ankaamm
07.10.09, 11:21
Pracuje w jednej Uczelni Wyższych na stanowisku specjalisty.W naszej
administracji, bo o profesorach nie będę dyskutować, najstarszym pracownikiem
jest 68 letnia pani w dziel organizacyjno-prawnym. Nie bez powodu dział ten
zwany jest oddziałem geriatrycznym, bo pani jest co najmniej ociężała
umysłowo. Nie wiem, czy takie osoby zwane często" autorytetami i pracownikami
ważnymi dla uczelni" powinny piastować funkcje niejednokrotnie opłacane
horrendalnymi wynagrodzeniami o jakich ja wykształcona i znająca dwa języki
obce młoda specjalistka nie mogę nawet pomarzyć, bo do pani która nie wie jak
działa faks i nie używa komputera...nie mogę się przecież porownywac .