gamma_m
28.09.09, 12:06
Panie Doktorze, z całym szacunkiem, jest Pan ekspertem w dziedzinie
seksuologii, ale dobrze by było, gdyby się Pan w kwestiach prawnych nie
wypowiadał. Po pierwsze, pojęcie pedofil jest nazwą nieostrą, nie występuje w
naszym KK. Uważam, że nie każdy czyn który zakwalifikujemy jako obcowanie z
nieletnimi oznacza pedofilię. Nie byłoby właściwym, gdyby nazywać kogoś
pedofilem wyłącznie dlatego, że ustawodawca tak sobie określił taką a nie inną
granicę. Po drugie jest taka instytucja(przynajmniej u nas) jak przedawnienie,
i nie jest ona bez powodu. Po trzecie, równie ważny jest tutaj głos "ofiary".