Dodaj do ulubionych

Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców

25.09.09, 13:57
Odezwal sie "specjalista" od wychowania dzieci
Obserwuj wątek
    • aeromonas Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:04
      Chyba oszalał. Za mało rodziców - źle. Za dużo - też źle.
      Najważniejsze, żeby dziecko było kochane, a przez ile osób, to już
      nie ma najmniejszego znaczenia. Chyba zresztą im więcej, tym lepiej.
      • kle_kotka zycie to nie je bajka 25.09.09, 14:21
        zycie to nie je bajka - niech się przyzwyczaja bo jak podrosną
        będzie jeszcze gozej.

      • andrzejto1 Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:27
        aeromonas napisała:

        > Chyba oszalał. Za mało rodziców - źle. Za dużo - też źle.
        > Najważniejsze, żeby dziecko było kochane, a przez ile osób, to już
        > nie ma najmniejszego znaczenia. Chyba zresztą im więcej, tym lepiej.

        Pleciesz głupoty aby gwizd. Dla dziecka najważniejsza jest stabilizacja
        emocjonalna. Co z tego, że tatuś go kocha, skoro co 2 lata jest nowy.
        • aeromonas Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:06
          No właśnie - stabilizacja jest wtedy, kiedy dzieci są kochane, nawet
          przez 3 tatusiów i 3 mamusie. Sama znam takie rodziny i dzieci czują
          się w nich doskonale. Dodatkowo mają mnóstwo dziadków, którzy też
          kochają dzieciaki i troskliwie się nimi zajmują. Najgorzej jest, jak
          wściekły rodzic (najczęściej jest to matka) po rozwodzie zabrania
          ojcu kontaktów z dzieckiem lub oboje rodzice szczują dziecko przeciw
          sobie nawzajem. Rodzina naprawdę może być większa niż dwoje
          rodziców. Ważne są zdrowe relacje, które można utrzymać nawet po
          rozwodzie.
          • opornik4 Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 26.09.09, 00:50
            aeromonas napisała:

            > No właśnie - stabilizacja jest wtedy, kiedy dzieci są kochane,
            nawet
            > przez 3 tatusiów i 3 mamusie. Sama znam takie rodziny i dzieci
            czują
            > się w nich doskonale. Dodatkowo mają mnóstwo dziadków, którzy też
            > kochają dzieciaki i troskliwie się nimi zajmują.

            Czyli - jajecznicowe dzieci propagujesz?

            Moja rodzina jest wymieszana, jak jajecznica.
            Moja siostra, ja mam dwie siostry i oczywiście mamy tego samego
            ojca, one maja jeszcze brata, który jest dzieckiem ich matki. A
            potem, moja mama ona jest matką mojego brata, który jest moim
            rodzeństwem. A były mąż mojej mamy, ojciec mojego brata, ma dwójkę
            dzieci ze swoją nową żoną, ale jego nowa żona ma jeszcze dwójkę
            dzieci z poprzedniego małżeństwa. Tak, że w sumie, to on ma pięcioro
            dzieci, a moja mama czworo.
            Moj tata ma również czwórkę, a jego była żona troje dzieci.
            Ja myślę, że to świetne. To dobre i wspaniałe, że dzieci mogą teraz
            mieć tak wielu rodziców wokół siebie. I myśle, że to bardzo smutne,
            jeśli dziecko musi spędzić całe swoje życie, tylko z jednymi
            rodzicami.


            https://www.youtube.com/watch?v=EFIwFnrNX1M
      • wojo.b Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:07
        aeromonas napisała:

        > Chyba oszalał. Za mało rodziców - źle. Za dużo - też źle.
        > Najważniejsze, żeby dziecko było kochane, a przez ile osób, to już
        > nie ma najmniejszego znaczenia. Chyba zresztą im więcej, tym lepiej.

        Jak nie wiesz o czym piszesz, to po co zabierasz głos? Rozpad rodziny, rozwód i
        nowe związki niszczą poczucie bezpieczeństwa dziecka, także dlatego, że często
        rozwód poprzedzony jest walką rodziców, awanturami, rywalizacją o uczucia dziecka...
        Każde dziecko chce mieć jedną mamę i jednego tatę, a nie jakiś
        postmodernistyczny miks w stylu mamusia z kochankiem, a tatuś z innym panem. Nie
        daje to żadnego poczucia bezpieczeństwa, ani nie zawiera jakiegoś sensownego
        wzorca, dzięki któremu dziecko w przyszłości będzie umiało założyć własną,
        TRWAŁĄ, szczęśliwą rodzinę.
        Na dobitkę powiem, ze psycholodzy są zdania, że rozwód jest dla większości
        dzieci rzeczą trudniejszą niż śmierć rodzica. Śmierć można jakoś oswoić,
        pożegnać rodzica, na swoją dziecięcą miarę z pomocą drugiego rodzica dziecko
        może to jakoś przejść i uporządkować swój świat. Rozwód to chaos i emocjonalna
        rozpierducha.
        Benedyktus ma rację, ot co.
      • shadowofthebeast Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:08
        Aktualnie dla dziecka ważniejsze jest, że rodzice kochali siebie nawzajem.
    • koballt Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:06
      trzeba po prostu jutro zrobić sondaż wśród dzieci z róznymi liczbami
      rodziców
      • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:09
        nie trzeba robić sondy, bo jej wyniki są już od lat znane. zjawisko jest już zbadane i benedykt niczego nie odkrył. faktem jest że rozwody wpływają destrukcyjnie na psychikę dzieci (i to nie tylko tych małych, nastolatków również). poprostu najlepszym dla dziecka jest posiadanie dwojga kochających się na wzajem rodziców.

        ps- nie, nie jestem katolem.
        • koballt Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:20
          no właśnie - ignoranci w tym wątku jakby nie słyszeli o wiedzy i
          nauce, i podkreslają tylko znaczenie wlasnego ojcowstwa jako
          czyniące niby ekspertem:)
        • wojo.b Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 16:23
          zuch_rysuje napisał:

          > ps- nie, nie jestem katolem.

          Posiadając zdrowy pogląd na sprawę czujesz się zobowiązany do tłumaczenia się i
          zarzekania, że nie jesteś tym, za kogo rzekomo - nie wiadomo z jakiego powodu -
          mógłbyś być wzięty? Boisz się, że jakiś platfus "posądzi Cię" o przynależność do
          tej jakże groźnej sekty?
          Żal...
    • gleen sam ma dzieci to wie najlepiej 25.09.09, 14:13
      Jak facet co nie ma pojęcia o wychowywaniu dzieci może się na ten temat
      wypowiadać. To jak by cnotka opowiadała o kamasutrze . Chyba że mowa o tym jak
      księża molestują dzieci "na tatusia" i wtedy jest ich rzeczywiście za dużo.
      • koballt Re: sam ma dzieci to wie najlepiej 25.09.09, 14:19
        no ale to tak jakbyś powiedzial - jak profesor rolnictwa może się
        wypowiadać o rolnictwie skoro nigdy nie miał gospodarki
        • te_rence Re: sam ma dzieci to wie najlepiej 25.09.09, 14:25
          jakby profesor rolnictwa siedział w pałacach w Watykanie w
          towarzystwie starych kwalerów i pola ni obory nie widział toby mu
          książki nic dały!
          teoretycy od siedmiu boleści

          może być bijący nieczuły alkoholik byleby ślub kościelny był!
        • gleen Re: sam ma dzieci to wie najlepiej 25.09.09, 14:34
          koballt napisał:

          > no ale to tak jakbyś powiedzial - jak profesor rolnictwa może się
          > wypowiadać o rolnictwie skoro nigdy nie miał gospodarki

          tak samo jak prostytutka która nie mając męża może duuużo wiedzieć o seksie.
          Profesor hoduje coś tam jednak i prowadzi badania ale ojcostwa nie można się
          nauczyć metodą hodowlaną to trzeba przeżyć ot co. Jak nie miałem dzieci to wiele
          spraw wyglądało inaczej, całus od córki i klaps od ojca wiele uczą obie strony -
          natomiast siedzenie w pałacu i mówienie o biedzie chorobach i życiu nie ma
          najmniejszego sensu
          • elle444 Moze sie i nie zna, ale przypadkiem ma racje 25.09.09, 14:51
            • iluminacja256 Re: Moze sie i nie zna, ale przypadkiem ma racje 25.09.09, 15:33
              Nikt mi nie powie , z e małzeństwo kontynuowane przez dwoje
              osób,które osiągneły juz ten stan, ze sie po prostu nienawidzą i
              codziennie kłócą wpływa dobrze i zdrowo na dzieci. Nikt mi nie
              pwoie, z e pijany , zarzygany tatus, który wypzredaje rzeczy z domu
              i kradnei dzieciom kieszonkowe, wpływa na nie dobrze - to samo
              dotyczy mamusi, która wraca pijana w sztok po dwudniowej balandze .

              Sa takie momenty, ze własnie dla DOBRA własnej psychiki i psychiki
              dziecka oraz jego spokoju TRZEBA sie rozwiesc.
              • turtlezzz Re: Moze sie i nie zna, ale przypadkiem ma racje 25.09.09, 16:16
                Gdy moi rodzice wreszcie się rozeszli, oboje z siostrą stwierdziliśmy: nie można tak było 10 lat wcześniej ? Dopiero ta separacja uzdrowiła nas na tyle, że dom przestał być miejscem nieprzyjemnym. Że w ogóle odzyskaliśmy dom. Problemem nie są rozwody życiowe, a rozwody duchowe, bo to od nich się wszystko zaczyna. Człowiek dziś uczony jest, by pragnąć więcej, niż może dostać.
    • te_rence Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:13
      co ty Józek wiesz o dzieciach i rodzinie???
      jak ja nie lubię jak się starzy kawalerowie w dziwnych strojach
      wypowiadają na tematy o których żadnego pojęcia nie mają!

      zajmij się pedofilami w sutannach i wykorzystywaniem dzieci do pracy
      w ubiełym wieku przez swoją mafię
    • bogdan331 Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:22
      Kolejny znawca rodziny i dzieci plecie duby smalone.Benek!Daj se luz.Życia szkoda na pierdoły.A krzyże do szkoły.O.Lipińska.
    • wlodzimierz.ilicz Dużo w tym prawdy. Ludzie naduzywają 25.09.09, 14:26
      rozwodów i często są nieodpowiedzialni.
      Dzieci cierpią z powodu egoizmu dorosłych.
      A sa i tacy, którzy przekazują je homoseksualistom.
      • zigzaur Re: Dużo w tym prawdy. Ludzie naduzywają 25.09.09, 15:27
        Jest pewien kraj, który eksportuje dzieci jako zabawki dla pedofili albo źródło organów do przeszczepu.
        Nie wymienię nazwy tego kraju. I tak przylepiają mi etykietkę "rusofoba".
        • ja_z_chelma To chyba nie prawda 26.09.09, 06:45
          Nigdy o czyms takim w odniesieniu do Rosji nie slyszalem.
      • turtlezzz Re: Dużo w tym prawdy. Ludzie naduzywają 25.09.09, 16:05
        Bardzo często dla dobra dziecka lepszy jest już rozwód, niż trwanie rodziny, która rodziną jest tylko z nazwy. Lepiej mieć ojczyma lub macochę niż parę rodziców, która męczy się ze sobą, a to cierpienie przekazuje dziecku.
    • arius5 Zakaz rozwodow po katolicku 25.09.09, 14:28
      w/g kosciola to zony powinny nabrac wiecej pokory i znosic mezow pijakow,
      sadystow i zboczencow, dla dobra rodziny.
      • elle444 Re: Zakaz rozwodow po katolicku 25.09.09, 14:48
        A kto Ci tak powiedział? Mnie znajomy ksiądz powiedział, że żona
        którą mąż zdradza notorycznie i bez widoków na poprawę, powinna go
        opuścic ze względu na niego. Nałogowcy muszą osiągnąc swoje dno,
        zanim zaczną się leczyć, często jest to wlaśnie opuszczenie przez
        żonę lub mężą. Kościól dopuszcza separację, ale nie powtórny związek.
        • junkier Re: Zakaz rozwodow po katolicku 25.09.09, 14:58
          No wlasnie. Ale antykatoliccy zaslepiency wiedza przeciez swoje, do
          Kosciola nie chodza i wiedza o nim tyle co wyczytaja w GW, NIE czy
          innym szlatlawcu za to pouczaja wierzacych i udzielaja im "rad".
          • te_rence Re: Zakaz rozwodow po katolicku 25.09.09, 15:26
            No właśnie. Ale antyludzcy katolicy zaslepiency wiedza przeciez swoje, do
            Kosciola chodza i kochać nie potrafią a o życiu wiedzą tyle ile im stary kawaler
            powie albo w ich mediach jedynie słuszną ideologię im wcisną i to pouczaja
            wierzacych i udzielaja im "rad".
          • zigzaur Jeszcze w latach sześćdziesiątych we Włoszech 25.09.09, 15:31
            był prawny zakaz rozwodów.
            Z tym problemem radzono sobie w ten sposób, że dawało się zlecenie fachowcom z południowych kresów kraju.
        • iluminacja256 Re: Zakaz rozwodow po katolicku 25.09.09, 15:28
          >Nałogowcy muszą osiągnąc swoje dno,
          > zanim zaczną się leczyć,
          >Kościól dopuszcza separację, ale nie powtórny związek.

          Sa nałogowcy i przemocowcy, którzy nei chca i nie maja najmniejszego
          ZAmiaru sie leczyc, a odejscie zony daje im wreszcie pełne pole do
          przepijania i dewastowania meiszkania.

          Zatem wyprowadz się z własnego mieszkania w wieku 30 lat, z dwójka
          dzieic i do końca zycia zyj sama. Powodzenia. Zobaczymy jak
          szczesliwą i sepłnioną osobą bedziesz koło 50.
          • maaac Re: Zakaz rozwodow po katolicku 25.09.09, 15:52
            >
            > Zatem wyprowadz się z własnego mieszkania w wieku 30 lat, z dwójka
            > dzieic i do końca zycia zyj sama. Powodzenia. Zobaczymy jak
            > szczesliwą i sepłnioną osobą bedziesz koło 50.
            Ona jak ona. Tekst jest o problemach dzieci to się na nich skupmy.

            No niech mi ktoś udowodni że dziecko samotnej matki z trudem
            wiążącej koniec z koniec i mającej problemy psychologiczne związne z
            tym że.... (no każdy potrzebuje kogoś bliskiego nie tylko chodzi o
            seks, który jest ważny ale o samą potrzebę miłości, bezpieczeństwa
            itp.) będzie bardziej szczęśliwe niż to dziecko którego matka weźmie
            sobie za męża drugiego pana?
    • te_rence Re: Patologia rozwodow, pomimo swojej dotkliwosci 25.09.09, 14:28
      dokładnie junkier! i dlatego księżom nie powinno się dawać dzieci
      pod opiekę!
      • zigzaur Re: Patologia rozwodow, pomimo swojej dotkliwosci 25.09.09, 15:36
        A najlepiej byłoby znieść celibat. Przykładowo, w Kościele Ewangelickim kapłan może się żenić oraz mieć dzieci. Dozwolone jest też kapłaństwo kobiet. W Hamburgu nawet kobieta jest biskupem.
    • l.george.l Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:30
      Takie uogólnienia dobru sprawy nie służą. Przecież ludzie nie rozwodzą się dla
      przyjemności. Widocznie nie widzą innej możliwości. Od głowy Kościoła można by
      chyba wymagać bardziej rozważnych wypowiedzi, które służyłyby zabezpieczeniu
      interesu dzieci z rozbitych rodzin, a nie szczuciu na nie, że są inne, że są
      ofiarami, że są nieszczęśliwe.
    • shroeder1970 Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:32
      Taaak zgadzam się. Powinno się jakoś opracować metodę badań prenatalnych tak, by móc dokonywac aborcji tych, którzy w przyszłości mieliby zostać księżami, szamanami czy jakimikolwiek kapłanami.
    • ru1da Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:39
      Czyli dzieci z poprzednich związków powinno się pozbywać??? Benedykt XVI
      powinien się zastanowić zanim coś powie
      • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:44
        ru1da napisała:

        > Czyli dzieci z poprzednich związków powinno się pozbywać??? Benedykt XVI
        > powinien się zastanowić zanim coś powie


        może powinnaś się zastanowić zanim coś napiszesz? przecież tu chodzi o to żeby włożyć więcej pracy w związek, tak aby się nie rozpadł. chciałabyś żeby twoi rodzice się rozwiedli? a jeśli się rozwiedli to chcesz zafundować to swoim dzieciom? pomyśl.
    • not_so_serious Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:39
      hm..powiedzcie mi drodzy Panstwo, skąd To wie tak dobrze, jak powinien
      wyglądać związek? Przecież To w żadnym związku nigdy nie było - religia i
      pełniona w niej funkcja Temu zabrania zbliżać się do kobiet.
      Niesamowite skąd bierze wiedze..
      • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:42
        "Niesamowite skąd bierze wiedze.."

        a może z setek opracowań naukowych dotyczących rozwoju dziecka???

        nie jestem fanem benedykta, ale akurat teraz ma racje, powie ci to każdy psycholog dziecięcy.
        • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:44
          Być może masz rację - nie znam się zupełnie na dziecięcej psychologii..
          Ale za to wiem, że To ma byc duchowym przywódcą a nie specjalistą od
          wychowywania dzieci :)
          To tak jakby nie jego działka. Ja nie wypowiadam się na temat Dziesięciorga
          Przykazań, chociaż bardzo chciałbym, bo to wdzięczny temat :)
          • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:48
            papież ma być autorytetem moralnym (przynajmniej w założeniu, i przynajmniej dla katolików) więc wypowiadanie się na temat kwestii moralnych - w tym - rodzicielstwa, leży chyba w jego gestii (acz specem od papiestwa nie jestem)

            a wracając do dziecięcej psychologii, to rozwody (czy rozejścia, bo nie wszyscy muszą mieć ślub) mają bardzo destruktywny wpływ na dzieci.
            • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:59
              :)
              Na temat psychologii dzieciecej i jakiejkolwiek innej wolalbym się nie
              wypowiadać, jak mowilem wczesniej zupełnie się na tym nie znam. I zupełnie
              również nie spieszy mi się do pogłębiania wiedzy w tej materii..
              A co do autorytetów moralnych - osobiście uważam, ze nie powinien nim byc ktos,
              którego całe spojrzenie na swiat opiera sie na wierze w jakiegos Niewidzialnego
              Przyjaciela, ktory najpierw rodzi się bez udziału mezczyzny (nomen, omen - to
              tez jakies dziwne zeby obcy facet wychowywal czyjes dziecko, co na to
              psychologia?), potem wyczynia różne magiczne figle-migle, a na koniec zabijają
              Go Rzymianie w wyjątkowo podły sposób, a On nic sobie z tego nie robiąc wcale
              nie chce na TRWAŁE umrzeć.
              Nie chciałbym kierować sie w zyciu zaleceniami czlowieka, ktory takie rzeczy
              traktuje SERIO... rozumiesz chyba dlaczego..
              • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:05
                nie rozumiem... sam jestem głęboko wierzący, choć nie jestem katolikiem. ale tutaj wiara w Boga nie ma nic do rzeczy. moralność chrześcijańska i moralność ateistów (takich normalnych, a nie jakichś satanistów czy innych) nie różni się w podstawowych kwestiach. więc nie jest tu ważnie kto co mówi, ale co mówi, a mówi (co się nie często zdarza) dobrze. bo to samo powie ci dalajlama i to samo powie ci dawkins
                • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:12
                  Hm.. racja.
                  Ale religia ma tu kolosalne znaczenie. Jakakolwiek religia. Bo ten facet
                  POWAZNIE traktuje rzeczy i spisane ileś-tam lat temu historie, które wymykają
                  sie logice. Jesli on WIERZY ze można zostac zabitym i po trzech dniach przestac
                  byc martwym i "ozyc" w "cudowny" sposob, to
                  każdą rzecz którą slyszysz z jego ust trzeba traktowac z OGROMNYM marginesem
                  watpliwosci. Bez wzgledu na to o czym mowi.
                  Zastanow sie nad taka sytuacja. Przychodzi do Ciebie czlowiek ktory mowi po
                  pierwsze:
                  "Tydzen temu umarlem, ale juz mi lepiej, juz nie jestem martwy"
                  a po drugie:
                  "załóżmy razem firme. daj mi swoje oszczednosci, a ja je pomnoze"

                  Zaufasz mu?:> moze ma dobry "biznesplan":>
                  • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:15
                    widzisz, wiara wymyka się logice.

                    a gdyby to przyszedł facet, którego śmierć widziałeś? hę? nie mam zamiaru cię nawracać :-) czasem Bóg dotyka serca i wszystko zaczyna inaczej wyglądać.

                    pozdrawiam
                    • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:18
                      Jak przyjdzie do mnie facet ktory umarł (i widziałem i potrafie udowodnic ze nie
                      zyje) i juz nie bedzie martwy, to nie bede musial w nic wierzyc bo FAKTEM
                      bedzie ze ten czlowiek jest zywy mimo ze umarl.
                      Wiara polega na tym że DOWODOW i FAKTOW nie ma. Jeśli są - wiara nie jest potrzebna.
                      • 45rtg Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:23
                        To czemu się wykrzywiasz na WIARĘ papieża podając jako argumenty że
                        nie ma na nią DOWODÓW?
                  • 45rtg Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:19
                    Dlaczego "racjonaliści" ciągle muszą się ośmieszać taką
                    pseudoargumentacją z absurdalnymi założeniami i nawet w ramach tych
                    założeń dziurawą?

                    Nie "można zostać zabitym i ożyć" tylko "Jeden konkretny człowiek -
                    syn Boga umarł i ożył. Bo był bogiem." Masz jakąś większą próbkę
                    doświadczeń z bogami, że umiesz dowieść że bóg Jezus nie mógł tak
                    zrobić?

                    • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:25
                      Nie mogę mieć, Przyjacielu Drogi, doświadczeń z Bogami z tego samego powodu z
                      którego nie mam doswiadczen z Duszkiem Kacprem. Wiesz dlaczego, prawda?
                      Odmawiam tez, z calym szacunkiem, przyjmowania na WIARE rzeczy ktore są
                      sprzeczne ze zdrowym rozsadkiem. Skad i po co u licha ma sie brać nadprzyrodzona
                      Istota ktora moze umierac i ozywac i umierac i ozywac.. i tak kiedy sobie tylko
                      zechce? Doswiadczenie i logika uczą ze wszystko co zyje umiera. kropka.
                      I tak pojmuję swiat. Jesli ktors przy mnie umrze i ozyje (jak pisalem wczesniej)
                      to przyjmę do wiadomosci ze tak mozna.:)
                      • 45rtg Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:27
                        Twoje prawo. A gdzie w tym wszystkim uzasadnienie dlaczego nie
                        uważasz za możliwe, żeby papież mógł być autorytetem moralnym?
              • 45rtg Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:08
                Ja na przykład nie rozumiem dlaczego. Wytłumacz.
                • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:17
                  Oj Robaczku Drogi, już Ci tłumaczę.
                  Znałem faceta, który magicznym gestem zamieniał wodę w wódkę. Ale nasza
                  znajomosc zakonczyła się, kiedy wraz z ciałem udał się do Nieba.
                  Wierzysz mi?
                  • 45rtg Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:21
                    Miałeś wytłumaczyć dlaczego. Wytłumaczenie "dlaczego" zaczyna się od
                    słowa "ponieważ". Jeżeli powyższe jest Twoim wytłumaczeniem, to
                    wpasuj tam słowo "ponieważ" tak, żeby nie wyglądało kretyńsko.
                    • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:28
                      Przyjacielu, skad w Tobie tyle agresji? Dlaczego koniecznie musisz mnie obrazac,
                      nazywajac moje słowa "kretynskimi". Nie godzi się..
                      Jesli odpowiesz sobie na pytanie czy uwierzysz w moja opowiesc o tym faceciku od
                      wodki i wody, to wyjasnienie wprost (przy uzyciu slowa "poniewaz") nie bedzie Ci
                      juz potrzebne. Odpowiedz sama do Ciebie przyjdzie.
                      • 45rtg Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:32
                        Tak myślałem. Umiesz tylko zademonstrować
                        swoją "wyższość" "racjonalisty" nad ciemnogrodem, ale wyjaśnić
                        RACJONALNIE dlaczego masz takie a nie inne zdanie nie potrafisz i
                        oczekujesz że przyjmę NA WIARĘ że tak powinno być.
                        • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:34
                          Nie masz racji. Zaprezentowałem Ci sposob w jaki mysle.
                          I zaproponowałem zebys sprobowal myslec w ten sam sposob:
                          jesli nie uwierzysz ze facet od wodki mogl to zrobic - tylko dlatego ze JA TAK
                          NAPISALEM.. to dlaczego wierzysz ze jakis inny mogl robic podobne rzeczy KIEDYS
                          tylko dlatego ze KTOS KIEDYS tak powiedzial.
                          Czym jedno rozni się od drugiego?
                          • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:37
                            dobra, przestancie sięsprzeczać ,bo i tak nie dojdziecie do porozumienia. a o tym kto ma racje przekonamy się po śmierci.
                            • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:38
                              hm.. jesli ja mam racje to sie nie przekonamy. Jesli moj Adwersarz to i tak o
                              tym nie pogadamy, bo mysle sobie ze bedziemy w skrajnie roznych miejsach
                              zaswiatow - jakieby one nie były :D
                              • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:41
                                hehehe, przynajmniej masz świadomość, że może być różnie. ale pamiętaj że Bóg jest Miłością, i jest sprawiedliwy, osądzi cię wg tego co otrzymałeś, więc nie wiadomo jak będzie. ja w każdym razie nie nie mam takiej wiedzy żeby cie spisać na straty :-)
                                • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:45
                                  :) Znamy sie krótko, wiec takiej wiedzy nie masz (Tfu! nie po politycznemu,
                                  mowmy normalnie: nie wiesz;))
                                  Ja juz dobrze wiem, ze do Chórow Anielskich nie trafie.. natrąbce nie dam rady a
                                  mam tez sporo innych wad i niedociągnięć :>
                                  • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:50
                                    ech...a kto ich nie ma?
                                    • not_so_serious Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:53
                                      słyszałem, że kobiety.. ale tu też mogę się mylić.
                                      Miło było pogadać. Spadam.
        • moofiaczek Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:12
          Tak, się skałda, że zimne domy, w których rodziece są ze sobą "dla
          dobra dzieci" też wychowują emocjonalne kaleki. Jak dziecko nie
          widzi w domu miłości to się jej z powietrza nie nauczy i potem samo
          też źle wybierze. Ja uważam, że rozwody powinny istnieć bo nikt nie
          jest nieomylny, a wcale nie jest tak cudownie jak musisz do końca
          życia cierpieć bo mając lat 20 głupio wybrałaś\łeś.
          W Polsce w ogóle nie można mówić o nadużywaniu rozwodów, bo zbyt
          wiele kobiet ciągle "dla dobra dzieci" I "bo co ludzie powiedzą"
          znosi fizyczną lub psychiczną przemoc domową. Dzieci są tej przemocy
          ofiarami nawet jeśli "tylko na nią patrzą". I o tym też pisze w
          tysiącach opracowań naukowych. W wielu przypadkach rozwód to wybór
          mniejszego zła.
          Jeśli ludzie się nawzajem nie szanują i sobie nie ufają to nie są w
          stanie stworzyć dziecku dobrego domu.
          Kościół dopuszcza w takich przypadkach tylko separację, ale to
          oznacza, że ktoś ma być sam do końca życia bo kiedyś tam miał złego
          męża/żonę. Bardzo mnie ciekawi jaki sposób, według papieża separacja
          zapobiega traumie dziecka, bo ostatecznie, w tym przypadku również
          następuje rozłąka rodziców, tyle tylko, że nie pojawiają się nowi.
          • iluminacja256 Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:44
            > Tak, się skałda, że zimne domy, w których rodziece są ze sobą "dla
            > dobra dzieci" też wychowują emocjonalne kaleki.

            Bingo! I to jest druga strona medalu. W takich zwiazkach zazwyczaj
            ktoś godzi sie na role ofiary, a ktos drugi kata - i dzieciaki maja
            wdrukowywane te toksyczne wzorce od kołyski. Kobiety słuzące
            obsługujace cały dom na paluszkach, obnozące swoje męczeństwo jak
            wyrzut sumienia dla wszystkich w rodzinie, przymykajace oczy na
            kolejne kochanki, albo stałą długolenią kochankę, z zerowym
            poczuciem własnej wartosci i przydatnosci do czegokolweik wychowują
            synów tyranów i córki -ofiary, i na odwrót - mezowie egocentyrycy
            kaleczą synów wdrukowując im emocjonalne kalectwo uczuciowe i
            wieczne poczucie nieudania, a córkom zaniząja całkowicie poczucie
            wartosci. W takich domach dzieci nigdy nie robią czegoś
            wystarczająco dobrze, jak tzreba, ciągle musza sie starać za dwoje,
            zeby zasłuzyć na slad miłosci - i przenoszą taki schemat w dorołse
            zycie. Tutaj rodza się wszystkei problemy.
        • idonea Psychologia dziecięca 25.09.09, 15:57
          mówi, że lepiej pochodzić z rozbitego domu niż w takim żyć. Nie wiem, jak ma się
          czuć bezpieczne dziecko, które doświadcza w domu ciągłej wrogości i napięcia.
          Jeśli dom się rozpadnie, ale rodzice współpracują dla dobra dzieci jest to o
          wiele lepsze.
          • zuch_rysuje Re: Psychologia dziecięca 25.09.09, 16:03
            lepiej, to nie znaczy że dobrze. to osobny problem.
    • swistak268 Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:46
      stary ci--a wie jak pachna pieluchy albo pampersy ????pierd---i bzdury wziol
      by sie lepiej za ksiezy pedofilow .
    • monn.k Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:49
      Mowcie co chcecie ale taka jest prawda!Sodoma i gomora!a dzieci
      wsrod tego calego syfu...szkoda ze swiat zapomnial o podstawowych
      wartosciach,o lojalnosci i o dobru dzieci!skoro macie ochote
      zachowywac sie jak kroliki i wspolzyc na prawo i lewo to powinniscie
      pamietac o antykoncepcji.Po co krzywdzic dzieci?a w sumie i tak jest
      nas juz za duzo...
    • fleshless a właściwie to skąd Papcio może o tym wiedzieć? nt 25.09.09, 14:53

      • 45rtg z badań naukowych, jak wszyscy 25.09.09, 15:10
        Bycie rodzicem akurat nie daje zupełnie żadnych kwalifikacji do
        wypowiadania się o psychologii dzieci w ogólności.
    • akkj Re: Patologia rozwodow, pomimo swojej dotkliwosci 25.09.09, 14:55
      Masz rację junkier. Miłość i opiekę mogą znaleźć dzieci tylko w katolickich
      internatach i zakładach opiekuńczych. Ileż radości mogą one przy tym dać
      zboczeńcom, pedofilom, zwyrodnialcom, gwałcicielom i sadystom w sutannach i
      habitach płci obojga jak to miało miejsce przez kilkadziesiąt lat w Irlandii i
      innych krajach (w których jeszcze tak drastyczne przypadki nie ujrzały w pełni
      światła dziennego). A w razie czego można je zawsze sprzedać innym, świeckim
      zboczeńcom i sadystom, co powszechnie praktykowali ojczulkowie katoliccy w
      Irlandii. Ciekawe dlaczego papież o tym nie mówi???

      junkier napisał:

      > Patologia rozwodow, pomimo swojej dotkliwosci i zupelnie
      > nieakceptowalnego charakteru, wydaje sie umiarkowanie dolegliwa w
      > porownaniu z barbarzynstwem, jakim jest oddawainie, w majestacie
      > pseud-prawa, malych dzieci pod opieke, tzw. adopcje, osobom
      > cierpiacym na sklonnosci dewiacyjne, w imie politpoprawnosci
      > tolerowane w niektorych krajach, w niektorych wrecz fetyszyzowane,
      > chociaz to zdaje sie juz konczy.
      >
    • nenia1 Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 14:58
      O tak, największą bolączką dzieci w Brazylii są rozwody rodziców.
      Nie to że dzieci w Brazylii zyją w nędzy, śpią na ulicy, nie, że są przymuszane do niewolniczej pracy, nie chodzą do szkoły, są źle odżywione, żle ubrane, gwałcone, nie mają lekarstw a policja bezkarnie do nich strzela.
      Siedząc w Piotrowej Stolicy ociekającej bogactwem trudno użalać się nad losem nędzy dzieci, bo jeszcze by ktoś zasugerował - to może się podzielcie.
      Najważniejsze to odkryć inny powód niedoli dziecięcej - o już jest to ROZWODY, prawdziwa przyczyna nieszczęść dzieci w Brazylii.
      I już biskupi wiedzą jak gromić z ambon owieczki - antykoncepcja, aborcja i rozwody.
    • seth.destructor Dzieciom wystarczy dobry wujek-ksiądz 25.09.09, 15:02
      Który zaznajomi je z wychowaniem seksualnym. Rodzice tylko przeszkadzają w tym zbożnym procederze.
    • zuch_rysuje Re: Patologia rozwodow, pomimo swojej dotkliwosci 25.09.09, 15:08
      junkier weź ty się opanuj, bo podobno katolik jesteś a tak parszywie osądzasz ('nie osądzajcie, bo jaką miarą....') brakuje ci miłości bliźniego (najwyższe przykazanie - to przykazanie miłości, i to nie miłości do matki, czy żony, tylko do wrogów - Jezus tak rzekł)
    • nieprawomyslny Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:08
      " Zwłaszcza odkąd społeczeństwa zachodnie zalegalizowały rozwód -
      dodał papież."


      A co to ta papieżyna ma do legalności rozwodu cywilnego?
      • zigzaur Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:32
        Rozwody zalegalizowano po to, aby wyeliminować MORDERSTWA.
        • swinia_spigelmana Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 17:03
          zigzaur napisał:

          > Rozwody zalegalizowano po to, aby wyeliminować MORDERSTWA.
          smiala teza
    • sro_ka Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:13
      Czarni przebierańcy mają za dużo wolnego czasu. Rowy kopać, jak się nudzi, u nas się autostrady przydadzą.
      • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:16
        idź jakiś rów wykopać zamiast pierdoły pisać...
        • sro_ka Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 16:07
          Ja ma pracę. Czarne zbiry nie.
          • zuch_rysuje Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 16:11
            ale może pokop trochę, zmęczysz się, uspokoisz...
    • wojo.b Re: Patologia rozwodow, pomimo swojej dotkliwosci 25.09.09, 15:16
      To znaczy co Wolniewicz dowiódł? Bo z tego co wiem, powstał raport, przeciwko
      któremu Kościół irlandzki nie protestował, opisujący ten zwyrodniały system,
      ludzi w nim uczestniczących (dosyć ogólnie, ale jednak) i konkretne przypadki.
      Więc na czym polega szkodzenie Kościołowi? Tylko prawda nas wyzwoli, a nie życie
      w kłamstwie. Rozwiń temat, bo mnie ten temat oburza nie z pozycji faryzejskiej,
      ale z punktu widzenia katolika, który nie może może przeboleć że coś tak
      zwyrodniałego miało miejsce w MOIM kościele :(
    • baba-jaga Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:18
      w dawnych czasach, w systemie matriarchalnym cala wspolnota
      wychowywala wszystkie dzieci, tak ze jak jakis rodzic umieral czy
      odchodzil, dziecko wciaz mialo opieke. Moze wracamy w te strone?
      Wielu opiekunow daje chyba glebszy wglad w roznorodnosc zycia. Czy
      konieczna jest absolutnie miazdzaco gleboka wiez z jednym jedynym,
      czy dwojgiem rodzicow? Czy taka wiez nie jest zbytnio miloscia
      posiadajaca? A tak dziecko wychowuje sie po czesci samo,po czesci z
      rodzicaami, ktorzy musza uzywac roznych, glebszych i/lub cwanszych
      sposobow by nawiazac jakis kontakt i miec jakis wplyw na dziecko. Z
      drugiej strony dziecko uczy sie szybciej samodzielnosci poprzez
      wlasne decyzje i doswiadczenie, wiec za duzo pretensji do rodzicow
      chyba miec nie moze. Wydaje mi sie iz papiezowi chodzi o odzyskanie
      tej biblijnej swietosci pozycji rodzica, metaforycznego Boga
      wzgledem dzieciatek-owieczek, ale takie dinozaurowe poglady chyba
      juz sa nierealne. Desakralizacja zycia to neuchronna konsekwencja
      ewolucji i rosnacej swiadomosci. Niech lepiej papiez adoptuje sobie
      pare dzieciatek z roznych biednych krajow i doswiadczy na wlasnej
      skorze plusow i minusow bycia rodzicem wspolczesnym. Recze ze to
      tylko z pozycji teoretyka wyglada to na powierzchowne rodzicielstwo.
      Ale zdaje sie ze papiez najbardziej miluje sie w swoich teoretyczno-
      filozoficznych ogladach problemow swiata. Coz, dla kazdego cos
      milego. Niech sie papcio cieszy swoimi zabawkami, a ja sie ciesze ze
      mam wybor i nie musze jego pogladow stosowac we wlasnym zyciu jako
      nakazu Bozego. Uff, brrr....
      • cillian1 Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:19
        ale o co mu chodzi????? Nie cche rozwodów, nie chce dzieci? Chce małżeństw w
        kościele, k...a co ten kmiot chciał powiedzieć?????
        • ksiaze_olsztyn Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:27
          Kmiotem to prędzej Ty jesteś, a nie on.
          • zigzaur Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:29
            Słowo "kmiot" nie powinno być obelgą.
            W średniowiecznej polszczyźnie słowo "kmieć" oznaczało rolnika posiadającego własną ziemię. Górale używają określenia "gazda" (z węgierskiego) zaś Kaszubi "gbur". To ostatnie słowo też przybrało negatywne znaczenie.
            • ksiaze_olsztyn Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:32
              A pedał?

              Przecież to tylko część od roweru!
              • zigzaur Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:38
                Jesteś nietaktowny i niedelikatny.
                Artykuł i forum są o rodzinie i księżach a ty z takimi słowami wyskakujesz. Jeszcze ktoś sobie coś skojarzy i co wtedy?
                • ksiaze_olsztyn Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 15:43
                  Pewnie mnie obowiązkowo wykatrują.
                  Kiedyś palono heretyków i czarownice, a teraz wszędzie widzi się
                  pedofili i katolików.
          • cillian1 Re: Benedykt XVI: Dzieci mają za dużo rodziców 25.09.09, 17:36
            > Kmiotem to prędzej Ty jesteś, a nie on.

            jak dasz mi jego kasę, to mogę być, kmiotku ;)
    • zigzaur Paradoks: 25.09.09, 15:24
      Każdy człowiek ma dwoje rodziców, czworo dziadków, ośmioro pradziadków, szesnastu prapradziadków itd.
      To dlaczego ludzi nie ubywa tylko przybywa?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka