Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polański nie miałby zasługiwać na karę?

28.09.09, 18:21

kolejny publicysta Wyborczej odmawia wzięcia udziału żenadzie p.t. "OMG
Brońmy Polańskiego Bóg Honor Ojczyzna". ale jeszcze wczoraj dobór
tytułów i ton wszystkich doniesień był mniej więcej taki. chyba
redakcja zaczyna przymiarki do odwrotu rakiem z wersji początkowej...
Obserwuj wątek
    • maciej.bojko Dlaczego Polański nie miałby zasługiwać na karę? 28.09.09, 21:05
      Ponieważ w Ameryce nie ma instytucji przedawnienia...

      Oczywiście, że jest. Po angielsku: "statute of limitation".
      • yanfhowah Re: Dlaczego Polański nie miałby zasługiwać na ka 29.09.09, 02:31
        "statute of limitation".tylko w wypadku gdzy nie ma zadnych dowodow
        a tu dowody sa,,,,to taka roznica
    • norvek Dlaczego Polański nie miałby zasługiwać na karę? 28.09.09, 21:11
      tylko kostki zapomnieliście zmienić! :)
    • astygmatyk Dlaczego Polański mamy bronic Polanskiego 28.09.09, 21:31
      Sprawa Polanski kontra amerykanski wyraz sprawiedliwosci wcale nie
      jest tak czarno-biala jak to sugeruje pan Stasinski jednoznacznie
      odsylajac Polanskiego przed oblicze amerykanskiego sadu.

      Nie mozna jednoznacznie abstrahowac od wielu faktow swiadczacych na
      rzecz Polanskiego.

      1) Amerykanski sad nie okazal sie bezstronny. Przeciwnie, sedzia
      widzial prowadzenie sprawy jako sposob na zrobienie wymarzonej
      kariery. Wszystkie "sztuczki" byly dobre, a bylo ich dostatecznie
      wiele by postronni obserwatorzy nie kwestionowali mozliwosci
      wymierzenia sprawiedliwosci a nawet prawnej odpowiedzilanosci
      sedziego. Amerykanie dotad nie przyznali sie do skandalicznego
      lamania praworzadnosci. W innych wypadkach tego typu z uwagi na
      tkz. "technicalities" czesto uwalnia sie nawet oskarzonych o
      morderstwa, gdy wina skad inad nie podlega watpliwosci.
      2) Czyn Polanskiego, choc moralnie nie do zaakceptowania, mial jednak
      miejsce 30 lat temu totez w wiekszosci jurysdykcji, przede wszystkim
      w polskiej i francuskiej, uleglby przedawnieniu. Tym bardziej, ze
      Polanski ewidentnie nigdy nie popadl w recydywe z tego samego
      paragrafu ani nie mial zadnych innych konfliktow z prawem.
      To, ze Amerykanie maja w tej sprawie odmienne prawo nie zmienia
      naszego prawa do oceny tej odmiennosci z punktu widzenia naszej
      moralnosci i prawa obowiazujacego u nas. Tak ja nie odsylamy do USA
      przestepcow zagrozonych tam kara smierci (bo nie zgadzamy sie z taka
      kara) tak nie powinnismy sie zgodzic na odeslanie Polanskiego do
      USA, bo ani w Polsce ani we Francji nie bylby obecnie za swoj czyn
      sprzed 30 lat pociagniety do odpowiedzialnosci.
      Polanski jest polskim obywatelem i nasz rzad powinien zapewnic mu
      odpowiednie poparcie w tej sprawie i ochrone prawna zgodnie z
      normami obowiazujacymi w Polsce.
      3) Wprawdzie z uwagi na matactwa amerykanskiego wymiaru
      sprawiedliwosci Polanski uchylal sie od odpowiedzialnosci karnej,
      ale nie uchylil sie od odpowiedzialnosci cywilnej wyplacajac
      wynegocjowane odszkodowanie poszkodowanej.
      4)Polanski byl oskarzony o stosunek plciowy z nieletnia, a nie o
      gwalt z uzyciem sily. Z niepodwazalnych statystyk amerykanskich
      wynika, ze miedzy 50 a 70 procent amerykanskich nastolatek ponizej
      15 roku zycia mialo doswiadczenia, za ktore ich partnerzy powinni
      byli trafic za kratki na dziesieciolecia.. Mimo purytanskosci
      amerykanskiego spoleczenstwa tak sie jednak nie dzieje i jedynie
      znikoma ilosc sprawcow trafia przed oblicze sprawiedliwosci.. Nawet
      w tych duzo ciezszych przypadkach, kiedy ofiara jest w ciazy (a
      ciaze nastolatek sa w USA pandemiczne) wymiar sprawiedliwosci
      interesuje sie sprawcami na ogol jedynie w tkz. przypadkach
      medialnych...W sposob ewidenty gwalci to zasade rownosci wobec
      prawa.. Tam gdzie anonimowosc czynu wiecej niz czesto powoduje apatie
      amerykanskiej temidy, tam jednoczesnie slawa rezysera spowodowala
      nieproporcjonalne zainteresowanie amerykanskich sedziow i
      prokuratorow.

      Nie powinnismy o tym zapominac... panie redaktorze Stasinski.
      • fedorczyk4 Re: Dlaczego Polański mamy bronic Polanskiego 28.09.09, 22:04
        Pełna zgoda z przedpiszcą. Dodam jeszcze że list gończy jest
        wystawiony za niestawienie się na drugą rozprawę, a nie za gwałt,
        lub stosunek z nieletnią. Oraz że dał noge po tym jak dowiedział sie
        że sędzia chwalił sie ze odstapi od ugody.
      • quant34 Re: Dlaczego Polański mamy bronic Polanskiego 28.09.09, 22:32
        Częściowo masz rację, ale nie do końca się zgadzam. Twoje wywody odnośnie
        charakteru czynu Polańskiego prawdopodobnie pokrywają się z prawdą
        (prawdopodobnie ponieważ nikt z nas nie miał akt sprawy w rękach), jednak spór w
        tej sprawie nie sprowadza się do tego czy Polański jest czy nie jest winny, a
        jeżeli jest to jakiego dokładnie czynu. Tej kwestii bowiem obecnie w ogóle nie
        można rozstrzygnąć, w końcu o tym ma dopiero zdecydować sąd. Problem natomiast
        tkwi w tym, że wielu ludzi zupełnie nie odróżnia osądzenia od skazania. Nie
        wiedzieć czemu mnóstwo ludzi ekstradycję Polańskiego utożsamia z jego
        automatycznym skazaniem za niejednoznaczną zbrodnię sprzed lat, tymczasem
        ekstradycja jest instrumentem proceduralnym, mającym na celu wyłącznie umożliwić
        przeprowadzenie procesu. To jeszcze nie przesądza treści wyroku, jaki zapadnie.
        To nie przesądza nawet tego czy w ogóle zapadnie w tej sprawie jakikolwiek
        wyrok. List gończy wystawiony za Polańskim nigdy nie utracił mocy, machina
        sądowa toczy się więc nadal. To, ze małolata chciała zrobić karierę aktorską
        przez łóżko znanego reżysera, a do sprawy doszło wyłącznie dlatego, że jej
        mamusia zwęszyła możliwość wysępienia odszkodowania, to jedna sprawa i trudno
        się dziwić, że niektórzy poddają w wątpliwość winę Polańskiego w takich
        okolicznościach. Jednak ekstradycja do USA to nie jest lincz na ulicy, to
        narzędzie dzięki któremu sprawa ma zostać wyjaśniona. O ile 30 lat temu
        rzeczywiście można było snuć podejrzenia czy będzie to proces uczciwy, to
        obecnie trudno oczekiwać, że sprawę poprowadzi ten sam sędzia karierowicz, tak
        więc nie przesadzajmy z tą obroną Częstochowy. Jako praktyk karnista spotykam
        się z przypadkami ściągania oskarżonych z innych krajów na podstawie
        europejskiego nakazu aresztowania i znam sprawy, które po sprowadzeniu
        oskarżonego z zagranicy skończyły się uniewinnieniem. Jednak to nie oznacza, że
        można było go nie ściągać, ponieważ wtedy ciążył na nim konkretny zarzut
        wymagający przeprowadzenia procesu. Wydaje się, że największe zamieszanie w
        sprawie Polańskiego wynika z upływu czasu, wszystko dzieje się bowiem 30 lat po
        fakcie. Jednak czy to jest argument? Wymiar sprawiedliwości ma sobie "odpuścić"
        bo minęło 30 lat? Możemy się spierać czy to w porządku, że w USA nie ma takich
        samych regulacji dotyczących przedawnienia jak np. w Polsce, ale faktem jest, że
        nie ma. Co zatem mają zrobić pracownicy amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości
        skoro ich przepisy obligują ich do ścigania Polańskiego? Mają złamać prawo
        obowiązujące w ich kraju, dlatego że tak się podoba polskiej opinii publicznej?
        Amerykańskie prawo jest faktycznie idiotyczne w wielu aspektach, ale jakie by
        nie było, Amerykanie nie mają innego więc muszą stosować takie. Zupełnie
        natomiast odmienną kwestią jest pytanie dlaczego akurat teraz dochodzi do
        ekstradycji. Polański przez 30 lat nie był w żadnym kraju, który ma umowę
        ekstradycyjną z USA? Nie wierzę. Francja odmówiła jego wydania, ale w takiej
        Szwajcarii Polański był wielokrotnie, dlaczego więc nie zgarnęli go wcześniej?
        Tu ewentualnie upatrywałbym pola do dyskusji, jednak to nie zmienia faktu, że
        wszystko odbywa się zgodnie z zasadami cywilizowanego świata. Nie dramatyzujmy
        więc i zaczekajmy na wyrok sądu w USA. Jeżeli proces okaże się nieuczciwy, wyrok
        nieludzki, albo z innych przyczyn nie do przyjęcia dla europejskiego poczucia
        sprawiedliwości, wówczas podnieśmy alarm. Ale nie wcześniej, bo na razie
        Polańskiemu nikt nie robi krzywdy, a jedynie usiłuje go postawić przed sądem.
        • maruda.r Czy to tylko proces? 29.09.09, 00:59
          quant34 napisał:

          "Nie
          wiedzieć czemu mnóstwo ludzi ekstradycję Polańskiego utożsamia z jego
          automatycznym skazaniem za niejednoznaczną zbrodnię sprzed lat, tymczasem
          ekstradycja jest instrumentem proceduralnym, mającym na celu wyłącznie umożliwić
          przeprowadzenie procesu. To jeszcze nie przesądza treści wyroku, jaki zapadnie. "

          *****************************

          Teoretycznie masz rację. Jednak sędzia złamał umowę dla zdobycia popularności. A
          amerykański wymiar sprawiedliwości uznaje to za rzecz naturalną i nic z tym nie
          robi. Równie dobrze Polański mógłby udać na podobnie uczciwy proces do Iranu.

          Stała się rzecz nie do przyjęcia: Polański został wrogiem amerykańskiego sądu.
          Został wrogiem w taki sposób, że doprowadził do jego ośmieszenia - bo dzięki
          niemu okazało się, że sędzia chce wejść do galerii chwały tych, co skazali
          największe gwiazdy.

          Obawiam się, że sprawy nie da się już rozpatrywać w kategoriach stosowania
          procedur prawnych. Dochodzi istotny element urażonej ambicji amerykańskiego
          wymiaru sprawiedliwości. Polański jest tego świadom.

          W dalszej części postu zwracasz uwagę na niekonsekwencje działania
          amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Mogli przecież aresztować go wcześniej.
          Skoro zauważamy niekonsekwencje, to nie możemy jednocześnie mówić o
          obiektywizmie. Ktoś pociągnął za sznurki. Niezależność władzy stała się wątpliwa.

        • przemek05 Re: Nareszcie kilka sensownych wypowiedzi. 29.09.09, 01:24
          Przy okazji mam pytanie: czytalem opinie, ze procesu w ogole ma nie
          byc, gdyz sad uzna waznosc przyznania sie Polanskiego do winy. W tej
          sytuacji nie bedzie zadnego przesluchiwania swiadkow, dochodzenia do
          prawdy, lawy przysieglych... Sedzia wyda tylko wyrok.
          Jesli ta opinia jest prawdziwa, to nie dziwie sie, ze Polanski
          ucieka od takiej "sprawiedliwosci" gdzie pieprz rosnie.
          Tresc mojego pytania jest nastepujaca: czy ta opinia jest zgodna z
          prawda?
          • quant34 Re: Nareszcie kilka sensownych wypowiedzi. 29.09.09, 02:01
            Obawiam się, że w Polsce jest zaledwie kilka-kilkanaście osób, które potrafiły
            przynajmniej spróbować odpowiedzieć na Twoje pytanie. Odpowiedź na pytanie o
            możliwe scenariusze postępowania w tej sprawie wymaga gruntownej wiedzy i co
            więcej doświadczenia procesowego w zakresie procesów na gruncie amerykańskiego
            prawa. To prawo natomiast jest całkowicie odmienne od naszego. Amerykański
            system to common law, prawo oparte na precedensach prawotwórczych (w
            przeciwieństwie do systemów europejskich opartych na ustawach i kodeksach). W
            całych Stanach Zjednoczonych obowiązuje około 10 tysięcy tomów orzecznictwa,
            przy czym znaczna ich część ma charakter prawa stanowego, obowiązującego na
            obszarze poszczególnych stanów. Nawet wybitny prawnik np. z Nowego Jorku nie
            mógłby dokładnie scharakteryzować wszystkich niuansów materialnego prawa karnego
            np. Illinois, nie mówiąc już praktyce sądowej w innym stanie, w którym nie
            praktykował. Moje wiadomości o prawie USA są bardzo ogólne i nie mam pojęcia czy
            to, o co pytasz jest możliwe. Jedynym człowiekiem, o którym wiem, że by to
            wiedział jest profesor Sołtysiński - adwokat zarówno w Polsce, jak i Stanach
            Zjednoczonych, ale amerykańko-polscy karniści to bardzo nieliczna grupa ludzi.
            Wynika to właśnie z tak wielkiej odmienności common law i systemów
            kontynentalnych. W porównaniu z prawem USA, nasze jest praktycznie identyczne z
            np. niemieckim czy francuskim, pomimo że i tu zachodzą daleko idące różnice.
            Podsumowując, zadałeś bardzo trudne pytanie i jeżeli ktoś na forum ot tak sobie
            na nie odpowie, to będzie to znaczyć, że nie ma pojęcia o złożoności problemu.
            • przemek05 Re: Dziekuje za te wyjasnienia... 29.09.09, 12:10
              Wobec nieprzewidywalnosci zachowania sie kalifornijskiego wymiaru
              sprawiedliwosci, wydaje sie, ze Polanski slusznie uczynil, ze uciekl
              30 lat temu. Mogl te 30 lat przesiedziec za kratkami i nie
              mielibysmy tylu wspanialych filmow. Chocby go teraz i na dozywocie
              skazano, to i tak wygral, wygrala kultura, wygralismy my - jej
              odbiorcy.
      • yanfhowah Re: Dlaczego Polański mamy bronic Polanskiego 29.09.09, 02:34
        komentarz dluzszy od artykulu...;)))
        • maruda.r Re: Dlaczego Polański mamy bronic Polanskiego 29.09.09, 03:13
          yanfhowah napisał:

          > komentarz dluzszy od artykulu...;)))

          ******************************

          Zawierający jednak istotne wątpliwości, których artykuł jest pozbawiony.

          Stasiński (w nagraniu) argumentuje koniecznością rozstrzygnięć na drodze sądowej
          USA - bo tam zostało popełnione przestępstwo. W ten sposób możemy argumentować
          za koniecznością stawienia się np. jakiegoś pana X w Korei Płn., bo pan X przed
          laty zechciał się niepochlebnie wyrazić o Ukochanym Synu Narodu bądź pana Y,
          który kiedyś się upił w którymś z krajów islamskich.

          W Europie sprawa jest przedawniona. Takie ustanowiliśmy prawo i to ono upoważnia
          nas do obrony Polańskiego - czego zdaje się nie rozumieć Maciej Stasiński
          mitygujący wszystkich wstawiających się za Polańskim.

    • a-ve15 Czemu Polański ma podlegać plemiennej mściwości? 28.09.09, 22:05
      Europejscy koryfeusze prawa twierdzą zgodnie i słusznie, że między zbrodnią
      (jeśli była) a karą powinien istnieć możliwie jak najściślejszy związek
      czasowy. Im szybciej po winie następuje kara, tym większa akceptacja w
      społeczeństwie oraz u przestępcy. Kary po dziesiątkach lat, do tego wykonywane
      na starych już ludziach, którzy NIGDY później nie zadarli z prawem, nie
      odpowiadają europejskiej kulturze prawa i mają swe korzenie w
      niechrześcijańskiej plemiennej mściwości, która nie wybacza, nie przedawnia,
      bo nie rozumie i ściga najlepiej aż do 7. pokolenia. Całkiem jak NAZIśCI.
      • swinia_spigelmana bo go kuuuu... ktos nie lubi 29.09.09, 01:58
        i nie zosmieszajcie mnie ze tu o sprawiedlisoc chodzi. Od kiedy
        sadowanictw, szczegolnie w tak totalitarnym systemi jak w USA ma cokolwiek
        wspolnego ze sprawiedliwoscia?!
        • swiblowo Re: bo go kuuuu... ktos nie lubi 29.09.09, 03:00
          Czesc s_s !
          Naprawde tak myslisz? Ze sprawa ma drugie dno?
    • koszerny51 Dlaczego Polański nie miałby zasługiwać na karę? 28.09.09, 22:45
      bzdura, prawo przewiduje przedawnienie, np.za sprawy podatkowe
      itd., nie wydaje sie jednak uzasadnione niczym poza slepa
      nienawiscia, sciganie Polanskiego, ktory jest juz staruszkiem, kiedy
      w tym samym czasie np.taki George Bush jest miedzynarodowym morderca
      i co? i nic.
    • kamalaska Dlaczego Polański nie miałby zasługiwać na karę? 29.09.09, 00:35
      gdyby to zrobil jakis hydraulik, to bysmy powiedzieli"stary
      dziad,zboczeniec"-nacpal dzieciaka i wykorzystał, bo było to wykorzystanie a
      nie gwałt, tymczasem słyszę w telewizji"rozpustna nastolatka, rozwiązła, miała
      przed nim partnera, a lat tylko 13" wszystko to zdaje sie usprawiedliwiac go!a
      to nieprawda, zrobil co zrobil i nawet jak dostanie w zawiasach, to powinien
      wyrok miec
      • maruda.r Gruppies 29.09.09, 01:21
        kamalaska napisała:

        > gdyby to zrobil jakis hydraulik, to bysmy powiedzieli"stary
        > dziad,zboczeniec"-nacpal dzieciaka i wykorzystał, bo było to wykorzystanie a
        > nie gwałt, tymczasem słyszę w telewizji"rozpustna nastolatka, rozwiązła

        ****************************

        Koncentrujesz się na jednej sprawie. Spróbuj zdjąć końskie okulary i
        przeprowadzić eksperyment myślowy: czy dziad-hydraulik byłby w ogóle w kręgu
        zainteresowań owej małolaty? Jaki suwenir można było wydębić od
        dziada-hydraulika? Starą mufę, wiecheć pakuł i aromat pokostu?

        To jedna z możliwości. Druga to fakt istnienia całych tabunów gruppies
        (sisiumajtek wyglądający prawie jak kobiety, piszczących na koncertach i
        zdolnych wejść do łóżka swoich idoli nawet wbrew ich woli).

        • kamalaska Re: Gruppies 29.09.09, 03:58

          >
          > Koncentrujesz się na jednej sprawie. Spróbuj zdjąć końskie okulary i
          > przeprowadzić eksperyment myślowy: czy dziad-hydraulik byłby w ogóle w kręgu
          > zainteresowań owej małolaty? Jaki suwenir można było wydębić od
          > dziada-hydraulika? Starą mufę, wiecheć pakuł i aromat pokostu?
          >
          > To jedna z możliwości. Druga to fakt istnienia całych tabunów gruppies
          > (sisiumajtek wyglądający prawie jak kobiety, piszczących na koncertach i
          > zdolnych wejść do łóżka swoich idoli nawet wbrew ich woli).
          >



          jestem jak najbardziej za równością wobec prawa, nawet tych którzy noszą końskie
          okulary, nie przeprowadzają efektów myślowych i nazywają się maruda:D
          • maruda.r Re: Gruppies 29.09.09, 11:52
            kamalaska napisała:

            > jestem jak najbardziej za równością wobec prawa, nawet tych którzy noszą koński
            > e
            > okulary, nie przeprowadzają efektów myślowych i nazywają się maruda:D

            *******************************

            Nie, nie jesteś za równością prawa. O dziadu-hydrauliku sąd by już dawno
            zapomniał; bo co to za przyczynek do sławy: skazać dziada-hydraulika?



            • focus35 Re: Gruppies 30.09.09, 10:57

              to ciekawe - sądzisz, że jak hydraulik dałby nogę przed procesem to
              wymiar sprawiedliwości usłużnie zapomniałby o nim (bo to nikomu
              nieznany hydraulik) i nie rozesłał listu gończego?;)



              maruda.r napisał:
              >
              > Nie, nie jesteś za równością prawa. O dziadu-hydrauliku sąd by już
              dawno
              > zapomniał; bo co to za przyczynek do sławy: skazać dziada-
              hydraulika?
              >
              >
              >
        • hugu 12 latka z Pragi urodziła dziecko 70-latkowi 29.09.09, 09:35
          ...i też sama do niego chodziła, bo dawał jej parę groszy na
          słodycze czy bluzeczki. Matka ją tam posyłała. To co: w porządku
          jest taki dziad, co wykorzystywał w ten sposób dziewczynkę? I co,
          ona sama sobie winna, bo chciało jej się czekolady?...
          Polski sąd osądził i skazał warszawsko-praskiego dziada - to teraz
          należałoby cyba dziedowi wypłacić odszkodowanie, bo skoro to samo u
          Polańskiego ma być ok, to czemu robić afronty praskiemu dziadowi?...
          • maruda.r Re: 12 latka z Pragi urodziła dziecko 70-latkowi 29.09.09, 11:50
            hugu napisała:

            > ...i też sama do niego chodziła, bo dawał jej parę groszy na
            > słodycze czy bluzeczki. Matka ją tam posyłała. To co: w porządku
            > jest taki dziad, co wykorzystywał w ten sposób dziewczynkę? I co,
            > ona sama sobie winna, bo chciało jej się czekolady?...

            *************************

            Zupełnie nie zrozumiałeś.

    • wing2009 Dlaczego Polański nie miałby zasługiwać na karę? 29.09.09, 07:48
      Przypomnijcie sobie: Hajto, Otylia, Zentarski, teraz Pazurowa. Ich
      sprawiedliwośc omija.
    • hugu Re: Dlaczego Polański nie miałby zasługiwać na ka 29.09.09, 09:24
      Dokładnie tak! Aby prawo coś znaczyło, wszyscy powinni być wobec
      niego równi.
    • ajakzupa bardzo, bardzo, bardzo 29.09.09, 11:11
      Bardzo mi się spodobały pogarda i obrzydzenie, z jaką Zanussi mówił o dziecku,
      które dla kariery i sławy weszło Polańskiemu do łóżka. Od wczoraj Zanussi jest
      moim idolem. Takimi dziećmi trzeba się brzydzić.

      I bardzo mi się spodobał entuzjazm, z jakim Zanussi mówił o biednym Polańskim.
      Dorosłych wykorzystujących seksualnie dzieci należy podziwiać.

      Bardzo, bardzo, bardzo mi się spodobało to, co mówił Zanussi. To niewątpliwy
      autorytet moralny - Zanussi. Bardzo, bardzo wielki autorytet.
    • astygmatyk Dlaczego mamy bronic Polańskiego c.d. 29.09.09, 12:16
      >Częściowo masz rację, ale nie do końca się zgadzam...
      O jakim koncu mowa.. gdzie sie zgadzasz a gdzie nie?

      >wielu ludzi zupełnie nie odróżnia osądzenia od skazania.
      >Nie wiedzieć czemu mnóstwo ludzi ekstradycję Polańskiego
      >utożsamia z jego automatycznym skazaniem za niejednoznaczną
      >zbrodnię sprzed lat, tymczasem ekstradycja jest instrumentem
      >proceduralnym, mającym na celu wyłącznie umożliwić
      >przeprowadzenie procesu.

      Pomine dziwologa "niejednoznacznej zbrodni" ale chyba nie
      przeczytales dokladnie mojej wypowiedzi. Nie podwazam uzytecznosci
      ekstradycji, tylko jej zasadnosc w okreslonych warunkach
      (niekwestionowane przedawnienie z polskiego punktu widzenia. Poza
      tym zastanawiam sie czy wydajac domniemanego przestepce w rece obcego
      wymiaru sprawiedliwosci nie mamy prawa zadac gwarancji
      przeprowadzenia procesu na okreslonych warunkach gwarantujacych
      bezstronnosc i sprawiedliwosc z naszego punktu widzenia. Jednym z
      problemow procesu przed ktorym uciekl Polanski byla jego calkowita
      dowolnosc zgodna z jedynie z widzimisie sedziego. Gdyby odpowiednie
      odpowiedzialne organy zagwarantowaly Polsce, ze oskarzenie ograniczy
      sie jedynie do zarzutu ucieczki i ze kara nie bedzie wyzsza niz etc.
      etc. i ze oskarzony bedzie odpowiadal z wolnej stopy to ewentualnie
      moznaby rozwazac zasadnosc powrotu Polanskiego w celu formalnego
      zamkniecia sprawy. Jedank jak na razie kalifornijski sad twierdzi,
      ze jego suwerennosc jest wyzsza od ewentualnych polskich decyzji w
      tej sprawie i decyzji rzadu amerykanskiego. My jednak wcale nie
      musimy przystawac na taka interpretacje..

      >To, ze małolata chciała zrobić karierę aktorską przez łóżko znanego
      >reżysera, a do sprawy doszło wyłącznie dlatego, że jej
      >mamusia zwęszyła możliwość wysępienia odszkodowania, to jedna
      >sprawa i trudno się dziwić, że niektórzy poddają w wątpliwość winę
      >Polańskiego w takich okolicznościach.
      >Jednak ekstradycja do USA to nie jest lincz na ulicy, to
      >narzędzie dzięki któremu sprawa ma zostać wyjaśniona. O ile 30 lat
      >temu rzeczywiście można było snuć podejrzenia czy będzie to proces
      >uczciwy, to obecnie trudno oczekiwać, że sprawę poprowadzi ten sam
      >sędzia karierowicz.....Jako praktyk karnista....

      Kompletny groch z kapusta... Czy to rzeczywiscie mozliwe, zeby
      autorem byl "praktyk karnista"?
      Poprzedni sedzia nie moze juz brac udzialu bo dawno zmarl... Ale
      jego nastepcy nie zagwarantowali formalnego odciecia sie od
      poprzedniej sprawy. Juz chociazby dalsze poszukiwanie Polanskiego
      miedzynarodowym listem gonczym po 32 latach (nawet sprawa morderstwa
      ulega przedawnieniu chyba po 30 latach) dobrze nie swiadczy o
      amerykanskim wymiarze sprawiedliwosci.
      Porownanie do ekstradycji wewnatrz unijnej i to przez karniste
      swiadczy o tym, ze nie do kazdego karnisty mozna miec zaufanie..
      Wiekszosc rzadow UE nie opuszcza w potrzebie swoich obywateli i to
      bez wzgledu na ich wine. Szwecja upominala sie przez ponad 28 lat o
      Annike Ostberg, skazana przez kalifornijski sad na dozywocie za
      udzial w morderstwie chociaz jej wina nie podlegala zadnej
      watpliwosci. Sam Schwarzeneger wielokrotnie odmawial jej laski. W
      wywiadzie ze szedzka TV odmowil rowniez odeslania jej do Szwecji by
      tam odsiadywala reszte wyroku (taka mozliwosc istnieje w wiekszosci
      krajow) motywujac to obawa, ze szwedzki wymiar sprawiedliwosci
      zwolni ja zgodnie z praktyka ograniczenia dozywocia do 15 lat
      wiezienia. Kolejni amerykanscy prezydenci odmawiali zajecia sie ta
      sprawa tlumaczac, ze to wewnetrzna sprawa Kaliforni. Ale koniec
      koncow... Anike odeslano po 28 latach do Szwecji, ktora z koleji po
      roku lekkiego wiezienia zwolnila kobiete z dalszego odbywania kary..
      Amerykanie pokazali tym samym, ze nie sa tacy pryncypialni na jakich
      wygladaja, ze (ciche) slowo rzadu amerykanskiego jednak dociera do
      kalifornijskich sedziow a Szwedzi pokazali, ze obywatelstwo tego
      kraju ma jednak konkretny i bardzo praktyczny wymiar.
    • szakal51 A moim zdaniem powinien karnie odpowiedzieć 29.09.09, 13:50
      za to co zrobił. Nawet takim osobistościom jak Polański nie powinno uchodzić
      płazem to co zrobił. Zachciało mu się dziecko pie...ć to teraz niech stanie
      przed sądem. Nieważne jak dawno się tego dopuścił (nazistowskich zbrodniarzy
      do dziś ścigają). Brawo Amerykanie, nie odpuszczać i ścigać zboczeńców, choćby
      nawet w szeregach najwyższych władz.
    • jankowski1960 Re: Dlaczego Polański nie miałby zasługiwać na ka 29.09.09, 13:54
      W wiekszosci krajow EU, jesli nie we wszystkich, kara podlegalaby
      przedawnieniu...
    • romek531 Dlaczego Polański ma być sądzony w USA? 30.09.09, 15:46
      Czy Polański powinien być osądzony? Tak, ponieważ ta sprawa nie została
      jeszcze osądzona.

      Czy Polański powinien być sądzony w Stanach?

      Istnieją według mnie ku temu wątpliwości. Miejsce popełnienie domniemanego
      przestępstwa nie jest tu jedynym kryterium. To nie tylko sprawa sędziego
      Laurence J. Rittenband'a. Sędziego, który pogwałcił zawartą umowę sądową oraz
      okazał rażącą stronniczość.

      To również późniejsze działanie amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości, który
      nie podjął żadnej próby zapewnienia chociażby pozorów sprawiedliwości. W
      czasie gdy sędzia Laurence J. Rittenband łamał amerykańskie prawo tamtejszy
      wymiar sprawiedliwości w pełni akceptował. Ta sytuacja trwa nadal. Jest w tej
      sprawie szczególnie teraz olbrzymia presja medialna. To już nie sprawa
      Polańskiego sprzed lat, tylko sprawa amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości
      przeciw Polańskiemu.

      Zgodnie z wypowiedziami przedstawicieli prawników i prokuratury w LA -
      Polański nie będzie miał prawa do złożenia zeznań, nowych dowodów, będzie
      uwzględnione tylko to co było wynikiem umowy pogwałconej przez sędziego.
      Umowy, która była zawarta zgodnie z procedurą i normami amerykańskiego systemu
      prawnego i które to normy zostały przez wymiar sprawieliwości złamane.
      Analogicznie, jaki wymiar miałaby odmowa do uczciwego procesu, w przypadku
      gdyby miałoby być uwzględnione tylko przyznanie się do winy pod wpływem
      tortur? Jakie stanowisko zajęłaby wówczas administracja amerykańska?

      Amerykanie chętnie tworzą filmy o uczciwych Amerykanach, którzy przez
      przypadek dostali się w sidła niedemokratycznych systemów sądowniczych i
      jedyną metodą przywrócenia ładu i sprawiedliwości na świecie jest ucieczka
      "pokrzywdzonego" przy udziale oddziału Delta Force. Ja osobiście w sytuacji
      Polańskiego też bym prawdopodobnie żądał uczciwego procesu (czyli uciekł ze
      Stanów i czekał na zmianę sytuacji, na uczciwy proces). Nie uciekłbym przed
      sądem, ale uciekł bym przed sędzią oszustem i nieuczciwym wymiarem
      sprawiedliwości.

      Polański ma prawo do uczciwego i sprawiedliwego procesu, a w Stanach jest to
      od 31 lat niemożliwe. Tym bardziej teraz, kiedy został poddany medialnej
      nagonce, kiedy media wydały już wyrok. Dlatego Polański powinien stanąć w
      Europie nawet przed Trybunałem, który Mu zapewni uczciwy proces. Powinien
      również poddać się ocenie moralnej tego czynu, który popełnił. Sądzę, że
      Polański jest oecnie człowiekiem odważnym i zdolnym do powiedzenia całemu
      światu o tym co wówczas uczynił.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka