwej władzy, a w Polsce mają. Bo naród ciemny. A spójrzcie na Irak, Iran, Pakistan. To są państwa, w których religia ma prawdziwą władzę. I jakoś nie wyszło im to na dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
shadowofthebeast Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 09:23 Tym, że bezmyślne jelenie od biedy wspaniałomyślnie oddadzą możliwość robienia zakupów w niedziele, "poświęcając się" dla dobra biednych owieczek pracujących w tym strasznym ucisku, natomiast nie oddadzą swojej możliwości do pójścia w niedziele do restauracji. A że parenaście tysięcy biedaków wyląduje na bruku? To nikogo nie obchodzi... przecież będą mieli (miały?) czas dla rodziny, a to głównie o dobro rodziny wszystkim chodzi. A że będą głodować... tym lepiej, kolejna okazja dla jeleni, żeby pokazać, jacy są wspaniałomyślni i pomagają tym, którzy mają mniej i są mniej fortunni w życiu. Może nawet jakiś program ogólnokrajowy się w sejmie uruchomi, jakieś dożywianie niepełnoletnich, czy coś takiego. Niech wiedzą, jak bardzo potrzebują rządu, który tylko przecież o nas wszystkich dba. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:11 Dosc dotacji,ulg,polityki sukienkowych.Wprowadzic podatki jak od kazdej dzialalnosci gospodarczej.STOP KLEROWI. Odpowiedz Link Zgłoś
zgr-edo Zakazać handlu pod Jasną Górą w dni wolne 16.09.09, 07:19 co za debilne postulaty związkowców. Nikt tym ludziom na siłe nie karze pracować w sklepach. Jeżeli ktoś za młodu nie lubił nosić teczki , to niech teraz nosi woreczki. Czarne darmozjady pracą się nie schańbią, więc lepiej niech nie zgrywają obrońców ucieleśnionych. Odpowiedz Link Zgłoś
nroht Re: Zakazać handlu pod Jasną Górą w dni wolne 16.09.09, 07:27 hehehe "obrońcy ucieleśnionych"... fajne :) Odpowiedz Link Zgłoś
bogda35 Re: Zakazać handlu pod Jasną Górą w dni wolne 16.09.09, 10:29 to ciekawe zjawisko psychologiczne.Nasi związkowcy i posłowie zawsze optują za nieróbstwem- jeszcze do nich nie dotarło że narody bogacą sie pracą ,a nie jej unikaniem.popatrzec wystarczy na kraje protestanckie gdzie praca jest cnotą - a nie przykrą koniecznoscią.Dla katolika wzorem cnót jest biedak , człowiek który dorabia sie ciężka pracą jest a priori podejrzany.Tylko Kosciołowi pieniądz nie smierdzi - handel w sanktuariach i pod kościołami w niedziele kwitnie w najlepsze ,jakos nie ma litości dla handlarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
osiedlowyglupek Re: Zakazać handlu pod Jasną Górą w dni wolne 16.09.09, 07:28 Jeżeli ktoś za młodu nie lubił nosić > teczki , to niech teraz nosi woreczki. Dziwnie pojmujesz ten świat.Byłeś kiedyś w jakimś sklepie,większym niż GS? Odpowiedz Link Zgłoś
fidelxxx Re: Zakazać handlu pod Jasną Górą w dni wolne 16.09.09, 08:31 A ty byłeś kiedyś na zachód od Uralu? Odpowiedz Link Zgłoś
monster_truck Kiecuchy, związkowcy - jedna mafia 16.09.09, 07:58 Czy można poważnie traktować związkowców przez których postulaty znacznie skurczy się popyt wewnętrzny i wzrośnie bezrobocie? Czy można poważnie traktować kościół, który wtrąca się do polityki i życia innych ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Zakazać handlu pod Jasną Górą w dni wolne 16.09.09, 09:09 Wiesz.. nie każdy jest taki inteligentny, oczytany i wykształcony jak Ty. Ty zapewne też nie jesteś chodzącą doskonałością, bo albo jesteś łysy, albo za niski, albo zwyczajnie jesteś impotentem. Nikt nie jest doskonały. Bo gdybyśmy mieli społeczeństwo takich chodzących doskonałości, to w kraju byliby by sami politycy i posłowie i nie byłoby komu pracować na te p..... podatki haha Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Zakazać handlu pod Jasną Górą w dni wolne 16.09.09, 12:04 zgr-edo napisał: > co za debilne postulaty związkowców. Nikt tym ludziom na siłe nie > karze pracować w sklepach. Jeżeli ktoś za młodu nie lubił nosić > teczki , to niech teraz nosi woreczki. Czarne darmozjady pracą się > nie schańbią, więc lepiej niech nie zgrywają obrońców ucieleśnionych. Meritum twojej wypowiedzi popieram, mam pretensje szanowny inteligencie do twojej ORTOGRAFII, bo "chańbisz" tych którzy mają średnie i wyższe wykształcenie. Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Ile miejsc pracy stworzą KK i ZZ w zamian? 16.09.09, 08:01 Każdy propozycja winna wskazywac alternatywe i możliwość wyboru. KK moze także organizowac w czas weekendu ciekawe imprezy zamiast pustych słów i zapraszania ludzi nawiedzonych i wysyłania dzieci z rodzin ubozszych których rodzice często przy sutannie się kręcą. Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: Ile miejsc pracy stworzą KK i ZZ w zamian? 16.09.09, 08:52 a czemu niby mają pracować ludzie obsługujący jakieś śmieszne imprezy? Czemu mają tyrać pracownicy kin, teatrów, telewizji czy radia? Oni też chcą być z rodziną. Z jednym masz rację, powinna być wskazana alternatywa: np podwójna stawka za pracę w niedziele albo dwa dni wolnego Odpowiedz Link Zgłoś
mintyfresh Re: Ile miejsc pracy stworzą KK i ZZ w zamian? 16.09.09, 09:42 mam kilka sklepoow w centrach handlowych ,nie wiem jak sytuacja wyglada w tesco czy carrefour , ale w mniejszych sieciach zasada jest taka ze pracuje sie co 2gi dzien , wiec nie ma co moowic o podwojnej stawce Odpowiedz Link Zgłoś
polsz Re: Ile miejsc pracy stworzą KK i ZZ w zamian? 16.09.09, 14:49 a co ma jedno z drugim wspólnego? Co kogo obchodzi, że pracują co drugi dzień. Jak wypadło w niedzielę płać podwójnie albo za jedną niedzielę daj dwa dni wolnego. Ale prawdziwego wolnego, w dni, które by normalnie twój pracownik był w pracy. A nie na zasadzie, że skoro była w niedzielę więc z grafiku ma wolne we poniedziałek i wtorek to właśnie te dni "uznasz za wolne za niedzielę". NIe, daj wolne we wtorek i czwartek. Albo zamknij na niedzielę. Odpowiedz Link Zgłoś
cristal51 Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:12 Przecież to nie chodzi o spożycie alkoholu, tylko o wolne samo w sobie, po prostu niedziela to niedziela.Tylko jak to się ma do tysięcy osób pracujących w niedzielę w innych branżach, np, szpitale, domy opieki gastronomia itd.Paranoja, znów uszczęśliwianie na siłę, odczepcie się w końcu od tych niedziel. Odpowiedz Link Zgłoś
ranita_08 jeszcze kilka lat 16.09.09, 08:16 Jeszcze kilka lat i wprowadzą nam przymuowe siedzenie w domu w niedzielę, obowiązkowo z rodziną, jeśli nie masz własnej - to z cudzą. Odpowiedz Link Zgłoś
atomasz Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 09:11 A co ze studiami zaocznymi? Jestem pracownikiem naukowym wyższej uczelni technicznej (państwowej). Za godzinę dydaktyki w weekendy płacą mi tak samo jak w tygodniu (i nie mam dni wolnych!). W najbliższym semestrze mam wolne tylko Boże Narodzenie i Nowy Rok. Ja też chcę spędzić niedzielę z rodziną, a nie iść do pracy jak w każdy dzień tygodnia.To może dzieci tych obrońców "świętej niedzieli" zrezygnują ze studiowania? Cała ta akcja jest zwykłą hipokryzją. I to jest chyba najistotniejsza uwaga w w/w sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 09:30 atomasz napisała: > A co ze studiami zaocznymi? Jestem pracownikiem naukowym wyższej uczelni > technicznej (państwowej). Za godzinę dydaktyki w weekendy płacą mi tak samo jak > w tygodniu (i nie mam dni wolnych!). W najbliższym semestrze mam wolne tylko > Boże Narodzenie i Nowy Rok. Ja też chcę spędzić niedzielę z rodziną, a nie iść > do pracy jak w każdy dzień tygodnia.To może dzieci tych obrońców "świętej > niedzieli" zrezygnują ze studiowania? Cała ta akcja jest zwykłą hipokryzją. I t > o > jest chyba najistotniejsza uwaga w w/w sprawie. A ile zarabiasz miesięcznie?? Odpowiedz Link Zgłoś
mintyfresh Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 09:44 a co to ma za znaczenie ??? Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 10:19 Takie to ma znaczenie: czy pracujesz w weekendy - czyli dodatkowo (!), żeby mieć za co żyć bo z pensji nie wystarcza, czy po to żeby było więcej kasiorki bo kolega kupił sobie salonowe auto i Ty też musisz sobie takie kupić?? A może zwyczajnie jesteś pracoholikiem?? Odpowiedz Link Zgłoś
bogda35 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 10:36 co za kretyńska demagogia! Gdyby sprzedawcy byli wykształceni jak pracownik naukowy- nie musieliby by pracowac w sklepie.A jesli nie sa z braku zdolnosci,mozliwosci lub lenistwa - to ich problem.A na co ktos wydaje swoje pieniadze to juz jego sprawa.Co za komunistyczne myślenie !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 11:14 bogda35 napisał: > co za kretyńska demagogia! Gdyby sprzedawcy byli wykształceni jak > pracownik naukowy- nie musieliby by pracowac w sklepie.A jesli nie > sa z braku zdolnosci,mozliwosci lub lenistwa - to ich problem.A na > co ktos wydaje swoje pieniadze to juz jego sprawa.Co za > komunistyczne myślenie !!! Sięgasz dalej niż czubek własnego nosa?? Chyba nie bardzo. Bo przecież to ich problem i co Ciebie to obchodzi?? Ważne ze Ty masz możliwość pójść z dziećmi w niedzielę do supermarketu prawda?? I Twoja podstawowa potrzeba jest zaspokojona. Poza tym nie chodzi o to co z własnymi pieniędzmi robisz. Bo to nikogo nie interesuje. Tylko rzecz w tym czy musisz pracować w weekendy bo nie masz za co żyć, czy pracujesz bo chcesz mieć więcej pieniędzy?? A skoro nie musisz tylko chcesz to nie płacz że nie spędzasz weekendów z rodziną!! Pracownicy supermarketów raczej nie mają takiego wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
trinte Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 12:39 > Takie to ma znaczenie: czy pracujesz w weekendy - czyli dodatkow Oj... Chyba naprawdę nic nie wiesz o polityce kadrowej i płacowej na polskich uczelniach wyższych... Nie szkodzi. Nie musisz. Uderza mnie co innego - owa hipokryzja właśnie Twojej wypowiedzi: biedna ekspedientka vs bogaty (he, he, he...) pracownik naukowy. Ona uciśniona nie powinna pracować w niedzielę, tylko rodzinnie przytulać do piersi swe dziatki (nic to, że być może z wizją rychłego bezrobocia, bo właściciel sklepu to przecież nie organizacja charytatywna) o paskudny burżuj pracuje tylko dla nowego samochodu (a nie dlatego aby utrzymać rodzinę, bo z pensji nie wystarcza lub dostał od dziekana "propozycję nie do odrzucenia"...) Smutne to, że nie potrafisz rozróżnić demagogii od faktów. A tak na marginesie - czyż nie wiedzę i kwalifikacje winno premiować nowoczesne społeczeństwo? Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 13:11 trinte napisała: > Oj... Chyba naprawdę nic nie wiesz o polityce kadrowej i płacowej na polskich > uczelniach wyższych... > Nie szkodzi. Nie musisz. > > Uderza mnie co innego - owa hipokryzja właśnie Twojej wypowiedzi: biedna > ekspedientka vs bogaty (he, he, he...) pracownik naukowy. Ona uciśniona nie > powinna pracować w niedzielę, tylko rodzinnie przytulać do piersi swe dziatki > (nic to, że być może z wizją rychłego bezrobocia, bo właściciel sklepu to > przecież nie organizacja charytatywna) o paskudny burżuj pracuje tylko dla > nowego samochodu (a nie dlatego aby utrzymać rodzinę, bo z pensji nie wystarcza > lub dostał od dziekana "propozycję nie do odrzucenia"...) > Smutne to, że nie potrafisz rozróżnić demagogii od faktów. > > A tak na marginesie - czyż nie wiedzę i kwalifikacje winno premiować nowoczesne > społeczeństwo? Wbrew temu co Tobie się wydaje, albo co doczytałaś między wierszami znam fakty. I wiem, że pracownicy naukowi na wyższych uczelniach nie mają tak źle. Nie przesadzajmy. Oczywiście należałoby rozróżnić to co otrzymują za swoją pracę od tego jakie są ich oczekiwania. To są dwie różne sprawy. Jako riposty użyje argumentu który używa się w stosunku do pracowników supermarketów... nikt nie zmusza do bycia wykładowcą... z takim wykształceniem, z takim doświadczeniem, z taką ilością ofert pracy na rynku... to drzwi każdej firmy stoją otworem! A może jednak nie?? A tak na marginesie... masz rację. Pytanie czy my jesteśmy nowoczesnym społeczeństwem?? Mam wiele wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
trinte Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 13:24 Jako riposty użyje > argumentu który używa się w stosunku do pracowników supermarketów... nikt nie > zmusza do bycia wykładowcą.. No właśnie! To jest (jak pisałam w postach powyżej) WOLNY WYBÓR, więc jak ktoś się decyduje (bez względu na to czy na bycie ekspedientem czy wykładowcą) to nie powinien kwękać i walić demagogią o uciśnionych. Nie róbmy z ekspedientek w supermarketach pięciolatków, które do trzech nie umieją zliczyć. To dorośli ludzie - dorosłe wybory, nie trzeba decyzji podejmować za nie. P.S.Płace na uczelni mojego męża: doktorant - stypendium ok. 1100 zł(podkreślam stypendium - zatem nie jest to dochód w rozumieniu podatkowym), doktor na etacie 2700-3500 brutto. Sensowne pieniądze zarabia dopiero "góra". Ogłoszenie - nabór na tablicy w Castoramie - w dziale budowlanym 2000 brutto, na początek, po przeszkoleniu "możliwe podwyżki". Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 14:03 I o tych "sensowych" pieniądzach wcześniej pisałem. Wszystko zależy od oczekiwań. Ale założę się, że żaden z tych wielce oburzonych niedzielami bez handlu forumowiczów nie chciałby pracować za marne grosze w niedzielę. A bajki o ofertach pracy i chłonnym rynku pracy można dzieciom poczytać na dobranoc. Czasami nie ma się zbyt wielkiego wyboru. Szczególnie gdy ma się wykształcenie np. handlowe. Choć czasami zdarza się tak, że do pracy nie chcą przyjąć bo wykształcenie jest za wysokie. Tak na marginesie... znam doktorantkę która dostaje prawie 2000 stypendium.. ale widocznie zależy to od uczelni, albo od wydziału. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 14:09 tato69 napisał: > I o tych "sensowych" pieniądzach wcześniej pisałem. Wszystko zależy od oczekiwa > ń. Ale założę się, że żaden z tych wielce oburzonych niedzielami bez handlu for > umowiczów nie chciałby pracować za marne grosze w niedzielę. Jakoś nie dociera do ciebie, że jeśli ten zakaz wejdzie w życie, to ci pracownicy stracą możliwość zarobienia nawet tych "marnych groszy", które być może pozwalają im utrzymać rodzinę. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 14:28 > Jakoś nie dociera do ciebie, że jeśli ten zakaz wejdzie w życie, to ci > pracownicy stracą możliwość zarobienia nawet tych "marnych groszy", które być > może pozwalają im utrzymać rodzinę. Nie dramatyzuj. To są 4 dni w miesiącu czasem 5. Założę się że sieci handlowe świetnie sobie z tym poradzą. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 14:39 tato69 napisał: > > Jakoś nie dociera do ciebie, że jeśli ten zakaz wejdzie w życie, to ci > > pracownicy stracą możliwość zarobienia nawet tych "marnych groszy", które > być > > może pozwalają im utrzymać rodzinę. > > Nie dramatyzuj. To są 4 dni w miesiącu czasem 5. Założę się że sieci handlowe > świetnie sobie z tym poradzą. Sieci pewnie sobie poradzą poprzez zwalnianie części pracowników. Spytaj się tych zwolnionych czy wola pracować w niedziele, czy wcale nie pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 14:52 hepowy napisał: > > Nie dramatyzuj. To są 4 dni w miesiącu czasem 5. Założę się że sieci hand > lowe > > świetnie sobie z tym poradzą. > > Sieci pewnie sobie poradzą poprzez zwalnianie części pracowników. Spytaj się > tych zwolnionych czy wola pracować w niedziele, czy wcale nie pracować. Posłuchaj... a raczej poczytaj ;) Rozumiem że metoda marchewki i kija. Obroty wg mnie nie spadną, bo ludzie jak nie w niedzielę to będą kupować w sobotę. No przecież nie wypniesz się na np. Tesco i nie będziesz u nich kupować bo mają zamknięte w niedziele prawda?? Poza tym jakby nie patrzeć są to też oszczędności dla sklepów ( zużycie prądu, wynajęcie firmy ochroniarskiej itp. ) A pracowników nie trzeba zwalniać, wystarczy wydłużyć prace sklepu np do godz 24. Uwierz... wszystko się da, tylko trzeba chcieć, a że z własnego lenistwa wolimy aby było tak jak jest... to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 15:08 tato69 napisał: > Obroty wg mnie nie spadną, bo ludzie jak nie w niedzielę to będą kupować w sobo > tę. Nie o obroty tu chodzi, a o realny czas pracy. Jeden dzień z siedmiu, to około 14% łącznych godzin pracy sklepu. Czyli inaczej mówiąc około 14% mniejsze zapotrzebowanie na pracowników. > Poza tym jakby nie patrzeć są to też oszczędności dla sklepów ( zużycie prądu, > wynajęcie firmy ochroniarskiej itp. ) A pracowników nie trzeba zwalniać, wystar > czy wydłużyć prace sklepu np do godz 24. > Uwierz... wszystko się da, tylko trzeba chcieć, a że z własnego lenistwa wolimy > aby było tak jak jest... to inna sprawa. Skoro wszystko się da, to wprowadź swój postulat wydłużenia pracy sklepu otwartego 24 godziny na dobę. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 16:22 no to teraz mnie zaskoczyłeś... normalnie leżę i kwiczę.. qrcze jak zmieścić 25 godzin w jednej dobie?? hmmm w wojsku to jest proste... np śpi się dwa razy szybciej w ciągu 4 godzin przesypiasz 8... więc może jedna godzinę powinni przepracowywać dwa razy szybciej?? a tak poważnie... można wydłużyć czas pracy pracowników, lub przydzielić dodatkowe zmiany np w sobotę kiedy to wszyscy ogarnięci szałem zakupów niedzielni klienci będą w sklepie ( więcej czynnych kas, pań do pomocy na poszczególnych działach)?? co Ty na to?? jeszcze jakieś kłody pod nogi?? Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 17:11 tato69 napisał: > a tak poważnie... można wydłużyć czas pracy pracowników, lub przydzielić dodatk > owe zmiany np w sobotę kiedy to wszyscy ogarnięci szałem zakupów niedzielni kli > enci będą w sklepie ( więcej czynnych kas, pań do pomocy na poszczególnych dzia > łach)?? co Ty na to?? jeszcze jakieś kłody pod nogi?? No dobra załóżmy, że to wszystko można by załatwić tak jak to proponujesz. Tylko pokaż mi pracodawcę, który przy porównywalnych obrotach będzie w ten sposób kombinował, mając podkładkę do zwolnienia pracowników. Przecież to bezpośrednio zwiększy jego zyski. Za to nam przybędzie całkiem pokaźna liczba bezrobotnych. Jeszcze taka jedna uwaga. Przecież ci handlowcy, których tak we własnym mniemaniu bronisz, nie pracują 7 dni w tygodniu. Jeżeli pracują w niedzielę, to inny dzień tygodnia mają wolny. To raz, a dwa, nie pracują też w każdą niedziele, wiec nie demonizujmy tak tego zagadnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 17.09.09, 08:51 hepowy napisał: > No dobra załóżmy, że to wszystko można by załatwić tak jak to proponujesz. Tylk > o > pokaż mi pracodawcę, który przy porównywalnych obrotach będzie w ten sposób > kombinował, mając podkładkę do zwolnienia pracowników. Przecież to bezpośrednio > zwiększy jego zyski. Oczywiście nie mam żadnej pewności, że nie będzie zwolnień, ale wydaje mi się że można to w jakiś sposób wymusić na pracodawcach. >Za to nam przybędzie całkiem pokaźna liczba bezrobotnych. Bardziej chyba bym się martwił o te miliony klientów niewiedzących co zrobić ze swoją rodziną w niedzielę kiedy to ich ulubione sklepy będą pozamykane. Być może dla niektórych będzie ta taka trauma, że psychoanalitycy będą mieli pełne ręce roboty?? > Jeszcze taka jedna uwaga. Przecież ci handlowcy, których tak we własnym > mniemaniu bronisz, nie pracują 7 dni w tygodniu. Jeżeli pracują w niedzielę, to > inny dzień tygodnia mają wolny. Tak masz rację. Mają dzień wolny w tygodniu. Albo nawet dwa. Tylko na co komu dzień wolny jak nie można go spędzić z rodziną?? A o taką niedzielę właśnie chodzi. O rodzinną. >To raz, a dwa, nie pracują też w każdą > niedziele, wiec nie demonizujmy tak tego zagadnienia. Jak nie w niedzielę to w sobotę. Weekend z prawdziwego zdarzenia to rzadkość. I przypominam że mówimy ciągle o wynagrodzeniu rzędu 1400 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Ale za to niedziela... 17.09.09, 09:18 tato69 napisał: > Oczywiście nie mam żadnej pewności, że nie będzie zwolnień, ale wydaje mi się ż > e można to w jakiś sposób wymusić na pracodawcach. Wymusić? Czyli cofamy się do czasów nie tak dawno minionych? > > Jeszcze taka jedna uwaga. Przecież ci handlowcy, których tak we własnym > > mniemaniu bronisz, nie pracują 7 dni w tygodniu. Jeżeli pracują w niedzie > lę, to > > inny dzień tygodnia mają wolny. > > Tak masz rację. Mają dzień wolny w tygodniu. Albo nawet dwa. Tylko na co komu d > zień wolny jak nie można go spędzić z rodziną?? A o taką niedzielę właśnie chod > zi. O rodzinną. A to niedziela musi być spędzana z rodziną? A jak komuś pasuje akurat jakiś inny dzień tygodnia? Będziesz zmuszał ludzi, aby akurat niedziele spędzali z rodziną? W imię czego? > Jak nie w niedzielę to w sobotę. Weekend z prawdziwego zdarzenia to rzadkość. I > przypominam że mówimy ciągle o wynagrodzeniu rzędu 1400 zł. O proszę, to już nie o niedzielę tu chodzi, tylko o cały weekend? To może zamiast się rozdrabniać, to od razu zabronimy handlu na cały weekend? Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 17.09.09, 14:58 szukasz dziury w całym. nie chce mi się już z Tobą dyskutować bo to jak rozmowa ze ślepym o kolorach. miłego dnia życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
hepowy Re: Ale za to niedziela... 17.09.09, 15:02 tato69 napisał: > szukasz dziury w całym. nie chce mi się już z Tobą dyskutować bo to jak rozmowa > ze ślepym o kolorach. miłego dnia życzę. I to mówi ktoś, to jest za ustawowym organizowaniem innym życia rodzinnego. Pusty śmiech ogarnia. Odpowiedz Link Zgłoś
trinte Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 14:16 > I o tych "sensowych" pieniądzach wcześniej pisałem. Z tym, że te sensowne zarabia niewielka grupa ludzi - reszta (również w soboty i niedziele) pracuje za te "mniej sensowne" i to także trzeba zauważyć. I to nie w handlu. Ale powtórzę, metodą zdartej płyty - to wolny wybór. Również dla osób pracujących w centrach handlowych. Naprawdę nie obrażajmy tych ludzi i nie róbmy z nich niepełnosprawnych intelektualnie! To są dorośli ludzie i ich decyzje! Tak samo jak moja, aby co rano wstać i pójść do pracy, której nie znoszę. MÓJ WYBÓR - moja decyzja. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 10:55 Pensum dydaktyczne wliczane jest do etatu. iIczego ekstra nie zarabia, poniewaz uczelnie staraja sie wepchac jak najwiecej godzin szeregowym pracownikom nauki, powiekszajac rokrocznie pensum. Asystentom, adjunktom etc... A zarabiaja niewiele, jak na kogos z ponadprzecietnym wyksztalceniem i srednio 7-mio letnim doswiadczeniem w zawodzie. Okolo 2000 na reke. Doktoranci dostaja zas ochlapy w postaci stypendium doktoranckiego i rowniez musza dydaktyke "odwalic". 1500 PLN. Bez swiadczen ZUS-owskich. Tak wiec doktor fizyki teoretycznej zarabia mniej wiecej tyle co ta pani na kasie. Ot Polska. Dziwicie sie, ze naukowcy wyjezdzaja? Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 12:15 tato69 napisał: > atomasz napisała: > > Cała ta akcja jest zwykłą hipokryzj > ą. I t > > o > > jest chyba najistotniejsza uwaga w w/w sprawie. > > A ile zarabiasz miesięcznie?? Na pewno nie wiecej niż inni nauczyciele, wiem to z autopsji, bo przed emeryturą byłem pracownikiem dydaktyczno naukowym (z doktoratem) dużej uczelni państwowej. Płace te są porównywalne z płacami sprzedawców w marketach - np w Biedronce sprzedawcy proponują ok. 1800 zł miesięcznie. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 12:28 ducks_arse napisał: > Na pewno nie wiecej niż inni nauczyciele, wiem to z autopsji, bo > przed emeryturą byłem pracownikiem dydaktyczno naukowym (z > doktoratem) dużej uczelni państwowej. Płace te są porównywalne z > płacami sprzedawców w marketach - np w Biedronce sprzedawcy > proponują ok. 1800 zł miesięcznie. Na Twoim miejscu nie przyznawałbym się do tego, że jesteś człowiekiem wykształconym ( z doktoratem ), bo to tylko potwierdza moją tezę, że im bardziej człowiek wykształcony tym bardziej chamski w obyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 12:47 tato69 napisał: > ducks_arse napisał: > > > Na pewno nie wiecej niż inni nauczyciele, wiem to z autopsji, bo > > przed emeryturą byłem pracownikiem dydaktyczno naukowym (z > > doktoratem) dużej uczelni państwowej. Płace te są porównywalne z > > płacami sprzedawców w marketach - np w Biedronce sprzedawcy > > proponują ok. 1800 zł miesięcznie. > > Na Twoim miejscu nie przyznawałbym się do tego, że jesteś człowiekiem wykształc > onym ( z doktoratem ), bo to tylko potwierdza moją tezę, że im bardziej człowie > k wykształcony tym bardziej chamski w obyciu. Ależ zabolała prawda szanownego TATĘ69. Widać w tej wypowiedzi nienawiść do tych którzy skończyli studia i co gorsze, pracowali naukowo, a szanowny TATA obcował tylko z łopatą i robił hurtowo przyszłych obywateli. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 13:24 ducks_arse napisał: > > Na Twoim miejscu nie przyznawałbym się do tego, że jesteś > człowiekiem wykształc > > onym ( z doktoratem ), bo to tylko potwierdza moją tezę, że im > bardziej człowie > > k wykształcony tym bardziej chamski w obyciu. > Ależ zabolała prawda szanownego TATĘ69. Widać w tej wypowiedzi > nienawiść do tych którzy skończyli studia i co gorsze, pracowali > naukowo, a szanowny TATA obcował tylko z łopatą i robił hurtowo > przyszłych obywateli. No i znowu mnie obrażasz?? I z tego co widzę nie tylko mnie na tym forum. Ciesz się emeryturą, piękną pogodą, korzystaj z życia. Zapracowałeś w końcu na to!! A nie siedzisz w domu przed komputerem i wypowiadasz się na tematy, które Ciebie nie dotyczą. W końcu będąc na emeryturze masz dużo wolnego czasu i zakupy możesz zrobić w poniedziałek, wtorek, albo środę.... ale nie w niedzielę.. bo wtedy trzeba iść do kościoła i się wyspowiadać za wszystkie bluźnierstwa na forum. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
piter_ka Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:16 No na pewno od tego będzie lepiej. Po prostu czysta demagogia. Związkowcy walczą o wolne niedziele. Śmiech... Wyglada na to że pracownicy w handlu pracują 7 dni w tygodniu a to nieprawda. Często nie pracują nawet 40 godzin stąd takie małe zarobki. A argument że w innych krajach Europy jest inaczej jest bezsensowny. Właśnie te kraje borykają się z największym kryzysem. W innych sprawach jakoś nie patrzymy na Europę. Gdyby ktoś powiedział żeby podnieść do poziomu Francji czy Niemiec dopuszczalną ilość alkoholu w wydychanym powietrzu prowadząc pojazd to dopiero byłby wrzask. Wolny rynek polega na wolności. Otwieram sklep kiedy chcę, pracuję kiedy chcę i nikomu nic do tego jakie wartości buduję w niedzielę. Wolę pójść w tygodniu z synem na trening niż w niedziele do kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
tato69 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 12:06 piter_ka napisał: > Wolny rynek polega na wolności. Otwieram sklep kiedy chcę, pracuję > kiedy chcę i nikomu nic do tego jakie wartości buduję w niedzielę. To nie wolny rynek.. to raj na ziemi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
m2h Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:18 A ja sobie nie życzę, żeby ktokolwiek dyktował mi w jaki sposób i kiedy mam wypoczywać. Parafrazując Einsteina:jestem głęboko wierzącą..ateistką, szanuję prawo innych do niedzielnego obrządku i proszę aby uszanowano również moje prawo do decydowania o sobie. Wycieranie sobie ust "dobrem pracowników" supermarketów to też tylko pusta demagogia. Odpowiedz Link Zgłoś
902a Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 09:01 m2h napisała: > A ja sobie nie życzę, żeby ktokolwiek dyktował mi w jaki sposób i kiedy mam > wypoczywać. Parafrazując Einsteina:jestem głęboko wierzącą..ateistką, szanuję > prawo innych do niedzielnego obrządku i proszę aby uszanowano również moje > prawo do decydowania o sobie. Wycieranie sobie ust "dobrem pracowników" > supermarketów to też tylko pusta demagogia. Dobrze powiedziane. Podpisuję się obiema łapkami :) Odpowiedz Link Zgłoś
mareknaw Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:19 Nie ma związku pomiędzy rodzinnością i wychowaniem dzieci a zakupami w niedzielę. To są dwie różne sprawy. A przymus siedzenia z rodziną wcale nie wpłynie na większe kochanie się. Co do pracowników pracujących w niedzielę, to przecież nie tylko oni pracują, więc jest to populizm, albo wszyscy mają wolne (lekarze, policjańci, wojsko, transport, straż pożarna i inni), albo znowu będzie niesprawiedliwość społeczna. Spacer z dzieckiem po sklepie w niedzielę jest spacerem z dzieckiem, nikt mi nie wmówi, że zamknięcie sklepów zmusi do spaceru z dzieckiem kogoś, kto nie lubi dzieci. Głupota. Odpowiedz Link Zgłoś
menuet1 Rulewski !!! 16.09.09, 07:19 On sam juz ledwo sie rusza to i innych chce uziemić ! Głupota pomysłu niesamowita ! Przeciez w to miejsce wejdzie 'szara strefa'. Znowu 'babcie' , araby i przyuliczne 'koszyki'. Młodzież na 'straży' itd.itd. Skretyniałym zwiazkowcom i kościołowi zakazać się wypowiadać ! Potrzebna jakaś komisja.....lol. Nastepny ruch to zakaz 'jazdy samochodem' w niedzielę. Święcić !! Odpowiedz Link Zgłoś
a.k.traper Walczylśmy o wolne soboty ale także o wolny rynek 16.09.09, 08:12 wtedy nie było Centrów Handlowych i marketów, były kartki na wszystko. Pan Rulewski pamięta wybiórczo albo cynicznie wykorzystuje fakty historyczne niezgodnie z prawdą. Ja dośc dobrze pamiętam nasze ówczesne marzenia i to że wydarzenia z roku 1989 nas zaskoczyły. Teraz powinniśmy pracowac by wzmocnić nasze państwo. Panie Rulewski, nas normalnie nie stac na takie zachcianki, nie stac nas takze na utrzymywanie izby Senatu dublującej się z kancelarią prezydencką. Prawdzie trzeba zawsze służyc nawet jak boli, pan juz o tym zapomniał jak widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczorowski Talibowie opanowali Związki Zawodowe i Sejm 16.09.09, 07:22 Nawołują do chodzenia w niedzielę do kościoła, wszystkich - nawet ateistów. Niedługo zaczną niszczyć sklepy i supermarkety, narzucając swoją "jedynie słuszną wolę". W przyszłych wyborach będę popierać SLD, może tam jest mniej świrów. Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Talibowie opanowali Związki Zawodowe i Sejm 16.09.09, 07:55 przyszłych wyborach będę popierać SLD, może tam jest mniej świrów.<Zapewniam że w sld są niebezpieczniejsze świry niż obecnie rządzące Odpowiedz Link Zgłoś
poszliwpisdu Re: Talibowie opanowali Związki Zawodowe i Sejm 16.09.09, 09:48 Nie slyszalem zeby tam ktokolwiek zakazywal handlu w niedziele i kazal mi isc do kosciola. Odpowiedz Link Zgłoś
ducks_arse Re: Talibowie opanowali Związki Zawodowe i Sejm 16.09.09, 12:24 ambl napisała: > przyszłych wyborach będę popierać > SLD, może tam jest mniej świrów.<Zapewniam że w sld są niebezpieczniejsze > świry > niż obecnie rządzące To już PiSiorku przerzuciłeś sie z PiSuaru na rządzących i zacząłeś ich kochać, aby dokopać konkurentom w "komuchowstwie". Odpowiedz Link Zgłoś
peperro Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:22 Brawo! W najgorszych koszmarach nie śniło mi się o powrocie komunizmu. A teraz państwo będzie o wszystkim decydować za mnie, kierując się oczywiście przesłankami ideologicznymi, będąc na bakier z jakimkolwiek realizmem (ekonomia). No i będą mnie wychowywać! Gratulacje! Czekam jeszcze na wprowadzenie cen regulowanych, kartek i przymusowych pogadanek w TV o 19.30. Niech żyje socjalizm :-((((( Odpowiedz Link Zgłoś
tomxp Re: Ale 16.09.09, 07:24 pracownikom elektrowni, gazowni, wojska , policji, sie nie nalezy???? obywatele!!! niech zapanuje wreszcie sprawiedliwosc!!! jezus i maryja sa z nami! chodzcie z nami... Odpowiedz Link Zgłoś
promyczek44 Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:25 Niech będzie zakaz taki by wszystkie Niedziele były wolne od pracy we wszystkich zawodach Dlaczego tylko sklepy mają być zamknięte w Niedzielę Odpowiedz Link Zgłoś
ziner Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:26 A ja żądam zakazu pracy w sobotę. Ostatecznie dlaczego Szabas ma być mniej ważny niż Niedziela? Odpowiedz Link Zgłoś
dradlis Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:35 Idealiści myślą: gdy w niedzielę rodziny zostaną wspólnie w domu, wspólnie się pomodlą, to świat (w Polsce?) będzie lepszy. Superidealiści lub ortodoksi dodają: i będzie to w zgodzie z Pismem Świętym. Jedni i drudzy nie przyjmują do wiadomości, że ktoś może być przyzwoitym i zadowolonym z życia człowiekiem myśląc inaczej niż oni. A może jest to tak, że niektórzy wolą, żeby zostawiać pieniądze na tacy niż supermarkecie? Mieliśmy w Polsce nie tak dawno jedyną słuszną partię. Czy musimy zamienić ją na coś innego, jedynie słusznego? Na przykład jedynie słuszną niedzielę na wypoczynek? Odpowiedz Link Zgłoś
darkraj Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 09:00 dradlis napisał: > Idealiści myślą: gdy w niedzielę rodziny zostaną wspólnie w domu, wspólnie się > pomodlą, to świat (w Polsce?) będzie lepszy. Superidealiści lub ortodoksi dodaj > ą: i będzie to w zgodzie z Pismem Świętym. Jedni i drudzy nie przyjmują do wiad > omości, że ktoś może być przyzwoitym i zadowolonym z życia człowiekiem myśląc i > naczej niż oni. A może jest to tak, że niektórzy wolą, żeby zostawiać pieniądze > na tacy niż supermarkecie? Mieliśmy w Polsce nie tak dawno jedyną słuszną part > ię. Czy musimy zamienić ją na coś innego, jedynie słusznego? Na przykład jedyni > e słuszną niedzielę na wypoczynek? ============================ Jesteś "niedoinformowany", albo klecha na religii was oszukał. Według Pisma Świętego, dniem wolnym od pracy jest sobota, czyli szabas. Według kalendarza księżycowego, jakim posługiwał się także Jezus, to jest siódmy dzień tygodnia. To właśnie tego dnia Stwórca raczył odpoczywać po stworzeniu świata. ---------------------------------------------------------- Odpowiedz Link Zgłoś
wiarus25 widze ze zwiazkowcom i kosciolowi 16.09.09, 07:36 snia sie czasy PRLu. Mam nadzieje ze Rzad rozgoni ta swolocz. Odpowiedz Link Zgłoś
tsuranni ależ prosze bardzo, mamy wolny kraj 16.09.09, 07:38 niech księża i związkowcy nie pracują i nie robią zakupów w niedzielę. Ja będę - i wara tej faszystowskiej swołoczy od tego Odpowiedz Link Zgłoś
loban1980 Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:40 Generalnie powinno coś się zrobić z tymi niedzielami. Jednak nie tak radykalnie z uwagi na kryzys i ryzyko utraty pracy przez wiele osób. Lepiej małymi kroczkami. np ograniczyć handel niedzielny do godziny 18.00. To nie spowoduje radykalnych kroków ze strony marketów. Wystarczy iść do takiego sklepu w niedziele po 18.00 . Na 30 kas dwie czynne i 40 minut trzeba czekać w kolejce. Klientów też już za dużo nie ma. Nie sądzę żeby sieci masowo zwalniały panie z kas. Niestety u nas w Polsce wiele rzeczy robi się pod publikę często "bez głowy". Odpowiedz Link Zgłoś
piter_ka Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:49 loban1980 napisał: Wystarczy iść do takiego > sklepu w niedziele po 18.00 . Na 30 kas dwie czynne i 40 minut trzeba czekać w > kolejce. Klientów też już za dużo nie ma. A byłeś kiedyś w porządnym CH w niedzielę. Zapraszam do łódzkiej Manufaktury. Nie ma gdzie zaparkować i tłumy ludzi całymi rodzinami. Podkreślam słowo Rodzinami. Czy to nie budje więzów. Moim zdaniem większe niz bzdurne gapienie się w telewizor każde w swoim pokoju. A z frekwencją problem to zdaje się ma Kościół Odpowiedz Link Zgłoś
sammler Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 08:02 loban1980 napisał: > Generalnie powinno coś się zrobić z tymi niedzielami. [...] Tak, a niby dlaczego? Co ci przeszkadza NIE IŚĆ do sklepu tego dnia? Uwielbiam czytać wypowiedzi ludzi o zapędach dyktatorskich, którzy roszczą sobie prawo do decydowania o stylu życia innych, nie mając do tego żadnych podstaw. Nie mówiąc już o tym, by potrafili swoje zdanie jakość uzasadnić. Pracownicy handlu są wolnymi ludźmi tak jak wszyscy inni. W momencie podpisywania umowy o pracę dowiadują się, na czym ta praca polega. Za dni pracy w niedzielę przysługuje im wolne w inny dzień. I od nich samych zależy, jak sobie ten dzień zorganizują, czy spędzą go z rodziną, czy... pójdą na zakupy lub posprzątają dom. Wyjście do sklepu w niedzielę to nie jedyna (potencjalna) przeszkoda na drodze do "budowania więzów rodzinnych". Może zamknijmy baseny, kina, boiska sportowe, kawiarnie, puby etc. bo przecież tam też siedzi młodzież zamiast grzecznie spędzać czas z rodzicami... Jeśli jednym zakaże się ZARABIANIA w wybrane dni, to - zgodnie z duchem Konstytucji RP - musimy tego samego zakazać innym: hutnikom, górnikom, energetykom, policjantom, lekarzom i pielęgniarkom, strażakom etc. Nie może też być tak, że zabrania się handlu w wielkich sieciach handlowych, a pozwala w innych punktach... Przypominam również, że zgodnie z konstytucją Polska jest państwem neutralnym światopoglądowo, więc głos Kościołów i związków wyznaniowych nie ma znaczenia decydującego i argument o "dniach świętych święceniu" musi upaść. Niech organizacje te same zadbają o odpowiedni marketing swoich usług, żeby przyciągnąć więcej chętnych. Albo niech ograniczą podaż, skoro nie ma popytu. Proste. Sam tylko parę razy (w wyjątkowych sytuacjach) robiłem zakupy w niedzielę (bo wygodniej jest mi to zrobić w piątek po pracy lub w sobotę rano), co nie oznacza, że innym mam tego zabraniać. S. Odpowiedz Link Zgłoś
nepasanada Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 08:33 Ja jestem nauczycielką/wykładowcą akademickim i często zdarza mi się robić zakupy w niedzielę, po pracy. Wielu ludzi pracuje teraz 7 dni w tygodniu (o ile ma pracę), więc nie rozumiem czemu związki zawodowe chcą tak "dbać" o dobro pracowników sklepów. A gdzie są te same związki, gdy kasjerki zmieniają się jak rękawiczki i żadna nie dostaje umowy stałej, gdy nie płaci się za nadgodziny, gdy nie można zejść na przerwę itd itp. Związkom zapewne podziękuje ta 1/7 pracowników, która straci pracę dzięki ich staraniom. A ja jako klientka powiem to wprost: odp...przcie się od sklepów. Dodatkowo dla księży: człowiek jest istotą wolną i, niezależnie od tego czy będzie pracować w niedziele czy też nie, nikt nie zmusi go do chodzenia do kościoła, jeśli tego sam nie będzie chciał. Wielu wręcz znajdzie się w "opozycji". A jeśli zamiast wsparcia duchowego uczestnictwo w praktykach religijnych dalej będzie odbywać się na zasadzie przymusu i inwigilacji - to stracicie jeszcze więcej "baranków". Odpowiedz Link Zgłoś
bogda35 Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 10:46 zwiąki zawodowe nie widzą że pracodawcy zatrudniaja ludzi " na próbę" bez wynagrodzenia po miesiącu lub tygodniu,potem biora nastepnego biedaka ,że nagminnie nie przestrzega sie ustawowych godzin pracy,BHP to podpisanie kartki w ciemno ,a potem wypadki kryte przed okiem nadzoru-znam ludzi młodych ktorzy latami tak sa rolowani.Pracy na czarno nikt nie widzi? I te ciężkie pieniądze zarabiający lenie zdolne tylko do rozrób i palenia opon rzadzą tym krajem!!! Odpowiedz Link Zgłoś
extrafresh Zakazać działalności ZZ! 16.09.09, 07:40 To toksyczne i szkodliwie społecznie organizacje. Odpowiedz Link Zgłoś
forma-listka Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:44 To teraz kościół i związki zawodowe będą nam narzucać swoje poglądy? Bo kościoły stoją puste, to trzeba zakazać handlu? I tak nikt mnie nie zmusi żebym poszła do koscioła jak nie mam na to ochoty, a mam ją coraz rzadziej, bo tam się okropnie nudzę. Zaznaczam, że nie mam 16 lat tylko 60. Modlić mogę się wszędzie, a jak patrzę na takiego księdza, obłudnika , który wznosi oczy ku niebu przez 45 minut, a potem leci na dziewczynki czy ku innym rozrywkom, to nie mam ochoty sie denerwowac. A ten argument zwiazkowców, że na zachodzie Europy już dawno ograniczyli handel w niedzielę, to zbyt trafiony nie jest, bo życie rodzinne jakoś na tym niewiele skorzystało! Też kościoły maja puste, rozwody, rozpusta, itd. itp. Czyżby nasz kościół chciał brać przykład z "zachodu". Coś nowego w kościele? Odpowiedz Link Zgłoś
qazqazqazqazqaz co to jest te 300.000??? 16.09.09, 07:44 kilka razy tyle i tak pracuje w kinach, restauracjach, stacjach benzynowych, teatrach..dużej części sektora usług. Nie wspominam nawet o służbach różnego rodzaju czy kierowcach. Więc te 300.000 nie robi żadnej różnicy..ważne aby za tą niedzielę dostali inny dzień wolny od pracy aby mieli czas na odpoczynek. Poza tym teraz duża cześć usług i rozrywek jest w centrach handlowych - nie opłacałoby się otwierać całego centrum tylko dla potrzeb multikina lub kręgielni. generalnie jest przeciw i mam nadzieję, że ten absurdalny pomysł szybko upadnie. Odpowiedz Link Zgłoś
martin102 Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:47 Zarówno związki zawodowe w Polsce jak i Kościół Katolicki mają w Polsce przywileje i prawa niespotykanie nigdzie na świecie. Może trzeba się tym zająść, może trzeba te wybujane przywileje ukrócić!!! Ci którzy stracą pracę przez ich pomysły powinni iść do proboszcza po zasiłek, a nie do urzędów pracy, gdzie zasiłki wypłacane są z pieniędzy podatników. Kościołowi zawsze zależało na zacofaniu i biedzie w społeczeństwie, bo wtedy łatwiej jest nim sterować!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:50 Może się q*wa,dajcie wypowiedzieć tym najbardziej zainteresowanym? Odpowiedz Link Zgłoś
123rbr Ale za to niedziela... 16.09.09, 07:52 Kościół katolicki w Polsce postępuje w sposób wyjątkowo łajdacki. Teraz chce wygenerować kilkadziesiąt tysięcy nowych bezrobotnych licząc, że ludzie zamiast do galerii pójdą do kościoła. Prawda jest taka, że połowa obrotów w galeriach to sobota i niedziela. Wielu studentów pracuje właśnie w te dni w galeriach, aby zarobić na studia ( innej pracy nie ma ). Płace są tam znacznie lepsze niż w małych sklepikach, warunki pracy też ( mam przykład we własnej rodzinie, siostrzenica pracuje w soboty i niedziele w Rossmanie, poprzednio pracowała u ultrakatolika w małym obiekcie gastronomicznym. Nie ma porównania, w Rossmanie płącą ZUS, ma umowę o pracę, jest traktowana przyawoicie. Ultrakatolik zatrudniał na czarno, płacił o połowę mniej i w łajdacki sposób oszukiwał klientów oferując posiłki robione z psujących się produktów. Odpowiedz Link Zgłoś
moby_pp Re: Ale za to niedziela... 16.09.09, 10:18 123rbr napisał: > Ultrakatolik zatrudniał na czarno, płacił o połowę mniej i w łajdacki sposób > oszukiwał klientów oferując posiłki robione z psujących się produktów. Napisz jeszcze gdzie ta mała gastronomia, co by inni się nie potruli jedząc u tego gościa. Odpowiedz Link Zgłoś
rojczer Kościół i związki zgodne: dość handlu w niedziele 16.09.09, 07:54 Zdecydowana większość Polaków zgodna jest w innej kwestii: dość panoszenia się Kościoła i związków zawodowych. Odpowiedz Link Zgłoś
badziewiak66 Do kościoła owieczki i co łaska na tacę!! 16.09.09, 07:54 Kościół musi was bronić przed pokusami zakupów. Czyż nie lepiej byście oddali te sumy na tacę. Po co wam widzieć kolorowe ubrania, modne buty, czy kreacje. Schludność jest cnotą popieraną przez kościół. Czyż nie lepiej byście oddali swe grosze dla sług bożych co się za wami wstawią w dniu sądu ostatecznego. Poza tym społeczeństwo stało się zbyt wymagające a kontakt ze światem, w tym przez hipermarkety, podnosi niezbepiecznie wiedzę która jest Wam niepotrzebna. Wystarczy że myśli za was Wasz ksiądz i cała hierarchia kościelna. Przypominam że o naborze młodych chłopców do zastepów pomocników naszych dzielnych księży. Musimy za was zdecydować ( wspólny front Radja Maryja, PO , PiS i moherowych zastępów ). Odpowiedz Link Zgłoś