Dodaj do ulubionych

Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu

21.09.09, 23:53
BEZ SENSU
Obserwuj wątek
    • jkal kiedy dyrekcja POd sąd? 22.09.09, 00:14
    • mk72 Re: Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu 22.09.09, 00:27
      Spokojnie. Jesli są takie informacje, należy je przekazać
      prokuraturze, a nie od razu robić aferę na antenie. Za duzo jest tu
      różnych anonimowych wrzutek czy rzekomo wiarygodnych i
      bulwersujących wiadomości. Media nie powinny ich upubliczniać bez
      jednoznacznego potwierdzenia ich wiarygodności.
      • adam.eu Re: Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu 22.09.09, 08:26
        mk72 napisał:

        > Spokojnie. Jesli są takie informacje, należy je przekazać
        > prokuraturze, a nie od razu robić aferę na antenie.
        ...........

        Co uważasz za większe zło, ujawnienie prawdy przez media, czy nie wezwanie natychmiast karetek?
    • zero85 Dobrze, że nie napisaliście"górnicy czekali 40 min 22.09.09, 00:44
      ut na karetkę", tak jak niektórzy pisali o Kamieniu Pomorskim :]
    • fractale Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu 22.09.09, 01:16
      To by się zgadzało. Naprawdę solidnie zaczęły jeździć kilkanaście minut po
      jedenastej, koło południa zaczęły latać helikoptery, niektóre naprawdę nisko.
      Drogę dojazdową zamknięto też mniej więcej wtedy.
    • tomxp Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu 22.09.09, 01:46
      ile jeszcze razy ta zacieta plyta bedzie skakac...



      smutno mi, boze
    • miken1200 Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu 22.09.09, 07:51
      Niech jakiś górnik powie nam, ile czasu trwa zjazd na dół do korytarza? Bo
      trzeba by chyba policzyć czas przygotowania się i zjazdu ratowników na dół,
      dotarcie do rannych i wyjazd z nimi na powierzchnię. Ile to może potrwać?
      • jtwesolowski Re: Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu 22.09.09, 10:07
        Nareszcie ktoś rozsądny. Gratulacje miken!.
        Aby o czymś mówić i pisać, trzeba miec elementarną wiedzę. W
        skład Służb Ratownictwa Górniczego wchodzą lekarze i ratownicy
        medyczni również. Jednakże gros sił stanowią ratownicy zorganizowani
        w zastępy. Aby zastęp Kopalnianej Stacji RG dotarł do rejonu
        zagrożenia potrzebny jest czas chociażby na zjechanie szoli na
        odpowiedni poziom - tutaj ok. 1000 m poniżej poziomu terenu, a to
        są "nastki" minut. W tym czasie mobilizowane są odwody - ściągane w
        trybie alarmowym zastępy ratowników odpoczywających w domach,
        wsparcie z innych stacji Kopalnianych, Okręgowych SRG a nawet z
        Centralnej SRG. Po dotarciu w rejon znisczeń można określić liczbę
        poszkodowanych i ich stan. Droga do poszkodowanych zajmować może
        nawet kilka godzin - wszystko zależy od warunów na dole ( zawały,
        rumowiska, tarasujący chodniki uszkodzony sprzęt. Pierwszej pomocy
        przedlekarskiej udzielają ratownicy górniczy w miejscu znalezienia
        poszkodowanego. Fachowa pomoc lekarska dostępna jest na poziomie
        wypadku - jeśli warunki bezpieczeństwa na poziomie na to pozwolą lub
        po wywiezieniu szolą na górę. I tu znowu pojawia się problem czasu,
        który bezlitośnie upływa.
        Jak było w tym przypadku, nie wiem. Wiem jedno, komisja Wyższego
        Urzędu Górniczego i Prokuratura prowadzace z urzędu śledztwo, mają
        obowiązek wyjaśnić równiez prawidłowość przebiegu akcji ratunkoweji
        dotrzymanie procedur ratowniczych.
        Onanizowanie się niepotwierdzonymi informacjami, gonienie za
        tanią sensacją, wydawanie miażdżących opinii (negatywnych) przez
        osoby najmniej do tego powołane, jest dezawuacją służb ratowniczych
        i ludzi w nich pracujących.
        Oni ciężko pracują, często z narażeniem swojego życia, są do
        tego szkoleni, mają swoje procedury działania i je wykonują - z
        pozytywnym skutkiem widocznym na każdym kroku.
        Każdy, kto choć raz nie zjechał szolą na dół - nie powinien
        wypowiadać się na tematy ratownictwa górnicznego i górnictwa w ogóle!
        • adam.eu Re: Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu 22.09.09, 19:49
          .......................
          > Każdy, kto choć raz nie zjechał szolą na dół - nie powinien
          > wypowiadać się na tematy ratownictwa górnicznego i górnictwa w ogóle!

          Chcesz powiedzieć, że w górnictwie nie ma obowiązku jak najszybszego ratowania ludzi???

          Bo jak inaczej odczytać Twój post?
    • cyndyndanda obluda prezia wolactwa - najpierw oglasza zalobe, 22.09.09, 08:02
      a potem podryguje ze swoja 80-ciesiecioletnia stara na cialach
      tragicznie zmarlych gornikow - chyba byl po wielu, wielu malpkach,
      bo trzezwy czlowiek mialby po prostu zdroworozsadkowe opory!!! A ta
      jego gnida z Jezioran jeszcze tlumaczy, ze nic sie nie stalo!!!
      Totalna zenada kaczej mafii.
    • maniek_ok Re: Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu 22.09.09, 08:13
      No i co jeszcze TVN i GWno wymysla za afery????? Co za dno, po prostu hieny.
      Ilez to juz tego bylo, przy kazdej tego typu tragedii - wymyslanie i
      produkowanie poruszajacych "aferek"...
    • tomxp hieny vs aferki 22.09.09, 08:21


      hieny hieny hieny aferki aferki
      hieny hieny hieny aferki aferki
      hieny hieny hieny aferki aferki


      h <= 2ac do kwadratu
    • krytyk67 Czy wszyscy w Warszawie muszą pouczać Sląsk .????? 22.09.09, 08:25
      Kto Was polskie barany upoważnił do pouczania górniczych fachowców,każdy
      głupawy dziennikarzyna wrzuca swoje trzy grosze.Wszyscy idą w śladem I-ego
      barana RP.
    • jagrudz Karetki wezwano dopiero 40 minut po wybuchu 22.09.09, 21:11
      Te sprawy nie tylko dotyczą górnictwa ale w różnych dziedzinach prawo
      dopasowywane jest do potrzeb ludzi polityki i biznesu .Powoli stajemy się
      państwem prawnie bandyckim bo w sądach przeciętny czlowiek jest zawsze
      przegrany. mialo być,państwo prawa a jest na odwrót .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka