Dodaj do ulubionych

Przećwiczyłam śmierć

08.10.09, 14:46
Przeczytałam ten wyjątkowy wywiad jednym tchem ... wstrząsająca historia życia
H.Müller ,bardzo mnie poruszyła .
Jak zawsze w takich razach nie potrafię pojąć tej monstrualnej podłości
tkwiącej w ludziach ...
Obserwuj wątek
    • rastarastamta Re: Przećwiczyłam śmierć 08.10.09, 15:01
      człowiek potrafi być taki silny....... niewyobrażalne
    • hermina5 Re: Przećwiczyłam śmierć 08.10.09, 20:15
      Oby jak najwiecej takich wywiadów
      • jedwab1 Re: Przećwiczyłam śmierć 08.10.09, 22:28
        Tak podpisuję się pod tym życzeniem ...oby więcej wywiadów z ludźmi ,którzy
        naprawdę mają coś do powiedzenia .
        • regera Re: Przećwiczyłam śmierć 09.10.09, 01:11
          A ja szczerze mówiąc czytając wywiad już w czerwcu miałam poważne podejrzenia wobec autentyczności wywiadu i jego "trochę" zbyt "przypadkowej" zbieżności z książką autorki "Król kłania się i zabija", polskie wydanie - Wydawnictwo Czarne, 2005.
          Odpowiedzi na pytania Pani Angeliki to cytaty niemalże żywcem wyjęte z tej książki, strony: 14,28,30,35,52,68,70,88,90,91,97,98,108,118,126,130,152.

          Mistrzostwo Herty Mueller nie podlega żadnej wątpliwości. Zastanawiam się tylko czy pani Angelika rozmawiała z pisarką osobiście. Jeśli tak - jest to coś, czego można z pewnością pozazdrościć. Ale wtedy dziwi mnie tak identyczny dobór słów pisarki w życiu prywatnym jak w książkach.

    • sedaluk Re: Polskie stereotypy. 09.10.09, 08:21
      Rumuni nie wypedzali Niemcow-oni tylko za swoj udzial w wojnie
      wydali ich Ruskim do niewolniczej pracy, potem wyrabowali a na
      koncu szantazowali przy wyjezdzie.Rumuni jako tako nigdy przedtem
      nie mieli z Saksami z Siedmiogrodu i Szwabami z Banatu konfliktow.
      Raczej tylko z Wegrami, ktorzy w koncu tez zapoczatkowali upadek
      Condukadora.Rumuni zdradzili, sprzedali i wyrabowali Niemcow, bo taka
      juz byla ta balkanska mentalnosc.
      Czy ktos naprawde wie , ile kobiet w Polsce mialo aborcje? Przy tej
      kulturze?To jest cecha wielkich ludzi, ze pisza o doswiadczeniach
      zyciowych bez zaklaman.
    • mau_pa ...śmierć na niby ?! 09.10.09, 11:55
      Uwielbiam czytać, więc wczoraj od razu rzuciłem się na "Dziś
      wolałabym...
      " Noblistki. Tłumaczka tej książki powiada, że
      powieść nią wstrząsnęła... Może jako kobietą? Bo mnie rozśmieszyła.
      Np. analiza udręk bohaterki z powodu hipotetycznej pozostałości
      śliny kapitana Securitate na jej dłoni, którą ten przy powitaniu
      ucałował... Podobnie udręk samej Noblistki, która po skończeniu
      studiów przymusowo (sic!) musiała podjąć pracę w fabryce (jako
      tłumaczka)
      . Otóż takie udręki powszechnie obowiązywały
      wszystkich i u nas, a zwały się "nakazami pracy" (po studiach) i
      niektórzy za nich wzdychali jeszcze w wolnej Polsce, gdy nie mogli
      znaleźć pracy
      Ale, to dopiero początek jej udręk. Pierwszą książkę, którą
      wydała w Rumunii ocenzurowano (sic!) :)) To jakiś żart?!
      A gdy ją w rozszerzonej - krytycznej dla reżimu Ceausescu
      wersji wydała w RFN w latach 80. - szykanowano biedaczkę tak, że
      musiała (oficjalnie) wyemigrować do ojczyzny swojego ojca, SS-mana
      .
      Przypomnieć więc warto, co spotkało największy nasz talent
      literacki po wojnie - Marka Hłasko - gdy bąknął coś w wywiadzie dla
      zachodzniej prasy nt. niespełnionych marzeń polskiego robotnika
      . Umarł na wygnaniu - bez prawa powrotu do kraju.
      Natomiast przyszła Noblistka po opluciu Ceausescu wraca do Rumuni,
      jakby nigdy nic, ale... zaczyna być szykanowana. Naprawdę?!
      Otóż reżim Ceausescu był tak obrzydliwy, że zarówno za
      Gierka, jak i Jaruzelskiego na Ceausescu prywatnie pluli nawet
      działacze PZPR... Dlatego Ceausescu tak skończył... Gdy z opisów
      Noblistki można by sądzić, że był on nieporównanie łagodniejszy niż
      np. nas... Może stąd się biorą owe "namioki", na które się skarży,
      że miała być współpracowniczką "securitate"
      .
      Tak czy owak, na mnie stwarza wrażenie pisarki, która świadomie
      próbuje epatować naiwnego czytelnika z Zachodu swymi rzekomo
      tragicznymi przeżyciami. Typu - ślad śliny na dłoni po pocałowaniu
      jej w rękę przez oficera śledczego... Na co szlag mnie trafia, bo
      dobrze pamiętam, że tacy oficerowie w czasach najpodlejszych u nas
      wyrywali paznokcie patriotom. Takim, jak gen. Fieldorf - Nil za
      czasów Różańskiego i prokurator Wolińskiej...
      Wg mnie, znacznie lepiej i prawdziwiej opisują te okrutne
      czasy w tzw. krajach socjalistycznych tacy pisarze jak Adam Bodor
      czy Ismail Kadare ("Pałac snów", "Następca"). Przy nich
      proza Noblistki na ten temat to ersatz. Notabene - ciekawe jest i
      to, że w Polsce nie powstała dotąd dobra książka na ten temat.
      Czyżby chodziło o "poprawność polityczną", która hamuje pisarzy w
      powiedzeniu prawdy o latach do Października 56?
      Swojemu synowi, jako książkę najwierniej oddającą tamte straszne
      czasy poleciłem "Cmentarze" Marka Hłasko
      .
      • dazheng Re: ...śmierć na niby ?! 10.10.09, 05:17
        Byc moze "w Polsce nie powstała dotąd dobra książka na ten temat"
        gduz w Polsce nie bylo i nadal nie ma pisarzy na miare uniwersalna.
        A czy beda zobaczymy, narazie jezyk kundleje a swiadomosc parcieje
        zamknieta w starych konwencjach.
        A na marginesie nigdy nie sadzilem ze Hlasko gdy sie juz wyrwal
        z "ojczyzny" to chcial do niej wrocic.
        • mau_pa Czytajcie Hłaskę ?! 10.10.09, 14:00
          To nie powinno być sprawą sądów, tylko wiedzy, jeśli się lubi
          prozę Hłaski i interesuje autorem.Mówią, że z rozpaczy popełnił
          samobójstwo, a w necie można znaleźć opisy, jak go rolowano obietnicą
          zgody na powrót, gdy się o nią starał w Izraelu.
          Ja - jak i całe moje pokolenie wówczas, kiedy się objawił -
          uwielbialiśmy go. Nie słyszałem, żeby jakiś polski pisarz był tak
          rozchwytywany za życia... Był idolem pokolenia 56. Komuś, kto
          go nie zna radziłbym - na zachętę - zacząć od opowiadania:
          "Amor nie przyszedł dziś wieczorem" :))
          • el_matador9 Re: Czytajcie Hłaskę ?! 10.10.09, 20:13
            Reich-Ranicki nie chciał się wypowiadać na temat werdyktu Akademii
            Szwedzkiej.
            Proza Herty Mueller ma charakter tragifarsy, wszyscy w świecie
            intelektualnym tęsknią
            za wewnętrzną harmonią i ładem społecznym społeczeństwa
            komunistycznego
            tylko jej jednej było żle w komuniżmie i to w tym który był
            najbardziej zdecydowany na gruntowne zmiany społeczne,
            nigdy nie minie nostalgia za socjalizmem Ceausescu z zabarwieniem
            perono-argentyńsko-stalinowskim.
            oj zaśpiewałoby się rumuńską dojnę**coś na kształt rosyjskiego
            romansu miłosnego w geście zakłopotania...
            z zapętlenia heglowskiej dialektyki ducha historii europejskiej
            w rumuńskim Banacie nie należy wyciągać zbyt pochopnych wniosków.
    • walrus1 Przećwiczyłam śmierć 12.10.09, 12:28
      wietny wywiad,
      stosunki w rumuni byly takie jak na powojennym Gornym Slasku,
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka