Dodaj do ulubionych

Godzina miłosierdzia dla Patryka

29.09.09, 10:08
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • relusion A podczas chrzestu jest się świadomym?! 29.09.09, 10:14
      A jakim cudem możliwe jest zatem udzielanie chrzestu? Dziecko jest zdecydowanie nieświadome, bo za małe. Ale to niby nic nie szkodzi?

      Nie rozumiem matki dziecka. Dlaczego nie dać sobie spokoju z kościołem, skoro nie chce on zaakceptować dziecka? Taka owcza mentalność!
      • deptaczek a może po prostu wiara? 29.09.09, 10:20
        dlaczego wiarę tej kobiety nazywasz owczą mentalnością?
        dlaczego ma przestać wierzyć (co w przypadku katolicyzmu oznacza bycie
        członkinią kościoła) tylko z powodu jednego człowieka, który nie zachował się
        zgodnie z jej oczekiwaniami.
        dlaczego wreszcie piszesz, że kościół nie chce akceptować dziecka, skoro komunia
        została udzielona?

        jeśli atakować KK, to inteligentnie, a nie kiepskimi argumentami bez
        przemyślenia tego co się przeczytało
        • m_16 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 11:21
          I pierwszy ARgument był inteligentny. Pewno dla tego pominęłaś go
          częściowo skupiając się na drugim.

          Jeśli jeden sakrament nie wymaga świadomości, to czemu wymaga go
          drugi?? Można oczywiście powiedzieć że komunia i bierzmowanie są dla
          dojrzałych i świadomie wybierających. Ale to samo mozna powiedzieć o
          samym akcie wstąpienia do kościoła czyli chrzcie. Więc ALBO, ALBO.
          ALBO wszystko może być udzielane pomimo nieświadomości, albo NIE.
          Tertium non datur. Wyjaśnienie tego Jachimczaka jest żałosne -
          za "chrzest odpowiedzialni są rodzice" -bzdura -wybór religii to
          sprawa wolności człowieka - nawet próba ingerencji w tę sferę jest
          nietyczna (zwłaszcza że sami katole wierzą że chrzest skutkuje
          powstaniem "nieścieralnej więzi ze zmartwychwstałym Jezusem" -czyli
          na mocy własnych zalożeń wdupcają się w czyjeś życie").

          Komunii w końcu udzielono. Ale nie o to biega. Biega o to, że z
          trzech księży jeden był za, drugi przeciw, trzeci nic nie wiedział.
          O to chodzi: kościół rości sobie pretensje do pewnej kompetencji w
          sprawach religijnych- tymczasem takie sprawy pokazują, że
          kompetencji nie mają -każdy sądzi po swojemu -według widzimisię. To
          argument za tym że nauczanie kościoła to zbiór różnych arbitralnych
          ustaleń. Bo skoro w takich ważnych sprawach nie ma jedności, to
          wskazuje to na arbitralność kościelnych ustaleń w ogóle. Nie wiedzą
          komu przysługuje sakrament -czyli nie wiedzą czym on naprawdę jest -
          czyli nie rozumieją charakteru łaski- czyli nie rozuumieją w ogóle
          działalności bóstwa w które wierzą. A przecież o tym wszystkim
          nauczają. Podobnie jest w akademickiej teologiii, gdzie też by się
          pokłócili w ten sposób, a gdyby nawet nie to z pewnością okazałoby
          się że znaczna część wiernych wierzy "nieteologicznie". Takie spory
          rozsztrzyga się zawsze na zasadzie dictum władzy zwierzchniej -czyli
          papież/biskup/komisja/kongrgacja nakazuje i tyle. Wszystko to
          pokazuje że wiara jest arbitralna i subiektywna. Wspólne są jeno
          słowa, które każdy interpretuje po swojemu.

          I TO JEST argument przeciw kk który próbuje wmówić nam że treści
          przezeń głoszone są koherentne i rozumne. NIE SĄ. To właśnie
          wychodzi w tych sprawach i to jest twój inteligentny argument
          przeciw kk.

          ZAś gadanie że duch św. miałby decydować o tym że władza zwierzchnia
          zawsze decyduje dobrze- ten argument nie brzmi serio. Bo kościołem
          nie jest tylko owa władza. Gdyby naprawdę przenikał to
          obserwowalibyśmy względną zgodę wszystkich -lub przynajmniej
          wszystkich rozumnych -co do tego typu spraw. Co nie zachodzi.



          Oczywiście sakrament został
          • posmakuj Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 11:27
            przeczytaj, w artykule jest odpowiedź na ten pierwszy, podobno
            inteligentny argument.
            chrzest jest nakładany
            komunia jest udzielana

            reszte sam doczytaj... a wiedzę na ten temat postaraj sie czerpac z
            innych źródeł - GW to nie wszystko
            • m_16 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 11:36
              Problem w tym że ja na ten argument już odpowiedziałem. W samym
              poście - bo artykuł przeczytałem. Uzasadnienie wspomniane przez
              ciebie jest irracjonalne. BO wszystkie sakramenty polegają
              na "związaniu" człowieka z bóstwem. Jeśli człowiek jest wolny -to ma
              prawo o tym decydować -czy chce tego czy nie. A jeśli nie jest -to
              też wsio rawno. Samo to że nazwiemy jedną rzecz udzieleniem a drugie
              nalożeniem nic nie zmienia. Chyba że rozwiniesz wątek i wyjaśnisz
              ale póki co tuszę że to ty nie doczytałeś mojego tekstu.
              • pensioner63 Zmierzyć duszę tego dziecka 29.09.09, 13:47
                Nic dziwnego, że trzech księży ma trzy różne opinie na temat chłopca. Problem
                polega na tym, że oceniają go na oko, subiektywnie. Jest w Polsce Katolicki
                Uniwersytet Lubelski, a na nim profesorowie ze stopniami doktora habilitowanego.
                Powinni oni opracować urządzenie do mierzenia dusz w ludziach. Takie urządzenie
                stwierdzałoby czy jest w człowieku dusza, ile jej jest i jakiej jest ona
                jakości. W XXI można trzymać żywe ciało człowieka odżywiając je sztucznie mimo,
                że dusza juz z niego dawno odleciała do nieba. Taki tester dusz umożliwiałby
                księżom obiektywną ocenę.

                W Polsce kształci się księży egzorcystów wypędzających złe duchy z ludzi. Oni
                też powinni mieć testery wykrywające czy i jakie złe duchy siedzą w człowieku.
                Są laboratoria testujące obecność szkodliwych bakterii i wirusów. Dlaczego nie
                testować szkodliwych duchów?
                • m_16 Re: Zmierzyć duszę tego dziecka 29.09.09, 15:37
                  Oczywiście nie masz takich testerów. I nie może być. I oto właśnie
                  chodzi.
              • polandfirst1 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 16:23
                Biblia nie wspomina o sakramentach-to pomysl kosciola katolickiego.
                Pismo Swiete w bardzo prosty sposob mowi w jaki "sposob" zbawienie
                jest dostepne. Nie poprzez sakramenty, starania, pieniadze i
                intencje ale przez...wiare. Tylko tyle i az tyle. Zal mi ludzi
                ktorzy staraja sie zasluzyc, podobac sie kosciolowi i ludziom w nim
                pracujacym. To przypomina droge bez konca. I wciaz nie masz pewnosci
                czy zbawienia dostapisz...Zamiast prostej Biblii kaze sie ludziom
                czytac setki jakis ksiag stworzonych w sredniowieczu, z nakazami,
                zakazami, dogmatami.
                Odrzucilam to wszystko dawno temu i moje serce jest lzejsze wiedzac
                ze nic nie musze. Jedyne co chce to podobac sie Bogu, wierzyc i nie
                ranic innych ludzi. Juz nie gubie sie w blednej chorej filozofii,
                nie musze sie podobac ludziom....
                • maruda.r Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 18:12
                  polandfirst1 napisała:

                  > Biblia nie wspomina o sakramentach-to pomysl kosciola katolickiego.

                  ***************************

                  Chrystus nie wykluczał opętanych, upośledzonych i chorych ze swego ruchu.
                  Okazywał im miłosierdzie, mimo, że nie byli go świadomi. Zawarta w tekście teza
                  o konieczności świadomego przyjęcia tego sakramentu nie wydaje się zgodna z
                  przekazem biblijnym.



          • basia8.93 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 11:30
            a może wątpliwości są tu dowodem na to, że KK poważnie traktuje swoją posługę (w
            tym wypadku sakramenty). ja to tak widzę i szczerze mówiąc nie chciałabym by
            zaczął je traktować symbolicznie, bez należytej powagi
            • m_16 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 11:39
              Jakie wątpliwości??? CZyje?? KOgo?? Tych księży co się wahali?? Czy
              tych co nie chcieli zasmucać matki?? idzie o to że kk nie wie na
              czym polega jego posługa. Jedni kięża sobie innni sobie. Rozstrzyga
              wladza zwierzchnia, ale tylko czasami i w dodatku zapewnie też
              dowolnie ( a dlaczego -patrz końcówka poprzedniego mojego postu).
              • basia8.93 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 11:52
                odpowiedzialni ludzie mają wątpliwości w sprawach skomplikowanych i ważnych, w
                takich jak ta. dotyczy to nie tylko księży (chciałbyś aby np. lekarz nie
                konsultował się z innymi gdy nie jest pewien co zrobić?). Dlatego nie ma
                dowolności w KK.
                • m_16 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 12:13
                  Przecież właśnie była. Jeden ksiądz miał wątpliwości. Drugi komunii
                  udzielił. Trzeci stwierdził że zasadniczo nie można jej udzielać (to
                  NIE BYŁY "tylko" wątpliwości, tylko twierdzenie pozytywne). NIe
                  modyfikuj faktów.

                  Nawet gdyby ten trzeci miał wsparcie biskupa to problem i tak by
                  istnaił -wyjaśniłem wyżej dlaczego (na końcu swojego pierwszego
                  postu). Gdy przychodzi do konfliktu sekularystów z kościołem to
                  mówicie -kościół to nie tylko biskupi, ale i wierni. Ale jak biskupi
                  mają inne zdanie niż wierni czy niektórzy księża (jak w tym
                  przypadku) to zdanie biskupów jest zdaniem kościoła. Wasza praktyka
                  obrony kościoła za wszelką cenę, wbrew faktom, sama jest dowolna i
                  mało przekonywająca.
                  Analogia z lekarzem chybiona (z wyjątkiem proboszcza ani zwolennik
                  komunii ani przeciwnik nie wahali się specjalnie co do swej opinii)>


                  Twierdzenie że nie ma dowolności w kk nie jest zatem zasadne. Brak
                  argumentów za (przynajmniej żadnych nie podałaś) a są argumenty
                  przeciw. Zapoznaj się krok po kroku z moim pierwszym postem (CAŁYM).

                  Dodatkowo sam fakt że kk miałby mieć wątpliwości w tej sprawie ,
                  czyni go niepoważnym -naucza że ma klucze do zbawienia a jak
                  przychodzi do konkretów to nie wiadomo. Znaczy że pieprzą co chcą a
                  nic tak naprawdę nie wiedzą. I o to chodzi. Nadto: jak musiałoby
                  wyglądać podjęcie decyzji byś uznała ją za odpowiedzialną??? Biskup
                  powie?? Papież??? Wyjaśniłem już że to nie wystarczy.
                  • basia8.93 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 12:33
                    jeden lekarz wie, że trzeba operować, drugi wie, że należy leczyć
                    farmakologicznie, trzeci się zastanawia. ten, który się zastanawia - konsultuje
                    się, bo jest odpowiedzialny. Pozostali postępują zgodnie z tym co wiedzą , a
                    więc w zgodzie z tą wiedzą(i własnym sumieniem). wszyscy ludzie są omylni
                    • megasceptyk Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 14:19
                      A na jakiej podstawie ludzie-księża podejmują decyzję?
                    • michalng Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 14:58
                      > wszyscy ludzie są omylni

                      Wiesz ze twoje twierdzenia podważa jeden z dogmatów wiary katolickiej ? :)
                    • m_16 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 15:45
                      I jak zwykle unikasz sedna. Bo ten co ma wątpliwości musi
                      oastatecznie polegać na tych co wątpliwości nie mają. A ci co
                      wątpliwości nie mają mówią sprzeczne rzeczy. Czyli sprawa jest
                      nierozstrzygnięta. I nie bardzow widać jak miałaby. I to jest
                      argument przeciw rozstrzygającym, którzy nic rozstrzygnąć nie
                      potrafią.

                      Lekarzom jeszcze można to darować bo oni często miewają rację. Widać
                      że przynajmniej niektórzy pomagają ludziom. A jak "zmierzyć"
                      skuteczność teologii??? Nie da się. Dlatego sprzeczności
                      bardziej "uderzają" w teologię niż w medycynę.
              • arius5 A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 13:09
                Dzieci ida, bo musza, bo tak chca ich rodzice, bo dostaje sie pozniej super
                prezenty.
                A swaidomosc wiary ?
                Co za bzdura.
                • ereta Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 13:25
                  arius5 napisał:

                  > Dzieci ida, bo musza, bo tak chca ich rodzice, bo dostaje sie
                  pozniej super
                  > prezenty.
                  > A swaidomosc wiary ?
                  > Co za bzdura.
                  ###### świadomość wiary? Nie każdy wiek daje taką możliwoć. Ty też
                  świadomie i samodzielnie wybrałeś szkołę i zawód, czy też to rodzice
                  to zrobili w dodatku w oparciu o możliwości finansowe i Twoje
                  intelektualne i zdrowotne (złe zdrowie wyklucza część zawodów). I
                  jak tu mówić o świadomym wyborze?
                  • ereta Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 13:30
                    ereta napisał:

                    >
                    > ###### świadomość wiary? Nie każdy wiek daje taką możliwoć.
                    ########## uzupełnieni: Dlatego, że nie ma możliwości świadomego
                    wyboru to w wieku dojrzałym może podjąć decyzję czy zostać w KK, czy
                    też z niego odejść bo wtedy ma wolną wolę świadomego podejmowania
                    decyzji!
                • m_16 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 15:51
                  No więc mi chodziło o to by była jasność. Albo sakramenty przyjmuje
                  się wszystkie świadomie. Albo to nie ma znaczenia. Ale widać że w
                  tych sprawach wkkk ,prawda jest niczym dupa, każdy ma swoją.

                  Ten ksiądz z kurii dalej by się pewno upierał że dziecko z I klasy
                  świadomie i wolno wybiera wiarę i sakrament.
                  • pendrek_wyrzutek Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 16:03
                    m_16 napisał:

                    > No więc mi chodziło o to by była jasność.
                    > Albo sakramenty przyjmuje
                    > się wszystkie świadomie.

                    Są trzy sakramenty co ze względu na swoją naturę wymagają
                    świadomości - spowiedź, małżeństwo i ordynacja.

                    Inne sakramenty są duchowym lekarstwem lub darem. Pacjent
                    nie musi znać farmakologii aby skorzystać z lekarstwa. Są
                    zresztą lekarstwa których działania nie rozumieją nawet sami
                    farmaceuci.

                    Nie wszystko co ważne da się rozumieć.
                    • m_16 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 16:18
                      pendrek_wyrzutek napisał:

                      > m_16 napisał:
                      >
                      > > No więc mi chodziło o to by była jasność.
                      > > Albo sakramenty przyjmuje
                      > > się wszystkie świadomie.
                      >
                      > Są trzy sakramenty co ze względu na swoją naturę wymagają
                      > świadomości - spowiedź, małżeństwo i ordynacja.
                      >
                      > Inne sakramenty są duchowym lekarstwem lub darem. Pacjent
                      > nie musi znać farmakologii aby skorzystać z lekarstwa. Są
                      > zresztą lekarstwa których działania nie rozumieją nawet sami
                      > farmaceuci.


                      A to czemu tylko te?? Małzęnstwo ordynacja muszą być świadome bo są
                      związane z wyborami -decyzjami. To jedyny powód jaki można dostrzec.
                      Ale tak samo chrzest bierzmowanie i komunia. To też coś związane z
                      decyzją i wyborem.



                      > Nie wszystko co ważne da się rozumieć.


                      Skąd wiesz?? Udowodnij :)

                      Być może nie wszystko - ale często teksty jak twój powyżej wygłasza
                      się po to by obronić jakąś głupotę. "To niezrozumiałe więc nie
                      zgłębiaj tego, zaakceptuj to mimo niedorzeczności". Niestety to nie
                      do przyjęcia bo tak to każde głupstwo możnaby wybronić. Każdą
                      filozofię religię i światopogląd. W szczególności każdą głupią
                      filozofię, religię i światopogląd.

                      Jeśli ktoś chce nas przekonać że coś jest niepojmowalne to powinien
                      nasz o tym przekonać argumentami.. A jeśli nie można to nie powinien
                      próbować, bo to puste przedsięwzięcie.

                      • pendrek_wyrzutek Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 18:17
                        m_16 napisał:


                        > > Są trzy sakramenty co ze względu na swoją naturę wymagają
                        > > świadomości - spowiedź, małżeństwo i ordynacja.

                        > A to czemu tylko te?? Małzęnstwo ordynacja muszą być świadome
                        > bo są
                        > związane z wyborami -decyzjami. To jedyny powód jaki można
                        > dostrzec.

                        No i spowiedź - wymaga ona świadomości też.
                        • m_16 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 18:33
                          OK, ale reszta też wymaga (może z wyjątkiem namaszczenia chorych -
                          zresztą pośrednio ono też). One zawsze wiążą się z jakąś decyzją
                          wyboru.
                          • pendrek_wyrzutek Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 18:38
                            m_16 napisał:

                            > OK, ale reszta też wymaga (może z wyjątkiem namaszczenia chorych -
                            > zresztą pośrednio ono też). One zawsze wiążą się z jakąś decyzją
                            > wyboru.

                            To normalne, że za małe dziecko decyzje podejmują dorośli.
                            Czy ma jeść, czy ma myć zęby, czy ma iść do szkoły itd.

                            Jak człowiek dorasta to może przestać jeść czy się uczyć.
                            • maura4 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 19:08
                              Kto podejmował decyzje za kilkuletnich chłopcow, aby zostali
                              faszystami wstepując do Hitlerjugend. Kto za dzieci, które wyrastały
                              na komunistów ?. Kto podejmuje decyzje za dzieci,które walczą w
                              rozmaitych ugrupowaniach talibów ?. Podejmowanie decyzji za dzieci w
                              sprawach bytowych, zdrowia , życia jest oczywiste. Nie jest już tak
                              oczywiste podejmowanie za nie decyzji w sprawach ideologicznych,
                              choć dorośli to robią. Dzieci powinny być tak długo wolne od
                              ideologii, jak się da.
                              • pendrek_wyrzutek Kwadratura koła 29.09.09, 19:22
                                maura4 napisała:

                                > Kto podejmował decyzje za kilkuletnich chłopcow, aby zostali
                                > faszystami wstepując do Hitlerjugend.

                                Państwo raczej niż rodzice.

                                > Podejmowanie decyzji za dzieci w
                                > sprawach bytowych, zdrowia , życia jest oczywiste.

                                Oczywista dla Pana zgodnie z Pana światopoglądem, są jednak tacy
                                hippisi co uważają, że dzieciom niczego nie można narzucać.


                                > Nie jest już tak
                                > oczywiste podejmowanie za nie decyzji w sprawach ideologicznych,
                                > choć dorośli to robią. Dzieci powinny być tak długo wolne od
                                > ideologii, jak się da.

                                Od ideologii nie da się uciec. Zawsze człowiek w coś wierzy,
                                tylko jak wierzy dość mocno to naiwnie bierze swoje wierzenia
                                za bezpośrednio daną i absolutnie pewną rzeczywistość.
                                Tak chyba jest w Pańskim przypadku.

                                Od idei, ideologii, światopoglądu, wspólnej kultury,
                                mitów nie ma ucieczki. Człowiek to nie zwierzę.
                                • m_16 Re: Kwadratura koła 29.09.09, 19:38
                                  Ależ Maura nie twierdzi że od ideologii można uciec. Dzieci mają być
                                  od niej wolne "tak długo jak to tylko możliwe", ale nie wolne
                                  całkowicie, przez całe życie.
                                  Ponadto z faktu że aby żyć muszę przyjąć pewne nakazy etyki nie
                                  oznacza że muszę od razu przyjąć wszystkie nakazy konkretnej religii
                                  czy ideologii. Pewne wartości są wspólne i podstawowe. I mało
                                  kontrowersyjne. Inne nie. Te pierwsze są warte przekazania. Z
                                  drugimi można się powstrzymać.

                                  I wreszcie -nie chodzi nawet o to że nie można przekazywać dzieciom
                                  swych wartości. Można. Ale decyzje o podążaniu za tymi wartościami -
                                  wstąpieniu do partii lub kościoła niech podejmują same.
                                • maura4 Re: Kwadratura koła 29.09.09, 20:59
                                  No i zgoda. Ideologiczne państwo czy państwo sprzyjające
                                  jakiejkolwiek ideologii jest złe. Faszystowskie, komunistyczne,
                                  wyznaniowe. Jak myślisz ilu rodziców prowadzałoby 5-letnie dzieci na
                                  religię, gdyby religia nie wprowadziła się do przedszkoli, za
                                  przyzwoleniem czy nakazem państwa ?. Dojrzalszy człowiek tak wyznaje
                                  jakąś ideologię, a dziecko wierzy w bajki.
                                  • pendrek_wyrzutek Re: Kwadratura koła 29.09.09, 21:16
                                    maura4 napisała:

                                    > No i zgoda. Ideologiczne państwo czy państwo sprzyjające
                                    > jakiejkolwiek ideologii jest złe.

                                    Każda kultura czy państwo opiera się na jakiejś ideologii.
                                    Można co najwyżej być jej nieświadomym tak jak niektórzy nie wiedzą,
                                    że mówia prozą.
                                    • m_16 Re: Kwadratura koła 29.09.09, 22:01
                                      "Każda kultura czy państwo opiera się na jakiejś ideologii."

                                      Tak z ciekawości - to twierdzenie to również ideologia???

                                      Ideologie są względne -czy któraś jest (najlepsza i dlaczego???
                                      Bo jak któraś jest lepsza to trza to uzasadnić -inaczej będzie to
                                      arbitralne. Uzasadnienie powinno być obiektywne -opierać się na
                                      znanych KAŻDEMU FAKTACH (żeby każdy mógł je sprawdzić). Ale takie
                                      fakty nie byłby "ideologiczne" tylko po prostu prawdziwe. Może to
                                      one powinny być nauczane w szkołach???
                            • m_16 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 19:12
                              Nie, nie ma tu analogii Bo bez jedzenia i nauki trudno będzie mu w
                              ogóle przeżyć. A bez religii da się :)

                              Jedzenie nie jest światopoglądem, może nauka, ale z faktu że H2SO4
                              to wzór kwasu siarkowego nie wynika zbyt wiele dla kwestii: jak
                              żyć?? A jeśli nawet. to bez nauki jakiejś (elementarnej) trudno
                              funkcjonować w świecie.

                              Wpajać swe wrtości dziecku można, ale wybierać zań nie należy -chyba
                              tylko tam gdzie wybór jest konieczny -a dziecko nie jest w stanie go
                              dokonać.
                              • pendrek_wyrzutek Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 19:32
                                m_16 napisał:

                                > Nie, nie ma tu analogii Bo bez jedzenia i nauki trudno będzie mu w
                                > ogóle przeżyć. A bez religii da się :)

                                Bez nauki da się jak najbardziej. Bardziej wykształcone społeczeństwa
                                wymierają - mają ujemny przyrost naturalny i są zmuszone do
                                importu ludności ze społeczeństw religijnych.

                                > Jedzenie nie jest światopoglądem, może nauka, ale z faktu że H2SO4
                                > to wzór kwasu siarkowego nie wynika zbyt wiele dla kwestii: jak
                                > żyć?? A jeśli nawet. to bez nauki jakiejś (elementarnej) trudno
                                > funkcjonować w świecie.

                                Ludzkość trwała 99.9% swojej historii bez nauki i dopiero
                                teraz staje się możliwa eliminacja wszystkich ludzi.

                                >
                                > Wpajać swe wrtości dziecku można, ale wybierać zań
                                > nie należy

                                Człowiek ma wolność wyboru z natury, znajomość
                                przykazania "nie kradnij" nie powstrzymuje złodziei.
                                Dzieci też bywają nieposłuszne.

                                > -chyba
                                > tylko tam gdzie wybór jest konieczny
                                > -a dziecko nie jest w stanie go
                                > dokonać.

                                A kto będzie orzekał kiedy coś jest konieczne? Pan
                                jako dyktator? Urzednicy? Zawsze na końcu jakiś człowiek
                                będzie podejmował decyzję. Kwestią jest czy decydowac
                                powinni rodzice dziecka czy obcy zatwierdzeni przez
                                państwo.
                                • m_16 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 19:46
                                  W naszym społeczeństwie przeżyć bez edukacji trudno. Mówimy o losie
                                  jednostki nie społeczeństw. Gadanie o tym co było kiedyś nie ma
                                  sensu. Podobnie jak mówienie o wymieraniu społeczeństw. Bez edukacji
                                  trudno o jakąkolwiek pracę i utrzymanie.

                                  Dzieci bywają nieposłuszne -alle wtedy się je karze -i to jest
                                  wychowanie. Rzecz w tym by nakazów i norm było nie więcej niż
                                  potrzeba. A ochrzczenie dziecka to ewidentnie dokonanie za niego
                                  wyboru religii do której przynależy. MOże to oczywiście odkręcić
                                  potem, ale narusza się jego prawa bez uzasadnienia.

                                  A kto będzie orzekał kiedy coś jest konieczne? Pan
                                  > jako dyktator? Urzednicy? Zawsze na końcu jakiś człowiek
                                  > będzie podejmował decyzję. Kwestią jest czy decydowac
                                  > powinni rodzice dziecka czy obcy zatwierdzeni przez
                                  > państwo.

                                  Demagogia. Decydować winien zdrowy rozsądek i etyka. A kto decyduje
                                  że zabijanie jest złe i efektywnie egzekwuje karę??
                                  Mówię o tym jak POWINNO BYC ale nie wynika stąd że żądam od razu
                                  aparatu nadzoru nad ludżmi. Należy po prostu rozpowszechniać innny
                                  model wychowawczy. Nikt nie mówi jednak o sankcjach prawnych.
                                  • pendrek_wyrzutek Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 20:01
                                    m_16 napisał:


                                    > Demagogia. Decydować winien zdrowy rozsądek i etyka.

                                    "Zdrowy rozsądek" i oczywista "etyka" to są właśnie
                                    mity ustanowione w czasie Oświecenia.

                                    Czy Rzymianie kierowali się "zdrowym rozsądkiem i etyką"
                                    gdy w centrum swojej stolicy zabawiali się rzucaniem
                                    ludzi na pożarcie zwierzętom? Czy stracili ten "zdrowy rozsądek i
                                    etykę" gdy przyjęli chrześcijaństwo i porzucili igrzyska?

                                    Czy francuscy rewolucjoniści ze swoją wiarą w rozum,
                                    zdrowy rozsądek i świecką etykę, stali wyżej od mordowanych
                                    przez siebie zacofanych chłopów w Wandei?

                                    Czy sowieccy ateiści mieli racje ze swoim kultem nauki
                                    i rozumu?

                                    Czy Poprawność Polityczna szykuje nam radosne jutro?

                                    > A kto decyduje
                                    > że zabijanie jest złe i efektywnie egzekwuje karę??

                                    Państwo.

                                    > Mówię o tym jak POWINNO BYC ale nie wynika stąd że żądam od razu
                                    > aparatu nadzoru nad ludżmi.

                                    Bardzo zacnie z Pańskiej strony, niestety wielu jest
                                    takich co wolą przechodzić do czynów zamiast sobie marzyć
                                    co "być powinno".


                                    > Należy po prostu rozpowszechniać innny
                                    > model wychowawczy.

                                    Fajnie tak mówić bezosobowo i abstrakcyjnie.

                                    > Nikt nie mówi jednak o sankcjach prawnych.

                                    Doprawdy? Już nie takie rzeczy widzieliśmy w XX wieku?
                                    • m_16 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 20:30
                                      Demagogii ciąg dalzy. O tym że dalej sugerujesz że posunę się do
                                      przemocy w głoszeniu swych wartości (choć nie dałem powodów) nie
                                      wspomnę. Wszelkie wartości mogą być wsparte przemocą. Zwłaszcza
                                      religijne. Więc nie opowiadaj głupstw że możliwość przemocy
                                      dyskredytuje wartości.

                                      A co do pierwszej częsci to jest to dalszy ciąg demagogii a nie
                                      argumentacji. "Zdrowy rozsądek" to nie mit oświecenia tylko coś bez
                                      czego niemożliwe jest chociażby postępowanie sądowe, gdzie często
                                      osądza się przy jego pomocy np. to czy postępowanie oskarżonego było
                                      oszczerstwem cz nie. Bez zdrowego roządku nie jest mozliwa
                                      interpretacja wielu norm. Właśnie wątpienie weń podważa możliwość
                                      jakiejkolwiek działającej kultury.
                                      A co do "etyki" to oczywiście miałem na mysli konkretną normę -
                                      "poszanowanie wartości czyjejś wolności" -bardzo intuicyjną. można
                                      oczywiście rzec "Rzymianie jej nie znali" -ale właśnie taki
                                      kulturalizm (normy jako pochodna określonej kultury) wiedzie do
                                      relatywizmu moralnego. Ja m uzasadniam swe normuy nie kulturą jeno
                                      postulatem wolności bez której żadna moralnośc nie jest logicznie
                                      możliwa. To uzasadnienie nie jest historyczne. Pozostaje mi tylko
                                      żałować że relatywistami są niektórzy konserwatyści (sic! -wbrew
                                      temu co mówią - i wbrew temu że przypisują relatywizm swym
                                      przeciwnikom)bo szukają oparcia moralności w kulturze. A kultura się
                                      zmienia. Natomiast pojęcie wolności jest ważne dla etyki na mocy
                                      swej treści i logicznego wynikania. Każda etyka musi je szanować
                                      albo przeczy sama sobie.
                                      • pendrek_wyrzutek Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 20:58
                                        m_16 napisał:


                                        > A co do pierwszej częsci to jest to dalszy ciąg demagogii a nie

                                        [...]

                                        > oszczerstwem cz nie. Bez zdrowego roządku nie jest mozliwa
                                        > interpretacja wielu norm. Właśnie wątpienie weń podważa możliwość
                                        > jakiejkolwiek działającej kultury.

                                        Jak Pan właściwie definiuje "zdrowy rozsadek"?

                                        > A co do "etyki" to oczywiście miałem na mysli konkretną normę -
                                        > "poszanowanie wartości czyjejś wolności" -bardzo intuicyjną.
                                        > można
                                        > oczywiście rzec "Rzymianie jej nie znali" -ale właśnie taki

                                        To znaczy Rzymianie tę "intuicyjną etykę" znali? Czy się
                                        jej nauczyli od chrześcijan?

                                        > kulturalizm (normy jako pochodna określonej kultury) wiedzie do
                                        > relatywizmu moralnego.

