Dodaj do ulubionych

Komu bije dzwon

05.10.09, 08:31
bzdety babskie.Bez sensu.
Obserwuj wątek
    • male12 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 08:43
      no to włsnie o Tobie jest ten tekst
      • maki669 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 10:48
        Samochodem jeżdze od lat 10, motocyklem od 7.

        Samochodem jeżdze w mieście zazwyczaj lewym pasem (lewy pas jeżdzi zazwyczaj ok
        10-20km/h powyżej ograniczenia). Na trasie 110-120km/h. Czyli nie za szybko ale
        też nie za wolno. Auto mam 200 konne więc nie ma problemu z tym, żeby jeżdzić
        dwa razy szybciej. Nie robie tego.

        Motocyklem jeżdze w mieście zazwyczaj lewym pasem. Na trasie raczej nie
        przekraczam 110km/h (z tego powodu, że powyżej tej prędkości wiatr za bardzo
        przeszkadza, jest za głośno itd.). Motocykl mój jest w stanie jechać 170km/h a
        przyspieszenie do 100km/h wynosi 5sekund. W mieście jeżdze między samochodami
        gdy stoją w korku, często jest to na styk. Jak tylko auta ruszają w korku to
        włączam się na pas i przestaje jechać "pomiędzy". Podczas jazdy w korku
        rozróżniam 2 typy kierowców: ci co zjeżdzają jak i ci co cię nie widzą. Przez
        całą karierę motocyklową nie miałem ani jednego przypadku, że kierowca auta
        celowo zajechał mi drogę w korku. A dojeżdzam codziennie 30km do pracy w centrum
        Warszawy. Jak ktoś jest gapa i stoi tarasując "pas motocyklowy" to nie ma
        problemu - poczekam aż ten ktoś się zorientuje albo będę mógł przejechać drugim
        pasem. Nie spieszy mi się bo i tak do pracy dojeżdzam w 20 minut (w porównaniu
        do 60 minut samochodem). Największy problem podczas jazdy motocyklem to niestety
        kierowcy rajdowcy. To jest ten typ który na trasie posuwa 170km/h jak nie
        zdąrzysz zjechać to przy 120km/h jedzie ci na zderzaku, a jak już zjedziesz to
        albo pokazuje ci międzynarodowy gest pokoju albo robi coś równie glupiego. Ten
        typ kierowcy najczęściej powodował zagrożenie mojego życia. Gapy które mnie nie
        widzą nie stanowią problemu - już dawno nauczyłem się na nich uważać. Na
        rajdowców niestety nie da się uważać, bo mimo, że jedziesz zgodnie z ruchem to i
        tak będą się na ciebie wciskali, agresywnie zmieniali pasy itp. To jest
        prawdziwa zmora naszych dróg. Polscy kierowcy samochodów ogólnie są bardzo mili
        i sympatyczni dla motocyklistów. Zdarzają się gapy ale to wiadomo, ze tak jest
        wszędzie.

        Dziwne jest to, że czytając to forum ma się wrażenie, że jak się tylko wyjedzie
        na drogę na motocyklu to zaraz nas ktoś rozjedzie. Trzeba jednak brać poprawkę
        na to, że wypowiadają się tutaj zazwyczaj licealiści, gimnazjalisci itp
        wyobrażając sobie jak to oni są panami dróg. Prawda jest na szczęście taka, że
        tą są osoby tylko szczekające w internecie. Potem robią prawo jazdy i szybko
        realia drogowe ich naprostują w odpowiednim kierunku bo nie jest to mitem, że
        jak ktoś bardzo zawini motocykliście to może stracić lusterko. A tablicy
        rejestracyjnej odjeżdzającego motocykla raczej nie zapamiętasz (ktoś pisał
        jakieś kompletne głupoty o zrobieniu zdjęcia z komórki... a potem się obudziłeś)
        więc często kończy się to tak, że motocyklista odjeżdza a kierowca ma urwane
        lusterko.

        Koniec wywodu a teraz rady. Najpierw dla kierowców aut:

        1. Jak możesz to ułatw motocykliście przejazd. Jak nie możesz to trudno.
        2. Nie zjeżdzaj motocykliście "za wszelką cenę". Często pomoc kierowców
        prowokuje mało doświadczonego motocyklistę do wyprzedzania aut jadących np.
        90km/h na dwupasmówce. Jeżeli chcesz pomóc - jedź przewidywalnie. Używaj
        kierunkowskazów. Nie hamuj/przyspieszaj bez powodu.
        3. Jeżeli już zajechałeś drogę motocykliście i jest to twoja wina. Zastanów się
        nad tym co zrobiłeś i przeproś. Kłucenie się to najgorsze co możesz zrobić w tej
        sytuacji. Motocyklista może się zdenerwować ale ci wybaczy i pojedziecie dalej.
        Ja pewnego razu nie wytrzymałem jak człowiek który wymusił na mnie pierwszeństwo
        (mało mnie nie zabijając) a potem zaczął wyzywać mnie od najgorszych na
        światłach dostał po prostu w twarz. Przyjechała policja (na moją prośbę) i
        wiecie co? Jemu kazali odjechać z mandatem a mi powiedzieli, że prawidłowo bo
        oni sami by to zrobili jakby mogli. A uchodzę za osobę naprawdę opanowaną.
        4. Zderzenie z motocyklem dla ciebie jest jak rzut monetą : orzeł - przeżyjesz,
        reszka - zginiesz. Dla motocyklisty często ta moneta ma dwie reszki. Nie zmienia
        to jednak tego, że ty nadal masz 50%. Nie prowokuj niebezpiecznych sytuacji. Jak
        ktoś przegina na motocyklu czy w samochodzie - zjedź i ciesz się dalszą podróżą
        w spokoju.

        Porady dla motocyklistów:
        1. Jak samochody ruszą (korek ruszy) to zjedź na któryś pas. Nie przeciskaj się
        między jadącymi samochodami. Moment w którym korek rusza często wykorzystywany
        jest przez kierowców jako dobra okazja do zmiany pasa (często powstają luki).
        2. Jeżeli już jedziesz szybko, rób to na pustej drodze i na niskich obrotach
        silnika. Mijając samochody : zwolnij do prędkości nie większej niż 50km/h ponad
        prędkość auta.
        3. Dziękuj uprzejmym kierowcom.
        4. Używaj kierunkowskazów podczas nietypowych manewrów (jazda pomiędzy auutami w
        korku) czy zjazd na odpowiedni pas gdy korek ruszy.
        5. Ruszaj szybko ze skrzyżowań, rozpędzaj się szybko, jednak nie jedź z dużą
        predkością.
        6. Oczy dookoła głowy. Uważaj na kierowców którzy zachowują się nietypowo (np.
        jazda blisko krawędzi pasa zazwyczaj oznacza, że ktoś zaraz będzie zmieniał pas
        - mimo braku migacza).
        7. Nie bój się na światłach kogoś skrytykować lub zwrócić uwagę (zawsze w sposób
        grzeczny). Powiedz: "kolego, mam prośbę, staraj się używać kierunkowskazów
        troche wcześniej przed zmianą pasa bo aż mi adrenalina podskoczyła". Jeżeli
        będzie niegrzeczny to pokiwaj głową i odjedź. Nie mów "kretynie jak jeżdzisz,
        używaj k### kierunkowskazów jak normalny człowiek. Pierwsze zadziała, drugie
        utwierdzi kierowcę w swojej racji.

        • milu100 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 11:42
          maki669 napisał:

          > Samochodem jeżdze od lat 10, motocyklem od 7.

          jeżdżę samochodem i tylko samochodem od 12 lat ale popieram cię w całej
          rozciągłości, twój post powinien zostać przedrukowany w formie artykułu może
          wtedy dotarłoby coś do kierowców wszelkiego rodzaju

          osobiście uważam, że motocykliści nie są wcale najgorszym rodzajem kierowców
          dużo gorszymi i groźniejszymi są kierowcy TIRów i BUSów
          • maki669 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 11:45
            Ja obstawiam niestety warszawskich taksówkarzy bo oni doskonale znają przepisy a
            mimo to uprzykrzają ludziom życie jak się da.
            • yavorius Dzięki, Maki 05.10.09, 11:49
              Rzadko zdarza się na tym forum, a zwłaszcza w takim temacie jak ten,
              taki głos rozsądku.

              Pozdrawiam:)
              • fastaxe77 Re: Dzięki, Maki 05.10.09, 12:51
                Opinia publiczna nie rozumie, że wyjeżdżając nocą, musicie rozgrzać opony, więc wężykujecie kilkaset metrów, aż przykleją się do asfaltu.



                Autorce i niektórym komentatorom to się opony mózgowe "poprzyklejały"
              • remik.bz Maki lamie prawo - to głos rozsądku ? 05.10.09, 15:22
                yavorius napisał:

                > Rzadko zdarza się na tym forum, a zwłaszcza w takim temacie jak
                ten,
                > taki głos rozsądku.

                Maki napisał:
                Samochodem jeżdze w mieście zazwyczaj lewym pasem (lewy pas jeżdzi
                zazwyczaj ok
                10-20km/h powyżej ograniczenia). Na trasie 110-120km/h. Czyli nie za
                szybko ale
                też nie za wolno. Auto mam 200 konne więc nie ma problemu z tym,
                żeby jeżdzić
                dwa razy szybciej. Nie robie tego.

                Motocyklem jeżdze w mieście zazwyczaj lewym pasem. Na trasie raczej
                nie
                przekraczam 110km/h (z tego powodu, że powyżej tej prędkości wiatr
                za bardzo
                przeszkadza, jest za głośno itd.).

                Maki przekraczając dozwolona prawem prędkość zwyczajnie łamie
                Prawo.
                I Ty to łamanie prawa ( i jeszcze publiczne chwalenie się tym)
                uważasz za głos rozsądku?
                Porażające jest w Polsce właśnie to ,że ludzie nie przestrzegają
                przepisów , nagminnie przekraczając dozwolona prędkośc i na dodatek
                jest to "normalka- jak wskazuje wypowiedź Maki i komentarz Yavoriusa.
                Nie Szanowni Dyskutanci.
                Jesli mamy złe (akurat nie dotyczy to dozwolonej prędkości) prawo to
                należy go zmieniać a nie łamać.
                Ta porażająca mentalność , przyzwolenie na łamanie prawa ( ja tylko
                przekraczam o 20 km/h) to jest podstawowe nieszczęście naszych dróg.
                Spróbuj Maki czy Yavoriusie przekroczyć prędkość np w jakiejś
                mieścinie w USA czy w Szwecji. Nie takie tam maja maszyny jak my i
                nie takie drogi- a jak jest ograniczenie to niemal wszyscy się
                stosują. U nas odwrotnie - niemal nikt go nie respektuje.
                • maki669 Re: Maki lamie prawo - to głos rozsądku ? 05.10.09, 15:34
                  Po pierwsze nigdzie nie napisałem, że przekraczam prędkość. Jak przeczytasz
                  uważnie moją wypowiedź to to zauważysz.

                  Abstrachując od tego przepisy w wielu miejscach w polsce są durne i powinny
                  zostać zmienione. Niech ktoś mi wytłumaczy dlaczego na trasie siekierkowskiej w
                  warszawie (dla osób które nie znają jest to czteropasmowa dwujezdniowa trasa na
                  wiadukcie z idealną nawierzchnią, bez skrzyżowań) jest ograniczenie do 70km/h w
                  sytuacji w której po koziej wólce gdzie ulica jest jednopasmowa, (bez pobocza,
                  zaraz przy jedni rów a za nim drzewa, dziury co parę metrów, pijani rowerzyści,
                  zwierzyna itp. )mogę sobie popylać 90?

                  Ja ci to mogę wytłumaczyć bo wiem dlaczego tak jest. Jeżeli będziesz jechał
                  powyżej tych 70km/h to nie masz prawa żadać od gminy rekompensaty za złe
                  oznakowanie drogi. Dlatego więc ograniczenia ustawiane są tak jak są. Nie służy
                  to ratowaniu ludzi tylko ratowaniu budżetu. Przykre ale prawdziwe.
                  • remik.bz Przepraszam i współczuję 06.10.09, 08:34
                    maki669 napisał:

                    > Po pierwsze nigdzie nie napisałem, że przekraczam prędkość. Jak
                    przeczytasz
                    > uważnie moją wypowiedź to to zauważysz.

                    Przeczytałem jeszcze raz. Rzeczywiście nigdzie nie napoisałeś ,że
                    przekraczasz prędkość. Wyciągnąłem fałszywe wnioski.
                    Przepraszam i ....współczuje.

                    Napisałeś:

                    "Samochodem jeżdze w mieście zazwyczaj lewym pasem (lewy pas jeżdzi
                    zazwyczaj ok
                    10-20km/h powyżej ograniczenia). Na trasie 110-120km/h."

                    Jadąc lewym pasem zgodnie z przepisami musiś być często mnarażony na
                    agresję innych , którzy jak stwierdziłeś, tym pasem jadą zazwyczaj
                    o 10-20 km/h więcej.
                    Wyrazy współczucia.
                    No i rozumiem ,że to "na trasie" dotyczy dróg szybkiego ruchu (110
                    km/h) lub autostrad a nie jakiegoś statystycznego obszaru
                    niezabudowanego między Kozia Wólką a Brzezinami , gdzie obowiazuje
                    90 km/h.


        • mazi.maziasty Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 13:01
          Przyznam, że aż szczęka mi z wrażenia opadła... Nie spodziewałem się po
          motocykliście tak wyważonych wypowiedzi... Szkoda, że takich, jak Ty, jest tak
          niewielu...
          Pozdrawiam
        • sierzant_nowak co jest do ciezkiej cholery... 05.10.09, 13:53
          ... z tym "goscie w puszkach nie widza motocyklistow"?? Albo to, to już maks:
          "
          > 2. Jeżeli już jedziesz szybko, rób to na pustej drodze i na niskich obrotach
          > silnika. Mijając samochody : zwolnij do prędkości nie większej niż 50km/h ponad
          > prędkość auta."

          Jedzcie MNIEJ WIECEJ zgodnie z przepisami, jesli chodzi o predkosc, to sie wam nic nie stanie! Jak jakis debil tnie przy ograniczeniu do 70 (dwupasmowka w centrum miasta) 140 zmieniajac pas raz na sekunde (slalom), to sie idiota zdziwi, ze kierowca, spodziewajacy sie jadacych NORMALNIE, nie ma szans go zauwazyc (nie mamy oczu wkolo glowy, uwage przy zmianie pasa musimy dzielic na 4 strony swiata).
        • pogromca_mrowek W miarę możliwości zajezdzaj drogę 05.10.09, 13:54
          kazdemu motocykliście. Pamiętaj - na następnym przejsciu dla pieszych może iść Twoje dziecko/żona - chroń ich!!!
          To najważniejsza porada dla samochodziarzy!
          ps. Przy okazji ochronisz lusterka, swoje i innych kierujących zwanych przez pseudokibola makiego per "gapa"
        • pogromca_mrowek Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 14:03
          Może jeszcze przeprosić Pana że żyje?
          ps. Raz zbierałem motocykliste z asfaltu - niestety żył więc trzeba było mu pomóc choć lepiej by było dobić (przez niego zostało ranne m.in kilkuletnie dziecko)

          Jak ktoś jest gapa i stoi tarasując "pas motocyklowy" to nie ma
          > problemu -

          O, to ciekawe? Widział Pan gdzieś "pas motocyklowy"???
          Tarasuje? No żesz go...

          bo nie jest to mitem, że
          > jak ktoś bardzo zawini motocykliście to może stracić lusterko.

          Już się boję. Rzeczywiście, bardzo wyważona opinia. Ale chyba w świecie pseudokiboli, bandytów itp...

          > (mało mnie nie zabijając) a potem zaczął wyzywać mnie od najgorszych na
          > światłach dostał po prostu w twarz. Przyjechała policja (na moją prośbę) i
          > wiecie co? Jemu kazali odjechać z mandatem a mi powiedzieli, że prawidłowo bo
          > oni sami by to zrobili jakby mogli. A uchodzę za osobę naprawdę opanowaną.

          Śmiechu warte, musiałeś trafić na wyjątkowo pierdołę dał sobie bezkarnie obić mordę. Takie bajki to możesz opowiadać swoim kolegom z 2 zwojami mózgu.
          • maki669 Re: Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 14:10
            Widzisz pogromco, ja jestem tego świadom, że nawet prawa jazdy nie masz. A
            jezeli masz i faktycznie poruszasz się po drogach to dla mnie jesteś jedynie tym
            co stara się utrudnić ludziom jazdę co wzbudza jednie politowanie moje i
            kierowców innych samochodów.

            Nie będę odpowiadał na twoje wywody bo najwyraźniej nie umiesz czytać ze
            zrozumieniem i nie rozumiesz takich znaków jak cytat.
            • pogromca_mrowek Open Your Mind Maki 05.10.09, 14:41
              Może kiedyś do Ciebie dotrze, jeśli spotkasz kobietę (ale nie przytakującą Panu i Władcy) może załapiesz (ktoś ci uswiadomi) że masz manię własnie jak tu kolega poniżej napisał. Wydaje Ci się że jestes mądry wyważony i w ogóle, że nad jakąkolwiek krytyką się nie zastanawiasz tylko "po ojcowsku" traktujesz z pobłazliwym spojrzeniem "biedaki/głupki wybaczam im bo nie wiedzą co czynią/mówią". Dlatego dyskusja z Tobą faktycznie jest zupełnie bezcelowa. Napisałem swojego posta powyżej tylko dlatego że dawno nie czytałem takiego kretynizmu i po prostu odpisałem , nie wnikając specjalnie kto to napisał - jeszcze te posty "taka wyważona wypowiedz" - chyba drugi kolega z 2 zwojami. Życzę zdrowia.
              • maki669 Re: Open Your Mind Maki 05.10.09, 14:50
                Pogromca ale to co napisałeś to nie była krytyka tylko wiązanka prosto z
                rynsztoku. Nie podałeś ani 1 argumentu przeciw temu co napisałem. Ba - wyjąłeś z
                kontekstu moje wypowiedzi (może po prostu ich nie zrozumiałeś?) i sam sobie na
                nie odpowiedziałeś. Nie dziw się więc, że cię olałem. Jak przeczytasz ze
                zrozumieniem mój tekst to możemy podyskutować o FAKTACH. Jezeli masz zamiar mnie
                krytykować za rzeczy które SAM sobie wymyśliłeś to sorrry ale nie jestem dla
                mnie partnerem do rozmowy.
                I nie obrażaj się, ten post nie ma na celu obrazić ciebie. Nie zamierzam cię
                wyzywać od ku... itp. jak masz w zwyczaju. Zarzucasz mi, że nie mam samokrytyki
                - spójrz na siebie.
                • poprostuonaania Re: Open Your Mind Maki 05.10.09, 15:41
                  Zgadzam sie we wszystkim 100 % z Makim...
                  Sama jestem kobietą, jeżdze kilka lat autem teraz zaczynam swoją
                  przygodę z motocyklami więc tez wiem jak to wygląda z dóch stron...
                  Uwazam wypowiedzi pogromcy mrowek za jakas herezje.
                  Faktem jest, iż często można spotkać motocyklistów którzy jeżdzą za
                  szybko po mieście...Moim zdaniem motocykle sportowe to motocykle
                  nadające się do jazdy tylko i wyłącznie na torze...
                  Nie zapominajmy też o tym, że kierowcy samochodów też potrafią
                  wyczyniać różne dziwne rzeczy na drogach... a ilu jest pijanych
                  kierowców aut którzy raz na jakis czas kasują dzieci z pobocza,
                  ludzi z przystanka i przejść dla pieszych ...
                  Ludzie nie popadajmy w paranoje...Idioci byli są i będą w każdej
                  kwestii nie tylko moto...
                  Napewno nie zaszkodziłoby nam troszęczke więcej tolrancji na drogach
                  dla każdego.Kultura jazdy to niestety pojęcie nieznane polskim
                  kierowcom...
                • pogromca_mrowek Re: Open Your Mind Maki 05.10.09, 15:58
                  Argumenty? brawo - za to że znasz takie słowo.
                  Podałem - Twoj post to mania wielkosci Pana i Władcy Krązownika Szos, co to z góry patrzy po ojcowsku z pobłażliwością na "gapy" tarssujące (siC!) Panom i Władcom drogę. Przeziera też nawoływanie do przestępstw ("dobrym zwyczajem zajezdzających droge jest urywanie im lusterek, cool jest tez dać im po mordzie za "tarasowanie" - UWAGA - PASA MOTOCYKLOWEGO). Człowieku!!! Jak jak mam z Tobą dyskutować. Tobie potrzebny psychiatra, naprawde. Szkoda mi życia na pyskówki z wariatami drogowymi i kolesiami nawiedzonymi że są półbogami laskamie "przebaczającymi kierowcom". Powtarzam: życzę zdrowia i - bez odbioru.
                  • maki669 Re: Open Your Mind Maki 05.10.09, 16:12
                    Gratuluję. Po raz kolejny udowodniłeś, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem.

                    > óry patrzy po ojcowsku z pobłażliwością na "gapy" tarssujące (siC!) Panom i
                    Władcom drogę.

                    = Mi też się to zdarza. Sens mojej wypowiedzi był taki, że nie ma się co
                    denerwować tylko poczekać. Każdy się może zagapić.

                    > Przeziera też nawoływanie do przestępstw ("dobrym zwyczajem zajezdz
                    > ających droge jest urywanie im lusterek, cool jest tez dać im po mordzie za
                    "ta rasowanie" - UWAGA - PASA MOTOCYKLOWEGO).

                    = Kogo cytujesz? Ja nigdzie nie napisałem że dobrym zwyczajem jest urywanie
                    lusterek, napisałem jedynie, że takie zjawisko występuje i jadąć autem jest się
                    bez szans bo szansa na spisanie czy zapamiętanie numeru rej. jest znikoma.
                    Często kończy się to tak, że masz urwane lusterko a motocyklista-cieć pojechał.
                    Nigdzie tego nie pochwalam nie wiem skąd ten twój cytat bo na pewno nie jest mój.
                    = Nie napisałem również że dobrym zwyczajem jest danie komuś po ryju za
                    tarasowanie pasa ruchu. Napisałem, że kiedyś miałem taką sytuację że dałem
                    człowiekowi w twarz za to że mało mnie nie zabił a potem zaczął na mnie
                    najeżdzać. Na dodatek napisałem że nie jestem z tego dumny i wolałbym żeby do
                    tego nie doszło.

                    > Człowieku!!! Jak jak mam z Tobą dyskutować

                    = W świetle tego co piszesz i oceniając twoją zdolność rozumienia tekstu
                    pisanego - sugeruję ze mną nie dyskutować.
          • maki669 Re: Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 14:15
            > bo nie jest to mitem, że
            > > jak ktoś bardzo zawini motocykliście to może stracić lusterko.
            >
            > Już się boję. Rzeczywiście, bardzo wyważona opinia. Ale chyba w świecie pseudok
            > iboli, bandytów itp...

            Jeżeli odbierasz to jako groźbę z mojej strony to radzę po raz kolejny
            przeczytać na spokojnie i ze zrozumieniem to co napisałem. Sam jestem kierowcą
            samochodu i sam stosuje się do tych zasad. Sprawę znam z dwóch stron więc wiem
            co piszę.

            A jeżeli chodzi o zdzielenie kierowcy to możesz nie wierzyć ale nie jestem z
            tego dumny i bardzo chętnie bym to cofnął. Chciałem jedynie pokazać jak może się
            wszystko skończyć. Road rage dotyczy każdego.
            A rozwijając temat : A ty co być zrobił jakby Cie zaczął motocyklista lać? Na
            pewno byś mu oddał (w kask) szczególnie po tym jakby cie zdzielił rękawicą z
            ciężkimi wzmocnieniami w które większość rekawic jest wyposażona. Z
            doświadczenia wiem, że osoba bez kompleksów nie musi się na drodze "rozpychać" i
            jechać w sposób chamski i agresywny. Taki styl jazdy wyróżnia niestety osoby
            które poza autem niewiele mogą.
            • derfflinger1918 Re: Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 14:19
              maki669 - Typowy "Baron Munchausen..."

              Guru... nauczyciel i właściciel szkoły doskonalenia jazdy... :))

              Po raz kolejny pytam o link do strony tej twojej szkoły...
              • maki669 Re: Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 14:39
                przykro mi ale troli nie karmię, nie chce mieć z tobą również nic wspólnego w
                biznesie
                • paragraf66 Re: Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 15:34
                  heheheh i się sprawa rypła, co panie "nauczycielu" :)
                  • maki669 Re: Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 15:36
                    będę mądrzejszy od ciebie trolu i już ci nie będę odpowiadał bo widzę, że
                    dyskutować nie potrafisz a jedynie zaczepiać, więc się produkuj ze swoich 3 kont
                    na gazecie, u mnie masz plonka
                    • paragraf66 Re: Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 15:42
                      Trzech kont? Nieee aż tak zdesperowany nie jestem, żeby samemu sobie rację
                      przyznawać. Takich "mądrali" jak ty wystarczy pomęczyć z jednego konta i słoma
                      sama po chwili wychodzi patrz te bluzgi czy inne szkoły.
                      • ewkati82 Re: Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 15:54
                        Bosh Koles ty zycia chyba nie masz skoro siedzisz na foum i sie z ludzmi klucisz
                        • paragraf66 Re: Tak wk... ego k..sa dawno nie czytałem 05.10.09, 17:44
                          mam, tak samo jak słownik ;)
        • kzrider Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 17:59
          Jeżdżę motocyklem od 5 lat i ogólnie popieram Twój post. Dodam od siebie:
          - zawsze dziękuję (macham ręką) kierowcom, którzy mnie przepuszczą.
          - nie jeżdżę szybko więc czasem przepuszczam co szybsze auta. Zdarza się że taki
          podziękuje i od razu przyjemniej się jedzie.
          - zatrzymuję się przed przejściami gdy ktoś chce przez nie przejść. Raz omal nie
          wjechał mi w tył jakiś burak w puszce, mimo iż zatrzymałem się łagodnie chyba
          nie przewidział, że motocyklista może być uprzejmy.
          - przypominam innym kierowcom o zapalaniu świateł jeśli zapomnieli - zawsze to
          bezpieczniej na drodze.
          • sabrossa bardzo mnie wkurza, gdy motocyklista 05.10.09, 20:51
            wpycha się przede mnie, gdy stoimy na czerwonym a następnie rusza i blokuje mnie
            na lewym pasie (bo on w "ścigaczu" dysponuje np. 115 KM a ja w aucie mam ponad
            200 KM).

            Więcej pomyślunku i szacunku - tego życzę sobie i kierowcom samochodów i moto
            • maki669 Re: bardzo mnie wkurza, gdy motocyklista 06.10.09, 11:06
              hmmm, wybacz ale ja mam auto 200 konne, motocykl 50konny i do 150km/h auto
              zostaje bardzo daleko z tylu, 115 konnego scigacza to raczej bys nie dogonil
              gdyby jechal chociaz na polowę swoich możliwości
              poza tym wydaje mi się ze gadas glupoty
        • sabrossa a jak wygląda "pas motocyklowy" ? n/t 05.10.09, 20:36
          • fastaxe77 Re: a jak wygląda "pas motocyklowy" ? n/t 05.10.09, 21:46
            pas motocyklowy wygląda tak:
            www.louis.de/_30a8063800d067f3272927f93ad586a6f1/index.php?topic=wgr&grwgr=130
            a ty spytaj ojca jak wygląda prawo jazdy. jak dorośniesz to MOŻE też takie otrzymasz. tylko nie ucz się prawa z gazet...
            • sabrossa to jest temat na jakąś pracę mgr 06.10.09, 10:31
              że 90% osób piszących na forum kwalifikuje się do grupy wiekowej 10-14. Jesteś
              neo ? ;)
        • badtriler Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 23:47
          maki669, dobrze napisane:-). Dużo jeżdżę po Polsce (samochodem) i muszę przyznać, że kiedy zaczynałam -na trasie najbardziej bałam się pędzących motocyklistów. Takich, których ciężko wyłapać w lusterku. Na szczęście okazało się, że zdecydowana większość z nich jeździ tak, jak Ty:-). To wcale nie są honorowi dawcy nerek;-). Można się z nimi "dogadać" na trasie, ale trzeba być przewidywalnym i nie zapominać o istnieniu dobrze ustawionych lusterek (karoserię oglądam po wyjściu z samochodu).

          Dla kierowców samochodów dodałabym jeszcze jedną radę: jadąc za motocyklem trzymajcie większy dystans. Dla bezpieczeństwa motocyklisty, bo czasu nie da się cofnąć.
    • szmecierecie Komu bije dzwon 05.10.09, 08:49
      Teoria jest warta tyle ile warte są jej założenia. W tym przypadku założenia
      nie są warte złamanego grosza. Czasami zastanawiam się dlaczego polskim
      dziennikarzom tak trudno poznać zasady ortografii i dlaczego tak trudno im
      napisać rzetelny, obiektywny artykuł.

      Tak przy okazji, większość moich "awaryjnych" sytuacji miała miejsce przy
      prędkościach 40-90 km/h (+- 20 od ograniczenia prędkości).

      • t.e.t.e Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:16
        Zdaje facet egzamin z wiedzy o ruchu drogowym.
        -Na równorzędne skrzyżowanie podjeżdżają: samochód osobowy, samochód ciężarowy i
        karetka pogotowia. W jakiej kolejności przejeżdżają??
        - Pierwszy przejeżdża motocyklista...
        - Skąd pan tu wziął motocyklistę?
        - Ch... wie skąd oni się biorą.
        • szarak_44 TE Z NIEZŁE : 05.10.09, 10:33
          patrz.pl/filmy/jak-zrobic-dowcip-motocykliscie
          ---
          Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
          Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
          Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
          Jesteśmy Słowianie !

    • ril Kilka tysięcy odbiorców 05.10.09, 08:54
      Ech, gdyby tak wszyscy kierowcy motocyklistów urządzający nocne wyścigi
      zaczęli ćwiczyć grę na instrumentach dętych. Albo urządzać głośne imprezy.
      Jaka byłaby cisza...

      Człowiek ćwiczący w nocy grę na puzonie przeszkadza kilkunastu sąsiadom w
      bloku. Ryk motocyklisty, pojedyncze ruszenie, niesie się na kilometr, przebija
      odgłos hamujących tramwajów, słyszy je kilka tysięcy ludzi w kilkudziesięciu
      blokach. Motocykliści, prośba, zacznijcie hałasować inaczej - wszyscy wam będę
      wdzięczni.
      • krwe Re: Kilka tysięcy odbiorców 05.10.09, 09:33
        popieram.hałas od sportowych maszyn na Puławskiej w Warszawie jest nie do
        zniesienia.prują ile fabryka dała głąby w nocy i robią taki huk,ze orkiestra
        wojska polskiego nie zrobiłaby większego.
        • d.maskator Re: Kilka tysięcy odbiorców 05.10.09, 09:36
          Jak to było w "Mistrzu i Małgorzacie"? Zaczynało się od tego, że Annuszka stłukła butelkę z olejem ...
        • spam_box Re: Kilka tysięcy odbiorców 05.10.09, 10:30
          Strzelać do bydła.
    • grogreg Mit o dawcach. 05.10.09, 08:56
      To co zostaje z "szybkich" po wypadku, już się do niczego nie nadaje. Organy
      wewnętrzne po czymś takim są jak gulasz z podrobów.

      Dlatego nie piszcie "dawcy" bo mini nie są.
      • szarak_44 No właśnie nie ! 05.10.09, 10:36

        Tez tak myslalem, ale podobno fragmenty kości i mnóstwo
        innych "części" nadaje się dla potrzebujących. Omawiałem ten temat w
        sobotę z lekarzem.

        ---
        Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
        Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
        Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
        Jesteśmy Słowianie !

        • d.maskator Re: No właśnie nie ! 05.10.09, 10:39
          szarak_44 napisał:

          >
          > Tez tak myslalem, ale podobno fragmenty kości i mnóstwo
          > innych "części" nadaje się dla potrzebujących. Omawiałem ten temat w
          > sobotę z lekarzem.

          Z tym gulaszem to też taka "urban legend" wśród motocyklistów. Tak jak ta z linką wśród "niemotocyklistów"
    • resurrector Komu bije dzwon 05.10.09, 08:58
      No dobrze, a ile "marchewek" powstaje wskutek wypadków samochodowych? Wszyscy się uczepili motocyklistów, tymczasem większość ofiar i kalek to "produkt" jazdy samochodem. Cóż z tym zrobić?
      • everettdasherbreed Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 10:03
        Bo samochodów jest więcej, przejeżdżają większe odległości i są trwalsze.
        • tomesio Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 13:13
          Dokładnie. I jeżdżą zimą.
          Hahaha, co by się działo, jakby zimą jeździli.

          everettdasherbreed napisał:

          > Bo samochodów jest więcej, przejeżdżają większe odległości i są
          trwalsze.
      • babcia.klozetova Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 10:18
        resurrector napisał:

        > No dobrze, a ile "marchewek" powstaje wskutek wypadków samochodowych? Wszyscy s
        > ię uczepili motocyklistów, tymczasem większość ofiar i kalek to "produkt" jazdy
        > samochodem. Cóż z tym zrobić?

        Statystyka! Ilu jest puszkarzy, ile łącznie przejeżdżaja kilometrów? Odnieś to
        di liczby bikerów i ich przebiegu. Potem porównaj liczbę ofiar wypadków. I
        zamknij dziób!
    • tetsujin Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 08:58


      Dziś w związku z rozpoczęciem cyklu reportarzy przez Politykę. Pojawiło się w
      nim już kilka artykułów. Niestety są one pisane i publikowane bez większego
      sensu i ładu. Zamiast próby uzyskania konsensusu, szukania sposobów by wszyscy
      użytkownicy drogi poruszali się bezpiecznie intencją redaktorów wydaje się
      wskazanie, iz najlepszym wyborem jest po prostu zakaz poruszania się
      motocyklem po drogach publicznych.

      W rzeczywistości obie grupy kierowców maja swoje "za uszami". Zdumiewające
      jest, to, że w Europie, Ameryce motocykli i motocyklistów jest dużo więcej,
      znacznie częściej giną, a nikt tam nie rozpętuje takiej batalii jaka rozgrywa
      się u nas w kraju. Nawet jak pojawia się pomysł na kampanie ostrzegawczą jest
      on od początku skierowana w najbardziej poszkodowanych. Dlaczego nie korzysta
      się ze wzorów kampanii "THINK!" w stosunku do motocyklistów? Z kierowcami
      samochodów jakoś się udało - znakomity spot "Samochód to nie zabawka".
      Demonizowanie użytkowników dwóch kółek do niczego dobrego nie prowadzi.

      Nie da się ukryć, że pewna grupa motocyklistów, głownie użytkowników motocykli
      szosowo - sportowych jeździ szybko i niebezpiecznie. Inni, dosiadający
      motocykli enduro i quadów, równie często lamią prawo jeżdżąc po polnych
      drogach i lasach. W mieście przeciskają się lawirując pomiędzy autami. Temu
      nikt nie zaprzeczy, bo to podstawowe fakty.

      Ale, niestety, znacznie więcej winy ponoszą kierowcy. Czasem z własnej
      głupoty, na którą cierpią też motocykliści, a także ze względu na fatalny stan
      dróg. Zajeżdżanie drogi, nie spoglądanie w lusterka, nadmierna prędkość i
      jazda po pijaku, praktycznie nie możliwa na motocyklu.

      Przepisy wyraźnie określają jakie kto ma prawa i obowiązki na drodze. Jednym z
      podstawowych jest jazda jak najbliżej prawej krawędzi jezdni. Gdyby kierowcy
      tak jeździli motocykliści mieliby wystarczająco dużo miejsca z lewej do
      bezpiecznego przemieszczania się. A kierowcy zapominają, że pas ruchu nie jest
      tożsamy z torem jazdy.

      Doskonale wiem, ze jest to niemożliwe. Im bliżej krawężnika tym droga jest w
      coraz gorszym stanie. Śmieci, doły, wyrwy. Nikt nie chce uszkodzić auta i
      jedzie środkiem, lub jeszcze bliżej lewego skraju drogi.

      W miastach problemem jest z jednej strony zwykłe chamstwo i zawiść - skoro
      stoję w korku, to dlaczego ten motocyklista ma sobie pojechać? A że ja mam
      klimkę w aucie to poprawię sobie humor, zepsuty przez ciągłe stanie,
      patrzeniem jak ten drugi poci się w kombinezonie i kasku. Zajadę drogę, rzucę
      kubkiem, puszka, ogryzkiem. I już jest mi lepiej i znów jestem panem drogi.
      takie zachowania rodzą agresje i nie raz kończą się urwanym lusterkiem,
      zderzakiem, zbita szyba, lub zarysowanym lakierem. co ciekawe z moich
      obserwacji wynika, ze takie zachowania przejawiają albo młodzi kierowcy w,
      cóż, leciwych autach, ludzie w autach służbowych, oraz duża cześć starszych
      kierowców, ku memu zdziwieniu w tej grupie przewodzą kobiety. Kierowcy aut
      dostawczych i ciężarowych są już klasą sama w sobie. Motocykliści biorą ich
      zachowania do siebie, ale tak naprawdę oni okazują lekceważący stosunek do
      wszystkiego na drodze, co ma mniejsze gabaryty niż ich pojazd.

      Głupota niektórych użytkowników nie zna granic. Swojego czasu w Warszawie, na
      odcinku Marki – most Grota – Roweckiego kilku szaleńców w starym audi waliło
      deską po kaskach motocyklistów i skuterowców. Ostre hamowania przed
      jednośladem, albo taranowanie od tyłu tez się zdarzyło. Wpierw policja nie
      reagowała na zgłoszenia. Potem pojawiło się więcej patroli, ale niestety i tak
      doszło do samosądu. Szczęściem nikt nie zginał. Za to na pułapkach
      zastawionych w lasach giną motocykliści. Drut, czasem i kolczasty, to są
      sposoby egzekwowania prawa w Polsce.

      Co należałoby robić? Zabronienie jazdy motocykli, tudzież nakładanie kolejny,
      mniej lub bardziej bzdurnych, nakazów i zakazów jest na dłuższa metę bez
      sensu. Gdy prawo jest bezmyślne ludzie je lekceważą. Popieram zmiany
      dotyczącą prawa jazdy kat. A. Tu powinniśmy się wzorować na krajach z
      długoletnia tradycja motocyklową, które przecież takie rozwiązania maja u siebie.

      Natomiast edukacja kierowców leży. Być może należałoby wprowadzić obowiązek
      zapoznania się z jazda motocyklem podczas kursu na inne kategorie praw jazdy?
      Zaprezentowanie, że motocykl nie jest ani tak zwrotny, ani nie hamuje na tak
      krótkim odcinku jak auta?

      Ale przede wszystkim obie grupy trzeba uczyć wzajemnej uprzejmości. Kierowcy
      naprawdę korona z głowy nie spadnie jeżeli w korku zjedzie na prawo i
      przepuści motor. Motocykliście tez nie jeżeli chwile poczeka, bo auto nie może
      akurat w tym momencie umożliwić mu przejazdu. Motocyklisto także nie pchaj się
      tam gdzie Cię nie chcą. Chama drogowego nie nauczysz, a własne zdrowie i życie
      jest więcej warte niż chwilowe zwycięstwo nad drogowym szaleńcem. Nie wymijaj
      aut na „grubość lakieru”, nie pędź w korku. Jak widzisz auto wyjeżdżające
      skądkolwiek – ustąp. Ty go widzisz, a on?

      Inną jeszcze sprawą jest zmiana pokutującego języka. „Dawcy” i samobójcy.
      Szaleńcy na dwóch kołach. Są i tacy, ale stanowią ile? 10 % liczby
      motocyklistów? Dlaczego nie spróbować opisać ludzi, którzy motocyklami
      przemierzają tysiące kilometrów po całym globie? Dlaczego nie pokazać tych,
      którzy z pasją i poświęceniem odrestaurowują stare motocykle. I w końcu
      dlaczego nie pokazać wyjątkowej wspólnoty jakiej doświadczają członkowie
      polskich grup MC? Bo to się nie sprzedaje? W przeciwieństwie do połamanych i
      martwych ludzi? Motocykliści są opisywani w opiniotwórczych gazetach
      praktycznie wyłącznie przez kierowców aut, którzy tylko zza wygodnego fotela
      mają styczność z motocyklami. Może należałoby to zmienić?

      --------------------------------------
      subcandela.blox.pl
      • bibibibi1 To Ty powinieneś pisac ten artykuł 05.10.09, 09:08
        jw.
        gratulacje
        • zdzisiek66 Re: To Ty powinieneś pisac ten artykuł 05.10.09, 10:42
          Inną jeszcze sprawą jest zmiana pokutującego języka. „Dawcy” i samobójcy.
          Szaleńcy na dwóch kołach. Są i tacy, ale stanowią ile? 10 % liczby
          motocyklistów? Dlaczego nie spróbować opisać ludzi, którzy motocyklami
          przemierzają tysiące kilometrów po całym globie? Dlaczego nie pokazać tych,
          którzy z pasją i poświęceniem odrestaurowują stare motocykle. I w końcu
          dlaczego nie pokazać wyjątkowej wspólnoty jakiej doświadczają członkowie
          polskich grup MC?


          Może dlatego, że te 90% porządnych, co jeżdżą z przepisową (a przynajmniej
          rozsądną) prędkością, nie odkręcają tłumików i nie robią nocnych wyścigów po
          publicznych drogach, nikomu nie przeszkadza?
          Dlatego, że to te 10% debili robi wam taki miły PR? To im podziękujcie i do nich
          kierujcie swoje żale. Ale może to niemożliwe, bo z nimi również odczuwacie tę
          wyjątkową wspólnotę?
      • wilczek1968 Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 09:10
        Nie wiedziałem, że już załatwia się motocyklistów, że wjeżdża im w kufry, ścina
        linkami itp. To bardzo zdrowy odruch społeczeństwa, które w zastępstwie
        nic-nie-robiącej policji bierze sprawy w swoje ręce.

        I słówko do spoglądania w lusterko. Nie mam obowiązku ciągle spoglądać w
        lusterko. Jeżeli poruszam się z maksymalną w danym miejscu prędkością nie muszę
        sprawdzać co chwila, czy jakiś półmózg na 2 kółkach nie ma właśnie ochoty mnie
        objechać z dowolnie wybranej strony.
        Nie wolno mi też ustępować mu miejsca na swoim pasie, bo kodeks drogowy mówi, że
        po jednym pasie ruchu nie może jechać równolegle 2 lub więcej pojazdów. Chcecie
        wyprzedzać? Znajdźcie wolne miejsce na sąsiednim pasie. Półmózg się wciska,
        łamie przepisy - bierze na siebie ryzyko. Ja w lusterka częściej patrzeć nie będę.
        • tomeck3145 Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 09:18
          > I słówko do spoglądania w lusterko. Nie mam obowiązku ciągle
          spoglądać w
          > lusterko.

          Nie masz

          > lusterko. Jeżeli poruszam się z maksymalną w danym miejscu
          prędkością nie muszę
          > sprawdzać co chwila, czy jakiś półmózg na 2 kółkach nie ma właśnie
          ochoty mnie
          > objechać z dowolnie wybranej strony.

          nie musisz

          > Nie wolno mi też ustępować mu miejsca na swoim pasie, bo kodeks
          drogowy mówi, ż
          > e

          Nie prawda, pas ruchu którym jedziesz to nie to samo co wyznaczony
          pas ruchu na jezdni. Twój pas ruchu jest wyznaczony przez szerokość
          twojego pojazdu i wektor prędkości.

          > bo kodeks drogowy mówi, ż
          > e
          > po jednym pasie ruchu nie może jechać równolegle 2 lub więcej
          pojazdów.

          Nie prawda, radzę najpierw zdać egzamin na prawko albo oddać to
          kupione. Na prawdę warto poznać przepisy PoRD zanim wsiądzesz do
          auta, nieznajomość prawa nie zwalnia z obowiązku przestrzegania go.
          Generalnie to jesteś w błędzie.

          > Chcecie
          > wyprzedzać? Znajdźcie wolne miejsce na sąsiednim pasie.

          Mam nadzieję, że stosujesz tę zasadę również na drogach o bardzo
          szerokim pasie ruchu (np DK 17), i zawsze, niezależnie od tego ile
          masz miejsca wyjeżdzasz _CAŁYM_ pojazdem na przeciwległy pas.
          • kretek_bladzi Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:08
            tomeck3145 napisał:

            > Nie prawda, pas ruchu którym jedziesz to nie to samo co wyznaczony
            > pas ruchu na jezdni. Twój pas ruchu jest wyznaczony przez szerokość
            > twojego pojazdu i wektor prędkości.

            Tak, ale pas sąsiada (pord mówi o pojazdach WIELOŚLADOWYCH )jest wyznaczany tak
            samo. Wciskający się pomiędzy motocykl jest zawsze drugim pojazdem na jednym
            pasie ruchu - twoim albo sąsiada.
            • sokolasty Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:26
              kodeks drogowy mówi, że po jednym pasie ruchu nie może jechać równolegle 2 lub więcej pojazdów.

              Którym to paragrafem mówi?
        • optimistic Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 09:19
          Popieram!!
          Dlaczego ja mam sobie zawracać głowę i myśleć o tym,
          że "motocyklista też ma matkę" - skoro on sam o tym nie myśli??
          To zwykłe przerzucanie winy z nich na nas, kierowców samochodów.
          • xezaq Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 09:56
            > Popieram!!
            > Dlaczego ja mam sobie zawracać głowę i myśleć o tym,
            > że "motocyklista też ma matkę" - skoro on sam o tym nie myśli??
            > To zwykłe przerzucanie winy z nich na nas, kierowców samochodów

            To nie myśl i nie patrz w lusterka. Życzę, żebyś zajechał kiedyś
            drogę tirowi.
            Kozaczysz, bo wiesz że w stłuczce ze słabym masz co najwyżej pogięte
            drzwi. Ale może ci się przytrafić ktoś większy od ciebie więc lepiej
            się orientuj ZANIM coś zrobisz.
            • koham.mihnika.copyright Kierowcy TIRow nie robia takich durnot. 05.10.09, 09:57
              Dla nich to zawod, sposob zarabiania pieniedzy. Kozaczenie w tym zawodzie nie
              poplaca.
              • d.maskator Re: Kierowcy TIRow nie robia takich durnot. 05.10.09, 10:00
                koham.mihnika.copyright napisał:

                > Dla nich to zawod, sposob zarabiania pieniedzy. Kozaczenie w tym zawodzie nie
                > poplaca.

                Poza tym mają tyle km nawiniętych na kola, ze nawet jeśli nie są w stanie czegoś sobie na drodze wyobrazić, to pewnie już to widzieli ;-)
            • optimistic Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:03
              A nie pomyślałeś o tym, że może ja właśnie jeżdżę TIRem?? POza tym
              nie mówię, że nie patrzę w lusterka - patrzę na tyle, na ile mi to
              potrzebne w NORMALNEJ jeździe. Żeby dostrzec wszystkich
              motocyklistów na drodze musiałbym non-stop kontrolować lusterka..
              Tak się nie da..
              Tu nie chodzi o kozaczenie, tu chodzi o to, że skoro motocykliści
              nie mają wyobraźni i sami nie myślą o tym, co się może wydarzyć na
              drodze, to dlaczego ja mam myśleć za nich?? Ktoś tu wspominał o
              ograniczonym zaufaniu - i tego WSZYSCY powinniśmy się trzymać. NIe
              tylko kierowcy samochodów. Motocykliści też o tym powinni pamiętać.
              A jeśli ktoś nie umie w ten sposób myśleć, to lepiej niech nie siada
              na motor (lub do samochodu)
              • xaliemorph Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:40
                Masz pełną rację. To mnie właśnie irytuje patrząc na motocyklistów. Podstawową
                umiejętnością kierowcy jest umiejętność przewidywania. Ja jak jadę samochodem to
                muszę brać pod uwagę sporą bezwładność i długą drogę hamowania ciężarówek i
                innych TiRów. To dlaczego motocykliści uzurpują sobie prawo do bycia pojazdami
                uprzywilejowanymi ?! Oni w ogóle nie liczą się z bezwładnością samochodów i
                wciskają się wszędzie na siłę. No istni kretyni i jeszcze mają czelność obwiniać
                innych za własną głupotę.
              • infekto Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 18:42
                Smieszny jestes w tej swojej racji, jedynej i prawdziwej.
                Malo osob tutaj stara sie popatrzec na problem z innej perspektywy, kazdy polaczek ma swoja najwlasciwsza i jedyna racje.
                Nikt Ci nie kaze patrzec w lusterko ciagle, chociaz ja robie to czesciej bo poprostu lubie kontrolowac sytuacje. Patrz w lusterko tylko w momencie kiedy dokonujesz manewru ktory tego wymaga a wystarczy. Z tego co napisales to wynika ze jesli jedziesz z predkoscia max na danym odcinku i skrecasz, zmieniasz pas ruchu itd to NIC nie musisz robic, bo przeciez po co skoro jade z max mozliwa?
                Ktos z boku tez moze jechac z max dozwolona predkoscia.
            • raphul Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:07
              Tak, ale nikt nie mówi tutaj o łamaniu prawa, jakim jest wymuszanie
              pierwszeństwa. Jeżeli WIDZĘ (kluczowe słowo), TIRa lub jakiekolwiek auto
              wyprzedzające mnie to nie zajeżdżam mu drogi. Tylko, że TIR nie pojawi mi się
              znienacka z lewa albo prawa.
              Zwróć uwagę, że cały czas mówimy o tym, że motocykliście nie dają szans
              kierowcom samochodów na zauważenie się !
        • pit_sam_pras Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 09:19
          W lusterka patrzy się wtedy kiedy potrzeba, a nie po to by wypatrywać
          motocyklistów - nie od tego one są.
          Po drugie, jak tak motocykliści płaczą, że kierowcy aut nie zauważają ich w
          lusterkach, nie patrzą w nie itd. to może zaczęliby stosować się do naczelnej
          zasady obowiązującej na drodze - zasady ograniczonego zaufania. Ciekawe jest, że
          kierowca jadący autem lawiruje po drodze omijając dziury i pozapadane
          studzienki, a kiedy przesiądzie się na motocykl to narzeka na robiących to samo
          innych kierowców aut i piekli się, że nie patrzą w lusterka kiedy on koniecznie
          musi przeciskać się do przodu na zatłoczonym skrzyżowaniu.
          • infekto Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 18:48
            No, wsiada na motor i narzeka na kierowcow, ale juz nie na motocyklistow? Co do lusterek, to problem jest dwojaki:
            1. Nie patrzymy w lusterka, rozne przyczyny.
            2. Lusterka są do dupy w wiekszosci aut, powinien byc przepis aby kazde auto mialo czesc lusterka asferyczna.
            Omija dziury itd. to zaraz, omijajac dziury mozesz walnac w motocykliste i narazic go na utrate zycia bo omijales dziure?
            przeciez takim omijaniem mozesz tez trafic na ciezszy wiekszy pojazd 4 albo i wiecej kolowy, co to za myslenie? jedno stronne?
        • tif77 Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:21
          wilczek1968 napisał:

          > Nie wiedziałem, że już załatwia się motocyklistów, że wjeżdża im w kufry, ścina
          > linkami itp. To bardzo zdrowy odruch społeczeństwa, które w zastępstwie
          > nic-nie-robiącej policji bierze sprawy w swoje ręce.
          >
          > I słówko do spoglądania w lusterko. Nie mam obowiązku ciągle spoglądać w
          > lusterko. Jeżeli poruszam się z maksymalną w danym miejscu prędkością nie muszę
          > sprawdzać co chwila, czy jakiś półmózg na 2 kółkach nie ma właśnie ochoty mnie
          > objechać z dowolnie wybranej strony.
          > Nie wolno mi też ustępować mu miejsca na swoim pasie, bo kodeks drogowy mówi, ż
          > e
          > po jednym pasie ruchu nie może jechać równolegle 2 lub więcej pojazdów. Chcecie
          > wyprzedzać? Znajdźcie wolne miejsce na sąsiednim pasie. Półmózg się wciska,
          > łamie przepisy - bierze na siebie ryzyko. Ja w lusterka częściej patrzeć nie bę
          > dę.
          Takiego idiotę jak ty to się powinno zamykać.
          Zresztą autora tego artykułu też, jeżeli dzięki niemu powstają takie pomysły w
          naszym zidiociałym społeczeństwie.
          A nie pomyślał baran jeden z drugim, że może trafić na motocyklistę który jeździ
          normalnie ??
          To może zacznijmy namawiać kierowców do zajeżdżania drogi motocyklistom a
          zawistną resztę matołów do rozciągania linek i drutów na drogach a co tam zdrowy
          odruch społeczeństwa, ja też będę miał zdrowy odruch społeczny kupie karabin i
          odszczele kilku świętszych od papieża którzy w puszkach łamią przepis za
          przepisem i udają świętych, ja jak się zabiję to raczej tylko siebie Ty
          zabijając siebie zabijasz często jeszcze kogoś pamiętaj o tym !! i nie łódź się
          że w samochodach ginie mniej osób, sprawdź dane.
          • d.maskator Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:29
            tif77 napisał:

            >
            > Takiego idiotę jak ty to się powinno zamykać.
            > Zresztą autora tego artykułu też, jeżeli dzięki niemu powstają takie pomysły w
            > naszym zidiociałym społeczeństwie.

            Kiedyś przeczytałem świetne zdanie: "cmentarze są pełne tych, co mieli pierwszeństwo", i od tamtej pory jest to podstawowa zasada, która kieruję się na drodze ;-)
            • koham.mihnika.copyright ja to znam jako-cmentarze sa pelne 05.10.09, 10:30
              niezastapionych ludzi.
        • kube Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:45
          I pewnie na autostradzie też jeździsz z przepisową prędkością 130 km/h prawym
          pasem...
          • kube Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:46
            kube napisał:

            Miało być LEWYM pasem

            > I pewnie na autostradzie też jeździsz z przepisową prędkością 130 km/h prawym
            > pasem...
        • kube Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 05.10.09, 10:49
          Masz 40 lat, pewnie jakieś dziecko masz, może zechce wsiąść na moto albo skuter.
          Żeby nie spotkał na swojej drodze takiego głąba jak ty...

          wilczek1968 napisał:

          > Nie wiedziałem, że już załatwia się motocyklistów, że wjeżdża im w kufry, ścina
          > linkami itp. To bardzo zdrowy odruch społeczeństwa, które w zastępstwie
          > nic-nie-robiącej policji bierze sprawy w swoje ręce.
          >
          > I słówko do spoglądania w lusterko. Nie mam obowiązku ciągle spoglądać w
          > lusterko. Jeżeli poruszam się z maksymalną w danym miejscu prędkością nie muszę
          > sprawdzać co chwila, czy jakiś półmózg na 2 kółkach nie ma właśnie ochoty mnie
          > objechać z dowolnie wybranej strony.
          > Nie wolno mi też ustępować mu miejsca na swoim pasie, bo kodeks drogowy mówi, ż
          > e
          > po jednym pasie ruchu nie może jechać równolegle 2 lub więcej pojazdów. Chcecie
          > wyprzedzać? Znajdźcie wolne miejsce na sąsiednim pasie. Półmózg się wciska,
          > łamie przepisy - bierze na siebie ryzyko. Ja w lusterka częściej patrzeć nie bę
          > dę.
        • 01baca10 Re: Ludzie wzięli sprawy we własne ręce - brawo 09.10.09, 11:25
          wilczek1968 - burakiem jesteś i tyle. Takich z dróg powinni wytępić.

          Czy nigdy nie przekroczyłeś dozwolonej prędkości?? Odpowiedz sobie
          na to pytanie i się powieś - bo nie wieżę, że nigdy (taki byłbyś
          zadowolony gdyby ludzie zabijali motocyklistów za każde
          przewinienie).

          Po drugie na jednym pasie ruchu mogą poruszać się dwa pojazdy, o ile
          żaden nie przejeżdża na sąsiedni pas ruchu. 2 auta to nie możliwe,
          ale motocykl i auto to możliwe. No ale tego nie wiesz bo pewnie
          prawko kupiłeś.

          Po trzecie - nie miej pretensji do nikogo jak stracisz lusterko -
          zresztą i tak nie jest Ci potrzebne.
      • d.maskator Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 09:18
        > Przepisy wyraźnie określają jakie kto ma prawa i obowiązki na drodze. Jednym z
        > podstawowych jest jazda jak najbliżej prawej krawędzi jezdni. Gdyby kierowcy
        > tak jeździli motocykliści mieliby wystarczająco dużo miejsca z lewej do
        > bezpiecznego przemieszczania się. A kierowcy zapominają, że pas ruchu nie jest
        > tożsamy z torem jazdy.

        Nie bój, nie bój - wjadą wszędzie. Rondo, kolejka na 4-5 samochodów. Po prawej przy krawężniku i barierkach oddzielających chodnik od drogi przepycha się kolumna 4-5 motocykli. Przy zjazdach z ronda są wysepki kanalizujące ruch z biało-czerwonymi skośnymi paskami. Miejsca jest akurat na osobówkę. Ale nie - jednemu motocykliście się udało, wiec reszta idzie jego śladem. Jak to owce. Jedzie potem toto na wysokości prawego okna osobówki i się dziwi, że musi gwałtownie hamować przed znakiem, bo się nie zmieści. Bo przecież puszkarz powinien zatrzymać się na środku ronda i wpuścić motocyklistę.
        Dajcie nam, puszkarzom, szansę żebyśmy mogli was motocykliści nie skaleczyć
        • pit_sam_pras Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 09:32
          Hehe a propos przeciskania się - niemcy, zjazd z autostrady, który kończy się
          skrzyżowaniem z drogą lokalną. Na skrzyżowaniu sygnalizacja świetlna. Na drodze
          lokalnej korek więc i zjazd z autostrady przytkany. Stoimy już kilka minut, a za
          nami na swoją kolej grzecznie czekał motocyklista. I to jest ta "drobna"
          różnica, między cywilizowanym motocyklistą, a naszym swojskim jednośladowym
          dzikusem.
          • dresiarzyk Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 10:35
            W belgii natomiast w korku na autostradzie srodkiem sunie zawsze kolumna
            motocykli i skuterow. Nikogo w kilkugodinnym korku to nie dziwi
            • pit_sam_pras Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 10:38
              Mnie też by nie zdziwiło, bo dlaczego mają stać ileś tam czasu kiedy mogą
              jechać. Ja opisałem jednak trochę inną sytuację.
              • dresiarzyk Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 10:52
                Zapomniałem dodać ze suną między stojącymi (parę godzin, a nie minut)
                samochodami. Dla mnie analogia jest.
                Zresztą od paru tygodni jeżdżę motorem i nie spotkałem sytuacji, żeby mi ktoś na
                złość zajechał drogę. Wręcz przeciwnie - kierowcy ustępują.
                Jak dla mnie sytuacja jest mniej tragiczna niż opisana w tekście. Autorka się
                tylko lubi koncentrować na tragediach ;)
          • tomesio Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 13:27
            Tak, bo w niektórych krajach UE motocyklista nie może w korku jechać
            pomiędzy autami, tylko tak jak każdy - musi stać. Przepis ten powinno
            się wprowadzić i u nas.

            pit_sam_pras napisał:

            > a za
            > nami na swoją kolej grzecznie czekał motocyklista. I to jest ta
            "drobna"
            > różnica, między cywilizowanym motocyklistą, a naszym swojskim
            jednośladowym
            > dzikusem.
      • evon Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 10:48
        Czy trzymanie się prawej strony jezdni jest obowiązkiem jedynie
        dwuśladów? W kodeksie jest napisane,że motocykl jest pojazdem
        uprzywilejowanym, który może ciąć środkiem? Tak tylko pytam..
        Złosliwie drogi nie zastawiam, ale w godzinach szczytu motocyklisci
        też powinni wykazywać odrobinę dobrej woli.
      • remik.bz Do tetsujin : najwazniesze przestrzeganie prawa 05.10.09, 10:50
        tetsujin napisał:

        Co należałoby robić? Zabronienie jazdy motocykli, tudzież nakładanie
        kolejny,
        mniej lub bardziej bzdurnych, nakazów i zakazów jest na dłuższa metę
        bez
        sensu. Gdy prawo jest bezmyślne ludzie je lekceważą.

        I bardzo niedobrze,że lekceważą. Złe ( o ile jest złe rzeczywiście)
        prawo należy zmieniać a nie lekceważyć.
        Dla mnie kwestia przestrzegania prawa ( np dozwolonej szybkości) to
        sprawa fundamentalna dla ruchu drogowego. I dotyczy wszystkich
        kierujacych bez wyjatku.
        Ludzi łamiących przepisy prawa a w szeczególności drastycznie
        przekraczających dozwolona prędkość nalezy ścigać i bezwzględnie ,
        bardzo surowo karać. Sa zagrożeniem nie tylko dla siebie ale i dla
        innych.
        Dla mnie człowiek poruszający się np 120km/h w obszarze zabudownym
        jest porównywalny z facetem , który sklepie pełnym ludzi
        wyciąga "kałacha" i zaczyna dla zabawy strzelać w sufit.
        I nie jest dla mnie zadnym argumentem ,ze "nie da się jechać w
        obszarze zabudowanym 50km/h".
        Jesli prawo tak stanowi , to trzeba tyle jechać.
        Nawiasem mowiąc ta prędkość wynika z powiazania praw fizyki(masa
        pojazdu , prędkość) z fizjologią człowieka - ew. ofiary wypadku.Po
        przekroczeniu tej granicy wskażnik wypadków śmiertelnych gwałownie
        wzrasta.
        PS w USA maja nie takie maszyny i nie takie drogi jak u nas . Ale
        gdy jest ograniczenie , to kazdy go przestrzega . Bo to ograniczenie
        nie jest szykana dla kierowców , tylko ochroną zycia ludzkiego.
        • lord_viadro Re: Do tetsujin : najwazniesze przestrzeganie pr 05.10.09, 11:11
          zauważ olbrzymią dysfunkcje państwa (zwłaszcz RP) na lini porozumienia ze swymi
          obywatelami na temat ich potrzeb i oczekiwań a co do durnych realizacji. np
          obwodnicy ukraszonej swiatłami co 3 km , wysepkami...
          prawo powinno sie przestrzegać ale lepiej zawsze najechać linie ciagła niż
          pieszego czy inne auto..
          a co jak zrobią prawo, które spojrzenie na kobiete bez zakrytej twarzy bedzie
          gwałtem a wyjście takiej kobiet na ulice czynem nierządnym karanym śmiercią- też
          jestes za przestrzeganiem tego prawa? brak przestrzegania niektórych przepisów
          powinien sugerować ich mądrą zmianę.
          Inaczej do tej pory byłby PRL...czy ZSRR
          • remik.bz To my decydujemy o prawie 05.10.09, 11:43
            lord_viadro napisał:

            > zauważ olbrzymią dysfunkcje państwa (zwłaszcz RP) na lini
            porozumienia ze swymi
            > obywatelami na temat ich potrzeb i oczekiwań a co do durnych
            realizacji. np
            > obwodnicy ukraszonej swiatłami co 3 km , wysepkami...
            > prawo powinno sie przestrzegać ale lepiej zawsze najechać linie
            ciagła niż
            > pieszego czy inne auto..
            > a co jak zrobią prawo, które spojrzenie na kobiete bez zakrytej
            twarzy bedzie
            > gwałtem a wyjście takiej kobiet na ulice czynem nierządnym karanym
            śmiercią- te
            > ż
            > jestes za przestrzeganiem tego prawa? brak przestrzegania
            niektórych przepisów
            > powinien sugerować ich mądrą zmianę.
            > Inaczej do tej pory byłby PRL...czy ZSRR

            Masz rację. Tyle tylko ,że od 20 lat mamy wolny , demokratyczny kraj
            i to my decydujemy poprzez naszych przedstawicieli o prawie.
            Pytsz "a co jak zrobią prawo, które spojrzenie na kobietę....." ? No
            to ja pytam "kto zrobi to prawo"?
            Przecież Sejm , Senat ,Rząd, Prezydent, którzy "robią" to prawo, sa
            wybrani w demokratycznych procedurach- przez nas wybrani. Te organa
            to "my" a nie "oni".
            A jeśli "my" zrobimy sami sobie takie prawo ? No cóż mamy
            demokrację . Będziemy mieć tylko pretensje do siebie.
      • ordw9 Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 11:15
        1.A dlaczego mam czuć sympatię do motocyklisty, który omija samochody stojące w
        korku przejeżdżając linię ciągłą ? Czy motocyklistów obowiązują inne przepisy ?
        W Niemczech takie zachowania o wiele rzadziej się zdarzają. Potrafię
        zaakceptować, gdy motocyklista omija samochody w miejscu gdzie wolno wyprzedzać
        - sam się zresztą ustawiam tak by mogli przejechać.

        2.Dlaczego mam lubić motocyklistów, którzy pędzą po mieście zagrażając i mojemu
        życiu ?

        3.Czy jeśli ja za sport dostarczający mi adrenaliny wybiorę sobie strzelanie do
        motocyklistów, to będę usprawiedliwiony moralnie, bo u nas w kraju nie ma innych
        możliwości sobie postrzelać do ludzi - podobnie tłumaczą to motocykliści z
        brakiem torów ?
        A propos adrenaliny - ja uprawiam wspinaczkę w tym i górską, więc wiem co to
        adrenalina, ale nie narażam swoim hobby życia innych ludzi.

        Szanuję motocyklistów, którzy ścigają się na torach a jeżdżą z rozwagą, ale
        takich jest chyba tylko promil w całej populacji motocyklowej
        • sander0 Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 14:57
          > 3.Czy jeśli ja za sport dostarczający mi adrenaliny wybiorę sobie
          strzelanie do
          > motocyklistów, to będę usprawiedliwiony moralnie, bo u nas w kraju
          nie ma innyc
          > h

          a słyszałeś o paintballu albo asg
        • infekto Re: Nie pytaj, bo bije on Tobie...nam. 05.10.09, 18:59
          > A propos adrenaliny - ja uprawiam wspinaczkę w tym i górską, więc wiem co to
          > adrenalina, ale nie narażam swoim hobby życia innych ludzi.
          Ale nie wysokogórską.
          Nie chce Cie prowokowac.
          Dlaczego ma nie mijac tych samochodów? Jesli stoją w korku, a on nie musi, nie narazi nikogo, niczego. To po kiego ma stac i niszczyc silnik? zatruwac planete.
          Lepiej nie strzelaj bo pojdziesz do paki, a i nie wiem czy ktorys z motocyklistow swiadomie narazal by twoje zycie, czyli analogia Ci nie wyszla.
    • wilczek1968 Bóg ich umiłował... i tak licznie do siebie wzywa 05.10.09, 09:01
      Oby w tym roku umiłował was jeszcze więcej. Może za kilka lat przyjdzie takie
      lato, że wyśpię się w nocy nie budzony rykiem waszych motorów, bo Bóg was
      wszystkich wyłuska. Czego sobie i wam życzę.
      • tomeck3145 Re: Bóg ich umiłował... i tak licznie do siebie w 05.10.09, 09:19
        Oby Bóg umiłował Cię jak najszybciej, gdy spotkasz się z kierowcą 18-
        kołowego ciągnika z załadowaną naczepą.
      • ritsuko Re: Bóg ich umiłował... i tak licznie do siebie w 05.10.09, 09:48
        Nie mam nawet prawa jazdy, mnie osobiście to nie dotyczy. Ale jak czytam coś
        takiego to mam szczerą chęć uderzyć w twarz człowieka, który to napisał. Jak
        można być tak podłym??
        • koham.mihnika.copyright widziales rozpacz rodziny osby zabitej przez pedza 05.10.09, 09:51
          cego kierowce, motocykliste?

          ritsuko napisała:

          > Nie mam nawet prawa jazdy, mnie osobiście to nie dotyczy. Ale jak czytam coś
          > takiego to mam szczerą chęć uderzyć w twarz człowieka, który to napisał. Jak
          > można być tak podłym??
          • tif77 Re: widziales rozpacz rodziny osby zabitej przez 05.10.09, 10:26
            To jest właśnie typowe zakłamanie biorące się między innymi z tego typu głupich
            artykułów.
            A ilu kolego motocyklistów zabiło rodzinę a ilu kierowców samochodów takie
            rodziny zabiło nawet procentowo, czy pieszych na przejściu w tym dzieci ? pomyśl
            zanim coś napiszesz lub uzyskaj jakąś wiedzę na ten temat bo inaczej tworzysz
            tylko żałosne wypociny nic nie znaczące, podobnie jak autor tego tekstu.
            • koham.mihnika.copyright wymienilem kierowcow i motocyklistow 05.10.09, 10:28
              masz bielmo na oczach?
          • winnix Re: widziales rozpacz rodziny osby zabitej przez 05.10.09, 10:29
            Ty weź dobry rozbieg i walnij głową w ścianę. Osób zabitych przez
            motocyklistów jest tyle co kot napłakał, w przeciwieństwie do osób
            zabitych przez samochód.
            • koham.mihnika.copyright jak wyzej 05.10.09, 10:29

      • infekto Re: Bóg ich umiłował... i tak licznie do siebie w 05.10.09, 19:00
        Trolu, placa ci za takie teksty? :)
    • jkauf Nie rejestrować motocykli wyścigowych. Inaczej 05.10.09, 09:05
      młodzi zawsze się będą zabijać. Nikt nie dopuszcza aut formuły 1 do
      ruchu.
      • turbo_wesz Re: Nie rejestrować motocykli wyścigowych. Inacze 05.10.09, 09:19
        ale takie Bugatti Veyron (prędkość max - ~400km/h) już spokojnie. gdyby bolid f1
        miał oświetlenie i parę innych pierdół, to spokojnie można by go rejestrować
      • everettdasherbreed Re: Nie rejestrować motocykli wyścigowych. Inacze 05.10.09, 10:08
        Co pół roku obowiązkowy pomiar hałasu silnika i analiza spalin. 200 zł opłaty
        skarbowej za takie badanie.
        I problem się złagodzi.
        • remik.bz Rejestrować ,ale konfiskować za złamanie prawa 05.10.09, 13:09
          everettdasherbreed napisał:

          > Co pół roku obowiązkowy pomiar hałasu silnika i analiza spalin.
          200 zł opłaty
          > skarbowej za takie badanie.
          > I problem się złagodzi.

          Ja bym jeszcze dodał drakońskie zaostrzenie prawa w stosunku do
          przekraczających prędkość (nie tylko motocykle).
          Dla ludzi przyłapanych np na trzykrotnym przekroczeniu dopuszczalnej
          prędkości o powiedzmy 50 km/h nawet konfiskata pojazdu czy
          ograniczenie wolnosci. To kwestia ochrony zycia, zdrowia ludzi.
          • infekto Re: Rejestrować ,ale konfiskować za złamanie praw 05.10.09, 19:06
            3x50km/h hmmm niech sie zastanowie :) ale jesli sie to komus uda w ciagu roku to ze tak powiem chyba jest w dup** co?
            A ja bym dał rydzykowi na tace, a co.
            • remik.bz Re: Rejestrować ,ale konfiskować za złamanie praw 06.10.09, 08:42
              infekto napisał:

              > 3x50km/h hmmm niech sie zastanowie :) ale jesli sie to komus uda w
              ciagu roku

              Uda się i to niejednemu. Nigdy nie spotkaleś kierowcy , który w
              obszarze zabudowanym (takim statystycznym , bez podniesionej
              prędkości)w ciągu dnia jechał np 100 km/h ?
        • infekto Re: Nie rejestrować motocykli wyścigowych. Inacze 05.10.09, 19:04
          zeby ten twoj wyscigowy mobil sejczento miał klase euro jak wiekszosc motocykli na naszych drogach to mozemy porozmawiac.
          Opłate skarbową, HAHAHAHAAHa! wiecej na plakaty wyborcze wydadza zlodzieje?
    • mcgoo Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:06
      nie róbmy z nich udręczonych bo to oni dręczą .. nasze drogi nie nadają się na jazdę samochodami a już zupełnie nie nadają się na jazdę motocyklem ... czy ktoś pomyśli o innych użytkownikach drogi?
      co z rowerzystami, pieszymi, matkami odwożącymi dzieci do
      przedszkola?

      dlaczego w "artykule" nic nie ma o tym że
      ustawodastwo/rząd/sejm/senat/ jest zapóźnione i zupełnie nie zauważa
      tego problemu.

      najlepiej zrezygnować z transportu kolejowego - puścić tiry zwykłymi
      drogami - nie zrobić komunikacji miejskiej - nabudować osiedli
      deweloperskich bez możliwości komunikacyjnych - a poźniej napuścić
      naiwnego dziennikarza żeby wypisywał głodne kawałki o motocyklistach.

      to co robia nasi zarzadzący komunikajcą w państwie to powolna i
      systematyczna eksterminacja ludności (motocyklistów,matek odwożących
      dzieci do szkoły, przedstawicieli handlowych, mieszkańców miasteczek
      prze które idzie "tranzyt", pracowników komunikacji kolejowej) -
      TUSKI, KACZYŃSKIE, KWAŚNIEWSKIE maja to w DUPIE oni wola pobawić sie
      w wojenki na górze ot i cała prawda która mi wystarczy w zamian
      łzawych treści nt. cześci idiotów na dwóch kółkach (zakładam że
      istnieją również normalni motocykliści)
    • m_234 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:13
      Bzdety? Nie. Po raz pierwszy widzę artykuł o motocyklistach, w którym jest sama
      prawda.
      Zapewniam, że coś o tym wiem. Sam jestem motocyklistą. Już jakieś ponad 30 lat
      ;) 34 dokładnie. Sam też przeginam z prędkościami, mandaty za przekroczenia
      prędkości też mam. Tylko, że ja tego nie ukrywam za tekstem: "babskie bzdety".
      Staram się jedynie nikomu nie zrobić krzywdy. Mam nadzieję, że się to uda. Oraz,
      że jakiś kierowca samochodu popatrzy sekundę dłużej w lusterka.
      • siemiela Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:25
        bzdety, nie bzdety, no powiem jedno, kto jezdzi na motorze i
        samochodem, zawsze zrozumie bykera!Sama jezdze motorem i gdy jestem
        w aucie oczy mam naokolo glowy i awsze zobacze motor i zawsze
        ustepuje mu drogi!!!!Kierowcy samochodow, badzcie
        uwazniejsi.Ustepujcie drogi motorowi!!
        • d.maskator Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:28
          siemiela napisała:

          > bzdety, nie bzdety, no powiem jedno, kto jezdzi na motorze i
          > samochodem, zawsze zrozumie bykera!

          A jak ktoś motorem nie jeździ i nie ma takiego zamiaru?
          • infekto Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 19:10
            d.maskator napisał:

            > siemiela napisała:
            >
            > > bzdety, nie bzdety, no powiem jedno, kto jezdzi na motorze i
            > > samochodem, zawsze zrozumie bykera!
            >
            > A jak ktoś motorem nie jeździ i nie ma takiego zamiaru?

            Przeciez nikt ci nie da nakazu zadnego, ale fajnie czasami popatrzec z innej strony na cos. To tak jak bys mowil ze to ciasto jest nie dobre nigdy tego nie doswiadczajac. Mimo tego ze wiele osob ktore tego sprobowaly mowia ze jest calkiem smaczne.
        • pit_sam_pras Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:34
          Widać, że baba :) Ktoś ci naopowiadał, że motocykle to pojazdy uprzywilejowane i
          dlatego apelujesz o ustępowanie im?
          • siemiela Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:41
            pit_sam_pras napisał:

            > Widać, że baba :) Ktoś ci naopowiadał, że motocykle to pojazdy
            uprzywilejowane
            > i
            > dlatego apelujesz o ustępowanie im?
            sam jestes baba!nie mowie , ze uprzywilejowane...a jesli nie
            zrozumiales co mialam na mysli,to tylko swiadczy o twoim poziomie
            yntelygencji!
            • pit_sam_pras Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:48
              pisz tak żeby nie było wątpliwości, a nie będziesz musiała używać słabego
              argumentu o "rozumieniu".
              • maki669 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:52
                ja zrozumiałem, chybba jednak jesteś odosobnionym przypadkiem z jakiegoś powodu
                • pit_sam_pras Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:59
                  jedno zrozumiałeś, drugiego już nie, więc uważaj z tym samozachwytem.
                  • maki669 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 10:12
                    to ty masz ze sobą problem skoro czepiasz się wypowiedzi które nie do końca są
                    jasne, na dodatek dajesz się prowokowac jak przedszkolak. zal mi ciebie, ale nie
                    martw się, skończysz gimnazjum to może dorośniesz i zmądrzejesz
                    • pit_sam_pras Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 10:15
                      ale to nie ja poprawiam sobie samoocenę wrzucając komuś od niemądrych
                      gimnazjalistów :)
                      • maki669 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 10:58
                        Tymczasem czepiasz się bez sensu kogoś kto napisał sensownego posta. Jak dla
                        mnie to oznaka typowego pieniactwa albo braku dojrzałości emocjonalnej. Ale
                        skończe już dyskusję z tobą bo widzę, żeś typowy trol którego karmić się nie
                        powinno.
                        • pit_sam_pras Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 11:16
                          I znowu obelgi. Nie potrafisz inaczej?
        • koham.mihnika.copyright dlaczego mam ustapic miejsca idiocie? 05.10.09, 09:56
          nawet w spodnicy.
          Obowiazuja nas te same zasady. Sam bywam pieszym, rowerzysta lub kierowca.
          Staram sie zachowac zdrowy rozsadek, ale to nie uwzglednia tolerancji dla
          jednosladopalantow.
          procentowo, najwiekszy udzial idiotow jest w grupie motocyklistow.
          • siemiela Re: dlaczego mam ustapic miejsca idiocie? 05.10.09, 10:10
            koham.mihnika.copyright napisał:

            > nawet w spodnicy.
            > Obowiazuja nas te same zasady. Sam bywam pieszym, rowerzysta lub
            kierowca.
            > Staram sie zachowac zdrowy rozsadek, ale to nie uwzglednia
            tolerancji dla
            > jednosladopalantow.
            > procentowo, najwiekszy udzial idiotow jest w grupie motocyklistow.
            no to nie ustepuj.zobaczymy co z tego wyniknie raz, a dwa nie
            wszyscy na motorach ,to palanty!I w samochodach mozna spotkac
            kretynow
            • koham.mihnika.copyright tylko moj samochod chroni mnie lepiej 05.10.09, 10:13
              niz kombinezon motocykliste.
              ustepuje tylko pociagom drogowym, majacym ponad 50 m dlugosci. Ale to sprawa
              fizyki, on nie moze zmienic kierunku ani zahamowac.
            • pit_sam_pras Re: dlaczego mam ustapic miejsca idiocie? 05.10.09, 10:13
              ot wzorzec motocyklisty...
          • raphul Re: dlaczego mam ustapic miejsca idiocie? 05.10.09, 10:20
            Tia, swego czasu istniało takie powiedzenie, że nie każdy kierowca BMW to idiota
            ale każdy idiota jest kierowcą BMW, można to przenieść na ten grunt... ;-)
          • infekto Re: dlaczego mam ustapic miejsca idiocie? 05.10.09, 19:16
            koham.mihnika.copyright napisał:

            > nawet w spodnicy.
            > Obowiazuja nas te same zasady. Sam bywam pieszym, rowerzysta lub kierowca.
            > Staram sie zachowac zdrowy rozsadek, ale to nie uwzglednia tolerancji dla
            > jednosladopalantow.
            > procentowo, najwiekszy udzial idiotow jest w grupie motocyklistow.

            Gadanie idioty co lizał lizaka przez szybe, 99% ludzi ktorzy wypowiadaja sie tutaj, ktorzy jezdza motorami, jezdza tez samochodami. Dlaczego ONI postrzegaja to inaczej? bo czegos doswiadczyli? Maja inny punkt widzenia? kolego, rydzyklandia robi ci wode z musku, ktora na dodatek odparowywuje.
        • xaliemorph Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 10:48
          Nie prawda. Mam znajomych którzy się przesiedli z puszki na przecinaki. I powiem
          jedno. Oni potwierdzają że gro wypadków wynika ... z braku przewidywania ! Co
          też często łączy się z nadmierną prędkością. Inna sprawa to rzeczywiście idioci
          kierowcy ale zarówno tu jest 10% idiotów jak i tu 10% idiotów i w obu grupach
          skutecznie pracują na opinię. I tak najlepszy debilizm kierowców to wietrzenie
          się stojąc na skrzyżowaniu. Czyli jedzie motocyklista a ktoś przed nim otwiera
          drzwi bo mu "gorąco". To jest dopiero szczyt debilizmu.
          • maki669 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 11:01
            Kiedyś w ten sposób otworzyłem pewnej pani drzwi do 90 stopni wyginając drzwi,
            łamiąc zawiady, krusząc szybę i wyłamując połowę plastików z wnętrza. Szkody u
            mnie były żadne.
      • watsoff Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:54
        Siema 234,

        Aż sprawdziłem autora/kę - nie znam? Ale na 99% osoba z wewnątrz.
        To jak to jest napisane świadczy że jeżdzi i czytała precla.

        Obiektywny artykuł - duże brawa.

        Rzecz w tym aby sezon nie tylko zaczynać, ale i kończyć
        Najlepiej jak ta sztuka Ci sie udaje od wielu lat! ;)

        Marek sam wiesz ze to trochę loteria, ale puki jazda jest
        przyjemnością - to lepiej jej sobie nii odmawać bo stajemy sie wtedy
        nie do zycia :)


        Zapewniam wszystkich czytajacych artykuł, że i to hobby kiedyś się
        nudzi. Zwłaszcza gdy bardzo intensywnie korzystasz z jego ofarty -
        turystyka, enduro, wyscigi - zanim wszystkiego sprobujesz i dotrzesz
        do swojej granicy umiejetnosci i wytrzymalosci mija pare lat. Potem
        juz z mniejszym entuzjazmem patrzysz na wycieczke na moto gdzies..

        Wypadek Griszy potwierdza jednak że nigdy nie mozna czuć się 100%
        bezpiecznym, umiejetności i zdolność przewidywania nie sumuje sie do
        setki.

        Jednak od wieelu lat wśród moich znajomych nie było śmiertelnego
        wypadku, same szlify spowodowane jakoscia drog i mniejsza
        koncentracją. Grzesiek to własnie ten wyjatek.


        Wats-off
        Moze mi sie kiedys zachce i bedzie znowu -on.
      • kandkom Masz nadzieję nie zabić? To nie ryzykuj! 08.10.09, 10:25
        Jeśli nie chcesz kogos zabic to nie ryzykuj i nie przkraczaj
        predkosci. Nigdy nie zastanawiałes sie czy dasz rad zyc ze
        swiadomoscia ze przez swoje dzikie zachcianki zginął czyjś ojciec,
        czyjaś matka, dziecko itd, Lub zabiłes jedynego zywiciela rodziny,
        osierociles czyjeś dziecko, lub rodziców pozbawiłeś jedynego
        potomstwa, albo posadziłes kogos na wózku, albo do konca zycia na
        łóżku?. Czy moze myslisz ze jesli kogos zabijesz to przeciez to nie
        twoja wina, bo i tak wiekszeosc przekracza prędkosc, no i w ogóle
        takie czasy i każdy ryzykuje? Odpowiesz?
    • blotto Komu bije dzwon 05.10.09, 09:20
      jednym tchem
      super napisane
    • bojabedezlosliwynamaxa Bandy kretynów-życzę wam więcej kalectw 05.10.09, 09:31
      nie śmierci. Żebyście do końca życia byli warzywami za budzenie mnie po 23.
      Ćwoki. Denerwuje mnie tylko, że muszę płacić na wasze wózki tak jak i na wózki
      kretynów skaczących na główkę w lecie. Powinniście zdychać a pieniądze te
      powinny być przesunięte na ludzi naprawdę potrzebujących, którzy OD POCZĄTKU
      ŻYCIA nie mieli wyboru.
      • ritsuko Re: Bandy kretynów-życzę wam więcej kalectw 05.10.09, 09:49
        No i muszę powtórzyć:
        Nie mam nawet prawa jazdy, mnie osobiście to nie dotyczy. Ale jak czytam coś
        takiego to mam szczerą chęć uderzyć w twarz człowieka, który to napisał. Jak
        można być tak podłym??
        • bojabedezlosliwynamaxa Zrób sobie prawo jazdy 05.10.09, 10:30
          zobaczysz co to znaczy zjeżdzać w ostatniej chwili na prawy pas bo jakiś gnój
          powoduje zagrożenie na drodze wyprzedzając "na trzeciego" na drodze krajowej bo
          mu się spieszy albo pier... motocyklista jedzie 200 i musi dodatkowo koniecznie
          ciebie też wyprzedzić podczas gdy ty też wyprzedzasz. Tych już nie chcesz bić po
          twarzy? Oni są według ciebie OK? Synku - jest wina to musi być i kara.
          • sander0 Re: Zrób sobie prawo jazdy 05.10.09, 11:43
            zapominasz tatuśku że nie masz prawa rozpoczynać manewru wyprzedzana
            jeżeli sam jesteś wyprzedzany.

            a tak na marginesie, większość z obecnych plujących jadem gó... wie
            i gó... się zna. Zauważają tylko tych głąbów którzy robją nam
            motocyklistom czarny PR ale idioci dorosną do normalnego
            zachowania ... albo nie. Ale jak sobie człowiek spokojnie jedzie
            swoim pasem. W porannym ruchu drogowym ze średnim natężeniem ruchu a
            nagle koleżka z służbowym samochodzie albo "baba" (za przeproszeniem
            znam też kobiety które dobrze sobie radzą za kółkiem - mało ich
            coprawda) postanawia zmienić pas prosto w ciebie to naprawdę
            człowieka szlag trafia.
            A to nie takie trudne upewnić się o możliwości wykonania manewru.

            co do poruszana się pomiędzy samochodami w korku. Aż tak was boli?
            że ja moge a wy nie?? co za problem żeby odjechać puchą 30 cm od
            lini.Każdy motocylista jest również kierowcą katB i wiem że potrafią.
            Szkoda że polactwo nie ciągnie pozytywnych wzorów z innych krajów.
            Takie dla przykładu obwodnice Paryża. i sznur jednośladówpomiędzy
            pasami i nikt nie bluźni, nie toczy piany, nie zajeżdża drogi no ale
            poziom kultury ludzi jest tam wyższy niż w warcholskiej polsce.

            przykłady i dyskusje można mnożyć bez końca poprostu jedynąprrawdą
            jest to że żyjemy w niedorobinym kraju z ogólnospołeczną megalomanią.
            • paragraf66 Re: Zrób sobie prawo jazdy 05.10.09, 11:52
              problem to żaden zjechać 30cm od linii, ale jak czasem się nie da (krótkie
              światła, jazda zderzak w zderzak itp jak to w mieście) i musisz postać jeden
              cykl świateł to chyba włos ci z głowy nie spadnie i nie trzeba się mimo wszystko
              przeciskać urywając lusterka, nie?
              • sander0 Re: Zrób sobie prawo jazdy 05.10.09, 11:59
                przecież wiadomo że jak się nie da to się stoi. Nie uważaj że
                motocykliści wychodzą z założenia że trzeba się przeciskać zawsze i
                wszędzie. My też mamy oczy i widzimy co sie dzieje na drodze. Nikt
                ci lusterek ani łba nie urwie jak sytuacja nie pozwala.
                • paragraf66 Re: Zrób sobie prawo jazdy 05.10.09, 12:00
                  uff czyli nie wszyscy wpisują się w stereotyp ;)
                  • sander0 Re: Zrób sobie prawo jazdy 05.10.09, 12:07
                    no właśnie, ale generalizowanie wpienia strasznie. Skoda że tak mało
                    ludzi zauważa tych właśnie nie wpisujących się w stereotyp dawcy :/
            • tomesio Re: Zrób sobie prawo jazdy 05.10.09, 13:34
              Facet, odpowiadaj na temat. Gość napisał, że wkur..wia go nie to a
              budzenie w nocy.
              I ja się z nim zgadzam. Nie mam tak radykalnych poglądów jak tamten,
              ale to faktycznie wkur..ce, jak w środku nocy kilku kretynów robi
              pobudkę ścigając się ze sobą.
              Co, pewnie powinienem mieszkanie zmienić, albo rolety sobie kupić?
              Dobrze, że nie mamy klimatu Hiszpanii, to była by dopiero tragedia.


              sander0 napisał:

              > co do poruszana się pomiędzy samochodami w korku. Aż tak was boli?
              > że ja moge a wy nie??
              • sander0 Re: Zrób sobie prawo jazdy 05.10.09, 15:10
                wystarczą nowe okna nie potrzeba rolet. telefon na 997/112, jak sie
                pojawia policja wariaci znikaja.
      • profet Re: Bandy kretynów-życzę wam więcej kalectw 05.10.09, 10:31
        Ludzie, czy wy wiecie co wy wypisujecie?? Życzycie ŚMIERCI lub KALECTWA komuś, kto w nocy hałasuje. To WY jesteście ĆWOKAMI.

        Zgadzam się, że motocykliści "latają" za szybko. Jednak naprawdę należałoby sprawdzić, przy jakich prędkościach zdarza się najwięcej zdarzeń z udziałem motocykli. Myślę, że daleko niżej niż te "mityczne" 180/200 km/h.

        Motocykliści ryzykują, ale ci w "puszkach" jeżdżą jak debile. Czy ćwok, który pisze na forum, że "on nie będzie patrzył w lusterko" będzie uprzejmy, grzeczny i uważający na drodze w stosunku do samochodów/rowerzystów/pieszych? Nie, nie będzie. Bo burakiem się jest zawsze, a nie tylko wybiórczo. Buraków na drogach jest masa. Są w puszkach, są też na motorach. Różne są konsekwencje ich burakowania.
        Rzecz w tym, że jak "puszka" uderzy w "puszkę" to się tylko pogniotą. Taka sama stłuczka, jakich co dzień w miastach zdarzają się dziesiątki, w przypadku udziału motocykla może skończyć się śmiertelnie - wystarczy pechowy upadek...

        Pani dziennikarka, rozprawiając się z mitami, sama powiela inne - dlatego nie uważam, żeby ten tekst był dobry.
        Mam już dosyć czytania, że motocykle są za szybkie. Są, "puszki" też są i POCHŁANIAJĄ NAWET WIĘCEJ OFIAR!
    • koham.mihnika.copyright mnie tylko zal N.O.R.M.A.L.N.Y.C.H 05.10.09, 09:35
      kierowcow, przechodniow - ofiar idiotow na motocyklach czy w samochodach,
      pedzacych ponad limit.
      Skoro spoleczenstwo ponosi koszt tej glupoty, rejestracja powinna byc
      odpowiednio wyzsza. Powiedzmy trzykrotna cena pojazdu. Kazdego roku. Dla
      motocykli od 150 cc wzwyz.
      osoba jadaca z nadmierna szybkoscia to potencjalny MORDERCA. Policji zycze wielu
      sukcesow w eliminowaniu idiotow na drogach.
      • grogreg Re: mnie tylko zal N.O.R.M.A.L.N.Y.C.H 05.10.09, 09:44
        Chyba Cię emocje poniosły.
        Przez lata jeździłem turystycznie na maleńkim Suzuki GN 250 i nie widzę powodu
        dla którego miałbym płacić za jego rejestrację fortunę.

        Równie dobrze mógłbyś zażądać horrendalnych sum za rejestrację samochodów z
        silnikami większymi niż 1 litr.
        • koham.mihnika.copyright znam wielu normalnych motocyklistow, mam w rodzini 05.10.09, 09:50
          e jednego (125cc). Moja obserwacja jest taka, ze wiekszosc motocyklistow ma
          porabane we lbach. To oni wymuszaja sytuacje, w ktorych zycie czy zdrowie wisi
          na wlosku. Uratowalem zycie pewnemu ch..wi, bo uparl sie wyprzedzac na zakrecie,
          z gory, przekrqczajac podojna linie. Z przeciwka jechala ciezarowka. Przytulilem
          sie do skal i idiota mial wystarczajaco duzo miejsca by przejechac. nastepnym
          razem bede jechal srodkiem pasa. Moze w ten sposob uratuje zycie komus niewinnemu.
          Dla meneli opisanych w artykule nie mam litosci.
          • grogreg Re: znam wielu normalnych motocyklistow, mam w ro 05.10.09, 09:57
            Uratowałeś mu życie.... Jacy to mili ludzie trafiają się na drodze, którzy
            zachowują na tyle rozsądku by się tak zachować.

            >nastepnym
            > razem bede jechal srodkiem pasa.

            Niestety tacy ludzie to rzadkość.
          • lord_viadro na Supermana sie zgłoś od razu, wybawicielu !! 05.10.09, 10:31
            albo na Turbo-Dymo-Mena :D.. tyś ostoją i ratunkiem dla ludzkości..
            jaką ten naród ma ubecko- ormowską mentalność.. tolerancja dla swoich-im sie
            nawet zajechanie drogi wybaczy, wszyscy ciut inni - zero tolerancji i do piachu..
            tak jakby debile były tylko na motocyklach..- owszem są, ale najwięcej
            niekumatych kierowców jest w niedzielnych autkach i dyskotekowych powrotach..
            nie mówiąc o pieszych wchodzących na droge ze MP3 na uszach i piszących sms..
            no policzcie ile razy motocykl zmusza was do hamowania wymuszają pierwszeństwo a
            ile razy inne auto, pieszy,
            a wy ile razy imprezując zakłócacie cisze nocną sąsiadom? mieli by przyjść i was
            wystrzelać?
            • koham.mihnika.copyright a przeciez wystarczy przestrzegac przepisow kodeks 05.10.09, 10:36
              u i nie ma sprawy.
              W starozytnej Sparcie idiotow zrzucano ze skaly. Teraz im sie kupuje motocykle...
            • d.maskator Re: na Supermana sie zgłoś od razu, wybawicielu ! 05.10.09, 10:37
              lord_viadro napisał:

              > a wy ile razy imprezując zakłócacie cisze nocną sąsiadom? mieli by przyjść i wa
              > s
              > wystrzelać?

              Niewielu jest takich, których stać (finansowo i mentalnie) na zrobienie imprezy którą w środku nocy byłoby słychać w promieniu kilometra ;-)
            • infekto Re: na Supermana sie zgłoś od razu, wybawicielu ! 05.10.09, 19:26
              lord_viadro napisał:

              > albo na Turbo-Dymo-Mena :D.. tyś ostoją i ratunkiem dla ludzkości..
              > jaką ten naród ma ubecko- ormowską mentalność.. tolerancja dla swoich-im sie
              > nawet zajechanie drogi wybaczy, wszyscy ciut inni - zero tolerancji i do piachu
              > ..
              > tak jakby debile były tylko na motocyklach..- owszem są, ale najwięcej
              > niekumatych kierowców jest w niedzielnych autkach i dyskotekowych powrotach..
              > nie mówiąc o pieszych wchodzących na droge ze MP3 na uszach i piszących sms..
              > no policzcie ile razy motocykl zmusza was do hamowania wymuszają pierwszeństwo
              > a
              > ile razy inne auto, pieszy,
              > a wy ile razy imprezując zakłócacie cisze nocną sąsiadom? mieli by przyjść i wa
              > s
              > wystrzelać?
              Fajnie napisane, 100% soku.
      • derfflinger1918 Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 09:48
        W lusterko patrzę tylko wtedy gdy sam podejmuję manewr, który
        prowadzi do zmiany pasa ruchu, nie bede sie przejmował tym że jakis
        kretyn zamierza mnie wyprzedzac na trzeciego w środku miasta, zwykle
        jeszcze na ciagłej przed skrzyżowaniem, a jak we mnie uderzy to
        jeszcze starannnie zadbam o pełne wyegzekwowanie odszkodaowania z
        jego OC, a jak nie ma albo nie przeżyje to bedzie płacic rodzina
        WALI MNIE TO !! I bez debilnego gadania o urywanych lusterkach, bo
        jeden z takich debili na motorze juz wyremontował ze swojego OC
        mojemu koledze cały bok samochodu, wymijał w korku na ciągłej
        obdarł samnochód... no to płacił zdjecie tablic z komórki łatwo
        zrobic...

        Motocykle w żadnym razie nie są w niczym uprzywilejowane, jak chce
        wyprzedzac na trzeciego, proszę.. krzyż mu na drogę i to dosłownie,
        ja mam to gdzieś. Tylko nie płaczcie potem po kolejnym kretynie...
        szkoda tylko drzew i niewinnych użytkownikow dróg...
        • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 09:53
          > W lusterko patrzę tylko wtedy gdy sam podejmuję manewr, który
          > prowadzi do zmiany pasa ruchu.

          Aha.....

          A jak się zachowujesz w korkach? Puszczach takiego "wąskiego" co się zmieści czy
          ustawiasz się tak aby się aby go nie puścić?
          • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 09:56
            Jade jak jechałem, stoję jak mi wypadnie.. ot co... bez preferencji
            zreszta 90% opisanych sytuacji ma miejsce w miescie czesto na
            liniach ciągłych lub przy przejsciach dla pieszych, wiec jak dla
            mnie sprawy nie ma rozsztryga to jasno kodeks.
            • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 09:58
              A jaka jest twoja odpowiedź na moje pytanie?
              • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:00
                Odpowiedzialem Ci... nie zajeżdza,m ani nie ustepuje.. zmiesci sie
                jego sprawa... zresztą jeżdzę czesto przez Niemcy do Belgiiczy
                Holandii i jakoś tam nie pa roblemu cwaniaczków i "przeciskania
                sie"...
                • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:04
                  To chyba przez jakiś inne Niemcy jechałeś.
                  Tam gdzie ja jeździłem ..... czyli od Kilonii do Monachium nie było żadnego
                  problemu z przejechaniem na czoło korka. Nie było mowy o wciskaniu się bo nie
                  musiałem.
                  • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:06
                    Bo na autostradzie jest dosc miejsca a w miescie nikt sie nie
                    przeciska... wiec masz odpowiedź...
                    • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:10
                      Puszczasz czy blokujesz?
                      • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:14
                        Nie robie celowo miejsca... zmiesci sie jedzie, nie to nie...
                        • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:21
                          Czy jeśli samochód przed tobą sygnalizuje zamiar zmiany pasa....na twój pas, to
                          czy zdejmiesz z prędkości by go wpuścić, czy niech radzi sobie sam?
                          • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:23
                            Niech radzi sobie sam...
                        • siemiela Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:27
                          derfflinger1918 napisał:

                          > Nie robie celowo miejsca... zmiesci sie jedzie, nie to nie...
                          widze, ze i ty nie masz polskiej klawiatury
                          • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:30
                            Ale jakże polską duszę.
                            • siemiela Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:33
                              grogreg napisał:

                              > Ale jakże polską duszę.

                              o tak.nawet nie chce mi sie juz odpowiadac na jego kretynskie
                              komentarze.sensu nie ma.powalony gosciu
                              • pit_sam_pras Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:34
                                jesli chodzi o komentarze... to ty masz tutaj pierwszenstwo - jak przystalo na
                                motocykliste.
                                • siemiela Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:41
                                  pit_sam_pras napisał:

                                  > jesli chodzi o komentarze... to ty masz tutaj pierwszenstwo - jak
                                  przystalo na
                                  > motocykliste.
                                  przede wszystkim jestem automobilista i odczep sie ode mnie.jestes
                                  zlosliwy,bo nie rozumiesz co sie pisze na forum, czy jak?a moze
                                  jestes taki zgryzliwy,bo zawsze chciales miec motor, tylko mamusia
                                  ci zabronila?
                                  • koham.mihnika.copyright czy ty przypadkiem nie mieszkasz na Stalowej? 05.10.09, 10:44
                                    pisuje tu taka jedna - Analnacunta.
                                    • siemiela Re: czy ty przypadkiem nie mieszkasz na Stalowej? 05.10.09, 10:49
                                      koham.mihnika.copyright napisał:

                                      > pisuje tu taka jedna - Analnacunta.
                                      nie.nie mieszkam na stalowej i jak widzisz nie jestem analnacunta
                                      • koham.mihnika.copyright skoro tak mowisz, to nie mieszkasz :D 05.10.09, 10:50

                              • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:35
                                Typowe, kiedy brakuje argumentów...
                                • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:41
                                  Widzisz. Przeciw nieuprzejmości i chamstwu nie ma argumentów.
                                  A trochę jeździłem po Świecie i Europie to w Polsce ludzie stawiają sobie za
                                  punkt honoru uprzykrzyć bliźniemu swemu życie.
                                  Szczególnie widać to na drodze.

                                  Mam prawo do takich poglądów.
                                  • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:46
                                    Wiesz, nie widzę czemu jazda w zgodzie z przepisami ma by przejawem
                                    braku kultury, przecież mimo tego że mnie wielokrotnie podpuszczałeś
                                    nei napisałem ani razu że puszczam czy blokuję... ale też nie widze
                                    powodu by na wąskich, wyboistych wroclawskich ulicach robic
                                    SPECJALNIE komuś miejsce ryzykujac własne felgi i zawieszenie dla
                                    jego widzimisię... może tam gdzie Ty jeździsz sa lepsze drogi, jeśli
                                    tak to zadzroszczę
                                    • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:50
                                      Ja nie piszę o ryzykowaniu czegokolwiek w imię puszczenia kogoś.
                                      Ja piszę o nic nie kosztującej uprzejmości. I to nie tylko dla motocyklistów czy
                                      rowerzystów ale i dla dwuśladów czy nawet TIR-ów. Ba, nawet o czymś taki nie
                                      pomyślenia jak przepuszczeniem Autobusu miejskiego, co będzie nas kosztować
                                      nawet 30 bezcennych sekund.

                                      Nie możesz przepuścić? Rozumiem.
                                      Możesz, ale nie chcesz? Dlaczego?
                                • siemiela Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:43
                                  derfflinger1918 napisał:

                                  > Typowe, kiedy brakuje argumentów...
                                  > a jakie mozna miec jescze argumenty na twoje kretynskie zachowania
                                  na drodze?!bo rozumiem, ze tak sie wlasnie zachowujesz jk napisales?
                                  • paragraf66 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:50
                                    siemiela - jeśli jeździsz motocyklem tak jak piszesz komentarze to już wiadomo
                                    dlaczego panuje taka, a nie inna opinia o motocyklistach.
                    • infekto Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 19:35
                      derfflinger1918 napisał:

                      > Bo na autostradzie jest dosc miejsca a w miescie nikt sie nie
                      > przeciska... wiec masz odpowiedź...
                      To sobie sam odpowiedziales, ze musisz isc i pikiete zrobic pod urzedem skarobowym i sejmem itd, co by jedni oddali a inni nie marnotrawili siana naszego jedynego, tylko budowali drogi.
                      Idz daj na tace lepiej kolego, ktory staje jak wypadnie.
                      Jedziesz tez jak wypadnie? Pan drog, jedyny władca ... to ptak to samolot, nieee to POLAK! co ma we krwi milosc do blizniego.
                  • d.maskator Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:09
                    > Tam gdzie ja jeździłem ..... czyli od Kilonii do Monachium nie było żadnego
                    > problemu z przejechaniem na czoło korka. Nie było mowy o wciskaniu się bo nie
                    > musiałem.

                    Żeby mając miejsce nie ominąć motocyklem korka trzeba mieć takie sama jaja jak jechać 50km/h na obszarze zabudowanym po pustej drodze ...
                    • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:13
                      Wiesz tu chodzi raczej o zasady... czemu ja mam myslec za kogoś...
                      jeżeli podejmuję jakąś decyzje na drodze to TYLKO JA jestem za nia w
                      100% odpowiedzialny i jest lamentem cioty zwalanie winy za nieudany
                      manwer na kogoś innego... począwszy od roweru po TIR
                    • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:17
                      Bez komentarza.
                      • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:21
                        Znaczy za Ciebie trzeba myslec i oczekujesz że inni za ciebie będą
                        to robic ??
                        • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:26
                          Myślę za siebie. Ale nie ma problemu z okazaniem uprzejmości innym. Nie ważne
                          czy jadę samochodem, motocyklem, czy rowerem. Od tego się "jaja" nie kurczą.
                          Naprawdę.
                          I chciałbym dożyć dnia w którym takie drobne uprzejmości będą i wyświadczane mi.
                          Już wiem, że na Ciebie liczyć nie mogą.
                          Trudno.
                          • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:30
                            Wiesz, tylko bardzo czesto inni wykorzystują ta uprzejmośc, a juz
                            kierowcy skuterów, którzy przeciskaja sie na czoło kolumy a potem
                            jadą 40 na godzine lewym pasem bo skrecją za 3 kilometry sa niestety
                            we Wrocławiu nagminnym zjawiskiem... zacznijcie od nich edukacje a
                            potem rządajcie szacunku... :) Niestety jedno zgnile jabłko psuje
                            całą skrzynkę...
                            • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:46
                              A czy ja twierdzę, że wśród "wąskich" nie ma idiotów? Cały artykuł jest o
                              takich. Fakt jazdy lewym pasem (bez powodu) jest takim samym chamstwem ja
                              wyprzedanie na trzeciego itd. Zresztą dwuślady też tak robią, prawda?

                              >zacznijcie od nich edukacje a
                              > potem rządajcie szacunku... :)

                              Naprawdę nie musisz do mnie pisać w liczbie mnogiej. Fakt, że czasami siadam
                              sobie na dwa kółka zamiast czterech nie robi ze mnie członka jakiegoś klubu czy
                              środowiska motocyklowego. Tak samom nie jestem zapisany do auto mobil klubu
                              tylko dlatego, że mam samochód.
                              Piszę za siebie i we własnym imieniu.
                              • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:54
                                Widzisz.. ostatnio jechałem w 100% przepisowo ulica Mickiewicza we
                                Wrocku, nota bene jedno z drzew wciąz jest tam jeszcze czarne od
                                ognia po trzech "puszkarzach" w BMW i nagle z naprzeciwka na
                                czołowe wylatuje na mnie motocykl, bo jemu sie spieszy i wyprzedza
                                na trzeciego autobus 115, o lini ciągłej skrzyżowaniu i pasach dla
                                pieszych już wogóle nie wspominam... I co mam myslec o takim
                                zachowaniu, przecież nie wjade w drzewo zeby ratowac idiocie
                                życie... ale niestety takie sytuacje zwłaszcza w tamtym rejonie są
                                nagminne...
                                • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:02
                                  Jak to co? Idiota!
                                  Tylko szczerze napisz, czy nigdy kierowca nie zrobił przy Tobie coś równie
                                  głupiego? A jeśli tak, to czy uważasz wszystkich kierowców ca debili?





                                  • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:10
                                    Oczywiscie że zrobił, bo od ponad 20 lat mam prawo jazdy i jeżdzę po
                                    Wrocku codziennie a to jest "Kampfsport" jak mawia znajomy niemiec,
                                    ale jeśli ktoś nie szanuje własnego życia, to czemu inni mają je
                                    szanowac za niego... No i poza tym ci kierowcy nie domagają się
                                    notorycznei uprzywilejowania i "patrzenia w lusterka" gdy
                                    przekraczają prędkośc i łamią przepisy...
                                    • maki669 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:13
                                      niebiescy panowie z komendy nazywają takich jak ty (panowie po 40 o
                                      charakterystycznym zachowaniu ) "panami nauczycielami" zaliczając ich do jednej
                                      z najgorszych grup kierowców zaraz po "paniach domu"

                                      Nie rozumiem tylko jednego. Skoro dla ciebie ważna jest po prostu jazda, nie
                                      zalezy ci na czasie, nie zalezy ci na niczym, nikogo nie wpuszczasz, sam sie nie
                                      wpychasz i w ogole jestes na drodze w niebowziety - to po cholere wypowiadasz
                                      sie na tym forum rozglaszajac wszem i wobec jaki to masz super styla jazdy???
                                      • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:15
                                        Widzisz... tylko jeśli tak źle jeżdzimy jako grupa wiekowa (kolo 40)
                                        to czemu mamy najwiejsze zniżki i udogodnienia w ubezpieczeniach...
                                        coś tu nie gra z twoją logiką :))
                                        • maki669 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:19
                                          Kłamiesz. Wzwyżki za wiek są powyżej 26 lat. To czy ktos ma 30,40,50,70 - ma
                                          taką samą zniżkę. Tutaj liczy się doświadczenie za kierownicą. Świeży kierowca
                                          40latek będzie płacił więcej niż 30 latek z 10 latami za kółkiem. Nie kłam więc
                                          więcej.
                                          • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:23
                                            Nie zarzucaj mi klamstwa, bo dobrze wiem jakie są moje warunki
                                            ubezpieczenia OC i AC... Są tam wyraźnie określone pytania o wiek i
                                            liczbę lat posiadania samochodu jako własciciel i posiadania prawa
                                            jazdy. No i twoje tezy też sa ciekawe, znam kilku policjantów i
                                            nigdy takiego okreslenia "nauczyciele" nie słyszałem...
                                            • maki669 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:27
                                              > Nie zarzucaj mi klamstwa, bo dobrze wiem jakie są moje warunki
                                              > ubezpieczenia OC i AC... Są tam wyraźnie określone pytania o wiek i
                                              > liczbę lat posiadania samochodu jako własciciel i posiadania prawa
                                              > jazdy.

                                              No właśnie. Te pytania mają na celu ustalenie czy masz poniżej 26 lat. Uwierz mi
                                              na słowo albo zadzwoń do swojego agenta ubezpieczeniowego i spytaj.

                                              No i twoje tezy też sa ciekawe, znam kilku policjantów i
                                              > nigdy takiego okreslenia "nauczyciele" nie słyszałem...

                                              Widocznie mało w życiu słyszałeś. Zreszta jakbym był twoim znajomym też bym ci
                                              tego nie powiedział, żeby cię nie urazić. Świat nie jest czarno-biały, dziwne że
                                              tego nie wiesz skoro masz już conajmniej 40stke na karku.
                                              • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:29
                                                życzę Ci żebys tej czterdziestki dożył... :)

                                                Pzdr
                                                • maki669 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:32
                                                  dziękuję, życzę sześćdziesiątki
                                        • anal-fa-beta Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 06.10.09, 03:37
                                          Widzisz... Nie jeździmy źle jako grupa wiekowa kolo 40. Ja mam 42 lata. Jeżdżę
                                          od 20 lat samochodem i motocyklem. źle jeżdżą ludzie, którzy się do tego nie
                                          nadają, a nie jakaś grupa wiekowa. Czytałem twoje wcześniejsze wypowiedzi i
                                          słabo mi się robiło. Ale wytrzymałem do tej pory. Teraz postanowiłem
                                          odpowiedzieć. Jeżdżę motocyklem codziennie, nawet o tej porze roku, jeżdżę
                                          samochodem również codziennie, jeżdżę na rowerze czasem i czasem chadzam
                                          pieszo. I staram się na problem spoglądać z każdej strony. Wkurzaja mnie
                                          babcie prowadzące dwójkę wnuczków za ręcę ścieżką rowerową, wkurzają mnie
                                          kierowcy jadący 30 km/h lewym pasem na trzech pasach, wkurzają mnie rowerzyści
                                          ocierający się o mnie w tłumie pieszych na chodniku, wkurzają mnie posiadacze
                                          motocykli (bo motocyklistami ich raczej nie nazywam) jeżdżący na tylnym kole w
                                          sobotnie popołudnie po parkingu na rogu Miodowej i Krakowskiego Przedmieścia w
                                          Warszawie (dla tych, którzy nie wiedzą, to w weekendy jest bardzo ruchliwe
                                          miejsce, jeżdżą tam samochody, rowerzyści, chodzą starsi ludzie, dzieci,
                                          biegają psy - można zrobić krzywdę sobie lub komuś). Wkurzają mnie różne
                                          zachowania ludzi na drogach. Ale mimo wszystko, jak jadę samochodem, to w
                                          miarę możliwości przepuszczam pieszych, zjeżdżam motocyklistom w miarę
                                          możliwości (bo chcę, żeby tak robili inni "puszkarze", jak ja jadę
                                          motocyklem), wpuszczam w miarę możliwości pojazdy z podporządkowanej (jeśli to
                                          nie przeszkadza jadącym za mną), jeżdżę "na suwak"... Chwalę się, wiem, ale
                                          naprawdę robię tak codziennie. I nic mnie to nie kosztuje. Motocykliści
                                          dziękują, piesi się dziwią, że nie chcę ich rozjechać... Można. I nie jeżdżę
                                          wcale wolno, uprzedzając jakieś potencjalne komentarze, że jestem zawalidrogą.
                                          Motocyklem przejeżdżam między samochodami jeśli mogę i ruszam pierwszy spod
                                          świateł. Jak nie mam miejsca, to stoję w korku. Trzeba tylko chcieć pomóc
                                          innym w kiepskich warunkach, jakie mamy na naszych drogach, a nie zakładać,
                                          że "ja jadę jak chcę, a inni niech się przejmują sobą". Odrobina uprzejmości
                                          nie zaszkodzi. Fajnie jest podziękować gestem ręki kierowcy "puszki", jak
                                          zrobi 30 cm miejsca w korku i fajnie jest zobaczyć gest podziękowania za
                                          przepuszczenie. Taka dygresja przed snem... Pozdrawiam wszystkich uprzejmych :)

                                          derfflinger1918 napisał:

                                          > Widzisz... tylko jeśli tak źle jeżdzimy jako grupa wiekowa (kolo 40)
                                          > to czemu mamy najwiejsze zniżki i udogodnienia w ubezpieczeniach...
                                          > coś tu nie gra z twoją logiką :))
                                      • everettdasherbreed Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:45
                                        A ja nie uważam policjantów za autorytety w dziedzinie umiejętności jazdy. Jakże
                                        wiele wypadków po pijanemu powodują właśnie policjanci!
                                        Statystyki są manipulowane i nadinterpretowane.
                                        • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 11:48
                                          Wiesz, pewnie jest w tym trochę racji bo sam pare razy
                                          liczyłem "któtki zgon" przez niedzielnych dziadków kapeluszników w
                                          Tico, ale to raczej po 60 niż po 40... ale cóż statstyki bez
                                          podania zrodła są niczym i tyle :))
                                          • everettdasherbreed Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 12:37
                                            A może po prostu kierowcy w pewnym wieku mają już wyrobioną pozycję zawodową
                                            (nie mam na myśli zawodowych kierowców) i nie muszą "zdążyć na godzinę" w obawie
                                            przed zwolnieniem z pracy?
                                • infekto Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 20:06
                                  derfflinger1918 napisał:

                                  > Widzisz.. ostatnio jechałem w 100% przepisowo ulica Mickiewicza we
                                  > Wrocku, nota bene jedno z drzew wciąz jest tam jeszcze czarne od
                                  > ognia po trzech "puszkarzach" w BMW i nagle z naprzeciwka na
                                  > czołowe wylatuje na mnie motocykl, bo jemu sie spieszy i wyprzedza
                                  > na trzeciego autobus 115, o lini ciągłej skrzyżowaniu i pasach dla
                                  > pieszych już wogóle nie wspominam... I co mam myslec o takim
                                  > zachowaniu, przecież nie wjade w drzewo zeby ratowac idiocie
                                  > życie... ale niestety takie sytuacje zwłaszcza w tamtym rejonie są
                                  > nagminne...
                                  Ale co? skoro wyskoczyl i nie wjechales na drzewo, to albo dobrze dobral predkosc, ocenil odleglosc a tym samym przekolorywujesz.
                                  Przyznaj ze bys pojezdzil, ale to stara ma jaja i masz szlaban na moto.
                            • infekto Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 19:40
                              derfflinger1918 napisał:

                              > Wiesz, tylko bardzo czesto inni wykorzystują ta uprzejmośc, a juz
                              > kierowcy skuterów, którzy przeciskaja sie na czoło kolumy a potem
                              > jadą 40 na godzine lewym pasem bo skrecją za 3 kilometry sa niestety
                              Ale zaraz, co cie denerwuje bardziej, to ze sie przecisnol czy ze jedzie lewym 40km/h no przeciez nie lamie prawa, wiec w czym problem?
                              Przeciez to tylko 10km/h ale wiesz co? sadze ze malo skuterow jest co pojada nie wiecej niz 40km/h wiec smialo moge sadzic ze chetnie bys wskoczyl na 70-80km/h no bo to przeciez tak mozna noooo w polsce jestesmy tam pare dyszek wiecej to nie problem. Bo to takie male lamanie prawa.
                • siemiela Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:23
                  derfflinger1918 napisał:

                  > Odpowiedzialem Ci... nie zajeżdza,m ani nie ustepuje.. zmiesci
                  sie
                  > jego sprawa... zresztą jeżdzę czesto przez Niemcy do Belgiiczy
                  > Holandii i jakoś tam nie pa roblemu cwaniaczków i "przeciskania
                  > sie"...
                  ...i to wlasnie dzieki takim jak ty sa wypadki!to sie nazywa jak
                  pies ogrodnika.zal mi cie
                  • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:25
                    Mylisz skutki i przyczyny, ale to typowe, stojac karnie w kolejce
                    pod światłami raczej na nikogo nie wpadniesz...
                    • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:29
                      Tylko wiesz, ja też mogę jednośladem stanąć tak, że nikt się nie przeciśnie.
                      Tylko, że ja nie muszę w ten sposób leczyć swoich kompleksów.
                      • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:33
                        Przecież jak staniesz normalnie na środku pasa nikt obok Ciebie się
                        nie będzie preciskał... to chyba oczywiste ??
                        • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:36
                          Ale jak stanę z prawej strony, to bez problemu może mnie wyminąć. Jeśli musi.
                          I nie ma mowy o wciskaniu.

                          Drobiazg prawda?
                          • derfflinger1918 Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:41
                            I tak bym sie nie przeciskał bo i po co ?? ja nie leczę żadnych
                            kompkleksów nie musze by szybszy, wiec pozwolę motocykliscie, który
                            satł przedemną na światłach w pełni skorzystac z pasa ruchu i nie
                            będę go narażał na przecisaknie się obok mnie na wroclawskich
                            ciasnych i wyboistych ulicach, ale to kwestia kultury
                            osobistej... :)
                            • grogreg Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 10:52
                              >....ale to kwestia kultury
                              > osobistej... :)

                              Myślę, że można to uznać jako konkluzję dyskusji.
        • infekto Re: Mam gdzieś lamenty motocyklistów !! 05.10.09, 19:32
          derfflinger1918 napisał:

          > W lusterko patrzę tylko wtedy gdy sam podejmuję manewr, który
          > prowadzi do zmiany pasa ruchu, nie bede sie przejmował tym że jakis
          > kretyn zamierza mnie wyprzedzac na trzeciego w środku miasta, zwykle
          > jeszcze na ciagłej przed skrzyżowaniem, a jak we mnie uderzy to
          > jeszcze starannnie zadbam o pełne wyegzekwowanie odszkodaowania z
          > jego OC, a jak nie ma albo nie przeżyje to bedzie płacic rodzina
          > WALI MNIE TO !! I bez debilnego gadania o urywanych lusterkach, bo
          > jeden z takich debili na motorze juz wyremontował ze swojego OC
          > mojemu koledze cały bok samochodu, wymijał w korku na ciągłej
          > obdarł samnochód... no to płacił zdjecie tablic z komórki łatwo
          > zrobic...

          CO do zdjecia to hmm, chyba sam jestes idiotą, albo turbo dynamo metrem?
          Z wyprzedzaniem na trzeciego to sie zgodze, masz racje. Ale zeby Ciebie obtarł taki i zebys mogl przytulic odszkodowanie na kotrym zarobisz dzisiaj 100pln a auto straci na wartosci 200 to musial bys wyjechac tez poza ta ciagla linie ;)

          > Motocykle w żadnym razie nie są w niczym uprzywilejowane, jak chce
          > wyprzedzac na trzeciego, proszę.. krzyż mu na drogę i to dosłownie,

          No nie jest uprzywilejowany, oczywiscie ze nie. Kiełbasa ktora jesz tez nie jest zdrowa, rak ci na droge?

          > ja mam to gdzieś. Tylko nie płaczcie potem po kolejnym kretynie...
          > szkoda tylko drzew i niewinnych użytkownikow dróg...
          Drzew to chyba szkoda ale nie z winy motocyklistow co? raczej ciezko trafic.
    • varberg odcięta głowa - to jest to !!!!! 05.10.09, 09:43
      Artykuł napisany z myślą o ludziach nielubiących/nic nie wiedzących o motocyklach. Mieszanka prawdy i mitów. Tylko po co?

      Jeżdżę motocyklem od ponad 10 lat, nigdy nie dostalem mandatu. Nigdy nie mialem ani kolicji ani wypadku. Naprawde, da się i jest nas takich dużo.

      A chłopcy na szlifierkach? Niczym nie różnią się od chłopców w rasowanych samochodach, może z jedną małą różnicą - wzbudzają większą zawiść i stąd sie o nich ciągle pisze.

      Połowa sukcesu w jeździe na motocyklu, to nie zabić się samemu - do tego jest potrzebna wyobraźnia (nie każdy ma ale można nad tym pracować), umiejętności(w polsce kurs na prawo to fikcja więc umiejętności brak, kursów specjalistycznych też w sumie nie ma) i szczęścię ( na tym bazuje większość z braku 2 pozostałych). Jak się ma dużo szczęscia to 2 pierwsze z czasem przychodzą. Ale mogą nie zdążyć. Prowadzenie motocykla jest dużo bardziej skomplikowane niż prowadzenie samochodu, czy roweru. Przy totalnym braku wyszkolenia nadal bedą zdażały sie wypadki, których naprawde możan uniknąć. Np. wjechanie w tył stojącego samochodu, pojechanie prosto w czasie gdy droga skręca. No ale o tym sie nie wspomina w mediach, fajniej napisać o odciętej głowie.

      Druga połowa sukcesu to nie dać się zabić innym. to o tej połowie częściej wspominają sami motocykliści.

      Dużo osób nas nie lubi, ale się to zmienia. Teraz bardzo często samochody robia miejsce w korkach, dawniej czesto zajeżdzaly drogę. Jest więc szansa, że bedzie sie to nadal zmieniac i pomimo takich durnych astykulow, motocyklisci beda coraz czesciej postrzegani jako normalni ludzie, ktorzy maja swoje hobby. Coraz większość motocyklistow ma takze swiadomosc, że to wlasnie my sami budujemy swoj wizerunek na drodze.

      Przeciwnikom motocykli, poleciłbym wsiąśc na motocykl i przejechać się po miescie i za miastem. Prowokowanie do scigania się na co drugich światłach, wyprzedzanie wszedzie i za wszelką cenę "bo motocykl i tak sie zmieści" itd itp. Naprawde nie jest miło.

      A bezmozgi na szlifierkach, w golfach czy beemeach.. na to nic nie poradzimy....
      • grogreg Re: odcięta głowa - to jest to !!!!! 05.10.09, 09:49
        Widzisz. Pyrkając sobie na mojej poczciwej "geince", spotykałem się i z
        chamstwem i z uprzejmością. Podobnie jak pedałując na rowerze.
        Zasady nie ma. Fakt, że jak się przejedzie zachodnią granicę robi się jakby
        milej...... ale i jednoślady jakoś rozsądniej się poruszają.
      • pit_sam_pras Re: odcięta głowa - to jest to !!!!! 05.10.09, 09:50
        dobry post - szacunek!
    • muchacho Komu bije dzwon 05.10.09, 09:46
      Witam,

      tak jak w przypadku wielu grup ludzi (np. ludzie młodzi, kibice piłkarscy,
      biznesmeni, politycy) są w nich osoby kulturalne, rozumiejące potrzebę
      przestrzegania zasad oraz są dresiarze, którzy mają tylko takie zasady jakie
      są im wygodne, gardząc wszystkim i wszystkimi.
      Dokładnie tak samo jest z motocyklistami. Sam nim jestem i na drodze spotykam
      i jednych i drugich. Mówienie/pisanie o postulatach ,,motocyklistów" jako o
      wszystkich jeżdżacych na dwóch kołach, zwłaszcza kiedy czyta się takie
      argumenty jak powyżej, jest krzywdzące dla normalnych ludzi za sterami.
      Artykuł powinien być zatytułowany ,,Motocykliści - dresiarze" i jasno
      wskazywać (chociaż dla tych co przeczytali pewnie będzie od razu jasne o kim
      jest mowa), że to o tych 30% populacji motocyklowej.

      Analogicznie jest z sytuacją dotyczącą opinii o Polakach w innych krajach. Nie
      może być tak, że kilkudziesięciu złodziej kradnących auta i dresiarza robiący
      burdel poza granicami, robią złą opinię 38 milionom Polaków.

      pozdrawiam.
    • gh83 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:48
      O czym tak właściwie jest ten artykuł?
    • rescuemen Komu bije dzwon 05.10.09, 09:49
      Dziękuję za ten artykuł. Dobrze że wspomniałaś o Griszy. Nadal do
      mnie to nie doszło.
    • tif77 Kolejna beznadziejna nagonka 05.10.09, 09:52
      Jeżdżę na motocyklu 5 lat mam kilkunastu znajomych z którymi jeżdżę regularnie
      i kilkudziesięciu których znam z różnych zlotów i imprez motocyklowych, nie
      biorę udziału w wyścigach motocyklowych i nie znam nikogo kto w takich
      wyścigach bierze udział, nie mam sportowego ryczącego wydechu i większość
      moich znajomych też takiego wydechu nie ma, nie jeździmy zgodnie z przepisami
      ale myślę, że zachowujemy rozsądek, przejeżdżam 20 tys. km/sezon, żyję !!
      Artykuł jest tendencyjny i napisany przez kogoś kto nie ma pojęcia o czym
      pisze, próbuje wmówić społeczeństwu że milion motocyklistów to w większości
      tacy sami ludzie i tacy sami wariaci, większej bzdury trudno się doszukać.
      Na koniec kilka statystyk autor napisał 470.. wypadków śmiertelnych na milion
      motocyklistów.
      Jeżeli przyjąć że część z nich jest spowodowana przez innych uczestników ruchu
      (nie mówię tutaj o nadmiernej prędkości motocyklisty) są takie na 100%,
      przyczynami losowymi, plama oleju na drodze, piasku itp. itd. jaki uzyskamy %
      śmiertelnych wypadków spowodowanych brawurą i głupotą na ten 1 milion niech
      nawet wszyscy zginą z przyczyn jakie wymienił autor...0,5% !! oczywiście
      wszyscy wariaci nie giną ale ilu się udaje skoro wszyscy są tacy sami 20%, 30%
      ?? jak ktoś powie że więcej to jest moim zdaniem nie poważny, dlaczego więc
      się dziwicie że reszta motocyklistów się oburza?, prawdopodobnie Ci co
      mieszczą się w grupie która ginie z własnej woli się nie oburza i ma te
      wszystkie akcje i tak w dupie, oburzają się Ci którzy starają się być normalni
      i dla których jazda na motocyklu to pasja, przyjemność, sposób na relaks i
      przygodę, nie chcą być porównywani z warzywami, bezmózgami, dawcami narządów
      itd. i mają rację twierdząc, że ich to obraża.
      Dlaczego podobne kampanie nie są kierowane do wszystkich uczestników ruchu, na
      polskich drogach rocznie ginie około 5 tys. ludzi w wypadkach drogowych,
      odejmijmy od tego tych 500 motocyklistów wychodzi nam w zaokrągleniu 4500
      osób na mniej więcej 15 milionów samochodów, czy procentowo tych wypadków
      śmiertelnych jest aż tak dużo mniej ?? myślę że biorąc pod uwagę ilość rannych
      (gdzie motocyklista nie ma w takiej sytuacji szans na przeżycie) lub ogólną
      liczbę wypadków to motocykliści wypadają zdecydowanie lepiej, ilu
      motocyklistów powodując wypadek, zabija kogoś postronnego lub innego
      uczestnika ruchu ? ilu motocyklistów potrąca pieszych i zabija, gdzie wśród
      prowadzących samochody jest to nawet KILKA !!! tak KILKA osób DZIENNIE (to nie
      błąd) dlaczego szanowny Pan redaktor nie napisze artykułu że piesi to
      potencjalni dawcy organów bo mają sporą szansę zostać rozjechani przez
      kierowcę puszki który nie ma zamiaru dostosować prędkości do panujących
      warunków czy ograniczeń ??
      To tyle z mojej strony, pozdrawiam wszystkich normalnych motocyklistów i nie
      dajcie się zwariować, a tego typu pismakom i ich wypocinom KRZYCZMY
      zdecydowane NIE!!!
      • watsoff Re: Kolejna beznadziejna nagonka 05.10.09, 10:05
        Kolego nie goraczkuj się tak.

        Artykuł raczej zadaje pytanie - nam Motocyklistom - Czy warto
        ryzykować zdrowie jezdzac motocyklem?

        I bez znaczenia jest jak jezdzisz, bo trafić moze kazdego.


        A odpowiedz na to pytanie nie jest łatwa.
        Mimo to uwazam ze ostatnie 10lat dzieki ludziom jakich poznałem
        jezdzac było na razie najciekawszym okresem w moim zyciu. :)

        Zdrowka,
        Wats
    • zdzichu_bhp Motocyklista = dawca organow ??? 05.10.09, 09:55
      Wiadomo z, ze sa normalni motocyklisci, ktorzy przestrzegaja przepisow i aby
      sie wyszalec jada na tor sie poscigac. Ale jest druga strona medalu, ktora
      wkurza mnie najbardziej. Motocyklisci, ktorzy na drodze publicznej wyciagaja
      ponad 200km/h pojawiaja sie z nikad i wyprzedzaja na trzeciego czy tam
      czwartego. Przyklad z niedzieli. Jade samochodem - wjazd do wiekszego miasta -
      sznur samochodow na okolo 2-3 kilometry, predkosc jazdy kolo 45-55 km/h i co
      jakis czas przelatujace z charakterystycznym dwiekiem motory ktorych predkosc
      jest grubo ponad 100km/h. No to przepraszam i sie pytam: w czym pomoze
      patrzenie sie w lusterko wsteczne (o to apeluja motocyklisci goraco i czesto)
      skoro przy takiej predkosci jest jak w banku ze motor walnie w pierwszy lepszy
      samochod wychylajacy sie z sznurka samochodow. Nie ma czasu w takiej sytuacji
      na reakcje.
      Jestem goracym zwolennikiem surowego karania motocyklistow a raczej debili
      uzywajacych drog publicznych jako tor wyscigowy!!! Nie bedzie mi zal jak taki
      jeden z drugim owinie sie na drzewie bo jechal 200 km/m na swojej wypasionej
      maszynie. Jak sie czlowiek che wyzyc to niech to robi na zamknietym torze
      gdzie sa do tego warunki a nie stwarza zagrozenie dla innych uczestnikow ruchu.
      Niestety w polsce kultura jazdy kierowcow jest niska a przewaznie mlodzi
      chlopcy na swoich maszynach z poterznymi silnikami nie zawsze panuje nad
      sprzetem a tym bardziej nie panuja nad swoja wyobraznia. Dobre porownanie do
      przyslowia - daj malpie brzytwe.
      Niestety normalni motocyklisci na tym cierpia bo pamieta sie najczesciej nawet
      jedna zla opinie ktora przyslania 100 dobrych o motocyklistach. Ot co.
      • everettdasherbreed Re: Motocyklista = dawca organow ??? 05.10.09, 09:59
        Kto (z takich czy innych powodów) nie potrafi wyżyć się w seksie, siada na motocykl.
        • derfflinger1918 Re: Motocyklista = dawca organow ??? 05.10.09, 10:01
          Hahhaaa zajebisty tekst.... hahhaaa :D
    • wilk11 Re: Komu bije dzwon 05.10.09, 09:55
      Wasze prywatne życie, wasza prywatna śmierć, zgadzam się na to.
      Ale pies z Megane niczym nie zawinił. Na to się nie zgadzam.
    • everettdasherbreed Marchewa na tym plakacie ???????????????????? 05.10.09, 09:57
      Przecież to jest burak. Cukrowy albo pastewny. Czerwony jest bardziej okrągły.

      I chyba właśnie taka była intencja twórcy plakatu.
    • maciek_stachura Komu bije dzwon 05.10.09, 10:01
      Rewelacyjny tekst! Piszę to jako dziennikarz. Gratulacje!
    • a2leksandra2 Hałas! Motocykle bardzo hałasują! 05.10.09, 10:02
      Należy zakazać używania ich w miastach! To nie jest śmieszne, jak
      budzą człowieka w nocy. Dlaczego są bezkarni?
      • varberg Re: Hałas! Motocykle bardzo hałasują! 05.10.09, 16:02
        Hałasują bo wielu z motocyklistow wierzy, ze zakładając otwarty tłumik automatycznie zyskuja moc. A to niestety nie takie proste.
        Głosne tłumiki nie maja homologacji, wiec teoretycznie motocykl z takim tlumikiem nie powinien przejsc przegladu (homologacja jest wybita na tlumiku), lub policja powinna zatrzymac dowod rejestracyjny. Jak jest, kazdy wie.
        • maki669 Re: Hałas! Motocykle bardzo hałasują! 05.10.09, 16:16
          Ja uważam, że większość motocyklistów zakłada głośne rury nie po to żeby zyskać
          moc tylko po to żeby być głośniejszym. Jaki jest tego powód - nie wiem. Ale
          zgaduje że niektórzy chcą się czuć bezpieczniej, inni chcą poszpanować hałasem.
          Zgadzam się natomiast z tym, że wszelkie przeróbki powinny być zawsze badane i
          po przeróbce pojazd powinien przejść indywidualną kontrolę która dopuści taki
          pojazd do ruchu lub nie. Mi osobiscie najbardziej przeszkadzają choppery z
          pustym wydechem (tj. pusta rura prosto z silnika)
        • swojski_fr_1 Re: Hałas! Motocykle bardzo hałasują! 05.10.09, 17:33
          halasujacy motocykl - to tzw bezpieczenstwo bierne.
          jak mnie nie widza, lepiej zeby beztlenowcy mnie uslyszeli.

          podobnie z uzywaniem swiatel drogowych w miejsce mijania. mam
          wiekszy komfort wyjac i swiecac niz po cichutku dac sie trzasnac
          drzwiami pacjentce na swiatlach ( tak mojemu kumplowi jedna
          warszawska famfara rozkwasila kolano - dojezdzal do swiatel miedzy
          pasami, az tu nagle jedna z warszqwskich gwiazd zrobila 'jeza' ...

          varberg napisał:

          > Hałasują bo wielu z motocyklistow wierzy, ze zakładając otwarty
          tłumik automat
          > ycznie zyskuja moc. A to niestety nie takie proste.
          > Głosne tłumiki nie maja homologacji, wiec teoretycznie motocykl z
          takim tlumik
          > iem nie powinien przejsc przegladu (homologacja jest wybita na
          tlumiku), lub po
          > licja powinna zatrzymac dowod rejestracyjny. Jak jest, kazdy wie.
    • jarekzgl Faktem jest że opinia publiczna bardzo naciska... 05.10.09, 10:08
      ... czasami za bardzo na motocyklistów, ale oni tez swieci nie są.
      Jak wyjeżdzam puszką w miescie na ustąp patrze w lewo w prawo niema
      nic i jade a tu jeb we mnie taka strzała co 200 leciała, no jak jak
      ją zauwazyc??? Ilu chłoptasiów ma doswiadczenie z kursu prawka
      kategorii A i zaraz po zdanym egzaminie kupuje se takie tam
      japońskie cacko o blisko litrowej pojemności? A ilu wogóle sie do do
      tego nie nadaje ,mogli by co najwyżej na simsonie smigac, a na siłe
      sie pchaja do tego cool światka?? Dlatego proponuje eliminować
      wszystko co nie fair u was, by upomominać się o nalezny wam szacunek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka