Dodaj do ulubionych

Pazura zatrzymana ale nie podejrzana

24.09.09, 13:46

"Od tego momentu CBA ściśle współpracowało z inwestorem - rozpoczęła się tzw.
akcja specjalna: spotkania, negocjacje ceny za przejęcie państwowej firmy."

*******************************

Zapowiada się nieciekawie dla CBA. Można równie dobrze spekulować, że to
inwestor był zainteresowany odsianiem konkurencji.



Obserwuj wątek
    • moojcik Brawo CBA. Elytka drży 24.09.09, 14:30
      Eyltka tego chorego tworu III RP uwierzyła, że jest nietykalna ze
      stronu Temidy, która wyjątkowo przymykała oczy w sprawach np.
      Gołoty, Jędrzejczak, Wajdy, Wojewódzkiego i tego obszczymurka z Lady
      Pank...

      Brawa za przywrócenie elementarnego poczucia rzeczywistości w tym
      pół-światku. Czekamy na kolejne ruchy, przecież prywatyzacja
      dopiero rusza, a jak wszyscy słyszeli "lody będą kręcone".
      • lignan Biedactwo z tej ukraineczki... 25.09.09, 11:29
        Mokże zrobi jak sawicka i popłacze publicznie a donek będzie
        ubolewał jak sie biznewoman traktuje u nas... Nie moga kręcić lodu...
        • sebastian76a Re: Biedactwo z tej ukraineczki... 25.09.09, 11:47
          A co z Sawicką?
          Przecież są dowody, które widziała cała Polska.
          Cały proces powinien trwać kilka dni odpowiednia kara i po sprawie ... Nad czym się tutaj zastanawiać?
        • chaos1024k Wiewiór gada bzdury. Jest po złej stronie mocy...? 25.09.09, 11:51
          Wiewiór gada bzdury - w wyniku korupcji mozna uzyskac dostep do informacji
          niejawnych np. ofert innych konkurentow lub przynajmniej listy firm, ktore
          zlozyly oferte.

          Oprocz tego wlasciwie przekazana łapowka moze wplynac na odrzucenie
          konkurencyjnych ofert ze wzgledu na uchybienia formalne.

      • aietes wyrżnąć prawników, inżynierów, jak Czerwoni 25.09.09, 12:15
        Kmerzy, czyli elytkę, i zacząć budowę IV RP od roku 0 na polach śmierci? a jeśli się nie da przynajmniej uderzyć w nich od czasu do czasu, by wiedzieli, że liczy się tylko zdrowy, robotniczochłopski trzon? upodabniasz się do Prawdy, Voelkischer Boebachter, treścią i tonem "wypowiedzi".
        • kebir Re: wyrżnąć prawników, inżynierów, jak Czerwoni 25.09.09, 12:44
          Skutki rewolucji mogą być lepsze lub gorsze, ale przyczyną zawsze
          jest degeneracja elit, za którą, przykro mi, wyłączną
          odpowiedzialność ponoszą same elity.
      • sympatyklewicy Re: Brawo CBA. Elytka drży 25.09.09, 12:20
        towarzysze, trzeba jak najszybciej rozwiązać to CBA bo ono PełO
        osłabi zupełnie ...
      • tingri Zlikwidowac CBA czy niech sie dalej kompromituje? 27.09.09, 09:05
        Jesli panowie z pisowskiego CBA swoje gowniazerskie zabawy finansowaliby z
        wlasnych pieniedzy, a dodatkowo byliby karani za niszczenie dobrego imienia bogu
        ducha winnych osob, to mogliby sie bawic. A sa utrzymywani z pieniedzy
        podatnikow, czyli moich tez. Jest to marnowanie publicznych pieniedzy, ktore jak
        najszybciej powinno sie skonczyc, a kase przeznczyc lepiej na inne sluzby, ktore
        robia swoje, a nie urzadzaja medialnego show.
    • sop3 Czemu jeszcze nie ma płaczu... 24.09.09, 14:47
      ...i apelu do Kaminskiego (vide Sawicka).Ale juz widać że lodziarze sa w
      blokach startowych.
    • 10.ewelina Pazura zatrzymana, ale nie podejrzana 24.09.09, 14:54
      No to są już po prostu jaja. Połaszczyła się na 100 tys. przecież dobrze
      zarabia. Pewnie kolejna zakochana.
      No i jak tu nie zgodzić się z twierdzeniem, że kobiety nie nie nadają się do
      interesów:(
      • badtriler Re: Pazura zatrzymana, ale nie podejrzana 24.09.09, 23:01
        Nie uogólniaj. Kobiet jest trochę więcej niż dwie. Tylko nie wszystkie mają
        parcie na szkło i nie wszystkie zaczynają karierę od tańca na rurze.
    • twketman Cywilizacyjne standardy 24.09.09, 15:34
      W normalnym kraju (ale i gospodarstwie domowym) jak się coś sprzedaje to za
      jak największe pieniądze. W tym celu przeprowadza się publiczną licytację
      wystawionego na sprzedaż dobra. W takich warunkach jednak nie da się ukręcić
      "żadnych lodów". Bezcelowe jest też wręczanie i branie jakiś tam łapówek.
      Ustala się cenę minimalną i już! Jeśli kolejne ekipy nie prywatyzują
      państwowego majątku na drodze licytacji tylko poprzez szukanie inwestora i
      prowadzenie półjawnych negocjacji to dlatego właśnie, że owym inwestorom
      sprzedaje się państwowy majątek po zaniżonej cenie okradając w ten sposób
      podatników.

      Pozdrawiam
      • inco_666 Re: Cywilizacyjne standardy 25.09.09, 11:15
        Przecież ta prywatyzacja miała się odbyć na drodze otwartej licytacji!
        • norton2005 Re: Cywilizacyjne standardy 25.09.09, 11:22
          > Przecież ta prywatyzacja miała się odbyć na drodze otwartej licytacji!

          Oczywiście, ale do licytacji dopuszcza się wybrane firmy. Jedna chce kupić
          naprawdę, a reszta tylko wpłaca wadium. I przetarg wygrywa wiadomo kto za cenę
          ustaloną w kuluarach.
    • michelange75 Pazura zatrzymana, ale nie podejrzana 24.09.09, 18:22
      Czarek ale miales zonke.
      Teraz jak jej cos udowodnia,to przynajmniej nabyte obywatelstwo ja
      uratuje przed deportacja.
      Miales nosa.Coraz bardziej Cie szanuje.
      A co slychac u Bogusia?
    • anwb Mrożek się kłania. 25.09.09, 08:30
      Jak to czytam nie mogę się jednak nadziwić osiągnieciom CBS. Jaki procent to
      prawdziwe przestępstwa, a w jakim prowokacje. Moimi zdaniem to 9 na dziesięć
      akcji to wymyślone akcje. Proszę zajrzeć do Mrożka. Jest taki dramat
      "Policja". Oni tam szykowali zamachy aby udowodnić sens swego istnienia.
      • quosoo Re: Mrożek się kłania. 25.09.09, 11:26
        Dokładnie. Po przeczytaniu tego artykułu (być może pomija on jakieś
        ważne szczegóły) mam wrażenie, że prezes WNT ani pani Pazura nie
        wykazali żadnej inicjatywy. Zostali wytypowani do prowokacji - on bo
        prezes, ona bo go zna.
        W ten sposob CBS udowodniło, że są to ludzie o słabym charakterze i
        że gdyby doszło do próby korupcji to by ulegli. Sęk w tym, że
        najprawdopodobniej by nie doszło gdyby nie CBŚ...
        • eurofan74 Nie CBŚ, tylko CBA. 25.09.09, 11:59
      • oservattoreromano Re: Mrożek się kłania. 25.09.09, 12:30
        Wszelkie służby specjalne mają tendencję do udowadniania swojej przydatności, a
        jak brak im sukcesów i autentycznych dochodzeń, to donoszą na inne służby. CBA
        donosi na ABW i odwrotnie - normalka u tych degeneratów.
        Nie ma się co dziwić, że urządzają prowokacje ( czyt.polowania na ludzi), bo
        tylko osobnicy o specjalnej psychice wyzutej z podstawowych uczuć i
        zdegenerowanej swoim nieudanym życiem mogą podjąć się takiej pracy.
        W mojej ocenie każdy z nich jest degeneratem moralnym.
    • ulk22 Sprawa Pazury: Agent CBA udawał biznesmena 25.09.09, 11:14
      Półinteligenci z cba w akcji, to może następnym razem biurko Kamińskiego
      będziecie chcieli sprzedać/kupić, kto was wystrugał gamonie?
    • hpvntrue Sprawa Pazury: Agent CBA udawał biznesmena 25.09.09, 11:23
      platformerssi niczego sie nie nauczyli; widac jest takie parcie na
      krecenie lodow ze nic ich nie powstrzyma; ciekawe ilu jeszcze
      wpadnie z powodu swojej pazernosci
      • aietes Obserwują pissssówców i samoobronę, żenada 25.09.09, 12:04
        a że nauczycieli mają miernych.. niedawno wybitny fachowiec, mąż stanu, p Filipek, miał zostać dzięki pis i lewicy doradcą Polskiego Radia. Farfał też był z nadania byłych koalicjantów pissssssssss....
        • pierot9 nie POoooooooniżaj swej inteligencji 25.09.09, 12:32
          Farfał egzystuje dzięki PO, Tuskowi i jego poplecznikowi, niezbyt rozgarniętemu
          ministrowi skarbu państwai
      • dmilfort Re: Sprawa Pazury: Agent CBA udawał biznesmena 25.09.09, 12:41
        a skąd wiadomo że ten szef WNT i p.Pazura mają powiązania z PO?
    • marszal80 Sprawa Pazury: Agent CBA udawał biznesmena 25.09.09, 11:24
      I znowu wracamy do podstawowego pytania: "Czy były przesłanki, że ta
      pani popełni przestępstwo ? Czy CBA otrzymała informację że ta pani
      bierze łapówki ? Bo jeżeli nie to trzeba się zastanowić nad
      legalnością działań osób prowadzących sprawę. Ludzie są ułomni i
      popełniają błędy. Widząć kwotę 400 tys przed oczami można stracić
      rozum. Czy to nie jest takie troche łowienie na ślepo ludzi którzy
      się skuszą a potem okrzyknie się ich przestępcami ku chwale CBA,
      które go złapało?
    • mineyko Sprawa Pazury: Agent CBA udawał biznesmena 25.09.09, 11:31
      Potrzebuję gotówki.
      Zapraszam więc Panów Agentów CBA.
      Mam nadzieję zdążyć zwiać!
    • news101 i bardzo dobrze 25.09.09, 11:39
      powinno byc jak najwiecej prowokacji. bedzie porzadek w kraju.
      nie widze innego sposobu zeby sukinsynstwo ukrocic...
    • karnista.gdansk Do nauki, redaktorze! 25.09.09, 11:42
      Redaktorze Czuchnowski, czas by ktoś wam wytłumaczył, że:

      1. W polskim systemie prawnym nie ma pojęcia "prowokacja". Jest
      "kontrolowane wręczenie/przyjęcie korzyści majątkowej".
      2. Na przeprowadzenie takiej operacji specjalnej przez ABW, CBA,
      policję, etc. potrzebna jest zgoda Prokuratora Krajowego.
      4. Jesteście śmieszni ze swoją obroną każdego przekręciarza
      złapanego przez CBA. Poczytajcie sobie dzisiejszy Puls Biznesu, to
      zrozumiecie na czym polegał wałek.

      • karnista.gdansk PS 25.09.09, 11:45
        No i co najważniejsze, a co z uporem godnym wyrobników z Wyborczej
        redaktor pomija (a za nim komentatorzy): Prokurator Generalny wydaje
        zgodę na przeprowadzenie przez ABW, CBA, policję kontrolowanego
        wręczenia/nabycia korzyści majątkowej tylko i wyłącznie wtedy, jeśli
        oferta przestępstwa został NAJPIERW złożona przez przekręciarza. To
        musi być udokumentowane przez daną służbę. Ale Wybiórczy wolą pisać o
        "prowokacjach".
        • pierot9 red.Czuchnowski jest niestety niewyuczalny 25.09.09, 12:30
          po tylu latach pracy w GW, intensywnego prania mózgu przez naczelnego, uznawania
          dobrego za złe i odwrotnie, facet się pogubił
          jego artykułów się nie czyta, pomija się je z politowaniem
        • losiu4 Re: PS 25.09.09, 12:46
          karnista.gdansk napisał:

          > No i co najważniejsze, a co z uporem godnym wyrobników z Wyborczej
          > redaktor pomija (a za nim komentatorzy): Prokurator Generalny
          > wydaje zgodę

          no bo to Czuchnowski. On jest absolutnie nieprzemakalny na fakty.
          Dostał zlecenie - będzie parł do przodu jak czołg nie bacząc czy
          pisze banialuki, czy przemilcza, czy przypadkiem zahacza o prawdę.
          Ważny jest cel - wypełnienie zlecenia. A sprawa musi być tęższa, bo
          za banalne sprawy red. Czuchnowski się nie bierze. Od tego są
          drobniejsi wyrobnicy.

          Pozdrawiam

          Losiu
    • zg13 wedlug GW agent CBA powinien podawac sie za agenta 25.09.09, 11:44
      CBA, inaczej to lamanie praw czlowieka
    • oservattoreromano CZ I 25.09.09, 11:52
      Pamiętam prowokację w stosunku do posłanki Sawickiej. Na tę okoliczność
      napisałem opowiadanko
      Oto jego treść

      CZ I

      Ustawa napisana strzykawką

      Halina- parlamentarzystka - przeglądała się w lustrze, dokonując ostatnich
      poprawek swojego makijażu przed wyjściem na umówione spotkanie z, niedawno
      poznanym, przystojnym młodzieńcem. Zdawała sobie sprawę z różnicy wieku, ale
      właśnie to, bardziej niż uroda młodzieńca, ją fascynowało - ona, kobieta po
      czterdziestce, została obiektem zainteresowań trzydziestolatka. Tak gradka nie
      zdarza się w życiu często. Tuż przed wyjściem z domu po raz ostatni rzuciła
      okiem na swoje odbicie w lustrze i z impetem rzuciła się w wir niesamowitej
      przygody.
      Przeciskając się samochodem przez zatłoczone ulice, grzęznąc co raz w korkach
      z niepokojem patrzyła na zegarek. Spóźnienie mogło oznaczać fiasko całej,
      rodzącej się przygody - jeszcze nie wiadomo czy romantycznej, czy erotycznej,
      a może zupełnie zwariowanej, pozbawionej jakiegokolwiek racjonalizmu.
      Tymczasem hall sali wernisażowej był już zupełnie pusty, zaproszeni goście
      bawili na salonach, dyskutując w grupkach na temat wystawionych prac znanego w
      całym kraju i Europie plastyka.
      Halina, dysząc, wbiegła do hallu i zdając sobie sprawę ze swojego spóźnienia
      na pierwszą randkę spodziewała się najgorszego. Jakież przyjemne było jej
      zaskoczenie, kiedy to smukły trzydziestolatek, starannie ubrany, z bukietem w
      dłoni podszedł do niej i szarmancko ukłonił się, wręczając jej jednocześnie
      ten gustowny bukiet kwiatów.
      W trakcie zwiedzania wystawy zaimponował jej bardzo swoimi manierami i
      erudycją oraz swobodą w dyskusji na temat wystawionych dzieł.

      Długo myślała, leżąc już w łóżku, o minionym wieczorze. Najprzeróżniejsze
      scenariusze tej znajomości błądziły w jej snach tej nocy. Dopiero nad ranem
      sygnał o nadejściu sms-a uzmysłowił jej, że czekają ją codzienne poselskie
      obowiązki. Zanim jednak rozpoczęła poranne prozaiczne czynności, wykonywane
      przez miliardy ludzi na całym globie, odczytała sms-a. Nadawcą był Darek –
      przystojny trzydziestolatek, biznesmen. Treść wiadomości dodała jej
      niesamowitej energii. Perspektywa nudnego, długiego dnia w parlamencie stała
      się niczym w obliczu treści tej wiadomości. Wszystko stało się dla Haliny
      łatwe, a problemy legislacyjne - zwykłą blaszana zabawką.

      Dzień za dniem upływał w parlamencie, nie przynosząc nic nowego w życiu kraju,
      ani w życiu Haliny. Posłowie leniwie snuli się po korytarzach budynku
      sejmowego- a to pijąc koniak w sejmowym barze, a to głosując przeciw, a
      czasami nawet za… Jedynie Halina regularnie spoglądała na datownik w zegarku,
      oczekując ze zniecierpliwieniem soboty- dnia wyjazdu z Darkiem do jego daczy
      nad Wigrami. Oczekiwała tego wyjazdu z nadzieją na wielki romans, ale i z
      pewnym niepokojem. Zbyt krótko bowiem się znali, aby mogła tak zupełnie
      swobodnie zgodzić się na taki wyjazd. Przemogła się jednak, bo w jej wnętrzu
      panował zupełny chaos moralno - hormonalny.

      Dzień wyjazdu zbliżał się bardzo powoli, aż nastał! Darek podjechał pod dom
      Haliny srebrnym Saabem. Jego wnętrze wypełnione było delikatnym zapachem
      lawendy i dyskretnie sączącym się z głośników swingiem. Halina była oczarowana
      i gotowa na każdą propozycję pachnącego biznesmena.

      Dacza Darka była obszerna, miała salon z kominkiem, dwie łazienki, cztery
      sypialnie i duży zadaszony taras - w sam ras na romantyczne wieczory,
      urozmaicane dobrym szampanem.
      Wieczór za wieczorem przebiegał podobnie – spacery, rozmowy, czułe spojrzenia.
      Noce też przebiegały jedna za drugą podobnie – w oddzielnych sypialniach, w
      samotności, a dla Haliny wyjątkowo ciężko. Właśnie nocą szczególnie brakowało
      jej bliskości Darka, ale nie wypadało o tym nawet mu wspomnieć, a sygnały
      przez nią wysyłane pozostawały wciąż bez odpowiedzi.
    • oservattoreromano CZ II 25.09.09, 11:53
      CZ II
      Tydzień przeleciał wyjątkowo szybko, a Halina nabrała przekonania, że skoro
      Darek wykazywał w tym czasie opanowanie hormonalne, to nie może to oznaczać
      nic innego jak tylko głębokie uczucie i szacunek dla niej. Niemniej była
      trochę rozczarowana, bo spodziewała się bardziej ognistego weekendu, ale
      jednocześnie bardzo zadowolona, bo szacunek okazany przez Darka utwierdzał ją
      w przekonaniu, że rodzi się wielkie uczucie. Choć chwilowo niespełniona
      seksualnie, wracała do codziennej pracy bardzo szczęśliwa, bo wiedziała, że w
      myśl starego przysłowia - co się odwlecze, to nie uciecze!
      Kolejne dni, dzielące ją od następnej randki, przebiegały jak zwykle w trudzie
      i monotonii parlamentarnego życia, stawały się jednak coraz dłuższe. Każdy
      kolejny wydawał się wiecznością. Kiedy wreszcie nastąpi ten oczekiwany? Nie
      mogła zupełnie skoncentrować się na pracy, jej wzrok co chwilę zatrzymywał się
      na tarczy zegara bezlitośnie odmierzającego kolejne sekundy, minuty i godziny.
      Ostatnie chwile oczekiwania doprowadzały ją niemal do obłędu.
      Tak wyglądało oczekiwanie na każdą kolejną randkę.
      Darek nie mógł się jednak spotykać z nią tak często, jak ona by sobie tego
      życzyła. Tłumaczył to koniecznymi wyjazdami biznesowymi.
      Tęsknota Haliny przybrała charakter obłędu, nie uchodził jej uwadze żaden
      przejeżdżający Saab, w każdym smukłym trzydziestolatku widziała Darka, każdy
      swingujący rytm przypominał jej podróż nad Wigry.

      Kolejne spotkania bardzo ich do siebie przybliżały, aż pewnego razu…
      Halina wróciła do domu szczęśliwa, a wspomnienia minionego weekendu nie
      pozwoliły zmrużyć jej oka do rana. Świat wirował z zawrotną prędkością, a ona
      wraz z nim.
      Wkrótce pojawiły się rozmowy o wspólnym interesie. Darek nieśmiało
      zaproponował Halinie, aby zainteresowała się bliżej ustawą o akcyzie na
      materiały pędne, która właśnie była przedmiotem pracy parlamentu. Zasugerował,
      aby wkręciła się do komisji sejmowej i zdobyła wpływ na przeforsowanie pewnych
      zapisów, które nie zmienią charakteru ustawy, a uproszczą jedynie procedury
      celne na importowane materiały pędne.
      Halina pełna ufności w dobre intencje swojego partnera, po dosyć żmudnym
      zabieganiu o udział w takiej komisji, zasiadła tam - ku radości obojga..
      Wkrótce jej partner zaprezentował te fragmenty ustawy, które winny być
      przeredagowane, a dla podniesienia skuteczności działania Haliny, wręczył jej
      parędziesiąt tysięcy złotych. Pieniądze te miały być argumentem dla zbyt
      „konserwatywnych” członków komisji, jak mawiał o nich Darek. Ponieważ
      „konserwatywnych” członków komisji było kilku, Halina otrzymała jeszcze
      kilkadziesiąt tysięcy, co podniosło skuteczność jej działania niemalże do ideału.
      Choć targały nią wątpliwości, to czar ostatnich tygodni i perspektywa wspólnej
      przyszłości pozwalały zapominać przynajmniej na chwilę o moralnej stronie
      „pisania tej ustawy”.

      Wspólne wyjazdy stały się już normalnym elementem ich życia. Były wspólne
      zakupy kosmetyków, biżuterii, modnych kreacji. Jednym słowem sielanka. Darek
      czuł się w mieszkaniu Haliny jak od dawna zasiedziały domownik.

      Pewnego razu coś zaniepokoiło Halinę, Darek wydawał się jakiś zasępiony.
      Trwało to kilka dni, aż przyznał się, że przyczyną zgryzoty jest zagubiony
      gdzieś dyktafon i teczka z ważnymi dokumentami biznesowymi. Próbowała go
      pocieszać, ale nie przynosiło to żadnego skutku. Darek gasł w oczach, aż
      pewnego razu Halina podskoczyła z radości, bo właśnie w bagażniku swojego
      samochodu zobaczyła ten zawieruszony dyktafon i teczkę z ważnymi dokumentami.
      Już chciała zadzwonić do swojego ukochanego, gdy podchodząc do telefonu
      upuściła niechcący na podłogę teczkę, z której wysypały się dokumenty. Kątem
      oka zobaczyła, że są to notatki z ich spotkań. Krew uderzyła jej do głowy,
      ciśnienie poskoczyło do wartości krytycznej. Na chwilę straciła przytomność.
      Po ocknięciu się, jeszcze nie wierzyła, że tak się mogło stać, ale po chwil
      zastanowienia bez skrupułów odtworzyła nagrania z dyktafonu. Były tam nagrane
      ich rozmowy o „redagowaniu ustawy”, o „przekonywaniu konserwatywnych” członków
      komisji.
      Teraz już nie miała wątpliwości, padła ofiarą perfidnej prowokacji; prowokacji
      niedopuszczalnej żadnym prawem; prowokacji sprawdzającej ludzkie charaktery.
    • oservattoreromano cz III 25.09.09, 11:53
      Cz III

      Postanowiła wymyślić jakąś zemstę. Na kolejnych spotkaniach była czuła,
      pocieszała Darka, choć z trudem jej to przychodziło i napawało obrzydzeniem.
      Mijały dni, a żaden sensowny sposób na zemstę nie przychodził jej do głowy, aż
      pewnego razu zobaczyła w parku ledwo żyjącego narkomana, pakującego sobie w
      żyłę koleją porcję „speed’u”.
      Poczekała aż skończy i odejdzie. Kiedy narkoman oddalił się, wzięła ostrożnie
      pozostawioną przez niego strzykawkę i schowała do torebki, pakując ją
      uprzednio do kosmetyczki.
      Teraz wystarczyło potraktować tą igłą tego podłego zdrajcę….
      Tymczasem Darek ponownie odzyskał humor i powrócił do tematu ustawy. Halina,
      doświadczona znalezionymi dokumentami, była już ostrożniejsza, unikała rozmowy
      na ten temat i gorączkowo myślała - w jakich okolicznościach wykorzystać tę, z
      pewnością zainfekowaną, igłę.
      Okazja nadarzyła się sama, Darek skaleczywszy się w palec, poprosił Halinę o
      plaster, odrzekła mu, że jest w kosmetyczce i niech się sam obsłuży.
      Oczywiście stało się to, na co Halina z niecierpliwością liczyła. Zdrajca wbił
      sobie w dłoń igłę narkomana.
      Znajomość trwała jeszcze kilka tygodni. Pewnego dnia Darek usłyszał od Haliny
      takie oto słowa: ”Ja mam Twój dyktafon i teczkę z ważnymi dokumentami, a Ty
      masz AIDS. Nie wierzysz? Zrób sobie test!

      Za kilka dni przeczytała w gazecie: Samobójstwo popełnił pewien wysoki
      funkcjonariusz służb specjalnych. Pod drzewem, na którym się powiesił, stał
      srebrny Saab, a z jego wnętrza sączyły się swingujące rytmy….
    • podkowianka Ale Czarek okazał sie mężczyzną! 25.09.09, 12:00
      Prawdziwy facet, zamiast jakieś słowo wsparcia, zero klasy!
      • oservattoreromano Re: Ale Czarek okazał sie mężczyzną! 25.09.09, 12:08
        Dziwisz się facetowi? Od dawna wiadomo, że to pajac.
        • tingri Cezary Pazura to trzesacy portkami dupek 27.09.09, 08:53
          Na ekranie twardy facet, a w realu...slow szkoda!
      • kasia20055 Re: Ale Czarek okazał sie mężczyzną! 25.09.09, 12:20
        Dlaczego ona wymieniana jest z nazwiska razem z powiązaniami biznesowymi i
        rodzinnymi, a dyrektor to tylko dyrektor WNT, a po kilku dniach tylko Władysław
        S. ? Czy dziennikarze nie potrafią zdobyć tych informacji?
        • quebec4 Re: Ale Czarek okazał sie mężczyzną! 25.09.09, 12:32
          Dlatego że ona była osobą publiczną/medialną, a p. dyrektor tylko p.
          dyrektorem.

          - ps: dla Was, kobitki, facet miałby klasę gdyby wspierał swoją eks-
          żonę przekręciarę??? To wy walczycie w facetem-macho czy go na nowo
          tworzycie? Nie... bo Wy o takich facetach cały casz marzycie.
          Chcecie by faceci was 'adorowali', przynosili kwiatki, otwierali
          drzwi, ustępowali miejsca w autobusach, bo Wy to przecież ta słaba,
          ubezwłasnowolniona płeć piękna - której to się NALEŻY - no nie?

          Ale tylko że facetów takich już nie ma - zabiłyście ich...
          • oservattoreromano Re: Ale Czarek okazał sie mężczyzną! 25.09.09, 12:37
            quebec4 napisał:

            > Dlatego że ona była osobą publiczną/medialną, a p. dyrektor tylko p.
            > dyrektorem.
            >
            > - ps: dla Was, kobitki, facet miałby klasę gdyby wspierał swoją eks-
            > żonę przekręciarę??? To wy walczycie w facetem-macho czy go na nowo
            > tworzycie? Nie... bo Wy o takich facetach cały casz marzycie.
            > Chcecie by faceci was 'adorowali', przynosili kwiatki, otwierali
            > drzwi, ustępowali miejsca w autobusach, bo Wy to przecież ta słaba,
            > ubezwłasnowolniona płeć piękna - której to się NALEŻY - no nie?
            >
            > Ale tylko że facetów takich już nie ma - zabiłyście ich...

            Następny ubogi umysłowo osobnik. Nadajesz się chłopie do zbierania koziego łajna
            na marokańskich pastwiskach.
      • zbrojarz.betoniarz Ruska źle zrobiła a Czarek miał ją jeszcze 25.09.09, 12:49
        wspierać? W twoim babskim mniemaniu być może to on jest winny bo nie sprowadził
        ją ze złej drogi ...
        Są po rozwodzie i ruska żyje już własnym życiem.

        podkowianka napisała:

        > Prawdziwy facet, zamiast jakieś słowo wsparcia, zero klasy!
    • pierot9 Brawo CBA! Do pierdla zdemoralizowaną pseudoelitę 25.09.09, 12:27
      wziąć się za nich porządnie
      • oservattoreromano Re: Brawo CBA! Do pierdla zdemoralizowaną pseudoe 25.09.09, 12:35
        pierot9 napisał:

        > wziąć się za nich porządnie

        Biedny jesteś intelektualnie. Nadajesz się tylko do pracy w CBA, ABW lub CBŚ.
        Nie zatrudniłbym cię nawet do zbierania złomu.
        Wybacz, ale nawet komputer nie pozwala mi pisać o tobie z dużej litery - odrzuca
        każdą taką próbę.
        Nawet martwa maszyna poznała się na tobie.
        • pierot9 Re: Brawo CBA! Do pierdla zdemoralizowaną pseudoe 25.09.09, 13:57
          chcesz mnie oceniać? Wystawiasz mi cenzurkę? Sprawdzasz kwalifikacje? Co ty, z
          RUP-u jesteś? A może naganiacz jakiś internetowy?

          PS
          Za bardzo wierzysz w rewolucję techniczną i możliwości maszyn - a wystarczyło
          wcisnąć tylko ... CAPS LOCK
    • losiu4 Sprawa Pazury: Agent CBA udawał biznesmena 25.09.09, 12:37
      oho, czuj duch. Odezwał się jeden z głównych cyngli GW, czyli p.
      Czuchnowski. Ciekawe na kogo tym razem dostał zlecenie. Obstawiam
      CBA... Robimy zakłady? ;)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • zbrojarz.betoniarz No i pazerna ruska się przejechała. Za mało kasy. 25.09.09, 12:46
      To w pierdlu trochę zaoszczędzi, do żryć dostanie za darmo. O ile tam trafi,
      bo polski system "sprawiedliwości" chroni przestępców co niejednokrotnie pokazał.
      • oservattoreromano Re: No i pazerna ruska się przejechała. Za mało k 25.09.09, 12:52
        zbrojarz.betoniarz napisał:

        > To w pierdlu trochę zaoszczędzi, do żryć dostanie za darmo. O ile tam trafi,
        > bo polski system "sprawiedliwości" chroni przestępców co niejednokrotnie pokaza
        > ł.

        Ty rzeczywiście masz ten koński łeb zabetonowany i zazbrojony drutem
        kolczastym... Nie znasz sprawy , a przesądzasz.
        • x2468 Re: No i pazerna ruska się przejechała. Za mało k 26.09.09, 08:00
          Wyzsza szkola lajdactwa czyli CBA:
          wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7081647,_Gazeta_Wyborcza___Agent_Tomasz_z_CBA_znow_byl_na.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka