nabati 05.10.09, 20:37 Gdy mowimy o faszystach z Europy - nazywamy rzeczy po imieniu. Gdy chodzi o faszystow z Izraela nazywamy ich grzecznie i ladnie "ortodoksyjnymi Zydami". Dosc tej politycznej poprawnosci. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kpix Pomówmy zatem o ustawionym ideologicznie nabatim 05.10.09, 23:57 który w każdym ortodoksyjnym wyznawcy judaizmu widzi "faszystę"... W następnym kroku nazwijmy każdego mocno wierzącego katolika - radiomaryjowcem od Rydzyka. Świat się uprości i wszystko będzie wiadomo. Tylko tych 150 palestyńskich niewinnych chłopców, którzy rzucali kamulcami w wycieczkę żydów (a następnego dnia w turystów) na wzgórzu świątynnym broń Boże nie nazwijmy tępymi chuliganami. To bojownicy. Dzielni szahidzi... Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 na Wzgórzu Świątynnym 06.10.09, 06:22 Nie wiem, czy Jerozolima jest święta, czy przeklęta... Na paru kilometrach kwadratowych starego miasta Ściana Płaczu żydowska, podobno resztki Świątyni Salomona. Nad nią meczet zbudowany w miejscu, skąd podobno Mahomet poleciał do nieba. Niedaleko Droga Krzyżowa i Bazylijka Grobu Pańskiego, otoczona uliczkami gdzie mieszkańcy są arabscy a patrole izraelskie. Ponieważ nie miłość bliźniego swego panuje w imię tego samego Boga Jedynego, lecz wzajemna niechęć, nawet nienawiść - wystarczy byle iskra. Arab pod Ścianą Płaczu, Żyd pod meczetem, prawosławny na kawałku bazylijki należącym do katolików. A o iskrę nietrudno, gdy w każdej religii są osoby mówiące że "to wszystko jest nasze". W tym komunikacie jedno mnie dziwi (albo i nie) - ponieważ Żydzi chcieli wtargnąć do świętego miejsca islamu, to pałowano i aresztowano Arabów... Odpowiedz Link Zgłoś
mamuska-z-jajami Izrael - rezim Apartheidu 06.10.09, 08:19 > W tym komunikacie jedno mnie dziwi (albo i nie) - ponieważ Żydzi > chcieli wtargnąć do świętego miejsca islamu, to pałowano i > aresztowano Arabów... Gdy osadnicy niszcza palestynskie sklepy (patrz Hebron) lub palestynskie uprawy (Hebron, Nablus, Halhoul, etc etc...) zawsze dostaje sie Palestynczykom a nie osadnikom. Zydzi sa swieci... "narod wybrany" - RASA PANOW. Arabowie to goje... wiec sorry! no bonus Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.anna.majewska Jak to dobrze, że w Polsce już ich nie ma. 06.10.09, 11:53 Jednych już nie ma, a drugich, jeszcze nie ma i oby mądra polityka imigracyjna uchroniła nas przed losem Francji czy WB. Odpowiedz Link Zgłoś
3nd Re: Jak to dobrze, że w Polsce już ich nie ma. 06.10.09, 13:17 Nie ciesz się za bardzo www.polonica.net/KTO_jest_KIM.htm Jedni zostali, nawet przy władzy(jeśli w to wierzysz) a drudzy przyjdą . Odpowiedz Link Zgłoś
oliwia.anna.majewska A niech sobie będą. 06.10.09, 15:48 3nd napisał: > Jedni zostali, nawet przy władzy(jeśli w to wierzysz) a drudzy > przyjdą . Swoje "dobrze że ich juz nie ma", odnosiłęm do bajań Szewacha Weissa, który to uwielbia, przy różnych okazjach snuć bajdoły o Polsce z 6 milionami Żydów. Odpowiedz Link Zgłoś
muledet.3 Re: Jak to dobrze, że w Polsce już ich nie ma. 06.10.09, 15:34 Ja tez ciesze sie,ze nie ma mnie juz w Polsce. A co do tych drugich to nie zalezy tak od polityki jak od "lorteow,o.a.majewskich,wladyslawow studnickich" i itp. Zycze przyjemnej tolerancji. Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana no widzisz chlopie, zaczynasz rozumiec 07.10.09, 19:54 muledet.3 napisał: > Ja tez ciesze sie,ze nie ma mnie juz w Polsce. No a ja,ze nie ma mnie w Israelu. P roblem w tym, ze to Zydzi jakby nie bylo zaczynali ze slepa nienawiscia do Polakow. Zaszwe ciekawy bylem dlaczego? To co czujesz na forum to mniej wiecej to to Polacy czuja w nakreconych srodowiskach przez jewriejska zionistyczna proagande. > A co do tych drugich to nie zalezy tak od polityki jak > od "lorteow,o.a.majewskich,wladyslawow studnickich" i itp. > Zycze przyjemnej tolerancji. Staramy sie, ale Do Israela nam daleko, policja jeszcze nie paluje z tak wsciekloscia swoich obywateli. A ortodoksi nie kamieniuja ludzi mieszkajacych na tej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
muledet.3 Bitwa na Wzgórzu Świątynnym 06.10.09, 13:02 Kiedy sa zydowskie swieta muzulmanie zawsze naruszaja porzadek teraz w Jrozolimie w sukot w Akko w jom kipur, nie jest to przypadek,robia to z premedytacja.Przeszkadzaja rowniez w swietach chrzescianskich w Nazeret,Akko.Kiedy mieli swoje swieta w ramadan nikt nie zaklocal ich spokoju . Muzulmanie izraelscy nie pierwszy raz nie chca uszanowac cudzych uczuc religijnych czy to zydowskich czy chrzescianskich. A kiedy policja chce przywrocic porzadek iobronic przed kamieniami modlacych sie, krzycza,ze im sie krzywda dzieje. Dobrze pamietam jak przed kilku laty rzucali kamieniami na przejedzajace samochody tylko dlatego bo byly swieta zydowskie. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 na Wzgórzu Świątynnym 07.10.09, 08:55 O ile rozumiem, Żydzi chcieli wtargnąć na wzgórze, gdzie jest meczet al Aksa, bodaj obok Mekki najświętsze miejsce islamu. To tak, jakby muzułmanie chcieli zakończenie ramadanu w watykańskiej bazylijce świętować. Przez dziesiątki lat protestanci w Irlandii Północnej prowadzili parady ku czci swego dawnego zwycięstwa przez katolickie dzielnice - co zwykle kńczyło się bijatykami, czasem strzałami. Więc to nie tylko żydowsko-arabskie głupoty. Radykałowie są wszędzie - także w Polsce. Gdyby nie to, iż w szabas powinno się unikać pracy, podejrzewam iż niejeden bardzo pobożny Żyd dałby w zęby swojemu rodakowi, który w sobotę np. kieruje autobusem. Odpowiedz Link Zgłoś
muledet.3 Re: na Wzgórzu Świątynnym 07.10.09, 14:54 sekwana2005 napisał: > O ile rozumiem, Żydzi chcieli wtargnąć na wzgórze, gdzie jest meczet > al Aksa, bodaj obok Mekki najświętsze miejsce islamu. To tak, jakby > muzułmanie chcieli zakończenie ramadanu w watykańskiej bazylijce > świętować. Zle rozumiesz. Grupa turystow chciala zwiedzic meczet w godzinach uzgodnionych ze strona muzulmanska i zostali przywitani kamieniami.W zydowskich i chrzescianskich miejscach religijnych,muzulmanie Izraelscy maja pelna swobode poruszania sie i nikt nie rzuca kamieniami. > Przez dziesiątki lat protestanci w Irlandii Północnej prowadzili > parady ku czci swego dawnego zwycięstwa przez katolickie dzielnice - > co zwykle kńczyło się bijatykami, czasem strzałami. Więc to nie > tylko żydowsko-arabskie głupoty. > Radykałowie są wszędzie - także w Polsce. Gdyby nie to, iż w szabas > powinno się unikać pracy, podejrzewam iż niejeden bardzo pobożny Żyd > dałby w zęby swojemu rodakowi, który w sobotę np. kieruje autobusem. Autobusy w sobote nie jezdza w Izraelu tak ze nie ma powodu dawac w zeby. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: na Wzgórzu Świątynnym 07.10.09, 16:16 Pisałem dość ostrożnie, zaczynając "o ile rozumiem". Zgodzisz się jednak chyba, że czasem z róznych stron dochodzi do niepotrzebnego zaostrzania sytuacji. Z pełną świadomością przywołałem przykład Irlandii Północnej - tamtejszych parad, bijatyk. Można dodać że także jak w Izraelu czasem bomb, czasem brutalnych akcji policji i wojska. Nie udało się zabić i w więzieniach zamknąć wszystkich terrorystów, znaleziono rozwiązanie polityczne. Czego Izraelczykom i Palestyńczykom też życzę.. Odpowiedz Link Zgłoś
rijselman12.0 Re: na Wzgórzu Świątynnym 07.10.09, 19:29 Moglbys troche jasniej , sekwana ? Odpowiedz Link Zgłoś
swinia_spigelmana Re: na Wzgórzu Świątynnym 07.10.09, 19:49 osoba myslaca p ofrancusku nie da rady jasno. Taki jezyk. rijselman12.0 napisał: > Moglbys troche jasniej , sekwana ? Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: na Wzgórzu Świątynnym 08.10.09, 03:33 Spróbuję jaśniej, niemal dużymi literami. Wskazałem, iż trochę jest podobieństw między losami Irlandii Północnej i Izraela. Zastarzały konflikt mający oblicza narodowe, religijne, ekonomiczne. Ciche wspieranie IRA przez Irlandię i przez irlandzką diasporę, głównie w USA. Z jednej strony akty terroru wobec Anglików (i irlandzkich "kolaborantów"). Z drugiej strony często bardzo brutalne akcje policji i wojska - aż po organizowanie zamachów na zamachowców. Przy wszystkich innych różnicach widzę analogie do konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Żadna ze stron nie jest tu bez winy. Ale przykład irlandzki przywołałem także dlatego, iż możliwy był tam kompromis. Dziś już nie pamiętamy sporów, czy w skład rządu pojednania może wejść polityk, który w przeszłości związany był z irlandzkimi organizacjami bojowymi. Dalej w tym kraju mieszkają obok siebie katolicy i protestanci. Nie odgradzają się murami - choć pamiętają o grobach swych bliskich. Zdarzają się mieszane małżeństwa, nie traktowane już przez żadną ze stron za Zdradę Narodu. Przy zatrudnianiu ważniejsze są kwalifikacje, niż religia i narodowość. Tego życzę też żydowskim i arabskim mieszkańcom Izraela. Inaczej w nieskończoność będzie licytowanie się kto kogo bardziej bije, ilością trupów po każdej stronie. Bijatyka przy świętych miejscach trzech pokrewnych sobie religii była niepotrzebna. Zapewne jak zwykle, lecz w różnym stopniu, wina jest po obu stronach. Obie strony są przeczulone. Jakiś czas temu niemal w tym samym miejscu doszło do incydentu i walk, gdy na Wzgórze Świątynne wybrał się pewien izraelski polityk znany z głębokiej niechęci do Palestyńczyków. Jak zwykle wśród ofiar było też wiele przypadkowych, niewinnych osób - Żydów i Palestyńczyków... Odpowiedz Link Zgłoś
rijselman12.0 Re: na Wzgórzu Świątynnym 08.10.09, 11:37 Teraz kumam,dziekuje...-masz racje z analogiami.-Niestety,istnieja zbyt spore roznice i zbyt wiele pionkow na szachownicy calego B W.- Pokoj izraeloarabski?-Pozostaje sceptyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
sekwana2005 Re: na Wzgórzu Świątynnym 09.10.09, 07:18 rijselman12.0 napisał: > Teraz kumam,dziekuje...-masz racje z analogiami.-Niestety,istnieja > zbyt spore roznice i zbyt wiele pionkow na szachownicy calego B W.- > Pokoj izraeloarabski?-Pozostaje sceptyczny. Niestety ja też pozostaję sceptyczny. Choć mam przyjaciół zarówno żydowskich, jak i arabskich. Kostium religijny konfliktów bywa sztuczny. W jakiejś relacji kronikarza o odbiciu Jerozolimy przez krzyżowców z rąk Arabów radośnie pisał, iż ulicami miasta po kolana płynęła krew - Żydów. Pewnym paradoksem jest, iż spokojniej w Ziemi Świętej było za ottomańskiego panowania, niż w dzisiejszych "cywilizowanych" czasach. Radziwiłł "Panie Kochanku" sobie tam pielgrzymował, podobnie było później. Jakiś sułtan dziedzicznie klucze do Bazylijki Grobu Pańskiego dał arabskiej rodzinie, bo zgorszony był bijatykami chrześcijańskich mnichów. Ja w Jerozolimie zwykle nie zauważam, gdy przechodzę granice enklawy ormiańskiej, żydowskiej, arabskiej. Parę procent radykałów dwóch stron utrudnia życie wszystkim. Ale jak w przykładzie irlandzkim - to strona silniejsza (Londyn) zdecydowała się na pokojowe rozwiązanie. Tu podobnie decyzja musi zapaść najpierw po izraelskiej stronie. Ostatecznie od II wojny światowej we władzach Izraela byli także dezerterzy z polskiej armii, organizatorzy terroru wobec Arabów i Anglików. Po latach ja już tego nie wypominam, staram się ich zrozumieć - podobnie obecne władze Izraela powinny się zachować. To Izrael ma klucze do pokoju w swoim kraju i na swych granicach. Tym bardziej iż ten region przestał być miejscem konfrontacji USA- ZSRR. Choć w nieskończoność można kreować nowe "osie zła". Odpowiedz Link Zgłoś
muledet.3 Re: na Wzgórzu Świątynnym 08.10.09, 15:20 sekwana2005 napisał: > Spróbuję jaśniej, niemal dużymi literami. > Wskazałem, iż trochę jest podobieństw między losami Irlandii > Północnej i Izraela. Zastarzały konflikt mający oblicza narodowe, > religijne, ekonomiczne. Ciche wspieranie IRA przez Irlandię i przez > irlandzką diasporę, głównie w USA. Z jednej strony akty terroru > wobec Anglików (i irlandzkich "kolaborantów"). Z drugiej strony > często bardzo brutalne akcje policji i wojska - aż po organizowanie > zamachów na zamachowców. Konflikt miedzy Zydami i Palestynczykami nie ma podloza religijnego i narodowosciowego jest tylko konfliktem o ziemie. > Przy wszystkich innych różnicach widzę analogie do konfliktu > izraelsko-palestyńskiego. Żadna ze stron nie jest tu bez winy. > Ale przykład irlandzki przywołałem także dlatego, iż możliwy był tam > kompromis. Dziś już nie pamiętamy sporów, czy w skład rządu > pojednania może wejść polityk, który w przeszłości związany był z > irlandzkimi organizacjami bojowymi. Dalej w tym kraju mieszkają obok > siebie katolicy i protestanci. Nie odgradzają się murami - choć > pamiętają o grobach swych bliskich. Zdarzają się mieszane > małżeństwa, nie traktowane już przez żadną ze stron za Zdradę > Narodu. Przy zatrudnianiu ważniejsze są kwalifikacje, niż religia i > narodowość. > Tego życzę też żydowskim i arabskim mieszkańcom Izraela. Zydowscy i Arabscy mieszkancy Izraela nie sa odgrodzeni wszyscy obywatele Izraela maja te same prawa.Mur dotyczy Palestynczykow z Zachodniego Brzegu jest to zabezpieczenie przed terroryzmem. Szukamy kompromisu po obu stronach,ale to jeszcze potrwa. > Inaczej w nieskończoność będzie licytowanie się kto kogo bardziej > bije, ilością trupów po każdej stronie. > Bijatyka przy świętych miejscach trzech pokrewnych sobie religii > była niepotrzebna. Zapewne jak zwykle, lecz w różnym stopniu, wina > jest po obu stronach. Obie strony są przeczulone. Jakiś czas temu > niemal w tym samym miejscu doszło do incydentu i walk, gdy na > Wzgórze Świątynne wybrał się pewien izraelski polityk znany z > głębokiej niechęci do Palestyńczyków. Jak zwykle wśród ofiar było > też wiele przypadkowych, niewinnych osób - Żydów i Palestyńczyków. Oczywiscie ,ze wszelkie bijatyki przy swietych miejscach sa niepotrzebne dlatego jest policja,zeby temperowac "gorace glowy". Odpowiedz Link Zgłoś