                                        Czy uznanie, że kultury mogą się fundamentalnie różnić jest
                                        relatywizmem? Czy analiza relacji między składnikami danej
                                        kultury o porównywanie kultur w celu zrozumienia jest
                                        relatywizmem?
                                        • m_16 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 21:37
                                          Niestety z twojego postu wynikało więcej niż tylko to że kultury
                                          mogą się rożnić. Opowieść o Rzymianach była odpowiedzią na moje
                                          stwierdzenie otym że sama etyka i zdrowy rozsądek winny decydować o
                                          zakresie wolności pozostawionej przez rodzica dziecku. Samo gadanie
                                          że Rzymianie, że Wandea, że Sowieci zabijali a zdrowy rozsądek i
                                          etyka to oświeceniowe mity albo jest bełkotem albo należy je
                                          interpretować jako kulturalistyczne credo. Inaczej mówiąc albo to
                                          jest bez sensu albo chodzi ci o to, że żadne normy nie mają mocy o
                                          ile nie mają uzasadnienia w pewnej kulturze.. Bo gdy mówisz
                                          że "zdrowy rozsądek to mit" a zaraz potem wyjezdzasz z Rzymianami to
                                          sugeruje to że uważasz racjonalistyczną etykę za bzdurę bo dawne
                                          kultury nie jej nie stosowały, czyli nie ma żadnych norm
                                          wynikających z samego rozumu. Ale to wiedzie do relatywizmu bo wtedy
                                          jedynym xódłem norm jest kultura. skoro nie ma uniwersalnego rozumu-
                                          prawodawcy to tylko to zostaje. Ale jak wygląda to
                                          uzasadnienie? "Mam postępować tak a tak bo urodziłem się w kulturze
                                          gdzie tak się czyni. Ale kultury sa rózne. A w oparciu o powyższą
                                          maksymę obywatel każdej z nich może się uzasadnić. mohometanin, Żyd,
                                          Hindus -każdy powie postępuję zgodnie z normami swojej kultury i
                                          dlatego dobrze. Ale jeśli tak, jeśli postepowaniem dobrym jest
                                          zawsze postępowanie nakazywane przez naszą kulturę. to hindus jest
                                          dobry gdy troszczy się o krowy, Arab gdy przestrzega szariatu,
                                          Japończyk gdy przestrzega bushido etc. Czyli mamy różne systemy
                                          wartości w zależności od kultury i każdy jest dobry w ramach tej
                                          kultury. Słowem relatywizm kulturowy.


                                          W skrócie: żeby była jedna moralność ogólnoludzka musi istnieć
                                          ogólnoludzka racjonalność praktyczna. Prościej: pewne twierdzenia o
                                          tym co dobre oraz co praktyczne i niepraktyczne muszą być prawdziwe
                                          i uzasadnialne niezależnie od kultury. Muszą być dowodliwe dla
                                          wszystkich. To jest własnie etyka &zdrowy rozsądek.



                                          Gadanie że są one mitem oświecenia to demagogia bo są one czymś
                                          więcej. W istocie wszyscy filozofowie wszystkich epok odwoływali się
                                          do ogólnoludzkiej ponad kulturowej i PONADRELIGIJNEJ racjonalności.
                                          Bo jak coś nie dotyczy wszyskich ludzi i nie jest rozumny to nie
                                          mozna tego uzasadnić każdemu. A jeśli Oświecenie i wcześniejsza
                                          metafizyka mylą się co do tego "uniwersalnego rozumu" to tym gorzej -
                                          bo wtedy wszystkie wartości są względne. W istocie Oświecenie nie
                                          było ani trochę relatywistyczne -poszukiwało jednej moralności
                                          niezależnej od rożnych wiar religijnych właśnie po to by uniknąć
                                          nnierozwiązywalnych sporów religijnych prowadzących do wojen. My też
                                          potrzebujemy czegoś takiego -inaczej nie uda się ustalić nic
                                          obowiązującego wszystkich.
                                    • maura4 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 21:20
                                      Zdrowy rozsądek i etyka to mity ?. Od kiedy i dla kogo ?. Dla mnie
                                      etyka jest istotna, a zdrowy rozsądek bliski. Staram sie nim
                                      kierować, z różnym skutkiem. No i co zastąpienie pogaństwa
                                      chrześcijaństwem dało ludziom spokoj i bezpieczeństwo ?. Ludzi nie
                                      rzucano już zwierzętom a po chrzescijańsku palono na stosach. No to
                                      czym zastąpiono złą etykę Rzymu ?. Innym złem.
                                  • pendrek_wyrzutek Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 20:05
                                    m_16 napisał:

                                    > W naszym społeczeństwie przeżyć bez edukacji trudno.
                                    > Mówimy o losie
                                    > jednostki nie społeczeństw. Gadanie o tym co było kiedyś nie ma
                                    > sensu. Podobnie jak mówienie o wymieraniu społeczeństw.

                                    Myli Pan sukces materialny i karierę z przezyciem.
                                    Ludzie bez wykształcenia zwykle mają więcej dzieci
                                    niz ci z doktoratami.

                                    A wymieranie oznacza właśnie brak potomstwa, naukowo,
                                    logicznie i zdroworozsądkowo.
                                    • m_16 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 20:36
                                      Nie. mówilismy nie o losie społeczeństw tylko jednostek. Doktoratu
                                      mieć nie trzeba, ale na chleb zarobić trza. Żeby zarobić trzeba
                                      jednak umieć choć napisać CV ,albo umiećsię podpisać pod umową. Do
                                      tego szkoła potrzebna zdecydowanie jest. Dla tego istnieje
                                      konieczność posyłania dzieci do szkół. Ponieważ zależy od tego nawet
                                      ich przeżycie. Dlatego tu można naruszyć ich wolność w imię ich
                                      życia. Ale inne iidee i ideologie już nie muszą być im wpajane.

                                      Mówimy o przeżyciu jednostek a nie społeczeństw.
                                • maura4 Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 29.09.09, 21:09
                                  Trwała, trwała, ale rozmnożyła się do kosmicznych rozmiarów dzięki
                                  nauce. Także jak się trochę skurczy, dzięki zawężonemu rozrodowi
                                  będzie to z korzyścią dla środowiska. Zawsze decydują rodzice,
                                  oprócz sytuacji, kiedy ci krzywdzą swoje dzieci. Wtedy musi obcy.
                        • je2bny Re: A ktore dziecko jest swiadome komunii ? 01.10.09, 18:24
                          pendrek_wyrzutek napisał:

                          > m_16 napisał:
                          >
                          >
                          > > > Są trzy sakramenty co ze względu na swoją naturę wymagają
                          > > > świadomości - spowiedź, małżeństwo i ordynacja.
                          >
                          > > A to czemu tylko te?? Małzęnstwo ordynacja muszą być świadome
                          > > bo są
                          > > związane z wyborami -decyzjami. To jedyny powód jaki można
                          > > dostrzec.
                          >
                          > No i spowiedź - wymaga ona świadomości też.
                          ==============================================
                          >>1116 r. Sobór Laterański ustanowił spowiedź "na ucho". Taka forma
                          spowiedzi pozwalała na sprawowanie większej kontroli nad ludźmi,
                          oraz na "wywiad środowiskowy". <<
                          Niech to powyżej posłuży za komentarz.
            • maura4 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 11:42
              Co jest poważne traktowanie. Wiedza większa od boskiej ?. Wiedzą ,
              że bóg chce aby chore życie , które stworzył nie dostawało
              sakramentów. Bóg ponoć w przeciwieństwie do księzy wie, co siedzi w
              głowie upośledzonego człowieka. Opłatek chcesz czy nie, jest tylko
              symbolem i nie chciałabyś chyba, aby był prawdziwym ciałem.
              Musiałabyś zostac kanibalem. Nie rozumiem więc dlaczego upośledzone
              dziecko katoliczki nie może symbolicznie łączyć sie z bogiem,
              wlaśnie dlatego, że nie wiadomo co ono myśli , czuje. Właśnie
              dlatego nie powinno mu sie odmawiać, o ile wierzący rodzice chcą i o
              ile sie wierzy, że bóg wie więcej.
              • basia8.93 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 12:29
                w odróżnieniu od Ciebie nie uważam, że przyjmowanie Komunii świętej jest
                symbolem (podobnie jak i matka tego chłopca). argument z kanibalizmem jest dla
                mnie bez sensu
                • megasceptyk Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 14:21
                  Ale innych niż ty sama się boisz
                  i wkręcasz sobie że to złe moce :).
                  Ma się ten poziom, prawda?
                  Katolicki.
                • maura4 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 15:10
                  Dlaczego bez sensu ?. Gdybyś zjadała rzeczywiste ciało, a nie
                  symboliczne byłabyś kanibalem.
                  • michalng Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 15:35
                    > Dlaczego bez sensu ?. Gdybyś zjadała rzeczywiste ciało, a nie
                    > symboliczne byłabyś kanibalem.

                    "Jeżeli ktokolwiek zaprzeczy, że ciało i krew razem z duszą i Bóstwem naszego
                    Pana Jezusa Chrystusa, a więc cały Chrystus są prawdziwe, rzeczywiście i
                    cieleśnie obecnie w sakramencie Przenajświętszej Eucharystii i jeżeli twierdzi,
                    że jest On tam tylko w sposób symboliczny – to niech będzie przeklęty!"
                    Postanowienia Soboru Trydenckiego dotyczące Eucharystii
                    • maura4 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 16:38
                      No to w takim razie są katolicy kanibalami czy nie ?. Sobór
                      najwyraxniek każe im nimi być, a czy oni chcą ?.
                • zojek2 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 16:31
                  @basia...
                  w odróżnieniu od Ciebie nie uważam, że przyjmowanie Komunii świętej jest
                  symbolem (podobnie jak i matka tego chłopca). argument z kanibalizmem jest dla
                  mnie bez sensu

                  akurat jak wierzysz, ze w komunii przymujesz cialo chrystusa, uprawiasz
                  kanibalizm, bo jesz obce cialo. natomiast jesli komunie uwazasz za symbol, wtedy
                  unikasz tego klopotu. Niestety pismo swiete jest w tym niejednoznaczne. bo
                  klasyczna formula i mowi

                  ... to jest cialo moje ...
                  co moze przemawiac za wersje realnego przyjmowania ciala chrystusowego, jak i
                  ... tak zrobcie dla mojej pamieci...
                  (obydwa za sw. Mateuszem),
                  co mozna potraktowac jako argument na rzecz znaczenia symbolicznego.
            • janina38 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 20:00
              Trudno zrozumieć bezwzględność w ratowaniu życia poczętego , bo to
              człowiek z duszą, a jak ten człowiek urodzi się, raptem jego dusza
              staje się dwuznaczna, niepełnowartościowa, niegodna przyjęcia Ciała
              Eucharystycznego! Wszystko to świadczy o kiepskim przygotowaniu
              kapłanów do pełnienia posługi, ich narastającej ciemnoty.Jest ich
              coraz więcej i coraz boleśniej nas ranią, odrzucają od Kościoła,
              który nie jest tylko budowlą.Jest Kościołem Ducha i Wiary, pełnej
              Miłosierdzia Naszego Jezusa Chrystusa,.Ale ja nie mam żadnego
              wykształcenia religijnego, jestem nieukiem, po prostu wierzę w
              Trójcę Św.
          • zenia78 Re: a może po prostu wiara? 29.09.09, 22:17
            Czyli RCC uwaza, ze w wieku 8 lat dziecko jest w stanie swiadomie przyjac
            sakrament komunii??? No to gratuluje znajomosci psychiki dziecka.Paranoja.a
            potem sie dziwia,ze ludzie do kosciola nie chodza.
        • relusion Re: a może po prostu wiara? 30.09.09, 13:24
          deptaczek napisała:

          > dlaczego wiarę tej kobiety nazywasz owczą mentalnością?
          > dlaczego ma przestać wierzyć (co w przypadku katolicyzmu oznacza bycie
          > członkinią kościoła) tylko z powodu jednego człowieka, który nie zachował się
          > zgodnie z jej oczekiwaniami.
          > dlaczego wreszcie piszesz, że kościół nie chce akceptować dziecka, skoro komuni
          > a
          > została udzielona?
          >
          > jeśli atakować KK, to inteligentnie, a nie kiepskimi argumentami bez
          > przemyślenia tego co się przeczytało



          Jest faktem powszechnie znanym, że wierzący w "Biblii" określani są mianem owiec/owieczek. Tradycja katolicka nazywa swych wiernych owcami Z pewnością nie z racji ich wełny czy czterech nóg, bo ludzie tych wymogów nie spełniają (Chyba, że ty je spełniasz. W takim razie przepraszam za błędną interpretację.), ale właśnie z racji mentalności, dlatego, że kościół nie chce niezależnego myślenia w ludziach, by dali się oni lekko prowadzić za rękę, wykonując to, co im kościół wmówi. Jak nie tak dawno temu owieczkom wmawiano wiarę w to, że Ziemia jest płaska (por. Genesis 11:1-9, Isaiah 11:12, Revelation 7:1, Job 38:13, Jeremiah 16:19, ...).

          I co z tego, że sakrament został w końcu udzielony? Sęk w tym, że kobieta płaciła za tę usługę jako członkini kościoła (datki na tacę, coroczna wizyta księdza w domu po pieniędze) przez wiele lat, a w zamian dostaje usługę z kilkuletnim opóźnieniem, bo usługodawcy się nie chciało, CHOCIAż PIENIąDZE BRAł. Jak by ci się to podobało, gdybyś zapłaciła za komórkę, a dostała produkt 2 lata później? Zmieniłabyś dostawcę czy nie? Jeśli nie zmieniłabyś dostawcy, obawiam się, że twoja "lojalność" do takiego dostawcy może być interpretowana wyłącznie jako głupota. Jeśli chodzi o świat mitologiczny, istnieje na Ziemii nie mniej niż kilkaset takich mitologicznych dostawców do wyboru, jeśli psychologicznie potrzebujesz wyimaginowanego przyjaciela.

          W racjonalnym społeczeństwie, czy matka tego dziecka powinna wierzyć w mity czy też nie, nie zależy naturalnie od tego, jak mitologia jest wykładana przez poszczególne osoby. Jest to kwestią ewidencji. A żadna nie-biblijna historyczna ewidencja popierająca istnienie jakiejś wyimaginowanej osoby o imieniu Jezus absolutnie nie istnieje. Ah..., moja dygresja. Dlaczego owca miałaby słuchać racjonalnego wywodu?
      • ereta Re: A podczas chrzestu jest się świadomym?! 29.09.09, 13:14
        relusion napisała:

        > A jakim cudem możliwe jest zatem udzielanie chrzestu? Dziecko jest
        zdecydowanie
        > nieświadome, bo za małe. Ale to niby nic nie szkodzi?
        >
        ######## Przeczytaj artykuł ze zrozumieniem a nie skrótowo po
        łepkach, w tym szczególnie wypowiedź ks Józefa Jachimczaka. Dopiero
        potem zabieraj głos.
      • mondrian4 Re: A podczas chrzestu jest się świadomym?! 29.09.09, 15:38
        > Nie rozumiem matki dziecka. Dlaczego nie dać sobie spokoju z kościołem, skoro n
        > ie chce on zaakceptować dziecka? Taka owcza mentalność!

        Zapominasz ze bycie katolikiem nie oznacza automatycznie bycie człowiekiem
        wierzącym i odwrotnie. Nie każdy wierzący w Boga - np Żyd czy generalnie
        bezwyznaniowiec musi byc przypisany do chrześijanskiego kościoła. Kościół
        katolicki to instytucja której chrystus nie ustanowił. owszem - wyrósł na jego
        nauczaniu ale z biegiem czasu wykoślawił to nauczanie w sposób bardzo znaczący.
        matka ma zatem prawo bedąc osobą wierzącą i jak rozumiem katoliczką domagac sie
        aby dziecko przyjęło sakrament. Z księżmi moze się nie zgadzać - to nie ma nic
        do rzeczy.Wierzy ale przeciez nie musi wierzyc w księży. księża nie są
        Kosciołem o czym bardzo sami często zapominają. A przypadek nieudzielenia
        sakramentu przez ksiedza jestniepełnosprawnemu nie wymaga komentarza - dla mnie
        to jakiś humbug którego nawet nie warto komentowac. połowa jak nie więcej księży
        w tym kraju nigdy nie powinna dotknąć sutanny. Ot co.
      • drojb Re: Matka - ofiara KK 29.09.09, 23:01
        Kobiety częściej są ofiarami KK, bo oczekują empatii, zaś faceci w naszym kraju
        są wychowywani do egoizmu i agresji. Toteż faceci rzadko umieją zaspokoić
        oczekiwania kobiet - czym napędzają KK klientelę (bo nieszczęśliwe kobiety marzą
        - i eksportują swoją empatię do Nieba).
        To dlatego KK tak się upiera prze zakazie aborcji. To mu przysparza wielu
        nieszczęśliwych klientek. Bohaterka artykułu jest typową przedstawicielką ofiary
        akcji łowienia klientek (4 dzieci - dziecko niepełnosprawne=trudności - więć mąż
        się ulotnił). Znakomicie! mówi klecha - teraz ją mamy!
        Rozumiecie teraz histerię KK w stosunku do Alicji Tysiąc? Bo wyłamała się z tego
        skamlącego schematu!
    • foruman Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 10:17
      A co w tym złego? Jak Ci sie nie podoba to czyatj portale ktore atakuja innych..
      Żydów, Romów, Gejów czy Feministki.. będziesz spełniony
      • dexterek011 Dopiero wówczas będę spełniony gdy.. 29.09.09, 12:31
        zamiast czytać artykuły, w gazetach lub portalach, atakujących
        kogokolwiek, będę mógł czytać artykuły w mediach obiektywnych.
        • ereta Re: Dopiero wówczas będę spełniony gdy.. 29.09.09, 13:34
          dexterek011, więc o co Ci chodzi. To nie czytaj GW, a obiektywne wg
          Ciebie media związane z KK i nie będzież miał rozdwojenia jaźni.
          • dexterek011 Re: Dopiero wówczas będę spełniony gdy.. 29.09.09, 16:01
            Chciałbym zapytać moderatorów gazeta.pl, w którym momencie złamałem
            regulamin forum, że moja wypowiedź została usunięta??? Napisałem
            tylko, cytuję: "Nagonki na KK ciąg dalszy..."
            No, ale cóż. Tak wygląda wolność słowa w wykonaniu GW.
    • elsby W porównaniu do Czechów żyjemy na drzewach. 29.09.09, 10:17
      Tutaj wciąż guślarskie ciemniactwo dymane przez panów kapłanów.
    • gazeta_mi_placi Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 10:23
      Gdyby to było dziecko nienarodzone kościół by się od razu zainteresował.
      • elsby To prawda.Kk ma dziwną skłonnośc 29.09.09, 10:26
        do grzebania się w plemnikach,pościelach, zygotach i narządach.
        • basia8.93 Re: To prawda.Kk ma dziwną skłonnośc 29.09.09, 11:31
          nie zauważyłam.... pewien jesteś?
          • wwredny Re: To prawda.Kk ma dziwną skłonnośc 29.09.09, 11:48
            To otworz oczy.
            • basia8.93 Re: To prawda.Kk ma dziwną skłonnośc 29.09.09, 11:54
              czego i Tobie szczerze życzę
              • piotr88 Nie rżnij głupa . 29.09.09, 14:13
              • rysiopysio @basia8.93 ma oczy szeroko zamkniete :-) 29.09.09, 14:46

          • ereta Re: To prawda.Kk ma dziwną skłonnośc 29.09.09, 13:39
            basia8.93 napisała:

            > nie zauważyłam.... pewien jesteś?
            ### Patrzysz przez filcowe okulary? To o co chodzi przedstawicielom
            KK w sprawie Alicji Tysiąc jeśli nie grzebanie w cudzych narządach i
            umysłach. Gdzie to Biblijne, że Bóg dał człowiekowi wolną wolę?
    • r1111111 Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 10:25
      dexterek011 napisał:
      > Ataków na KK ciąg dalszy...

      Nie, to właściwa reakcja. Niekiedy trzeba opisać konkretny przykład,
      nawet księdzu (też wszak człowiek, z ludu wzięty, taki sam jak
      <dexterek011>) uwagę zwrcić.
    • f_crane trudno powiedzieć 29.09.09, 10:28
      oczywiście aż się chce napisać że bezduszny, oczywiście znający się na wszystkim proboszczyna postąpił głupio i nieludzko. Zresztą wypowiedź to przykład arogancji i znieczulicy. Wszystko można powiedzieć, używając właściwych słów.

      Z drugiej strony, obiektywnie patrząć, o ile w naszej tradycji najcześciej Chrzest odbywa się bez naszej zgody/sprzeciwu, decydują za nas rodzice, to Komunia, czy też Bierzmowanie to świadome wybory. Zresztą nie należą się tylko dlatego że ktoś ma ileś lat i nie chce być inny niż równieśnicy.

      Oczywiście, że szkoda mi chłopca, chocia,ż głównie matki która znów musi czuć że jej dziecko jest 'inne'.
      • zupazupa Ile tych naprawdę świadomych wyborów? 29.09.09, 10:55
        Według mnie Komunia absolutnie nie jest świadomym wyborem. 8-letnie dziecko o niczym tu nie decyduje, o ile w ogóle cokolwiek z tego rozumie (poza tym, że wie, że dostanie rower/ komputer/ PS2 itp.). A nawet rodzice w ogromnej części niespecjalnie się duchowo i intelektualnie w tę uroczystość angażują (finansowo i owszem: kto widział ten swoisty pokaz mody i siły nabywczej, to wie).

        A czy Bierzmowanie już takim świadomym wyborem jest? I tu uważam, że w zdecydowanej większości przypadków nie. Przypomnijcie sobie swoje.

        Idąc dalej, brany w KK ślub często bywa raczej przejawem "troski" o tradycję niż świadomym przyjęciem sakramentu.

        Przygnębiające jest to wszystko.
        • maura4 Re: Ile tych naprawdę świadomych wyborów? 29.09.09, 11:09
          Tak i ja uważam, a nawet jestem pewna. Ani komunia, ani
          bierzmowanie nie są świadomymi wyborami. Bierzmowanie być może u
          części już tak. To, że dziecko komunijne powtarza jak je przez dwa
          lata na pamięć wyuczono, że przyjmuje Jezusa do serca, nie znaczy że
          cokolwiek rozumie. Zostało wyuczone modlitw na pamięć, tego co ma
          mówić to i mówi. Świadomych wyborów może dokonywać człowiek dojrzały
          który ma już jakąs wiedzę, przemyślenia. Niewielu jest takich 16-
          latków a 9-latków wcale.
    • sonia.2009 Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 10:30
      ataki, jakie ataki? bez przesady betonie mocherowy

      dziwi mnie tylko upor matkli
      ta komunia to dla niej a nie dla jej dziecka, ktore najwyrazniej nie
      ma pojecia co sie w okol niego dzieje
      pierwszy ksiadz mial najwyrazniej racje
      komunia powinna byc swiadomym aktem wiary a nie wynikiem naciskow
      zdewocialej mamusi
      • maura4 Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 11:19
        W wieku 9 lat świadomy wybór ?. Niezależnie od tego czy dziecko
        jest rozwinięte intelektualnie stosownie do wieku czy nie,
        świadomych wyborów nie dokonuje. Niby dlaczego to biedne ,
        upośledzone dziecko nie może tego opłatka dostać , bo co?. Bo bóg
        sie obrazi ?. Nie dośc , że dal mu marne życie, to jeszcze jego
        sługi odmawiają mu dostepu do pana. No chyba, że to tylko taki
        kościelny rytuał i dlatego to ksieza oceniaja , czy upośledzony
        czlowiek ma łączność z bogiem czy nie.
        • basia8.93 Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 11:41
          mówienie o opłatku jest właśnie sprowadzaniem wszystkiego jedynie do rytuału.
          najwięcej do powiedzenia mają niestety Ci, którzy niewiele chcą wiedzieć bo ich
          to nie obchodzi
          • maura4 Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 11:53
            Rytuały właśnie polegają na tym , że obłożone są jakimiś nakazami,
            zakazami. Coś tam musisz zrobić, czegoś nie wolno, bo rytuał będzie
            nieważny, albo dopuścisz się znieważenia boga. Tak jest we
            wszystkich religiach.
            • basia8.93 Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 12:02
              Rytuały mają to do siebie, że są zewnętrznymi symbolami, często
              zautomatyzowanymi. jeżeli KK się zastanawia, to świadczy to o tym właśnie, że
              nie ma tu mowy o obrzędzie przyznawanym z przydziału. sakramentów nie można
              sprowadzać do kulturowych symboli
              • moby_pp Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 30.09.09, 15:27
                basia8.93 napisała:
                > ..sakramentów nie można sprowadzać do kulturowych symboli

                takich jak chrzest dokonany na nieświadomym tego nowym członku Krk, w wieku
                niemowlęcym.

                Zaprzeczasz sama sobie.
      • basia8.93 Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 11:39
        betonie mocherowy?zdewocialej mamusi??? a ateiści mówią o sobie, że są
        porządnymi i przyzwoitymi ludźmi, a tu proszę
    • grogreg Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 10:30
      Trochę racji w tym jest. Sakramenty powinny być udzielane tylko i wyłącznie
      osobom rozumiejących ich sens. Tyle, że dotyczyć to powinno też chrztu.
      Chrzest to wejście do wspólnoty i powinien być udzielny także osobom tego
      świadomym, a nie niemowlętom.
      • monster1972 gdyby chrzest był dla 18 latków, katoli byloby 20% 29.09.09, 10:35
        a nie 95%:)


        Polak-ateista
        • eti.gda Re: gdyby chrzest był dla 18 latków, katoli bylob 29.09.09, 10:48
          monster1972 napisał:

          > a nie 95%:)
          >
          >

          Nie. Tylu byłoby katolików, a reszta to byliby katole. Rozróżniaj te
          pojęcia!
          • grogreg Re: gdyby chrzest był dla 18 latków, katoli bylob 29.09.09, 11:21
            Czy byłbyś uprzejmy wyjaśnić mi co znaczy termin "katol" i czym się różni od
            katolika?
        • adkalin Re: gdyby chrzest był dla 18 latków, katoli bylob 29.09.09, 10:57
          Sądzisz, że aż tylu?
      • pendrek_wyrzutek Kalwinizm a prawosławie 29.09.09, 14:02
        grogreg napisał:

        > Trochę racji w tym jest. Sakramenty powinny być udzielane
        > tylko i wyłącznie
        > osobom rozumiejących ich sens. Tyle, że dotyczyć
        > to powinno też chrztu.
        > Chrzest to wejście do wspólnoty i powinien być udzielny
        > także osobom tego
        > świadomym, a nie niemowlętom.

        Ten skrajny racjonalizm jest stosowany w kalwiniźmie.
        "Rozumienie" mistycznych sacramentów polega na redukcji
        ich do sentymentalnych symboli i powierzchownego moralizmu.

        Potem już jeden krok do deizmu i porzucenia wiary połączonego
        z pysznym przekonaniem o własnej doskonałości i rozumie.

        Prawosławni nawet niemowląt nie ekskomunikują. Może ta kobieta
        powinna zmienić wyznanie?
    • keltoi Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 10:35
      Jaki atak?? Proboszcz uznał, że dziecko się nie nadaje do jego kościoła,
      bo upośledzone. Drugi księżulo się zastanawia, czy upośledzone dziecko nie jest
      przypadkiem mniej świadome od noworodka (że co?! O_o).

      Co za chamstwo... I co, wytknięcie takiego chamstwa to niby atak? Chyba żartujesz!
    • yzek Nie ma problemu 29.09.09, 10:41
      Z udzielaniem komunii dzieciom z porażeniem mózgowym. Moja siostra miała swoją
      na specjalnej mszy, razem z gromadką dzieci z podobnymi problemami.

      Problem jest tylko wtedy, jak rodzice się upierają żeby bądź co bądz
      problematyczne dziecko miało komunię razem, ze wszystkimi.

      No ale najprościej zwalić wszystko na księdza.

      Y.
      • esteczka Re: Nie ma problemu 29.09.09, 10:50
        Ale w czym właściwie problem?
        Że ksiądz poświęci 2 minuty zamiast wyliczonych 17 sekund na dziecko podczas
        Komunii?
        Że inni zobaczą, że się nad nim pochyla dłużej?
        A może w tym, że inne dzieci zobaczą chorego i zachowają się lepiej niż on?
        Bo dzieci w swej prostocie potrafią być okrutne, ale i bardzo prostolinijno pomocne.
        • yzek Re: Nie ma problemu 29.09.09, 13:17
          > Ale w czym właściwie problem?

          Cytując z Dilberta: wszystko jest proste dla kogoś, kto nie musi tego robić sam.
          Problem może być ze wszystkim, począwszy od kontrolowania czynności
          fizjologicznych. Patryk jest cichy i spokojny, ale moja siostra jest (na
          szczęście, lub niestety, zależy jak na to spojrzeć) zupełnie sprawna ruchowo
          (nie potrzebuje wózka) i kompletnie niezdolna do zrozumienia, że trzeba siedzieć
          spokojnie.

          Z jakiegoś powodu dla takich dzieci się organizuje całe specjalne szkoły
          • winniepooh Re: Nie ma problemu 29.09.09, 17:34
            > Z jakiegoś powodu dla takich dzieci się organizuje całe specjalne
            szkoły
            • yzek Re: Nie ma problemu 29.09.09, 18:15
              > właśnie dlatego nie lubię katoli

              Jakoś to przeżyjemy :) Nikt nam nie obiecywał, że wszyscy będą nas lubili, a
              wręcz przeciwnie.

              Y.
              • bmc3i Re: Nie ma problemu 29.09.09, 21:58
                yzek napisał:

                > > właśnie dlatego nie lubię katoli
                >
                > Jakoś to przeżyjemy :) Nikt nam nie obiecywał, że wszyscy będą nas lubili, a
                > wręcz przeciwnie.
                >
                > Y.


                ja nie jestem "katolem", ale trzymam za Was kciuki.

      • maura4 Re: Nie ma problemu 29.09.09, 11:32
        Problematyczne dziecko !!!. Takie dzieci nie pasują zdrowym
        katolikom ani w przedszkolu, ani w szkole, ani w kościele. Takie
        dzieci do niedawna były trzymane w domach , jako kara za grzech.
        • wwredny Re: Nie ma problemu 29.09.09, 11:49
          Ale za to te siedzace jeszcze w brzuchach kobiet sa nader cenne dla KK.
        • basia8.93 Re: Nie ma problemu 29.09.09, 12:11
          Tak naprawdę to w Polsce pierwszą instytucją, która zajęła się dziećmi chorymi
          (i porzuconymi również)był właśnie KK
          • maura4 Re: Nie ma problemu 29.09.09, 12:51
            No, tylko skąd wzięło się przekonanie , że chore dziecko ,to kara
            za grzechy. Podobnie niemozność urodzenia dziecka.
            • per_crucem Re: Nie ma problemu 29.09.09, 14:19
              Przekonanie o tym, że chore dziecko to kara za grzechy wywodzi się już z
              starożytności. W Ewangelii Jana czytamy jak to Jezus uzdrowił niewidomego, który
              od urodzenia był niepełnosprawny, jego uczniowie spytali się za czyje grzechy
              człowiek ów jest niewidomy, Jezus odpowiedział wtedy "nie za grzechy rodziców
              ani swoje, lecz by objawiła się wielkość Królestwa Bożego".
        • bmc3i Re: Nie ma problemu 29.09.09, 22:00
          maura4 napisała:

          > Problematyczne dziecko !!!. Takie dzieci nie pasują zdrowym
          > katolikom ani w przedszkolu, ani w szkole, ani w kościele. Takie
          > dzieci do niedawna były trzymane w domach , jako kara za grzech.


          Takie dzieci nie pasuja takze ateistom, agnostykom, protestantom,
          homoseksualistom, pederastom, zielonym i zielono światkowcom. A takze maurze na
          ulicy, gdy przyjdzie jej ustapic jej miejsca takiem dziecku w tramwaju.


      • acc4 Jasne, niech takie dzieci znają swoje miejsce. 29.09.09, 13:32
        yzek napisał:

        > Z udzielaniem komunii dzieciom z porażeniem mózgowym. Moja siostra
        miała swoją na specjalnej mszy, razem z gromadką dzieci z podobnymi
        problemami. Problem jest tylko wtedy, jak rodzice się upierają żeby
        bądź co bądz problematyczne dziecko miało komunię razem, ze
        wszystkimi. No ale najprościej zwalić wszystko na księdza.>

        Jasne. Osobny "stół pański" dla pokurczy, niech nie psują widoku w
        czasie komunii "normalnym" dzieciom. Ciekawe czy w niebie też będą
        dla niepełnosprawnych dzieci osobne przedziały?
        • yzek Re: Jasne, niech takie dzieci znają swoje miejsce 29.09.09, 14:45
          > Jasne. Osobny "stół pański" dla pokurczy, niech nie psują widoku w
          > czasie komunii "normalnym" dzieciom. Ciekawe czy w niebie też będą
          > dla niepełnosprawnych dzieci osobne przedziały?

          Żądaj też zlikwidowania klas i szkół "spejalnych" a zaraz potem zarezerwowanych
          miejsc do parkowania z "kopertą", albo stań przed lustrem i powiedz "hipokryta".

          Ciekawi mnie też, jak często zaglądają do kościołów ci, krórzy tak gromko się
          tutaj oburzają?

          W niebie nie wiemy co będzie, ale póki co jesteśmy tutaj, na ziemi. Opiekowałeś
          się kiedykolwiek takim dzieckiem?

          Y.
          • maura4 Re: Jasne, niech takie dzieci znają swoje miejsce 29.09.09, 15:21
            Ty nie wiesz co będzie w niebie ?. Mialam ostatnio fajną
            przekomarzanke z babcią. Opwiadała mi , że śniła iż umarła. Była na
            cmentarzu, groby były pootwierane. Zmarli siedzieli i jedli. Jedni
            wystawne żarcie a inni obgryzali kości. Ja : O! to nawet po smierci
            nie wszyscy są równi. Jedni sobie używają, a inni zdychają z głodu.
            Babcia : no tak, jako w niebie tak i na ziemi. Babcia jest bardzo
            wierząca i bardzo w głos księzy wsłuchana.
            • yzek Jak będzie w Niebie? 29.09.09, 16:38
              > Ty nie wiesz co będzie w niebie?

              Ja nie wiem i teolodzy teraz są powściągliwi; co najwyżej powtarzają to, co na
              ten temat mówi Pismo.

              Kiedyś puszczali wodze fantazji, np:

              U. Powiedzcie nam szczegółowo jakie jest dobro Żywota Wiecznego?

              N. Damy wam poznać tę tajemnicę przez podobieństwo wzięte z tego świata. Wiecie,
              że w tym życiu pragniemy ciała zdrowego, pięknego, silnego, rączego; duszy
              mądrej, roztropnej i uczonej co do pojęcia, a pełnej cnót wszystkich co do woli;
              nadto żądamy darów zewnętrznych, to jest bogactw, zaszczytów, potęgi i
              szczęścia. Otóż w żywocie wiecznym, ciało co do zdrowia, będzie nieśmiertelnym,
              i wolnym od wszelkich cierpień, tak iż żadna rzecz nie będzie mogła mu szkodzić:
              Co do piękności, będzie mieć jasność i blask jakby słońca: Co do rączości,
              będzie mieć taką szybkość, iż będzie mogło przenosić się z jednego końca świata
              na drugi, i z Nieba na ziemię, w mgnieniu oka i bez żadnego utrudzenia: Co do
              siły, będzie tak mocne, iż bez jedzenia, bez picia, bez spania, i bez
              odpoczynku, będzie mogło służyć duszy w każdej potrzebie, ani się bać nie będzie
              jakiej bądź rzeczy. Zaś co do duszy: Pojęcie jej będzie pełne mądrości, bo
              będzie widziała przyczynę wszech rzeczy, to jest Boga samego: Wola jej będzie
              tak pełną dobroci i miłości, że nie będzie zdolną uczynić najmniejszego nawet
              powszedniego grzechu. Bogactwem Błogosławionych to będzie, iż nie będą
              potrzebować niczego, bo wszelkie dobro w Bogu mieć będą: Godnością i zaszczytem
              ich to będzie, iż są synami Boga, równymi Aniołom, oraz Królami duchownymi i
              Kapłanami, na wieki: Potęgą ich to będzie, iż będą wraz z Bogiem Panami świata,
              i że będą mogli czynić to wszystko czego tylko zapragną; bo wola ich będzie w
              jedności z Wolą Bożą, której nic się oprzeć nie może, dla której nie masz nic
              niemożliwego: Rozkosz Błogosławionych będzie niewymowna, bo wszystkie władze ich
              duszy i ciała, będą w połączeniu z przedmiotami im pożądanymi; a stąd powstanie
              radość zupełna, pokój niewzruszony i wesele wieczne.

              U. Jeśli w Niebie wszyscy wszystkie te rzeczy posiadać mają, i wszyscy w jeden
              sposób szczęśliwi będą, więc tam jeden od drugiego szczęśliwszym nie będzie?

              N. Owszem, kto więcej zasłuży w tym życiu, ten będzie miał większą nagrodę i
              będzie szczęśliwszy w Niebie: lecz ci co mniejszą otrzymają nagrodę, nie będą
              czuli ani przykrości, ani zazdrości, bo będą także zupełnie szczęśliwi, bo każdy
              będzie napełniony szczęściem stosownie do miary swojej. Ci którzy zasłużą
              więcej, ci staną się zdolni posiadać więcej, a tym samym więcej chwały mieć
              będą. Dla objaśnienia tego, dajemy wam następujące podobieństwo. Gdyby na
              przykład Ojciec mając wielu synów większych i mniejszych, posprawiał wszystkim
              szaty z lamy złotej, według wzrostu każdego; oczywiście że szaty większych
              byłyby większe, a szaty mniejszych mniejsze; jednak i jedni i drudzy byliby
              zarówno radzi, i mniejsi nie zazdrościliby sukni większym, boby im nie
              przypadały do miary.

              Cytaty z www.ultramontes.pl/Katechizm_Bellarmina_III.htm

              Miłego przekomarzania się z Babcią :)

              Y.
              • mikewodzowski Niebo to stan przejściowy. 29.09.09, 16:43
                Potem rodzimy się znowu.
                Ale niektórzy kapłani muszą wymyślać mongolskie teorie aby wiernych na kasę
                naciągnąć. Kto się nabierze ten szuka :)
    • kpt.klops W fazie embrionalnej są więcej warci 29.09.09, 10:41
      Kościół walczy o to, by nie pozbywać się ciąż, kiedy wiadomo, że człowiek który się urodzi będzie upośledzony, wymagający stałej opieki, ale jak ten człowiek się urodzi, okazuje mu, że jest niepełnowartościowy. I teraz to rodzice mają sami się zmagać ze swoim nieszczęściem. Takie jest to "prawo naturalne", "wartości chrześcijańskie" itp..
      Dlaczego w takim cywilizowanym, wydawałoby się, kraju nie powstała jeszcze partia, która by miała w swoim programie przywrocenie świeckości państwa? Konkordat się nie sprawdził, pod względem wpływów kleru stajemy się skansenem w Europie.
    • wlodek21 Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 10:44
      Ksiądz z parafii-zwyczajnie prymitywny.
      Argumentacja o konieczności bycia świadomym podczas komunii, a
      podczas chrztu-niekoniecznie, jest oczywiście pokrętna i dziwaczna.
      Przecież chrzest jest dużo ważniejszy od komunii: likwiduje grzechy
      i jest deklaracją przynależności do konkretnej ideologii i
      organizacji. Następne sakramentyw tym komunia, są jego konsekwencją.
      Matka trzyma się kościoła katolickiego i katolicyzmu, bo bardzo
      potrzebuje wsparcia ideologiczno-psychicznego, nadania sensu życiu
      jej samej i jej dzieci, poradzenia sobie z ogromnym cierpieniem, a
      kościół katolicki był tym, co zastała przychodząc na świat w
      określonym miejscu i czasie.
    • hetmanwiechu a gdyby ksiadz dostal w lape 10 zlotych 29.09.09, 10:47
      to czyzby wtedy odzyskal swiadomosc i udzielil sakramentu? To jest czyst
      dyskryminacj niepelnosprawnych
    • ubiquitousghost88 Od wmawiania normalności nienormalnym tylko krok 29.09.09, 10:55

      ...do postępowania odwrotnego.
      A swoją drogą fajne mamuśki wyhodowują ci, którzy do ich wiary nie dorośli.
      Tak, jakby Chrystus odepchnął to dziecko, bo do Komunii nie poszło...
      W tej Polsce zwariować można!
    • lemisiaque Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 10:58
      Za to chrzcić można dzieci nieświadome.
    • otitoti Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 11:09
      najbardziej denerwując jest takie uogólnianie" "Kościół to, Kościół tamto,
      Kościół sramto". To był JEDEN ksiądz! JEDEN! I tę komunię Patryk otrzymał,
      więc w czym problem? Ja też jestem Kościołem i nie czuję się odpowiedzialna za
      tego księdza, który odmówił udzielenia sakramentu. Księża to też ludzie i też
      mogą popełniać błędy. A Kościół to trochę więcej niż jeden pomylony ksiądz.
      Ogarnijta się!!!
      • maura4 Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 12:21
        Masz rację to także ci wszyscy księża, zakonnicy, zakonnice z
        Irlandii, którzy całymi latami dręczyli, gwałcili dzieci za wiedzą
        samego następcy boga na ziemi, a nawe tchyba ze trzech kolejnych.
        Także z USA, Australii, Kanady. To także ci wszyscy świeccy, którzy
        jedną, biedną kobietę gotowi są prowadzić na stos, a o wyczynach
        swoich kapłanów taktownie milczą, bo to tacy sami ludzie jak my (
        znaczy ci taktowni swieccy, bo ja nie). Ja nie utożsamiam się z taką
        organizacją i mocno ją potępiam. Zawsze staję po stronie
        pokrzywdzonych, a już szczególnie wtedy kiedy na przeciw mają
        potężną władzę.
    • zibby1 glupota 29.09.09, 11:11
      temu ksiedzu pokazac srodkowy palec ,a na caly kosciol i wiare polozyc laske.
    • mandaryna.1 Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 11:19
      Doprawdy smieszne.Patryk mogl sie dobrze obejsc bez tego sakramentu.A poza tym
      ktore dziecko 8-9letnie "ma świadomość i intelekt",ze "spożywa" cialo i krew
      Chrystusa.Jestem dlugoletnia nauczycielka w szkole podstawowej i nie spotkalam
      takiego dziecka.Katolickie brednie duchownych.No,ale jak beda tacy rodzice,to
      szybko sie nic nie zmie ni.:):)
      • wwredny Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 11:50
        Kto dorosly ma swiadomosc ze spozywanie ciala i krwi Chrystusa to jest...
        kanibalizm?
      • basia8.93 Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 12:14
        a ja spotkałam takie dziecko, więc pewnie jest ich więcej niż nauczycielom się
        wydaje. I dla niektórych rodziców to jest bardzo ważny sakrament, uwierz
    • morwa8888 kolejny przykład czarnego PR gazety wzgledem KK 29.09.09, 11:22

      :]

      Gazeta stara się wpoić Polakom obraz Kościoła jako instytucji ciemnej,
      egoistycznej, okrutnej i złej.
      Chciałbym aby od czasu do czasu ukazywały się na łamach Gazety artykuły np. o
      działalności charytatywnej i pomocowej takich ludzi jak ks. Tadeusz Isakowicz
      Zaleski czy organizacji w rodzaju Caritas ;)

      Caritas jest największą org. charytatywną w Polsce - o najszerszym spektrum
      działania. Od alkoholików po samotne matki. Jadłodajnie, noclegownie, punkty
      wydawania żywności i leków. Szkoda że tego Gazeta nie dostrzega lub nie chce
      dostrzegać ;)

      MYŚLCIE NIEZALEŻNIE

      na koniec dodam że jestem ateistą - nie uznaję żadnej religii a wiara w Boga
      to dla mnie absurd jednakże potrafię oceniać obiektywnie świat który mnie
      otacza i nie jestem podatny na jakąkolwiek propagandę...

      pozdrawiam
      • szabo Re: kolejny przykład czarnego PR gazety wzgledem 29.09.09, 11:34
        Przesadzasz, ciągle są informacje o akcjach Caritasu, o działalności I-Z innej
        niż ganianie agentów UB też dowiedziałem się z gazety, a nawet w tym artykule
        krytykuje się nie tyle kościół co tego proboszcza.

        To, że gazeta ma taki liberalno-lekko agnostyczny profil, to nic nowego. Jak
        ktoś woli czytać teksty czołobitne względem kościoła, to jest całe spektrum
        mediów w tym kraju do wyboru. Każde medium musi przyjąć jakiś profil, bo inaczej
        staje się nudne i miałkie. Od suchych wiadomości jest PAP. No i przy okazji
        dzięki temu niektóre informacje można brać z przymrużeniem oka. Byłoby to trudne
        z gazetą, która na siłę stara się o stuprocentowy obiektywizm na każdym kroku.

        A tak w ogóle, to jest trudny temat, warty opisania przez dziennikarza i
        przemyślenia przez czytelników.

        morwa8888 napisał:

        >
        > :]
        >
        > Gazeta stara się wpoić Polakom obraz Kościoła jako instytucji ciemnej,
        > egoistycznej, okrutnej i złej.
        > Chciałbym aby od czasu do czasu ukazywały się na łamach Gazety artykuły np. o
        > działalności charytatywnej i pomocowej takich ludzi jak ks. Tadeusz Isakowicz
        > Zaleski czy organizacji w rodzaju Caritas ;)
        >
        > Caritas jest największą org. charytatywną w Polsce - o najszerszym spektrum
        > działania. Od alkoholików po samotne matki. Jadłodajnie, noclegownie, punkty
        > wydawania żywności i leków. Szkoda że tego Gazeta nie dostrzega lub nie chce
        > dostrzegać ;)
        >
        > MYŚLCIE NIEZALEŻNIE
        >
        > na koniec dodam że jestem ateistą - nie uznaję żadnej religii a wiara w Boga
        > to dla mnie absurd jednakże potrafię oceniać obiektywnie świat który mnie
        > otacza i nie jestem podatny na jakąkolwiek propagandę...
        >
        > pozdrawiam
      • ubiquitousghost88 Re: kolejny przykład czarnego PR gazety wzgledem 29.09.09, 12:07
        morwa8888 napisał sporo, ale jak na ateistę dość słabo...

        A jakby usłyszał, jak nasz sławny Caritas Czerwony Krzyż ogrywa w walce o kasę, przypuszczam że nie tylko w Polsce (może za to, że czerwony?), to jak amen w pacierzu, z miejsca by uwierzył.
        Miracolo Subito!
        Mieli byśmy jednego, pod prąd ogólny, nawróconego!

        pozdrawiam!
      • rdabr Re: kolejny przykład czarnego PR gazety wzgledem 29.09.09, 13:12
        Bo Kościół nie jest jakąś wzorową moralnie instytucją, ale przyznaje sobie prawo do moralnego osądzania, mieszania z błotem innych. No więc jeśli Kościół może sądzić to dlaczego inni nie? Jak to jest napisane "jaką miarą mierzycie, taką wam odmierzą, i jeszcze dołożą". I właśnie tak się dzieje. A Katolicy wiecznie zdziwieni...
      • yzek Re: kolejny przykład czarnego PR gazety wzgledem 29.09.09, 13:20
        > Chciałbym aby od czasu do czasu ukazywały się na łamach Gazety artykuły np. o
        > działalności charytatywnej i pomocowej takich ludzi jak ks. Tadeusz Isakowicz
        > Zaleski czy organizacji w rodzaju Caritas ;)

        Na pozytywne pisanie o ks. Zaleskim jest "zapis", ze względu na jego stanowisko
        względem lustracji.

        Y.
      • fugi63 Re: kolejny przykład czarnego PR gazety wzgledem 29.09.09, 20:05
        morwa 8888.. może to do Ciebie dotrze: Kościół jest po to by wierni myśleli że
        są w nim bliżej Boga, księża by o Bogu i wierze w niego mówić.. ALE CZEMU JEŚLI
        KTOŚ CHCE W NIEGO WIERZYĆ MUSI SIĘ Z TEGO TŁUMACZYĆ JAKIEMUŚ IDIOCIE?? Nie piszę
        że każdy ksiądz to idiota.. Sam znałem pewnego księdza, który poprostu kochał
        ludzi.. nie żądał, nie wymagał.. sugerował wiarę i żeby być dobrym dla innych..
        A ten to dupek, nie człowiek z sercem, tylko drań.. mam nadzieje że ten ksiądz
        to czyta: I niech zrozumie że to dziecko które nikomu nic nie zawiniło.. A
        kościół będzie ciemny i zły, jeśli tacy księża będą! morwa8888 napisał:

        >
        > :]
        >
        > Gazeta stara się wpoić Polakom obraz Kościoła jako instytucji ciemnej,
        > egoistycznej, okrutnej i złej.
        > Chciałbym aby od czasu do czasu ukazywały się na łamach Gazety artykuły np. o
        > działalności charytatywnej i pomocowej takich ludzi jak ks. Tadeusz Isakowicz
        > Zaleski czy organizacji w rodzaju Caritas ;)
        >
        > Caritas jest największą org. charytatywną w Polsce - o najszerszym spektrum
        > działania. Od alkoholików po samotne matki. Jadłodajnie, noclegownie, punkty
        > wydawania żywności i leków. Szkoda że tego Gazeta nie dostrzega lub nie chce
        > dostrzegać ;)
        >
        > MYŚLCIE NIEZALEŻNIE
        >
        > na koniec dodam że jestem ateistą - nie uznaję żadnej religii a wiara w Boga
        > to dla mnie absurd jednakże potrafię oceniać obiektywnie świat który mnie
        > otacza i nie jestem podatny na jakąkolwiek propagandę...
        >
        > pozdrawiam
        • pendrek_wyrzutek Re: kolejny przykład czarnego PR gazety wzgledem 29.09.09, 20:08
          fugi63 napisał:

          > A ten to dupek, nie człowiek z sercem, tylko drań..

          Albo trochę nierozgarnięty. Może się poprawi.
      • dzi1a Aaaaby....akcje/udziały Caritas kupię 29.09.09, 23:02
    • tigga_11 Czego świadomy jest 8mio letni dzieciak? 29.09.09, 11:35
      Jest świadomy metafizyki ciała i krwi Chrystusa? Really? Mi się wydaję
      że raczej quada, playstation i laptopa.
      • pani_gienia Re: Czego świadomy jest 8mio letni dzieciak? 29.09.09, 11:42
        no włąsnie, gdzie komunia jest świadoma??? dzieciak idzie, bo inne dzieci też,
        rodzice każą i komputer obiecają... kk to porażka.
    • winniepooh Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 12:01
      przyjmijmy, że Patrykowi się ta komunia nie należała. po co więc
      chrzcili "problematyczne" dziecko, skoro można było przypuszczać, że
      nie będzie się nadawał na katolika? przecież on się z tym porażeniem
      urodził.
      • smurrfff Re: Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 12:27
        Szczerze żal mi tej kobiety. W niektórych dawnych kulturach takie
        osoby jak Patryk były otaczane czcią i szacunkiem - jako szczególnie
        bliskie Bogu, właśnie poprzez swoje zamknięcie na doczesny świat.
        Smutne jest to, że nasi duszpasterze nie potrafią uszanować uczuć i
        głębokiej wiary matki, przyznają duchowość i świętość zygocie, z
        której równie dobrze może ukształtować się upośledzone dziecko - a
        gdy tak się stanie - odmawiają mu duchowości, głęboko raniąc jego
        bliskich.
    • old.european Ech, wy katolicy. Bogiem chcecie rzadzic. 29.09.09, 12:33

    • blumm10 Godzina miłosierdzia dla Patryka 29.09.09, 12:38
      > Sakramentów udziela się ludziom, którzy mają intelekt i
      > świadomość, że spożywają ciało i krew Chrystusa.

      Fakt, muszą mieć ten intelekt, żeby łykając płatek wykonany z mąki z
      wodą uważać, że to ciało i krew Chrystusa. Właściwie dlaczego trzeba
      spożywać czyjeś ciało, żeby doznać zbawienia? Tak to trochę
      kanibalizmem zalatuje, brr...
      Nie dziwię się tej matce, że chciała komunii, przystąpili do niej
      pozostali jej synowie, ona sama i wszyscy w rodzinie, chciała, żeby
      chore dziecko choć pod tym względem nie było upośledzone.
    • acc4 Gdyby matka chłopca była zamożną bizneswoman 29.09.09, 12:57
      i rzuciła grosiwem "na remont kościoła", nie musiałaby chodzić od
      Annasza do Kajfasza, proboszczunio nie miałby żadnych wątpliwości,
      czy dziecko "przyjmie Chrystusa".
      • sedaluk Re: Nigdy nie zapomne.... 29.09.09, 13:11
        jak na mnie patrzono, gdy jako jeden z pierwszych wziolem ten oplatek do reki i
        bez skrepowania pogryzlem.
        Ludzie, to nie jest Hocus Pocus- to jest takie przynalezenie do pewnej wspolnoty
        i pamiontka......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka