Dodaj do ulubionych

Smród twój wróg

29.09.09, 08:40
Wrażliwość jest umiejscowiona nie ta gdzie trzeba. Coraz więcej
widze ludzi pachnących, w markowych ciuchach, z błysczącymi zębami
itd. Ale w głowach raczej porządku nie ma. Na to już czasu nie
wystarcza.

---
Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami.

Obserwuj wątek
    • maj47 [...] 29.09.09, 09:48
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • tomxp Re: wrogiem jest takze smród rozmodlonego 29.09.09, 10:15
        proboszcz ktoren sprawuje boza piecze nad minstrantami
        oraz dziewczatkami z kolka paciezowego

        i to w koljnen n+1 parafii

        smrod
    • dar61 Brak w artykule ... 29.09.09, 10:30
      W artykule są, zapewne zamierzone, przemilczenia.

      Jakżeż mogłoby tu brakować przypomnienia, że większość pierwotnych
      [naturalnych] zestawów perfum bazowała na piżmie?

      A gdzie jest ten narząd wytwarzający piżmo usytuowany?
      A tam, gdzie taki sam narząd, o takim samym przeznaczeniu, ma
      zwierzę na zdjęciu załączonym do artykułu - w okolicy odbytu.

      Nie zapomnę też opowieści, wyczytanej przed laty - w epoce przed
      modą na pisanie ple-plegów [zwanych blogami] - opowieści samotnej
      kobiety.

      Stało to mniej więcej tak:
      "... Chcę chłopa koło siebie, na codzeń. Niechby nawet śmierdziały u
      niemyte stopy - ale żeby tylko był!..."
    • dejourent w tekscie czytamy: 29.09.09, 10:41
      "...skondensowana won potu i sików, która w stołówce przebijała zupę
      kapuśniakową, a w gimnastycznej pruła nozdrza."
      Won sikow przebija w stolowce zupe kapusniakowa - o co tu chodzi???
      A do tego ta polszczyzna, pozal sie ...
      • marian_porucha Re: w tekscie czytamy: 29.09.09, 13:28
        Rzeczywiście, woń sików na stołówce i do tego skondensowana to raczej wytwór
        chorej wyobraźni. Gdzie z czymś takim się można spotkać? Tylko bardzo proszę o
        konkret, niech autorka obleci ze sto stołówek szkolnych i wskaże choć jedną, w
        której śmierdzi sikami. Chyba dała o sobie znać za zbyt duża liczba lektur typu
        Nasza szkapa albo W piwnicznej izbie. Czasy jednak już nie te,
        zdarzają się czasem dzieci brudne, ale to są wyjątki i raczej nie bieda jest
        tego powodem. Jeżeli zaś chodzi o salę gimnastyczną to niech nikt nie spodziewa
        się tam zapachów jak z perfumerii, dużo jednak można osiągnąć dzięki sprawnej
        wentylacji i odrobinie chemii. W Polsce głównym problemem zapachowym są
        publiczne toalety, często płatne, gdzie ajent lub właściciel oszczędza na
        środkach czystości a pani przy wejściu wydziela kilkucentymetrowe kawałki
        papieru toaletowego, którego cała rolka kosztuje w sklepie mniej niż opłata za
        tę usługę. I niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego bezpłatna toaleta na Okęciu
        pachnie a płatna na Dworcu Centralnym śmierdzi?
    • sterridder Ale fajny ten skunks :D 29.09.09, 10:49
    • guido_contini Re: Smród twój wróg 29.09.09, 11:04
      Kulturowe stronienie od mycia w Polsce ma dlugowieczna historie,
      wiec nie ma co sie temu dziwic. Przykra prawda.
      Mycie sie to kultura osobista, ktora ksztaltuje sie w narodzie
      wiekami. Jezeli nie nauczono dzieci w domu, szkola ma wielkie pole
      do popisu ale jak uczyc dzieci mycia sie, kiedy np sale gimnastyczne
      nie sa dostosowane do tej procedury. Sa kraje, gdzie po lekcji WF
      wszystkie dzieci obligatoryjnie ida pod prysznic, tak jak biora
      prysznic przed wejsciem do basenu. Sama konstrukcja toalet w Polsce
      uniemozliwia utrzymania higieny na wlasciwym poziomie, bo nie ma w
      indywidualnych kabinach umywalek. Mozna sie zapytac w ilu miejscach
      pracy takich jak biura czy szkoly, pracownicy maja mozliwosc
      skorzystania z prysznica. Jestesmy tylko ludzmi wiec mamy ludzkie
      przypadlosci i zeby nie byc przykrym dla otoczenia powinnismy miec
      mozliwosc do neutralizacji. Niestety tak nie jest, dlatego tez
      Polska wyglada na brudna lacznie z jej obywatelami, pomimo, ze
      niewszyscy smierdza.
      • mirrandel Re: Smród twój wróg 29.09.09, 11:57
        no nie przeginajmy z tą "kulturowa" przypadłością, myślę że na tle innych państw nie wypadamy aż tak dramatycznie. U mnie w szkole były całkiem porządne prysznice i większość dziewczyn z nich korzystała. Martwi tylko fakt, że trzeba przypominać ludziom, że do lekarza idzie sie czystym... bo faktycznie jak ktoś dentyście wionie w twarz nieprzetrawioną cebulą to może wzbudzić odruch wymiotny...

        Mnie tylko boli śmianie sie ze starszych i niedołęznych ludzi... czy naprawdę tak trudno sobie wyobrazić, że staruszce, która ledwie trzyma sie na drżących nogach ciężko jest o siebie zadbać? Tylko pytanie jak pomóc takim ludziom- teoretycznie powinny im pomagać dzieci. Jak byłam w szpitalu po operacji moja mama codziennie przychodziła i mi pomagała w utrzymaniu higieny, myślę, że powinniścy umieć sie odwdzięczyć rodzicom tym samym... bo jak nie dzieci, to kto?
    • hynde Re: Smród twój wróg 29.09.09, 11:14
      Nie potrafię zgodzić się z tezą, że niejako bieda ma usprawiedliwiać brak
      higieny i smród, szczególnie po podroży na Kubę - kraj naprawdę biedny, gdzie w
      autobusach miejskich smrodu nie ma.
      • dar61 Cuba 29.09.09, 11:37
        ... w autobusach miejskich smrodu nie ma ...

        Jak się jeździ z otwartymi wszystkimi oknami w duchotę kubańskich
        tropików, to nie dziwota, że odory są zwiewane...
    • masandra6 Re: Smród twój wróg 29.09.09, 11:51
      Ludzie śmierdzieli, śmierdzą i będą śmierdzieć. W wiekach
      wcześniejszych higienę uważano za szkodliwą dla zdrowia. Obecnie za
      smrodki są odpowiedzialne czynniki ekonomiczne, choroby i potrzeba
      dbania o siebie.
      Środki czystości drożeją. Człowiek biedny prędzej wyda na jedzenie,
      zorganizuje sobie opał, o któryn na forum pisano, bo to są
      podstawowe potrzeby. Mam kuzynkę pracującą w pomocy społecznej.
      Przekrój czystości klientów i ich mieszkań bywa różny. Podziwiam.
      Mam też znajomą, której sytuacja finansowa jest dobra. Nie pachnie
      niebiańsko. Bierze leki.
      Do woni autobusowych nie przywyknę nigdy ale jesienią miewam
      przewlekły katar.
      Być może i ja będę śmierdzieć, czego oczywiście sobie i innym nie
      życzę.
      • sovande Re: Smród twój wróg 29.09.09, 12:28
        Jedna z moich pań profesor na studiach zawsze twierdziła, że higiena to stan ducha. Osoba, która chcę zachować higienię, choćby nie wiadomo w jakiej sytuacji się znalazła zawsze będzie o nią dbać, bo brud jej będzie przeszkadzał psychicznie.
        • oldbay Re: Smród twój wróg 29.09.09, 17:03
          Trudno się z pania profesor nie zgodzić. Słuszna uwaga.
          -
          oldbay
    • jkauf Dziwne, ale za komuny nie śmierdziało tak w tramwa 29.09.09, 13:31
      jach, czy autobusach.
    • vomitorium1 Smród twój wróg 29.09.09, 14:24
      przychodzi niewidomy do sklapu rybnego
      i mówi :
      jak się macie dziewczęta
    • p.o.premier właśnie puszczam baka 29.09.09, 14:59

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka