Dodaj do ulubionych

Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ...

16.09.09, 08:28
a po cholere nam ta UE? Mamy sie z nimi męczyć tylko po to by jakies
obszczymurki typu Czarnecki czy Nitras mogli kasować
jako "parlamentarzyści"? Chtzanić to... Robimy rewolucję?
Obserwuj wątek
    • bambussi Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 08:29
      NWO jest już faktem...

      Najśmieszniejsze jest to, że sami, na własne życzenie, wdepneliśmy w
      to g...o
      • swan_ganz Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 08:38
        > Najśmieszniejsze jest to, że sami, na własne życzenie,
        wdepneliśmy w to g...o


        to prawda; sami tam wleźliśmy ale przeciez nie musimy pozostawać w
        eurokołchozie dozywotnio, tak?
        Proponuje wystapienie w UE i rezygnacje z tzw. demokracji. W to
        miejsce zrobimy restytucje monarchii i powołamy sobie króla bo tylko
        ktoś kto ma dożywotnio zagwarantowany byt będąc u władzy może byc
        uczciwym człowiekiem czyli takim któremu etyka czy moralność nie
        służy tylko i wyłącznie do wycierania sobie gęby tak jak naszym
        dzisiejszym przedstawicielom...
        Zresztą trudno od kogoś kto ma świadomość, że dorwał się do żłoba
        tylko i wyłącznie na cztery lata wymagać by chronił interesy
        wyborców bo taka osoba przez te swoje cztery złotodajne lata będzie
        się starała zabezpieczyć przede wszystkim interesy własne tl; swoje
        i swojej rodziny a nie cudze...

        I dlatego musimy zrobić rewolucję.
        • krasnov To już ku*** zaczyna być faszyzm! Gorzej! 16.09.09, 09:36
          Te pojeby niedługo zabronią głęboko oddychać, bo za dużo dwutlenku węgla się emituje!
          • junk92508 A moze zaczeliby od siebie ? 16.09.09, 09:51
            Moze KE zaczelaby od siebie ?

            1. Zakaz uzywania przez czlonkow i pracownikow KE samochodow o silnikach o
            pojemnosci wiekszej niz 1l

            2. Zakaz przelotow sluzbowych - to loty samolotow emituja duzo wiecej CO2 -
            najlepiej tylko podroze konno



            • kosmiczny_swir To jest dobry pomysl 16.09.09, 09:55
              To jest dobry pomysl. Ogolnie, popieram ograniczenie emisji CO2, ale sposob w
              jakic chca tego dokonac politycy dowodzi zwyczajnie ze politykami zazwyczaj
              zostaja idioci.
              • jimmyjazz Czajniki gotujące do max 80 stopni!!! 16.09.09, 09:57
                Dla kawy rozpuszczalnej i zielonej herbaty wystarczy.
                Inne napoje i czajniki będą zakazane.

                Wykonać.
                • laksmana Nie wiedziałem że kineskopowe TV ciągną tyle prądu 16.09.09, 10:03
                  w porównaniu np. do 50" plazm. Może ich zabrońcie?
                  • faiga_danielak musi zakazać oddychania z powodu CO2 16.09.09, 10:14
                    i wtedy już będzie koniec
                    • 13xm Zakazać grochówki i potraw z fasoli! 16.09.09, 11:14
                      Tylko trujemy po nich uwalniając tony gazów cieplarnianych!
                      Podobno krowom na unijnych farmach już montowane są katalizatory w
                      odbyt aby ograniczych ilość tych gazów. Oczywiście katalizatory są
                      sprawdzonej i znanej marki oraz spełniają wszystkie unijne normy
                      bezpieczeństwa.
                  • pe1 Re: Nie wiedziałem że kineskopowe TV ciągną tyle 16.09.09, 11:07
                    Telewizory plazmowe starego typu z pewnością będą niedługo zakazane. Serio.
                • trollskog Komisja Europejska kontra Słońce 16.09.09, 11:01
                  Komisja Europejska walczy ze Słońcem. Stawką jest globalne ocieplenie. Kto wygra ?
              • trollskog dziwna zasada z tymi 20 procentami 16.09.09, 15:25
                Jak zwykle głupota lub celowa manipulacja. Ograniczyć zużycie energii o 20%?
                Haha. Procenty zawsze będą czarną magią dla społeczeństwa.
                To jakbyśmy mieli teraz super nowoczesną technologię i 10-watowe telewizory o
                przekątnych 100" to musielibyśmy z nich zrezygnować tylko dlatego, że nie dałoby
                się ograniczyć zużycia do 8 watów?
                Super!
            • jacek.boczkowski Re: A moze zaczeliby od siebie ? 16.09.09, 12:07
              A przede wszystkim powinni zdecydować się na jedną siedzibę. Teraz przewożą tony
              dokumentów i jeżdżą między Brukselą i Strasbourgiem co powoduje emisję
              olbrzymiej ilości CO2. A telewizory kineskopowe wcale nie są bardziej
              energożerne od LCD i plazmowych. Nowa generacja telewizorów LED powinna poprawić
              tę sytuację.
      • andrzejto1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 08:57

        bambussi napisał:

        > NWO jest już faktem...
        >
        > Najśmieszniejsze jest to, że sami, na własne życzenie, wdepneliśmy w
        > to g...o
        Poczytaj najpierw zamiast powielać pierdoły:
        forum.angora.com.pl/viewtopic.php?t=2517
        • a.rd Kineskopowych telewizorow JUZ nie ma sklepach! 16.09.09, 11:38
          Kineskopowych telewizorow JUZ nie ma sklepach! Sa przestarzale,
          umarly smiercia naturalna!
          • a.rd Antyunijny i proamerykjanski "Times" sieje zamet! 16.09.09, 11:44
            Antyunijny i proamerykjanski "Times" sieje zamet w Europie.
            • alatien Ograniczenie emisji lotniczych? Bzdura! 16.09.09, 12:52

              Proponenci ograniczenia emisji lotniczych to... No conajmniej ludzie nie wiedzacy co mowia.

              Jedynym obecnie sposobem na ograniczenie lotniczych emisji CO2 to latac wolniej. Ile osob chcialoby np leciec z
              Londynu do Warszawy 4-5 godzin, albo 20 godzin przez Atlantyk. W ten sposob moznaby zmiejszyc emisje CO2
              czterokrotnie... i co z tego? Ktos sie na to zdecyduje?

              Firmy lotnicze od 50 lat pracuja nad zmniejszeniem emisji, bo w samolotach emisja CO2 rowna sie spalaniu, i
              oczywiscie preferuje sie oszczedniejsze samoloty. Tak wiec przemysl sam inwestuje w badania nad zmniejszeniem
              spalania, i robi to kilkakrotniej wydajniej niz zrobilaby UE. Naburmuszone miny idiotow nic tu nie zmienia, bo
              karawana i tak pojedzie dalej, swoim tempem.
          • krzysiek.wa_wa Re: Kineskopowych telewizorow JUZ nie ma sklepach 05.11.09, 08:58
            a.rd napisał:

            > Kineskopowych telewizorow JUZ nie ma sklepach! Sa przestarzale,
            > umarly smiercia naturalna!

            nie zgadzam się

            myślę, że było to "morderstwo"
            ;-)

            kineskopowy 20/21 cali = 600 zł
            płaski 26 cali = 1700 zł

            przy takich cenach są ludzie,
            którzy kupowaliby kineskopowe

            płaski 26 cali ma taką samą WYSOKOŚĆ EKRANU jak kineskop 21 cali

            parametr "przekątna ekranu" przy tych dwóch rodzajach
            telewizorów jest "przestarzały"

            a większość tego, co w telewizji pokazują
            jest robiona pod proporcje ekranu tradycyjnego telewizora
    • mnbvcx Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 08:37
      watpie zeby ktos plakal po telewizoraz z lampami kineskopowymi, ale dziwi mnie
      ze zagrozone sa czajniki elektryczne. w czajniku 100% energii zamieniane jest w
      cieplo. co najwyzej czesc nie tam gdzie trzeba (np. znikoma czesc w przewodzie
      doprowadzajacym prad do grzalki), mozna jedynie poprawic izolacje scianek. w
      porownaniu z plyta grzewcza czajnik elektryczny jest super energooszczedny.
      jedyne na co mozna zwrocic uwage to, by napelniac go taka iloscia wody jaka jest
      potrzebna. w ten sposob skraca sie czas potrzebny do zagotowania wody i
      oszczedza energie.
      • swan_ganz nie qumasz 16.09.09, 08:42
        > watpie zeby ktos plakal po telewizoraz z lampami kineskopowymi


        chłopie - nie czaisz bazy...
        jeśli o mnie chodzi to moga zakazać uzywania telewizorów wogóle bo
        ja go nie uzywam więc moich interesów w tej materii nie sa w stanie
        naruszyć ale tu przeciez nie o to idzie...

        Idzie natomiast o to co robia urzędasy; zakładają ci łańcuch a ty
        swoją uwagą na ten temat dajesz dowód, że nie tyle sam łańcuch Ci
        przeszkadza ile długosc tego łańcucha i właśnie jego długosć chcesz
        dyskutować a nie sam fakt jego założenia..
        Obroża Cie nie ciśnie?
        • gonzo44 Re: to ty nie qumasz 16.09.09, 09:14
          swan_ganz napisał:

          > chłopie - nie czaisz bazy...
          > jeśli o mnie chodzi to moga zakazać uzywania telewizorów wogóle bo
          > ja go nie uzywam więc moich interesów w tej materii nie sa w
          >stanie naruszyć ale tu przeciez nie o to idzie...

          ależ to samo napisał przedpiszcza - słusznie zauważając, że nikt po
          bańkach tv płakać nie będzie. co za róznica czy dlatego, że tv w
          ogóle nie oglądają (jak ty) czy też uważają bańkę za relikt
          technologiczny. tak czy inaczej zakaz "nie naruszy niczyich
          interesów".

          > Idzie natomiast o to co robia urzędasy; zakładają ci łańcuch a ty
          > swoją uwagą na ten temat dajesz dowód, że nie tyle sam łańcuch Ci
          > przeszkadza ile długosc tego łańcucha

          nie. przedpiszcza jasno wskazał absurd (techniczny) pomysłu zakazu
          czajników - a nie żadnej "długości łańcucha".

          piszesz truizmy, które wszystkim są oczywiste. nikt nie jest za
          nadmiarem odgórnych regulacji (no, chyba tylko ci, którzy
          przyzwyczaili się do "ucisku obroży" jak piszesz). z drugiej strony
          rzeczy oczywiście szkodliwe powinny zostać zakazane. kwalifikowanie
          jako szkodliwe (nieekologiczne) czajników jest absurdem i mnbvcx
          jasno to napisał.
          • swan_ganz Re: to ty nie qumasz 16.09.09, 09:24
            a nie wolałbyś sam podejmowac decyzji? Potrzebny jest Ci do tego
            jakiś prawny zakaz? Innymi słowy; jeśli bańki sa "technologicznym
            przeżytkiem" to je sami konsumenci z rynku wyeliminuja i nie ma tu
            miejsca dla żadnego urzędasa i jego arbitralnych decyzji...

            To tak samo jak z żarówkami; nie wolałbys by one umarły na naszym
            kontynencie śmiercia naturalną niz w wyniku wyroku instytucji?
            • gonzo44 Re: to ty nie qumasz 16.09.09, 09:44
              swan_ganz napisał:
              > a nie wolałbyś sam podejmowac decyzji? Potrzebny jest Ci do tego
              > jakiś prawny zakaz?

              ależ oczywiście że wszyscy by woleli. powtórzę - nikt nie lubi
              nadmiaru odgórnych regulacji. podobnie jak wszyscy rozumieją - że w
              pewnych kwestiach (oczywistych) takie regulacje, zakazy być muszą -
              i nie będą kwestionowane, ponieważ "odbierają prawo decyzji". nie
              mylmy "wolności (wyboru np.)" z anarchią.
              ale to przecie truizmy...

              inaczej: zakaz żarówek jest co najmniej dyskusyjny;
              ewentualny zakaz czajników byłby absurdem (fizyczno-technologicznym);
            • kosmiczny_swir Re: to ty nie qumasz 16.09.09, 09:49

              > a nie wolałbyś sam podejmowac decyzji?
              No pewnie. Niech zaklady same podejmuja decyzje, czy zakladac filtry czy nie,
              nieh zaklady same podejmuja decyzje, czy dodawac potencjalnie szkodliwe dodatki
              do zywnosci czy nie. No i wreszczie niech mordercy maja w koncu mozliwosc
              mordowania a nie jakies tam zakazy.

              Swan, pamietaj, przeginanie w ktorakolwiek strone jest szkodliwe. UE przegina na
              za bardzo w jednym kierunku, ty za to za bardzo przeginasz w przeciwnym
              kierunku. To tak jak Hitler i Stalin. Jeden za bardzo przegial w prawo, drugi za
              bardzo przegial w lewo. Wszyscy wiemy jak to sie skonczylo. Uratowac moze nas
              tylko umiar i rozsadek.

              Co do calej sprawy, mysle ze UE nie powinna zakazywac konkretnej technologii. To
              swiadczy o kretynizmie prawodawcow. Mozna wprowadzic prawo okreslajace minimalna
              sprawnosc konwersji pradu na swiatlo, ale nie powinno sie zakazywac ani
              nakazywac konkretnej technologii bo to morduje innowacje. Co do czajnikow
              elektrycznych, ci ludzie chyba sa naprawde popiep***ni. Mozna zbudowac czajnik
              jak wsadzajac grzalke do termosu. Tylko ile energii nam to zaoszczedzi? 3%? Z
              drugiej strony, czajnik o podwojnych sciankach albo oblozony styropianem to
              znikomu koszt.

              Jednak caly problem siedzi gdzie indziej - przemysl. Przemysl zuzywa ogronme
              ilsoci energii i tu mozna wprowadzac energooszczedne technologie. W roznych
              procesach produkcyjnych rozpraszane sa ogromne ilosci energii cieplnej. Cieplo
              odpadowe mozna wykorzystac. Na rozne sposoby - rekuprekatory, podgrzewanie
              miejskiej wody, czy silniki Strilinga poloczone z generatorami. Zadadnicze
              pytanie - kto za to zaplaci? Ta infrastruktura, zanim zacznie przynosic
              oszczednosci kosztuje i opoznia inwestycje. Poza tym, na karku siedza chinczycy.
              U nich jest wolna amerykanka. Wolno wylewac scieki do rzek, wolno truc ludzi
              spalinami. Produkcja wymiesie sie tam. Ja widze rozwiazanie - wproawdzic wymog,
              zeby produkty importowane do UE byly produkowane przy wypelnieniu takich samych
              norm ekologicznych jak produkty produkowane w UE. Ale czy politycy beda mieli
              cojones zeby to powiedziec? Watpie.
              • jimmyjazz Re: to ty nie qumasz 16.09.09, 10:02
                kosmiczny_swir napisał:

                > To tak jak Hitler i Stalin. Jeden za bardzo przegial w prawo,
                > drugi za bardzo przegial w lewo.

                Dla uściślenia - obaj wprowadzali socjalizm. Tyle, że jeden
                narodowy. Ogólna koncepcja w oby przypadkach była taka sama.

                > Ja widze rozwiazanie - wproawdzic wymog,
                > zeby produkty importowane do UE byly produkowane przy wypelnieniu
                > takich samych norm ekologicznych jak produkty produkowane w UE.

                Tak - tylko jakeś 100 tys urzedniczych posad dla niby dopilnowania
                absurdalnego przepisu. A jak to sprawdzą? Kto utrzyma urzedników?
                • s-wave Re: to ty nie qumasz 16.09.09, 11:56
                  w twojej dupie socjalizm wprowadzali chyba. czytanie tej samej bzdury po raz setny staje się już nieco irytujące. może udowodnij to, że hitler wprowadzał lewicowe rozwiązania gospodarcze - sama nazwa partii nie wystarczy. zresztą ja będę miał na pewno sporo kontrargumentów ;]
                  • misiu-1 Re: to ty nie qumasz 16.09.09, 15:13
                    > może udowodnij to, że hitler wprowadzał lewicowe rozwiązania gospodarcze

                    Przeczytaj sobie program NSDAP:
                    www.dws-xip.pl/Dane/programnsdap.html
                    • s-wave Re: to ty nie qumasz 16.09.09, 16:12
                      może ty porównaj program PO i SLD i odpowiedz mi, która partia faktycznie bardziej liberalne rozwiązania wprowadzała? program nie ma tu nic do rzeczy.
                  • jimmyjazz Re: to ty nie qumasz 16.09.09, 20:50
                    s-wave napisał:

                    > w twojej dupie socjalizm wprowadzali chyba.

                    Zacząłeś merytorycznie. Brawo.

                    > może udowodnij to, że hitler wprowadzał lewicowe rozwiązania

                    NSDAP polegał na ustanowieniu totalnej inwigilacji, szerokiej rozbudowie aparatu policyjnego i obozów, zlikwidowaniu wszelkiej opozycji, poddaniu wszystkich dziedzin życia ścisłej kontroli i reglamentacji ze strony partii i państwa.
                    NASDAP zakładało sterowanie gospodarki przez państwo i pełen protekcjonizm. Dlatego nie zlikwidowano włsnosci prywatnej na gospodarkę oparto na na państwowo-prywatnej hybrydzie,gdzie wpływy państwa są wielkie. Tak duży wpływ państwa w gospodarkę a wręcz jej częściowe upaństwowienie jest postulatem socjalistycznym ( wręcz komunistycznym ).

                    Adolf H. wprowadził np.:
                    - roboty publiczne,
                    - wielkie budowle socjalizmu w postaci autostrad,
                    - zasiłki,
                    - dopłaty dla rolników rozwinięte twórczo przez jego nastwępców z UE.
                    - tanią turystykę dla robotników,
                    - zakazał eksmisji na bruk,
                    - zwalczył bezrobocie.

                    Prawica jak cholera.
                    • s-wave Re: to ty nie qumasz 17.09.09, 00:50
                      dlatego też pewnie zlikwidował związki zawodowe po dojściu do władzy, a liderów związkowych wysyłał do obozów, obniżył podatki, tak, że najwyższa stawka wynosiła niecałe 14%, co czyniło III rzeszę rajem podatkowym (duże firmy zresztą były w ogóle zwolnione od podatku)? zakazał strajków, wprowadził książeczki pracy, zakazujące podejmowania pracy bez zgody poprzedniego pracodawcy stopniowo obniżał wynagrodzenia robotników? zlikwidował SA jako lewicową frakcję nsdap, wcześniej usuwając z niej otto strassera? masowo prywatyzował znacjonalizowane niewiele wcześniej przedsiębiorstwa, odrzucił koncepcję walki klas na rzecz idei jedności narodowej i oskarżał inne partie o podwyższanie podatków, co miało szkodzić drobnym przedsiębiorcom? nie wspominając o tym, że większość elektoratu nsdap (65%) to klasa średnia i kapitaliści (głosowali prawie wyłącznie na nsdap), nie robotnicy (prawie wszyscy głosowali na lewicowców i komunistów)?
                      • jimmyjazz Re: to ty nie qumasz 17.09.09, 11:34
                        s-wave napisał:

                        > dlatego też pewnie zlikwidował związki zawodowe po dojściu do
                        > władzy, a liderów związkowych wysyłał do obozów,

                        Jakbyś ZSRR opisywał. Tak były faktycznie działające związki
                        zawodowe?

                        > obniżył podatki, tak, że najwyższa stawka wynosiła niecałe 14%, co
                        > czyniło III rzeszę rajem podatkowym

                        Jakoś nigdzie nie mogę znaleźć owych 14%. Wiem natomiast że 1937
                        roku podatki pochłonęły od 60% do 70% zysku przedsiębiorstw.

                        W PRL był praktycznie podatek linowy 20%. Liberalizm w czystej
                        postaci.

                        W II RP podatek dochodowy od os. fiz. wynosił 10%. Przedsiębiorstwa
                        płaciły podatek obrotowy 1,2 - 1,6%. Czyli owe niemieckie 14% to
                        nic nadzwyczajnego.

                        > zakazał strajków, wprowadził książeczki pracy, zakazujące
                        > podejmowania pracy bez zgody poprzedniego pracodawcy stopniowo obni
                        > żał wynagrodzenia robotników?

                        Nadal jakbyś ZSRR opisywał.

                        > masowo prywatyzował znacjonalizowane niewiele wcześniej
                        > przedsiębiorstwa,

                        A ci prywatni właściciele nic nie mieli do powiedzenia. Utworzono
                        kilka wielkich karteli i tyle. Zysk nie był celem funkcjonowania
                        tych przedsiębiorstw.
                        Dzisiaj w Rosji też jest kilku prywatnych miliarderów, którzy są
                        nimi tylko dzięki łasce rządu. To nie ma wiele współnego z wolnością
                        gospodarczą.

                        W III Rzeszy zakazano spółdzielniom świadczenia usług, szewstwa,
                        fryzjerstwa, piekarnictwa i dostarczania żywności. Instytucje
                        publiczne nie mogły składać zamówień w wielkich sieciach handlowych
                        i spółdzielczych. Narzucono urzędowe ceny i zakazano stosowania
                        rabatów.
                        Licencjonowano otwieranie nowych sklepów i zakładów przemysłowych.
                        Od 1935 roku otwierając nowy sklep trzeba było zdawać egzaminy.
                        Do końca 1939 roku zamknięto 50% przedsiębiorstw, bo władze uznały
                        je za zbędne dla państwa. Zlikwidowano należące przeważnie do Żydów
                        domy towarowe i będące własnością Żydów sklepy.
                        W 1936 wprowadzono plan 4-letni, typowe dla gospodarki
                        socjalistycznej centralne planowanie. Rozpoczęto koncentrację
                        kapitału. Od 1933 roku prawo umocniło pozycje karteli, Ministerstwo
                        Gospodarki miało nieograniczone prawo kartelizacji. Urzędowo
                        sankcjonowano dotychczas prywatne umowy gospodarcze, krępując
                        dotychczas niezależnych prywatnych przedsiębiorców i
                        podporządkowując ich planom państwa i monopolistów. W 1933 roku
                        zmonopolizowano 40% produkcji przemysłowej. W 1937 już 70%
                        produkcji.

                        Jak to nie socjalistyczne wymysły to jakie?
                        O masowej produkcji pieniądza bez pokrycia już nawet nie wspominam.
        • grzeniu22 Re: nie qumasz 16.09.09, 09:27
          Oczywiście, w imię walki z unijnym zniewoleniem proponuję z niej wystąpić. Niech
          wrócą granice, kontrole, cła a wszyscy Polacy z jukeju- won nach hause. W imię
          obrony czajników i 100-watowych żarówek. Bo nie będzie unia pluć nam, POLAKOM w
          twarz.
        • lol76 swan_gaz 16.09.09, 10:29
          swan_gaz - moznaby z twoimi wypowiedzaimi polemizowac w
          nieskonczonsoc ale mimo rozumiem ze nadal bedziesz bredzil glupoty o
          tzw 'eurokolchozie' mimo racjonalnych przeslanek 'za'.
          Krotko - jezeli znasz historie to wiesz co sie dzialo na tym
          kontynencie, gdzie utrwalana byla monrchia a pozniej nacjonalizm.
          Druga sprawa europejskie regulacje... Mozna sie czepiac, oczywiscie.
          Dochodzi czasem rowniez do absurdow - zgadzam sie.
          Prosty przyklad na to co by sie dzialo bez tych 'idiotycznych' towim
          zdaniem (i tysiecy innych 'rewoluckonistow') regulacji dotyczacych
          np wolowiny - otoz zaczyna sie import wolowiny bez zadnych
          ograniczen sanitarnycyh. To nakreca popyt i inne kraje bija sie o to
          kto bedzie te wolowine do EU eksportowal. Zaczyna sie karminienie
          krow sterydami i karmami zawierajacymi organy innych zwierzat (co
          zreszta ma maiejsce w USA). Mamy w rezultacie do czynienia z E.Coli
          lub tzw choroba 'wscieklych krow'. Oplakane skutki zdrowia ludzi i
          przemyslu... Wiem, wiem, to jest wolowina (jest wazna) i moze nie
          jest to najlepszy przyklad na regulacje. Takich przykladow jest
          jednak tysiace. To ze ich niz znasz nie czyni z UE 'eurokolchozu',
          to raczej czyni z ciebie ignoranta, ktory z uporem maniaka powtarza
          gdzies tam zaslyszane 'prawdy'.
          Nie zrozum mnei zle - ja tez rozumeim ze Unia ma wiele wad - daleki
          jestem jednak od absolutnej krytyki tej organizacji.

      • tymon99 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 09:17
        po telewizorach może i nie - ale jako monitor do oceny jakości obrazu kineskop
        na razie jest niezastąpiony. 17" full hd za kilkadziesiąt tysięcy złotych..
      • marooned.mb nie wątp, bo CRT nadal przodują w wielu aspektach 16.09.09, 09:25
        Ty wątpisz, a ja nie. CRT nadal w wielu aspektach przebijają o głowę LCD czy
        plazmowe, choćby kątem widzenia i prawidłowym odwzorowaniu kolorów. Minusy to
        mniejsza realna przekątna, gabaryty oraz wspomniane zużycie energii, ale jakość
        obrazu nadal pozostaje na wysokim poziomie.

        Widać to choćby na rynku *profesjonalnych* monitorów dla grafików.


        Zakaz żarówek 100W to też paranoja. Może w domu rzadko się używa, ale są
        miejsca, gdzie nie ma praktycznie sensownego zamienninka, bo potrzebne jest i
        światło i ciepło od nich.
        • kosmiczny_swir Mam pomysl 16.09.09, 09:54
          Mam pomysl. Zacznij sprzedawac tradycyjne zarowki jako "combined light and heat
          generator with 98% radiant heat generation efficiency". To nie bedzie zarowka.
          To bedzie zwyczajnie promiennik ciepla. Technologia ta sama, prdukt techniczcnie
          ten sam, ale inaczej nazwany i UE nie bedzie sie mogla przyczepic.
          • grzeniu22 Re: Mam pomysl 16.09.09, 10:54
            Tak, tak. Typowe polaczkowate kombinatorstwo, dzieki któremu may opinię jaką
            mamy. Pogratulować.
            • 13xm Re: Mam pomysl 16.09.09, 12:00
              Ale to się sprawdza. Przykład? Produkt seropodobny ;) Wystarczy
              jedna mała zmiana w etapie produkcji i mamy nowy produkt.
      • pe1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:12
        mnbvcx napisał:

        > watpie zeby ktos plakal po telewizoraz z lampami kineskopowymi, ale dziwi mnie
        > ze zagrozone sa czajniki elektryczne. w czajniku 100% energii zamieniane jest w
        > cieplo.

        Nie masz racji. Sprawność energetyczna typowego czajnika to około 40%
        • gonzo44 bez przesady... 16.09.09, 10:57
          pe1 napisał:

          > Nie masz racji. Sprawność energetyczna typowego czajnika to około
          >40%

          nie przesadzaj... chociaż swoją drogą przypuszczałem że będzie
          prawie 100% a nie jak niżej...

          www.astrofiz.pl/fizyka/doswiadczenia/elektromagnetyzm/sprawnoscczajnika/strona.html
          • pe1 Re: bez przesady... 16.09.09, 11:09
            Ja też robiłem takie doświadczenie i dla czajnika marki Clatronic wypełnionego w
            1/3 (a tyle zazwyczaj gotuję, gdy potrzebuję 2 szklanki wrzątku) wyszło mi lekko
            ponad 40%. Dla pełnego pewnie jest więcej (nie mierzyłem), ale jak często gotuje
            się pełen czajnik?
            • gonzo44 Re: bez obrazy... 16.09.09, 11:24
              pe1 napisał:

              > Ja też robiłem takie doświadczenie i dla czajnika marki Clatronic
              >wypełnionego w 1/3 (a tyle zazwyczaj gotuję, gdy potrzebuję 2
              >szklanki wrzątku) wyszło mi lekko ponad 40%. Dla

              bez obrazy, ale coś noe tak z tym twoim doświadczeniem. na stronie:

              www.ozee.kape.gov.pl/__PL/index.php?option=com_content&task=view&id=201&Itemid=135

              czytamy:

              "gotowanie wody w nowoczesnym czajniku elektrycznym odbywa się ze
              sprawnością ok. 90 – 95% (ok. 5 – 10% strat energii)"

              w wielu zadaniach i doświadczeniach fizycznych (bez problemu można
              znaleźć) widziałem eta=70-80%

              ale 40% ? to co robi ten czajnik oprócz grzania wody? gra ???
              świeci ??? pewne straty idą oczywiście na grzanie samego czajnika
              oraz z parą w powietrze, ale to nie jest i nie może być 60% !!!
              • pe1 Re: bez obrazy... 16.09.09, 12:32
                Wystarczy, że grzeje nie tylko wodę, ale i otoczenie, wystarczy, że grzeje na
                tyle długo, że część ciepła zdąży uciec w postaci pary i rozgrzanego powietrza.

                Poza tym zauważ, że w eksperymencie pokazanym powyżej nieprawidłowo zmierzono
                moc. Przecież czajnik nie jest zasilany prądem stałym tylko przemiennym.
                Wymnożenie wartości skutecznej napięcia i natężenia prądu bez uwzględnienia
                przesunięcia fazowego między tymi dwiema wielkościami daje błędny wynik. Grzałka
                w czajniku nie musi być czysto rezystancyjna, może być indukcyjna.
                • gonzo44 no to co ? 16.09.09, 12:53
                  pe1 napisał:

                  > Wystarczy, że grzeje nie tylko wodę, ale i otoczenie, wystarczy,
                  >że grzeje na tyle długo, że część ciepła zdąży uciec w postaci pary
                  >i rozgrzanego powietrza.

                  przecież to napisałem - tyle, że te straty to nie jest 60% jak
                  twierdzisz, a 10-20%

                  > Poza tym zauważ, że w eksperymencie pokazanym powyżej
                  >nieprawidłowo zmierzono moc. Przecież czajnik nie jest zasilany
                  >prądem stałym tylko przemiennym.
                  mówisz, że w tym i wielu innych doświadczeniach sprawność obliczono
                  na 80% a tylko ty "zmierzyłeś prawidłowo" i wyszło ci 40% ???

                  > Wymnożenie wartości skutecznej napięcia i natężenia prądu bez
                  >uwzględnienia przesunięcia fazowego między tymi dwiema wielkościami
                  >daje błędny wynik.
                  nie teoretyzuj. w tym przypadku cos. fi możesz pominąć

                  >Grzałka w czajniku nie musi być czysto rezystancyjna, może być
                  >indukcyjna.
                  no to co? jeżeli sugerujesz, że zmierzona moc czynna została
                  zawyżona w wyniku nie uwzględnienia przesunięcia fazy a tak naprawdę
                  do obliczeń powinna była zostać wzięta wartość mniejsza to oznacza
                  to, że sprawność z doświadczenia również została ZANIŻONA. powinna
                  być nie 80% a np. 99%...

            • gloggie Re: bez przesady... 16.09.09, 16:48
              pe1 napisał:

              > Ja też robiłem takie doświadczenie i dla czajnika marki Clatronic
              > wypełnionego w 1/3 (a tyle zazwyczaj gotuję, gdy potrzebuję 2
              > szklanki wrzątku) wyszło mi lekko ponad 40%. Dla pełnego pewnie
              > jest więcej (nie mierzyłem), ale jak często gotuje

              Chyba ci się cyferki pomieszały. Co się stało z pozostałymi 60%? Wróciły do
              sieci? - w takim razie nie zostały zużyte.
              Zamienione w światło widzialne? - już dawno oświetlali byśmy pokoje czajnikami.
      • kwant0 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:55
        Z tymi czajnikami to chyba dużo się nie naoszczędza... Z telewizorami to inna
        bajka. Super nowoczesne LCD jak są wyłączone to pobierają 5W a niektóre nawet
        10W! To jest skandal i mam nadzieje, że tym się zajmą regulatorzy. Nie ma
        technicznych przeciwskazań, żeby telewizor i inne urządzenia w trybie standby
        pobierały ułamki wata a nie kilka watów, tylko producentom się nie chce wydać 2$
        więcej na bardziej wyrafinowaną elektronikę sterującą. IMHO urzędnicy powinni do
        znaku CE wprowadzić ograniczenie, że urządzenie pracujące w trybie standby nie
        może pobierać więcej niż 0.1W.
    • jgor5 Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 08:44
      "...Komisja Europejska chce, aby producenci zmniejszyli energochłonność telewizorów o 20%. Wymogu kineskopowe nie spełnią, więc odejdą do historii..."

      Zamach na technologię?
      Na razie kineskopowe zużywaja mniej energii niż LCD i plazmy. Skąd ta pewność że te drugie zjadą o 20% a kineskopowe nie?

      "...Bruksela szacuje, że wprowadzenie w życie tych regulacji pozwoliłoby oszczędzić energię odpowiadającą całemu rocznemu zużyciu prądu we Włoszech..."

      Zakazać zużycia prądu przez Włochy i cel osiągniety ;-)
      • pawelwojcik111 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 09:00
        Mój 25" kineskopowy philips zużywa w trakcie pracy 100W, a "na
        czuwaniu" 15W.
        Niech mi ktoś pokaże LCD ciągnący 100W. Chyba tylko najnowsze sharpy
        z podświetleniem LED.
        • wymiatator1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 09:51
          Mój panasonic 37" - 110W praca, 1W czuwanie. Za to 22" monitor samsungu
          "ciągnie" zaledwie 20W. W telewizorze dekoder dużo pradu pobiera, pomimo, iż to
          "tylko" elektronika.
    • yav-anna Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 08:56
      Bardzo dobry pomysł. Nowe świetlówki zużywają 50x mniej energii, niż poczciwe żarówki, to duża różnica. Polecam ciekawy artykuł na ten temat na www.chronmyklimat.pl.
      • andrzejto1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 09:04
        yav-anna napisała:

        > Bardzo dobry pomysł. Nowe świetlówki zużywają 50x mniej energii, niż poczciwe ż
        > arówki, to duża różnica. Polecam ciekawy artykuł na ten temat na www.chronmy
        > klimat.pl
        .

        Tylko czy policzono koszty recyklingu tych świetlówek. Nie wspominam o tym, co
        się z nimi dzieje, jak się stłuką. Ciekawe czy aby koszt dla środowiska nie jest
        przypadkiem wyższy. Ilu ludzi znacie, którzy będą odnosić zużyte świetlówki do
        sklepu??

        Jest to kolejny przykład ekogłupoty.
        • pe1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:42
          Nie jest. Świetlówki zawierają śladowe ilości rtęci w postaci oparów.
          • hardy01 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 12:37
            Tymczasem taka zwykła żarówka tejże rtęci nie zawiera w ogóle, ani innych
            rzadkich metali. Zatem świetlówka kompaktowa truje, a żarówka nie. I na dodatek
            można ją zapalać i gasić do woli, podczas gdy świetlówkę szlag zaraz trafi od
            częstego włączania.

            Świetlówki są wielokrotnie droższe - z tę samą cenę mam więcej żarówek więc z
            ekonomicznego punktu widzenia to żarówka jest oszczędniejsza i starcza na dłużej.
            Ponadto żarówka promieniuje w szerokim paśmie i daje ciepłe światło, zaś
            świetlówka daje wąskie pasmo promieniowania i kolor trupi. Nikt nie badał jaki
            jest długotrwały efekt przebywania w oświetleniu "kompaktowym" - w każdym razie
            są osoby skarżące się na złe samopoczucie w takim środowisku.

            Gdzie tu ekologia pytam się?

            nawet poczciwy ogień produkuje CO2, więc pewnie niedługo zostanie zakazany.
            • pe1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 12:57
              hardy01 napisał:

              > Tymczasem taka zwykła żarówka tejże rtęci nie zawiera w ogóle, ani innych
              > rzadkich metali.

              Owszem, zawiera - molibden, wolfram. W ilościach znacznie większych niż rtęć w
              świetlówce.
            • theconomist Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 17.09.09, 11:26
              > Tymczasem taka zwykła żarówka tejże rtęci nie zawiera w ogóle, ani > innych
              rzadkich metali. Zatem świetlówka kompaktowa truje, a > żarówka nie.
              Już dostałeś na to odpowiedź.
              > I na dodatek można ją zapalać i gasić do woli, podczas gdy
              > świetlówkę szlag zaraz trafi od częstego włączania.
              Ten problem jest już stopniowo niwelowany. Poza tym - wskaż, jaki odsetek
              używanych źródeł światła włącza się i wyłącza z częstotliwością większą niż
              kilka minut? To Ci wskaże wagę problemu - większość i tak świeci długi czas
              między wyłączeniami więc nie ma to znaczenia.
              > Świetlówki są wielokrotnie droższe - z tę samą cenę mam więcej
              > żarówek więc z ekonomicznego punktu widzenia to żarówka jest
              > oszczędniejsza i starcza na dłużej.
              Bzdury gadasz. Świetlówka przeciętnie działa wielokrotnie dłużej niż wszystkie
              żarówki jakie kupisz za cenę tej jednej świetlówki. A raczej jedna świetlówka
              jest dużo bardziej ekologiczna i ekonomiczna od powstania do utylizacji niż np
              10 żarówek.

              > Ponadto żarówka promieniuje w szerokim paśmie i daje ciepłe
              > światło, zaś świetlówka daje wąskie pasmo promieniowania i kolor
              > trupi. Nikt nie badał jaki jest długotrwały efekt przebywania w
              > oświetleniu "kompaktowym" - w każdym razie są osoby skarżące się
              > na złe samopoczucie w takim środowisku.
              Powtarzasz tylko mity, czy też tzw. urban legends. Bajki o trupim świetle
              powtarzają chyba tylko ci, którzy nie widzieli świetlówki na oczy. Świetlówka,
              którą kupuje się do normalnych pomieszczeń, np. do domu, ma taką samą
              temperaturę barwy światła, jak żarówka czy słońce - obecnie jest to w 100% do
              wyregulowania, i jest to norma.
              > Gdzie tu ekologia pytam się?
              Odpowiedzi powyżej
              > nawet poczciwy ogień produkuje CO2, więc pewnie niedługo zostanie zakazany.
              Akurat zgadzam się z tym, że zakazywanie czegokolwiek to głupota. Jedno, to
              słuszność przejścia na bardziej ekologiczne technologie, a drugie to sposób tego
              przejścia. Gdyby ludzi edukować i pozostawić to wolnej woli, na pewno byłoby to
              skuteczniejsze niż odgórne nakazy i zakazy, które automatycznie budzą sprzeciw i
              tym samym powodują brak zaufania społeczeństwa w innych proekologicznych
              działaniach.
      • trv Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 09:12
        Ja przesiadłem się na świetlówki dwa lata temu. Żeby nie szaleć zainwestowałem w
        jakieś tańsze, cena wtedy 20zł/sztuka. Do całego mieszkania potrzebuje 15
        żarówek, koszt 300zł. Żarówki pobierające 20W miały być odpowiednikiem
        klasycznych setek. Czyli teoretycznie tylko 5 razy mniej a nie 50. Jakość
        światła - do dupy, wg mnie 20 jest odpowiednikiem klasycznej 40 tylko o połowę
        mniej prądu zużywa. Po miesiącu pierwsza przestała działać, inne padały od czasu
        do czasu, w sumie w ciągu roku wymieniłem 7, z czego trzy samoczynnie i bez
        niczyjej interwencji pękły cholera wie z jakich powodów. O tym, że w takiej
        żarówce jest rtęć żaden ekooszołom nie myśli prawda?
        Po roku użytkowaniu tego gówna wróciłem do klasycznych żarówek. W ostatecznym
        rozrachunku wychodzi taniej i światło lepszej jakości.
        • wymiatator1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 09:53
          No jak się kupuje najtańsze to nie ma się co dziwić. Osram i Philips działają
          latami a i barwa światła jest przyjemniejsza. Przypominam również malkontentom,
          że to świetlówki sa bliższe naturalnemu światłu dziennemu, nie żarówki.
          • cree-is-me Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:02
            E tam, kupowałem takie po 40 PLN i droższe i padały dużo szybciej
            niżby należało oczekiwać - a już na pewno nie wytrzymywały 5 lat.
            Oczywiście paragon "był wyblakł" i mogłem się w nos pocałować, a nie
            reklamować. Świetlówki może się i nadają tam, gdzie włącza się je na
            dłużej i niezbyt często, zupełnie nie nadają się do tych
            pomieszczeń, gdzie wchodzi się często i na krótko, np. warsztacik,
            łazienka bez okna.
            • wj_2000 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:43
              > E tam, kupowałem takie po 40 PLN i droższe i padały dużo szybciej
              > niżby należało oczekiwać - a już na pewno nie wytrzymywały 5 lat.

              Od przeszło 10 lat używam wyłącznie markowych świetlówek (poza
              oświetleniem ubikacji, gdzie wchodzi się na chwilę) i wszystkie
              świecą latami. Inna sprawa, że (podobnie jak to robiłem z żarówkami)
              w trakcie wieczoru i nocy nie gaszę jak wychodzę z danego pokoju i
              nie zapalam w związku z tym więcej niż 1 raz na dobę (albo 2 jeśli
              ranek jest ciemny). Oszczędność na rachunkach za prąd ogromna.
              Światło bardzo przyjemne. Pełna jasność osiągana jest (od
              pewnego czasu - na samym początku było nieco gorzej)natychmiast.
              . Raz, w Pułtusku, połakomiłem się na jakąś silną świetlówkę za
              tanie pieniądze i ta, rzeczywiście, pierdyknęła po miesiącu.
              Jest jeszcze jeden mit, że świetlówki migają. To zwykłe żarówki
              migają z częstotliwością 100 Hz ! Świetlówki, albo nie migają wcale
              (gdy składają się z dwóch odrębnych rurek zasilanych z przesunięciem
              fazowym 90 stopni), albo z częstotliwością tak dużą, że
              niezauważalną.
              Opór przeciw świetlówkom ma to samo podłoże, które kazało prostym
              ludziom buntować się przeciw kolei żelaznej, a warszawiakom
              (katolikom) przeciwko inicjatywie Starynkiewicza skanalizowania
              Warszawy (Żydzi, Niemcy i Rosjanie licznie mieszkający wtedy w
              Warszawie, byli ZA! - Dzienniki Prusa radzę poczytać).
              • cree-is-me Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 11:18
                Dziękuję za obszerne wyjaśnienia, ale świetlówek używam od lat
                kilkunastu (jak tylko pojawiły się na rynku), niestety mam bardzo
                mieszane uczucia. Ich barwa światła nie nadaje się do wszystkich
                zastosowań, a już na pewno nie do prac precyzyjnych (które często
                wykonuję w domu). Dodatkowo właśnie z powodu opóźnionego działania
                są bezużyteczne np. w łazienkach. Z kolei o migotaniu żarówek to
                kolega głupstwa wypisuje, bowiem bezwładność cieplna niweluje w
                zwykłych żarówkach "migotanie" 50 Hz w bardzo dobrym stopniu. To
                właśnie świetlówki ze względu na małą bezwładność mogą
                stworzyć "efekt stroboskopowy", bardzo groźny w przypadku maszyn z
                obracającymi się częściami. Radzę zajrzeć do zaleceń BHP co do
                użycia i sposobu podłączania świetlówek. Dodatkowo, jakoś milczeniem
                pomija się "drobny" problem z utylizacją świetlówek - a zawierają
                one bardzo toksyczne komponenty (że o podlegającej utylizacji
                elektronice nie wspomnę). Jakoś nie widziałem zaleceń, co począć z
                zepsutymi świetlówkami, ani ostrzeżeń żeby nie wyrzucać ich
                do "zwykłych" śmieci. A że się często psują, to wiem z własnego
                doświadczenia. Najczęściej pęka uszczelnienie pomiędzy bańką a
                cokołem, w ten sposób straciłem ze 4 świetlówki. Inne po prostu
                przestały świecić po mniej niż 3 latach. Tyle to u mnie wytrzymują
                zwykłe żarówki ;P
                Opór przeciwko świetlówkom ma racjonalne podłoże, są zbyt drogie,
                zbyt zawodne dodatkowo dają nienaturalne światło (wbrew temu co
                wypisują producenci) - radzę trochę poczytać różnych opinii,
                zwłaszcza użytkowników. Sam stosuję je tam gdzie to ma sens, np. na
                klatce schodowej z oświetleniem załączanym przez automat zmierzchowy
                (palą się całą noc) i w pracowni, gdzie oświetlenie wyłączam idąc
                spać. W pozostałych pomieszczeniach używam albo halogenów, albo
                zwykłych żarówek i tam mnie do świetlówek nikt nie przekona.
                Przyszłością dla oświetlenia są źródła LED, czekam aż ich oferta
                będzie bardziej różnorodna a ceny niższe - zacznę je stosować w
                całym domu.
                Naprawdę nie trzeba akurat mnie namawiać do nowoczesności, mam u
                siebie "wynalazki" których raczej nie spotyka się w innych domach
                (pełna automatyka - także oświetlenia- z dostępem przez ethernet /
                GPRS).

            • pe1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:45
              Żarówki prawie w 100% przepalają się w momencie włączenia, więc w
              pomieszczeniach gdzie często i na krótko włącza się oświetlenie też są dalekim
              od optymalnego źródłem światła. W takich miejscach najlepsze jest oświetlenie LED.
              • cree-is-me Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:56
                Oczywiście, że "żarówki" LED są optymalnym i docelowym (przynajmniej
                dla mnie) źródłem światła. Problemem jeszcze jest ich wysoka cena i
                zbyt mała oferta jeśli chodzi o kształty, barwę światła itd. Ale
                pewnie za rok - dwa zaczą dominować, postęp w budowie tych źródeł
                światła jest olbrzymi.
        • xaliemorph Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 12:02
          Bzdura, bzdur !!! Świetlówki kompaktowe się szybko przepalają. Bo jeśli ktoś
          jest oszczędny to jak wychodzi z pomieszczenia to odruchowo z nawyku, gasi
          światło, zapalając je tylko wtedy jak przebywa w danym pomieszczeniu. I
          niestety świetlówka kompaktowa wcale wiele dłużej nie świeci od zwykłej przy
          takiej pracy a jest przecież wielokrotnie droższa. I wcale nie mowa o
          chińskich wynalazkach tylko świetlówkach kompaktowych za cirka ~20zł. Sam mam
          w 1 pokoju świetlówki kompaktowe a to ze względu iż wkręciłem źródła światła o
          większej światłości aniżeli zwykłe żarówki. Zwykłe żarówki po prostu stopiłyby
          oprawę lampy a tak wesoło świecą świetlówki o największej mocy. Jednak
          musiałem się oduczyć nawyku gaszenia światła ponieważ za szybko się one
          przepalały.

          Kolejną wadą świetlówek kompaktowych jest trupie światło. Tak trupie światło
          niezależnie od marki czy klasy świetlówki kompaktowej. Różnica w cenie odbija
          się tylko na mniej lub bardziej trupim świetle ale zawsze jest ono trupie i
          nie takie "PEŁNE" jak żarówki.

          Kolejna sprawa to oszustwo marketingowe producentów świetlówek kompaktowych.
          Opisują oni świetlówki kompaktowe teoretycznymi odpowiednikami mocy żarówek
          zwykłych. A gó... prawda bo te opisy to raz kłamstwo a dwa niedopowiedzenie.
          Kłamstwo dlatego bo gdy porównać dane techniczne światłości to światłość
          takiej 21W świetlówki mającej świecić niby jak 100W jest bliższa żarówce 75W
          aniżeli żarówce 100W (jest dokładnie minimalnie wyższa niż 75W więc producenci
          kłamiąc w żywe oczy zaokrąglają w górę). Niedopowiedzenia dlatego że światło
          ze świetlówki kompaktowej się inaczej rozprasza niż żarówki zwykłej (np. rurki
          świetlówki wzajemnie się przesłaniają zmniejszając ilość światła, w żarówce
          zwykłej żarnik sam siebie nie przesłania dając pełną światłość) wobec czego
          świecą one taką a nie inną światłością ale w warunkach laboratoryjnych. W
          zwykłych oprawach lampowych jakie mamy w domach, mieszkaniach i innych blokach
          brak takich warunków skutkuje zdecydowanie mniejszą światłością świetlówek
          kompaktowych aniżeli sugerowana.

          Kolejna sprawa to bardzo słabe oddawanie kolorów. I to niezależnie od ceny.
          Wystarczy się ubrać przed lustrem przy świetlówce kompaktowej a potem przy
          żarówce. Potem może się okazać na eleganckim wyjściu że wyglądamy zupełnie
          inaczej aniżeli chcieliśmy wyglądać. Po drugie co niektórzy wręcz mają
          wrażenie iż mimo że jest jasno, że mogą czytać to coś ze światłem jest nie tak
          i jakby świeciła czarna żarówka. Tzn. widzą ale mózg odczuwa jakby wiecznie
          był zmierzch. Moim zdaniem to subiektywne odczucie można tłumaczyć niepełnym
          spektrum widmowym świetlówki wobec ciągłego widma żarówki.

          I na koniec sugerowana zakazem użytkowania żarówek do celów domowych
          energooszczędność. Gó... prawda bo czy świetlówka kompaktowa nadaje się do
          toalety czy łazienki? NIE! Po pierwsze przepali się szybciej (TAK! Szybciej!)
          od zwykłej od ciągłego zapalania i gaszenia. Po drugie jak wejdziemy to zanim
          świetlówka na tyle się rozgrzeje by dawać 100% światłości to my już zdążymy
          załatwić swoje potrzeby. Po trzecie sama świetlówka na rozruchu potrafi
          zużywać więcej energii (choć to zależy od wykonania) od zwykłej żarówki!

          A reasumując to ekologiczność danego czy innego produktu należy liczyć w ciągu
          całego cyklu życiowego produktu. Trzeba myśleć całościowo. Czyli nie
          tylko ile one nam zużywają prądu ale ile trzeba zużyć prądu na samą ich
          produkcję i jednoczesną utylizację! Ile kosztuje produkcja pojedynczej
          świetlówki kompaktowej i 4 odpowiadającym jej zwykłym żarówkom (tak 4 żarówkom
          bo równanie: świetlówka=6*żarówka sprawdza się tylko w warunkach
          laboratoryjnych, w przeciętnym domu żywotność świetlówki kompaktowej jest
          zauważalnie krótsza, chyba że ktoś zapala i gasi źródło światła raz na dobę
          niczym w warunkach laboratoryjnych). Ile zużyje energii 1 świetlówka w
          prawdziwym domowym użytkowaniu a ile 4 odpowiadające jej żarówki. I koniec
          końców ile kosztuje utylizacja 1 świetlówki kompaktowej i utylizacja
          odpowiednich 4 żarówek. Ile przy tym szkodliwych związków z 1 świetlówki
          kompaktowej powstanie które trzeba zneutralizować a ile tego powstanie z 4
          żarówek. I na koniec czy ktoś wprowadzając taki durny zakaz sprawdził czy te
          przepalone świetlówki już mają zaplanowany cykl życia całego produktu wraz z
          utylizacją czy jednak połowa przepalonych świetlówek trafi na śmietnik jak to
          w Polsce jest? I potem obudzimy się z ręką w nocniku i kupą rtęci na zwykłych
          wysypiskach śmieci bo ktoś nie dopilnował obowiązku utylizacji świetlówek.
          Obowiązku nie obywatela że ma jeździć x kilometrów by wywalić 1 świetlówkę
          tylko obowiązku dostosowania kontenerów na śmieci by znalazło się miejsce na
          świetlówki kompaktowe.


          Owszem jestem za postępem, jestem za rozwojem, zdaje sobie sprawę że rozwój to
          coraz to bardziej skomplikowana technologia często w produkcji bardziej
          niebezpieczna dla środowiska niż wcześniej, zdaję sobie sprawę iż gdyby liczyć
          wszystko sumarycznie co do grosza moglibyśmy w zasadzie do dzisiaj zakończyć
          cywilizację na paleniu ognisk i pieczeniu upolowanej zdobyczy nad nim.

          Ale to co wyprawiono z tymi świetlówkami kompaktowymi to prawdziwy ekoterror.
          Tak bo to nie troska o środowisko tylko kłamstwem i fałszem podszyty
          korupcyjny nakaz by napędzać kabzę dwóch wielkich oligopolowych producentów
          świetlówek na Europę. Tu nie liczy się ekologia a prywatny interes. Nie
          interes na wszystkich tylko prywatny, brudny, śmierdzący łapówkami interes.
          Dlatego jestem przeciw takiemu durnemu zakazowi. Swoją drogą żarówki nadal
          będzie można kupić w hurtowniach tylko nie będą one do użytku domowego (bo tam
          są zakazane) tylko do celów specjalnych. A przecież jeszcze nie mamy takiego
          faszyzmu by komisarze chodzili po domach i sprawdzali jakim światłem
          oświetlamy sobie dom, czy aby nie łamiemy zakazu, czy aby nie wlepić na
          ekologicznego mandatu. Ale kto wie widząc coraz to dziwniejszą otaczającą nas
          rzeczywistość ...
      • tymon99 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 09:15
        av-anna napisała:

        > Bardzo dobry pomysł. Nowe świetlówki zużywają 50x mniej energii, niż
        > poczciwe żarówki, to duża różnica.

        jeśli sprawność żarówki wynosi około 5%, to znaczyłoby, że świetlówki.. yyy.. 250%?
      • trener44 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:27
        Jaka nazwa strony, takie tresci... wiekszych bzdur dawno nie czytalem.
        50 razy mniej - smiech na sali!! Uzywam w domu tylko "zarowek energooszczednych"
        i jestem z nich wmiare zadowolony, ale nie wygaduje takich glupot!!


        TReneR
        • pe1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:51
          W artykule chodzi o oświetlenie LED, które jest promowane przez KE, a które
          faktycznie ma prawie 95% sprawność.
          • gonzo44 ile??? 16.09.09, 12:28
            pe1 napisał:

            > W artykule chodzi o oświetlenie LED, które jest promowane przez
            >KE, a które faktycznie ma prawie 95% sprawność.

            co znaczy "faktyczna sprawnośc"? czy chodzi o sprawność
            energetyczną? że 95% dostarczanej do LED energii idzie w światło?
            impossible...

            pl.wikipedia.org/wiki/Skuteczno%C5%9B%C4%87_%C5%9Bwietlna
            wyżej jest porównanie skuteczności świetlnej LED'a i żarówki. Jeżeli
            jest ona powiedzmy 10x większa niż żarówki (100 lm/W vs 10 lm/W) to
            oznacza, że na światło idzie nie 2% energii (jak w żarówce) w 20% -
            i taka jest sprawność energetyczna przetwarzania energii
            elektrycznej na światło przez LED...
            • pe1 Re: ile??? 16.09.09, 13:00
              Diody LED tzw. superjasne (a takie są używane do konstrukcji lamp) mają
              sprawność 90%.
              • gonzo44 ile?????? 16.09.09, 15:04
                pe1 napisał:

                > Diody LED tzw. superjasne (a takie są używane do konstrukcji lamp)
                >mają sprawność 90%.

                diody LED, równiez te używane do oświetlenia mają sprawność 20-30%
                max - daleko im do 90%

                www.powerled.pl/wlasciwosci.php
                co doskonale pokrywa się z moimi szacunkami wyżej, poczynionymi na
                podstawie porównania skuteczności świetlnej różnych źródeł światła.
      • praca3d Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:30
        tak. i zawierają masę szkodliwych silnie trujących substancji, więc
        każda rozbita czy nawet wyrzucona żarówka zatruwa środowisko.
        uwielbiam takie myślenie. jednak głupota zabija.
        • pe1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:48
          Nie żadną masę, tylko śladowe ilości rtęci w postaci oparów. W zwykłej żarówce
          jest więcej metali ciężkich niż w świetlówce.
        • lemisiaque Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 11:14
          Głupota tych, którzy wyrzucają je na śmietnik, chcesz powiedzieć.
          • misiu-1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 12:58
            lemisiaque napisał:

            > Głupota tych, którzy wyrzucają je na śmietnik, chcesz powiedzieć.

            Nie. Głupota tych, którzy wprowadzają takie zakazy. Pomyśl logicznie - albo
            ludzie są wystarczająco myślący i odpowiedzialni, aby zużyte świetlówki oddawać
            do recyclingu, w takim razie po co zakaz stosowania żarówek? Ludzie sami zadbają
            o własną oszczędność (prąd przecież kosztuje niemałe pieniądze) Albo też ludzie
            są głupi i nieodpowiedzialni - w takim razie założenie, że będą karnie i
            odpowiedzialnie oddawać świetlówki tam, gdzie trzeba, jest fałszywe.
            • pe1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 13:01
              KE nie wprowadziła ZAKAZU tylko zalecenie.
              • misiu-1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 15:05
                pe1 napisał:

                > KE nie wprowadziła ZAKAZU tylko zalecenie.

                Skoro tak uważasz, to napisz wniosek o sprostowanie do "Polska The Times"
                następującego fragmentu:
                "Po zakazaniu stuwatowych żarówek UE wpisze na indeks także kineskopowe
                telewizory."
      • test1410 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 13:04
        > Nowe świetlówki zużywają 50x mniej energii, niż poczciwe ż
        > arówki, to duża różnica.

        Co na to twój lekarz? Nie 50, a trochę więcej niż 4
    • henyk Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 08:56
      A co z żelazkami, elektrycznymi piecami kuchennymi i martenowskimi,
      grzejnikami, pociągami elektrycznymi i tramwajami?.
    • wieprzowinapozydowsku Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 09:07
      "Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, lodówki, pralki..."

      Ciekawe czy ostanie sie srajtasma i... kolo.
    • 13xm Tu chyba dawno przestało chodzić o ekologię.. 16.09.09, 09:07
      ..czy mniejsze zużycie energii. UE takimi zakazami chce nagonić
      wielkim koncernom klientów. O ile z żarówkami jeszcze zrozumiem, to
      telewizory? Już i tak niedługo większość starych telewizorów (bez
      dekodera) będzie bezużyteczna..no ale trzeba kupić nowy! Dekoder też
      od kogoś trzeba kupić, a w ich fabryce zastój. Czajnik elektryczny?
      Proszę bardzo - nowy i "ekologiczny" już na ciebie czeka w "saturn-
      markcie". Odkurzacz?..też do wymiany bo emituje za wiele hałasu!
      Kolejna kabza dla producenta i jakiegoś molocha handlującego tym..
      Ciągle wciskają nam na siłę jakąś zmianę, do której musimy się
      dostosowywać przez kłamliwe argumenty..i oczywiście za nasze
      pieniądze.
      • lemisiaque Re: Tu chyba dawno przestało chodzić o ekologię.. 16.09.09, 11:17
        Gdybyś zechciał użyć swojej inteligencji, to zrozumiałbyś, że posiadając telewizor kineskopowy można go używać do woli, a regulacje dotyczyć będą nowoprodukowanych towarów, do których zakupu nikt Cię nie zmusza.

        Co do telewizji cyfrowej, to nie można zatrzymać postępu dlatego, że Tobie nie chce się kupować dekodera. Może jeszcze masz pretensje, że nie możesz bryczką jeździć po autostradzie?
        • emplo Re: Tu chyba dawno przestało chodzić o ekologię.. 16.09.09, 11:59
          lemisiaque napisał:

          > Gdybyś zechciał użyć swojej inteligencji, to zrozumiałbyś, że posiadając telewi
          > zor kineskopowy można go używać do woli, a regulacje dotyczyć będą nowoprodukow
          > anych towarów, do których zakupu nikt Cię nie zmusza.

          Cos ci sie pomieszalo. Jesli bedzie tak jak sugeruje autor artykulu to wlasnie beda nas zmuszac do kupna telewizora LCD/plazmowego.
          Czy wedlug ciebie wybor kupic/nie kupic to jest pelnia szczescia?
          Ja bym wolal miec wybor taki - kupic kineskop / kupic plazme / kupic LCD / nic nie kupic.

          Widzisz roznice?
    • veri.tas najlepiej skazac ludzi na zycie w jaskiniach 16.09.09, 09:08
      przy luczywach.
      • czarny-misio łuczywa spalają tlen 16.09.09, 09:15
        • veri.tas Re: łuczywa spalają tlen 16.09.09, 09:18
          i co z tego, przeciez tu chodzi o byznes dla globalnych korpomafii.
    • nekia0000 Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 09:08
      A kiedy przyjdzie kolej na zony? :)
    • truten.zenobi proponowane rozwiązania to: 16.09.09, 09:11
      dół ze śniegiem przed domem i ognisko w domu..
    • krepelx Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 09:11
      Unia Europejska przede wszystkim powinna nakazać sortowania
      śmieci bo świetlówka energooszczędna zawiera 1000 razy więcej
      trucizn dla środowiska niż żarówka zwykła.
    • pavb Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 09:19
      czy Polska jest jeszcze suwerennym krajem ?
      • emplo Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 12:02
        Juz dawno nie jest...
    • tymon99 Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 09:20
      czajniki i ekspresy? no cudów to raczej nie ma, na zagotowanie 1l wody
      potzrebna jest określona ilość energii. chyba że chcą przegłosować zmianę
      ciepła właściwego wody?
      • jimmyjazz Uchwała zmieniające temp. wrzenia wody 16.09.09, 09:48
        tymon99 napisał:

        > czajniki i ekspresy? no cudów to raczej nie ma, na zagotowanie 1l
        > wody potzrebna jest określona ilość energii. chyba że chcą
        > przegłosować zmianę ciepła właściwego wody?

        Jak przepis UE mówi że woda wrze w 80st to tak jest i koniec.

        Inna sprawa że pewnie uznają że gotowanie do 80 stopni wystarcza i
        będzie nakaz produkowania czajników gotujących max do 80 st. Proste.
        Głupota lewicowców jest nieokreślona.
    • janek_stem Czy oni zawsze muszą się mieszać? 16.09.09, 09:22
      Dlaczego ci debile muszą zawsze mieszać się do wszystkich spraw.
      Wsadzają nosy tam, gdzie nie trzeba. Idiotyczny pomysł z zakazem
      żarówek. Skoro chcą żebym wymieniał żarówki zamiast 1,5 zł na te za 20
      zł, to niech mi dopłacą te 18,50. To będę wymieniał.
      I po co zakazywać produkcji telewizorów kineskopowych? Są ludzie,
      których nie stać na 40-calowe plazmy, mnóstwo moich znajomych używa
      telewizorów kineskopowych. Zamiast zabrać się poważnie za ratowanie
      środowiska, to szukają dziury w całym.
      • jimmyjazz niezbyt logiczne 16.09.09, 09:50
        janek_stem napisał:

        > Skoro chcą żebym wymieniał żarówki zamiast 1,5 zł na te za 20
        > zł, to niech mi dopłacą te 18,50. To będę wymieniał.

        Coś ci się pomieszało. Jak myślisz skąd wezmą owe 18,50zł? Wpierw
        zabiorą ci w podatku 40zł aby dać ci 18,50.

        Inna sprawa - nawet nie rzucaj takich pomysłów bo daję głowe, że
        mistrzowie w Brukseli juz się nad tym zastanawiają.
    • zdr1 Rozgonic to durne lewactwo. n/t 16.09.09, 09:24
    • gpopiela Dlaczego nie oblaza tego akcyza zamiast zakazywac? 16.09.09, 09:31
      Wtedy ludzie przestaliby uzywac zarowek i kupowac energochlonnych rzeczy z
      wlaznej woli...
      Ja powymienialem zarowki na swietlowki pare lat temu (w kuchni mam wkrecana
      swietlowke o mocy 55W :) - jednakze, mieszkanie ogrzewam elektrycznie, 3-7 kW.
      Jesli policzyc zuzycie energii, wychodzi, ze w zimie swietlowki sa kompletnie
      bez sensu (bo zarowki grzeja), a w lecie to minimalne roznice, w granicach
      bledu statystycznego... :P

      Ciekawe, kiedy wprowadza nieprzekraczalna temperature, do ktorej bedzie mozna
      grzac w zimie, np 7 stopni C...

      A najwiecej C02 i tak wydzielaja dzieci, i to one powinny byc zakazane! ;)
      • jimmyjazz myślenie jest chyba obłożone akcyzą 16.09.09, 09:55
        gpopiela napisał:

        > Wtedy ludzie przestaliby uzywac zarowek i kupowac energochlonnych
        > rzeczy z wlaznej woli...

        Przecież to się ponoć opłaca i świetlówki sie zwracają po kilku
        miesiącach - to po co akcyza??? To może nie nakładac akzyzy na prąd
        i okaże że bez sztuczne podnoszonej ceny prądu juz tak bardzo się
        nie opłaca?
        Pomysł rodem z PRL czy też UE.


        > A najwiecej C02 i tak wydzielaja dzieci, i to one powinny byc
        > zakazane! ;)

        Zgodnie z Twoją logiką to chyba jednak obłożone akcyzą :)))
        • gpopiela Re: myślenie jest chyba obłożone akcyzą 16.09.09, 12:15
          jimmyjazz napisał:

          > gpopiela napisał:
          >
          > > Wtedy ludzie przestaliby uzywac zarowek i kupowac energochlonnych
          > > rzeczy z wlaznej woli...
          >
          > Przecież to się ponoć opłaca i świetlówki sie zwracają po kilku
          > miesiącach - to po co akcyza??? To może nie nakładac akzyzy na prąd
          > i okaże że bez sztuczne podnoszonej ceny prądu juz tak bardzo się
          > nie opłaca?
          Akurat tutaj rozumiem ekoterrorystow, uwazam ze spalanie wegla tylko po to, by
          nim grzac w domu jest marnotrawstwem. Lepszym pomyslem jest np. przerabianie go
          na plastiki albo paliwa dla samolotow.

          > Pomysł rodem z PRL czy też UE.
          Coz, zakazywanie jest dla mnie pomyslem z wariatkowa.

          > > A najwiecej C02 i tak wydzielaja dzieci, i to one powinny byc
          > > zakazane! ;)
          >
          > Zgodnie z Twoją logiką to chyba jednak obłożone akcyzą :)))
          >
          No tak. (tutaj dla zmylki posluzylem sie logika adwersarzy ;)
          Ale dzieci oprocz tego, ze sa nieekologiczne, maja tez inne wady, np halasuja,
          duzo kosztuja i brzydko pachna, dlatego zakazalbym mimo wszystko ;)
    • puchowy Bardzo dobrze , popieram EU w 100% w tej kwestii 16.09.09, 09:31
      Po co komu 100W żarówki ?

      Są halogeny
      • hrabia.mileyski Ta Unia może się na razie wydawać śmieszna 16.09.09, 09:42
        ale w gruncie rzeczy może okazać się groźna.
      • cree-is-me Re: Bardzo dobrze , popieram EU w 100% w tej kwes 16.09.09, 09:57
        Halogeny dają inną barwę światła, niekoniecznie "ciepłą" do której
        przywykliśmy. To po pierwsze. Po drugie, temperatura pracy halogenu
        jest o wiele wyższa niż zwykłej żarówki - a to oznacza konieczność
        lepszego chłodzenia, innych opraw etc., a więc problemy dla zwykłego
        Kowalskiego. Dotknięcie palcami bańki halogenu znacznie skraca jego
        żywotność - czy każdy będzie o tym pamiętał? Pewnie nie, bo o tym
        nie wie. Że nie wspomnę o cenie czy możliwości poparzenia. Tak więc
        trochę mniej tych zachwytów proszę.
        • lemisiaque Re: Bardzo dobrze , popieram EU w 100% w tej kwes 16.09.09, 11:34
          A wiesz jak łatwo poparzyć się wodą z czajnika? Jak sądzisz, jak często ludzie parzą się halogenami, a jak często przy robieniu herbaty?

          Ciepłe światło żarówek może jest nastrojowe, ale niekoniecznie zdrowe. Do pracy, i w innych sytuacjach, gdzie oświetlenie powinno być intensywne, temperatura barwowa powinna być wyższa, jak słońce w południe. Niska temperatura dla oświetlenia mało intensywnego, do odpoczynku, relaksu.
    • akodo78 A ja mam już telewizor LCD 16.09.09, 09:43
      i w stanie szczytowego poboru mocy ciągnie 380Watów :)
    • zartiepl Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 09:44
      Niech jeszcze wprowadzą żelazka do prasowania na zimno :-/
    • jan.grz Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 09:44
      To co zostanie zakazane po tradycyjnych zarowkach, zalezy chyba
      wylacznie od tego, ktory gigant rynkowy ma dobre zakulisowe z
      finansowymi wlacznie, wplywy w Parlamencie Europejskim. To co sie
      dzieje, to gigantyczna demagogia. Artykul wskazuje na to, o czym od
      lat mowilem w towarzyskich dyskusjach. Proby ograniczenia zuzycia
      energii sa bezsensowne w porownaniu z olbrzymim rozwojem lotnictwa
      pasazerskiego i sportow motorowych wszelkiego rodzaju. Moze ktos
      zliczy ile kazdego dnia rozgrywa sie na swiecie zawodow motorowych
      na ziemi, w wodzie i, ostatnio coraz, w powietrzu. Jestem pewien, ze
      cyfra ta gwaltownie narasta. Tam nie mowi sie nic o srodowisku, a
      jedynie o podniecajacym zapachu spalanych oktan i o tym kto i ile
      zarobi! Chyba nie trzeba nawet wspominac przemyslu, ktory, wedlug
      pewnego wywiadu, zuzywa okolo 90% calej energii elektrycznej. A wiec
      jeszcze raz - kolejna gigantyczna demagogia i przekret w lonie UE.
      • protz Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 12:17
        Odczep sie od sportow motorowych, to jakis marny promil ogolnego zuzycia paliwa
        na swiecie. ale pewnie UE za jakis czas zakaze F1 i innych, no bo wlasciwie
        dlaczego nie? CZlowiek w UE ma pracowac,nie miec hobby, a na emeryturze szybko
        zdechnac przy pomocy eutanazji. Co za kołchoz...
    • goove Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory, ... 16.09.09, 09:58
      Niektóre osobniki są bardzo naiwne. Faktem są dyrektywy o efektywności
      energetycznej, kogeneracji, ekoprojektowaniu itp. Cele przyświecające ich
      powstaniu oraz ich treść są słuszne i naukowe. Jednak aby o tym wiedzieć
      należało by się z nimi zapoznać. Podejrzewam, że nie zrobili tego ani
      redaktorzy GW ani "Polski" ani tym bardziej osoby wypowiadające się w tym
      temacie. O ile w przypadku żarówek mamy do czynienia z budzącą wątpliwości
      sprawą to w tym przypadku chodzi jedynie o tanią sensację na fali właśnie
      "Afery żarówkowej". Dyrektywę UE przyjęła dawno a polski rząd od dawna próbuje
      przygotować implementację.

      Wiara w zakaz używania czajników elektrycznych jest przejawem głupoty. W
      radiowej "Trójce" żartowano już o praniu ręcznym. Jakoś nikomu nie przeszkadza
      rezygnacja z benzyny ołowiowej, instalacja katalizatorów w układzie wydechowym
      ograniczających NOx itp, filtry i różnego rodzaju instalacje oczyszczające
      spaliny w elektrowniach itp. To też podnosi koszty a można było przecież
      powiedzieć ludziom na Śląsku, że jak im dym z elektrowni przeszkadza to mogą
      pojechać na Mazury. Odgórne regulacje są potrzebne bo gdyby wszystko zostawić
      w rekach naszych polityków konsekwencje dla przeciętnego obywatela byłyby
      straszne. Poza tym statystycznie społeczeństwo jest głupie i typowy członek
      myśli tylko o sobie a potem narzeka jak inni też myślą tylko o sobie a on przy
      okazji dostaje w ...
      • fazi50 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 10:43
        wymienilem sprawny TV CRT 21 cali zuzywajacy 70W na LCD TV 200W. Stary
        wyrzucilem na smietnik. Odpowiedz czy dobrze zrobilem czy zle dla srodowiska?
        • pe1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 11:06
          Podaj model tego LCD 200W
          • fazi50 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 12:26
            37LG2000, no tak, sklamalem, nie 200 ale "typowo 180W". Nie robi to niestety
            duzej roznicy. Wiem, stary model, ale czemu nie zakazano jego sprzedazy?
            Tak, nowy jest sporo wiekszy ale dyskusja jest o zamianie w sklepach najtanszych
            21cali CRT na najtansze LCD, czyli na modele 32 calowe i wieksze (32 cale
            kosztuja min 1000 zlotych, mniejsze LCD niz 32 cale nie sa duzo tansze)
            • pe1 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 12:33
              A ile godzin dziennie oglądasz białą planszę?
              • fazi50 Re: Po 100-watowych żarówkach kolej na telewizory 16.09.09, 15:49
                Czy chodzi Ci o to ze gdy jest ciemny obraz to CRT zuzywa 24kV*1mA czyli na oko
                20W mniej niz gdy obraz jest maksymalnie jasny? Low End LCD zawsze podswietla
                tak samo, no chyba ze jest wlaczony tryb kinowy (nazwa pewnie zalezna od
                producenta) ktory to tryb niestety zwykle pogarsza kontrast. Stad tez tv
                plazmowe przy ciemnym obrazie potrafia pobierac mniej mocy niz niektore LCD o
                tej samej wielkosci.
    • cyklista Spokojnie, zakaz dotyczy żarówek 100W! 16.09.09, 10:08
      Przestańcie się pienić. "Setki" to ułamek rynku. Jak potrzeba więcej światła,
      wkręca się zwykle 3x60 W albo coś podobnego. Poza tym za chwilę w sklepie
      będziecie mogli kupić 99W.
      A następnym razem wybierając Euro.osłów, postawcie na jakiegoś elektronika, a
      nie za przeproszeniem politologa Migalskiego.
    • tbarbasz Było do przewidzenia... 16.09.09, 10:14
      Przecież produkować TRZEBA.
      Ludzie nie chcą brać nowych samochodów! Co za głupole! Trzeba ich przekonać! A
      nawet dopłacić! Oczywiście dla DOBRA ŚRODOWISKA i POŻYTKU OGÓLNEGO.
      Co za bzdura! A wyprodukowanie nowego auta bez większej potrzeby to nie
      obciąża środowiska? W procesie produkcji nie ma emisji CO2? Nie zachodzi
      "rabunkowa eksploatacja surowców?". Podejrzewam, że wyprodukowanie jednego
      auta bardziej zatruwa środowisko niż to auto wyemituje przez cały okres
      eksploatacji...
      Ale ludzie w OPLU muszą pracować! Bo wyjdą na ulicę i zaczną wrzeszczeć!
      Inaczej p.Merkel nie wygra wyborów!!! LUDZIE - wymieniajcie samochody, bo MY
      chcemy zarabiać (lub/i) utrzymać WŁADZĘ!
      I proszę nie pieprz... o właściwościach technicznych. Świetlówka kompaktowa
      (tak zwana "żarówka energooszczędna") jest biała na takiej samej zasadzie, jak
      koszula prezentera w TVN! Luminofor emituje po prostu światło czerwone,
      zielone i niebieskie tylko nie kropkami, jak na ekranie TV bo jest wymieszany.
      Poproście Pana w szkole, aby Wam pokazał na spektroskopie różnicę pomiędzy
      żarówką zwykłą a energooszczędną! Różnica jest dramatyczna!
      A człowiek został (jak kto woli - przez ewolucję lub Stwórcę) przystosowany do
      światła o widmie ciągłym (termicznym) - takie widmo emituje słoneczko, niebo,
      ognisko, łuczywo, pochodnia i... ZWYKŁA ŻARÓWKA!
      Ale nie lampa CFL (Compact Fluerescent Lamp) czyli świetlówka kompaktowa.
      Róbta co chceta, ale nie słuchajcie bzdur, że to jest takie samo światło -
      bo NIE JEST. I to niezależnie od ceny żarówki.

      Pozdrowienia dla Waszych oczu - chwała koncermom i korporacjom!!!
      • cyklista Re: Było do przewidzenia... 16.09.09, 12:00
        > A człowiek został (jak kto woli - przez ewolucję lub Stwórcę) przystosowany do
        > światła o widmie ciągłym

        świetlówki to zaraza, ale w tym punkcie się mylisz. Ludzki fotodetektor, oko,
        reaguje na fotony o określonej energii, i jeżeli obejmują odpowiednio szeroki
        zakres długości fali, to wszystko jedno czy emitują widmo ciągłe czy dyskretne.
        Zresztą, "ciągłość" widma to często kwestia dokładności spektrometru. Dokładnie
        zmierzone widmo słoneczne wcale nie jest takie ciągłe. Problem świetlówek to np.
        migotanie - w najlepszym przypadku "nie udowodniono że szkodzi". Dalej:
        składniki - trująca rtęć, trujący luminofor. Do tego koszty wytwarzania i
        obowiązkowej! utylizacji. Czasy życia niby dłuższe, ale jeżeli żarówka jest
        często włączana np. w łazience to długo nie pożyje. Rozwiązaniem wszystkich
        problemów będą żarówki LED i światłowodowe prowadnice świetlne - ale na to
        poczekamy jeszcze trochę.
        • tbarbasz Re: Było do przewidzenia... 16.09.09, 12:34
          > cyklista napisała:

          > Ludzki fotodetektor, oko,
          > reaguje na fotony o określonej energii, i jeżeli obejmują odpowiednio >szeroki
          > zakres długości fali, to wszystko jedno czy emitują widmo ciągłe czy > dyskretne.


          Wybacz, ale tego to ja zupełnie nie rozumiem. Energia fotonu jest ściśle związana z jego energią - tak więc foton o OKREŚLONEJ energii ma tym samym OKREŚLONĄ długość fali.
          To, że następuje sumowanie barw - addytywne czy substraktywne to zupełnie inna bajka

          > Zresztą, "ciągłość" widma to często kwestia dokładności spektrometru.
          > Dokładnie zmierzone widmo słoneczne wcale nie jest takie ciągłe.


          Hmm, linie Fraunhofera. Ale to są bardzo cienkie linie absorpcyjne i wbrew pozorom nie wycinają one całkowicie (do 100%) bardzo wąskich fragmentów widma słonecznego - a jedynie go osłabiają!

          > Problem świetlówek to np .
          > migotanie - w najlepszym przypadku "nie udowodniono że szkodzi".


          Akurat z migotaniem się można dość łatwo uporać - bo to problem bezwładności luminoforu. W dobrych lampach CFL nie jest już ono takim problemem, jak kiedyś dla klasycznych świetlówek. Sprawdź choćby efekt stroboskopowy występujący przy takich świetlówkach. Łatwo to zrobić w warunkach domowych.

          > Dalej:
          > składniki - trująca rtęć, trujący luminofor. Do tego koszty wytwarzania i
          > obowiązkowej! utylizacji.


          A to 100% prawdy!

          > Rozwiązaniem wszystkich
          > problemów będą żarówki LED i światłowodowe prowadnice świetlne - ale na > to poczekamy jeszcze trochę.


          Z LEDami jest podobny problem - musimy składać światło na białe (tak jak w CFL). W przeciwieństwie do Ciebie wcale nie jestem przekonany, że jest to bez znaczenia - po prostu nie ma takich profesjonalnych badań, a czym innym jest oglądanie telewizji (zresztą specjaliści od oczu polecają to robić przy przyćmionym świetle), a czym innym używanie źródeł o widmie dyskretnym jako jedynego oświetlenia!
          Inne problemy (rtęć, konieczność ograniczania emisji UV - czyli ołów w szkle itp.) przy LEDach nie występują.
          No ale korporacje zainwestowały CIĘŻKĄ KASĘ w CFL i muszą je sprzedawać!!!
          • cyklista Re: Było do przewidzenia... 17.09.09, 20:36
            Nie będę cytował bo zrobi się nieczytelny tasiemiec
            1. Charakterystyka spektralna i widzenie kolorów: jeżeli chodzi o widzenie barw
            to oko jest kombinacją trzech kwantowych detektorów (plus czwarty, wrażliwy na
            natężenie). Czyli nie jest mu do niczego potrzebne widmo ciągłe. No chyba że by
            ktoś zaczął świecić laserami, wtedy zaczną się problemy. Zamiast szczegółów
            fizjologiczna-kwantowych anegdota biologiczny: najbardziej wrażliwymi na kolor
            stworzeniami są koralowce, w hodowli utrzymanie barwy światła ma znaczenia
            kluczowe. Coraz powszechniej stosowaną metodą jest addytywna generacja barwy na
            pomocą LEDów, delikatnym koralowcom to odpowiada, nam też będzie.

            2. Ciągłość widma. Nie tylko linie Fraunhofera psują tę ciągłość, do tego
            dochodzi absorpcja w atmosferze, selektywne charakterystyki odbicia środowiska
            itd. "Ciągła" ale nienaturalna charakterystyka np. słabej żarówki będzie
            bardziej szkodliwa dla oka niż światło luminescencyjne.

            3. Migotanie. Sprawdź efekt stroboskopowy - jest do zaobserwowania nawet w
            najlepszych żarówkach luminescencyjnych.

            4. Korporacje - 100% zgody. Bardzo nie-komercyjne rozwiązanie, czyli prowadnice
            świetlne wzbudza minimalne zainteresowanie. Nie wymagają zasilania, nie psują
            się, minimalny serwis. Po co w to inwestować? :(
    • tuptek_z_eire Zazdroszczę Norwegom. Mogą śmiać się 16.09.09, 10:14
      z beznadziejnych decyzji EU. Trochę przypomina mi to sprawę wielkości
      marchewki i krzywizny banana. Będąc w jednym z największych hoteli w Oslo
      zauważyłem, że tam właściwie o ogóle nie ma energooszczędnych żarówek.
      Rozumiem, że ze względu na zasoby naturalne energia jest tam tania, ale chyba
      te żarówki nie są zbyt popularne, jeśli nawet hotel nie ma ochoty na ich
      wymianę? Dlaczego więc nie mówimy całej prawdy o żarówkach energooszczędnych -
      że pasmo widzialne światła jest bardzo wąskie i mniej naturalne od żarówek
      żarowych (biedne nasze oczy), że będzie problem z utylizacją tych żarówek
      (rtęć), że to nieprawda iż świecą one latami. W naszej firmie zainstalowano w
      nowo remontowanych pomieszczeniach takie kompakty. Właściwie to świecą one
      cały czas. W jednym miejscu, z 7 żarówek już 4 przepaliły się, a nie minęło 3
      miesiące. Jasne, tak - zła firma która je wyprodukowała, kiepskie wykonanie
      itp. Nie przyszło wam do głowy, że nikomu nie zależy, żeby taka żarówka
      świeciła długie lata? Reasumując wydaje mi się, że w końcowym rozrachunku to
      pozorna oszczędność.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka